niedziela, 27 lipca 2014

22. Najszczesliwsi ludzie sa najbardziej zlamani.

Niall’s POV:
Patrzyłem jak jej oczy się rozszerzają i przygryzłem wargę, bo cholera cholera cholera nie miałem jej dać tego wiedzieć, kurwa.
- K-kochasz mnie? - zapytała, ściągając na bok koc i stając na łóżku.
Patrzyłem na jej szczupłe ciało jedynie w bieliźnie, na jej kości biodrowe wystające ze skóry i jej żebra pokazujące się za każdym razem, kiedy oddycha.
Nie odpowiedziałem; po prostu zrobiłem krok do przodu, dzięki czemu mogłem chwycić jej biodra.
Położyła ręce na moich ramionach i spojrzała na mnie w dół. Jej oczy mają w sobie wiele emocji i błyszczą tak jak jeszcze nigdy wcześniej nie widziałem, żeby błyszczały.
- Kochasz? Czy tylko powiedziałeś to pod wpływem chwili?
Pokręciłem głową i złożyłem pocałunek na jej brzuchu, patrząc na nią do góry.
- Tak.
- Tak co? - docięła, zaplątując palec w moich włosach.
- Kocham cię.
Dziwnie czułem się mówiąc to, ale dziwnie w jakiś dobry sposób. Nigdy wcześniej tego nie powiedziałem, może do mojej mamy, ale to kiedy byłem młodszy.
Uśmiechnęła się, a jej uśmiech był autentyczny i szczęśliwy. Uśmiech, którego nie widziałem od dłuższego czasu.
- Też cię kocham - powiedziała, a bicie mojego serca wzrosło. Moje palce w dalszym ciągu wciskają się w jej skórę.
- Naprawdę?
Skinęła głową.
- Tak naprawdę nigdy faktycznie nie przestałam.
- W takim razie czemu nie zadzwoniłaś? - zapytałem ją, a ona zmarszczyła brwi.
- To ty nie zadzwoniłeś, Niall! To chłopcy rzekomo mają robić pierwszy krok. A związek na odległość i tak by nie zadziałał.
Puściłem jej ciało, a ona zeskoczyła z łóżka, żeby pójść założyć piżamę. Wybrała bluzę i bawełniane spodnie, po czym z powrotem weszła do łóżka.
- Chodź się przytulać - powiedziała, a ja skinąłem głową, ściągając jeansy i przeciągając przez głowę koszulkę.
W pokoju jest ekstremalnie gorąco, ale ona wydaje się zimna, a ja jedynie co chcę zrobić to ogrzać ją i szeptać jej do ucha, ze nie zasługuje, aby czuła się w ten sposób, ponieważ jest piękna i idealna.
Po tym jak rozebrałem się do bokserek, poszedłem do łazienki i wyszczotkowałem zęby, a następnie wróciłem do pokoju.
- Przesuń się trochę - powiedziałem, a ona posunęła się, dzięki czemu mogłem położyć się na plecach i wciągnąć ją na mnie.
Położyła głowę na mojej piersi, a ja zacząłem bawić się jej miękkimi włosami.


Rey’s POV:
Niall zaczął bawić się moimi włosami, a ja uśmiechnęłam się, składając pocałunek na jego klatce piersiowej.
- Więc co jutro dokładniej robimy? - zapytałam, a on mruknął.
- Mamy próbę o dziewiątej, a ja o osiemnastej idę z Seanem na mecz. Prawdopodobnie wyjdę około czternastej i wrócę koło północy.
- Jak się tam dostaniecie?
- Podobno Sean ma samochód.
- Luksusowo - powiedziałem, a on zaśmiał się cicho.
- Tak... trochę wydorośleli. Przeprowadził się miesiąc temu z Jade. A Jake myśli o oświadczeniu się Sashie.
- Naprawdę? - spytałam z zaskoczeniem.
- Tak, ale nie mów jej, okej?
- Oczywiście, że nie powiem.
- Bo wiem, że dziewczyny mówią sobie o wszystkim.
- To robimy - uśmiechnęłam się.
Nastała krótka cisza, a ja wiem, że Niall chce coś powiedzieć ze sposobu w jaki oddycha, rozważając.
- Możesz mi wszystko powiedzieć... wiesz to, racja? - w końcu powiedział, a ja kiwnęłam głową przy jego piersi.
- Tak.
- Dobrze.
Po tym już więcej nie rozmawialiśmy. Tylko leżeliśmy w siebie nawzajem zaplątani i zasnęliśmy do dźwięku naszych zgranych oddechów.
I to była pierwsza noc od ponad miesiąca, kiedy zasnęłam bez myślenia o tym co zjem następnego dnia.

Kolejny poranek rozpoczął się chaotycznie. Zostaliśmy obudzeni przez nasze budziki rozbrzmiewające w tym samym czasie dwoma różnymi dźwiękami, a Jake błagał żeby je wyłączyć.
Zaczął przeklinać i upadł na podłogę, płacząc przez to, że on nie chce nic robić, a jedynie tylko spać i jeść.
Niall i ja zagraliśmy w papier-kamień-nożyce o to, kto pierwszy wstanie, a ja przegrałam, ale on skończył wstając, ponieważ ubłagałam go, żeby dał mi jeszcze pięć minut w łóżku.
Potem Jake zajął jego miejsce, a ja przytuliłam się do niego, do czasu aż Niall nie wrócił z toalety.
- Więc wychodzę, żeby zrobić ci przysługę tylko po to, żeby znaleźć cię w łóżku z jakimś innym facetem?
- Uspokój swoje cycki, Horan - jęknął Jake i zepchnął mnie z łóżka. - I tak miała iść do łazienki.
Zajęczałam, ale wstałam i podeszłam do szafy, aby wybrać ubrania na dzisiaj.
Zdecydowałam się na jeansową kurkę, sweter moro i jeansy z jakimiś butami. Poszłam do ubikacji, a po tym jak wyszczotkowałam zęby i uczesałam włosy, wyciągnęłam wagę i na nią stanęłam.
39,9 kg
To jakieś 88 funtów.
Kurwa.
Westchnęłam i odłożyłam wagę, po czym ubrałam się i zaczęłam nakładać tusz do rzęs.
Kiedy wróciłam do pokoju, Jake'a już nie było, a Niall właśnie układał swoje włosy, tylko po to żeby skończyć zakładając na nie snapback.
Uśmiechnął się do mnie ale jego uśmiech szybko wyblakł, kiedy jego oczy padły na moje nogi i brzuch.
- Co?
- Te jeansy kiedyś przylegały do twojego tyłka, a teraz one wiszą, kochanie - powiedział smutno, a ja westchnęłam.
- Co chcesz żebym zrobiła? - spytałam, czując nagłą potrzebę obrony. Skrzyżowałam ręce na piersi.
- Chcę żebyś się sobą zajęła i znowu miała zdrową wagę.
- Co tak dokładnie oznacza 'zdrowa waga'?
- Ile masz wzrostu w centymetrach?
- 164.
- W takim razie musisz ważyć przynajmniej 110 funtów, czyli 50 kilogramów.
- Zwariowałeś?
- Nie, po prostu się martwię.
Westchnęłam, a on porzucił ten temat, postanawiając nie zawracać mi dalej głowy.
Kiedy zeszliśmy na dół, wszyscy już tam byli, jedząc albo płatki albo jakąś ubogo zrobioną sałatkę owocową.
Jake jest w kącie, jedząc połowę pizzy.
- Gdzie ją dostałeś? - spytałam go, kiedy nasypałam do miski płatki, a następnie nalałam mleko.
- Myślisz, że przyjechałem tu nieprzygotowany? Przyniosłem moją własną pizzę do mikrofalówki.
Przewróciłam oczami i roześmiałam się, kiedy zaczęłam jeść płatki. Mogę poczuć jak Niall uważnie mnie obserwuje, wypełniając swoje usta jakimiś chipsami, które znalazł w szafce.
- Co robimy po próbie? - zapytała Katherine, a wszyscy odwrócili się do mnie z zaciekawieniem.
- Cóż, możemy pójść zwiedzić Londyn, jeśli chcecie? To znaczy niektórzy z was jeszcze go nie widzieli.
- Tylko Justin, Liam i ja go nie widzieliśmy - poinformowała mnie Soph, a ja wzruszyłam ramionami.
- Lub możemy po prostu wyjść na... obiad, tak myślę.
Kątem oka zobaczyłam uśmiech Nialla.
- W takim razie ustalone! - powiedział Justin, a ja skinęłam głową.
Po śniadaniu zadzwoniliśmy po dwie taksówki, dzięki czemu na ostatnią chwilę dotarliśmy na próbę. Wszystko jest w kompletnym chaosie.
Najwidoczniej planowanie wciąż jest kontynuowane, niezliczone ilości bukietów czerwonych róż są przenoszone, a ludzie są w każdym miejscu, krzycząc do swoich telefonów lub na siebie nawzajem.
Znaleźliśmy Louisa i Harrego rozmawiających z księdzem, a Louis wygląda jakby miał zemdleć ze stresu.
- Nareszcie! Dzięki Bogu! - wykrzyknął Harry, gdy nas zobaczył. To było jego najszybsza mowa jaką kiedykolwiek wcześniej u niego słyszałam.
- OKEJ WSZYSCY NIECH ZAJMĄ SWOJE MIEJSCA I ZACZNIJMY TA PIEPRZONĄ RZECZ! - krzyknął Louis, ciągnąc za swój kołnierz.
Próba przeszła dość gładko i koło 13 już skończyliśmy. Niall i Sean poszli z nami na chwilę przez Londyn, do czas aż naprawdę musieli iść, jeśli chcieli dojechać na mecz na czas.
Niall złożył pocałunek na mojej skroni i wyszeptał "Proszę, zjedz obiad", po czym odwrócił się i wyszedł z Seanem.
Usiedliśmy w restauracji obok London Eye i zostaliśmy tam do 15:30. Potem postanowiliśmy pójść chwilę na zakupy, a koło 21 byliśmy z powrotem w moim domu, startując się zmieścić na długiej kanapie i trzech fotelach, aby obejrzeć film.
Podczas filmu opierałam głowę o ramię Jake'a, a on nawet podzielił się ze mną swoim popcornem.
Poszliśmy do łóżek o 23:30, ale ja nie zasnęłam, postanawiając, żeby zamiast tego, zostać na Tumblrze w telefonie.
Pięć minut po północy drzwi do mojego pokoju otworzyły się, a Niall wszedł przez nie, już rozbierając swoją bluzę.
- Czemu nadal nie śpisz? - spytał, kiedy przeciągnął przez głowę koszulkę.
- Nie mogę spać bez ciebie tutaj.
Uśmiechnął się i rozpiął swoje spodnie, ściągając je w dół do kostek i wychodząc z nich.
Potem poszedł do łazienki i wrócił w swoich spodniach od piżamy.
- Więc kto wygrał?
- Manchester United, oczywiście.
- Musimy jutro wstać o siódmej, bo ślub zaczyna się o piętnastej.
- Wiem - westchnął i podniósł koc, dzięki czemu mógł położyć się obok mnie.
- Nie mogę uwierzyć, że się pobierają. Jakby, trzy lata temu nawet nie byli oficjalnie razem, a teraz zaczynają wspólne życie.
Niall mruknął w zgodzie, a ja zamknęłam oczy.
- Nigdy nie wiesz, kiedy możesz spotkać osobę, której jesteś przeznaczony - powiedział.
Uśmiechnęłam się, kiwając głową.
- Najlepsze rzeczy w życiu przychodzą niespodziewanie.
Nie skomentował tego, dlatego postanowiłam spróbować zasnąć, ponieważ dzisiaj będzie naprawdę ciężkim i wyzywającym dniem.

Rano zostałam obudzona przez Katherine krzyczącą na Nialla, że nie jest w stanie znaleźć jednej ze swoich szpilek.
Jęknęłam, kiedy zeszłam z łóżka i podeszłam do szafy, żeby wziąć z wieszak z moją białą sukienkę. Idę na ślub w obcisłej, białej sukience, podobnej do tej co miałam na ślubie Maury trzy lata temu. Do tego czółenka z kokardkami i dopasowana kopertówka.
Pół godziny później druga grupa też przyszła do mojego domu, dzięki czemu będziemy mogli razem wyjechać limuzyną, która zamówił dla nas Louis.
- WYJEŻDŻAMY ZA DOKŁADNIE 70 MINUT, A JA UDERZĘ KAŻDEGO KTO NIE BĘDZIE WTEDY GOTOWY, I TAK ZAYN PATRZĘ NA CIEBIE, LEPIEJ ZACZNIJ UKŁADAĆ SWOJE WŁOSY! - krzyknął Jake i rozdzieliliśmy się w dwie grupy; dziewczyny i chłopaki., aby się przygotować.
Na początku ciężko było się poruszać każdemu z osobna, ale potem odkryłyśmy sposób jak wszystko zrobić: Soph robiła moje włosy podczas gdy ja robiłam paznokcie Sashy, a Hannah robiła jej włosy, kiedy Katherine robiła makijaż Kaylee, podczas gdy Jade robiła jej włosy; następnie zamieniłyśmy się miejscami.
Chodziłyśmy po domu w naszych szlafrokach, ponieważ brakowało nam podstawowych rzeczy jak sztuczne rzęsy czy lokówka.
Oczywiście wsunęłyśmy się w nasze sukienki w ostatniej minucie, i oczywiście to było bezsensowne, ponieważ pomalowane oko Katherine zrobiło plamę, a fryzura Kaylee rozwaliła się.
Ale wszystko poszło gładko i równo o 14 wszyscy zgromadziliśmy się przed drzwiami.
Chłopcy ubrani są w ładne smokingi, a ja nie mogę nic poradzić i gapię się na Nialla, który wygląda niesamowicie w oficjalnych ubraniach. Jego włosy są wystylizowane do góry, a jego kolczyki zostały wyciągnięte.


- Wyglądasz tak dobrze, kochanie - wyszeptał do mojego ucha po tym jak cofnęłam się, żeby zamknąć drzwi na klucz.
- Ty też - skomplementowałam.
Mrugnął i położył dłoń na moich plecach, żeby zaprowadzić mnie do czekającej limuzyny.
Dojechaliśmy na miejsce o 14:30, a Niall i Sean wbiegli przez boczne drzwi, ponieważ są dwoma z pięciu drużb.
- Kim są druhne? - spytałam Katherine, kiedy znalazłyśmy dokładnie na przodzie nasze siedzenia i usiadłyśmy.
- Pamiętasz starą dziewczynę Harrego, Hannah?
- Mhm.
- Jest jedną z trzech. Potem jest jeszcze przyjaciółka Louisa z uniwersytetu, Eleanor, i Haley. Była jedną z przyjaciółek Nialla ale też naprawdę dobrą przyjaciółką Harrego.
- Haley... jak dziewczyna, z którą Niall czasami się pieprzył? - zapytałam.
Skinęła głową.
- Myślę, że będzie szła z Niallem do ołtarza, jeśli się nie mylę.
Zrobiłam minę i zaczęłam żuć swoją wargę, bo co jeśli go uwiedzie?
Starałam się uspokoić tak szybko jak muzyka zaczęła grać i przełknęłam ślinę, odwracając głowę wtedy gdy wszyscy inni też to zrobili.
Louis jako pierwszy podszedł do ołtarza razem ze swoją mamą, potem Sean z Hannah i Tom pieprzony Daley z dziewczyną, którą mogę uznać za Eleanor.
Następnie szedł Niall, rękę w rękę z Hayley, a ja nie mogłam nic poradzić i gapiłam się na jej twarz i ciało i na to jak piękna i szczupła jest w porównaniu do mnie.
Kiedy wszyscy byli na swoich miejscach, siostrzyczka Nialla, Lilly, wyszła z koszykiem płatków róż, a oczywiście wszyscy zrobili 'aww' i sfilmowali wszystko.
- Przysięgam na Boga, jeśli Harry wyjdzie w sukni ślubnej, będę krzyczał - Jake teatralnie wyszeptał do mnie, a ja zobaczyłam jak Louis parsknął. Jest taki zdenerwowany i ciągle bezmyślnie bawi się palcami, pociągając za swój smoking i poprawiając swój kołnierz.
Potem pojawił się Harry wraz ze swoimi rodzicami i zajął swoje miejsce przed Louisem, a my usiedliśmy i ceremonia się rozpoczęła.
Pół godziny później byliśmy we łzach, bo przysięga Harrego była długa i naprawdę wzruszająca.
A potem głos Louisa zaczął się trząść w połowie jego przemowy. A następnie doszedł do końca.
- I... i chcę poślubić cię, Harry. Ponieważ to się rymuje. [1]
- Nie. Wystarczy - powiedział Jake i odwrócił swoją twarz.
Uśmiechnęłam się i przygryzłam wargę, ponieważ najwidoczniej to był żart pomiędzy Louisem i Harrym.
Potem wyszła osoba z obrączkami, którą okazał się być Theo, trzyletni bratanek Nialla.
Przypomniałam sobie, że widziałam go na ślubie Maury ale wtedy był dużo mniejszy i był w wózku.
Podał Niallowi obrączki, a on wręczył je Harremu i Louisowi.
- Możesz teraz pocałować swojego męża - powiedział ksiądz, a Harry ujął twarz Louisa, złączając razem ich usta, sprawiając, że Louis stanął na palcach u nóg i to było po prostu ugh.
Uśmiechnęłam się i spojrzałam na Nialla, tylko po to żeby złapać go już patrzącego na mnie. Mrugnął, a ja zarumieniłam się, odwracając spojrzenie.
Ale kiedy ponownie spojrzałam, Niall nawiązał kontakt wzrokowy z Hayley i przysięgam na Boga, że do niej tez mrugnął.
To tylko nic nieznaczący flirt.
Nic poważnego.
Po tym wszyscy wstali, ponieważ łańcuch limuzyn czeka na zewnątrz, aby wziąć każdego do hotelu na przyjęcie i właściwą imprezę.
- Wszystko w porządku, kochanie? - zapytał Niall, kiedy byliśmy w samochodzie w drodze do hotelu.
- Tak, jasne - powiedziałam szybko i uśmiechnęłam się.
Zmarszczył brwi i wydał wargę, schylając głowę w dół.
- Niall - westchnęłam, ponieważ on rzucał mi minę szczeniaczka.
Uśmiechnął się i splątał nasze palce na jego kolanie, ściskając je, gdy słuchaliśmy Katherine mówiąca jakąś nie tak interesującą historię z jej dzieciństwa.
Dojechaliśmy do hotelu koło 18, a moje oczy rozszerzyły się, kiedy zobaczyłam przed nim tłum ludzi.
- Ile tak faktycznie przyjeżdża osób?
- Koło pięciuset.
- To dużo.
- Mają wielu przyjaciół i znajomych - wyjaśnił Niall, a ja kontynuowałam patrzenie przez okno na długą kolejkę przy wejściu.
Kiedy wysiedliśmy z samochodu, już mogłam zobaczyć Maurę i Larrego.
- Oh, Chryste - mruknął Niall, kiedy zobaczył jak podchodzą do nas z dużymi uśmiechami na twarzach.
Lilly trzyma rękę Larrego i uśmiecha się w górę do Nialla, a oni w końcu zatrzymali się przed nami.
- Reene, cześć! - powiedziała Maura, a ja uśmiechnęłam się, odpowiadając na jej przytulenie.
- Wyglądasz cudownie!
- Ty też.
Następnie przytuliła Nialla, składając pocałunek na jego policzku, co sprawiło, że on zaczął się wiercić.
- Więc jesteście teraz parą? Czy...
- Tak mamo, jesteśmy, zamknij się.
- To takie ekscytujące! Wiedziałam, że skończycie razem! - wykrzyknęła, a Niall uderzył się w twarz.
- Mamo proszę, błagam cię przestań.
Jego policzki są różane, co oznacza, że się rumieni.
- Mamo.
- Niall.
- Wystarczy, idziemy. Pa.
Odciągnął mnie od niej, a ja usłyszałam jej śmiech, mówiąc Larremu, że Niall jest 'taki uroczy, kiedy jest zakochany'.
I okej. To znaczy, Niall powiedział wczoraj, że mnie kocha ale to było tylko raz i on nawet nie wydaje się tym przejmować.
- Niall? - powiedziałam, gdy byliśmy w kolejce, czekając na naszą kolej, aby wejść do hotelu. Musimy powiedzieć nasze nazwiska do dwóch sprawdzających listę mężczyzn na zewnątrz przy wejściu.
- To jest takie kurewsko wykwintne - skomentował Sean, a Jake skinął głową.
- Co to jest? - spytał Niall, patrząc na mnie w dół.
Jego wzrok padł na mój dekolt, a on uśmiechnął się, kiedy przewróciłam oczami.
- Kocham cię.
Spojrzał w górę z moich piersi i uśmiechnął się, ściskając moją dłoń i odwracając swoją głowę.
Okej.
Ała.
Zobaczyłam jak Sean odwrócił głowę i strzelił Niallowi zdezorientowane spojrzenie.
W końcu nastała nasza kolej do wejścia, a po tym jak Niall powiedział mężczyźnie nasze nazwiska, a on odmeldował nas z listy, dając nam dwie bransoletki, aby udowodnić, że jesteśmy z hotelu, weszliśmy do środka.
Lobby jest ogromne i ozdobione jest wieloma balonami i kwiatami, i to wszystko wygląda po prostu tak niewiarygodnie drogo i elegancko.
- Nie kłamali, kiedy mówili, ze geje mają we wszystkim dobry gust - powiedziała mi Katherine, gdy staliśmy w kolejce, aby wziąć nasze klucze do pokojów.
Niall i ja dostaliśmy pokój 319, dokładnie naprzeciw Jake'a, Liama i Zayna, który dzielą razem pokój dla czterech osób.
- Nie ma mowy, że położę się z tą dwójką.
- Czemu nie? - spytałam Jake'a, kiedy byliśmy w ogromnej sali jadalnej.
Znajduje się tutaj około pięćdziesięciu dużych, okrągłych stołów i wielki parkiet ze światłami i wszystkim na środku.
Zespół jest w kącie, a moje serce zatrzymało się, kiedy zobaczyłam, że jest to The pieprzone Script.
Niall, Katherine, Ricky, Tom Daley, jego chłopak, Sean, Jade, Hayley, Eleanor i ja siedzimy przy stoliku numer 1, dokładnie obok głównego stołu, gdzie Louis i Harry usiedli ze swoimi rodzinami. Reszta naszej grupy została posadzona przy drugim stoliku.
- Czy ten zespół to dosłownie The Script czy zwariowałam? - wyszeptałam do Nialla.
- Nie oszalałaś. Zamówili ten zespół na swoje wesele.
- To musiało kosztować, jakby, całe moje życie.
- Nie do końca. Louis jest wicedyrektorem wytwórni Syco, a The Script mają z nimi podpisany kontrakt.
- Jasna cholera.
- Skąd myślisz, ze mogliby mieć tyle pieniędzy na to całe gówno? - powiedział Niall i zaśmiał się.
- O mój Boże, mają Eda Sheerana, żeby zagrał na ich weselu. Mogę go stąd zobaczyć.
- Tak, Harry jest jego dobrym przyjacielem. Są też tutaj chłopaki z 5SOS.
- Kto jeszcze?
- Cara Delevingne, Rita Ora, Union J...
- Dostanę udaru mózgu - powiedziałam mu i otworzyłam butelkę wody, która była przede mną na stole.
Niall wypuścił z siebie cichy śmiech i poklepał moje kolano.
- Ale jesteś moja, tak?
Skinęłam głową, a on uśmiechnął się.
Następnie przyszedł kelner i wypełnił nasze kieliszki szampanem, po czym rozstawił przystawki.
- Kiedy będą przemowy? I pierwszy taniec?
- Po obiedzie.
Przełknęłam ślinę i spojrzałam w dół na mój talerz, skanując wzrokiem eleganckie i idealnie wykonane przystawki.
- Rey - westchnął Niall, a ja odwróciłam głowę, żeby na niego popatrzeć.
- Co?
- Muszę cię nakarmić? - zapytał cichym głosem, dzięki czemu nikt go nie usłyszał.
- Nie. Idealnie sama mogę się nakarmić.
- Dobrze. W takim razie popatrzmy.
- Poważnie?
- Poważnie.
Westchnęłam i wbiłam widelec w jeden z malutkich pulpetów, po czym wepchnęłam go do ust i przeżułam go.
- Zadowolony? - zapytałam z pełnymi ustami.
- Zadowolony - odpowiedział, udając moje pełne usta i uśmiechając się.
W czasie trwania reszty obiadu dowiedziała się, że Eleanor jest singielką, a podczas ostatniego roku liceum była dziewczyną Louisa, ale zerwali, kiedy złapała go obciągającego Haremu w szatni.
Hayley najwidoczniej też jest singielką i szuka osoby na dzisiejszą noc na jednorazowe, przelotne pieprzenie. Jej oświadczenie sprawiło, że uszczypnęłam udo Nialla, a on w odpowiedzi odszczypnął moją rękę.
Tom i jego chłopak Dusting są od roku szczęśliwym małżeństwem. Resztę osób siedzących przy naszym stoliku już znamy.
Kiedy Harry zaczął przechadzać się dookoła pomieszczenia, sprawdzając czy wszyscy dobrze się bawią i czy posiłek jest przyjemny, nie mogłam nic poradzić i spytałam go jak doszło do tego, że zorganizowali występ The Script.
- Ah - uśmiechnął się, a jego oczy zabłyszczały, kiedy spojrzał do góry na Louisa. - Przesuń się.
Niall wciągnął mnie na swoje kolana, więc Harry mógł zająć moje miejsce. Wszyscy przy stole wydają się zainteresowani opowieścią, a to wywołało o Harrego śmiech.
- To nie jest takie ciekawe - starał się wymigać. - W każdym razie. W 2009 roku The Script w końcu mieli występ w Manchesterze, a ja zbierałem na to pieniądze koło roku, więc mogłem iść dokładnie na ten koncert. Poszedłem z Edem. Podczas pierwszej połowy naprawdę musiałem iść się wysikać, dlatego udałem się do łazienki, i właśnie kiedy miałem do niej wchodzić, zaczęło lecieć Breakeven, a to była jakby moja ulubiona piosenka z ich utworów. Zastanawiałem się czy powinienem wrócić i zostać na piosenkę, czy pójść do ubikacji. Postanowiłem pójść do toalety, bo wciąż ze środka mogłem wszystko słyszeć. I to wtedy spotkałem Lou. To rzeczywiście było dziwne, ponieważ tam były tylko dwa pisuary, a ja naprawdę musiałem po prostu się wysikać, dlatego postanowiłem nie być zakłopotanym i po prostu to zrobić. Nawiązaliśmy kontakt wzrokowy właśnie gdy rozpinałem moje spodnie. A potem on powiedział hej, a ja odwróciłem się do niego w trakcie sikania, przypadkowo trochę go mocząc. Potem poszło stamtąd dość dobrze, faktycznie. Zaczął nazywać mnie Sikającym-Chłopakiem lub Loczkiem i tak to było. Rzeczywiście zapomniałem o nim aż do jesieni, kiedy przeniósł się z Doncaster do naszej szkoły. To nie było doprawdy długo zanim obściskiwaliśmy się pijani na imprezie. A potem następnego dnia on pokazał się z ręką dookoła Eleanor.
Wszyscy spojrzeliśmy na Eleanor, która zarumieniła się i wzruszyła ramionami.
- Potem wyjechał na uniwersytet i wrócił podczas lata, kiedy właściwie nie ukrywał swojej orientacji seksualnej i zaczęliśmy się umawiać. I od tamtego czasu jesteśmy razem - zamilkł, patrząc do góry na Louisa, który właśnie odwrócił głowę, żeby na niego spojrzeć.
Uśmiechnął się i ze lśniącymi oczami uniósł swój kieliszek do Harrego.
- Kwestią jest, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Nigdy nie wiesz kiedy lub jak spotkasz osobę, która odmieni twoje życie.
- Ile mieliście lat, gdy oficjalnie się poznaliście?
- Ja miałem 16, a on 18, prawie 19.
Na ułamek sekundy nawiązałam kontakt wzrokowy z Niallem, ale przerwał nam krzyczący Louis:
- Harry! Harreh! Hazza?
- Cholera, lepiej pójdziemy wykonać nasz pierwszy taniec, zanim on będzie zbyt schlany, żeby chodzić - zaśmiał się, po czym wstał i odszedł.
- Wyobraźcie sobie mieć miłość jak oni - powiedziała marzycielsko Eleanor, a Sean prychnął.
- Nie śmiej się idioto! Nadal byli zakochani, nawet po dwóch latach nie bycia ze sobą.
- To jest masa pierdoł. Założę się, że Louis pieprzył tysiąc ludzi, zanim ponownie spotkał Harrego - uzasadnił Sean, a Katherine przewróciła oczami.
- Ale Harry prawdopodobnie czekał - powiedziałam, a ramiona Nialla owinęły się wokół mojej talii, gdy patrzyliśmy jak Louis i Harry tańczą do wolnej piosenki.
- Wątpię, że Harry czekał.
- Ale teraz są razem, wiec zamknij mordę - Niall powiedział Seanowi, który wyglądał na zaskoczonego przez wybuch Nialla.
- Wiesz, też będę śpiewał - Niall dał mi znać godzinę później, kiedy obiad dobiegł końca, a on kończył mówić swoją przemowę.
- Tak? Co?
- Little Things.
- Myślałam, że to piosenka Zayna.
- On po prostu tego nie czuje - powiedział i skinął głową w kierunku Liama, który teraz podrywa Eleanor.
- Co za idiota.
Potem koło godziny 20 The Script wyszło, a DJ zajął miejsce zaprojektowane dla muzycznej rozrywki, a na parkiecie zaczął tworzyć się duży tłum.
- Chcesz zatańczyć? - zapytał Niall, a ja pokręciłam głową, kładąc dłoń na moim brzuchu, wyraźnie czując, że jest wzdęty.
- Może później.
- Okej, w takim razie zatańczę z Jakiem.
Wzruszyłam ramionami, a on zmarszczył brwi, wędrując wzrokiem na moje dłonie, ale potem i tak odwrócił się, gubiąc się w masie ludzi.
Upewniłam się, że nikt nie zwraca na mnie uwagi, po czym szybko odeszłam, znajdując najbliższą damską toaletę.
Na szczęście nikogo nie było w środku, więc wybrałam pierwszą kabinę i zamknęłam drzwi, a następnie upadłam na podłogę.
Szybko wstałam po tym jak wszystko zwymiotowałam, ponieważ usłyszałam kogoś na zewnątrz i kurwa, ktokolwiek to był na pewno mnie słyszał.
Wszystko, w tym siebie, wyczyściłam papierem toaletowym, po czym spłukałam wodę i otworzyłam drzwi, tylko po to żeby zobaczyć Jake'a (Malika) opierającego się o blat ze skrzyżowanymi rękami.
- Kochanie czemu? - było jedyną rzeczą jaką powiedział, a moje serce zapadło się bo teraz on też wie.
Udawałam, że nie usłyszałam go, kiedy myłam ręce.
- Renee - powiedział surowym głosem, a ja w końcu odwróciłam się, żeby na niego spojrzeć.
- Co.
- Czemu.
- Czemu co.
- Jesteś kurwa głupia?! Wiesz, ze możesz umrzeć, jeśli-kurwa, Renee!
- Czemu w ogóle jesteś w damskiej łazience?
- Niall mnie wysłał, ty idiotko!
- Oczywiście, że to zrobił.
- Czemu robisz coś takiego? Postradałaś zmysły? Miałem swoje podejrzenia ale-kurwa. Po prostu. Czemu.
- Nie rozumiesz - powiedziałam mu, a on zmarszczył brwi.
Nigdy w całym moim życiu nie widziałam go tak poważnego i skoncentrowanego.
- Rozumiem.
- Nie, naprawdę myślę, że nie rozumiesz.
Westchnął i oblizał swoje usta, po czym odpiął swój pasek i pociągnął spodnie w dół na podłogę, odsłaniając dziesiątki białych linii na jego udach.
- C-co.
Odjęło mi mowę.
- Ale ty nigdy...
- Już nie. Robiłem to, kiedy byłem na pierwszym roku.
- Czy ktoś jeszcze...
- Niall. Przebieraliśmy się raz, a on zobaczył je i wtedy pokazał mi swoje. Więc rozumiem.
- Ale jesteś taki... szczęśliwy.
Uśmiechnął się.
- Najszczęśliwsi ludzie są najbardziej złamani, kochanie.
- Ale teraz jest dobrze?
- Tak. Ale nie u ciebie.
Patrzyłam na niego, po czym poczułam łzy napływające do moich oczu, zagrażające, aby wypłynąć.
- Nie chcę tego robić... myśleć o byciu szczupłą, ale nie mogę przestać. Nie mogę.
- Jest dobrze - powiedział i z powrotem podciągnął spodnie, po czym otworzył swoje ramiona.
Przytuliłam go, a on zaczął pocierać moje plecy.
- Jesteś idealna Rey, tak? Jeśli byłbym heteroseksualny to zdecydowanie bym z tobą był.
- Tak? - spytałam, patrząc na niego do góry.
- Mhm.
- Poślubiłbyś mnie, jeśli byłbyś heteroseksualny?
- Nie.
- Czemu nie?
- Bo ty i Niall jesteście bratnimi duszami.
- Psh, nie. Kilka godzin wcześniej powiedziałam mu, że go kocham, a on tylko się uśmiechnął.
- Niall nie wyraża ustnie swoich uczuć. Nigdy tego nie zrobił.
- Tak właściwie on...
- Znam fakt, że on nigdy nie powiedział do nikogo kocham cię. Dosłownie nikomu. Nawet nie pizzy. To znaczy, kto nie kocha pizzy? Ale on powie to pewnego dnia i wtedy będziesz wiedziała, że naprawdę ma to na myśli.
Uśmiechnęłam się do siebie i przytuliłam go ciaśniej, po czym go puściłam.
- Chodźmy teraz zatańczyć, okej? A potem zjesz deser, bo mają czekoladowy suflet, a ty wiesz, że kochasz czekoladę.
Skinęłam głową, a on złożył pocałunek na moim czole, po czym ja wyszłam za nim z łazienki.
Torowaliśmy sobie drogę pomiędzy ludźmi na parkiecie, a on zostawił mnie dla jednego z bliskich przyjaciół Louisa, którego planuje dzisiejszej nocy pieprzyć.
Piętnaście minut później znalazłam Nialla przy naszym stoliku i szybko udało mi się zakraść kawałek gumy pomiędzy moje zęby bez niego zauważającego to.
- Wszystko w porządku? - spytał, właśnie kiedy rozpoczęła się wolna piosenka.
- Tak. Chcesz zatańczyć do tej piosenki?
- Jasne.
Wstał z krzesła i odłożył na stół kieliszek szampana, po czym wziął moją dłoń i poprowadził nas z powrotem na parkiet.
Położył ręce na moich biodrach i przyciągnął mnie do swojej piersi. Owinęłam ręce wokół jego szyi i położyłam głowę na jego ramieniu.
Patrzyłam na innych, gdy tańczyli: Sean i Jade są w takiej samej pozycji co ja i Niall, Katherine i Ricky są całkowicie nieruchomi, a Louis i Harry obściskują się. Nie znam pozostałych par z parkietu.
Niall uśmiechnął się, kiedy zrobił krok do tyłu, biorąc moją dłoń i sprawiając, że obróciłam się pod jego ręką. Następnie przyciągnął mnie do siebie i pocałował mnie.
Odchyliłam się do niego, zamykając oczy i rozpływając się w pocałunku.
Koło 2 goście zaczęli iść na górę do swoich pokoi, a nasza grupa razem z panami młodymi byliśmy ostatnimi którzy zostali. Wszyscy jesteśmy dookoła naszego stołu. Dziewczyny siedzą na kolanach swoich chłopaków (i dziewczyn), a leniwa muzyka gra w tle. Zayn i Jake znaleźli sobie facetów do przygodnego seksu (wcześniej zniknęli), a Liam wciąż jest przy stoliku razem z Eleanor na swoich kolanach.
Rozmawialiśmy o dekoracjach i o tym jak rewelacyjne było wesele i o tym, że powinniśmy zrobić coś razem tego lata, jakby może pojechać do kurortu w innym kraju lub coś.
- Kiedy zaczynacie podróż poślubną? - Sasha zapytała Harrego, a Louis oparł się o jego pierś.
- Jutro. Lecimy na Bahamy - odpowiedział za niego Louis.
- Myślałem, ze chciałeś jechać na jakiś relaksacyjny obóz z buddyjskimi ludźmi i innym gównem! - Niall powiedział Harremu, a Louis jęknął.
- Poślubiłem frajera, o mój Boże - poskarżył się, co sprawiło, że Harry spojrzał na niego z czułością.
- Nadal rankami będę uprawiał moją jogę w hotelu - stwierdził, a Ricky robił znak do kelnera, żeby przyszedł i po raz ostatni wypełnił nasze kieliszki, zanim wszyscy pójdziemy do łóżek.
Kelner przyszedł i nalał szampana do wszystkich 18 kieliszków, które są na stole.
- Za Harrego i Lewisa! - powiedziała Eleanor, a wszyscy stuknęliśmy się razem kieliszkami.
- Do dna! - powiedział Jake, a każdy napił się. Louis zrobił to, kiedy wstał.
- Kochanie co ty robisz? - zapytał Harry, chwytając dłońmi biodra Louisa, kiedy spojrzał do góry na starszego od niego mężczyznę.
- Powiedział tyłki do góry, racja? [2] - zachichotał Louis, a wszyscy przy stoliku zaśmiali się.
- Liam, prawdopodobnie też powinieneś wstać - wybełkotała Katherine, a Eleanor strzeliła mu zdezorientowane spojrzenie.
Liam odpowiedział przez złożenie pocałunku na jej usta.
- Okej, czas iść do łóżka, słonko - Harry powiedział Louisowi i wstał za nim. - Chodź, Lou.
- Mmmmpa wszystkim! Dobrej nocy i użyjcie zabezpieczenia! - dodał Louis, po czym wskoczył na plecy Harrego, chwytając jego ramion, gdy młodszy mężczyzna zaniósł go w kierunku wyjścia z sali.
- Są dosłownie dla siebie idealni - westchnęła Sasha, a wszyscy zgodzili się.
- To znaczy Louis jest popieprzony, a Harry utrzymuje go przy zdrowych zmysłach.
Niall uszczypnął mój bok, a ja uśmiechnęłam się.
- Cóż, jestem wykończona, idę już do łóżka - powiedziała Katherine, ziewając.
Ricky położył wokół niej ramię, i dość szybko wszyscy poszli w kierunku windy.
Niall i ja wymieniliśmy spojrzenia, kiedy zobaczyliśmy jak Liam przyciąga Eleanor do pocałunku i otwiera drzwi do swojego pokoju, potykając się i zatrzaskując je za nimi.
Potem my otworzyliśmy nasze drzwi i weszliśmy do środka, ostrożnie je zamykając.
Niall odwrócił się i uśmiechnął się, zamykając odległość pomiędzy naszymi ustami. Cmoknął je powoli kilka razy i pociągnął za moją dolną wargę, kiedy zrobił krok do tyłu.
- Nie masz pojęcia ile czekałem, żeby zdjąć z ciebie tą pieprzoną sukienkę, kochanie - wyszeptał w moje usta, po czym jego dłonie powędrowały w dół moich boków i złapały mój tyłek.
- Tak? Bo przez większość czasu przypatrywałeś się Hayley.
Zmarszczył brwi i prychnął, przewracając oczami.
- Nie widziałem jej od trzech lat, a wtedy wyglądała inaczej. To było dziwne.
- Dobrze dziwnie?
- Ona jest... nie wiem. Bardziej dojrzała i wyjęła wszystkie swoje kolczyki. Jest prawniczką.
- Mhm. Jasne.
- Rey... - westchnął i podniósł mnie do góry, dlatego owinęłam nogi wokół jego pasa. Moje obcasy spadły na podłogę, a ja spojrzałam na niego w dół.
- Jesteś nieskończenie wiele razy piękniejsza niż ona kiedykolwiek będzie, tak? - powiedział, a ja skinęłam głową, po czym Niall podszedł do łóżka i delikatnie mnie na nim położył.
Położył kolano pomiędzy moimi nogami, kiedy się nade mną unosił, odsuwając moją sukienkę, a następnie nakazał mi posunąć się dalej w górę łóżka.
Zrobiłam jak powiedział po tym jak zdjął moją sukienkę. Ściągnął swoją marynarkę i odpiął koszulę, pozwalając jej spaść na podłogę. Zdjął też spodnie i przesunął się na łóżko na swoje kolana, dzięki czemu mógł podejść i złożyć pocałunek na moim nosie.
- Chcę żebyś mnie przeleciała - powiedział i spadł na swoje plecy, odsłaniając swojego twardego penisa, kiedy wyrzucił bokserki.
Zdjęłam moje majtki ale zostawiłam założony stanik, po czym wspięłam się nad nim na jego kolana i wzięłam go w dłoń, delikatnie rozprzestrzeniając jego przed-wytrysk na całej jego długości, aby go nasmarować.
- No dalej, już jestem blisko.
- Myślałam, ze tylko dziewice dochodzą tak szybko.
- Może waliłem sobie w łazience, kiedy Jake mi wszedł.
- O mój Boże - zaśmiałam się i wstałam na kolanach, umieszczając go przy moim wejściu, a następnie obniżyłam się w dół.
Jęknęliśmy w zsynchronizowaniu tak szybko jak tył moich ud spotkał się z jego biodrami.
Powoli zaczęłam poruszać się w górę i w dół z dłońmi rozłożonymi na jego piersi.
Niall zamknął na chwilę oczy, a ja wzięłam to za okazję, żeby przyjrzeć się jego pięknej twarzy i sposobowi w jaki jego rzęsy wachlują na policzkach i jak nierówne oddechy wychodzą przez jego rozwarte wargi.
Pochyliłam się, żeby go pocałować, ale on otworzył oczy i, dzięki jego abs, udało mu się podnieść ciało do góry i spotkać mnie w połowie drogi.
- Ściągnij swój stanik.
Zrobiłam jak powiedział, po czym on ujął moje piersi i zaczął ssać mój sutek.
- Jesteś taka dobra kochanie, wyglądasz tak pięknie zaliczając mnie tak - wyszeptał i pocałował mnie otwartymi ustami.
Owinęłam ramiona wokół jego szyi, a jego dłonie znalazły się wokół mnie na moich plecach. Podrapał w dół moja skórę, kiedy ruszałam się w górę i w dół. Niall składał pocałunki na mojej szyi pozostawiał siniaki, które następnego poranka pokażą, że byłam jego.
Niall nagle odwrócił nas, tak że to on jest teraz na górze, i położył swoje łokcie przy mojej głowie, dzięki czemu może spojrzeć w moje oczy.
Przygryzłam wargę, a on zaczął głębokie i powolne pchnięcia, i to prawie wygląda jakbyśmy kochali się, zamiast pieprzyli.
Tak trwało to jeszcze kilka minut, po czym Niall zaczął zwiększać swoją szybkość, ponieważ jest blisko.
Przyczepił swoje usta do mojej szyi i zaczął ją ssać. Jego wargi są zsynchronizowane z jego pchnięciami.
Następnie wyszeptał „Jesteś moja”, kiedy doszedł głęboko we mnie. Kilka sekund później wyszedł z jękiem ze mnie i posunął się w dół, dzięki czemu mógł kilka razy nacisnąć swoim językiem moją łechtaczkę.
Po tym jak doszłam, Niall przesunął się z powrotem powyżej mnie, wciąż na swoich łokciach, i wycałował całą moją twarz, gdy schodziłam ze swojej wysokości, oddychając ciężko.
- Twoja twarz jest taka piękna, kiedy dochodzisz, księżniczko.
Uśmiechnęłam się, a on przewrócił się na plecy, wstając z łóżka.
- Gdzie są twoje tabletki?- zapytał, gdy z powrotem wciągnął swoje bokserki.
- W kopertówce.
Poszedł do łazienki i wrócił ze szklanką wody i tabletką.
Po tym jak upewnił się, że ją wzięłam, poszedł pod prysznic, a ja zrobiłam to samo po nim.
- Możesz otworzyć okno? Jest ciepło. Albo włączyć klimatyzację?
Postanowił otworzyć okno, a ja ubrałam się w bieliznę i położyłam się plecami na łóżku.
Niall wskoczył na nie jak małe dziecko, a następnie przytulił się do mnie, przerzucając ramię przez mój brzuch i kładąc głowę na mojej piersi.
- Nadal uważasz, że moje cycki robią za dobrą poduszkę? - spytałam, a on skinął głową.
- Zawsze.
- Więc pozwoliłeś Jakowi dokończyć robotę?
- Wygląda jakbym to zrobił? - zaśmiał się, a ja przewróciłam oczami. - A nie byłaby to jakiegoś rodzaju licząca się zdrada?
- Prawdopodobnie.
- Zezłościłabyś się?
- Jeśli co?
- Jeśli pieprzyłbym faceta.
- Um...
- Nie zrobiłabyś tego, jeśli pozwoliłbym ci patrzeć, eh? - zaśmiał się, a ja klepnęłam jego głowę.
- Co sprawia, że jesteś taki pewien, że byłbyś na górze?
- Rey. Proszę.
Przewróciłam oczami.
- Założę się, że właśnie przewróciłaś oczami.
- Nie zrobiłam tego - powiedziałam, uśmiechając się.
- Też to zrobiłem.
Przez minutę leżeliśmy w ciszy, po czym Niall znowu się odezwał:
- Więc Jake mi powiedział.
- Powiedział ci co?
- Na czym złapał cię w łazience.
- I?
- I przestań to robić.
- Lub co?
- Lub zacznę płakać.
- Już wcześniej widziałam cię jak płaczesz.
Niall wypuścił z siebie głęboki oddech, jakby był zdenerwowany.
- Przy okazji, pokazał mi swoje cięcia - powiedziałam mu.
- Tak?
- Mhm. Zastanawiam się jak nigdy wcześniej nie widziałam ich w jego filmach.
- Podkład.
- Zauważyłam też, że już więcej naprawdę nie palisz.
Pokręcił głową.
- Nie palę.
- Jak to się stało?
- Powiedziałaś mi, że nie lubisz papierosowego oddechu i, że jestem zbyt piękny, żeby mieć raka płuc. To naprawdę do mnie dotarło - powiedział, uśmiechając się.
- Cieszę się.
- Więc dlatego nie chcę, żebyś to sobie robiła, kochanie.
- Ponieważ jesteś mi winny przysługę?
- Ponieważ jesteś piękna właśnie taka jaka jesteś. Chciałbym, żebyś mogła to zobaczyć.
Przez chwilę nie odpowiadałam.
- Więc próbujesz mnie uratować? - droczyłam się, starając się rozluźnić napięcie.
Niall spojrzał na mnie do góry z poważną miną, która sprawiła, że ja także spoważniałam.
- Nie mogę cię uratować. Jedynie mogę cię kochać za nas oboje, do czasu aż ty pokochasz samą siebie.


[1] I’d marry you Harry. (rymuje się)
[2] Bottoms up - do dna, lub tyłki do góry

Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

173 komentarze:

  1. Oo ide czytać!!!♡♥♡♥ kocham mocno

    OdpowiedzUsuń
  2. omfg awwh. ten rozdział jest taki super.
    Mam nadzieję, że Rey przestanie się głodzic i wymiotowac xx
    Jest mi smutno, że za niedługo koniec tego tłumaczenia :)
    SUPER :)

    OdpowiedzUsuń
  3. NIENIENIENIENIENIENIENIENIENIENIENIE TO NIE MOŻE SIĘ SKOŃCZYĆ.NIGDY. NIE ZGADZAM SIĘ.

    OdpowiedzUsuń
  4. omg hsjsjkdksk "Kocham Cie"
    tak bardzo szkoda mi Rey :( jeju Nialler ciągle mówi że jest idealna a ona mu nie wierzy...

    OdpowiedzUsuń
  5. DJHDJDSJKFHDJKSHJKDNCDNCNKDSJCBSDNKJN TEN RODZIAŁ >>>>>>>>>
    WRESZCIE POWIEDZIAL JEJ ŻE JĄ KOCHA NANANANANA
    MOJE FEELS TERAZ >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>..
    + OSTATNIE ZDANIE
    ''- Nie mogę cię uratować. Jedynie mogę cię kochać za nas oboje, do czasu aż ty pokochasz samą siebie.''
    FKJDSKLFJDKLFJKLDSJFDSKL
    @looksoperfectxo

    OdpowiedzUsuń
  6. "- Nie mogę cię uratować. Jedynie mogę cię kochać za nas oboje, do czasu aż ty pokochasz samą siebie"

    DLACZEGO TE ROZDZIAŁY ZAWSZE KOŃCZĄ SIE TAK IDEALNIE?
    BOZE NIE WIERZE ZE JUZ NIEDŁUGO KONIEC. TO JEST ZA PIEKNE ZEBY SIE KOŃCZYĆ.

    I wgl to jestes najlepsza i cudowna, ze to dla nas tłumaczysz. Kocham cie

    @my_five_dreams

    OdpowiedzUsuń
  7. Omg idealny jak każdy inny , wielbie to i nie wyobrażam sobie końca już płaczę :( pozdrawiam i do następnego, much love dziewczyno! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Omatko! ! Rozdział idealny jak zawsze kocham ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Omg jakie to cudowne! Niall jest taki... Ibssjbsixxn brak słów po prostu! Jak zwykle końcówka cudowna *,*

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniec jak zwykle powoduję u mnie wzruszenie jejku '' - Nie mogę cię uratować. Jedynie mogę cię kochać za nas oboje, do czasu aż ty pokochasz samą siebie. ''
    JAK NIALL POWIEDZIAŁ JEJ '' KOCHAM CIĘ '' ZACZĘŁAM FUNGIRLING HAHA
    idealnie ! aww
    Zabolało mnie serce gdy Jake pokazał sobie rany :c
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham Cię dziękuję bardzo! Super rozdział hedbched

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki zajebisty :D Nmg się doczekać nexta :* I dziękuję ci. Dziękuję że to tłumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeju zawsze dadzą taką końcówkę, że robi mi się tak ciepło na serduszku

    OdpowiedzUsuń
  14. Owww ♥ Szkoda, że za niedługo już koniec :c

    OdpowiedzUsuń
  15. Super :) czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aww cudowne *.*
    Harry i Lou tacy słodcy i kochani razem.
    Liam idiota powinien być z Zaynem. Oni tak dobrze razem wyglądają.
    A Rey i Niall to Rey i Niall oni zawsze są idealni.

    OdpowiedzUsuń
  17. O jeeeejku ! <3 Czemu Niall jest taki kochany i uroczy i zajebisty i gorący i wszystko inne równocześnie ?
    Kocham cię dziewczyno za to wspaniałe tłumaczenie !
    Będę to czytać od początku jeszcze nieskończoną ilość razy !
    Pozdrawiam i czekam na następny pięknie przetłumaczony rozdział. C:

    OdpowiedzUsuń
  18. CZEMU TO JEST TAKIE GENIALNE ;-; XDDDDD TO NIE MOZE SIE SKONCZYC XD

    OdpowiedzUsuń
  19. Aww ten rodział taki snfddgdfgd tyle emocji takich aww i śmiesznych SUPR PO PROSTU DZIĘKUJE ZA SUPER TŁUMACZENIE <3

    OdpowiedzUsuń
  20. OMG!! Niall jest taki uroczy! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  22. jeju zajebisty rozdzial
    reyall i larry sa hjgfrerfyrdegfyjrg

    OdpowiedzUsuń
  23. O Mój Boże. . .
    To jest ŚWIETNE!
    Czy ty zdajesz sobie sprawę że tłumacząc te rozdziały, dajesz ludziom radość?!
    Kurcze. Jest wiele tłumaczeń, i tłumaczek. . .ale ty zdecydowanie jesteś jedną z najlepszych.
    Cóż, na 100% chciałabym u Ciebie pochwalić twoją uwagę na szczegóły.

    Życzę Ci dużo szczęścia, i oby tak dalej! Am.

    OdpowiedzUsuń
  24. Najbardziej słodziaśne FF na świecie!
    Ślub Larry'ego .. omg omg omg
    To wszystko jest tak słodkie , że brak mi słów .
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niech ona przestanie to robic :/
    Czekam na ciag dalszy xx

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham bardzo, za bardzo :,)

    OdpowiedzUsuń
  27. omfg Niall w tym rozdziale jest taki slodki jsdfke... ta koncowka zajebista... po prostu aww
    cudownie tlumaczysz!
    gdy to ff sie skonczy moje zycie straci sens :( @xsmileforidolsx

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne ! :') <3 Dziękuję ci że to tłumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowny! Dziękuję za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mogę się doczekać nastepnego. Szkoda że za niedługo bedzie koniec TOTGI ; ( .Bardzo dziękuję Ci że tłumaczyłaś to dla nas,za twój czas spędzony przy tłumaczeniu tego DZIĘKUJĘ JESTEŚ NAJLEPSZA :* <3

    OdpowiedzUsuń
  31. O mój boże... Ten rozdział jest taki wzruszający.. Normalnie prawie płakałam przez to wszystko! Rozdział w sam sobie jest genialny.
    Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę,że tłumaczysz tą genialną historię! Na prawdę Ci za to dziękuję! <3

    OdpowiedzUsuń
  32. jest swietny jestes wielka!<3

    OdpowiedzUsuń
  33. Idelany ! <3 Kochanie dziękuję ze to tłumaczysz ! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. gkmgsmdlmbkosemeprftkw,alsvg ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspaniały, to mało powiedziane! Proszę, szybko daj następny ! ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  36. sjsnsidssjbshsjebsis
    kocham <3
    to jest cudowne *.*

    OdpowiedzUsuń
  37. swietnie przetlumaczone , jestes sajebista 💝

    OdpowiedzUsuń
  38. kocham! /@kylizzdirection

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak ja kocham

    OdpowiedzUsuń
  40. Jaki słodki rozdział!! <3
    Kocham to fanfiction najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  41. Larry jest idealny <3<3<3 i to co mnie dziwi że Niall.zawsze dochodzi pierwszy lol i jestem szczesliwa ze Jake pikazal jej blizny i Niall pomaga jej to skonczyc :) dziekuje za tlumaczysz i kocham

    OdpowiedzUsuń
  42. Rozdział cudowny ciesZe sie ze tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aawwwwwwwwww cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Zajebisty!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Także ten, zanim przeczytałam ten rozdz. zaczęłam biegać pod domu i krzyczeć: JA UMIERAM!, więc.................... xdddddddddd kjsfvhgiujkgriekghseihgueiuwhrw jeden z naj rozdz. ASDFDGGJKHKFGADDHJHKJTDGFSAHHKFTA Jake moim bohaterem! k, c, b, M xx

    OdpowiedzUsuń
  46. kiedy skończy się TOTGA skończy się moje życie, rozdział jest boski i ultra wzruszający, nie mogę się doczekać następnego, ale jednocześnie go nie chcę, bo to przybliża nas do końca :(

    OdpowiedzUsuń
  47. JEZU Reyall moments 💞 ahhshsidshsuh

    OdpowiedzUsuń
  48. OMG *-* Rozdział cudowny <3
    Mam nadzieję, że taki ślub Harry i Lou będą mieli w przyszłości :D
    A te słowa Niall'a na końcu rozdziału aww <3
    Co ja zrobię po tym jak blog sie skończy? :((

    OdpowiedzUsuń
  49. O mój Boże!
    Płakałam na momencie Larry'ego <3
    To było takie słodkie <3
    Boże ! Liam idioto ! On jest serio ślepy czy jak? UGH!!!
    Czekam na kolejne przygody <3
    Do następnego xx <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Awwwwww! Jake i Niall są tacy kochani! *.* Cudowny i czekam na nexta :3
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  51. Rozdział jest idealny *_*

    OdpowiedzUsuń
  52. Boski boski boooski :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetny ♥♡♥ najlepsze ff !!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Boze kocham to opowiadanie ;D dziękuję,że tlumaczusz xd ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Awwwwww
    NIALL TO NAJWIEKSZY SLODZIAK.NA SWIECIE . FACET IDEALNY DLA KAZDEJ DZIEWCZYNY.
    I.WCIAZ CZEKAM NA KOGOS TAKIEGO W MOIM ZYCIU.
    REY TO.MALA.ZAZDROSNICA, ALE KTO BY SIE JEJ DZIWIL..MA TAKI SKARB :)
    A JAKE MALIK JEST TAKI KOCHANY ♡
    I CO ON SIE CIAL? NIGDY BYM NIE.PRZYPUSZCZLA.
    TO PRAWDA ZE ZLAMANI LUDZIE SA SZCZESLIWI..
    I NO KOCHAJA SIE I AWH.
    PRZE PRZE SLodKO
    Wzruszylam sie :')
    KOCHAM TOTGA CALYM.SERCEM
    TAK
    POZDRAWIAM. WZRUSZONA I BARDZO SPELNIONA
    @Swaggirlnumber1

    OdpowiedzUsuń
  56. o jeju kochany Niall dajcie mi takiego no proszę was
    świetny rozdział, dziękuję że tłumaczysz to kochanie x

    OdpowiedzUsuń
  57. jeeejku boski <3 dlaczego Rey ciągle wymiotuje :c boje sie o nią.
    aww te słowa Nialla na końcu *o*

    OdpowiedzUsuń
  58. Wspaniały rozdział, nie będę dużo pisać, bo mnie ręką zaczyna boleć i spać mi się chce :(( - @Basiak56 (tt) @Basiak (wattpad)

    OdpowiedzUsuń
  59. Płacze jestwm toralnie rozwalona emocjonalnie
    @_cutedimples_

    OdpowiedzUsuń
  60. cudowny wspaniały piękny śliczny słodki kochany kurde naprawdę ZAJEBISTY rozdział <33

    OdpowiedzUsuń
  61. Po ostatnich dwóch rozdziałach nie sądziłam że da się AŻ TAK.
    CÓŻ , a jednak.
    dziękuję że tak szybko tłumaczysz <3
    ~Right

    OdpowiedzUsuń
  62. tak bardzo słodkie sksbjsksjd

    OdpowiedzUsuń
  63. Super blog, tylko proszę, tłumacz szybciej ;*

    OdpowiedzUsuń
  64. Dziękuje za tłumaczenie:-)

    OdpowiedzUsuń
  65. Tlumacz dalej Proszę i szybciej <333
    Moglabys napisac w notce pod następnym rozdzialem ile ten ff ma rozdziałów i czy jest kolejna część tego? Dziękuję z góry :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Yay Larry <3 Ej ja tak sie zastanawiam co ja zrobie jak #TOTGA sie skonczy... :(
    A i mam megaa dziwne przeczucie ze Rey bedzie w ciaży ... ^^ ale oczywiscie to tylko moje przypuszczenia ;x
    Kocham cie xxx

    OdpowiedzUsuń
  67. Jejku to jest takie słodkie :') Szkoda, że już niedługo koniec ;((
    Będzie 3 część, wiesz może ? xx

    OdpowiedzUsuń
  68. Jeju końcówka taka idealna. Reyall, ah cudowni

    OdpowiedzUsuń
  69. Może wreszcie Rey zmądrzeje? Może przestanie robić sobie krzywdę i posłucha Niall i Jake'a? Oby. Nie chcę aby to się dla niej źle skończyło.
    Harry i Lou są dla siebie stworzeni :D Jeden uzupełnia drugiego :D
    Czekam na kolejny rozdział :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  70. jednego Jake'a Malika aka przyjaciela poproszę! i chłopaka aka Nialla Horana także. oni są tacy opiekuńczy w stosunku do Rey, aww! Liam i Eleanor... niech im będzie xd nie wyobrażam sobie troche gejowskiego ślubu. tzn widziałam jakiś w tv chyba ale to i tak chore. na jakiej podstawie wybierają kto ma być "panem młodym-panem młodym" a kto "panem młodym-panną młodą", jeśli wiesz co mam na myśli. dziwne bardzo dziwne. już myślałam ogólnie też że Renee wzięła sobie do serca mocno wyznanie Nialla, no ale jeszcze do końca nie dotarło, ja to bym jej jakąś terapię załatwiła, czy coś. czekam na kolejny, buźka xx @Malgosiaa_

    OdpowiedzUsuń
  71. Wow moje Reyall feelings!!! Miazga.

    Idę ochłonąć

    OdpowiedzUsuń
  72. Świetny! Ślub był mega ;) czekam na next ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  73. to jest nienormalne, ile jedno ff może wywłać emocji omg

    OdpowiedzUsuń
  74. 89 komentarz :) świetny

    OdpowiedzUsuń
  75. Nie mogę cię uratować. Jedynie mogę cię kochać za nas oboje, do czasu aż ty pokochasz samą siebie HJSKAJLSDHJGFJLDSKJLFJ KOCHAM TEGO BLOGA ^^

    OdpowiedzUsuń
  76. Gdzie mogę kupić takiego Nialla? On jest cudowny! *o* Kocham kocham i jeszcze raz kocham to ff ♥ Nie mogę doczekać się następnego xx

    OdpowiedzUsuń
  77. OMG OMG OMG CUDOOO !!! *,* < 3

    OdpowiedzUsuń
  78. no ja pierdole Niall jest taki cudowny że ugh msdkfnkn <333

    OdpowiedzUsuń
  79. Kocham to !!!! Niech Rey w końcy zrozumie że jest śliczna i niech się nie głodzi :c

    OdpowiedzUsuń
  80. Jeju oni sa taka idealna parą hshsjnsjs

    OdpowiedzUsuń
  81. Jezu ..... zajebisty <3
    Ślub, nic nie mam do Larrego ale udało im się wesele *.*.
    Jake słodko powiedział Rey żeby przestała to robić. Mam nadzieję, że jak najszybciej to zrozumie.
    Końcówka również taka słodka i jezu oni na prawdę są dla sb stworzeni <3.


    Ps. Czekam na nexta :).

    Kocham i pozdrawiam <3.

    OdpowiedzUsuń
  82. Ten rozdział jest tak cholernie zajebisty ;D Jejku jak on bardzo ją kocha.. Też bym chciała takie życie ;c Ale niestety nie mogę. Czekam na next. x

    OdpowiedzUsuń
  83. Kiedy była mowa o tym życiu Harry'ego i Louis'a odkąd się poznali to myślę sobie, że było jak z Rey i Niall'em :) czekam na next ! <3

    OdpowiedzUsuń
  84. chkmxbmnll,bvfffgyk nie wiem co więcej napisać

    OdpowiedzUsuń
  85. Jeju kocham to. Dziękuje że tlumaczysz x

    OdpowiedzUsuń
  86. ja pierdole kocham to!
    Ja tez chce takiego chlopaka jak Niall noo kurde.
    kocham kocham kocham to tak bardzo *-*

    OdpowiedzUsuń
  87. Jezuuuu ja tym żyje!!!! :3 *.* Wspaniałe jak zawsze ^^ <33333333

    Alex

    OdpowiedzUsuń
  88. końcówka >>>

    OdpowiedzUsuń
  89. Świetne!! Kocham to <33 Zapraszam również do mnie: http://only-time-will-tel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  90. Nie no kurwa.Wiem że tłumaczenie tego zajmuje ci praktycznie bardzo dużo czasu ale kurwa proszę cie o tylko jedno przetłumacz jak najszybciej następny rozdział PROSZĘ. To jest tak zajebiste że normalnie ja pierdole kocham cię że tłumaczysz to opowiadanie nie mogę bez niego żyć KOCHAM <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  91. Czy ktoś ci mówił że ty kurwa jesteś genialna?? No i co że to nie twoje opowiadanie ale i tak cię kocham tak jak to opowiadanie. Gdyby tacy chłopcy jak Niall istnieli... Ach... marzenie. <33

    OdpowiedzUsuń
  92. Aww Lou i Harry są razem tacy słodcy. Ale Nialler sie troche chamsko zachował jak Rey powiedziała że go kocha. Jesteś najlepsza 💕💞/@iharryxon

    OdpowiedzUsuń
  93. http://one-regret-in-life.blogspot.com polecam zostawiać tu swoje pomysły póki można!

    OdpowiedzUsuń
  94. "Nie mogę cię uratować. Jedynie mogę cię kochać za nas oboje, do czasu aż ty pokochasz samą siebie." to takie kochane

    OdpowiedzUsuń
  95. Świetne OMG
    AAAAAAAAAAAAAA
    Powiedzieli sobie że się kochaja
    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
    OMG
    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
    ŚWIETNE
    Bardzo chciałabym ci podziękować za to co robisz. Wkładasz w to tyle trudu i czasu jejku :'( <3
    Uwielbiam cię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji taka trochę 'reklama'
      Zapraszam do mnie. :)
      http://unconditional-ff-5sos.blogspot.com/

      Usuń
  96. Kocham kocham kocham kocham ! @xxunbrokenx

    OdpowiedzUsuń
  97. wow, piękne wesele ♥

    OdpowiedzUsuń
  98. ślub taki awwww <3 był słodki <3
    Jake bardzo mnie zaskoczył :( :) cieszę się, że już tego nie robi :)
    Niall jak zwykle zabija <3
    Rey musi przestać to robić :/
    I tęsknie za Ziam'em. Liam taki głupi i zarywa do El ugh ;//
    Weny do tłumaczenia <3 pozdrawiam. /J.

    OdpowiedzUsuń
  99. Aww<3 jak ja ich kocham <3 Nie mogę doczekać sie nn :)

    OdpowiedzUsuń
  100. O ja cię *.* końcówka
    Jake pokazał jej swoje cięcia wow ok szok

    OdpowiedzUsuń
  101. "Nie mogę cię uratować. Jedynie mogę cię kochać za nas oboje, do czasu aż ty pokochasz samą siebie."-Niall zawsze powie na koniec coś takiego <3 i ślub był cudowny, Jake wow, cały rozdział genialny, dziękuję za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  102. wspaniały rozdział, Niall takie aww w końcu wyznał jej co czuje. Czekam na następny.
    PS Rwy biedactwo ma nawrót ;c

    OdpowiedzUsuń
  103. Genialnie ♥ polecam wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  104. Jejuuu *o* fantastic , świetny rozdział . Matko Jake :O ale dobrze ze już tak nie robi . Jej ta końcówka Niall zawsze coś takiego powie ze robi się na sercu ciepło . Matko Rey ma nawrót choroby i to przez swoją złośliwa matkę , co to za matka i jeszcze wtedy podrywala Nialla ...byle żeby skończyła się ta jej choroba .

    OdpowiedzUsuń
  105. Czytam odprzedwczoraj i jest po prostu zajebisty o! ;o

    OdpowiedzUsuń
  106. Niall tak bardzo ja kocha *.* dlaczeg Rey nie mozer zrozumiec ze jest piekna:(

    OdpowiedzUsuń
  107. Mega :-D matko , kocham ich po prostu

    OdpowiedzUsuń
  108. Najwspanialszy i czemu ja go odkryłam dopiero dzisiaj ugh... Ale i tak był kurewsko idealny

    OdpowiedzUsuń
  109. Awww *_* Niell jest taki kochany jak martwi się o Rey :)

    OdpowiedzUsuń
  110. Wesele świetne , w hotelu też się działo , śliczna para z Nialla i Rey ..

    OdpowiedzUsuń
  111. Cudooo *.* kiedy będzie następny rozdział ?? Świetne jak zwykle . Oni tak sie kochają , chciałabym mieć takiego chlopaka jak Niall , Rey ma szczęście ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  112. Proszę żeby to trwało wiecznie. To opowiadanie jest fantastyczne <3

    OdpowiedzUsuń
  113. jeju tak bardzo płacze...ten rozdział jest taki um nawet nie mogę tego opisać słowami,
    dziękuje Kochanie, że to tłumaczysz, jesteś cudowna xx

    OdpowiedzUsuń
  114. Dobry wieczór~.

    Czytam tego bloga od jakiegoś czasu (czyt. w trzy dni przeczytałam i Teenage Dirtbag, i wszystkie rozdziały aż do teraz) i muszę stwierdzić, że ten fanfik jest świetny.

    Mam tylko kilka uwag odnośnie tłumaczenia (wiem, że niekiedy jest trudno, więc nie uznaj tego za krytykę). W dialogach kilka razy przewinęło się słowo "cokolwiek"; wygląda to dość, hm, niefortunnie. Mniemam (nie zaglądałam do oryginału), że znajdowało się tam słowo "whatever" lub "nevermind". O wiele lepiej wyglądałoby to przetłumaczone jako "nieważne" bądź też "a, zresztą". I... zastanawiałaś się może nad kimś w rodzaju bety? Ja wiem, że to tłumaczenie (powtórzę: niekiedy trudno jest tłumaczyć, zdaję sobie z tego sprawę), wiem, że chcesz zachować jak najwięcej z oryginału (i doceniam to i aż miło się czyta ;)), ale w niektórych miejscach wkradło się kilka drobnych pomyłek (jeśli chcesz, oczywiście nie namawiam, tylko proponuję, mogłabym przejrzeć rozdziały od początku i podesłać potem ;)).

    Jako że ponoć bardzo się czepiam szczegółów, wg. niektórych niekiedy wręcz "atakuję", muszę zaznaczyć, że to NIE jest hejt ani nic, tylko próbuję w jakiś sposób doradzić. Dodam (znowu się powtarzając), że uwielbiam to tłumaczenie. ;3

    Pozdrawiam, Z.

    OdpowiedzUsuń
  115. Omatko! ! Rozdział idealny jak zawsze kocham ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  116. oni są po prostu idealni ♥ + to ostatni rozdział? :o

    OdpowiedzUsuń
  117. końcówki wygrywają życie, omg

    OdpowiedzUsuń
  118. Po końcowych zdaniach zawsze chce mi się ryczeć.

    OdpowiedzUsuń
  119. Cudowny rozdział . Ile jest jeszcze rozdziałow do końca , nie mów mi ze to jest ostatni . Chyba się załamie

    OdpowiedzUsuń
  120. OMG jeśli Rey bierze tabletki, pieprzy się z Niallem i wymiotuje to może zajść w ciąże OMFG ONI MOGĄ MIEC DZIDZIUSIA :P

    OdpowiedzUsuń
  121. O moj boze !!!! Umarlam ! Biedny Niall martwi sie o Rey ♥ to takie aww zal mi jej niech ona przestanie jest przeciez idealna dla wszystkich !!!! Ja chyba dostane zawalu jak ten ff sie skonczy :'( ! Reyall forever : c ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  122. bardziej idealnego ff nie czytałam, najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  123. O boże... ten rozdział jest tak cholernie piękny /@avezain

    OdpowiedzUsuń
  124. Najlepszy rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  125. matkoooooooo chcę nexta teraz teraz teraz
    REALL NOVFOIAJFOAIJMOVF! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  126. KIEDY NEXT ???

    OdpowiedzUsuń
  127. proszę Cię jeśli będę kolejne części tłumacz je! Jesteś najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
  128. Woah kurwa kurwa kurwa KUUUUUURWAAAAA... Ja nigdy nie wiem jak opisać to, jak się czuję po przeczytaniu tego rozdziału...
    Boże chciałabym być kiedyś na takim ślubie. Nie wiedzieć czemu to jest takie słodkie :)
    Kocham Jake'a kurwa niech on będzie moim mężem, ja pierdolę hahahahahaha
    I kurwa Rey ma się ogarnąć... A Niall ma ją pilnować... Ja się kurwa załamę, jak to się źle skończy. Mam niestety takie przeczucie, że to sięnie skończy Happy Endem... Ja się załamię, jak nie będzie chajtania Reyall... Każdy ma żyć!!
    Liam kurwo, cholero pij kwas!! Jak on tak może... On kocha Zayna... Ziam 4ever kurwa i chuj w dupie, tak??
    Ale konieć wrrrr i grrr... kocham to i kurwa żyję myśląc o tym i to jest piękne, cud, miód i polędwica :D
    CZekam na następny rozdział :D
    REYALL 4EVER każdy ma żyć ;p

    OdpowiedzUsuń
  129. OMG *.*
    Kocham to ff ❤
    Kocham Twoje tłumaczenia 💜
    Czekam na następny rozdział 💙

    OdpowiedzUsuń
  130. To jest po prostu świetne .

    OdpowiedzUsuń
  131. ja pierdole to jest takie biyrgesuyhgfegyfusfvbyo <3 help ! <3

    OdpowiedzUsuń
  132. Niall aka najwspanialszy chłopak na Ziemi ♥ a wyznanie Jake'a totalnie mnie zaskoczyło... kocham to opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  133. czemu to jest takie wspaniałe?

    OdpowiedzUsuń
  134. To jest jedno z najpiękniejszych FF jakie czytałam w życiu nie mogę przestać płakać

    OdpowiedzUsuń
  135. O Boże jakie cudowne jejku :') Czy tylko ja zauważyłam jak mówili o Larrym to było jakby mówili o Reyall? Niall to zauważył awww

    OdpowiedzUsuń
  136. "A potem on powiedział hej, a ja odwróciłem się do niego w trakcie sikania, przypadkowo trochę go mocząc" - boże, co? >_<

    OdpowiedzUsuń
  137. Dlaczego te sceny seksu są zawsze takie słodkie ^^

    OdpowiedzUsuń
  138. "KSIĘŻNICZKO" Tak pięknie sobie to wyobrażam jak Niall do Rey to mówi <3
    TEN ROZDZIAŁ JEST DJKDSJHSSHHFHDSFHSDFLSSKJFS <3 <3
    Szkoda, że zaraz się kończy tłumaczenie :(((
    KOcham to FF <3
    Pozdrowienia dla TŁUMACZĄCEJ!!
    Dziękuje CI, że to tłumaczysz <3 :)
    FAJNIE BY BYŁO JAKBY POWSTAŁ NA TYM FIL I NA #TDB
    P O Z D R O W I E N I A !!

    OdpowiedzUsuń
  139. Wspaniała część kocham <3
    ---------------------
    Zapraszam do mnie
    http://another----world.blogspot.com/2015/02/imagin-zayn-4_5.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  140. Czy tylko mi chce sie plakac przy ostatnich zdaniach ? Adsjgmftuh kocham *,* >>>>

    OdpowiedzUsuń
  141. Końcówka mnie jednym słowem rozpierdoliła...

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)