niedziela, 3 sierpnia 2014

24. Ty i ja.


Rey's POV:
Przespaliśmy kolejny poranek, ponieważ w ostatniej minucie postanowiliśmy zostać w LA jeszcze jeden dzień, aby zwiedzić miasto. Czuję się trochę pominięta, bo wszyscy byli już tutaj wcześniej, a ja jestem jedyną, która jeszcze nic tu nie widziała.
- Więc powinnam ubrać się elegancko czy shorty i top będą okej? - zapytałam Nialla, kiedy przeszukiwałam małą walizkę, którą ze sobą zabrałam. Nie mam wielu ubrań do wybrania, ponieważ założyłam, że dzisiaj będziemy lecieć z powrotem do Nowego Jorku.
- Jezu, tak - powiedział z uśmiechem, ale przewrócił oczami. - Idziemy zwiedzić LA, a nie spotkać królową.
- Ale co jeśli spotkamy jakieś sławy? Na przykład Kardashianki? - spytałam, wciągając jedyne shorty jakie zabrałam. Są z Hollister i są zrobione z czarnej bawełny. Założyłam też czarny crop top z napisem GEEK i jedyne buty jakie mam, czyli czarne vansy.


Musimy wymeldować się z hotelu następnego dnia o ósmej, ponieważ zmieniliśmy nasz lot na poniedziałek o 12.
- Możemy iść do tej restauracji obok sklepu z pamiątkami? Tam gdzie jedliśmy dobrą pizzę? - Katherine zapytała Nialla, kiedy wyszliśmy z taksówki na bulwarze Hollywood.
Wzruszył ramionami, kładąc rękę na moich ramionach i przyciągając mnie do siebie.
- Więc gdzie idziemy? - zapytał Liam, wkładając ręce do kieszeni jeansów.
Postanowiliśmy na chwilę zejść po Alei Sław, po czym poszliśmy na górę do znaku Hollywood.
Kiedy godzinę później usiedliśmy na tarasie w restauracji, mama Luke'a zatelefonowała do Nialla.
- Hej - odpowiedział, trochę sceptycznie. - Tak. UM. Yeah.
Niall spojrzał na sekundę na Liama, a następnie na Zayna i uśmiechnął się.
- Jasne. Kiedy? Okej. Powiem im. Dzięki. Pa.
- Kto to był?
- Liz Hemmings.
- I? - zapytał Jake, nagle robiąc się zaniepokojony.
- Chciała przypomnieć nam, że trasa zaczyna się w następnym miesiącu w Dublinie, a ona wyśle nam jutro bilety lotnicze.
- Nie mogę uwierzyć, że to się naprawdę dzieje - powiedział Zayn, odchylając się na krześle i uśmiechając się.
- To Croke Park, racja? - zapytałam Nialla, a on skinął głową.
- Bilety wyprzedane dwa razy.
- Mogę przyjść? - zapytałam, nie chcąc brzmieć desperacko, ale szczerze nie mam pojęcia co chcę robić tego lata. A zostanie z moimi rodzicami w Londynie NIE jest opcją. Nie jestem w nastroju starać się tolerować moją matkę przez równe trzy miesiące.
- Oczywiście, że możesz kochanie. Mamy dwa wolne łóżka w busie - powiedział Niall, wyprostowując ramię, żeby położyć je wokół mojego krzesła.
- Naprawdę?
Skinął głową i uśmiechnął się.
- Myślałaś, że pozwolę ci zmarnować kolejne lato? - zapytał, kiedy wszyscy zajęli się inną rozmową i naprawdę nie zwracali na nas uwagi.
Wzruszyłam ramionami.
- Może chciałeś jechać tylko z kolegami?
Niall prychnął.
- Kitty też jedzie i chyba Max.
- Co z moim chłopakiem? - przerwał nam Jake, nagle patrząc znad swojej pizzy i tak to było.
Gdy wróciliśmy do hotelu, nie miałam nawet czasu, żeby zdjąć buty, ponieważ Niall przyparł mnie do ściany i rzucił się na swoje kolana z już czerwonymi ustami i przygryzioną w oczekiwaniu wargą.
Nie skarżę się.
----------------------------------

- Wasze twarze są tak kurewsko wielkie, stary! - wykrzyknął Niall za pierwszym razem, kiedy zobaczyliśmy tour busy na parkingu za Croke Park arena.
Jeden z tour busów ma na sobie twarze chłopaków z 5SOS.
Jest 26 czerwiec, a chłopcy będą występować za jakieś pięć godzin przed ponad osiemdziesięcioma tysiącami ludzi.
Są cztery tour busy; dwa dla ekipy, jeden dla 5SOS i jeden dla One Direction. Katherine, Max i ja jesteśmy w tym samym busie co Niall i reszta, ponieważ każdy pojazd ma koło ośmiu łóżek.
- Zaczekaj aż zobaczysz go wewnątrz, jest kurewsko niesamowity! - powiedział Michael, a Niall nie czekał na kolejne słowo, bo wszedł do środka, idąc za Jakiem, Maxem i Zaynem.
Katherine, Liam i ja stoimy na zewnątrz, ponieważ Katherine jest w połowie palenia swojego papierosa, a ja chciałam dotrzymać towarzystwa.
- Więc, zauważyłam wczoraj, że wy i Zayn radzicie sobie teraz lepiej? - spytałam, krzyżując ręce.
- Tak... On... przyzwyczaił się do myśli o nas - powiedział Liam, a Katherine skinęła głową, wypuszczając dym, dzięki czemu też mogła się odezwać:
- Tak właściwie przeprosił za bycie dupkiem. To było trochę zaskakujące, bo nie zrobił nic źle. Ale oh cóż - powiedziała z uśmiechem, opierając się o Liama.
- Więc wszystko jest dobrze?
Oboje kiwnęli głowami, a potem nasza trójka wspięła się do tour busu. Jest całkiem niesamowity: ma dużą kuchnię, łazienkę i sypialnię, która prowadzi do dużego salonu.
Niall już jest na lewej kanapie z kontrolem xboxa w dłoni, grając z Jakiem przeciwko Maxowi i Zaynowi w FIFA '15.
Usiadłam obok Jake'a i otworzyłam małą mini lodówkę, wyciągając butelkę wody, kiedy patrzyłam na ich grę. Mimo że te gry są ekstremalnie nudne, to zabawne patrzeć jak oni w nie grają, ponieważ przez większość czasu przeklinają, a czasami uderzają się nawzajem w tył głowy.
Trzydzieści minut później przyszedł Paul, żeby powiedzieć im, że muszą iść na próbę, zanim koncert faktycznie się rozpocznie i, że muszą to zrobić TERAZ, ponieważ wkrótce zaczną pojawiać się ludzie.
Zostali zaprowadzeni za kulisy, ale Katherine, Max i ja zostaliśmy w busie, żeby przebrać się.
Ubrałam czerwone shorty, crop top z flagą USA i oczywiście moje czarne vansy.


Znaleźliśmy drogę na backstage dzięki kolejnemu ochroniarzowi, który poprowadził nas przez wiele długich korytarzy, aż w końcu dotarliśmy do drzwi, które mają na sobie na górze napisane 5SOS, a pod spodem One Direction.
Niall i Zayn siedzą na krzesłach, podczas gdy dwie kobiety robią ich włosy, a Jake i Liam już są ubrani i wystylizowani, obecnie zajmując się Play Station 6, które jest w kącie pokoju.
- Farbujesz włosy na zielono? - zapytałam Nialla, kiedy podeszłam do niego.
Kobieta z blond włosami spojrzałam na mnie przez sekundę i uśmiechnęła się, patrząc z powrotem w dół na włosy Nialla.
- Najwidoczniej. Ale to jest chwilowa farba, więc zejdzie, kiedy umyję włosy - odpowiadając, nawiązując ze mną kontakt wzrokowy przez lusterko.
- Będzie dobrze wyglądało - zapewniłam go.
- Wiem.
Przewróciłam oczami i uśmiechnęłam się, po czym podeszłam do Zayna, żeby zobaczyć, że będzie miał podniesione włosy oraz blond pasemko.
Skończyli godzinę później, wszyscy ubrani w nowe ubrania, gdy chłopaki z 5SOS weszli do pomieszczenia, krzycząc i wiwatując i skacząc nad nimi na kanapie.
Mnie też przyciągnęli do uścisku, a ja mam nadzieje, że nie zarumieniłam się, ponieważ Luke zrobił to trochę dłużej niż reszta, i także nawet pogłaskał moje plecy.
- Hej - powiedział, uśmiechając się do mnie w dół.
- Hej.
- Jak się miałaś?
Skinęłam głową.
- Dobrze.
- Tęskinaś za mną?
Strzelił mi zawadiacki uśmiech, a ja nie mogłam nic poradzić, ale odpowiedziałam mu uśmiechem. Jest po prostu zbyt uroczy i mimo że stara się być punk rockiem, żałośnie to oblewa.
On jest po prostu jak Niall.
- O czym myślisz? - zapytał, oczywiście zauważając.
- Tylko myślałam, że jesteś bardzo podobny do Nialla.
Zobaczyłam jak Niall nagle odwraca do nas głowę z kanapy i wygląda na trochę zakłopotanego i zawiedzionego.
- W jaki sposób? Dobrze wyglądam?
Wzruszyłam ramionami, nagle nie chcąc kontynuować tej rozmowy ze wzrokiem Nialla na mnie. Powiedziałam coś źle?
Pięć minut później, zostali zawołani na scenę na szybką próbę, a kiedy ją wykonywali, Katherine i ja usiadłyśmy w drugim rzędzie, patrząc na nich.
Przy końcu próby (ich część trwa czterdzieści minut) ktoś zatelefonował do Nialla, a jego nastawienie drastycznie zmieniło się. Zmarszczyłam brwi, kiedy podeszłam do niego.
- Co do kurwy? Kiedy? Co?! Nie mam teraz kurwa czasu-gdzie? TERAZ? Czy ty-nie mogę! Kurwa!
Rozłączył się i przebiegł dłonią przez swoje włosy.
- Co się stało? - spytałam.
- Ann wczoraj umarła.
- Co?
- Jej płuca czy coś. Nie wiem kurwa! A teraz ojciec jest na przejściowym locie z Nowego Jorku do Dublina, a następnie do Paryża.
- Jego narzeczona umarła, a on pędzi do Paryża? - zapytałam.
Niall wzruszył ramionami.
- Nie obchodzi mnie co on kurwa robi, ale ma ze sobą Eddiego i poprosił mnie, żebym odebrał go z lotniska za pięć minut, ponieważ właśnie wylądowali, a ja nie mam pieprzonego czasu, ponieważ wchodzimy za dziesięć minut.
- Mogę pójść.
- Co? Dostaniesz prawo jazdy za tydzień, nie możesz prowadzić.
- Mogę wziąć taksówkę.
Westchnął i spojrzał na zegarek na swoim telefonie.
- Dobra. Znasz drogę na lotnisko?
- Wczoraj tam wylądowaliśmy - powiedziałam, a on skinął głową, po czym rozejrzał się za czymś w tylnej kieszeni jeansów.
Wyciągnął dwudziestofuntowy banknot i włożył go do mojej dłoni.
- Masz. Powinno wystarczyć.
- Też mam pieniądze...
- Po prostu je weź. Nie mam na to czasu.
Potem odszedł, a ja stałam tam, patrząc na niego przez moment, ponieważ nigdy nie widziałam go tak zestresowanego przez długi czas.
Od razu znalazłam na zewnątrz taksówkę, ponieważ dwie dziewczyny ubrane w bluzki z 5SOS właśnie z niej wysiadły.
- Lotnisko Dublin, proszę.
Dotarłam tam w piętnaście minut i zaczęłam biec przez halę przylotów. Zobaczyłam Eddiego i pana Horana w kącie z dwoma walizkami.
- REY! - wykrzyknął Eddie, kiedy zobaczył, że się do nich zbliżam.
- Hej - było jedyną jaką udało mi się powiedzieć, ponieważ nie byłam pewna jak mogę się do nich zbliżyć. - Niall nie mógł przyjść, ponieważ prawdopodobnie już zaczęli grać.
Pan Horan skinął głową i podał mi mniejszą walizkę, która pewnie jest Eddiego.
- Czemu nie pójdziesz sprawdzić tych gazet tam, hm kolego? - pan Horan powiedział Eddiemu, a chłopczyk kiwnął głową, po czym odbiegł.
- Tak bardzo przepraszam, że muszę zrzucić to na ramiona Nialla, ale mam jutro spotkanie biznesowe w Paryżu, a mój samolot wylatuje za około trzydzieści minut.
- Co powiedział pan Eddiemu o tym co się wydarzyło?
- Powiedziałem mu, że jego mamusia pojechała na długą podróż do nieba i, że już nie wróci i wszystkie te pierdoły.
Zmarszczyłam nos na jego okropne rodzicielstwo.
- Kiedy pan wróci, żeby go odebrać?
- Nie wiem. Zadzwonię do Nialla.
- Okej. Um.
- Muszę teraz iść. Jeszcze raz dziękuję.
- Panie Horan?
- Hm? - zapytał, zatrzymując się, żeby się odwrócić.
- Nie zasługuje pan na Nialla jako syna.
Uśmiechnął się smutno.
- Wiem.
A potem odszedł.
- Hej Eddie - powiedziałam cicho, klękając obok niego.
- Hej! - odpowiedział, zarzucając ramiona wokół mojej szyi. - Idziemy zobaczyć Ni?
- Tak - uśmiechnęłam się.
- Zapomniałem jak wygląda.
- Dobrze wygląda - zaśmiałam się.
- Jest piękny?
- Oczywiście.
- Powiedział, że ty jesteś piękna.
- Tak?
Pokiwał z zapałem głową, a ja uśmiechnęłam się, otwierając dla niego drzwi od taksówki, aby wszedł do niej, a następnie wsiadłam za nim.
Piętnaście minut później dotarliśmy na stadion, a ja już mogę usłyszeć jak 5SOS śpiewają, co oznacza, że przegapiłam One Direction.
W końcu znalazłam drogę za kulisy, a Eddie natychmiast odbiegł, kiedy zobaczył jak Niall idzie wzdłuż korytarza razem z resztą zespołu.
- NI! - krzyknął, a ja nie mogłam nic poradzić i uśmiechnęłam się, gdy zobaczyłam jak Niall kuca, żeby złapać Eddiego, po tym jak ten sam rzucił się na niego.
- Jak się masz, kolego? - zapytał Niall, a Eddie uśmiechnął się.
- Dobrze! Tęskniłem za tobą!
Niall odstawił go i podszedł do mnie.
- Co um... mój tata powiedział o Ann?
- Tatuś powiedział, że mamusia pojechała na długą podróż i nie wie kiedy wróci!
- Na podróż gdzie? - zapytał wkurzony Niall.
- Na podróż do nieba.
Niall prychnął
- Bardziej do piekła.
- Co?
- Niall.
- Eddie, twoja mama umarła, ona nie jest na długiej podróży do kurwy nędzy! - wykrzyknął Niall, a Eddie patrzył przez chwilę jak Niall odchodzi, po czym zaczął płakać.
Nie mam pojęcia co wstąpiło w Nialla, że zareagował w taki sposób, ale spróbowałam skupić się na wzięciu Eddiego na ręce i poklepaniu jego głowy.
- Mamusia naprawdę nie żyje? - zapytał, a ja smutno uśmiechnęłam się.
- Tak, ale teraz jest w lepszym miejscu.
- Czemu Niall jest na mnie zły?
- On jest zły na twojego tatę.
- Dlaczego?
- Ponieważ... shh - było jedyną rzeczą z jaką mogłam wyjść i pocałowałam jego czoło, dzięki czemu mógłby się trochę uspokoić.
- Chcesz dołączyć do Katherine i obejrzeć koncert? - zapytałam go, a on skinął głową, dlatego poszłam za Jakiem, który właśnie wyszedł z szatni, żeby pójść na bok sceny i oglądnąć z Maxem resztę koncertu.
- Wezmę go - zaproponował Jake, a ja wdzięcznie uśmiechnęłam się do niego.
- Wiesz gdzie...
- Jest na zewnątrz na tylnym parkingu - powiedział i wskazał na drzwi.
- Dzięki.
Pocałowałam jego policzek, a następnie on wziął Eddiego na ręce, po czym oboje zaczęli iść na koniec korytarza.
Zauważyłam Nialla i Zayna tak szybko jak otworzyłam drzwi. Opierają się o ścianę po prawej stronie, a Zayn pali papierosa, podczas gdy palce Nialla bawią się bezmyślnie niezapalonym papierosem.
- Hej - powiedziałam, kiedy zbliżyłam się do nich, niepewna czy to okej z mojej strony, żeby to zrobić.
Zayn uśmiechnął się i skinął w potwierdzeniu głową, podczas gdy Niall tylko spojrzał na mnie do góry, a następnie z powrotem w dół na swoje dłonie.
- Więc ja po prostu-pójdę-tak - powiedział szybko Zayn i ostatni raz się zaciągnął, po czym wypuścił fajkę na chodnik i zgniótł ją piętą swojego nike.
Podał Niallowi zapaliczkę, której używał, po czym położył dłoń na moim ramieniu i odszedł.
Niall usiadł na krawężniku i kilka razy zapalił zapalniczkę.
- Kiedyś podpalałem samego siebie.
- Co? - zapytałam i usiadłam obok niego.
- Jakby, kiedy byłem młodszy. Po prostu zapalałem ją i patrzyłem jak długo mogę przytrzymać przy skórze płomień.
- Gdzie?
- Na ręce. Łokciu. Nawet nie wiem, to było pięć lat temu.
Wyjęłam zapalniczkę z jego dłoni i patrzyłam na niego jak przez moment obserwuje niebo.
- Nienawidzisz mnie? - zapytał w końcu i odwrócił do mnie głowę.
- Co? Nie? Czemu miałabym?
- Przez to co zrobiłem Eddiemu.
- Nie... Po prostu nie rozumiem dlaczego musiałeś poprawić to co powiedział mu twój tata, że pojechała na długą podróż do nieba. Co jeszcze ma powiedzieć pięciolatkowi, że jego matka zmarła na raka?
- Po prostu jestem zmęczony jego kłamstwami! I czemu nie mógł zostawić Eddiego z opiekunką na trzy dni?
- Bo jesteś jego bratem, a on jest na podróży służbowej.
- Kurwa jest! Jestem zmęczony nim mówiącym, że te rzeczy są tylko tymczasowe i kłamiącym i po prostu...
Zatrzymał się i westchnął, chowając twarz w dłoniach.
Przygryzłam wargę, i jakoś spadło na mnie to, że moje serce zawinęło się w malutką piłkę.
- On jest twoim tatą, racja?
Niall spojrzał na mnie do góry ze zdezorientowaniem.
- O czym mówisz?
- On nie zaakceptował podróży służbowej po tym jak się rozwiedli, po prostu wyjechał, racja? A ty czekałeś aż wróci, ale on nigdy tego nie zrobił.
Jego oczy wyglądają w tym momencie na tak niesamowicie wrażliwe, że jedynie co chcę zrobić to trzymać go blisko, aż wszystkie jego rozbite kawałki z powrotem się razem skleją.
- I to dlatego jesteś taki przestraszony, że wszyscy ci, o których się troszczysz, zostawią cię. Al...
- To dlatego nie wierzę w szczęśliwe zakończenia i prawdziwą miłość i bratnie dusze. Myślałem, że moi rodzice są bratnimi duszami, ale oh cóż.
Wiem, że jego sarkazm jest sposobem zakrycia faktu, że całkowicie boi się tego co stanie się z Eddiem i... prawdopodobnie z nami.
- Harry i Louis są bratnimi duszami - powiedziałam.
- Co z twoją mamą i tatą? Jak możesz być taka pozytywna o 'miłości', kiedy twoja mama flirtuje z nieletnimi chłopcami?
Wzruszyłam ramionami.
- Tak naprawdę nigdy nie brałam moich rodziców jako przykład prawdziwej miłości.
- W takim razie jak możesz być taka pewna, że ona istnieje?
- Nie potrzebujesz dowodu, że coś jest prawdziwe. Kiedy jest prawdziwe, ty po prostu to wiesz.
Niall prychnął, a ja poczułam się trochę urażona.
Wiedziałem, że moi rodzice byli zakochani, wiedziałem, że mój ojciec nigdy nie zrobiłby czegoś takiego ale on zrobił! I ludzie robią to cały czas! Ponieważ to co mają nigdy nie jest wystarczające!
Niektórzy ludzie, Niall, nie uogólniaj tego!
- Jak mogę tego nie uogólniać?! Spójrz na Zayna i Liama! Spójrz na Katherine i Rickiego!
Westchnęłam i przewróciłam oczami.
- Niall...
- I dlaczego jesteś tak osobiście pewna, że się mylę? Nigdy wcześniej nie miałaś chłopaka! Skąd możesz w ogóle 'wiedzieć', że prawdziwa miłość istnieje?
Ta rozmowa sprawia, że robię się teraz naprawdę zła, ale nie chcę też zacząć krzyczeć, ponieważ to sprawiłoby, że wszystko byłoby tylko gorsze.
- Bo wiem, że to co do ciebie czuję jest prawdziwe!
- Tak, okej.
- Wiesz, jesteś pełny gówna! - wykrzyknęłam i wstałam, wściekła, że to on jest jedynym, który nie wierzy mi, mimo że mówię mu to każdego pojedynczego dnia, podczas gdy on milczy i tylko uśmiecha się.
- Oh, tak mi przykro, że jestem popieprzony!
- Nie, to nie o to mi chodziło! Czemu po prostu nie możesz kurwa zaakceptować faktu, że ktoś naprawdę cię kocha i, że ludzie troszczą się o ciebie?
- Ta rozmowa sprawia, że robię się naprawdę zaniepokojony, możemy ją opuścić?
Popatrzyłam prosto w jego oczy, a on naprawdę wydaje się jakby nie chciał o tym więcej rozmawiać.
- W porządku. Przepraszam. Po prostu troszczę się o ciebie i nie chcę, żebyś czuł się jakby był sam w tym przez co przechodzisz - powiedziałam mu, a on westchnął, wkładając papierosa pomiędzy swoje wargi.
- Po prostu naprawdę potrzebuję... - zaczął, ale zatrzymał się.
- Potrzebujesz co?
- Naćpać się. Zapomnieć o wszystkim.
Skinęłam głową i podniosłam rękę, więc mogłabym zapalić jego papierosa. Wyglądał na zaskoczonego i wyjął go pomiędzy dwoma palcami z ust.
- Co robisz?
- Myślałam, że powiedziałeś, że papierosy cię relaksują.
- Kiedy to powiedziałem?
- Nie wiem dokładnie kiedy, ale wiem, że uspokajają cię. Więc... masz.
- Ale obiecałem, że nigdy więcej nie zapalę.
- Tak, ale po prostu chcę, żebyś był szczęśliwy.
- Papierosy nie uszczęśliwiają mnie, ani nie 'relaksują' ani nie 'naćpają mnie' - powiedział i faktycznie trochę się uśmiechnął.
- W takim razie co to robi? Powiedz mi, więc będę mogła pomóc - powiedziałam, siadając z powrotem obok niego.
- Ty to robisz.
- Co? - zapytałam trochę zdezorientowana.
- Pocałuj mnie - powiedział i odłożył papierosa obok siebie.
- Okej.
Położyłam rękę na tyle jego szyi i przyciągnęłam go do delikatnego pocałunku.
Jego prawa dłoń ujęła moją twarz, podczas gdy druga spoczęła na moim biodrze. Usiadłam na nim okrakiem i zaczęłam całować w górę jego szyję, ale to on skończył, ssąc i liżąc i przygryzając moją.
Zamknęłam oczy, ponieważ Niall wie gdzie jest mój rozkoszny punkt; dokładnie pod moim uchem.
Potem pociągnął za moją dolną wargę i lekko ją ugryzł, aż byłam pewna, że jest czerwona i trochę opuchnięta.
Jego usta są całe lśniące, a Niall uśmiecha się, wędrując wzrokiem po całej mojej twarzy, jakby właśnie zobaczył mnie pierwszy raz.
- Jesteś moim ulubionym narkotykiem - powiedział, a ja jedynie co mogłam zrobić to po prostu gapić się na jego twarz, ponieważ to szczerze jest najlepszy komplement jaki kiedykolwiek od kogoś dostałam.
- Naćpałam cię? - droczyłam się z uśmiechem.
Spojrzał na mnie do góry i mrugnął.
- Twoje pocałunki to zrobiły.
- Jesteś taki tandetny.
- Kochasz to.
- Kocham, faktycznie - przyznałam, a on spojrzał na coś za mną.
Odwróciłam głowę, żeby zobaczyć jak Eddie pochodzi do nas z idącym za nim Jakiem i Maxem.
- NI, nic ci nie jest? - wykrzyknął i jakoś zrobił sobie pomiędzy nami dla siebie miejsce, przytulając ciasno jego szyję.
- Tak - odpowiedział Niall, a ja wstałam, odsuwając się od nich o krok. - Przepraszam za bycie dupkiem, tak przy okazji.
- Jesteś dupkiem! - powtórzył Eddie, a ja strzeliłam Niallowi rozbawione spojrzenie.
Niall poczochrał włosy Eddiego, a chłopczyk poszedł wspiąć się na jego plecy.
- Jesteśmy teraz w twoim kraju? Bo tak powiedział ten facet z dziurą w uchu!
- Kto?
Eddie rozejrzał się dookoła, po czym krzyknął i wskazał na Jake'a, który teraz obściskuje (bardziej jakby pożera) twarz Maxa.
- On całuje chłopaka! Nigdy wcześniej nie widziałem jak chłopak całuje chłopaka!
Niall zawiesił rękę wokół pleców Eddiego i pociągnął go przez swoje ramiona, dzięki czemu chłopiec może być na jego kolanach.
- Całowałeś kiedykolwiek chłopaka, Ni?
- Tak.
- Czy Rey jest chłopakiem?
- Tak.
- Jest ładnym chłopakiem.
- To nie ma sensu - powiedział Niall, a Eddie wzruszył ramionami, ziewając.
- Gdzie będę spał?
Niall strzelił mi spojrzenie, a ja wskazałam na nasz tour bus.
- W tour busie... z uh, z nami.
- Yay!
- Ale zanim będziemy mogli to zrobić, musimy wrócić i obejrzeć resztę show.
Gdy Niall wstał, Eddie podniósł do góry ręce, żeby Niall podniósł i zaniósł go.
Oglądaliśmy resztę koncertu z bocznych lin, a Eddie usiadł na ramionach Nialla, faktycznie dobrze się bawiąc i nawet nie wyglądał jakby zwracał uwagę na to, że jego matka nie żyje.
Trzy godziny później kiedy wszystko w końcu się skończyło, a stadion ostatecznie był pusty, wszyscy wróciliśmy do swoich tour busów.
Niektórzy z ekipy i 5SOS postanowili zatrzymać się w hotelu, ale chłopcy z One Direction chcieli zostać w tour busie.
Eddie chciał przytulać się z Niallem, dlatego zasnęliśmy w dwóch różnych łóżkach.
Następnego ranka obudziłam się, kiedy bus już poruszał się, a ja byłam zdezorientowana, ponieważ myślałam, że mamy iść i zwiedzić Dublin w czasie ich wolnego dnia.
- Co się dzieje? - zapytałam tak szybko jak usiadłam.
Nikt nie odpowiedział, usłyszałam tylko jak Zayn mamrocze coś z koi powyżej mnie, a gdy wstałam zdałam sobie sprawę, że wszyscy już nie śpią.
Ruszyłam pod prysznic z ubraniami na zmianę i moją torbą z kosmetykami.
Ubrałam się w shorty, crop top i parę nowych conversów za kostkę, które Niall kupił mi tydzień temu.


W kuchni znalazłam Jake'a i Maxa, jedzących jakiś fast food na wynos, a reszta grupy jest w salonie/pokoju gier.
- Gdzie jedziemy? - zapytałam.
- Mullingar - odpowiedziała Katherine.
- O mój Boże, co?!
- Jedziemy odwiedzić babcie i dziadka, a potem chcę pokazać im gdzie dobrze się bawiłam i inne rzeczy.
Spojrzałam na Nialla, który koncentruje się na swojej grze, ale ma jednak uśmieszek na twarzy.
- Będziemy tam za jakieś dziesięć minut.
Tour bus zatrzymał się dokładnie przed domem Nialla, a po tym jak zapłacili kierowcy i powiedzieli mu, żeby wrócił jutro rano, ruszyliśmy w kierunku domu mojej babci.
Jestem trochę zdenerwowana, ponieważ nie widziałam jej jakieś trzy lata.
Zadzwoniłyśmy dzwonkiem, a Katherine prawdopodobnie jest tak zdenerwowana jak ja.
- Na co do diabła czekasz, George? - usłyszeliśmy głos z wewnątrz.
- Czemu to ja za każdym cholernym razem muszę otwierać drzwi?!
- Bo jestem zajęta!
- Oglądanie sąsiadów nie liczy się jako wymówka, Elizabeth!
- Po prostu otwórz te przeklęte drzwi na miłość boską!
- Czy oni tak naprawdę? - zaśmiał się Jake, a następnie drzwi otworzyły się.
Dziadek stał w nich przez chwilę, mrugając w zakłopotaniu. Potem rozpoznanie przejęło jego twarz, a on zaczął głośno i radośnie się śmiać, gdy otworzył ramiona.
Katherine i ja przytuliłyśmy go w tym samym czasie.
- Co to za hałasy-oh łaskawy Boże! Delilah! Katherine! - wykrzyknęła babcia, kiedy zobaczyła nas, wyrzucając w powietrze ręce i podchodząc do nas bliżej.
- Nie widziałam cię trzy lata! Obie tak bardzo urosłyście! Jesteś teraz wyższa niż ja! - powiedziała, kiedy przytuliła mnie.
- Czekaj, kiedyś byłaś mniejsza? - zapytał Jake, a potem wszyscy zaśmiali się i przedstawili się.
Oczywiście po tym zostaliśmy wszyscy zaproszeni do środka, a babcia wydaje się naprawdę polubić Eddiego i Jake'a.
- Więc wy dwoje jesteście teraz razem? - spytał mój dziadek, patrząc na Nialla, a potem na mnie.
Siedzimy obok siebie, więc to prawdopodobnie zbudziło pewne znaki zapytania.
- W następnym tygodniu będą trzy miesiące - odpowiedział Niall, a dziadek dał mu najbardziej prawdziwy uśmiech, jaki kiedykolwiek u niego widziałam w całym moim życiu.
- Wiedziałem! Nie mówiłem ci Elizabeth? Nie mówiłem? Jak zwykle mam rację. Pamiętasz jak kiedyś całkowicie nim gardziłaś?
Zaśmiałam się.
- I kiedy zabroniłaś mi się z nim widywać.
- Tak, pamiętam - powiedziała babcia i uśmiechnęła się.
- Ale i tak wymykałaś się, racja? - uśmiechnął się Liam, a ja zaśmiałam się, jedząc jedno z ciasteczek, które leżało na talerzu na stoliku.
- Nie, nie robiła tego! - wykrzyknęła babcia, patrząc na mnie. - Wymykałaś się?
- Każdej nocy - przyznałam, a ona pokręciła głową, wciąż uśmiechając się.
- Ile razy faktycznie weszłam ci do pokoju, podczas gdy on też tam był?
- Koło pięciu razy.
- I gdzie go ukryłaś?
- Cóż...
- Tak właściwie, naprawdę nie chcę tego wiedzieć - powiedziała, trzymając w górze dłoń, a wszyscy roześmiali się.
- Jak się ma um-moja mama? - zapytał Niall.
- Powinna wrócić teraz z zakupów w każdej minucie. Ją też powinieneś odwiedzić.
- Więcej ciasteczek? - zapytał Jake, a babcia wstała ze swojego miejsca, wskazując mu, żeby poszedł za nią do kuchni.
- Taaaak suko! - wykrzyknął Jake, a dziadek zaśmiał się, kiedy zniknęli w kuchni.
- Więc to ty umawiasz się z Katherine? Hm? - zapytał dziadek, wskazując na Maxa, który siedzi obok niej.
- O Boże nie. Liam.
Skinęła głową w kierunku Liama.
- Tak jak schlebia mi pan, że jestem z nią tak jestem gejem - powiedział Max, a dziadek nawet nie drgnął.
- W takim razie umawiasz się z tym zabawnym gościem? - zapytał, a Max skinął głową, właśnie kiedy babcia i Jake wrócili z kuchni z nowymi talerzami wypełnionymi ciasteczkami.
Po pół godzinie rozmawiania, zdecydowaliśmy, że nadszedł czas, żeby złożyć też wizytę Maurze, zanim wszyscy pójdziemy zwiedzić Mullingar.
Niall zadzwonił dzwonkiem, a ja mogę zobaczyć, że faktycznie jest trochę niespokojny.
Reakcja Maury była taka jak się spodziewałam; uśmiechnęła się i zarzuciła ręce wokół syna, całując oba jego policzki, co sprawiło, że Niall zrobił się trochę zakłopotany.
- Czy nie jesteś trochę chłopczykiem mamusi? - gruchał Jake, kiedy wszedł do domu.
Lilly i Larry są w salonie na kanapie, oglądając jakieś dziecięce tv show.
- Larry! Niall tutaj jest! - ogłosiła Maura, gdy weszła do salonu.
Lilly pisnęła i zeskoczyła z kanapy, podbiegając, żeby przytulić kolana Nialla.
- Renee! Cześć - powitał się Larry, a ja uśmiechnęłam się.
Wszyscy już się tutaj znają, więc przeszliśmy prosto do jedzenia tego co nam dali.
Po tym jak wyszliśmy z ich domu, rzeczywiście poszliśmy przedstawić im Mullingar. Lilly i Eddie też z nami poszli, a kiedy zrobiła się godzina 20 siedzieliśmy na krawężniku obok skateparku, jedząc tanie lody.
- To byłoby najlepsze miejsce, żeby spędzić lato - powiedział Liam, a ja skinęłam głową.
- Racja? - zapytał Niall i przesunął swoje udo na lewą stronę, dzięki czemu dotyka mojego.
- Chcecie iść zobaczyć film? - zapytała Katherine, a wszyscy kiwnęli głowami.
- Myślę, że ominę to - powiedział Niall i wstał. - Zaniosę dzieci z powrotem do domu.
Strzelił mi pytające spojrzenie, a ja skinęłam głową, też wstając.
- Spędzimy noc w hotelu naprzeciw chińskiej restauracji - powiedziała nam Katherine, po czym wszyscy wstali. - Do zobaczenia później.
Następnie Eddie chwycił moją dłoń, a Niall pchnął wózek Lilly, gdy wsiedliśmy do autobusu, aby zabrał nas szybciej do jego domu.
Kiedy byliśmy w jego pokoju już była 21 ale ja nie jestem ani trochę zmęczona. Eddie śpi w pokoju Lilly, a Maura jest rzeczywiście szczęśliwa, że dzieci dały sobie radę.
Niall poszedł usiąść na łóżku i wskazał mi, żebym do niego podeszła.
- Czemu tak na mnie patrzysz? - zapytałam, kiedy stanęłam między jego nogami.
Położył dłonie na tyle moich nagich kolan.
- Ponieważ chcę w końcu pieprzyć cię w moim łóżku.
Przygryzłam wargę i uśmiechnęłam się.
- Okej. Ale miejmy nadzieję, że Larry nam nie wejdzie.
Niall zaśmiał się i wciągnął mnie nad siebie, po czym przerzucił nas.
Usiadł na kolanach pomiędzy moimi nogami i zaczął odsuwać mi shorty, po czym pociągnął je w dół nóg, pozostawiając moje conversy założone.
- Ściągnij top - polecił, a ja posłuchałam, kiedy zrobił to samo wraz ze swoimi spodniami, po czym wrócił żeby klęknąć między moimi nogami.
- Stanik też, kochanie.
Rozpięłam biustonosz i pozwoliłam mu spaść na podłogę, po czym położyłam się z powrotem w dół na poduszkę
- Jesteś taka piękna. Taka delikatna - powiedział i powędrował dłońmi całą drogą od moich kostek do ramion; gdzie pochylił się, żeby mnie pocałować.
- Chcesz być na górze? - zapytał, a ja pokręciłam głową.
Potem zaczął ssać dopasowaną malinkę do drugiej strony mojej szyi, po czym odsunął się i wstał z łóżka, żeby ściągnąć swoje bokserki.
Jego twardy kutas uderzył mu w brzuch, gdy ponownie klęknął, tym razem biorąc się samemu w dłoń i pogłaskał się kilka razy, po czym właściwie ustawił się.
- Jesteś tak kurewsko mokra - powiedział i uśmiechnął się, przebiegając swoją końcówką wzdłuż mojego mokrego wejścia.
- Niall - jęknęłam, a on zaczął wpychać się we mnie, po czym pochylił się, żeby schwytać moje usta w pocałunku, kiedy całkowicie we mnie wszedł.
Położył łokcie po obu stronach mojej głowy, gdy zaczął poprawiać swoją pozycję. Zaczęłam ssać jego szyję, a on oddychać w moje ucho z każdym pchnięciem.
Owinęłam ręce wokół jego szyi i starałam się go przyciągnąć tak blisko jak to możliwe, kiedy Niall ssał płatek mojego ucha.
Podrapałam jego plecy, kiedy zaczął zwiększać prędkość, tak szybko, że wywołało to u mnie jęk, a ja rzeczywiście musiałam położył dłonie na ustach, aby je okryć.
Ale Niall chwycił moje ręce i splątał nasze palce, podnosząc obie moje dłonie powyżej mej głowy.
- Nawet nie próbuj zakryć swoich jęków. Chcę, żeby ludzie słyszeli, kto sprawia, że czujesz się tak dobrze.
- Niall - jęknęłam odruchowo, a on skinął głową, pociągając za moją dolną wargę.
- To jest to, księżniczko. Wiesz, czasami trzymam twoją dłoń, kiedy się pieprzymy, ponieważ możemy być tak brutalni jak chcemy z naszymi nawzajem ciałami, ale gdy trzymam twoją dłoń to jest mój sposób, żeby przypomnieć ci, że nie jestem inny niż łagodny z twoim sercem - wyszeptał mi gorąco do ucha.
Mogłam poczuć jak mój żołądek zacisnął się, kiedy zwolnił swoje ruchy, co oznacza, że on też jest blisko.
Nasze języki spotkały się tak szybko jak Niall pocałował moje usta otwartymi wargami, a w momencie gdy przycisnął swój kciuk do mojej łechtaczki, doszłam ze stłumionym krzykiem jego imienia.
Niall wyszedł po tym ze mnie, a ja patrzyłam na niego zdezorientowana, kiedy wstał z łóżka.
- Co.
- Usiądź - powiedział, nie zdejmując ręki ze swojego penisa.
Zrobiłam jak powiedział, a on podszedł bliżej, zaplątując dłoń w moje włosy i przysuwając moją głowę w dół do jego twardego kutasa.
- Chcę, żebyś obciągnęła mi aż dojdę.
Skinęłam głową i polizałam swoje usta, po czym owinęłam wokół niego palce i wzięłam się do pracy. Jedynie co musiałam zrobić, żeby doszedł w moje usta z niskim jękiem to possać chwilę jego czubek, a następnie oblizać długi pasek od jego podstawy do główki.
Jego chwyt na moich włosach poluzował się po tym, a on wyszedł z moich ust z zadowoleniem na twarzy.
- Jesteś taka dobra, kochanie.
Uśmiechnęłam się, a on wyjął ręcznik z prawie pustej szafy.
- Idę pod prysznic.
Skinęłam głową, a potem umyłam się po nim, po czym Niall zapytał mnie czy chcę wyjść, ponieważ jest dopiero 21:30.
- Jasne. Gdzie?
- Pojedźmy moim motocyklem na plażę. Właśnie tak jak kiedyś to robiliśmy.
Uśmiechnęłam się, czując jak moje serce zaczyna szybciej bić.
Niall wydawał się taki szczęśliwy, kiedy wyciągnął z garażu swój motocykl i uruchomił go po raz pierwszy od roku.
- Czekaj. Masz - powiedział i podał mi kask.
Spojrzałam na niego dziwnie.
- Ale myślałam, że nikt nie nosi tego kasku? Czemu?
- Bo on kiedyś był mojego taty i to um, to była jedyna rzecz jaką faktycznie od niego miałem. To głupie.
- Nie, to nie jest głupie. Ale wciąż, nigdy nikomu go nie dałeś.
- Tak, ponieważ nigdy wcześniej o nikogo się nie troszczyłem.
- Więc tego lata, kiedy wziąłeś mnie na motocykl, nie troszczyłeś się o mnie? - zapytałam, nawet nie próbując ukryć droczącego się uśmieszku.
- Troszczyłem, ale nie tak jak robię to teraz.
- Wezmę to za dobrą rzecz.
- Po prostu załóż go na głowę i wsiadaj. Możesz teraz na niego wejść, racja?
- Nie wiem - powiedziałam niewinnie, a on westchnął, ale uśmiechnął się, gdy podszedł w moim kierunku i chwycił za moje biodra, dzięki czemu mógł podnieść i posadzić mnie na motocyklu.
- Co za gentleman.
Przytulałam go tak mocno jak mogłam, kiedy prowadził, ponieważ było mi trochę zimno, a on ma na sobie tą czerwoną bluzę, którą kocham.
Godzinę później zatrzymał się na plaży, a ja byłam zaskoczona, że są tutaj sklepy wzdłuż brzegu morza, nie tak jak trzy lata temu.
- Wiem. Dużo zmieniło się odkąd byłaś tu ostatnio.
Splątał swoje palce z moimi, kiedy szliśmy w kierunku otwartej lodziarni.
To jest takie miłe déjà vu, kupić z nim lody i iść z nim wzdłuż sklepów, podczas gdy księżyc odbija się w wodzie.
- Niall - powiedziałam, a on odwrócił do mnie głowę.
- Hm?
- Masz tutaj trochę lodów.
Wskazałam na kącik moich ust, a on spróbował je wytrzeć.
- Nie mam...
Przerwałam mu, przyciskając mój rożek do jego twarzy, a on otworzył w szoku usta.
- Co do kurwy? Zapłaciłem za to.
- Przepraszam. Hej, poprawię to - powiedziałam i wspięłam się na palce, kiedy przysunęłam go bliżej do mojej twarzy, więc mogłabym scałować lody z jego ust.
- Próbujesz odegrać tę scenę z Pamiętnika? - zapytał, a ja odsunęłam się.
- O mój Boże, oglądałeś to beze mnie!
- Nie robiłem tego! - zaprotestował i trącił nosem moją twarz, przez co też mnie ubrudził.
- Tak, oglądałeś! Zrobiłeś to!
- Nudziłem się, a nic nie było w telewizji.
- Jasne, cokolwiek mówisz.
- Jesteś wkurzająca.
- Jesteś kłamcą.
Niall westchnął i porzucił temat. W końcu zaczęliśmy iść wzdłuż brzegu, a w jednym momencie zdjęliśmy buty, dzięki czemu możemy do kostek wejść do wody.
- Wejdźmy do wody - powiedział, a jego oczy zabłyszczały.
- Ale nie mam stroju kąpielowego.
- Myślałem, że się do tego przyzwyczaiłaś - strzelił mi uśmieszek, a ja uśmiechnęłam się, po czym rozejrzałam się dookoła.
Po tym jak upewniłam się, że nikogo nie ma w zasięgu wzroku, przeciągnęłam przez głowę mój crop top i zepchnęłam shorty w dół do kostek, wychodząc z nich.
Niall już był nagi, biegnąc do wody i wskakując prosto w nią, w czasie kiedy ja zdejmowałam ostatnią część mojego stroju.
Ostrożnie za nim poszłam, ale on nagle wciągnął mnie pod wodę, tak szybko jak sięgnęła mi ona talii, i udało mu się złożyć pocałunek na moich ustach, po czym z powrotem wróciliśmy po powietrze.
- Po tym będę taka przeziębiona - powiedziałam mu, a on uśmiechnął się, przyciągając mnie do swojej piersi, żeby mnie pocałować.
Moje myśli powędrowały z powrotem do trzech lat temu, do tego czasu kiedy pierwszy raz poszliśmy się razem kąpać nago. To było takie dziwne, przypominać sobie jak niezręcznie i niekomfortowo się wtedy czułam, i jak komfortowo czuję się teraz.
- Pamiętasz to jak udawałaś, że zatonęłaś, a ja przestraszyłem się jak kurwa? - zapytał, kiedy unosił się plecami na wodzie.
- Mhm - zachichotałam.
Popchnął mnie i zaśmiał się, a ja dokładnie po tym ochlapałam go wodą.
- Oh, i tak przy okazji, nie ma za co za lekcje pływania. I naukę jazdy. I...
- Nie ma za co za obciąganie.
- Trafiłaś, kochanie - uśmiechnął się i złożył pocałunek na moich ustach, po czym ponownie wszedł pod wodę.
Postanowiliśmy wyjść z wody kilka minut później, ponieważ oziębiło się, a nasze palce zaczęły marszczyć się.
Niall pozwolił wytrzeć mi się jego koszulką, po czym oboje ubraliśmy się i wróciliśmy do motocykla.
- Chcę ci coś pokazać - powiedział, a zanim się zorientowałam, Niall skręcił w lewo od plaży, jadąc w górę wzgórza i zatrzymując się na jego górze, gdzie możemy zobaczyć pod nami morze, a także całe miasto.
- Nie pokazałeś mi tego trzy lata temu - powiedziałam.
- Nie wiedziałem o tym. Twój dziadek powiedział mi o tym rok temu.
- Rozmawiałeś z nim?
- Podczas lata dwa razy poszliśmy razem na piwo.
- O mój Boże.
- Hej, zamknij się, ty i moja mama gotowałyście razem.
- Tak, ale ty i mój dziadek wyszliście na piwo, Niall. Piwo. Jakby... koledzy koledzy.
Zaśmiał się i usiadł na trawie przed motocyklem, klepiąc dla mnie miejsce obok siebie, żebym usiadła.
Zrobiłam to i patrzyliśmy przez chwilę na miasto, po czym Niall położył się na plecach, a ja zgapiłam jego ruch.
- To jest takie dziwne. Ale w dobry sposób - powiedziałam mu kilka minut później.
- Czemu?
Położyłam ręce na brzuchu, kiedy patrzyłam na niebo powyżej nas.
- Ponieważ... to znaczy, byliśmy tu, w tym mieście, trzy lata temu, i nie mieliśmy pojęcia, że jeszcze kiedyś ponownie się zobaczymy.
- Mhm - mruknął.
- Co za zbieg okoliczności.
- Nie sądzę, ze to był zbieg okoliczności.
- Nie?
Odwróciłam głowę, żeby na niego spojrzeć.
- Nie. Myślę, że to było przeznaczenie.
Moje oczy rozszerzyły się.
- Myślałam, że nie wierzy w gówno jak to.
Niall wzruszył ramionami i zaśmiał się.
- Sprawiłaś, że czasami jestem całkowicie uczuciowy.
- Zawsze byłeś, ale nie pokazujesz tego często.
- Tylko tobie. I Eddiemu może. Ale głównie tobie.
- I pomyśleć, że trzy lata temu byłam taka zakłopotana, żeby się przed tobą rozebrać.
Niall roześmiał się.
- Czemu?
- Ponieważ... nie wiem. Po prostu myślałam, że pomyślisz, że jestem gruba czy coś. Albo, że nie mam cycków.
- Miałaś... coś tam.
- Hejjjj.
- Ale teraz są większe! Kocham je. I wtedy też je kochałem.
Uśmiechnęłam się.
- A teraz nawet nie mam problemu z bekaniem przed tobą.
- Ja tak samo.
- Oh, nigdy tego nie zrobiłeś, kochanie - zaśmiałam się, a on prychnął.
- Masz problem ze mną pierdzącym i bekającym?
- Nie! Tylko kiedy twierdzisz, że to nie byłeś ty.
- Nigdy tego nie zrobiłem! Wiesz, że jeśli kiedykolwiek pierdzę to ostrzegam, albo potem mówię o tym. Te ciche są zawsze Jake'a. Albo Liama. Ale głównie Jake'a.
- Okej, naprawdę nie muszę wiedzieć tych rzeczy.
- Ale myślałem, że to nasz czas wiązania się - zaśmiał się.
Rozmawialiśmy jeszcze przez około trzydzieści minut o zupełnie nieistotnych rzeczach, a gdy zaczęłam ziewać, Niall zdecydował, że nadszedł czas, żebyśmy wrócili i przespali się.
Ubrał mnie w swoją bluzę, a następnie pojechał z powrotem do domu. Było koło pierwszej w nocy, kiedy weszliśmy do łóżka, nie zadając sobie trudu, żeby przebrać się w piżamy. Po prostu postanowiliśmy spać w bieliźnie.
Przytuliłam się do niego, a on chętnie owinął rękę wokół mojej talii, żeby trzymać mnie blisko.
- Pamiętasz to jak powiedziałeś mi, żebym się odpieprzyła, kiedy chciałam się przytulać?
- Tak. Przepraszam za to.
- Faktycznie byłam wtedy przez to załamana. Ale potem przytuliłeś mnie na łyżeczki, więc wszystko było dobrze.
- Tak przy okazji, zabrałaś moje dziewictwo przytulania się.
- Naprawdę?
- Mhm.
- Ale ty zabrałeś moje prawdziwe dziewictwo, więc myślę, że jesteśmy kwita.
- Zabrałem wiele twoich dziewict - powiedział, dumny z siebie.
- Zrobiłeś to.
- Ale myślę, że ty zabrałaś jedno z moich najważniejszych.
- Jakie?
- Moje dziewictwo kochania.
- O mój Boże, idź spać, jesteś teraz taki tandetny.
- Dużo łatwiej mówić prawdę w ciemności.
- Kocham cię - powiedziałam na dobranoc.
- Dobranoc - odpowiedział.
-------------------------------

Następnego ranka zostaliśmy obudzeni przez Maurę, która powiedziała nam, że autobus już na nas czeka przed domem.
Szybko umyliśmy zęby, a dokładnie kiedy Niall już miał wziąć Eddiego na ręce, Maura zapytała jak to się stało, że mamy ze sobą Eddiego.
- Ann um, zmarła.
- Słyszałam - powiedziała trochę smutna.
- A on jest na podróży służbowej, więc skończyłem, zajmując się nim.
- Możesz go tu na trochę zostawić, jeśli chcesz - zaproponowała, a my oboje z Niallem byliśmy zaskoczeni i trochę zszokowani.
- Chcesz zająć się nieślubnym dzieckiem twojego byłego męża?
- Niall! - wykrzyknęła. - Oczywiście, że chcę. I byłoby miło tak dla odmiany, mieć trochę czasu sam na sam z Larrym, kiedy Lilly bawiłaby się z nim.
- Ugh, mamo, nie muszę tego wiedzieć.
Potem spojrzał na Eddiego.
- Byłoby okej, jeśli zostałbyś tutaj na kilka dni z Lilly?
- Tak! - wykrzyknął Eddie i przytulił blond dziewczynkę, która zaklaskała.
- No dobrze, przyniosę jego walizkę.
Niall zniknął, i to był sygnał dla mnie, żeby przytulić na pożegnanie Maurę.
Upewniłam się, żeby pożegnać też moich dziadków, po czym wsiadłam do autobusu. Nie byłam nawet zaskoczona, kiedy zobaczyłam Jake'a z dwoma naczyniami żaroodpornymi wypełnionymi ciastkami i pieczonymi dobrami od mojej babci.
- Jeśli ta suka byłaby moją babcią, byłbym tak gruby - powiedział, wypełniając swoją twarz, co wywołało u wszystkich śmiech.
Dotarliśmy do Dublina dwie godziny zanim chłopcy mieli wyjść na scenę i poszli od razu na próbę dźwięku.
Katherine, Max i ja oglądaliśmy ich z boku tak jak zazwyczaj, i to było trochę dziwne, że chłopcy nie przyszli z nami usiąść, po tym jak skończyli.
- Okej, więc czas przyznania się - powiedział Calum dokładnie przed tym jak skończą show, kiedy mają ostatnią piosenkę do wykonania. - Następna piosenka, którą prawdopodobnie znacie, tak faktycznie została napisana z pomocą naszego najlepszego przyjaciela, Nialla z One Direction! A przez 'z pomocą' mam na myśli, że zasadniczo napisał całą piosenkę, a my tylko dodaliśmy do niej muzykę.
Zaczekał chwilę, aż piski ucichną, a potem zaprosił One Direction na scenę, zęby zaśpiewali z nimi jeszcze dwie piosenki.
Katherine zrobiła się naprawdę podekscytowana i zaczęła ich filmować.
- I jestem w 99% pewny, że ta piosenka jest o kimś, kto dokładnie wie o kim ona jest - powiedział Luke i spojrzał na mnie, mrugając.
Uśmiechnęłam się, a następnie spojrzałam zdezorientowana na Nialla, ale on nie złapał mojego spojrzenia, ponieważ był skoncentrowany na szeptaniu czegoś do ucha Zayna.
- Więc oto jest She Looks So Perfect!
Wiedziałam, że Lukowi chodziło, że ta piosenka jest o mnie, ale słuchałam jej około miliard razy i nigdy nie znalazłam połączenia, mimo że także wiedziałam, że Niall pomógł im z tą piosenką. Ale nie wiedziałam, że napisał ją całą, ponieważ powiedział mi inaczej.
Zaczęli grać i szli wzdłuż długiego wybiegu podczas całej tej rzeczy, ale ja byłam zbyt zajęta słuchaniem bliżej słów.
I na moje zaskoczenie, rzeczywiście zauważyłam kilka połączeń.
- If you don’t swim, you’ll drown / Jeśli nie pływasz, utoniesz - zaśpiewał Niall i uśmiechnął się do mnie, kiedy przeszedł obok nas.
On nauczył mnie pływać.
Na części "Your lipstick stain is a work of art / Ślad po twojej szmince jest dziełem sztuki" Niall przechylił lekko głowę, żeby pokazać dużą malinkę, którą ostatniej nocy zostawiłam na jego szyi. Oczywiście ludzie zauważyli to i krzyknęli i było to nawet na wielkim ekranie.
- I’ve got your name tattooed in an arrow heart / Mam twoje imię wytatuowane w przestrzelonym sercu - zaśpiewał Luke, a ja jedynie mogłam pomyśleć o uśmiechniętym tatuażu, który nadal ma na nadgarstku.
A ta cała rzecz z 'plane ticket / bilet lotniczy' i 'run away / uciec' mówiła o mnie opuszczającej Mullingar?
A ripped skinny jeans on the floor / rozdarte obcisłe jeansy na podłodze były pierwszą rzeczą jaką Niall rzeczywiście ze mnie zdjął jednej nocy.
Dosłownie fangirlowałam nad faktem, że mój chłopak napisał o mnie kolejną piosenkę i czułam się tak głupio, że zareagowałam w taki sposób, ale to najsłodsza rzecz w historii i to właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, że chcę go na zawsze.
Tak szybko jak piosenka się skończyła, kolejna znajoma muzyka rozpoczęła się, a ja i Katherine faktycznie pisnęłyśmy na pierwsze dźwięki perkusji. Czuję się jakbym miała płakać ze szczęścia.
Ashton gra na perkusji, a Liam tym razem śpiewa.
- Her name is Noel, I had a dream about her. She rings my bell I got gym class in half an hour. / Nazywa się Noel, śniłem o niej. Ona mnie podnieca, miałem w-f pół godziny temu.
Niall zaczął się uśmiechać.
- Oh how she rocks. In Vans and tube socks. / Och, jak ona daje czadu w vansach i podkolanówkach.
Mrugnął do mnie, a ja spojrzałam w dół, żeby zobaczyć, że faktycznie zmienił słowa piosenki, ponieważ mam na sobie vansy i podkolanówki.


- Her boyfriend’s a dick. / Jej facet to kutas - zaczął Jake, wskazując na Nialla, który zaśmiał się.
- I'm just a teenage dirtbag baby like Niall / Jestem tylko nastoletnim frajerem, kochanie, takim jak Niall - zaśpiewał Liam i wskazał na Nialla, który pokręcił głową, uśmiechając się, gdy skończyli piosenkę, a confetti eksplodowało z każdej strony sceny.
Katherine i Max opuścili swoje miejsca, żeby spotkać ich na korytarzu, ale ja pozostałam, siedząc, a następnie ruszyłam się do pierwszego rzędu, żeby sfilmować ogromny, pusty stadion nocą, gdy wszyscy już wyszli.
- Nie idziesz na backstage? Mamy szampana.
Odwróciłam się, zaskoczona, że widzę idącego do mnie Nialla. Skinęłam głową i podeszłam do niego, natychmiast witając go głębokim pocałunkiem.
- Whoa, co jest? - zaśmiał się, kiedy puściłam tył jego głowy.
- Dzięki.
- Za?
- Wszystko.
- To znaczy?
- Za uszczęśliwianie mnie.
- Ty też mnie uszczęśliwiasz.
Uśmiechnęłam się i owinęłam ręce wokół jego szyi, żeby przysunąć go do siebie bliżej, dzięki czemu mogłam go pocałować. Niall chwycił moje biodra, gdy pochylił głowę w dół, ale potem stwierdził, że lepiej będzie jeśli przytrzyma mnie w górze, kiedy ja miałam nogi wokół jego pasa.
- I jestem teraz naprawdę, naprawdę, naprawdę szczęśliwy - przyznał, a ja uśmiechnęłam się tak bardzo, że dosłownie mogę poczuć jak bolą mnie policzki.
- Naprawdę? Czemu?
- Bo mamy całe lato dla siebie.
- Mieliśmy całe lato dla siebie trzy lata temu.
- Tak, ale tym razem zwiedzimy inne kraje i mamy też kolejne lato, a potem jeszcze jedno... a potem kolejne, kolejne i kolejne. I nie muszę mieć w brzuchu tego okropnego uczucia, ponieważ nie opuścisz mnie, kiedy skończy się.
- Myślałam, że masz wrażenie, że wszyscy ostatecznie cię opuszczą.
- Ale ty tego nie zrobisz - powiedział, a jego głos i oczy były trochę niepewne.
- Oczywiście, że tego nie zrobię. Zawsze tu będę, jeśli będziesz mnie miał.
- Oh, będę cię miał, kochanie - powiedział z podtekstem seksualnym w głosie, przez co przewróciłam oczami, ponieważ zniszczył miłą chwilę.
- Fakt, że wiem, że nie wyjedziesz jest taki pocieszający, że nie masz pojęcia - powiedział mi, kiedy szliśmy z powrotem w kierunku drzwi, które prowadzą za kulisy.
- Naprawdę?
- Naprawdę. Czy to jest ta część, gdzie myślisz, że naprawdę będzie naszym zawsze?
- O mój Boże, czytałeś książkę.
- Nie, widzieliśmy razem film.
- Proszę, przestań starać się wyglądać na punka i fajnego, ponieważ już taki nie jesteś. W ogóle.
Owinął rękę wokół mnie, zatrzymując się, żeby przyciągnąć mnie do pocałunku.
- Co jeszcze ci się podoba? - zapytałam, kiedy rozdzieliliśmy się.
- W czym?
- W tym fakcie, że trzy lata później, znowu w końcu jesteśmy razem.
- Podoba mi się to, że mogę teraz robić z tobą wszystko co chcę, ponieważ jesteś moja i mamy cały czas na świecie.
- To długi czas - powiedziałam, a mój głos lekko się zatrząsł.
- Długi?
- Mhm.
- Przeszkadza ci to?
- Nie bardzo. Lubię cię.
- Oh, tak?
Skinęłam głową.
- Cóż, kocham cię - powiedział, a ja spojrzałam na niego do góry, czując się jakbym była na skraju łez. - I wiem, że nigdy wcześniej tak naprawdę nie traktowałem cię właściwie, mam swoje chwile, ale teraz mamy wieczność, a ja mogę zrobić to właściwie. I codziennie mogę mówić ci, że cię kocham, mimo że czułem to każdego dnia, ale byłem przestraszony, żeby to powiedzieć, ponieważ czułem się jakby miał to zapeszyć.
Jeśli uklęknie na jedno kolano, przeklnę.
- Ale teraz rzeczywiście, raz w życiu nie jestem przestraszony żeby ci to powiedzieć, ponieważ ufam ci.
Skinęłam głową, ponieważ nie mogłam nic powiedzieć przez guz w moim gardle.
- Pamiętasz, kiedy urządziłem ci imprezę urodzinową kilka miesięcy temu? - zapytał nagle.
- Tak?
- Czego sobie życzyłaś? To znaczy, stało się to?
- Tak.
- W takim razie, czego sobie życzyłaś? Żebyśmy skończyli razem?
- Nie.
- Oh.
- Życzyłam sobie, żebyś chociaż raz był naprawdę szczęśliwy.
Ponieważ prawdziwa miłość jest wtedy, gdy szczęście kogoś innego jest twoim szczęściem.
Niall gapił się na mnie, po czym przyciągnął mnie do kolejnego pocałunku.
- Mogę udowodnić ci, że cię kocham bardziej niż ktoś może kiedykolwiek coś pokochać, jeśli mi pozwolisz. Chcę zrobić to dla ciebie, ponieważ kochasz mnie, mimo że ja nigdy nie wyglądałem, żebym to robił.
Jego kciuki muskały moją twarz, kiedy patrzył na mnie. Jego niebieskie oczy są takie głębokie i szczere, że jeszcze nigdy wcześniej ich takich nie widziałam, i czuję się jakby miała osłabnąć w kolanach.
- Kochałem cię trzy lata temu, kocham cię wiesz, zawsze będę cię kochał. Teraz jesteśmy tylko ty i ja. Nikt inny, tak? Nie Luke, nie Hayley, nikt inny.
- Ty i ja - powtórzyłam, uśmiechając się.
- Zawsze.


KONIEC.

-----------------------------------------------
Więc nie wiem czy wszyscy wiedzą, ale to jest ostatni rozdział :(((
Oczywiście mamy jeszcze przed sobą dwie części epilogu, które dodam w najbliższym tygodniu.
Mam taką samą prośbę jak na teenage dirtbag. Skoro jest to ostatni rozdział mógłby każdy kto czytał skomentować go? Naprawdę chciałabym wiedzieć ile was było. 
Jeszcze raz proszę skomentujcie, nawet jak czytanie to w 2020 roku. Serio chcę wiedzieć. 
I dziękuje, że byliście <3

------------------------------
Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych 
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

1 646 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem tu ikomentuje.
    ~Liv

    OdpowiedzUsuń
  3. Chce juz to przeczytać, ale nie chce bo to ostatni rozdział ;cc
    pewnie przeczytam go dzisiaj w nocy : **

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadal nie mogę uwierzyć. To koniec. Nie ma już Reyall. Nie będzie więcej rozdziałów. Tylko epilog. I zapomnimy o nich. Płaczę.

    OdpowiedzUsuń
  5. 8 yeah,lecę czytać hshavbsvhzvdcx<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Płaczę :(((
    Nie chcę, żeby to był koniec :((

    OdpowiedzUsuń
  7. płaczę,nie wierzę że to koniec
    dziękuję ci za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie robcie mi tego! To nie moze byc koneic jeju jfdghkjdsghfjdsg tak bardzo płacze!!!!!
    KOCHAM CIE ZA TO ZE TLUMACZYSZ!!! <3 JESTES WIELKA! /@ILOVEMUSIC141

    OdpowiedzUsuń
  9. tak bardzo płaczę że to ostatni i taki zajebisty rozdział

    OdpowiedzUsuń
  10. Co ja teraz zrobie ze swoim życiem?? Jestem ci cholernie wdzięczna że zaczęłaś tłumaczyć to opowiadanie @xHugNarryx

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak bardzo kocham to ff :((

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję, za to tłumaczenie. Rozdzaił ostatni, ale hgbhfgbfhfh. MHM teraz czekać na epilogi <3 ♥ Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  13. mam taką ogromną gulę w gardle...to było, jest i będzie jedyne ff, na którym płakałam, słowami nie da wyrazić się tego co czuje, czytając ich historię

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham to fanfiction! Uwielbiam wracać do obydwu części. @renee_rey

    OdpowiedzUsuń
  15. mam łzy w oczach, okej :(

    OdpowiedzUsuń
  16. PRZEPIĘKNE <3 Nie mogę uwierzyć, ze to koniec ;-;

    OdpowiedzUsuń
  17. DOBRA, NIE POTRAFIĘ NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ TERAZ
    TO FANFICTION ZABIJA
    REYALL FOREVER KURWA
    DZIĘKUJĘ CI ZA WSZYSTKO! ZA TO ŻE PRZETŁUMACZYŁAŚ TO, ZA TO, ŻE ZMIENIŁAŚ MOJE ŻYCIE I, ŻE POMOGŁAŚ MI ODKRYĆ, ŻE PRAWDZIWA MIŁOŚĆ KIEDYŚ PRZYJDZIE
    DZIĘKUJĘ
    #tenangelss

    OdpowiedzUsuń
  18. To jest perfekcyjne.Kocham tego bloga i bede juz zawsze kochac . Nie wierze ze to koniec. Placze jak nie wiem co. Koncze bo nie moge nic normalnego napisac.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak kurewsko zajebiste tłumaczenie ff! Dziękuję Ci za to! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem co napisać więc dodam smutną minkę spowodowaną ostatnim rozdziałem
    ;C ;c ;c
    @Adrianna1D_DL

    OdpowiedzUsuń
  21. NIEEE :( Jejku, płaczę jak małe dziecko, Reyall na zawsze! Kocham Cię, kocham ich, jesteś najlepsza. Dziękuję Ci, że tłumaczyłaś to ff, zaraz chyba zaczne czytać od początku i od początku znowu.. :( ja tym żyję.. . Proszę, tłumacz kolejne opowiadanie o Reyall w liceum, proszę. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec.. przecież niedawno wpadli na siebie na imprezie.. jeju. Jesteś najlepsza. dziękuję :')

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuje, dziękuje, dziękuje i jeszcze raz dziękuje, że tłumaczysz to dla nas. Kocham Cię. ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie to było po prostu magiczne, fenomenalne....Będzie mi strasznie brakować TOTGA :(

    OdpowiedzUsuń
  24. dziękuje ci skarbie że tłumacyzsz:(

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wierze, że to ostatni rozdział ;c
    Kocham to fanfiction ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  26. boże co za rozdział omfg djkekmsjskak
    taki cudowny Niall

    OdpowiedzUsuń
  27. Będzie następny tom?

    OdpowiedzUsuń
  28. Dlaczego? :( nie mogę uwierzyć, że to ostatni rozdział TOTGA. Chce mi się płakać. To był i jest najlepszy fanfic. Co ja będę teraz robić po nocach? Kocham Ciebie za to, że tłumaczysz i Ronnie za to, że napisała ten fanfiction. REYALL FOREVER ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. O mój Boże!
    To nie może być koniec!
    Za bardzo przywiązałam się do tego opowiadania ;cc
    Nie wiem co powiedzieć ((napisać)). Za dużo wrażeń!
    Kocham xx
    @rainbowpepe

    OdpowiedzUsuń
  30. Kocham to fanfiction <3

    OdpowiedzUsuń
  31. jezu
    kochanie, tak bardzo Ci dziękuje
    dziękuję za tłumaczenie
    za cierpliwość do nas
    boże
    tak strasznie Ci dziękuję
    za wszystko

    Teenage Dirtbag i TOTGA jest idealne
    jezu, ich miłość

    chciałabym, żeby ktoś pokochał mnie tak, jak oni pokochali siebie nawzajem

    dziękuję jeszcze raz

    kocham Cię

    @lvlypayxxn

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec tego ff.
    Strasznie trudno bedyie mi sie z nim pozegnac.
    Ostatni rozdzial byl jednyk z najpiekniejszych, taki na jakim zawsze uroni sie kilka lez...
    Dziekuje za cudowne tlumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem psychicznie załamana.
    Dziękuję Ci za to, że to tłumaczyłaś, jesteś NAJLEPSZA.
    Nie wierzę, że to koniec.
    Ale nic nie trwa wiecznie, yeah?
    Nie. Reyall trwa wiecznie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nieee, to nie może być koniec!! Najlepsze ff!! Dziękuję że tlumaczylas:*
    truskawka ^_^

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudo, dziękuję za całe dwie części. Zmienia życie, a dzięki tobie możemy to przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak bardzo płaczę :c Jesteś NAJLEPSZA za to,że to tłumaczyłaś. Kochamy Cię! @Omg_Crazy_Mofo

    OdpowiedzUsuń
  37. jezu. Moja uczucia. Dziekuje xx

    OdpowiedzUsuń
  38. płaczę jak głupia :"(
    cudowne fanfiction,jedno z najlepszych sakdnxhksdjnchkaadc

    OdpowiedzUsuń
  39. Kurwa mać, co ja ze sobą zrobię po tych dwóch epilogach? Jezu jest mi tak przykro z jednej strony bo to już koniec, a z drugiej jestem tak szczęśliwa ponieważ czas z TOTGA był najcudowniejszym czasem w moim życiu. Będzie mi tego brakować.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nawet nie wiem co napisać. Jestem w kompletnej rozsypce. To nie moze być koniec 😭😭😭 Kocham to ff i napewno jeszcze nie raz do niego wrócę. Brakuje mi słów żeby napisać jak bardzo jestem ci wdzięczna za to tłumaczenie!

    OdpowiedzUsuń
  41. O boze Nieee ! To jest cudooo, ty jestes cudowna i wgl

    OdpowiedzUsuń
  42. Płacze to było najlepsze ff jakie czytałam jesteś wspaniała :) dziekuje xx

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie mogę w to uwierzyć że to koniec.
    To najlepsze ff jakie przeczytałam przez ostatnie dwa lata.
    Zaczęłam płakać, od tego momentu gdy śpiewali fragmenty piosenek do końca.
    Wzruszyłam się przy tym gdy wspominali te wszystkie chwile z przed trzech lat.
    @niallzux

    Dziękuję za tłumaczenie kochanie <3

    OdpowiedzUsuń
  44. To najcudowniejsze fanfiction jakie czytałam, a czytałam naprawdę wiele. Dzięki niemu jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że kocham Nialla jak cholera i nigdy nie przestanę. Przecież prawdziwa miłość zawsze się spełni...
    Z dumą przyznam, że 22 rozdział totga przeczytałam jednego dnia pokonując wszystkie przeciwności losu, jak mama krzycząca, że stracę wzrok, czy lądujący samolot (yep, byłam na tyle zdesperowana, że czytałam wszystko, łącznie ze scenami 'dla dorosłych', siedząc między mamą patrzącą się w mój ekran, a obcym facetem odprawiającym różaniec przez cały lot).

    Tak bardzo bardzo bardzo dziękuję niesamowitej tłumaczce, bo HEJ, DZIEWCZYNO, JESTEŚ KURWA ZAJEBISTA! Sama tłumaczę i piszę fanfiction, więc wiem jakie to trudne.

    Równie bardzo dziękuję wspaniałej autorce, bo bez niej nie wylałabym tylu hektolitrów łez i moje mięśnie twarzy nie bolałyby od ciągłego uśmiechania się.

    Będę tak cholernie tragicznie i w ogóle katastrofalnie tęsknić za wszystkimi bohaterami, a szczególnie Niall'em (rzecz jasna), Rey, Liam'em, Jake'iem (w którym zakochałam się po uszy i to bez znaczenia, że jest homoseksualną postacią fikcyjną), Eddie'm (który tak bardzo przypomina mi synka moich znajomych, który też zawsze powtarza wszystkie brzydkie słowa i zachowuje się w stosunku do mnie jak Eddie do Rey co jest tak słodkie adckkvisicf), Justin'em, Chris'em, Zayn'em, Harry'm i Louis'em (okay, kocham i shippuję ich tutaj taaaak bardzo choć jestem bhs), no i oczywiście dziadkami Rey (którzy rozjebali mnie nie raz).

    Zaraz będę ryczeć omg

    Czekam z niecierpliwością na epilogi i przesyłam mnóstwo miłości autorce, tłumaczce oraz wszystkim fanom tdb i totga.

    *ociera łzy wzruszenia*

    Żegnajcie!

    OdpowiedzUsuń
  45. OMG czy tylko ja myślałam że on jej się oświadczy? Szkoda ale i tak piękne zakończenie

    OdpowiedzUsuń
  46. O cholera. Rycze . no po prostu rycze . nie wiedziałam ze jest to ostatni rozdział , kopara mi z lekka opadła, serio. Kocham to FF, dziękuje ci z całego serca za przetłumaczenie tego , jesteś niesamowita / @myniallerxx

    OdpowiedzUsuń
  47. Strasznie dziękuję, że to tłumaczyłaś :* Boże nie mogę pogodzić się z tym, że to już ostatni rozdział :( co ja zrobię bez tego opowiadania ? Mam nadzieję, że zaczniesz tłumaczyć teraz jakieś inne opowiadanie, ponieważ jesteś w tym świetna i nie obejdę się bez twoich tłumaczeń :*
    Reyall na zawsze w moim sercu <3 *.* ( płaczę :'( )

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie mogę uwierzyć że to już koniec....bardzo się do nich przywiązałam <3 mam nadzieję że będzie następna część KC <3 dziękuję za wszystkie przetłumaczone rozdziały <3

    OdpowiedzUsuń
  49. o mój boże oni są zbyt cudowni a ja naprawdę umieram ponieważ to już koniec :( @Swag_on_Bieebs

    OdpowiedzUsuń
  50. Jejku strasznie mi smutno że to już koniec. Szczerze się wzruszyłam i to było jedno z najlepszych ff które czytałam. Dzięki że się tego podjęłaś i nam pokazałaś. Idę czytać jeszcze raz na spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ojejku kocham Cię za to co zrobiłaś <3 dziękuje za przetłumaczenie! jesteś najwspanialsza! najlepsze ff ever

    OdpowiedzUsuń
  52. TO JEST NAJLEPSZE FF
    N A J L E P S Z E
    ŻADNE GO NIE PRZEBIJE
    LEPSZE OD DARKA, DANGERA OD WSZYSTKIEGO
    TYLE EMOCJI AASDFGHJKL
    I O MATKO NIE WIEM CO POWIEDZIEĆ
    JESTEŚ ŚWIETNA
    DZIĘKUJĘ ZA TŁUMACZENIE
    KOCHAM CIĘ
    I DZIĘKUJĘ JESZCZE RAZ
    A TERAZ IDĘ WYLAĆ RESZTĘ ŁEZ

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja nie przeżyję bez TOTGA :((((((((((

    OdpowiedzUsuń
  54. Kocham to ♥ Cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  55. TO NAJPIĘKNIEJSZE FF JAKIE KIEDYKOLWIEK CZYTAŁAM *.*
    RYCZĘ ☺

    OdpowiedzUsuń
  56. Dzieki tobie spedzilam wspanialy czas na czytaniu juz kilka razy wrocilam do cz.1i 2 aby przypomiec sobie wspaniala historie kazdego dnia czekalam na kolejna czesc a teraz tu juz koniec szkoda ale napewno za jakis czas znow powroce aby raz jeszcze przyponiec sobie o pieknej milosci :-)

    OdpowiedzUsuń
  57. Chyba płacze, ostatni rozdział :( i tak będę to czytać w kolko i w kolko

    OdpowiedzUsuń
  58. nie wierze, że to koniec. I'M REALLY CRYING!
    niech mnie nikt nie dotyka!
    @crazy_mofo29131

    OdpowiedzUsuń
  59. JA NIE POTRAFIE ZYC BEZ TOTGA. TO OPOWIADANIE BYŁO 99% MOJEGO ZYCIA :(((

    OdpowiedzUsuń
  60. Nie. O rany. To takie piękne. Jezu, kocham cię Niall. On jest idealny. To już koniec. Nie wierzę. No ale, zostały jeszcze 2 epilogi co nie no i będzie jeszcze jedno ff. Kogo ja oszukuję? Nie chcę końca TOGA! Płaczę...

    P.S. KOCHAM JAKE'A! xD

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja nie chcę!
    Czemu to nie może być niekończąca się historia?
    Boże, padam na twarz.
    A teraz sobie po płacze w samotności :D
    Pozdrawiam wzystkich!
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  62. omggggggggggggggggg moze nie zawsze komentowalam, ale teraz po prostu rycze to ff jest za piekne zeby sie skonczylo ;( kocham zawsze i chyba przeczytam od nowa

    OdpowiedzUsuń
  63. Oooooo nie płacze bo to ostatni rozdział 😢
    dziękuję Ci za tłumaczenie tego ff, uwielbiam Cię po prostu
    @irresistible106

    OdpowiedzUsuń
  64. Bardziej interesowałam sie TOTGA niż moim zyciem a co mam teraz zrobic?! <3

    OdpowiedzUsuń
  65. sfjsdgisdjgifdjgi

    OdpowiedzUsuń
  66. O kurwa nie wierze że to się już skończyło :( dziękuję ci że to tłumaczyłaś, jesteś po prostu zajebista bo mogłaś to tłumaczyć tylko dla siebie ale tego nie zrobiłaś i opublikowałaś to wspaniałe ff <3 ily <3 Do następnego ff :) // @seleena_xx

    OdpowiedzUsuń
  67. o matko to jest tak cholernie bardzo idealne a oni są cudowni awww
    nie mogę pojąć że jest to już koniec będzie mi tego brakować, chlip :'(
    dziękuję ci z całego serducha za tłumaczenie tego boskiego ff♥ pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  68. Płaczę bo to ostatni rozdział a ja kocham to opowiadanie. Bardzo sie cieszę, że tłumaczyłaś obydwie części ;D Szkoda, że to już koniec będzie mi brakowało tego oczekiwania na nowy rozdział ;( Ale mam nadzieję, że będe mogła przeczytać jakieś twoje tłumaczenia ;D

    P.S Uwielbiam Cię za to co robiłaś i mam nadzieję, że będziesz robić ;D

    OdpowiedzUsuń
  69. Boże, ryczę :')
    Najlepsze fanfiction jakie czytałam, nie wspominam o genialności tłumaczenia

    Reyall <3

    OdpowiedzUsuń
  70. Przeczytałam to po angielsku i po polsku bo to jest jedna z najlepszych ff jakie czytałam. Bardzo żałuję że sie kończy bo nie będę mogła już czekać na nowy rozdział. Smutno mi teraz.

    OdpowiedzUsuń
  71. Jest mi tak strasznie smutno, że to jest ostatni rozdział że to się w głowie nie mieści.
    Wiem że nie umiem pisać komentarzy, dlatego z góry przepraszam, ale omfg.
    Kiedy zaczęłam swoją historię z tdb byłam zauroczona tym opowiadaaniem, potem kiedy tdb się skończyło czułam niedosyt, bo przecież " oni nie mogli tak odpuścić, autorka zdaje sobie z tego sprawę prawda?" potem po dodaniu pierwszego rozdziału na totga uśmiechałam się jak idiotka, bo "przeznaczenie" jednak ich połączyło. PONOWNIE. Kocham to opowiadanie. Kocham autorkę tego opowiadania. Kocham Rey i Niall'a. I Kocham Ciebie droga autorko, że chciało Ci się tłumaczyć tę historię za co- raczej większość osób - jestem Ci wdzięczna, ponieważ to opowiadanie tyle "przemyśleń" wniosło do mojego życia, że nawet nikt się tego nie spodziewa.
    Tak jak napisałam na swoim TT " jeżeli w dalekiej przyszłości mam mieć obok siebie kogoś takiego jak Niall to teraz mogę być taką samotną osobą jaką jestem, serio" ..

    Dziękuję Dziękuję
    Pozdrawiam u przesyłam buziaki
    @nivllx

    OdpowiedzUsuń
  72. Wiesz, może twoje tłumaczenie nie było idealne jeśli chodzi o poprawność gramatyczną, ale zaczarowało mnie od początku. Dziękuję ci za każdy rozdział i każdą sekundę poświęconą temu blogowi :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Naprawdę nie mogę uwierzyć, że to już koniec :C To ff ma naprawdę dla mnie duże znaczenie,a teraz się skończyło. Ryczę ;-;
    @puciohenzaaap

    OdpowiedzUsuń
  74. Przeczytałam w kilka dni, obie części.
    I już wiem, że cholernie będzie mi tego brakowało.
    Dziękuję za tłumaczenie, byłaś cudowna xx
    @landhlove

    OdpowiedzUsuń
  75. jezu sdfjkedvhjkshhsd po prostu sahcfchdshcfdcfsdh jedno z moich ulubionych ff i nie wierzę że to koniec :(
    naprawdę zżyłam się z Rey i Niallem i kurwa po prostu sdhafevbsdhvhv więcej słów na to wszystko nie mam
    / @luuvmyheroes

    OdpowiedzUsuń
  76. O boże nie wieżę że to ff się skończyło! Było świetne
    Dzięki za tłumaczenie x

    OdpowiedzUsuń
  77. o jejku, to jest bardzo c u d o w n y rozdział, bardzo mi jest szkoda że to już jest ostatni, przysięgam na boga, że będę strasznie strasznie strasznie płakać na tych dwóch epilogach :'(
    na pewno będę czytać pierwszą i drugą część od nowa 184754 razy!
    bardzo Ci dziękuję za tłumaczenie tego cudownego ff , ilysm ♥

    OdpowiedzUsuń
  78. dziękuję, bo wiem że wkładasz w to serce <3

    OdpowiedzUsuń
  79. Czytając ten rozdział zatrzymywałam się co 3 linijki nie mogąc powstrzymać płaczu, a teraz to normalnie ryczę. Nie mogę uwierzyć, że to już ostatni rozdział. Dziękuje Ci bardzo za to, że tłumaczyłaś TDB i TOTGA. Jesteś cudowna i najlepsza. Mam również nadzieję, że podejmiesz się tłumaczenia "Baby I’m A Sinner". Nie wyobrażam sobie nikogo innego, kto mógłby tłumaczyć opowiadanie o Reyall :*. Kocham to opowiadanie i kocham Ciebie. :"(

    OdpowiedzUsuń
  80. jezu sahschduvuhsuhd upo prostu ascfhncvudhvuhdv
    zżyłam się z Rey i Niallem i teraz smutno mi bo to się skończyło:((( ale cieszę się że są razem i pomimo wszystko Niall w końcu jest szczęśliwy / @luuvmyheroes

    OdpowiedzUsuń
  81. Skończyłam czytać. Płaczę jak głupia. Chcę takiego chłopaka. Ich miłość jest perfekcyjna w nieperfekcyjnosci. Dziękuję że poświęciłas swój czas na tłumaczenie, jesteś wielka. @Daria_Officiall

    OdpowiedzUsuń
  82. Kocham ich jestem tu będę tu w 2020 i później są razem szczęśliwi zakochani jest idealnie a ja czytając końcówkę mam łzy w oczach ..nie wierzę że to koniec .Dziękuję za wszystko za obie części ! BARDZO BARDZO !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  83. Podczas pierwszego rozdziału płakałam. Podczas ostatniego również. Tak bardzo kocham ten ff, że jestem od niego uzależniona i wszystko porównuje do niego. Dziękuję ci za to że go tlumaczylas. Kocham Cie x

    OdpowiedzUsuń
  84. wspaniały <3 czytam to tak jak TD od samego początku i po prostu nie wierzę że to już koniec ♥ dziękuje że to tłumaczyłaś /@Lovmy1D_13

    OdpowiedzUsuń
  85. o mój boże nie wierzę, że to koniec. nie spanie po nocach w oczekiwaniu na rozdział, zapewnienia przyjaciół, że wszystko jest ok, jestem normalna, że wszystko będzie dobrze, ale kiedy to się kończy, to mam ochotę płakać lub umrzeć, albo jeszcze gorzej i wciąż zapewniam wszystkich, że jest ok, a tak na serio nie jest i...i... omg nie moge

    OdpowiedzUsuń
  86. absolutnie cudowny, jak zwykle! :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Boże płacze.. Ostatni rozdział ;(( chce 3 cześć !

    OdpowiedzUsuń
  88. Chyba płacze, co ja zrobię bez totga ;( chyba nie jestem gotowa na epilog. Dziękuję Ci za wszystko x

    OdpowiedzUsuń
  89. Duszę się od fangirlingu

    Liloo9391 pozdrawia :#

    OdpowiedzUsuń
  90. nie wierzę, że to koniec
    czytanie tego było takie djsbcjkbcakslk

    OdpowiedzUsuń
  91. Najlepsze opowiadanie ever ! ;3

    OdpowiedzUsuń
  92. Omg to już koniec

    OdpowiedzUsuń
  93. nie wierze po prostu nie wierze tu było uzytych tyle powiazań z 1 części i te jeszcze słowa piosenek fjbginjibjdfion

    OdpowiedzUsuń
  94. Wyje, to nie może być kurwa koniec !
    To mój pierwszy komentarz w całej historii twoich tłumaczeń , przepraszam i dziękuję kochanie

    OdpowiedzUsuń
  95. To jest takie perfekcyjne :) dziekuje ze tlumaczylas to jak i Teenage Dirtbag :) szkoda ze zostaly tylko dwie czesci... ;/ to jest najlepsze fanfiction ktore kiedykolwiek czytalam :) bede tesknic za tym wszystkim :")


    Chcialam bym miec taka milosc jak Reyall :')

    OdpowiedzUsuń
  96. Kocham <3 hghjkl

    OdpowiedzUsuń
  97. O boże, a więc jestem zdruzgotana, zrozpaczina nie wiem ja będzie wyglądało moje życie bez totgi t bedzie jakaś borażka. Dziękuję Ci za poświęcony czas na tłumaczenie obu części. Mam nadzieję że zabieerzesz się do jakiegoś nowego tłumaczenia które z chęcią przeczytam. Kocham xx @swag_soonx.

    OdpowiedzUsuń
  98. Czytałam!! Ej będzie następna część?

    OdpowiedzUsuń
  99. jezu ryczę, nawet nie potrafię dodać normalnego komentarza, to jest tak kurewsko, ekstremalnie nieziemskie! nie wierzę że to już koniec
    kurwa powinni to dać na lekturę w szkole
    mam zamiar czytać to od początku :')
    @fuckinglukeey

    OdpowiedzUsuń
  100. przepiękne ;') <3

    OdpowiedzUsuń
  101. tak kurewsko dobre aghh x

    OdpowiedzUsuń
  102. Kocham tego BLOGA -Kamila:*

    OdpowiedzUsuń
  103. Kocham <3 A wie ktoś czy będzie kolejna część? Proszę powiedzcie (*_*)

    OdpowiedzUsuń
  104. oni są tak kurewsko słodcy i zajebiści. dziękuję ci za tłumaczenie tego wspaniałego ff :) x

    OdpowiedzUsuń
  105. Jezu... Poświęciłaś czas na przetłumaczenie obydwu części i za to ogromnie Ci dziękuje ! x Chyba nie jestem jeszcze gotowa na epilog i wcale nie płacze pisząc to ;-; Mam nadzieje że nie zrezygnujesz z tłumaczenia i już niedługo będe mogła zacząć czytać równie świetne ff :)
    Lots of love ♥ @ohgodlarryx

    OdpowiedzUsuń
  106. Jezu nie wierzę, że to już koniec. Kurwa nie! :''''''''''''''''''''''''''''''''''''( JA żyłam ich życiem a teraz ? nie wiem co ze sobą zrobię jak będzie po epilogu. Płaczę.

    OdpowiedzUsuń
  107. płaczę.
    dziękuję Ci za wszystko.
    @camilllaxxx

    OdpowiedzUsuń
  108. Chcę mieć miłość taką jak oni. No błagam, to jest takie idealne i przykre zarazem, bo nigdy mi się coś takiego nie wydarzy.
    Nie chcę, żeby to był koniec i jezuu jeśli to się skończy źle to się postrzelę, serio... Skręca mnie na samą myśl o epilogu i boję się

    OdpowiedzUsuń
  109. To najlepsze ff jakie kiedykolwiek moglam przeczytać i jestem pełna łez bo to koniec. O Mój Boże, chce więcej. Dzięki za tłumaczenie ! :) x

    OdpowiedzUsuń
  110. Koniec!!! NIE!!! ; (
    Dzięki wielkie za czas, który poświeciłaś na przetłumaczenie tego bloga! Cholernie to doceniam. :) Blog jest naprawdę świetny! Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  111. Szkoda że to koniec :( totga byla niesamowita a ty pozwolilas nam ja odkryć tłumacząc ja dla nas dziekujemy jestes wielka kocham cie :*

    OdpowiedzUsuń
  112. Jeju,jeju,jeju kocham to tak bardzooooooo :///// nie chcę końca :( to jet najlepszy fanfic ever ,a Rey i Niall są najsłodsi na świecie <3 Jesteś najlepsza i kocham Cię za to tłumaczenie bo jak to czytam to jestem naprawdę szczęśliwa :D
    ~Julia.P

    OdpowiedzUsuń
  113. Aaa... Ryczę, ten blog był, jest cudowny i naprawdę nie pogodzę się z tym, że to koniec. Dziękuję za to, że poświęciłaś swój czas żeby to tłumaczyć bo naprawdę było warto. ;D
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  114. Te lzy w oczach :') nie wytrzymam emocjonalnie. <3

    OdpowiedzUsuń
  115. cudowne, uwielbiam to

    OdpowiedzUsuń
  116. to nie może być koniec :( to jest zbyt zajebiste ! KOCHAM TO !
    dziękuje że tłumaczyłaś tak genialne opowiadanie :*

    OdpowiedzUsuń
  117. kocham kocham kocham i jeszcze raz kocham. Malo ambitny komentarz, ale cóż. @irwinismyboy

    OdpowiedzUsuń
  118. Ja pierodle siedzie cala zarczanan kurwa sedil dziękuję ci za tłumaczenie towgo jesteś iwlrka! CEkam na epilog

    OdpowiedzUsuń
  119. Przez tą końcówkę rzygam tęczą, srly, dzięki, że tłumaczysz te ff bo normalnie KOCHAM TE FF tak samo jak ciebie za jego tłumaczenie DZIĘKUJE :))

    OdpowiedzUsuń
  120. O nie ja nie chce ! nie! Tylko nie koniec błagam :'(

    OdpowiedzUsuń
  121. Napisałabym 'Dlaczego ja płaczę?' Ale to raczej oczywiste. Mamo, mamo, mamo!!!!!!!!!!!! *.* "ZAWSZE" Jezu, jak ja to kocham ♥ Wyznał jej to w twarz. Ja pierdole to ff, a jaram się jakby to było moje życie. Ten rozdział taki piękny :"""""""""") Dżizas nie zabierajcie mi tego, błagam. "Będzie epilog" I to nawet 2 części. Ale i tak się skończy. NIE. NIE. NIE. NIE POZWALAM :"""(
    A myślałam, że zabierze ją na tą samą górkę co 3 lata temu. Ale kąpali się nago, znowu ;p Niall + dziadek Rey + piwo = woohooo *.* Ok, stop. Moje feels >>>>>>>>>>>>>>
    Nie mogę się doczekać epilogu *O* ♥♥ Kocham TOTGA tak bardzo :""")

    OdpowiedzUsuń
  122. Dzięki za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  123. Dziękuje że tłumaczysz nie mogę uwierzyć, że to koniec.
    @Hidden__Hope

    OdpowiedzUsuń
  124. Moje życie bez tego ff nie będzie miało sensu :( dziękuję za to że to tłumaczylas ♡

    OdpowiedzUsuń
  125. Nie chce żeby to był koniec :( za bardzo kocham to ff<3<3 <3 nie bede pisac ze rozdzial byl genialny bo to jest oczywiste :D BARDZO CI DZIEKUJE ZE TŁUMACZYŁAŚ 2 CZESCI TEGO WSPANIAŁEGO FF <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

    Ps.nie ma.byc przypadkiem 3 cz ??????
    Ps2. KOCHAM CIĘ <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  126. moje życie nigdy nie będzie takie jak ich :(
    oni są idealni razem i osobno, ale wole ich razem zdecydowanie <3
    szkoda że to koniec, ale takie jest życie :c

    OdpowiedzUsuń
  127. Bskskdjdkdjdijxndksldkjdis najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  128. Cudowne!! Dziękuje ci że to tlumaczylas !! Jesteś świetna, na zawsze zapamietam to ff <3 Kocham to //Mery

    OdpowiedzUsuń
  129. Płaczę, uwielbiam to :)

    OdpowiedzUsuń
  130. najpiękniejszy rozdział ;') dziękuje ci że to dla nas tłumaczyłaś jesteś najlepsza <3

    OdpowiedzUsuń
  131. nie to nie może być koniec :((( kocham to ff

    OdpowiedzUsuń
  132. boziu, to jest takie piękne :')

    OdpowiedzUsuń
  133. Wiedziałam, że to się tak skończy! Cała ta przygoda z czytaniem tdb i totga była czymś niesamowitym. Fanfiction w internecie są tysiące, ale to skradło mi serce. Nie żadne inne a właśnie to, które tłumaczy wspania osoba. Dzięki niej możemy czytać to ff niezależnie czy znamy angielski czy też nie. Naprawdę dziękuję Tobie, że tłumaczyłaś to dla nas.

    Ps. Tak skrycie marzę, że kiedyś ktoś pokocha mnie tak bardzo jak Niall kocha Renee bym mogła opowiadać o później moim wnukom.

    OdpowiedzUsuń
  134. Och, to jest takie zajebiste, że brak mi słów...
    Dziękuję bardzo za tłumaczenie.
    Nie komentowałam wcześniej, ponieważ dopiero niedawno trafiłam na ten blog (nie wiem jakim cudem).
    Czekam na epilog :)

    OdpowiedzUsuń
  135. Jak zwykle rycze na zakończeniu, ale wiem ze najgorzej bedzie na 2 części epilogu
    Dziękuje za wszystko osobo która to tłumaczyła
    Wreszcie rey i niall sa ma zawsze ze sobą
    Ok, a teraz mnie nie dotykać, idę płakać w kącie

    OdpowiedzUsuń
  136. Nie chce się rozstawac z tym opowiadaniem ;( strasznie poruszylo mnie ono. Mam nadzieje ze będzie kiedyś podobne :*

    OdpowiedzUsuń
  137. Dziękuję Ci! <3 Jesteś wielka! :')

    OdpowiedzUsuń
  138. jeju cudne *_*
    nie mogę uwierzyć, że to tak szybko zleciało :(

    OdpowiedzUsuń
  139. to jest tak cholernie słodkie! Aż mam ciarki jak czytam każdy rozdział tego opowiadania. Będzie mi bardzo brakowało nowych rozdziałów, ale licze na to, że blog nie zostanie usunięty ani nic, żebym mogła w każdym dowolnym momencie do niego wrócić, bo jestem pewna, że tak zrobię! Z niecierpliwością czekam na epilog, mimo, że nie mogłam się powstrzymać i przeczytałam go po angielsku :D
    ~Magda

    OdpowiedzUsuń
  140. dziękuje ci że tłumaczysz te opowiadanie i ze poświęciłaś tyle swojego czasu i pamiętaj że uszczęśliwiłaś tym wiele osób <3

    OdpowiedzUsuń
  141. Jezu moje serduszko.. :(

    OdpowiedzUsuń
  142. O MOJ BOŻE!!!! TAK BARDZO KOCHAM TEN FF :* urde mocno płacze, bo marze o takiej miłości jak Rey i Niall ♥ Nie wiem jak Ci dziękować za tłumaczenie i to regurane :* Płacz, ryk i marzenia ^^
    Nie cierpię zakończeń :(
    Kocham xx
    / @mrs_kinia

    OdpowiedzUsuń
  143. O moj Boze, kobieto, co ty ze mna robisz tlumaczac to ?!?!? Przeczytalam TD i TOTGA'e w 4dni. Nie spalam w nocy, tylko czytalam, w dzien to samo.Chcialam ci podziekowac za ten czas poswiecony, aby tondla nas tlumaczyc. Czekam na epilog, a bedzie jeszcze kolejna czesc ? Kocham !!! <3333

    OdpowiedzUsuń
  144. Nie, nie, nie, nie nie NIE! To nie może być prawda! TOTGA nie może się zakończyć! To ma trwać zawsze! Forever! :'(

    Matko ryczę... Zakochałam się i to nie może się skończyć... nie błagam ....

    OdpowiedzUsuń
  145. Tak bardzo smutno :c Na prawdę szkoda, że to już koniec, ale cóż :/ To jest takie piękne, takie cudowne, takie. . . Idealne :( Baardzo, bardzo dziękuję Ci za to, że tłumaczyłaś to wspaniałe ff ♥ Zawsze z niecierpliwością czekalam na nowy rozdział :") Tak jakby się z tym zżyłam :D Jeszcze raz dziękuję ♥ Kocham to ff <3

    OdpowiedzUsuń
  146. Boże płacze to jest tak kurewsko piękne / @Niall_my_god

    OdpowiedzUsuń
  147. Jezu kochamm !!!! Już myślałam, że Ni się na końcu oświadczy :) Szkoda, że to już koniec :(((((((((((((((((((((( ~ Zosia

    OdpowiedzUsuń
  148. To jest takie piękne <3
    Po prostu się popłakałam :')
    Nie, nie, nie!! To nie może być koniec!
    Co ja zrobie z moim życiem?
    Jejku to jest takie słodkie :')
    I jeszcze ta końcówka....
    Zakochałam się w tym... ja nie chce żeby to się skończyło..... ryczę :C
    Chyba będę dzisiaj przez całą noc płakać :(
    Jak ja to kocham <3
    Dziękuje ci, tak bardzo ci dziękuję, że to tłumaczysz ;**
    Kocham cię !

    OdpowiedzUsuń
  149. O mój Boże... nie wiem co mam napisać...
    wiedziałam że to miał być ostatni rozdział ale wciąż tak ciężko mi się z tym pogodzić... znalazłam to ff jakieś 2 tygodnie temu.. przeczytałam pierwszą część w jakieś 2 dni.. tą nadrobiłam równie szybko... zżyłam się z bohaterami.. wiem że nie byłam tutaj długo... wiem że dołączyłam późno ale.. tak mi ciężko kiedy pomyślę sobie że to już koniec... że nie będzie więcej rozdziałów... że nie będę już na nie czekać... że nie dowiem się co stanie się dalej... że to już koniec...
    tak bardzo mi przykro...
    chciałabym ci podziękować... podziękować za tak wspaniałe tłumaczenie.. jesteś naprawdę wielka i dziękuję ci raz jeszcze.. z całego serca <3
    wczoraj dowiedziałam się że ma być jakieś ff z tym samymi bohaterami... ale inna historia... wiesz coś o tym?? jeśli tak to czy będziesz tłumaczyć również tamto??
    tak bardzo bym chciała..
    jeśli nie to przepraszam...
    i jeszcze raz DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO
    Mrs.Horan

    OdpowiedzUsuń
  150. o matko ryczę
    :')
    to bd jeszcze inne czesci tak
    ?

    OdpowiedzUsuń
  151. Dzięki wielkie za tłumaczenie tak świetnego fanfiction !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  152. Nie chcę, żeby to był koniec. Nie teraz, jeszcze nie nie w tym momencie, nie wiem, co będę robiła ze swoim życiem, kiedy to się skończy, prawdopodobnie przez pierwsze 2 tygodnie nie będę mogła się pozbierać, a zaraz będzie epilog :( to najcudowniejsze ff jakie kiedykolwiek czytałam, nie kłamię, jest piękne, do tego oni wrócili do Mullingar, jeju i te wspomnienia, czytałam ten rozdział przy przyjaciółce i co chwilę coś jej cytowałam, to tak piękne ff, chyba zaraz się popłaczę, naprawdę, to piękne, dziękuję, że poświęcałaś tu swój cenny czas i to tłumaczyłaś, jesteś najlepsza, kocham Cię i jeszcze raz naprawdę dziękuję. Pewnie o czymś zapomniałam, co chciałam napisać, ale to nieważne, pewnie w przyszłości przeczytam to ff ponownie. To może dodam jeszcze coś.
    W TDB na początku zachowanie Nialla mnie obrzydzało, potem zrozumiałam, że to jego sposób na życie, bo nie zna innego, potem, jak on zabrał ją na ten koncert Eda i Union J, po prostu fangirlowałam jak idiotka, bo kurde widziałam, jak on się zakochiwał, to coś pięknego. Płakałam, kiedy babcia zabroniła jej się z nim widywać, potem dziękowałam dziadkowi, chociaż to tylko fikcyjna postać. A kiedy TDB się skończyło płakałam przez jakieś pół godziny, bo chociaż wiedziałam, że najprawdopodobniej to zakończy się happy endem (w sensie TOTGA) to było mi cholernie smutno, że go zostawiła. A to, jak w dzisiejszym rozdziale Niall wspomniał o tym, że nie da jej zmarnować kolejnego lata>>>>>>>
    Czuję, że zaraz zacznę płakać, znowu, przepraszam i dziękuję, wiem, że się powtarzam, ale targają mną emocje jak przypominam sobie cytaty z tego ff i tego rozdziału. (A przeczytałam to jakoś godzinę temu i nadal nie ochłonęłam). Już nie mogę doczekać się epilogów, chociaż naprawdę nie chcę, żeby to już był koniec, nawet, jeśli po drodze miałyby być jakieś komplikacje (co nieuniknione) to CHCĘ DALEJ :(

    Jeszcze raz dziękuję Ci za tłumaczenie, mam nadzieję, że Cię nie zanudziłam, bo to najdłuższy komentarz jaki kiedykolwiek gdziekolwiek napisałam. Dziękuję. x

    @helloxniall

    OdpowiedzUsuń
  153. Jezu nie mogę uwierzyć ze to koniec ;c

    OdpowiedzUsuń
  154. Nie moge wyrazić tego co czuje jestem zdruzgotana bo to koniec, ale i szczęśliwa ponieważ są razem :) dziękuje ci za tłumaczenie jesteś wspaniała nie zastąpiona i to jest coś niesamowitego.
    *Niebieskisweterek*

    OdpowiedzUsuń
  155. Dziękuję że to tłumaczyłaś <3 Kocham i ciebie i to FF <3

    OdpowiedzUsuń
  156. Bez jaj , na koniec myślałam że Ni oświadczy się Rey xD

    OdpowiedzUsuń
  157. Będzie mi brakowało tłumaczenia:( @lirejla11

    OdpowiedzUsuń
  158. A pieprzcie się Wszyscy! TO NIE JEST PRAWDA! proszę powiedzcie, że to nie koniec... Oni byli ku*wa tacy perfekcyjni.... ; )
    /Polly

    OdpowiedzUsuń
  159. O Mój Boże!! ♥ :''))
    @WZtkaaa

    OdpowiedzUsuń
  160. Omg omg omg najlepszy fanfic ever... całe szczęście że będzie 3 część

    OdpowiedzUsuń
  161. DZIĘKUJĘ CI, DZIĘKUJĘ JESTEŚ PO PROSTU NAJLEPSZA
    DZIĘKUJĘ CI ZA TYLE TRUDU KTÓRY POŚWIĘCIŁAŚ NA TŁUMACZENIE NAJLEPSZEGO OPOWIADANIA JAKIEKOLWIEK CZYTAŁAM
    PŁACZĘ, BO WIEM ŻE TO JEST JUŻ KONIEC ALE NIE ZAPOMNE NIGDY O TYM OPOWIADANIU, BĘDĘ CZYTAĆ GO NA OKRĄGŁO, CHOCIAŻ TO NIE BĘDZIE TO SAMO
    CZEKANIE NA NOWE ROZDZIAŁY, TE EMOCJE, PŁACZ
    NIGDY NIE ZAPOMNĘ
    JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ ♥
    @carri_carri1

    OdpowiedzUsuń
  162. Kocham kocham kocham ♥ mam łzy w oczach :'3 ~ @frends1d

    OdpowiedzUsuń
  163. TAK BARDZO CI DZIĘKUJE <3
    KOCHAM TE TŁUMACZENIE
    CHODZENIE PÓŹNO SPAĆ
    PŁAKANIE
    NO W KAŻDYM BĄDŹ RAZIE DZIĘKUJE :)

    OdpowiedzUsuń
  164. O MÓJ BOŻE PŁACZĘ NIE WIERZĘ

    OdpowiedzUsuń
  165. Jeju.. Nie mam kompletnie pomysłu na normalny komentarz.. Lece przeczytać to zaraz jeszcze raz, potem spisuje cytaty z TDB i TOTGA które przypomną mi się, razem ze wspomnieniami.. Zżyłam się z tym blogiem, z bohaterami, Reyall, czekaniem na rozdziały, i ze złością gdy ich nie było. Jest mi naprawdę smutno. Próbuje się próbuje sie pozbierać.

    PS. BĘDZIESZ TŁUMACZYĆ JAKIEŚ KOLEJNE FF? JEŚLI TAK, TO JAKIE?

    //J.

    OdpowiedzUsuń
  166. Kocham to ff i dziękuje że je dla nas tłumaczyłaś. A teraz tak bardzo płacze bo to było moje ulubione ff ale nigdy go niekomentowałam, kocham cie <33

    OdpowiedzUsuń
  167. dziękuję Ci za wszystko co dla nas zrobiłaś! za poświęcanie nam swojego czasu, za cierpliwe znoszenie kolejnych pytań "kiedy nowy rozdział?" , naprawdę jestem bardzo wdzięczna i jeszcze raz dziękuję ! <3

    OdpowiedzUsuń
  168. Kocham Cie za to tłumaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  169. Nigdy nie komentowałam i chyba właśnie robię wyjątek. Wiem to głupie... skoro to koniec jednak skomentuje. Jest mi cholernie smutno, że to się kończy. Uwielbiam każdy rozdział tego ff i prawdopobnie jeszcze nie raz go przeczytam, bo jest genialny. To jedyny fanfic o Niall'u, który zdecydowałam się przeczytać i może dlatego zawsze będzie wyjątkowy. Nie trafiłam na tak dobre opowiadanie. Niesamowite było to, że przeżywałam tak każdy rozdział i jak płakałam na koniec TDB. Teraz mimo, że wiem o końcu opowiadanie to cieszę się, że jest wszystko dobrze ( mam nadzieje, że w epilogu też będzie) Chyba jest to najdłuższy komentarz jaki kiedykolwiek napisałam, ale nie da się inaczej. Chce cię przeprosić, że nie komentowałam każdego rozdziału i podziękować za najlepsze tłumaczenie. Jesteś wspaniała \nialleex

    OdpowiedzUsuń
  170. Kocham To! <3
    Choć wiem, że jeszcze coś będzie, czuję taką. . .pustkę?
    Będę silna i nie popłacze się, bo za za każdym cholernym razem gdy czytałam twoje tłumaczenie ciągneło mnie do tego i zawsze się wzruszałam, nie popłacze się choć to tak cholernie trudne.
    Życzę Ci dużo wytrwałóści w tłumaczeniu tego wszystkiego.

    Pozdrawiam, i życzę miłych wakacji, Am.

    OdpowiedzUsuń
  171. I'm crying, jedno z lepszych opowiadań. KOCHAM TO x

    OdpowiedzUsuń
  172. To takie piękne ❤ Płacze ;(( nie wierzę że to już koniec ;(( moje życie straci sens ;(((( Dziękuję ci z całego serca za to że wogóle chciało ci się tłumaczyć rozdziały, za twój poświęcony czas, wysiłek włożony w tłumaczenie, za wytrwałość do końca i ogólnie za wszystko ❤ xx

    OdpowiedzUsuń
  173. Jestem na skraju łez ,bo to koniec.:( Zawsze tak dobrze to tłumaczyłaś.Nie widziałam,żadnych błędów.Dziękuję za tłumaczenie tego opowiadanie i życzę Ci takiej miłości jaką mają Rey i Niall.kocham Cię dziewczyno.Powodzenia w przyszłości !! @vampsmyloves_

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)