piątek, 8 sierpnia 2014

Epilog I

Obejrzyjcie też podsumowanie tdb i totga: https://www.youtube.com/watch?v=gW8ssXRrkIA

Rey's POV:

23 maj, 2019 r.
- Wszystko tam w porządku? - z zewnątrz łazienki doszedł do mnie głos Soph.
- Tak. Tak myślę.
- Tak myślisz? Co to znaczy, że tak myślisz? Jest pozytywny czy negatywny? Czy ty w ogóle na niego nasikałaś?
- Tak, ale boję się na niego spojrzeć.
- Jezu pieprzony Chryste!
- Jesteś najgorszą współlokatorką w historii, przysięgam na Boga - mruknęłam, kiedy spłukałam toaletę i poszłam umyć dłonie, kładąc do góry nogami test ciążowy, dzięki czemu na niego nie popatrzę.
To znaczy, tak. Robiłam kilka testów ciążowych podczas ostatnich trzech lat, ale zawsze były one negatywne. Jednak, nie zaczynasz mieć zachcianek na winogrona w środku nocy i nie wymiotujesz rankami, kiedy nie piłeś wcześniejszej nocy alkoholu.
Po tym jak wyszłam z toalety, podałam jej test ciążowy, a Justin spojrzał na niego ponad jej ramieniem.
- Więc? - zapytałam, obgryzając paznokcie, kiedy patrzyłam na ich miny.
- Wygląda na to, że za jakieś dziewięć miesięcy będziecie mieć dookoła biegającego małego Nialla - odpowiedziała Soph i odwróciła patyczek, żeby pokazać mi niebieski plus.
- Kurwa.
Więc tak oto doszło do tego moje życie. Jestem jeden dzień przed ukończeniem studiów i oczywiście musiałam dowiedzieć się, że jestem w ciąży.
Ale zanim zbyt w to wejdziemy, pozwól mi opowiedzieć jak wszyscy się mają.
Dosłownie każdy, z wyjątkiem Amy, Ryana, Soph i Justina przeprowadzili się z powrotem do Anglii.
Jake'a i Maxa za chwilę uderzą w trzy lata bycia razem. Jake gra dla Manchesteru United, a Max wciąż kręci porno, mimo że Jake zakończył to dwa lata temu, ponieważ One Direction powoli zaczynało robić się coraz sławniejsze.
Rok temu Liam i Katherine przeprowadzili się razem do apartamentu w tym samym budynku co Niall. Katherine oficjalnie jest tancerką Jessie J i obecnie jest w trasie, podczas gdy Liam także gra dla Manchesteru United.
Po trzecim roku studiów i po tym jak One Direction skończyli swoją drugą trasę po Ameryce, Zayn przeprowadził się do Londynu, żeby zmienić kierunek i zdobyć stopień ze sztuki. Zeszłego lata, kiedy poleciałam do Londynu, dowiedziałam się, że umawia się z dziewczyną o imieniu Perrie, która jest na kierunku z aktorstwa.
Sean i Jade są teraz od kilku miesięcy zaręczeni i planują pobrać się w lipcu. Sean jest nauczycielem w-fu w prywatnej szkole, a Jade posiada własną naprawdę sławną galerię sztuki w Londynie.
Kaylee i Hannah pobrały się w dniu, kiedy w Anglii zalegalizowano małżeństwa homoseksualne. Nawet najpierw się nie zaręczyły, po prostu wyszły po to. Kaylee posiada prywatne przedszkole, a Hannah właśnie zaczyna z własną linią ubrań.
Jake i Sasha zaręczyli się podczas mojego drugiego roku, ale rok temu zerwali, a teraz wrócili z powrotem do siebie, ale biorą rzeczy wolniej, ponieważ ona zdradziła go na imprezie. Jake jest prawnikiem, a Sasha pracuje z Kaylee.
Louis i Harry są małżeństwem od trzech lat i od roku są rodzicami, ponieważ odnaleźli surogatkę na początku mojego trzeciego roku studiów. Louis oficjalnie jest generalnym dyrektorem bardzo sławnej wytwórni płytowej, a Harry zasadniczo jest jego słodkim ukochanym, zostając w domu z ich jednorocznym dzieckiem Tommy'm. Mają ładny dom dokładnie w sercu Manchesteru.
Amy i Ryan byli w związku oficjalnie cztery lata, kiedy pobrali się pewnej nocy w Vegas. Amy jest dobrze płatną psycholog w Filadelfi, a Ryan jest księgowym w kancelarii adwokackiej.
Podczas naszego trzeciego roku, Soph i Justin kupili na Brooklynie mieszkanie, które jest oddalone pięć minut drogi spacerem od collegu. Mieli dodatkowy pokój, dlatego przeprowadziłam się z nimi. Oboje kończą ze mną jutro studia.
Miesiąc temu Niall i ja obchodziliśmy naszą trzecią rocznicę i uprawialiśmy seks bez zabezpieczenia, więc to pewnie dlatego jestem teraz w ciąży. Jutro dostaję dyplom i planuję przeprowadzić się z Niallem i resztą do Manchesteru.
Mówiąc o Niallu, rok temu skończył studia i dostał ofertę z Manchesteru United, właśnie tak jak Liam i Jake. One Direction rozbiło się w momencie, kiedy Zayn wyjechał do Londynu, a oni wspólnie zgodzili się, że tak będzie lepiej, więc nie ma między nimi napięcia, jeśli się zastanawiasz. Niall kupił także piłkarski klub Derby, ponieważ mógł to zrobić. Nie widziałam go za wiele razy w ciągu ubiegłego roku, ale zazwyczaj odwiedzał mnie na kilka dni dwa razy w miesiącu.
Eddie mieszka w Nowym Jorku ze swoim tatą i jego obecną dziewczyną, więc przynajmniej mogę go widywać. Chodzi do szkoły na Manhattanie, a teraz kończy drugą klasę.
Niall wraz z Jakiem i resztą ma przylecieć jutro na moje rozdanie dyplomów. Boję się jak cholera, żeby powiedzieć mu o tym i nie mam pojęcia jak zareaguje na pomysł, że zostanie tatą w wieku 24 lat.
Po prostu miejmy nadzieję, że nie zerwie ze mną i nie oszaleje, ponieważ wiem, że Niall nie jest taki podekscytowany na pomysł małżeństwa/dzieci/przyszłości.

---------------------------------------

Kolejny dzień był trochę chaotyczny, ponieważ uroczystość zakończenia studiów zaczynała się o 12, a ja odkryłam, że cała moja rodzina też przyjeżdża. I tak, w to wlicza się moja mama i tata.
Oh to będzie zabawne.
Jestem ubrana w czarną spódnicę, czarne czółenka i białą bluzkę, która jest wystarczająco luźna, aby nie pokazać mojego małego brzuszka.
Zauważyłam Nialla i resztę ludzi, którzy przylecieli mnie zobaczyć w kącie dużego ogrodu. Ma kule, ponieważ w tamtym tygodniu podczas meczu przeciwko Chelsea miał wypadek i został zobowiązany, aby siedzieć na ławce do końca następnego miesiąca. Trzy dni temu miał nawet operację kolana, a teraz dosłownie cokolwiek co dotknie jego lewego kolana może zrujnować mu karierę.
Wygląda niesamowicie, właśnie tak jak ostatnim razem, kiedy go widziałam. Ma podniesione włosy i łagodny zarost, a ubrany jest w skórzaną kurtkę, zwykły biały t-shirt i czarne jeansy z conversami.


Odwrócił do mnie głowę, kiedy moja mama wskazała na mnie, gdy do niech podchodziłam. Uśmiechnął się i pochylił głowę w dół, żeby cmoknąć mnie, po czym ja odwróciłam się do mojej rodziny.
Nienawidzę tego, że faktycznie jestem zobowiązana do rozmowy z nimi. Jakby, nie dziękuje.
- Gdzie jest babcia i dziadek? - zapytałam mamę, kiedy zobaczyłam, że rzeczywiście ich tutaj nie ma.
- Um, dziadek jest w szpitalu, a babcia razem z nim.
- Co? Czemu?
- Zeszłej nocy, zanim wsiedli do samolotu miał zawał. Ale wydobrzeje. Nie martw się, skarbie - powiedziała mama, a ja nie wiem co powiedzieć lub jak na to zareagować.
Skończyliśmy, idąc do luksusowej restauracji na Manhattanie, razem z moimi rodzicami, Liamem, Katherine, Chrisem i Chloe, która od roku jest jego żoną. Ich pierwsza rocznica będzie w następnym miesiącu, a oni planują polecieć na tydzień na Hawaje. Zaprosili też mnie i Nialla, ale nie jestem pewna czy naprawdę chcę jechać.
Robię się coraz bardziej zaniepokojona powiedzeniem Niallowi, ponieważ nie mam planu. Nie mam pojęcia jak wszystko wyjdzie, głównie dlatego, że nie chcę mówić mu o tym przy wszystkich.
Mój tata prawdopodobnie zakrztusiłby się jedzeniem i zmarł dokładnie tutaj, więc najlepiej będzie jeśli wstrzymam się aż do końca i pociągnę Nialla do kąta.
Lub może mogłabym powiedzieć mu jutro na meczu Knicks, w którym bierzemy udział.
- Rey?
- Huh? - zapytałam, wyrywając się z własnego, wewnętrznego monologu.
- Chcesz szampana? - zapytał Niall, a kelner strzelił mi zirytowane spojrzenie.
- Um, nie dziękuje.
I mam nadzieję, że to nie wygląda podejrzanie, że odmawiam alkohol o godzinie 22. Rozpięłam jeden z guzików mojej koszuli, ponieważ jest ekstremalnie gorąco.
Niall siedzi obok mnie i odwrócił głowę, żeby powiedzieć coś do Liama, ale jego oczy zatrzymały się na moim dekolcie.
- Co? - zapytałam, krzyżując ramiona.
- Urosły ci cycki?
- Uh.
Kurwa.
- Nie. Mam na sobie biustonosz push-up - skłamałam, a on przygryzł wargę, w końcu pytając Liama o nasz lot powrotny do Londynu.
Temat rozmowy zmienił się na firmę Chrisa, która najwidoczniej odniosła ogromny sukces i pozwoliła im kupić nowy dom w Manchesterze.
Niall zdał sobie sprawę, że nie byłam zbyt rozmowna podczas kolacji, dlatego zapytał mnie czy chcę pójść na spacer, zanim wrócimy do mojego mieszkania, gdzie muszę rozpocząć pakowanie.
Zgodziłam się, ponieważ naprawdę muszę mu teraz powiedzieć. Jeśli tego nie zrobię, on ostatecznie to odkryje (prawdopodobnie gdy niemowlę wyjdzie z mojej pochwy), i zrobi się naprawdę zły, że nie powiedziałam mu wcześniej.
I jestem pewna, że przesadnie reaguję; może podekscytuje się byciem tatą. Może spodoba mu się pomysł małego, krzyczącego, płaczącego, rzygającego i robiącego kupę dziecka, które będzie wyglądało jak nasza kombinacja, biegając po jego mieszkaniu przez kolejne osiemnaście lat.
Jestem w głębokim gównie.
- Nic ci nie jest? - zapytał, zatrzymując się, żeby odwrócić się i na mnie spojrzeć.
- Tak, czemu?
- Cały dzień wydawałaś się naprawdę nieobecna, to wszystko.
- Ja uh-muszę ci coś powiedzieć.
- Ja też tak właściwie. Ale możemy usiąść? Ręce zaczynają mi drętwieć od tych kul.
- Okej.
Znaleźliśmy w parku ławkę nie tak daleką z miejsca gdzie byliśmy i to jest dość relaksujące; słońce właśnie zachodzi, a niebo jest jakby pomarańczowe, i jest ciepło.
- Ty pierwszy - powiedziałam, zanim miałby trochę czasu, żeby otworzyć usta.
- Oh-okej? Tak myślę.
Niall brzmi na naprawdę zdenerwowanego co mnie też denerwuje i wpadam w tryb paniki, ponieważ wygląda całkowicie poważnie, co oznacza, że zaraz powie mi coś czego nie jest pewny jak zareaguję.
- Ostatnie trzy lata, które spędziliśmy razem były najbardziej szczęśliwymi latami w moim życiu, nawet nie żartuję.
Zaśmiał się nerwowo, a ja zmarszczyłam brwi, niepewna do czego z tym zmierza.
- I um. Wiem, że tak naprawdę nie mówiłem ci, że cię kocham-głównie dlatego, że byłem przestraszony, że to spieprzę, no wiesz. Tak jak zawsze to robię. Ale. Robię to. Naprawdę-cię kocham. Pamiętam jak zakochałem się w tobie sześć lat temu, tej nocy na festiwalu, kiedy siedziałaś na moich ramionach. Nadal pamiętam w co byłaś ubrana. Um. Biały top i jeansy i te buty. Następnie zabrałaś mój snapback i złożyłaś go na swoją głowę i uśmiechnęłaś się do mnie w dół. A ja odpowiedziałem ci uśmiechem. Ale potem wyjechałaś i przysięgam na Boga, że te dwa lata były najgorsze w całym moim życiu. Dosłownie nie mogłem-jakby. Kilka miesięcy później doszedłem po tym do siebie. I myślałem, że w końcu zacznę od początku, ale wtedy zobaczyłem cię na tej kanapie i spierdoliłaś mnie, bo dowiedziałem się, że masz chłopaka i byłem tak kurewsko wściekły, ponieważ wiedziałem, że znajdziesz sobie kogoś lepszego.
Patrzę na niego, zaskoczona jego wyznaniem i nie jestem w stanie nic powiedzieć, ponieważ serce bije mi dosłownie w gardle.
- A potem był ten czas, gdy zdałem sobie sprawę. Uh - jego głos jest trochę trzęsący. - Byliśmy na świątecznym obiedzie w domu mojego taty. A ja jedynie o czym mogłem myśleć to to jak pięknie wyglądasz w tej białej sukience. Potem wyszliśmy na papierosa, więc mogłem spojrzeć na te cięcia na twoim nadgarstku i powiedziałem ci, że jesteś zbyt piękna, aby ciąć swoją skórę. A ty powiedziałaś mi, że jestem zbyt piękny, żeby mieć raka płuc. I wtedy już wiedziałem.
Słabo pamiętam jak Niall patrzył na mnie po tym.
- Co wiedziałeś?
- Że pewnego dnia chcę cię poślubić.
Patrzę na niego w szoku i czuję się jakbym miała zacząć płakać, jeśli odpowiem. Ale i tak spróbowałam:
- Ale powiedziałeś-ty powiedziałeś, że małżeństwa są tym gdzie wszystko idzie nie tak.
- Nie kiedy jesteś z właściwą osobą. Tego dnia zdałem sobie sprawę, że jesteś dla mnie właściwą osobą. Ponieważ mimo że jestem wybuchowy, mam problemy z gniewem i jestem totalnie popieprzony, ty wciąż zostajesz. Zostałaś, kiedy powiedziałaś mi, że mnie kochasz, a ja jedynie co zrobiłem to skinąłem głową, zostałaś, kiedy odepchnąłem cię i zostałaś też, kiedy naprawdę cię potrzebowałem, mimo że nigdy tego nie przyznałem. Ale mówię to teraz.
Wstrzymałam oddech, ponieważ Niall dosłownie wstał, a następnie uklęknął na jedno kolano, szukając czegoś w środku kieszeni jego kurtki.
Położyłam dłoń na ustach, ponieważ wiem, że mogłabym wybuchnąć płaczem.
- Wiem, że na ciebie nie zasługuję, ale możemy sprawić, że to zadziałała, a ja zrobię wszystko co w mojej mocy, aby cię uszczęśliwić, ponieważ to jest to co ty robiłaś dla mnie przez ostatnie kilka lat, mimo że nie dostawałaś nic w zamian.
Wyciągnął małe, czarne pudełeczko i otworzył je, odsłaniając pierścionek z kwadratowym diamentem.
- Więc czy ty...
- Kurwa, tak - powiedziałam, nawet nie czekając, aż będzie kontynuował.
Niall wypuścił z siebie westchnienie ulgi, kiedy wyjął pierścionek i wsunął go na mój palec gdzie jest też pierścionek obietnicy w kształcie serca. Dał mi tą biżuterię, dokładnie zanim poleciał do Londynu po tym jak skończył uniwersytet.
Wstałam, a on zrobił to samo, tracąc równowagę, ale jednak udało mu się mnie przytulić. Owinął ręce wokół mojej talii, podnosząc mnie do góry, aby mnie pocałować.
- Płaczesz? - zapytał po tym jak mnie odstawił.
- Twoje oczy też są szkliste! - zaprotestowałam, a on uśmiechnął się, potrząsając głową.
Potem zaczęliśmy się całować i nie odsunęliśmy się od siebie przez dobrą minutę, aż Niall musiał z powrotem usiąść, ponieważ boli go kolano.
- O mój Boże, ukląkłeś na lewe kolano! - powiedziałam, a on podwinął spodnie, żeby odsłonić długi, ciemnoczerwony pasek pozostały z operacji. Nie krwawi.
- Boli jak cholera, ale było tego warte - uśmiechnął się. - Więc co chciałaś mi powiedzieć?
No to jedziemy.
- Um. Okej. Proszę nie wpadnij w szał.
- Zdradziłaś mnie?
Jego twarz spoważniała.
- Co? Nie! Ja-ja jestem w ciąży.
Niall patrzył na mnie przez chwilę.
- Ha-co? - spytał, a dokładnie po tym ja wiem, że on jest bliski zwariowania. - Czy to jest spóźniony kawał primaarpilisowy?
- Nie, Niall. Jestem poważna. Jestem w ciąży.
Nic po tym nie powiedział, po prostu wstał i odszedł ze swoimi kulami.
Droga powrotna do mojego mieszkania była pełna napięcia, a ja byłam na skraju płaczu, ponieważ Niall wydawał się przez to taki zawiedziony. Nawet nie fatygował się, żeby spojrzeć mi w oczy, tylko patrzył się prosto przed siebie.
A ja jestem na siebie zła, ponieważ nawet nie mogę być szczęśliwa przez fakt, że teraz się zaręczyliśmy.
Kiedy dotarliśmy do mieszkania, poszłam ukryć się w moim pokoju, więc Justin i Soph nie zobaczą pierścionka. Niall także poszedł i oparł swoje kule o ścianę, po czym usiadł na łóżku.
Żułam moją górną wargę, kiedy patrzyłam na niego jak głęboko o czymś myśli, jakby chciał coś powiedzieć, ale nie wiedział jak to zrobić.
- Niall.
Spojrzał na mnie do góry.
- Chcę nazwać je Noah.
- Co?
- Dziecko. Dziewczynkę lub chłopczyka, po prostu chcę nazwać je Noah.
Jestem zszokowana i odjęło mi mowę.
- Więc- ty nie-ty nie nienawidzisz mnie za to, że zaszłam w ciążę?
Niall strzelił mi zakłopotanie spojrzenie.
- Czemu miałbym?
- Ponieważ dosłownie odszedłeś po tym jak ci powiedziałam! - wykrzyknęłam.
- Byłem po prostu-wciąż jestem trochę zaskoczony i, nie wiem. Ale zdecydowanie nie nienawidzę cię. To znaczy, naprawdę nie sądzę, że miałbym coś przeciwko, żeby mieć uroczego małego mnie lub ciebie - uśmiechnął się.
- Naprawdę?
Skinął głową i przysunął mnie bliżej za moje biodra. Przygryzł swoją wargę i spojrzał na mnie do góry, kiedy wślizgnął dłoń pod moją koszulę, dotykając mojego brzucha.
- Tam jest nasze dziecko.
A jego głos był taki uroczy, że nie mogłam nic poradzić, ale popchnęłam go plecami na łóżko i upadłam na kolana.
Później tej nocy, kiedy Niall przytulał mnie na łyżeczki, wyszeptał 'kocham cię tak mocno, księżniczko', prawdopodobnie myśląc, że śpię.
Uśmiechnęłam się tylko.
----------------------------------

Pierwszą osoba jakiej powiedziałam był Jake. Wysłałam mu wiadomość tak szybko jak wstałam, ponieważ właśnie spadło na mnie to co wydarzyło się ostatniej nocy.
Rey: Więc Niall mi się oświadczył, a ja jestem w ciąży [zdjęcie]
Dołączyłam zdjęcie mojej prawej dłoni, a następnie po prostu czekałam na jego odpowiedź. Zadzwonił do mnie dosłownie dziesięć sekund później, prawdopodobnie dlatego, że w Anglii jest koło 15, a on nie ma nic lepszego do roboty niż siedzenie na swoim telefonie lub oglądania Netfixa.
- Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak suko! Taaaak! - było jedyną rzeczą jaką słyszałam przez całe trzy minuty.
Usłyszałam jak Niall jęczy i przekręca się plecami do mnie, więc będzie mógł dalej spać.
- Jak to zrobił? O mój Boże! Czekaj. MAX!
Usłyszałam szmer, głosy, a następnie powiedziano mi, że jestem na głośnomówiącym.
- Okej. Opowiadaj.
- Cóż, siedzieliśmy na ławce, a on jakby powiedział mi te naprawdę urocze rzeczy, a potem klęknął na jedno kolano i oświadczył mi się! - powiedziałam, a Jake pisnął, prawdopodobnie uderzając przy tym Maxa.
- Jezu - narzekał Niall i położył na głowę poduszkę.
- Więc, kiedy się pobieracie? - zapytał Max.
- Uh, jeszcze nie wiem? Bo...
- Wiedziałem! Nie mówiłem? Trzy lata temu na tej imprezie? Nie mówiłem wam?
- Cóż tak właściwie powiedziałeś, że zrobimy atrakcyjne dzieci, nie że...
- To też zobaczymy! O mój Boże, jestem tak kurewsko podekscytowanyyy! Max, idź otwórz tę butelkę wódki.
- Wczoraj ją wypiłeś.
- Dobra, w takim razie tę butelkę tequili.
Jake i ja rozmawialiśmy jeszcze przez dziesięć minut, a po tym jak obiecałam mu, że będzie mógł ze mną pójść do lekarza, żeby dowiedzieć się płci dziecka, rozłączył się.
Powiedzieliśmy Justinowi i Soph podczas śniadania, a oni oszaleli, właśnie tak jak spodziewaliśmy się.
- Więc czekaj, teraz się pobieracie? O mój Boże! - powiedziała Soph, a ja wzruszyłam ramionami, uśmiechając się.
Potem spędziliśmy trzy godziny na kanapie, oglądając kablówkę i jedząc chińszczyznę na wynos jako drugie śniadanie, ponieważ nagle miałam na to ochotę. Koło 15 zaczęłam pakować się, ponieważ mamy lot do Londynu dwie godziny po meczu Knickersów.
- Możesz się pośpieszyć? - zapytał Niall, stojąc we framudze drzwi, kiedy patrzył jak staram się dobrać top współgrający do moich jeansów i butów.


- Nie mogę wybrać, który z nich ubrać!
- Czemu nie? Oba dobrze wyglądają.
- Ponieważ ten jest naprawdę obcisły, a ten pokazuje mój brzuch, a ja wygląda teraz grubo, ponieważ wystaje mi brzuszek! - naskarżyłam się i odwróciłam się od niego.
- Poważnie? Jesteś w ciąży, nie jesteś gruba. A nawet jeśli byłabyś gruba to kogo by to obchodziło? Po prostu wybierz jeden lub inaczej przegapię pierwszą kwartę i stracę moje gówno.
Westchnęłam, ostatecznie przeciągając przez głowę czarny crop top z długimi rękawami oraz wkładając drugi do jednej z moich dużych walizek.
- Moja mama zdecydowanie skomentuje mój brzuch - powiedziałam mu, a on przewrócił oczami, biorąc moje walizki oraz torbę na ramię.
- Niall, musisz używać swoich kul. Mogę zanieść własne torby.
- Tak długo jak wewnątrz siebie masz człowieka, nie będziesz dźwigać ani jednego kilograma.
- Oh, więc będziesz jednym z tych ojców - powiedziałam i zaśmiałam się, kiedy Niall pokuśtykał z pokoju, ciągnąc za sobą dwie walizki.
Zaniosłam na dół jego kule i resztę bagażu z pomocą Justina. Po tym jak wypełniliśmy naszymi rzeczami wypożyczony samochód, przytuliłam zarówno Soph jak i Justina, po czym wsiadłam na siedzenie kierowcy.
Zawiozłam nas na Madison Square Garden, gdzie spotkaliśmy moich rodziców i brata, Chloe, Liama oraz Katherine.
Mogę zobaczyć jak moja mama podejrzliwie mierzy wzrokiem mój odkryty brzuch, ale nic nie mówi.
Gdy staliśmy w kolejce do wejścia, Niall pochylił się, żeby wyszeptać mi do ucha:
- Jeśli powie coś niegrzecznego, uderzę ją.
- Nie krępuj się - roześmiałam się, a on skinął z uśmiechem głową.
Mamy siedzenia na parkiecie, dzięki temu, że Niall i Liam znają właściciela MSG, ponieważ rok temu wyprzedali tu wszystkie bilety na swój koncert.
Mogę zobaczyć kilku mężczyzn z kamerami dokładnie po drugiej stronie, robią nam zdjęcia, a ja czuję się przez to trochę skrępowana. Także, staram się trzymać dłonie w kieszeniach lub pomiędzy nogami, więc nikt nie wychwyci faktu, że jestem zaręczona.
Czekam na odpowiedni moment, aby im powiedzieć. I to jest w tym samym czasie trochę ekscytujące ale i przerażające.
- Wszystko w porządku, kochanie? - zapytał Niall w połowie występu cheerleaderek.
- Tak - powiedziałam, kiwając głową.
- Chcesz coś? Idę kupić jakieś jedzenie - powiedział po pierwszej kwarcie.
- Uh, wodę.
Zmarszczył brwi, ale wstał i odszedł. Najwidoczniej jego kolano polepszyło się i już więcej nie musi chodzić o kulach.
Spojrzałam z zaciekawieniem na moją mamę, kiedy usiadła na miejscu Nialla, pomiędzy mną a Liamem.
- Jak się masz? - zapytała, a ja dokładnie po tym wiedziałam, że ona chce zapytać o coś co prawdopodobnie trapi ją przez dłuższy już moment.
- Jest uh, w porządku? A ty?
- Tylko chciałam powiedzieć, że jestem z ciebie taka dumna, że skończyłaś uniwersytet z tak wysokimi ocenami i dostałaś dyplom z literatury.
- Dzięki?
Wiem, że powinnam uniewinnić ją z powodu wątpliwości.
- Więc nie ma problemu z przybraniem trochę na wadze, ponieważ stres i to wszystko - dodała.
Whoop.
No to jest.
- Nie przybrałam na wadze - powiedziałam jej, a ona rzeczywiście szturchnęła mój brzuch.
Pacnęłam jej dłoń, a ona sapnęła, chwytając mój prawy nadgarstek, żeby podnieść go do oczu.
- Czy to... - zaczął Liam, ponieważ najwidoczniej słuchał całej tej rzeczy.
- O MÓJ BOŻE! - krzyknęła mama, a kilku ludzi odwróciło się do nas. - O mój Boże! Jesteś zaręczona! O mój Boże!
Tata wstał ze swojego miejsca obok mojego brata i podszedł zbadać sytuację.
- Jesteś zaręczona? Z Niallem?
- Z kim innym? - spytałam sarkastycznie.
- To takie cudowne! O mój Boże! - wtrąciła się Katherine i podeszła mnie przytulić. Liam i Chloe też to zrobili.
- To jest takie-moje dziecko - powiedziała podekscytowana mama i chwyciła ramion taty.
- Więc, zgaduję, że to jest dobry czas, aby dać wam znać, że także jestem w ciąży - powiedziałam im, a moja mama wypuściła z siebie nieludzki pisk.
- BĘDĘ BABCIĄ! O MÓJ BOŻE! O MÓJ BOŻE!
- Muszę porozmawiać z Niallem - powiedział tata, a Katherine wpadła w szał.
Każdy zaczął gadać na raz, zadając mi pytania i gratulując mi.
- Więc przyniosłem ci też popcorn, ponieważ... - powiedział Niall, pojawiając się.
Wszyscy przestali rozmawiać i po prostu się na niego gapili.
Niall patrzył na nich, a potem spojrzał na mnie.
- Powiedziałaś im, racja?
W odpowiedzi mogłam jedynie skinąć głową.
-------------------------------

Tydzień po tym jak przeprowadziłam się z Niallem do jego penthouse'u w Manchesterze, poszliśmy do lekarza w towarzystwie Jake'a, który filmuje wszystko i nie może przestać gadać.
- Jesteś bardziej podekscytowany niż ja - powiedziałam, śmiejąc się po tym jak zostaliśmy wezwani.
Doktor Montgomery poleciła mi położyć się na łóżku i podciągnąć koszulkę do biustonosza. Zrobiłam jak powiedziała, a ona następnie rozsmarowała jakiś zimny balsam na moim brzuchu.
Jake ma problemy z oddychaniem, a Niall wygląda na naprawdę zdenerwowanego.
- Zanim dowiemy się kto to jest, kogo chciałbyś mieć? - zapytałam go, kiedy lekarka zaczęła swoją pracę.
- Nie wiem. Chłopca? Tak myślę - powiedział. - A ty?
- Tak samo. Ale nie przeszkadzałaby mi też dziewczynka.
- Dziecko wydaje się zdrowe, ale jest dość małe, dlatego ledwo go widzicie.
- Cóż po miesiącu... - zaczęłam, ale ona przerwała mi.
- Jest pani prawie w czwartym miesiącu ciąży, pani Parker.
- Co?! Ale co-jak.
- Nie uprawialiśmy seksu w twoje urodziny? - zapytał Niall, a moje oczy rozszerzyły się.
Przypomniałam sobie, że faktycznie robiliśmy to po przyjściu z klubu, a potem następnego ranka zwymiotowałam z powodu zbyt dużej ilości alkoholu w organizmie, więc to dlatego prawdopodobnie tabletka nie zadziałała.
- Więc wszystko będzie dobrze, racja? - spytał Niall.
- Tak - odpowiedziała, po czym spojrzała na mnie.
- Chcielibyście poznać płeć dziecka?
- Czuję się jakbym miał zemdleć - powiedział Jake, siadając.
- Jasne - odpowiedziałam, a ona spojrzała na ekran.
- To będzie chłopiec - uśmiechnęła się.

---------------------------------

6 wrzesień, 2019 r.
- Niall - wymamrotałam, przewracając się z boku na plecy.
- Hm?
- Chcę truskawki.
- Teraz? - jęknął.
- Tak.
- Jest dosłownie północ, a ja mam jutro mecz.
- A ja jestem dosłownie głodna - powiedziałam, a on jęknął.
- Dobra. Sama je sobie kupię - mruknęłam i wyszłam z łóżka, kładąc dłonie na brzuchu.
Od siedmiu miesięcy jestem w ciąży, a jeśli Niall myśli, że fakt, że on nie wstanie, zatrzyma mnie od kupienia jedzenia, które chcę, jest w całkowitym błędzie.
Jestem w stanie pójść na koniec ulicy do spożywczaka i kupić sobie kilo truskawek.
- Czekaj, kochanie. Zrobię to - westchnął. - Pójdę.
- Naprawdę? - zapytałam, uśmiechając się, mimo że wiedziałam, że Niall skończy, idąc.
- Tak.
Wyszedł z łóżka i poszedł ubrać na dresy koszulkę, po czym wskoczył w vansy i chwycił swój portfel z góry szafy.
- Zaraz wrócę.
Uśmiechnęłam się do niego i ponownie położyłam się, kiedy usłyszałam jak zamyka przednie drzwi.
Ale potem zrobiłam się zaniepokojona i wstałam, podchodząc do dużego lustra w kącie pokoju i włączyłam światło. Stanęłam przed nim bokiem, kiedy przebiegałam dłońmi przez mój widoczny brzuch.
Nienawidzę sposobu w jaki on jest duży i jestem ekstremalnie przestraszona, że zrobią mi się rozstępy. Poczułam ruchy dziecka i westchnęłam, wiedząc, że kiedy Noah wyjdzie to wrócę do normalności. Ale wciąż, Niall i ja nie uprawialiśmy seksu od jakiś dwóch tygodni i to jest najdłuższy czas jaki kiedykolwiek wytrwaliśmy bez dotykania siebie nawzajem.
Wydęłam wargi i poczułam w oczach łzy, prawdopodobnie dlatego, że jestem ponad emocjami w czasie ciąży, ale nadal. Poszłam do ubikacji i stanęłam na wagę.
54,5
Moje oczy rozszerzyły się, ponieważ odkąd zaszłam w ciążę zyskałam dosłownie pięć kilogramów.
Po tym jak zgasiłam światła, pożyłam się na łóżku i gapiłam się na sufit.
Może już więcej nie podobam się Niallowi, bo jestem gruba i ledwo mogę się poruszać.
Dziesięć minut później usłyszałam jak przyszedł i wszedł do kuchni, a następnie do naszej sypialni.
- Co się stało? - zapytał, kiedy zobaczył mnie zawiniętą w kłębek na mojej stronie łóżka.
- Nic.
- Kłamca.
Wspiął się nade mnie na kolana na łóżko i usiadł dokładnie przede mną, kładąc pomiędzy nami miskę truskawek.
- Proszę.
- Już nie jestem głodna - mruknęłam, a on zmarszczył brwi.
- Co? Żartujesz? Czemu?
- Bo jestem gruba i to dlatego nawet nie chcesz się do mnie zbliżyć - powiedziałam, a jego brwi podskoczyły do góry, a twarz zmartwiła się.
- O czym ty do kurwy mówisz?
- Ważyłam się i jestem pięć kilogramów cięższa.
- Tak, ponieważ nasze dziecko waży jakieś trzy kilo z nich?
- W takim razie czemu nie dotykałeś mnie od jakiś dwóch tygodni? Bo jestem gruba, to dlatego.
Niall przewrócił oczami i położył dłoń na moim biodrze.
- Bo nie chcę skrzywdzić dziecka. Nie masz pojęcia ile razy sam musiałem się masturbować w ciągu tych ostatnich dwóch tygodni.
- Naprawdę? Więc cię nie obrzydzam?
- Oczywiście, że nie - powiedział i położył miskę na szafce nocnej, dzięki czemu mógł położyć się obok mnie. Rozprostował ramię, dlatego mogłam położyć głowę na jego piersi.
- Nie mogę się doczekać, żeby mieć to dziecko - powiedział mi, a ja uśmiechnęłam się. Zawsze kocham, kiedy to mówi.
- Czemu? - zapytałam i wzięłam z nakastlika miskę, kładąc ją na czubku mojego brzucha.
Niall zaśmiał się ze mnie, kiedy jadłam.
- Więc będę mógł z nim robić męskie rzeczy. Mogę nauczyć go jeździć na desce lub grać w nogę, a kiedy będzie wystarczająco dorosły będziemy mogli rozmawiać o gorących dziewczynach w jego klasie. Lub gorących chłopakach w jego klasie. Lub oboma, kto wie.
Uśmiechnęłam się, gdy wypełniłam truskawkami usta.
- I nigdy nie porównam go do innego dziecka lub nie powiem mu, że mógłby być lepszy, bo to gówno rani. A jeśli będzie chciał przed osiemnastką tatuaże lub kolczyki to pozwolę mu.
Położyłam pustą miskę z powrotem na szafce nocnej i podciągnęłam do ramion koc.
- Będziesz świetnym tatą.
Niall położył dłoń na moim brzuchu, głaszcząc go.
- Postaram się.
---------------------------------

17 listopad, 2019 r.
Noah James Horan przyszedł na świat 17 listopada o godzinie 23. Jake i Niall byli ze mną w sali porodowej (nie mam pojęcia jak Jakowi udało się tutaj wkraść, ale jedynie co wiem to, że wciąż krzyczał 'przyj!')
Noah ma jasnobrązowe włosy i głęboko niebieskie oczy i jest tak uroczy, że chcę trzymać go już zawsze.
Waży dokładnie trzy kilogramy i dostał od pielęgniarki dziesięć na dziesięć punktów.
- Więc kto będzie rodzicami chrzestnymi? - zapytał mnie Niall później tej nocy, kiedy Noah spał w moich ramionach i byliśmy jedynymi osobami w pokoju.
- Myślałam o Louisie i Harrym? Bo są jedyną poślubioną parą jaką znamy i mają teraz dziecko.
- I są bogaci jak cholera - dodał Niall, zgadzając się.
Przewróciłam oczami i spojrzałam w dół na Noaha.
- Myślisz, że będziemy dobrymi rodzicami? - zapytał i usiadł obok mnie, rozciągając nogi, dzięki czemu mogliśmy się przytulić.
- Mam nadzieję.
Wróciliśmy do domu pięć dni później. Już mamy dla niego dziecięcy pokoik w dodatkowej sypialni. Zapytaliśmy Louisa i Harrego czy chcieliby być rodzicami chrzestnymi, a Harry oczywiście zgodził się bez wahania. A Louis oczywiście też powiedział tak, ponieważ jeśli Harry czegoś chce, Harry to dostanie.
Położyłam Noaha w jego łóżeczku i odwróciłam się twarzą do Nialla, który od razu przyciągnął mnie do siebie za moja talię, więc mógł mnie pocałować.
- Nie mogę uwierzyć, że mamy dziecko - powiedział w moje usta i uśmiechnął się, po czym podniósł mnie, dzięki czemu mógł zanieść mnie do naszej sypialni i rzucić mnie na łóżko.
- Zaczekaj, prezerwatywa - powiedziałam mu, gdy oboje byliśmy nadzy, a on był nade mną.
- Eh, pieprzyć to. Wyjdę z ciebie i dojdę w twoim gardle.
- W takim razie okej.
-----------------------------

20 grudzień 2019 r.
- Najwidoczniej to 'pieprzyć to' Nialla było jak do tej pory najgorszym pomysłem, ponieważ miesiąc później po tym jak zemdlałam na sesji zdjęciowej, znalazłam się w gabinecie lekarskim.
- Zemdlałaś, ponieważ byłaś odwodniona, a na planie było zbyt gorąco.
- Więc wszystko jest w porządku? - zapytałam, kiedy ona przeglądała moje papiery.
- Oh, i jesteś także w czwartym tygodniu ciąży.
Znowu zemdlałam.
Nie mam pojęcia jak tym razem zareaguje Niall, ponieważ dzisiaj wieczorem wraca do domu z meczu przeciwko Realowi Madryt. Zrobiłam dla niego kurczak alfredo, jego ulubione danie, i nakryłam stół w kuchni.
Pobawiłam się chwilę z Noahem, po czym nakarmiłam go, a dokładnie po tym jak włożyłam go do łóżeczka, aby poszedł spać, usłyszałam otwieranie przednich drzwi.
- Kochanie, jestem w domu! - krzyknął Niall, a ja uśmiechnęłam się, wychodząc z dziecięcego pokoiku, żeby pójść i powitać go przy drzwiach, kiedy rzucił swoją walizkę.
Ujął moją twarz i zaczął całować mnie, aż byłam bez oddechu, więc musiałam się odsunąć.
- Czuję makaron? - zapytał z szerokim uśmiechem, a ja skinęłam głową.
- Zrobiłam twój ulubiony.
- Co to za okazja?
- Wróciłeś. Fakt, że pobieramy się za miesiąc i, że nasze dziecko jest naprawdę urocze.
- Pójdę się rozebrać, a potem do ciebie dołączę, okej?
- Jasne, kochanie.
Niall złożył pocałunek na mojej skroni, po czym poszedł do naszej sypialni. Sprawdził Noah, a następnie usiadł przy stole, ubrany tylko w parę dresów.
- Nadal zostało nam jakieś wino? - zapytał, a ja skinęłam głową, wskazując na szafkę.
Wziął butelkę czerwonego wina i otworzył ją, po czym znowu usiadł, nalewając go do kieliszka.
- Chcesz? - zapytał i zaczął wkładać makaron do ust.
- Nie, dziękuję.
- Dlaczego nie? - zmarszczył brwi, a ja przełknęłam ślinę, ponieważ tutaj ruszamy.
- Bo nie mogę pić.
- Czemu nie możesz pić? Jedynym wyjątkiem jest kiedy jesteś w cią...
Zatrzymał się, a ja patrzyłam jak jego oczy komicznie się rozszerzają, a dłoń zatrzymuje się w połowie drogi do ust.
- Nic nie powiesz? - zapytałam, lekko się denerwując.
Przygryzł wargę, po czym prawidłowo przełknął jedzenie.
- Będziemy potrzebowali większego domu.

24 maj, 2020 r.
Więc sześć miesięcy później oficjalnie przeprowadziliśmy się do dużego domu dokładnie naprzeciw Louisa i Harrego, ponieważ mężczyzna który wcześniej tu mieszkał, wyprowadził się.
Dom ma cztery sypialnie, pięć łazienek, salon, kuchnie, duży ogród, basen i ma dwa piętra.
Dziecko urodzi się za około dwa miesiące, a ja raz na jakiś czas zaczynam mieć naprawdę złe skurcze.
Kiedy powiedzieliśmy Jake'owi, zaczął krzyczeć i skakać po całym miejscu, płacząc jakby to było jego własne dziecko. Moja mama przyjęła to w taki sam sposób.
- Powinniśmy jutro iść do lekarza - powiedział Niall, tej nocy, kiedy przytulał mnie na łyżeczki w naszej sypialni.
- Czemu?
- Wiem, powiedziałem, że chciałbym, żeby to była niespodzianka, ale naprawdę chcę wiedzieć czy to jest dziewczynka czy chłopczyk.
- Okej - zgodziłam się, mając nadzieję, że tym razem to będzie dziewczynka.

----------------------------------

Niall trzymał moją dłoń, kiedy doktor Montgomery robiła usg.
- O nie - było wszystkim co powiedziała, kiedy spojrzała na ekran.
- Co? - Niall i ja zapytaliśmy na raz, patrząc na nią ze zmartwieniem.
- Czy z dzieckiem wszystko dobrze?
- Tak. Ma się dobrze.
- Więc to dziewczynka?! - wykrzyknęłam, a lekarka skinęła głową.
- Jednak na usg wykrywam dwa bicia serca.
- Słucham? - Niall zaśmiał się nerwowo.
- Będziecie mieć bliźnięta. Tak jakby.
- Czy to jest żart?
- Nie, panie Horan, nie jest. Ale wygląda na to, że dzieci mają dwie różne terminy porodu, ponieważ jedno z nich jest dużo bardziej rozwinięte niż to drugie. Chcecie poznać płeć drugiego dziecka?
- Nie, jest dobrze - powiedział Niall.
- Więc kiedy jest termin urodzenia drugiego dziecka?
- Pierwsze urodzi się 22 lipca, a drugie trzy miesiące później.
- Czy to w ogóle jest możliwe?
- Tak, pani Horan, jest. To oznacza, że jedno z dzieci zostało poczęte, kiedy drugie już było w łonie.
- Cóż, kurwa.

--------------------------------------

22 lipiec 2020 r. godzina 23
Leżę w łóżku w sali porodowej, czekając aż moje bolesne skurcze będą coraz częstsze.
Bolą jak cholera, a te dziesięć osób w pokoju, powodujące wiele hałasu, nie pomagają mi.
- Kurwa! - jęknęłam, kiedy jeden ze skurczy był naprawdę bolesny. - Wszyscy zamknąć się kurwa!
Pomieszczenie zamilkło.
- Niech ktoś zawoła położną, myślę, że będę-kurwa!
- Będzie rodzić dziecko! BĘDZIE RODZIĆ DZIECKO!!! - krzyknęła moja mama, trzymając na rękach Noah, który nie ma pojęcia co się dzieje.
- Myślę, że to odpowiedni czas, żeby powiedzieć wam, że będziemy mieć bliźnięta - powiedziałam, kiedy weszła lekarka z idącymi za nią dwoma pielęgniarkami.
- COOO?!
Ale potem musieli wyjść z sali, z wyjątkiem Nialla i Katherine, która faktycznie też chciała być świadkiem „cudu narodzin”.
- Więc jak ją nazwiemy? - zapytał Niall, kiedy trzymał w rękach małą dziewczynkę.
- Może Nicole? - powiedziałam.
- Myślałem o Jade - przyznał Niall, a ja uśmiechnęłam się.
- W takim razie Nicole Jade Horan - powiedziałam, a Niall skinął głową.
Ma blond włosy i niebieskie oczy, a my zgodziliśmy się, żeby Jake i Max (którzy teraz są zaręczeni) byli jej rodzicami chrzestnymi.
- Jak to możliwe, że ona ma blond włosy, jeśli oboje jesteśmy brunetami? - zapytałam lekarki, kiedy dwa dni później Niall i ja już byliśmy gotowi, żeby iść do domu.
- Mogła odziedziczyć blond włosy po dziadkach. Możliwe jest, aby niektóre cechy pominęły pokolenie - wyjaśniła lekarka, a potem przypomniała mi, żebym wróciła za cztery tygodnie, więc będę mogła urodzić nasze trzecie dziecko.
To jest kurewsko szalone, że po czterech lata bycia razem mamy troje dzieci.
- Jesteśmy jak fabryka dzieci - powiedział Niall, miesiąc później w sali porodowej, kiedy trzymał moją dłoń.
- Mnie to mówisz. Myślę, że od teraz powinniśmy zacząć używać prezerwatyw - powiedziałam mu, a on zgodził się ze śmiechem.
- Dobrze, pani Horan, teraz powinna pani przeć - powiedziała położna, a ja zrobiłam jak powiedziała i wkrótce po tym usłyszałam płacz pochodzący spomiędzy moich nóg.
- To chłopczyk! O mój Boże, to chłopczyk! - powiedział Niall, a lekarka dała mu przeciąć pępowinę, po czym umyli go i owinęli go w niebieski kocyk.
Potem podali mi go, a my zaczęliśmy myśleć o imionach. Niallowi spodobało się Dylan, a mi Ryan, dlatego nazwaliśmy go Ryan Dylan Horan. Jest do mnie bardzo podobny, ponieważ ma brązowe włosy i dopasowane oczy. Później postanowiliśmy, że Sean i Jade będą rodzicami chrzestnymi, ponieważ Jake i Sasha byli świadkami na naszym ślubie.

12 sierpień, 2021 r.
Noah zaczął chodzić miesiąc po narodzinach Ryana, a jego pierwszym słowem było 'tatta'. Oczywiście Niall oszalał i zaczął filmować go jak w kółko i w kółko powtarza to słowo.
Pierwszym słowem Nikki było 'mamusia'. Wypowiedziała je, kiedy miała osiem miesięcy, a zaczęła chodzić miesiąc później. Teraz Niall i ja (tak jakby) jesteśmy w konkursie, żeby zobaczyć jakie z tych dwóch słów jako pierwsze wypowie Ryan.
Kiedy to się stało, wszyscy byliśmy na wielkim łóżku w naszej sypialni, oglądając Królewnę Śnieżkę i Siedmiu Krasnoludków, co jest ulubionym filmem Nikki.
Pokazywałam Noahowi zdjęcia na moim telefonie z czasów, kiedy był dwumiesięcznym dzieckiem, a Nikki oglądała film, siedząc na plecach Nialla, który leży na brzuchu.
Ryan obecnie też jest na swoim brzuchu, ponieważ najwidoczniej ma zwyczaj kopiować wszystko co robi Niall, mimo że jest bardziej jak ja; niezdarny i nieśmiały. To zabawne widzieć go jak ssie pustą butelkę.
- Ryan, kochanie, chcesz, żeby mamusia przyniosła ci więcej mleka? - zapytałam go, ale wiem, że prawdopodobnie nie odpowie.
- TAAAK! - powiedział, a ja i Niall gapiliśmy się na niego w szoku.
- O mój Boże - powiedziałam, wybuchając histerycznym śmiechem, do którego potem dołączył Niall.
- To jest to, już nigdy nie pozwolimy Jakowi opiekować się nimi.
Tej nocy, kiedy leżeliśmy w łóżku, nie mogłam nic poradzić, ale myślałam o tym jakie niewiarygodne mam szczęście, że mam Nialla i taką piękną rodzinę. Dziesięć lat temu nigdy nawet bym nie wyobraziła sobie, że zajdę tak daleko.
- O czym myślisz? - zapytał Niall i przysunął się na łóżku bliżej mnie.
- O rzeczach.
- Jakich rzeczach?
- O tym jak świetne jest teraz moje życie.
- Mhm - mruknął w zgodzie i cmoknął moje usta.
- Jednak martwię się, bo za około trzynaście lat oni będą nastolatkami i będą humorzaści, a ja nie wiem jak sobie z tym poradzę.
- Będzie dobrze, tak?
- Tak.
- A my też byliśmy kiedyś nastolatkami, więc będziemy wiedzieli co robić.
- Lub czego nie robić.
- Dokładnie. A teraz idź spać, bo za około trzy godziny nas obudzą.
Zamknęłam oczy.
- Dobranoc, kocham cię - powiedziałam, a Niall przyciągnął mnie do siebie bliżej.
- Kocham cię bardziej, księżniczko.

[1] Tam gdzie Ryan mówi 'TAAAK' tak naprawdę nie mówi 'YEEES', ale 'YAAAS' to właśnie tak Jake zawsze mówi "YAAAAS BITCH" ale trochę nie ma jak tego przetłumaczyć na polski.

---------------------------------
Nie zapominajcie, że wciąż mamy przed sobą jeszcze jeden epilog :)
Autorka tdb i totga pisze nowe ff o reyall (nie łączące się z tymi wymienionymi przed chwilą). Link do tłumaczenia: www.baby-im-a-sinner-pl.blogspot.com Wszystko pisze we wstępie. Mam nadzieję, że będziecie też tam :)


------------------------------
Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych 
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

217 komentarzy:

  1. Moja reakcja bezcenna, kocham Cię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak strasznie płacze

      Usuń
  2. Jeju płacze że się kończy :((( trzecia ( ?) :3 kocham to xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Płacze. Jezus Maria, to nie może być koniec :'(

    OdpowiedzUsuń
  4. ZAPLACE AUTORCE TYLKO NIECH ZACZNIE PISAC 3 CZESC!! <3
    Tak bardzo kocham to ff.
    Tak bardzo kocham Reyall.
    A teraz w dodatku tak bardzo kocham ich małe dzieci, matko.
    Spodziewałam się ślubu, ale NIE dzieci. <3
    I mój kochany Jake <3 hahaha 'suko' wygrywa wszystko!!! <3
    NIE DOŻYJE KOLEJNEGO EPILOGU.
    /@ILOVEMUSIC141

    OdpowiedzUsuń
  5. 'YAAAAS' Ryana wygrało wszystko <3 XD

    OdpowiedzUsuń
  6. o mój boże ile emocji dowehnfdoi nie mogę doczekać się 2 części epilogu

    OdpowiedzUsuń
  7. TO JESY CUDOWNE, JAK CZYTAŁAM TDB NIGDY BYM NIE POMYŚLAŁ DO TERAZ, ŻE NIALL SIĘ OŚWIADCZY BĘDĄ MIELI DZIECI , AH PIĘKNE JEST TO ZAKOŃCZENIA, ALE SZKODA ŻE JUŻ SIĘ KOŃCZY @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest takie dobre !

    OdpowiedzUsuń
  9. JEXU KDSFJSIFJDIGJIHU

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja pierdole, kurwa mać!!!!!
    Oni mają trójkę dzieci, TRÓJKĘ!!!
    To jest kurewsko niesamowite!!!
    To dla mnie za dużo, kurwa nie mogę!!

    OdpowiedzUsuń
  11. O mój boże jaki piękny epilog płacze dlatego że rey i niall skonczyli tak szczęśliwe *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. płakałam na tym rozdziale kilka razy bo jest serio cudowny.
    Jake >>>
    @flurebel

    OdpowiedzUsuń
  13. PŁACZE
    PŁACZE
    I JESZCZE RAZ PŁACZE
    JESTEM SZCZĘŚLIWA ŻE ONI SĄ RAZEM I SĄ TACY KOCHANI I SZCZĘŚLIWI DKFNDFKGN A TU PRZED NAMI JESZCZE 2 CZĘŚĆ EPILOGU
    UMREEEEE
    KOCHAM CIĘ !

    OdpowiedzUsuń
  14. BOŻE NIE MOGĘ ZAJEBISTE NO INNEGO SŁOWA NA TO NIE MOGĘ ZNALEŹĆ :D
    Przez pierwszą część Epilogu płakałam jak idiotka, a na drugiej po prostu pękałam ze śmiechu. Trójka dzieci wow jak skwitowała to moja koleżanka "Oni Rozmnażają się jak króliki" haha tak to chyba było trafne określenie.
    Czekam na Epilog part 2
    Nie wiem jak wytrzymam
    Uwielbiam cię :D

    OdpowiedzUsuń
  15. JA PIERDOLE, KURWA, BOŻE ŚWIĘTY. TROJE DZIECI, ŚLUB JEJU :O Chyba umarłam ponownie.. :O HAGUAGYRFHAFHA! JEju, Jake jest najlepszym wujkiem HAHAHHAHAHHAHA :D Jejku, czekam na epilog kolejny jejuuu :D Kocham Cię dziewczyno! :D / Ola

    OdpowiedzUsuń
  16. Trójka dzieci i to jedno po drugim???!!! AAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    Kocham to <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  17. o moj boze placze
    najlepsze opowiadanie
    cholera, wszystko jest idealne
    @clapselena

    OdpowiedzUsuń
  18. KOCHAM
    TO
    FANFICTION
    PONAD
    SWOJE
    ŻYCIE
    @tenangelss

    OdpowiedzUsuń
  19. MÓJ FANGIRLING ANDJFAFA NIC NIE MOGE POWIEDZIEC NIE MOGE ODDYCHAĆ DZIĘKUJE ZA TŁUAMCZENIE DGFDGD

    OdpowiedzUsuń
  20. Cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudne *.* Normalnie czytałam i miałam łezki w oczach ;) To piękne ;) Ciesze się, że im się poukładało i mam nadzieję, że w 2 Epilogu tez będzie miło i wesoło :)
    Czekam z niecierpliwością :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Aaaa wiedziałam że tak będzie jezuu jestem taka szczęśliwa ich szczęściem i tymi dziećmi.:D nawet nie wiem co mam powiedzieć taka jestem podekscytowana tym wszystkim.:D Nie mogę się doczekać drugiego epilogu.:D Dziekuje Ci że tłumaczysz to na prawde ważne dla mnie. ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. jezu, ale to się wszystko potoczyło! ;o

    OdpowiedzUsuń
  23. kurwa kurwa kurwa Jake najlepszy @weronika7

    OdpowiedzUsuń
  24. jeny, genialne !
    byłam w szoku kiedy okazało się że będą mieli bliźniaki, myślałam, że wystarczy im jedno, a dopiero potem zrobią sobie kolejne ....
    ale widać że są szczęśliwi, co najważniejsze <3
    dziękuję, że tu jesteś i tłumaczysz ^^
    nie mogę żyć bez tego ff, sprawdzam kilka razy dziennie, czy nie dodałaś nowego rozdziału ....
    kocham cię kocham

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wierze ze to juz epilog :( Niall sie oswiadczyl slub aaaaaw :') i 3 dzieci co lol hahahaha fabryka dzieci xD

    OdpowiedzUsuń
  26. Ryan wyjdziesz za mnie?
    Jesteś boski :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Omg, to takie cudowne aqasugahdvjsevfd

    OdpowiedzUsuń
  28. Jezu jak to czytałam to płakałam, lałam ze śmiechu lub przechodziły mnie ciarki.. Świetne hahaha kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Rycze śmieję się i wszystko na raz. Boże jeszcze tylko 1 epilog i koniec przygody z tym opowiadaniem. Ta myśl mnie przytłacza. Hahaha Jake to taki zajebistg wujek

    OdpowiedzUsuń
  30. Popłakałam się gdy się jej ośwaidczał.
    Boze są tacy cudowni <3
    ndcvnefvnfov
    a jak przeczytałam że będą mieli bliźniaki to myśle że robiłam coś w stylu Jake'a gdy dowiedział się że będą mieli dziecko XD
    Dziękuję że to tłumaczysz, jestem ci naprawde wdzięczna za wszystko <3
    Kocham cie ♥
    Pozdrawiam x

    @xnkdnajal

    OdpowiedzUsuń
  31. też płakałam jak sie jej oświadczał i ogólnie to awww *_*

    OdpowiedzUsuń
  32. jejku płaczę wspaniałe tak bardzo jejku omg zgon na miejscu

    OdpowiedzUsuń
  33. A czy to drugie ff też będziesz tłumaczyć? Prooooszę! ;) Bo ty to świetne tłumaczysz!!! Czy mogę na ciebie liczyć?! ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Brak mi słów... Też chcę takie idealne życie

    OdpowiedzUsuń
  35. najcudowniejsze ff świata aaa już się nie mogę doczekać 2 epilogu *:*

    OdpowiedzUsuń
  36. TO JEST PIEPRZONE SZALEŃSTWO
    JEZUS MARIA ŚWIĘTA PIEPRZONA JASNA CHOLERA
    C O
    CALUTEŃKA SIĘ TRZĘSĘ I LEDWO WIDZĘ CO PISZE BO BIURKO MOKRE, KLAWIATURA MOKRA I NIC NIE WIDZĘ NA OCZY PRAKTYCZNIE
    NAWET NIE POTRAFIĘ JEDNEGO NORMALNEGO ZDANIA NAPISAĆ
    PRZEŻYWAM TO BARDZIEJ NIŻ MOJE (I TAK Z RESZTĄ) NUDNE ŻYCIE ALE O JEZUSIE ZARĘCZYNY, 3 DZIECI, MAŁŻEŃSTWO, WSPÓLNY DOM
    TO FF JEST NAJLEPSZYM JAKIE KIEDYKOLWIEK CZYTAŁAM, WSPOMINAŁAM JUŻ ŻE RYCZĘ? TAK
    MUSZĘ SIĘ JAKOŚ OTRZĄSNĄĆ ALE TO BĘDZIE CIĘŻKIE PO TAKIM (JESZCZE NIE DOKOŃCZONYM) ZAKOŃCZENIU
    NIE CHCĘ BY TO SIĘ KOŃCZYŁO ALE BĘDĘ CZYTAĆ TO W KÓŁKO I W KÓŁKO I W KÓŁKO AŻ WSZYSTKO BĘDĘ ZNAĆ NA PAMIĘĆ
    WYDRUKUJĘ SOBIE TO I DAM MOIM DZIECIOM

    PRZEPRASZAM ZA TO CO NAPISAŁAM WYŻEJ ALE EMOCJE SĄ OGROMNE PONIEWAŻ CHYBA NIKT NIE SPODZIEWAŁ SIĘ AŻ TAK WSPANIAŁEGO ZAKOŃCZENIA

    DZIĘKUJĘ BARDZO KOCHANEJ FLEANR ZA TŁUMACZENIE TEJ NAJCUDOWNIEJSZEJ RZECZY NA ŚWIECIE, TY ZNALAZŁAŚ TO FF, TY ZACZĘŁAŚ JE TŁUMACZYĆ I W OGÓLE NIE WIEM JAK TO W SKRÓCIE NAPISAĆ ALE PO PROSTU KOCHAM CIĘ BO TO PRZEZ CIEBIE TO WSZYSTKO
    IDĘ FANGIRLOWAĆ DALEJ A JAK SKOŃCZĘ TO UMRĘ ALE PRZEBUDZĘ SIĘ NA OSTATNIĄ CZĘŚĆ EPILOGU I DALEJ UMRĘ W SPOKOJU NA WIEKI, WIEKÓW, AMEN.

    @xh0rnz

    raz jeszcze przepraszam ciebie za to wyżej i nie wiem czy to przeczytasz czy nie ale po prostu możesz sobie wyobrazić co ja teraz przeżywam, BA ALE TO I TAK JEST NIC JEZUSIE KOCHANY JEDYNY OMFG SKERKSEJHWK6THKWJQTHKASJEHR

    ta pójdę już haha
    i dziękuję ci słoneczko bardzo bardzo za tłumaczenie, nie masz pojęcia jak wdzięczna ci jestem :)
    ALE TO JEST NIE DO WIARY, JA JESZCZE PAMIĘTAM TO JAK NIALL SIĘ OBŚCISKIWAŁ Z KITTY A REY OGLĄDAŁA SUPERNATURAL W OGRODZIE SWOJEJ BABCI (a może to dlatego że wczoraj to czytałam? eh nie ważne, i tak zawsze będę to pamiętać haha)

    okej teraz już koniec
    @xh0rnz :)

    OdpowiedzUsuń
  37. okej..CO TO DO KURWY JEST?
    JAK MOZE W JEDNYM PIEPRZONYM EPILOGU WYDARZY SIE TYE RZECZY I CZEMU DO CHOLERY PLACXD JAK IDIOTKA. O MOJ BOZE. JPRLD.

    OdpowiedzUsuń
  38. o matko ❤❤❤💘

    OdpowiedzUsuń
  39. Kocham to ! <3

    OdpowiedzUsuń
  40. TAAAAAAAAAK SUKO!
    JA PIERDOLE JAKIE EMOCJE HAHHAHA
    NIE MOGE NORMALNIE ODDYCHAC BO JESTEM PODEKSCYTOWANA I ZARAZ CHCE MI SIE SMIAC XD

    TEN MOMENT Z TYM TESTEM CIAZOWYM MYSLALAM ZE NIE WYTRZYMAM ONA W CIAZY JEZU I ZARECZYNY JSJAJSAHSK
    BTW MYSLALAM ZE NIALL SIE OBRAZIL CZY COS OMG A TEN MYSLAL NAD IMIENIEMM AWWWWW

    HAHAHH TYLKO WYSZLI ZE SZPITALA I ZNOWU SEKS I JA "LOL" A NIALL JEST ZBYT PEWNY SIEBIE "PIEPRZYC TO"

    MOGLI POSOLIC .____.

    NIEMALŻE SIE OSRALAM PRZY KOLEJNYM AKAPICIE. ZNOWU CIAZA O FUUCK WDECH WYDECH WDECH WYDECH...

    NO I JAK POSZKI DO LEKARZA BOZE MYSLALAM ZE NIE WYROBIE EMOCJONALNIE (JUZ NIE WYRABIAM) JAK LEKARKA POWIEDZIALA "O NIE" I BYLAM SMUTNA BO MYSLALAM ZE ONE ZGINELO I REY PORONILA I CHCIALAM PLAKAC SERIO A POTEM JAK POWIEDZIALA ZE SLYSZY DWA SERCA TO ZROBILA M "HA" I "HO" I "ASDDFGGJJDSFV" NA CALY POKOJ BOŻE.

    ROZPIERDOLILO MNIE PIERWSZE SLOWO RYANA "TAAAAK" TAAAAAAK SUKO JAKBY POWIEDZIAL TO BYM SKISLA HAHAHAHAHAH POMOCY XD

    NO I OGOLNIE JEZU TO DOPIERO PIERWSZA CZESC EPILOGU I TYLE SIE ZDARZYLO. REY TO MASZYNA DO RUCHANIA I RODZENIA, NIALL TO PEWNY SIEBIE SEKSOHOLIK JAKIS, JAKE WCIAZ TAKI SAM, MATKA REY NAGLE NIE WYDAJE SIE TAKĄ SUKĄ, HARRY I LOUIS MAJA DZIECKO, 3 DZIECI W TYM DWA BLIZNIAKI URODZONE W INNYM TERMINIE OMG NIE WIEDZIALAM NAWET ZE TO MOZLIWE. W DRUGIM EPILOGU TO PEWNIE NIALL BEDZIE W CIAZY LOL ALBO REY ZNOWU URODZI JAPIERDOLE NIALL TO JAKIS RUCHACZ A MI MOZG JUZ EKSPLODOWAŁ. DAFUQ.

    NOOOOO JESTEM CIEKAWA CO BEDZIE W DRUGIEJ CZESCI I MAM NADZIEJE ZE NIKT NIE UMRZE. MOZE PO KILKU LATACH BEDZIE ALBO LOL ZE REY JAKO 50 LATKA JUZ ZNOWU SIE Z NIALLEM RUCHA I MAJA JUZ 10 DZIECI PŁACZE XD

    EJ NO ALE SERIO PLAKALAM NA POCZATKU CZYTANIA JAK ONA OKAZALA SIE BYC W CIAZY A NAJBARDZIEJ JAK NIALLER SIE JEJ OSWIADCZYL A ONA SIE ZGODZILA I POWIEDZIALA ZE JEST W CIAZY I ON O IMIENIU NOAH DLA SYNA SVHSJSSGVD

    UWIELBIAM ICH KOCHAM ICH I NAJBARDZIEJ SIE CIESZYLAM Z TEGO ZE PO TYCH KILKU LATACH ONI NADAL SA RAZEM I JUZ BEDE NA ZAWSZE MAM NADZIEJE I TAK MYSLE.

    NO I CHCE CI PODZIEKOWAC ZA TLUMACZENIE TEGO SWIETNEGO FF BO DZIEKI TOBIE ZAKOCHALAM SIE W NIM I FANGIRLUJE CIAGLE.
    DZIEKI DZIEKI DZIEKI DZIEKI DZIEKI CI BARDZO BARDZO BARDZO :)

    @PERFVIRWIN

    PS: przepraszam ze capslock ale emocje i sjskshan rozumiesz mam nadzieje ze nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  41. dziekuje dziekuje za tlumaczenie oczywiscie ze kontynuacje ich zwiazku przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Jakiee piękne i słodkiee <3 Więcej nie napiszę, bo jestem w szoku, że to już koniec :o Jake chrzestnym xDDD Nicole ma zajebiście, mając takiego drugiego tatę xD <3 Dzięki, że to dla nas tłumaczyłaś :D To do zobaczenia na BIAS <3

    Pozdrawiam ;*
    Pierniiiik <3

    OdpowiedzUsuń
  43. boze hfbvhjfvhdsfghsdgfljkfdsajkfdsnv najlepsze ff ever

    OdpowiedzUsuń
  44. Rycze...
    Boże cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. Omfg tyle na to czekałam 💕 cudowne boskie uwielbiam to i czekam na drugi epilog 💗💗💗

    OdpowiedzUsuń
  46. boze jesli ja umarlam na pierwszym epilogu to co bedzie na drugim ighyjfdf

    OdpowiedzUsuń
  47. YAAAS BITCH!
    mam nadzieje ze bede z tobą przy baby im a sinner, ale to ff i tak wygrywa wszystko, nie mam za dużo już do powiedzenia,
    lots of love
    Julia xx

    OdpowiedzUsuń
  48. Kochana To ♥
    Dziękuję, że nam to tłumaczyłaś :)
    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  49. JEJKU TO TAKIE CUDOWNE, SŁODKIE..RYCZE I CIESZĘ SIĘ JEDNOCZEŚNIE

    OdpowiedzUsuń
  50. Cierpie na TPT czyli Totalna Podjara TOTGA..symptomy to problemy z oddychaniem, szkliste oczy, napady drgawek itp pod koniec każdego rozdziału... Kochamkochamkocham <3 jednym słowem GENIALNY

    OdpowiedzUsuń
  51. TO..to to mnie emocjonalnie rozbiło ;_;
    w głębi duszy miałam nadzieję że będzie 3część...
    AAAAAAAAAAA
    Płacze normalnie
    to jest takie piękne
    Za piękne
    Jejku
    Cudowne
    Najlepsze
    <33333333333333
    Dziękuję ci bardzo za wszystko
    za czas, wysiłek i serce które wkładałaś w to tłumaczenie.
    ILY <33333333
    Nie mam pojęcia co może być w następnym epilogu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z okazji że jest to już EPILOG (ryczę z tego powodu ehh)
      zapraszam na swoje ff
      http://unconditional-ff-5sos.blogspot.com/
      Jeszcze raz bardzo ci dziękuję za wszystko <33333333333333

      Usuń
  52. O matko, co? Najpierw takie jejku u wszystkich się tak pozmieniało, śluby, wyprowadzki, potem ciąża Rey, zaręczyny, znowu ciąża i to podwójna! Nie, matko i ta radość, gdy ich córka ma tak samo na imię, Jake i jego zachwyt, po prostu te emocje, nadal nie mogę się pozbierać, jak to się stało, że nagle mają trójkę dzieci, jestem taka szczęśliwa <3

    OdpowiedzUsuń
  53. O kurwa płacze. Kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Zjebalam sie na tych momentach z dziecmi idk ale to mnie smieszylo
    omg ja nie chve zeby to sie konczylo, kocham cie! dziękuję że to tłumaczyłaś

    OdpowiedzUsuń
  55. Jeszcze tylko jedna czesc ;')

    OdpowiedzUsuń
  56. To bylo takie cudowne !! Czekam na drugi epilog, ale nie wierze ze to juz koniec ! To najlepsze ff jakie czytalam !! <3

    OdpowiedzUsuń
  57. Dziękuję, mogę umierać. Baj.

    OdpowiedzUsuń
  58. Kocham <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3 i bardzo sie ciesz za bedziesz tlumaczyla tez 2 ff o Rey i Niallu DZIĘKUJE<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  59. O mój boże!
    3 dzieci serio Niall?
    Ile można. Ahahaha xd
    Nie nic.
    Świetny epilog I, czekam na 2 ;D / Lidka xx.

    OdpowiedzUsuń
  60. Płaczę i niech lepiej nikt się do mnie nie zbliża.

    OdpowiedzUsuń
  61. wow duzo sie dzialo ale xkznsmsnsndsm

    OdpowiedzUsuń
  62. Aww słodka rodzinka Horanów ♡

    OdpowiedzUsuń
  63. Jaaaa...nie wiem co powiedziec ;o to jest za bardzo ugh....zajebiste zeby cos napisac łooooo... <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Płacz, śmiech, zaskoczenie i wszytko inne w tym rozdziale pojawiło się. Nie wiem czym możesz jeszcze nas zaskoczyć. Dziękuję za tłumaczenie. Nigdy nie przypuszczałam że w tym ff znajdę wszystko o czym chciałabym poczytać. Rozpisze się jeszcze bardziej już na koniec. Jeszcze raz bardzo dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  65. o mój boże ! to takie piękne !! najlepsze ff na świecie ! jkbfrtlghgteuig <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Najlepsze fanfiction wszechczasów, nie znajdę lepszego jestem tego cholernie pewna i dziękuję, że je tłumaczyłaś boże ☺
    JAKE SUKI ! XD

    OdpowiedzUsuń
  67. ugh, cały rozdział śmieję się ze szczęścia, bo nie umiem płakać ze szczęścia, kocham cię ze to, że tłumaczysz i autorkę, ze stworzenie czegoś tak genialnego *-*

    OdpowiedzUsuń
  68. Przez większość czytania śmialam sie sama do siebie!! Dzięki za tłumaczenie! :d

    OdpowiedzUsuń
  69. nawet nie wiecie jaka mialam mine gdy lekarka powiedziala ze to dwojka dzieci , omg
    chce plakac, krzyczec i cieszyc sie w jednym momencie bo ta ich rodzinka jest taka djdjkdkfjkd >>>>>>>
    dziekuje ze to tlumaczylas i tak szybko dodawalas rozdzialy.
    dziekuje za wszystko.
    @looksoperfectxo

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziękuję Ci, że poświęciłaś tyle wolnego czasu na tłumaczenie, żebyśmy mogli to przeczytać. Jesteś cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  71. O kurwa ale świetny :o kocham cie tego bloga reyall jake'a i wszystkich z tdb i totga jeju nie potrafię się rozstać z tym opowiadaniem, ale dobrze, że będzie bias, inaczej nie przeżyłabym

    OdpowiedzUsuń
  72. O mój boże to jest takie urocze. I ta rzecz że oni są razem i to że Niall jest zadowolony z ich dzieci. Nigdy nie myślałam że zajdą tak daleko. I to takie cudowne kiedy pomyśle jak wiele robisz dla nas tłumacząc to. To jest tak jakby ty nas ratujesz przed umysłową śmiercią bo to całe życie :szkoła a teraz wakacje i brak znajomych z którymi można się umówić i gdzieś wyjść sprawia że człowiek wariuje i nie wie co ma ze sobą zrobić. A tu jesteś ty z NAJLEPSZYM fanfiction mojego życia. Nie sądziłam że kiedykolwiek powiem że jakieś ff jest lepsze od DARK, ale taka prawda. I to jest tak że to mnie ratuje bo mogę sobie wyobrazić że niedługo poznam kogoś takiego jak Niall tutaj i moje myśli nie będą zajęte tylko tym że TOTGA się kończy lub tym jak bardzo się nudzę. Tak więc dziękuje za ratowanie mnie :D Musisz też wiedzieć że kocham cie za to <3 i dodatkowo twój styl tłumaczenia to jest to co kocham jest po prostu świetny ponieważ kocham angielską gramatykę i ten szyk zdań. Chociaż czasem nie do końca mogę zrozumieć o co chodzi. TAK WIĘC TEGO KOCHAM CIE ZA WSZYSTKO <3
    @Bleybee

    OdpowiedzUsuń
  73. o chuj
    o chuj
    ooo chuuuuj
    co chwilę to mówiłam hahaha
    omg
    kurwa mać
    oni się zaręczyli
    oni mają 3 dzieci
    ONI KURWA SĄ RAZEM
    BĘDĄ MAŁŻEŃSTWEM
    JA PIERDOLE
    RYCZE JSNVFKSFVS
    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    YAAAAAAAAS BITCH HAHAHAHA

    Dziękuję
    dziękuję
    dziękuję
    i jeszcze raz dziękuję za tłumaczenie jsnvknsdjn
    jesteś wspaniała
    niezastąpiona jnsdjvkns
    kocham Cię lalala

    wali mi na mózg z przypływu emocji, lel

    KOCHAM AJDVNKSDKVJSDNKSD
    Czekam na następną część epilogu, yey

    @lvlypayxxn

    OdpowiedzUsuń
  74. o mój Boże, to jest takie niesamowite

    OdpowiedzUsuń
  75. Cudowne, niesamowite, piękne... nie wierzę że to już prawie koniec. Płaczę kocham to opowiadanie tak bardzo xx

    OdpowiedzUsuń
  76. Boosze!!!! Kochaaam!!! <333 I czemu to koniec?! Nale naprawdę cudowne opowiadanie!!! <333 Cudowne dzieci!!! <333 Cudowni rodzice!!! <333 kocham kocham kocham <333

    OdpowiedzUsuń
  77. Jeju nie wierzę bdbxbsbxbbs

    OdpowiedzUsuń
  78. płacze, to nie moze byc koniec :'(

    OdpowiedzUsuń
  79. To......ja teraz płaczę bardzo mocno, bo to zabiło mnie emocjonalnie i śmieję się i szlocham w tym samym momencie. Ledwo trzymam ten pierdolony telefon i mam problemy z oddychaniem, bo to jest tak kurewsko piękne.
    Jestem taka szczęśliwa, przysięgam.
    Płaczę.
    To fanfiction to część mojego życia, o Chryste.
    Prawię się posikałam (naprawdę) kiedy Niall oświadczył się Rey i zaraz potem znowu prawię się posikałam, bo Rey rodzi, Rey znów w ciąży, kocham Reyall, kocham Jake'a i Max'a, kocham wszystkich, życie jest piękne.
    Co do kurwy?
    Nie czuję się dobrze, dobranoc państwu.
    Red♡
    PS oficjalnie, Teenage Dirtbag/The One That Got Away jest dla mnie najlepszym fanfiction ever, pobija wszystko, Dark, After, nawet kurde, Cold/Chills/Frost Bite.
    Tak strasznie się cieszę, że pewnej czerwcowej nocy trafiłam na Teenage Dirtbag, a potem siedziałam do 5 nad ranem i czytałam całą tą historię, warta tego była nawet ta gała z muzyki za bycie nieprzytomnym nieogarem na lekcji . Ta historia to dla mnie więcej niż fanfiction.
    Kurwa, tak wiele emocji, zbyt wiele dla mojego małego, wrażliwego serduszka, mam zawał, przysięgam.

    OdpowiedzUsuń
  80. Trochę pocytuję;
    "Tam jest nasze dziecko."
    Jeju to takie idealne

    "Będziemy potrzebowali większego domu."
    "Jesteśmy jak fabryka dzieci"
    ok to wygrało wszytsko >>>>>>>>>>>>>

    "Jednak na usg wykrywam dwa bicia serca."
    omg to było kuehfbkeuhfksjdfl

    "Tak, pani Horan, jest. To oznacza, że jedno z dzieci zostało poczęte, kiedy drugie już było w łonie."
    z tego nie mogę hahaha, Gratulacje hahahahaha

    Co i tak nie przebije
    Wujka Jake'a haha :"D
    A tak ogólnie to popłakałam się jak on się jej oświadczył i ok, kogo ja oszukuje, prawie cały czas płakałam to jest takie idealne..
    nie chce końca :"C
    {@pervluke}

    OdpowiedzUsuń
  81. O LUDZIE 3 DZIECI JA PIERDZIELE NIGDY BYM NIE POMYŚLAŁA <3 @myprincessniall

    OdpowiedzUsuń
  82. YAAAAS BITCH!! KOCHAAAM! KOCHAAAM! KOCHAAM! DZIĘKUJĘ ŻE TLUMACZYSZ KOCHAM CIĘ! JDKSNSH @najlismajlover

    OdpowiedzUsuń
  83. O kurwa kurwa kurwa
    ten epilog mnie rozjebał
    leżę i nie wstaję
    o ja pierdolę

    BOŻE JAK JA TO KOCHAM!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  84. OMG?!?!?!
    tego to się nie spodziewałam!!
    to jest C U D O W N E!! <3
    rodzina Horanów *.*
    płacze, że szczęścia

    OdpowiedzUsuń
  85. Kocham chce tak jak oni

    OdpowiedzUsuń
  86. Kocham to! @real_tini

    OdpowiedzUsuń
  87. Boże to jest najlpesze ff kiedykolwiek,szkoda,że tak szybko koniec :)
    @ola1203

    OdpowiedzUsuń
  88. Kurwa ! Jacy oni są idealni . Mają takie zajebiste życie. Dziękuje że tłumaczy <

    OdpowiedzUsuń
  89. Dobry Panie, zaręczyny i trójka dzieciaczków? Noah, Nikki i Ryan? OLABOGA, po prostu fabryka dzieci jak nic. Mogą z Beckhamami prawie rywalizować, może też chcą spłodzić swoją drużynę piłkarską! Tak bardzo cieszę się ich szczęściem, takim happy endem <3333

    OdpowiedzUsuń
  90. Okay, płaczę ze śmiechu bo fabryka dzieci, pierwsze słowo Ryana i zrobienie sobie dziecka w trakcie, gdy jesteś w ciąży.
    Oh i Jake na porodówce...
    Dobra, muszę przyznać, że tdb i totga było mega zajebiste, ale epilog rozwalił wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  91. Reyall fabryka dzieci hahahaha
    Jake >>>>>>>
    jezu ciężko mi będzie bez tego ff :(
    ale na pocieszenie bas więc dam radę :')
    @stupidteenage_

    OdpowiedzUsuń
  92. Omg *-* kocham to ff. Jest najlepsze jakie czytałam! Ta historia zmieniła mnie.. cóż na lepsze. Mimo że tolerowałam wszystkich, teraz jestem pewna że wygląd nie mówi nic o człowieku. Teraz chce takiego chłopaka jak Niall i przyjaciela jak Jake w tym opowiadaniu. Życze temu każdemu kto przeczytał to ff. Będę do niego wracać przynajmniej raz do roku, ale bądźmy szczerzy nie wytrzymam miesiąca bez tej histori, która może być realiatyczna, bo nie ma w niej takiej tandety jak w niektórych ff.
    Z całego.serca dziekuje tłumaczce że zechciała tłumaczyć nam tą historie, bo gdyby nie ona nie poznalibyśmy jeej. KC <3.
    Nadal liczę na twoje fback na tt:
    @dominika2662

    OdpowiedzUsuń
  93. Czy to normalne, że zaczęłam płakać jak zobaczyłam "Epilog I"

    OdpowiedzUsuń
  94. ten epilog pobił wszystko! mam łzy w oczach tylko nie wiem czy ze śmiechu czy z wzruszenia! :D

    OdpowiedzUsuń
  95. cudowne <3 placze, to nie moze byc koniec ;c jakos ciezko mi sie wyobraza Niall'a i Rey jako rodzicow

    OdpowiedzUsuń
  96. Nie mogę przeżyć że to już koniec! Cieszę się że zdecydowałas siee tlumaczyc to drugie bo nie przezyla bym bez reyall. Btw gratuluje ci ponad 1k komentarzy w poprzednim poscie.

    OdpowiedzUsuń
  97. YAAAAAAAAS BITCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KURWA NIE MOGĘ SIĘ USPOKOIĆ BO TO JEST TAKIE ZAJEBISTE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    jeju ja nie wierzę że to już prawie koniec i to jest takie nie realne i moje życie po II epilogu legnie w gruzach i ja nie wiem jak ja się z tego pozbieram!!!
    I kocham cię i wielbię za to że przetłumaczyłaś to ff ilysm xxx @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  98. Tak suko! Kurwa bd plakac za totga :( juz prawie koniec, dzieki z calego serca, ze to dla nas tlumaczylas <3

    OdpowiedzUsuń
  99. cudowne,popłakałam się

    OdpowiedzUsuń
  100. Nie spodziewałam się, że Rey i Niall będą mieć tyle dzieci. Albo to jak odszedł jak powiedziała mu o pierwszym to przez chwilę myślałam, że odejdzie, ale tylko przez chwilunie. Nie mogę się doczekać następnego epilogu. Mam nadzieję, że zobaczę jeszcze kiedyś jakieś twoje tłumaczenie. <3

    OdpowiedzUsuń
  101. jezuuus omg trzy dzieciory prawie w tym samym czasie haha xD ale w końcu się ich doczekałam :) i do tego małżeństwem będą yeaaah! I Love You za to, że w ogóle Ci się chciało to FF tłumaczyc, dziękuję :* pozdrawiam @ohahmyniall :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Trójka dzieciaków <3 OMG kurwa xD Uwielbiam ten ff ♥ Dzięki że tłumaczysz :* Kocham cię za tooo bitch x'D Loooovee x.

    OdpowiedzUsuń
  103. O Boże....
    Awwwwwwww 💕💕💕💕💕💕💕

    OdpowiedzUsuń
  104. Powiem, że nie spodziewałam się tego, ale to jest świetne! <3

    OdpowiedzUsuń
  105. NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ KOMPLETNIE I KURDE TO CHYBA MOJA ULUBIONA CZĘŚĆ, MIMO ŻE SIĘ KOŃCZY ;')

    OdpowiedzUsuń
  106. Cudowne, kocham tego bloga. Szkoda, że to wszystko się już kończy
    x

    OdpowiedzUsuń
  107. jestem szczęśliwa, bo oni są szczęśliwi :')

    OdpowiedzUsuń
  108. Aww, ten cały rozdział jest taki słodki ;3 czekam na następny epilog i oczywiście będę czytać nowe ff :)

    OdpowiedzUsuń
  109. ZAJEBISTE CZEKAM NA 2 CZESC EPILOGU!!!!

    OdpowiedzUsuń
  110. TAAAAAAAAAAAAAAAK SUKO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O MÓJ BOŻE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  111. Lots of love♥

    OdpowiedzUsuń
  112. YAAAAAS OMFG IDHSJYQGWJAJSH DZIEKUJE I ILY

    OdpowiedzUsuń
  113. Przecudowne! I reakcje Nialla na te ciąże- bezcenne. Fuck, facet idealny:') będę tak kurewsko tęsknić za tym opowiadaniem, kiedyś na pewno do niego wrócę:') czekam niecierpliwie na kolejną część epilogu, kocham cię ❤

    OdpowiedzUsuń
  114. Moja mina wyglądała tak :o co kurwa troje dzieci?!?! Ostro xdd hahhahahah kocham Jake'a <3 hihi

    OdpowiedzUsuń
  115. Ooooooo matko, matko. hahahahahaha
    zajebiste! :D

    OdpowiedzUsuń
  116. TAAAAAAAAAAAAAK SUKIIII!!!!!!!
    @fuckinglukeey

    OdpowiedzUsuń
  117. O MAMUSIU... troje dzieci xD Niall był taki słodki kiedy oświadczył się Ray :* Jake potrafi nauczyć dzieci mówić xD hahaha :D
    Czekam na 2 część :)
    Całuski :******************
    @Shoniaczek

    OdpowiedzUsuń
  118. najcudowniejsze ff jakie czytałam, dziękuje za wszystko ily xx

    OdpowiedzUsuń
  119. OSZ TY KUFA JEGO MAĆ TAK SZYBKO SIĘ KOŃCZY BLOOOOG :C

    OdpowiedzUsuń
  120. ja pierdole !

    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  121. Omg to jest nsjlepszy epilog jaki kiedykolwiek przeczytałam ydjjdjdh
    i do tego będzie miał jeszczr jedną część hdjkdk

    OdpowiedzUsuń
  122. o boże o boże o boże ! ! ! ! ! !
    płaczę i jednocześnie się śmieję ! ! ! ! sjfdiaruieivbdo aaaaaa!!!!!!!
    KOCHAM KOCHAM KOCHAM?
    oni mają 3 dzieci??? hahaha jebłam później się to zrobiło jak jakaś komedia XD
    ,,To jest kurewsko szalone, że po czterech lata bycia razem mamy troje dzieci.
    - Jesteśmy jak fabryka dzieci - powiedział Niall, miesiąc później w sali porodowej, kiedy trzymał moją dłoń.''
    hahahaha nie no to był cudowny epilog <333
    ej ej ej czekaj czy ja się przesłyszałam czy będzie 3 cześć!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    moje życie bez tego ff nie ma sensu!!!!
    nie wiem co mogę jeszcze napisać po prostu DZIĘKUJĘ! :)

    OdpowiedzUsuń
  123. CUDOWNY EPILOG! KOCHAM CIĘ, ZA TO, ŻE TŁUMACZYŁAŚ TE FF I TŁUMACZYSZ NASTĘPNE. KAŻDY FRAGMENT TEGO FANFICTION JEST IDEALNY! DOBRZE, ŻE W NASTĘPNYM FF BĘDZIE JAKE, BO JEŚLI BY GO NIE BYŁO TO UMARŁABYM. DOBRA KONIEC! JESZCZE RAZ - KOCHAM CIĘ!

    OdpowiedzUsuń
  124. Jak dla mnie trochę autorka przesadziła z tym epilogiem.. Ogółem wszystko świetnie, kochan reyall itp itd ( JAKE RZĄDZI ! hahah) ale epilog zawaliła. Te ciąże to za dużo. ;)
    Dziękuję tłumaczko za mega dobrą robotę! ily ♥

    tt: @yourparadisexx

    OdpowiedzUsuń
  125. o matkooo!
    kocham to :D
    najlepszy epilog na świecie ;d

    OdpowiedzUsuń
  126. KOCHAM JAKE'A. ON BYŁ MOIM ABSOLUTNIE ULUBIONYM BOHATEREM OD PRIMA APRILIS JAK DOSTAŁ BROKUŁY.
    YAAAAS, JAKE XD
    A tak poza tym to chcę być Rey i mieć małego Nialla hasającegoo po domu.
    REYALL (i Jake) TO ŻYCIE!

    OdpowiedzUsuń
  127. O MÓJ BOŻE ILE DZIECI HAHAHA
    WIEDZIAŁAM ŻE BĘDĄ MIELI 2 CHŁOPCA I DZIEWCZYNKE BO TAKIE ZDJ BYŁY NA IG REY I NIALL'A , ALE KURWA JESZCZE JEDNO :O
    NIE WIEDZIAŁAM ŻE DWÓCH FACETÓW MOŻE BYĆ CHRZESTNYMI LOOOL
    POPŁAKAŁAM SIĘ KIEDY CZYTAŁAM JAK NIALL OŚWIADCZA SIĘ REY (MIMO ŻE WIEDZIAŁAM ŻE TO ZROBI)
    REAKCJA JEJ MAMY GDY SIĘ DOWIEDZIAŁA HHAHHAHAHA
    ALE WIDAĆ GOŁYM OKIEM ŻE SIĘ ZMIENIA
    TO JEEEST TAKIE PIĘKNE HASHABSHSHSBSHHSHSHSHSHSHSHS
    AFGJCABCHAVCJSBJDSBCDSJCBHSCWGDWHFDFBDS

    Kocham ♡
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  128. To jest takie idealne!
    Niall jest idealny
    Rey jest idealna
    Ich dzieci sa idealne
    Jake jest idealny
    To ff >>>>>>
    Zaraz sie popłaczę. To nie moze byc koniec :(

    Dziekuje za tłumaczenie
    @my_five_dreams

    OdpowiedzUsuń
  129. Epickie!! szybko ostatnia, część! szkoda że to już koniec! ale koniec w wielkim stylu

    OdpowiedzUsuń
  130. To jest kurwa jakieś pieprzone wariatkowo
    WTF
    Zaręczyny
    Ślub (szkoda że nie opisany :( )
    I 3 dzieci
    Hahahaha
    YAAAAAAAAS BITCH

    OdpowiedzUsuń
  131. Czemu ślub nie jest opisany?!?!
    AHDHVJCKKWOVOVODFK KOCHAM TO FF<3
    A TAK POZA TYM TO YAAAAAAAAS, SUKO.
    NIGDY. NIGDY NIE ZOSTAWIAJ DZIECKA Z JAKE'IEM.(KOCHAM GO)

    OdpowiedzUsuń
  132. Hsyeushduw koooocham <3 @niallxmyxhero

    OdpowiedzUsuń
  133. kurwa pierdolona mać
    żłobek
    albo
    przedszkole
    niech
    założą

    OdpowiedzUsuń
  134. Dlaczego ja płaczę? ;-;
    Ryan to mój ulubieniec hahaha

    OdpowiedzUsuń
  135. Och ..
    Najlepszy epilog jaki do tego czasu czytałam , a to jest dopiero pierwsza część .
    Nigdy , ale to nigdy nie podejrzewałabym , że Niall oświadczy się Rey . I , że to będzie takie romantyczne . I jeszcze te dzieci . Po prostu płaczę . :)

    OdpowiedzUsuń
  136. Płacze bo nie mogę uwierzyć że oni wszyscy są dorośli. Ja nadal ich pamiętam jako grupkę nastoletnich przyjaciół z Mulingar :'( ale epilog cudowny *.* tyle emocji.TAAAAAAAAAK SUKO! Będzie mi ich wszystkich brakowało!

    OdpowiedzUsuń
  137. Więc jestem tak strasznie szczęśliwa, bo to takie szalone kiedy oni robili dzieci jak fabryka. Faktycznie to cudne ff i czekam na drugi epilog bo ten epilog był WOW bo nikt nie spodziewał się że na serio oni będą mieli takie przedszkole. Ale to urocze że właśnie teraz są taką rodzinką. Jezus, to takie słodkie i dziwne w jednym momencie.
    Jestem taka szczęśliwa że wszystko między nimi OK i że faktycznie są ze sobą i z tym całym wszystkim.
    Myślę że zaraz umrę od tego wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  138. Rozpływam się, przysięgam.
    Lepszego scenariusza chyba nie mogło być. ! Kurwa, przepraszam, serio czekam na 2 cz. epilogu. Gratuluję im 3 słodkich bachorków. !

    OdpowiedzUsuń
  139. fvhdgvuygdsuyfdsgyusfgsdfvbfdshbdsfuygsydfgewhgbsfhvgdhdbdhsdgidygds ja pierdole 3 dzieci !!!??? jak ?! gdzie ?! kiedy ?! okej, nie umiem dobrać w słowa bo strasznie podczas tego bluźniłam więc kurwa sbfhvbkuyfegsuyv



    @luvvstyles

    OdpowiedzUsuń
  140. Ale mam banana na twarzy 😄

    OdpowiedzUsuń
  141. Yeeess bitch! <3 Kocham kocham kocham<3 HAHAHAHAHHA
    tatacoś do mnie mówi a ja nie odpowiadam i on do mamy'' nosz kurwa smieje się dokoputera'' a mama'' ona coś czyta'' HAHHAHAHAHA <3 Bosh... <3 Kocham!!!!! Najlepszy epilog EVER! oję się tego drugiego :c <3 Kocham CIę

    OdpowiedzUsuń
  142. W CIĄGU CAŁEGO CZYTANIA 6 RAZY POPADŁAM W HISTERYCZNY PŁACZ

    OdpowiedzUsuń
  143. Szkoda mi na to słów :'( Cała się trzęsę i płaczę :( Nie spotkałam nigdy takiego bloga jak ten: Wspaniały, cudowny, niesamowity. Idealny w każdym detalu począwszy od teenage dirtbag a kończąc na TOTGA. Kocham je oba tak mocno, że normalny człowiek powiedziałby: psychiczna. Kochana życzę ci mnóstwo szczęścia wspaniałych dzieci i męża w dalekiej przyszłości tak jak ma to Rey. Dziękuję za wszystko.
    Twoja czytelniczka Debby

    OdpowiedzUsuń
  144. Best ff ever! Ten epilog <3 Yaaas Bitches!

    OdpowiedzUsuń
  145. Dziękuje ci kochanie za to ,że przetłumaczyłaś to cudo ♥ yaaas baby :**

    OdpowiedzUsuń
  146. Niewiarygodne jak dużo radości sprawił mi ten rozdział. Skacze po pokoju i nie mogę się przestać uśmiech. Wizja rodzinki Nialla i Rey jest niesamowicie kurwielsko perfekcyjna!

    OdpowiedzUsuń
  147. Dziękuję za tłumaczenie <3
    C.

    OdpowiedzUsuń
  148. Kurde.... ryczę :') To jest takie.... piękne noooo :')

    Nie chcę zakończenia tego blogaa :'( NIEEEEEE :(

    Kocham ciebie i to tłumaczenie ! <3

    OdpowiedzUsuń
  149. To jest takie aww, że aż brak mi słów ♥♥♥ Niall jest taaaaki uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  150. Awww ♥ kocham kocham kocham kocham kocham i KOCHAM! ugh szkoda, że to koniec :(

    OdpowiedzUsuń
  151. Ło kurwa...trójka...xd zaszaleli xd świetna pierwsza część, więc czekam na drugą :) Uśmiałam się z Jake'a xd Genialny jest, kocham go! :D :P Gdyby nie lubił kutasów poślubiłabym go xd Ale tak to może zostać moim naj naj naj naj naj naj naj najlepszym przyjacielem :3 xd
    Kocham i pozdrawiam :** ^^

    OdpowiedzUsuń
  152. lel, ten 'rozdział' zdecydowanie najszybciej przeminął :D
    Zaręczyny, ślub, troje dzieci noooo XDD

    OdpowiedzUsuń
  153. Dziękuję kochanie xx epilog boski ile dzieci matko !!! Heuheu

    OdpowiedzUsuń
  154. dopiero teraz mam okazję skomentować ale jaram się idę wczoraj kxjxjdndjsbskejidiwhesj

    OdpowiedzUsuń
  155. To normalne że rycze jak głupia?

    OdpowiedzUsuń
  156. To jest takie piękne:") Jezu, jak ja to kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  157. coś pięknego! / @xyzniallerek

    OdpowiedzUsuń
  158. Jaki z tego morał? Niall i Rey to maszynki do robienia dzieci xd. Następnym razem będą zakładali prezerwatywy xdd hahahahaha. Jak to czytałam miałam zaciesz na twarzy lol . Powinnam płakać bo to już koniec a ja sie cieszyłam że są szczęśliwi./@iharryxon

    OdpowiedzUsuń
  159. Nie będę się rozpisywać bo nie jestem w stanie. Jednym słowem OBŁĘD

    OdpowiedzUsuń
  160. Matko, matko matko.....
    Tyyle się w tym epilogu wydarzyło!!!!
    Ja nie wiem jak Ty to tlumaczylas
    Mi to tak strasznie na psychice usiadlo...
    MASAKRA!!!!!
    NIE MOGE PRZESTAC O TYM MYSLEC
    DZIEKUJE I KOCHAM CIE TAK MOCNO ZA TO CO ROBISZ :*

    OdpowiedzUsuń
  161. omg jakie to boskie aaaaaaa jaram się omg kocham to!

    OdpowiedzUsuń
  162. Tyle się w tym epilogu działo, że aż musiałam przeczytać do dwa razy. Jak czytałam to ciągle się jarałam. Banan na twarzy ^^ Już nie mogę doczekać się drugiej części.

    OdpowiedzUsuń
  163. O mój Boże. Czy to normalne, że przez cały rozdział ryczałam? Kurwa to jest takie cudowne. Nie mogę do końca przyjąć faktu, że to koniec. Kocham to fanfiction. I kocham Ciebie, za tłumaczenie go. I autorkę, za napisanie go.

    OdpowiedzUsuń
  164. BOŻE KOCHAM ! Uwielbiam to fanfiction i KOCHAM CIEBIE ZA TO ŻE TOL TŁUMACZYSZ ! <3

    OdpowiedzUsuń
  165. dziekuje za tłumaczenie jeśli pojawi się kolejny epilog poinformuj mnie @707mania

    OdpowiedzUsuń
  166. Boże... Popłakałam się :D
    I czy tylko ja uwielbiam, ubóstwiam, kocham Jake 'a??
    On jest taki zajebisty i to jego 'YAAAAS BITCH'
    U.W.I.E.L.B.I.A.M.
    Jego teksty są rozwalające :D
    Dziękuję, że to tłumaczysz ♥
    Mogę szczerze powiedzieć, że to najlepsze ff o One Direction (innych nie czytam :3) jakie czytałam ♥

    OdpowiedzUsuń
  167. Boże świetny epilog. Uwielbiam to. Nie wieże że to już koniec. Cieszę się że Rey ma szczęśliwą rodzinę.:) Czytając to prawie się popłakałam. :')

    OdpowiedzUsuń
  168. Jej płacze ! Ja nie chem końca ! :( . To jest zbyt zajebiste <3

    OdpowiedzUsuń
  169. Nie chce końca tego opowiadania . Rycze . Świetne cudowne fantastyczny ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  170. Rycze :'( NAJLEPSZE FF! ♥


    zapraszam, dopiero zaczynamy :)
    http://all-of-the-starss.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  171. Pierwsze co pomyślałam po pierwszym słowie Ryana to to ze dobrze ze nie powiedział TAAAAAK SUKO xd

    OdpowiedzUsuń
  172. Omg!!!!
    Hahahahahahaha smialam.sie jak jakas wariatka xD
    dobrze ze.bedzie.kolejna czesc epilogu :D
    Dziekuje ci za.wszystko co dla nas zrobilas:*
    Kocham Cie<3

    Julia :) x

    OdpowiedzUsuń
  173. Awww *o* jacie w mordę jeża nareszcie się zaręczyli !!!! cieszę się jak idiotka ^^ i już mają trójkę dzieci xD oni naprawdę są jak jakaś fabryka dzieci ^^ :D epilog jest cudowny, szkoda tylko troszkę, że autorka nie opisała jakoś szczegółowo ślubu Reyall :/ Jak przeczytałam pierwsze słowo Ryana to od razu pomyślałam, że zapomniał o jednym słowie hahaha ;* Dziękuję za wszystko kochanie i czekam na drugą część epilogu ^^ <3 @directioner0124

    OdpowiedzUsuń
  174. Ja się popłakałam kurde :') ZARĘCZYLI SIĘ I MAJĄ TRÓJKĘ DZIECI ASFHJCHNHGDFGDFCF
    Kocham to ff :* czekam na drugą część epilogu ❤

    OdpowiedzUsuń
  175. Perfekcyjne gerfgh to jest takie cudowne. Jestem ciekawa co będzie w drugim epilogu. Czy to, kiedy dzieci będą nieco starsze?
    Dzieci są cudowne ♥

    OdpowiedzUsuń
  176. Uśmiałam się, naprawdę, to jest najlepsze fanfiction świata! ♥

    OdpowiedzUsuń
  177. Omomomomom nie wiem jak to inaczej opisać, nie jestem w tym dobra ;)
    O Chryste... jak Niall zaczął wspominać i mówić, jak ją kocha to już wiedziałam, że się jej oświadczy i kurwa reakcje Jake'a rozpierdalają... kocham tego człowieka.. jego odzwierciedlenie w prawdziwym świecie ma być moim mężem... ja nie żartuję...
    I reakcja Nialla na drugie/trzecie dziecko mnie rozwaliła...
    I to "YAAAAS" Ryana takie urocze... jakoś przeczuwam, że jego autorytetem będzie nie kto inn jak Jake Malik we własnej osobie ;)
    Przeczuwam, że epiog II to będą czasy, gdy Noah, Nicole i Ryan będą nastolatkami... ale też przeraża mnie myśl, że jeszcze wszystko może się spiedolić i happy endu nie będzie...
    Oki... przybyłam, przeczytałam, pokochałam ;)
    Do zobaczenia :*

    OdpowiedzUsuń
  178. Kiedy dodasz II cz. ?

    OdpowiedzUsuń
  179. Jejku, płaczę <'3

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)