czwartek, 24 lipca 2014

21. Kocham kiedy przejmujesz kontrole, kochanie.

Rey’s POV:
Reszta tygodnia minęła szybko: na rozdanie dyplomów Chrisa poszłam z Liamem jako osobą towarzyszącą, ponieważ Niall miał mecz, ale następnie tej piątkowej nocy odwiózł moich rodziców na lotnisko.
Westchnęłam z ulgą, kiedy wróciliśmy do samochodu, dokładnie po tym jak samolot odleciał nad naszymi głowami.
- Chcesz iść coś zjeść? - zapytał, gdy włożył kluczyk do stacyjki.
Mój brzuch jest pusty od ostatniej nocy, kiedy wywołałam wymioty po tym jak Jake nalegał, że zamówi dla wszystkich pizze.
- Uh, nie jestem teraz tak naprawdę głodna.
Niall zmarszczył brwi.
Przez kilka ostatnich dni wymiotowałam, głodziłam się i nienawidziłam się przez to, ponieważ po prostu chcę znowu być szczupła. Dokładnie jak sześć lat temu.
Nawrót jest najgorszą rzeczą w historii, a ja nie jestem pewna czy tym razem chcę wyzdrowieć.
- Co miałaś na obiad?
- Um. Poszłam do McDonalda. Z Maddie.
- W takim razie okej. Jeśli tak mówisz - powiedział, a ja byłam zadowolona, ponieważ on nigdy tak naprawdę nie zadawał pytań.
- Więc jedziemy do Eddiego? - zapytałam, chwytając moją torbę na ramię wypełnioną ubraniami na weekend.
Skinął głową i uruchomił auto, wyjeżdżając z parkingu.
Czterdzieści minut później dotarliśmy do willi. Możemy zobaczyć samochód na podjeździe, który jest gotowy, aby zabrać Ann i pana Horana.
Niall zadzwonił domofonem, a brama otworzyła się, co pozwoliło mu wjechać do środka i zaparkować obok ich auta.
Tak szybko jak wysiedliśmy, drzwi domu zostały otwarte, a pan Horan wyszedł z dwoma dużymi walizkami. Powitał swojego syna i poszedł dalej do samochodu, aby zapakować ich rzeczy.
Niall i ja weszliśmy do rezydencji, aby zobaczyć na korytarzu Ann i Eddiego, który kurczowo trzyma się jej nóg, mówiąc, że nie chce, żeby jego mamusia wyjeżdżała.
- Wrócimy w tę niedzielę - zapewniła go i poklepała jego głowę, po czym powiedziała mu, żeby poszedł zaczekać na nas w salonie, więc będzie mogła porozmawiać z Niallem.
Gdy Eddie odszedł, poprawiła swoje włosy, odwracając się do nas twarzą i uśmiechając się.
- Więc znasz podstawy, nie karm go po 19 i tylko produkty poniżej tysiąca kalorii, okej? I przy okazji, o tej pracy modelingu, będzie sesja zdjęciowa dla letniej kolekcji Forever 21 i szukają młodo wyglądających modelek. Dałam im kilka zdjęć z twojego Instagrama i spodobałaś im się. Szczegóły są na lodówce. Porozmawiamy, kiedy wrócę, ale do tego czasu nie przeszkadzajcie mi.
Skończyła swoją małą przemowę, zakładając okulary przeciwsłoneczne i chwytając z wieszaka swój płaszcz.
- Do zobaczenia dzieci.
Zrobiła dźwięk całusa, a my oboje patrzyliśmy jak wychodzi przez drzwi i schodzi w dół schodów, aby szybko dołączyć do swojego męża w ich samochodzie.
- Jest taką suką, Boże - powiedział Niall i zamknął drzwi.
Uśmiechnęłam się, nie zaprzeczając.
- Ni! - usłyszeliśmy kogoś krzyk tak szybko jak weszliśmy do salonu, aby zobaczyć na podłodze Eddiego, bawiącego się jakimiś figurkami. Eddie wstał i szczęśliwie do nas podeptał.
- Mamusia powiedziała, że razem z Rey spędzisz tutaj weekend! - krzyknął i chwycił się koszulki Nialla.
- Możemy zjeść pizzę? - poprosił Eddie, a Niall wzruszył ramionami, wskazując mi, żebym poszła za nim na górę.
Byłam zaskoczona dowiadując się, że naprawdę ma w tym domu własny pokój.
- Przyjeżdżałem tu na tydzień każdego lata po tym jak mój tata wyjechał - wyjaśnił i położył torbę obok łóżka, po czym podszedł do balkonu i otworzył drzwi.
- I nie odkryłeś, że Ann była jego dziewczyną lub coś?
- Na początku nie. Zawsze kiedy przyjeżdżałem tu, ona była w 'delegacji'. Zostawałem tutaj tylko na jakiś tydzień.
Przebrałam się w dresy i bluzkę w paski.


Kiedy wróciliśmy na dół, Eddie próbował dosięgnąć uchwytu lodówki, ale żałośnie mu się to nie udało.
- Co robisz? - zapytał Niall, podczas gdy ja wzięłam przyklejoną do lodówki notatkę o tej sesji.
- Jestem głodny! - zajęczał Eddie, a mój brzuch zgodził się z nim.
- Kiedy ostatnio jadłeś? - zapytał go Niall i otworzył dla niego lodówkę.
Eddie przycisnął swoje dłonie do krawędzi, starając się do niej zajrzeć, ale jest na to za mały.
- Obiad. Jedliśmy zupę.
Niall zmarszczył nos i wziął Eddiego na ręce, mówiąc mu, żeby wybrał co tylko chce.
Oparłam się o ladę i patrzyłam na ich rozmowę. Eddie wyciągnął czekoladowy pudding i lody.
- Nie wolałbyś mieć tego na deser? - zapytał Niall, a Eddie skinął głową, uśmiechając się.
- Możemy w takim razie kupić McDonald na kolację?
Niall odwrócił się do mnie z pytającym spojrzeniem, a wszystko w moim środku krzyczało 'proszę nie, McDonald jest dosłownie zabójstwem dla mojej diety', ale jedynie co zrobiłam to uśmiechnęłam się i skinęłam głową, wzruszając ramionami.
- Czemu nie?
Eddie wykręcił się w ramionach Nialla, wskazując, że chce zejść na dół. Niall polecił mu, żeby poszedł się ubrać, a ten mały chłopak wyszedł z kuchni.
- Wszystko okej? - spytał Niall, kierując na mnie swoją uwagę.
Cóż, zaraz dostanę napadu lękowego, bo będziemy szli do McDonalda na kolację... więc tak.
- Um, tak, czemu?
Wzruszył ramionami.
- Po prosu wydajesz się naprawdę... obojętna.
- Nawet tak nie jest... - powiedziałam, a uśmiech rozciągnął się na mojej twarzy, kiedy zobaczyłam jak Niall patrzy na mnie w dół i wydyma wargi, tak jak zazwyczaj to robi, gdy chce mnie rozweselić.
- Przestań - powiedziałam, a on podszedł bliżej, aż był w stanie owinąć ramiona wokół mojej talii.
- Rozchmurz się, kochanie - wyszeptał i złożył całusa na moim policzku, po czym jego dłonie wślizgnęły się pod moją bluzkę i podciągnęły ją do mojego stanika, masując tam moją skórę.
- Jestem gotowy! - wykrzyknął Eddie, pojawiając się we framudze drzwi. Jego kurtka jest zasunięta do szyi, a buty są założone w zły sposób.
Dziesięć minut później szliśmy na koniec ulicy do najbliższego McDonalda, który jest półtora kilometra drogi od domu, a Eddie trzyma moją dłoń, ponieważ się tego domagał.
- Mogę dostać Happy Meal? - zapytał Eddie, a ja stwierdziłam, że to urocze, że zawsze pyta zamiast po prostu mówić co chce.
- Z ośmioma nuggetsami, racja?
Eddie skinął głową i szarpnął za moją bluzę, która tak właściwie jest tą czerwoną Nialla, moja ulubiona.
Spojrzałam na niego w dół.
- Co bierzesz, Rey?
Wolałabym nic.
- Um... uh. Nie wiem. Może McFlurry?
- To wszystko? - zapytał zdezorientowany Niall, dokładnie po tym jak zamówił dla siebie nuggetsy, duże frytki, dużą sodę i cheeseburgera.
Wzruszyłam ramionami.
- Mam jutro sesję. Muszę być w formie.
Starałam się rozegrać to fajnie, jakby to był żart, ale Niall wydaje się nie odnaleźć w tym nic zabawnego. Ale potem wzruszył ramionami i zaczekał na faceta, aby powiedział mu cenę.
Nagła fala smutku ogarnęła całe moje ciało.
Może mimo wszystko nie ma nic przeciwko ograniczaniu jedzenia.
Oczywiście, że nie ma.
Chciałby mieć szczupłą dziewczynę.
Nie odzywałam się przez resztę drogi powrotnej do domu; tylko patrzyłam na nich idących przede mną, rozmawiających o filmie Disneya.
Pierwszą rzeczą jaką pomyślałam było to, że
Niall będzie kiedyś dobrym tatą.
A potem, że
tak jest, jeśli nie zerwie ze mną za bycie zbyt grubą.
Była 21:30 gdy wróciliśmy z powrotem do domu i usiedliśmy na kanapie w salonie, wyciągając nasze jedzenie.
Zrobił się problem, kiedy zjadłam McFlurry i wiedziałam, że jestem w tarapatach, więc zjadłam kilka frytek Nialla, a potem on dał mi swojego cheeseburgera i to wszystko poszło do diabła.
Oglądaliśmy PRZYJACIÓŁ, ponieważ to leciało w telewizji, a nawet po tak długim czasie to było zabawne widzieć Nialla starającego się wyjaśnić Eddiemu nieprzyzwoite kawały.
Poklepałam swój brzuch i oparłam się wygodniej o kanapę, czując się jak ogromna, zawstydzona z siebie świnia.
- Czuję się teraz taka gruba - wymamrotałam i zobaczyłam jak Niall przewraca oczami, wciąż wpatrując się w ekran telewizora.
Więc się zgadza.
Okej... :(
Eddie wspiął się na moje kolana i bawił się moimi włosami, kiedy opierał swoje plecy o moją klatkę piersiową. Oglądnęliśmy jeszcze jeden odcinek, po czym Eddie zaczął ziewać i mówić nam, że jest naprawdę zmęczony.
Niall podniósł go i zaniósł do łóżka, a ja zostałam, siedząc na kanapie.
Wrócił kilka minut później, rzucając się na kanapę obok mnie i kładąc rękę wokół moich ramion.
- Jesteś pewna, że nic ci nie jest?
- Mhm - skłamałam, wtulając się w niego i przytulając swój brzuch, dzięki czemu on go nie poczuje.
Podciągnęłam nogi do góry na kanapę i zgięłam kolana, kiedy oparłam się o niego. Niall zmienił kanał na film i skończyliśmy, oglądając go, ponieważ było w nim dużo scen seksu, a Niallowi oczywiście się to spodobało.
- Jest późno - powiedziałam mu po godzinie.
- Jesteś śpiąca? - zapytał i odwrócił głowę, żeby na mnie spojrzeć.
Pokręciłam głową, a mój wzrok powędrował do jego ust, które podkręciły się do góry w uśmiechu, bo prawdopodobnie to zauważył.
Pochylił się i złączył nasze usta, po czym całkowicie wciągnął mnie na swoje kolana, dzięki czemu usiadłam na nim okrakiem.
Ujęłam dłońmi jego twarz, a jego ręce spoczęły na moich biodrach, przyciskając miękki materiał jego czerwonej bluzy.
Jestem całkowicie świadoma mojego wzdętego brzucha przyciskającego się do paska moich dresów, i jedynie co mogę to mieć nadzieję, że Niall go nie poczuje.
- Chodźmy na górę - wyszeptał, a ja skinęłam głową, wstając.
Splótł nasze palce i odpowiedział mi uśmiechem, kiedy prowadził w kierunku schodów.
- Idź pierwsza - powiedział mi, a ja posłuchałam go, wiedząc, że bardzo prawdopodobne, że będzie sprawdzał mój tyłek, gdy będę iść.
Popchnęłam drzwi od jego pokoju i odwróciłam się, kiedy do niego weszłam, dokładnie na czas, żeby zobaczyć go jak zamyka drzwi i podchodzi bliżej.
Niall odpiął czerwoną bluzę, ześlizgując ją z moich ramion i pozwalając jej spaść na podłogę. Chciał ściągnąć moją koszulkę, ale byłam świadoma mojego brzucha z jedzenia, więc pacnęłam jego dłonie i postanowiłam ściągnąć jego bluzkę.
Następnie chwyciłam jego ramiona i poprowadziłam go do łóżka, popychając go na nie. Niall uśmiechnął się i podsunął dalej, aż był właściwie na poduszkach.
- Kocham kiedy przejmujesz kontrolę, kochanie - powiedział niskim głosem, a ja przygryzłam wargę.
- Tak? - zapytałam i wspięłam się na niego, siadając okrakiem na jego kolanach tak, że nasze krocza są w jednej linii.
Jego dłonie spoczęły na moich udach, głaszcząc je w górę i w dół, gdy patrzył na mnie, patrzącą na niego.
- Ściągnij swoją koszulkę - polecił mi, a ja jeszcze raz odsunęłam jego dłonie od mojej bluzki.
- Nie mów mi co mam robić.
Przełknął ślinę, a ja chwyciłam rąbek mojej koszuli, po czym przeciągnęłam ją przez głowę, a następnie spojrzałam w dół na mój brzuch, aby upewnić, że nie jest w zbyt oczywisty sposób wypchnięty.
Niall złapał moje biodra i przycisnął kciuki do mojego brzucha.
- Jesteś piękna - powiedział, a ja chciałam nazwać go kłamcą, ale postanowiłam przypiąć jego nadgarstki obok jego głowy i pochylić się nad nim, dzięki czemu jesteśmy na tym samym poziomie oczu.
- Co powiedziałam o dotykaniu?
- Lubisz tą rzecz z kontrolą, racja? - zapytał, a ja kiwnęłam głową.
- Czemu?
Ponieważ znowu robię się zła i nie mogę kontrolować moich myśli.
Ponieważ czuję się jakbym straciła kontrolę nad moim ciałem, a jedyną rzeczą jaką mogę kontrolować jest jedynie jedzenie i czasami ty.
- Ponieważ jesteś całkowicie atrakcyjny, kiedy jesteś uległy.
- Nigdy nie jestem uległy.
- Chcesz żebym cię związała?
Jego oczy rozszerzyły się, ale potem Niall skinął głową.
- Proszę.
Uśmiechnęłam się i wstałam szybko z łóżka, po czym wróciłam z jego koszulką. Związałam jego ręce powyżej głowy i upewniłam się, że nie będzie mógł nimi poruszać.
- Kurwa, trochę ciasno, kochanie.
Uśmiechnęłam się i wzruszyłam ramionami, posuwając się w dół, aż byłam na moich kolanach pomiędzy jego nogami.
- Zrobisz mi loda? - zapytał, a ja skinęłam głową.
- Może trochę cię przelecę? - zasugerowałam, a on zagryzł wargę.
Już mogę zobaczyć namiot w jego dresach, dlatego pociągnęłam je w dół razem z jego bokserkami i wyrzuciłam je na podłogę.
Jego penis podwinął się w górę przy jego brzuchu, a jego mięśnie spięły się, kiedy dotknęłam go i owinęłam wokół niego palce.
Złożyłam jeden, szybki pocałunek na jego czubku, po czym wzięłam go do ust, szybko ssąc go, aż jego penis był śliski i łatwo przesuwał się w mojej dłoni.
Przycisnęłam kciuk do jego koniuszka, a następnie pod jego główkę, gdzie wiem, że czuć to dla niego naprawdę dobrze.
- Kurwa - odetchnął, a jego brzuch unosi się i opada w szybkich oddechach.
- Czy to dobre uczucie? - zapytałam, a on skinął głową, zaciskając oczy, a następnie otwierając je, gdy wstałam i zdjęłam moje spodnie oraz majtki.
Znowu usiadłam, tym razem na jego brzuchu, dokładnie powyżej jego penisa.
- Teraz mam zamiar cię przelecieć.
Niall skinął głową, patrząc w dół pomiędzy nasze ciała.
- Czekaj, prezerwatywa.
- Jestem na tabletkach.
Uśmiechnął się, a ja wstałam na kolana, aby ustawić go przy moim wejściu, po czym powoli obniżyłam się na niego, wypuszczając głośny jęk dopasowany do jego.
Zobaczyłam jak jego dłonie szarpią się, jakby chciał wyciągnąć je i mnie dotknąć, a następnie przeklął, kiedy przypomniał sobie, że nie może tego zrobić.
- Mów do mnie niegrzecznie - powiedziałam mu, nie poruszając się, kiedy całkowicie się na nim obniżyłam.
- Na na na na nananana... - zaczął śpiewać, ale ujęłam za sobą jego jądra, co sprawiło, że się zamknął.
- Powiedz mi co chcesz mi zrobić, ale nie możesz, ponieważ jesteś przywiązany - nakazałam i jestem z siebie trochę dumna za nagłe bycie tak pewną siebie.
- Chcę mocno ściskać twoją skórę i zostawiać ślady, kiedy pieprzyłbym cię - wypuścił, a ja zaczęłam poruszać się w górę i w dół, z dłońmi na jego piersi, aby się ustabilizować.
- Co jeszcze?
- Chcę cię wszędzie całować, potem zamienić pocałunki w ugryzienia i zostawić na tobie ślady, więc każdy wiedziałby, że jesteś zajęta.
Przez jego słowa poczułam motylki w brzuchu i powoli obniżyłam się. Postanowiłam przycisnąć się do niego w środku, kręcąc biodrami i drapiąc w dół jego klatkę piersiową.
- Czy to dobre uczucie? - zapytałam, a on kiwnął głową.
Celowo zacisnęłam wokół niego swoje ścianki, co sprawiło, że Niall wypuścił z siebie drżący oddech, a jego penis zadrżał we mnie.
- Jesteś blisko, widzę to.
- Dojdę-jakby, zaraz - zmagał się, żeby powiedzieć, kiedy pochyliłam się, żeby złożyć pocałunki na jego szyi i obojczyku.
- Powinnam ci pozwolić? - zapytałam, a jego źrenice rozszerzyły się, aż niebieski kolor jego oczu był dosłownie czarny.
- Lepiej to zrób - ostrzegł i wygiął plecy w łuk, ale przyparłam go z powrotem do łóżka.
- Proszę.
Powędrowałam palcami w dół od jego brody do pępka i jeszcze zaraz się wokół niego zacisnęłam, co wysłało go ponad krawędź, sprawiając, że jego abs ścisnął się, a Niall doszedł we mnie.
Też przetrwałam swój orgazm kilka sekund później i zeszłam z niego, wybierając aby usiąść na jego kolanach, kiedy oboje próbowaliśmy uspokoić nasze oddechy.
- To było kurewsko niesamowite - powiedział, a ja uśmiechnęłam się zadowolona, że mogę sprawić mu przyjemność tak jak za każdym razem to on robi dla mnie.
Ale moje szczęście zatrzymało się w momencie, w którym przez przypadek spojrzałam w dół i zobaczyłam fałdki tłuszczu. Szybko wstałam i chwyciłam serwetkę z szafki nocnej, wycierając go, a następnie wyrzucając ją do kosza obok biurka.
- Idę pod prysznic - powiedziałam mu i chwyciłam z torby moją piżamę, kładąc ją przed moim brzuchem, aby ukryć tłuszcz.
- Kochanie?
- Hm? - zapytałam, odwracając się.
- Tak bardzo jak kocham widzieć twój nagi tyłek, kiedy odchodzisz, trochę zapomniałaś mnie odwiązać.
- Oh! Tak. Przepraszam - powiedziałam, rumieniąc się i pośpieszając, aby go odwiązać.
- Jak możesz się rumienić po tym co właśnie zrobiliśmy? - spytał, a ja oddaliłam wzrok, kiedy oswobadzałam jego nadgarstki.
- Nie, nie miałem tego na myśli w zły sposób. To urocze.
Niall usiadł i potarł swoje nadgarstki, po czym wstał z łóżka i złożył pocałunek na mojej skroni.
- Idź pod prysznic. Użyję drugiej łazienki na końcu korytarza.
Tak szybko jak zamknęłam się w toalecie i włączyłam prysznic, upadłam na kolana i sprawiłam, że zwymiotowałam wszystko co miałam w żołądku.
Po tym wzięłam prysznic, a kiedy moje zęby były wyszczotkowane, upewniłam się, żeby nie zostawić śladów wymiotów.
Kiedy wyszłam, Niall już był na łóżku, leżąc na plecach i przeglądając swój telefon.
- Więc oficjalnie zostaliśmy zaproszeni na wesele Harrego i Louisa, które odbędzie się za miesiąc.
- Nie wysłali zaproszenia?
- Powiedzieli, że jest w drodze.
- Idziemy?
- Ssałem kutasa Harrego, myślę, że muszę.
Zaśmiałam się i położyłam moje ubrania na krześle, po czym wspięłam się na łóżko obok niego, nie wchodząc pod kołdrę, ponieważ jest ekstremalnie ciepło.
- Możemy włączyć klimatyzację?
- Czemu?
- Ponieważ jest mi ciepło?
- Mi nie jest.
- Jesteś człowiekiem grzejnikiem, jak może ci być zimno? - zapytałam, a on uśmiechnął się, wzruszając ramionami.
- Więc powiedz mi więcej o ślubie - powiedziałam mu i przesunęłam się na plecach obok niego, dzięki czemu też mogę patrzeć na jego ekran.
- Cóż, pobierają się w kościele w środku Londynu, a przyjęcie i wszystko odbędzie się w St. Ermin hotel.
- Luksusowo.
- Każdy zaproszony może wziąć osobę towarzyszącą - dodał. - I każdy gość ma pokój.
- Więc kogo bierzesz? - zapytałam go, a on spojrzał na mnie zakłopotany.
- Moją dziewczynę oczywiście.
- Oh.
Niall uśmiechnął się, a jego prawa dłoń spoczęła na moim górnym udzie.
- Więc, to będzie 14, ale wyjeżdżamy 12, bo chcą, żebym był drużbą.
- Jak uroczo! Widzisz? Opłacało się ssanie kutasa Harrego.
Zaśmiał się i zablokował telefon, kładąc go na stoliku nocnym.
Potem odwrócił się do mnie i poklepał swoją pierś, aby powiedzieć mi, że chce, żebym się do niego przytuliła.
Uśmiechnęłam się i wdzięcznie położyłam głowę na jego piersi, dokładnie pod obojczykiem. Jego ręka wślizgnęła się pod moje ciało, a on popchnął mnie trochę, dzięki czemu prawie na nim leżę, z prawą nogą pomiędzy jego nogami.
Jego palce przycisnęły się do mojego brzucha, a ja byłam zadowolona, że zwymiotowałam, ponieważ inaczej Niall byłby teraz w stanie poczuć mój ogromny brzuch.
Zobaczyłam jak marszczy brwi, ale nic z tym nie zrobił.
- Więc skąd wyszło, że byłaś dzisiaj taka dominująca? - zapytał, a ja wzruszyłam ramionami.
- Od czasu do czasu lubię mieć kontrolę - przyznałam.
- Czemu?
Ponieważ to sprawa, że czuję się bezpiecznie.
- Tak po prostu. Sprawia, że czuję się dobrze.
- Tak? Chciałabyś to czasami ponownie zrobić?
- Jasne.
- To gorące, no wiesz. Bo przez cały czas wyglądasz całkowicie niewinnie, ale są momenty kiedy robisz się po prostu tak niewiarygodnie seksowna. Ludzie nigdy w życiu by w to nie uwierzyli.
- To dobrze, racja? - spytałam, a on skinął głową, uśmiechając się.
- Bardzo dobrze.
Wypuściłam powietrze i zamknęłam oczy, skopując koc do moich kolan, ponieważ w tym pokoju jest całkowicie gorąco.
- Kochanie, nie - zaprotestował ale nie fatygował się, żeby podciągnąć koc z powrotem do góry.
- W porządku? - zapytałam po chwili.
- Tak?
- To znaczy, ciepło ci?
- Mhm. Ogrzewasz mnie.


Następnego ranka obudziliśmy się przez Eddiego, wielokrotnie uderzającego swoim misiem w twarz Nialla.
- Ni!
- Co? - zapytał śpiąco Niall, a ja zsunęłam się z niego, odwracając się do nich plecami.
- Wstałem[1] - powiedział mu Eddie.
- Ja też.
Odwróciłam się na plecy, żeby spojrzeć w dół na jego krocze i uśmiechnęłam się, ponieważ oczywiście.
- Możemy zjeść naleśniki? Mama nigdy nie robi naleśników!
- Co ona ci zazwyczaj daje na śniadanie?
- Sok.
- Z czym?
- Tylko sok! Możemy zjeść naleśniki?
- Jasne.
- Yay!
Wskoczył na pierś Nialla, a Niall zepchnął go na mnie, wstając i poprawiając się w swoich bokserkach. Mrugnął do mnie, a następnie przebiegł dłonią przez włosy i chwycił swoje ubrania, aby pójść do łazienki.
Usiadłam na łóżku, a Eddie poklepał moją nogę, po czym odwrócił się na brzuch i zamknął oczy.
- Mogę zostać w piżamie przez cały dzień?
Wzruszyłam ramionami.
- Jeśli chcesz.
- Mamusia nigdy nie pozwala mi zostać w piżamie.
- Mamusia jest suką.
- Niall! - powiedziałam, przewracając oczami, kiedy wyszedł z łazienki.
- Co? To prawda, czyż nie Eddie?
Eddie skinął z podekscytowaniem głową, a ja strzeliłam Niallowi niewierzące spojrzenie.
- On nawet nie wie co to znaczy.
- Tak, wie.
- To oznacza złą osobę! Zdzirę!
- O mój Boże! Niall!
- Czemu myślisz, że nauczył się tych słów ode mnie?
- Serio?
Zaśmiał się, a Eddie zszedł z łóżka, po czym wziął Nialla za rękę i poprosił go, żeby poszedł z nim na dół, więc będzie mógł obejrzeć Adventure Time.
Poszłam do toalety, a po tym jak umyłam zęby i założyłam bieliznę, rozejrzałam się za wagą.
Znalazłam ją w szafce i położyłam ją na podłodze, po czym na nią weszłam.
43,8 kg
Przygryzłam wargę. To 0,2 mniej kilo niż ostatnim razem, kiedy się ważyłam.
Odłożyłam wagę i ubrałam się w parę jeansów i białą bluzkę, ponieważ dzisiaj jest sesja, a ja z jakiegoś powodu jestem całkowicie zdenerwowana.
Zrobiłam naleśniki z patrzącym na mnie Eddiem, po czym dałam im po trzy i tylko jeden dla siebie.
- To wszystko co zjesz przed sesją? - spytał Niall, a ja skinęłam głową.
- Nie chcę, żeby widzieli mój wydęty brzuch.
Zmarszczył brwi.
- Jeśli zaczniesz ograniczać jedzenie przez głupią pracę modelingu, nigdy więcej nie pozwolę ci pójść.
- Nie jesteś moim tatą - powiedziałam mu.
- Tak, ale jestem twoim chłopakiem i dbam o ciebie.
Przewróciłam oczami i skończyłam swojego naleśnika, po czym odłożyłam talerz do zmywarki, a następnie usiadłam z powrotem przy stole, patrząc na nich jak jedzą.
O 11 wyszliśmy z domu, ponieważ studio jest dziesięć minut drogi stąd, dokładnie obok parku, więc kiedy będę zajęta oni będą mogli spędzić tam czas.


Niall’s POV:
Eddie i ja poszliśmy z nią do środka, aby upewnić się, że znalazła odpowiednie studio i odpowiednich ludzi.
Zostaliśmy powitani przez managera, który wydaje się być naprawdę zadowolony przez jej wygląd i twarz.
- To zajmie godzinę lub jakoś tak. Mamy dla niej trzy stroje, a jeśli pójdzie jej dobrze to potrwa to naprawdę szybko. Możesz tutaj na nią zaczekać, jeśli chcesz - powiedziała kobieta, ale pokręciłem głową.
- Będziesz okej? - zapytałem ją, a ona skinęła głową, nerwowo się uśmiechając.
- Będziemy w parku po drugiej stronie ulicy - powiedziałem jej i pocałowałem ją szybko, po czym ona poszła za kobietą na koniec korytarza.
- Co robi Rey? - spytał Eddie, kiedy byliśmy w parku na huśtawkach.
- Pozuje.
- Jest modelką?
- Tak jakby? Jakby w czasopismach.
- Bo jest ładna.
- Tak.
- A ty kochasz ją, ponieważ jest ładna.
- Nie-nie kocham ją, ponieważ jest ładna. Kocham ją, ponieważ jest piękna.
- To jest to samo!
- Nie jest. Ładna oznacza, że dobrze wygląda. Piękna oznacza, że jest cudowna na zewnątrz i wewnątrz.
- Wewnątrz?
- Jej osobowość.
- Oh! Teraz rozumiem.
- W takim razie jesteś mądrym dzieckiem.
Zaśmiał się, a ja spojrzałem na swoje stopy, myśląc o ostatniej nocy. Po prostu nie mogę zapomnieć jak zadowolona i jakby szczęśliwa była, kiedy miała kontrolę. Także nie mogę zapomnieć tego jak dotknąłem jej brzucha. Wydawał się być mniejszy niż wcześniej kiedy uprawialiśmy seks.
Może tylko wymyślam rzeczy.
Koło czterdziestu minut później zobaczyłem przechodzącą przez park Rey, idącą w naszym kierunku z uśmiechem na twarzy i z trzema torbami Forever 21 w dłoni.
- Jak poszło? - zapytałem i wstałem, żeby wziąć jej torby.
- Było świetnie! Poznałam dwie inne modelki i pozwolili mi zatrzymać ubrania! I dali mi wizytówkę i powiedzieli, że chcą mnie zatrudnić! Dziękuje! - wykrzyknęła i przytuliła mnie.
Uśmiechnąłem się i potarłem jej plecy, po czym ona pocałowała moje usta i poszła usiąść na huśtawce obok Eddiego.
Może mimo wszystko rzeczy nie zrobiły się złe.

------------------------------------------

Rey’s POV:
Jeden miesiąc później był 12 maj, co oznacza, że podróżujemy do Anglii na ślub Harrego i Louisa.
Czuję się niesamowicie bo zeszłam do 39 kilogramów i oficjalnie mam numer 32. Także mam problemy z objadaniem się, ale uwalniam się od tego wymiotując.
Zayn, Liam, Soph, Justin, Jake, Ricky, Niall i ja jedziemy. Amy nie została zaproszona, ale i tak ma w następnym tygodniu swoje egzaminy.
Nasze egzaminy będą za dwa tygodnie, a potem lato!
Od tamtego czasu zrobiłam kilka sesji zdjęciowych dla Forever 21 i nawet jedną dla Hollister.
Także, One Direction zostało zaproszone, aby wystąpić pod koniec maja na Teen Choice Awards. Myślą też, żeby pojechać jako support dla 5SOS w ich trasie po Europie tego lata.
Ubrałam się w białą koszulkę, jeansy i czerwone converse, gotowa, aby wsiąść na pokład samolotu i lecieć do Anglii.


Podczas lotu siedziałam pomiędzy Zaynem i Liamem, i nie trzeba dodawać, że to było całkowicie niezręczne, ponieważ oni się do siebie nie odzywają, a oboje chcą rozmawiać ze mną.
Najwidoczniej pokłócili się po tym jak Liam uprawiał seks z dziewczyną na imprezie kilka tygodni temu. Zayn jest zły, ponieważ Liam widocznie zdradził go, mimo że - jak wyjaśnia Liam - oni nie byli technicznie razem w związku.
Niall siedział obok Katherine i Rickiego, a Jake obok Soph i Justina.
Wylądowaliśmy w Londynie o 19 i to było dziwne, ponieważ nie dostałam złego samopoczucia po podróży.
Plan dla nas wszystkich jest taki, że rozbijemy się w moim domu na dwie noce, ponieważ mam cztery wolne pokoje i rozkładaną kanapę. Moi rodzice są na tydzień w Niemczech i wracają w niedzielny wieczór.
- Sean i reszta też przychodzą na ślub? - spytałam Nialla, kiedy zabraliśmy nasze bagaże.
- Tak. Chcą się dzisiaj spotkać w klubie.
Uśmiechnęłam się, a on uszczypnął mój policzek. Odwróciłam się i poszłam wziąć moją walizkę.
Z tego co wiem wzrok Nialla przeszedł w górę i w dół mojej sylwetki, ze zmartwionym spojrzeniem w oczach.
Wzięliśmy dwie taksówki do mojego domu, a oni byli zaskoczeni, widząc że dom jest rzeczywiście duży.
- To dziwne - powiedział Niall, kiedy byliśmy w moim pokoju. Jake i Zayn wzięli pokój Chrisa, Katherine i Ricky zabrali sypialnię moich rodziców, Soph i Justin pokój dla gości, a Liam kanapę na dole.
- Czemu?
- Ponieważ... nie wiem. To był twój pokój przez osiemnaście lat twojego życia.
Usiadłam na łóżku i pogłaskałam głowę Toniego, który śpi spokojnie na końcu łóżka, tak jak zaz1wyaczaj to robił. Mam łóżko jednoosobowe, ale Niall nie ma nic przeciwko, ponieważ to oznacza, że w nocy będziemy naprawdę blisko.
Niall znalazł czas, żeby spojrzeć na plakaty na ścianie i zdjęcia przypięte do tablicy korkowej.
Nastało pukanie do drzwi, a Jake wystawił przez nie głowę.
- Więc o której musimy być gotowi?
- Wyjeżdżamy o 21:30. Więc sugeruję, żebyś powiedział swojemu bratu, żeby zaczął układać swoje włosy - powiedział mu Niall, a Jake uśmiechnął się, nie ruszając się z drzwi.
- Jaki jest prawdziwy powód dla którego tu przyszedłeś? - spytałam Jake'a, przywracając oczami.
- Jakie masz hasło do wifi?
- Qwertyuiop.
- Dzięki suko.
Zamknął drzwi, a Niall zaśmiał się, rzucając się na łóżko obok mnie i przyciągając mnie nad siebie.
- Chcę się zdrzemnąć - powiedział.
- Ja też.
Uśmiechnął się, a ja przytuliłam się do niego, zamykając oczy po tym jak ustawiłam budzik na 60 minut.


Niall's POV:
Zasnęła dość szybko, ale ja pozostałem obudzony, ponieważ nie mogłem zignorować sposobu w jaki jej kości biodrowe były przyciśnięte do mojego brzucha oraz fakt, że mogłem śledzić zarys jej żeber przez jej koszulkę.
Nie przyszło mi do głowy, że straciła na wadze, aż kilka godzin wcześniej byliśmy przy odbiorze bagaży, a jej jeansy nie przylegały do jej nóg, tak jak zazwyczaj to robiły.
Postanowiłem zwracać więcej uwagi na to co je i kiedy idzie pod prysznic.
Miałem jakieś 20 minut snu, po czym obudził nas budzik. Jako pierwszy poszedłem pod prysznic i przebrałem się w koszulkę bez rękawów, jeansy i białe supry.
Rey poszła do łazienki i umyła swoje włosy, a następnie wysuszyła je w pokoju, ponieważ Jake też chciał skorzystać z toalety, a w domu są tylko trzy łazienki.
Patrzyłem na nią jak suszy włosy tylko ręcznikiem i bezmyślnie bawiłem się swoimi palcami, kiedy ona wybierała spódnicę, czarne vansy i top bez rękawów.


Moje oczy rozszerzyły się, kiedy założyła swoją bieliznę, ponieważ oczywiście mogłem zobaczyć jej kręgosłup i jej mostek, gdy pochyliła się, żeby zawiązać buty.
- Straciłaś na wadze - powiedziałem jej, kiedy wstała, aby pójść do lustra.
Zatrzymała swoje ruchy nakładania tuszu do rzęs i spojrzała na mnie przez lustro.
- No i?
- Mogę zobaczyć twoje kości. To niezdrowe.
- Nie, to piękne.
Mogę poczuć jak moje serce zaciska się w kłębek na jej słowa, i w 90% jestem przekonany, że od jakiegoś momentu ma nawrót.
I to przestraszyło mnie na śmierć.
- JEST W PÓŁ DO DZIESIĄTEJ, SUKI! - wysoki głos Jake'a rozszedł się z dołu, a ja wstałem z łóżka, podchodząc do lustra, żeby po raz ostatni poprawić swoje włosy.
Złożyłem pocałunek na tył jej głowy, a ona oparła się o mnie plecami.
- Jesteś piękna. Mam nadzieję, że to wiesz i nie robisz niczego głupiego.
- Mam kontrolę - powiedziała, a ja wiem, że nie miała tego na myśli w dobry sposób.
Wszyscy już są na dole, najwidoczniej na nas czekając. Zadzwoniłem po dwie taksówki i podałem im nazwę klubu, w którym mamy się spotkać.
Klub jest w połowie zapełniony, ponieważ jest czwartkowa noc, a w następnym tygodniu są końcowe egzaminy.
Znaleźliśmy naszą grupę w ogromnej loży w rogu, a ja nie mogłem nic poradzić i uśmiechnąłem się, widząc ich wszystkich, już z załadowanym drinkami stołem oraz dużą fajką wodną na środku jednego z trzech stolików.
- YOOOO! - krzyknął Sean i wstał ze swojego miejsca, podchodząc, aby spotkać mnie w połowie drogi. 'Przytulił mnie po bratersku' - jak nazywa to Rey - a następnie przeniósł się, żeby ją przytulić, podnosząc ją nad ziemią i całując jej policzek.
Zmarszczyłem brwi ale przypomniałem sobie, że to tylko platoniczne i, że jego dziewczyna jest dosłownie kilka metrów dalej.
- Jesteś dużo lżejsza, kochanie! Schudłaś? - spytał Rey, a ona wzruszyłam ramionami, uśmiechając się.
Ugh, przestań się do niego uśmiechać.
Uderzyłem pięściami z Jakiem i i przytuliłem resztę dziewczyn, łącznie z Sashą, dziewczyną Jake'a.
Potem usiedliśmy, a ja skończyłem między Seanem i Rey, którzy najwidoczniej mają dużo do obgadania.
Zamówiłem dla siebie dwa piwa, a Rey wzięła Cuba Libre.
- Jest jutro mecz, Manchester United przeciwko Liverpool. Mam dwa bilety, jesteś zainteresowany? - spytał Sean, a ja spojrzałem na Rey.
- Mogę iść? - przyłapałem się na pytaniu Rey, ponieważ może chce, żebyśmy coś razem robili.
Uśmiechnęła się, oczywiście szczęśliwa, że skonsultowałem to z nią i skinęła głową.
- Jasne. Ale nie zapomnij, że jutro rano jest próba ślubu, więc prawdopodobnie nie powinieneś dzisiaj tak dużo pić.
- Okej kochanie.
Sean strzelił mi zakłopotane spojrzenie, gdy Rey wróciła do swojej wcześniejszej rozmowy z Jade i Sashą.
- Chcesz zapalić? - spytał, wyciągając dla mnie swoją paczkę Marlboro.
- Nah stary, już nie palę.
- Do kurwy? Czemu?
- Jej się to nie podoba.
- No i?
Wzruszyłem ramionami, chwytając jeden z wężów fajki wodnej i biorąc narkotyk, po czym wypuściłem dym. Smakuje jak wiśnia, mój ulubiony smak.
- Kółka, patrz - powiedział mi Sean i wziął narkotyk z innego węża, po czym wypuścił dym w malutkich okręgach.
- Pff - prychnąłem i położyłem palec przy moich ustach, kiedy wciągnąłem dym, po czym wypuściłem go w podwójnych kołach, jeden za drugim.
Skinął pod wrażeniem głową, a następnie zrobił potrójne koła z dwoma palcami.
- Też chcę - powiedziała Rey, a ja z zaskoczeniem odwróciłem do niej głowę.
- Co chcesz?
- Pociągnąć.
Uśmiechnąłem się i długo się zaciągnąłem, po czym pochyliłem się do niej i złączyłem razem nasze usta, więc właściwie mogłem wydmuchać dym w jej płuca.
Powoli się zaciągnęła, a dym zakręcił się w powietrzu. Jej oczy błyszczą w światłach klubu, a ona wygląda kurewsko gorąco.
- Spróbuj zrobić koła.
Przyłożyłem ustnik pomiędzy jej usta i powiedziałem jej, żeby się zaciągnęła.
- Przytrzymaj dym. Teraz otwórz usta ale nie wydmuchuj go, po prostu poruszaj brodą w górę i w dół.
Zrobiła jak poprosiłem i wypuściła dokładnie dwa okręgi, po czym zakaszlała, a cały dym wyleciał, wywołując u mnie śmiech.
- Bardzo dobrze, kochanie - powiedziałem jej, a ona uśmiechnęła się, patrząc na tłum.
Jak na zawołanie zaczęła lecieć piosenka, a wszystkie dziewczyny (i Jake) krzyknęły, patrząc na siebie i natychmiast wstając.
Nigdy nie słyszałem tej piosenki, ale jestem dość pewny, że to Iggy Azalea.
- Chodź tańczyć! - powiedziała mi Rey, klepiąc moje ramię.
- Nie jestem za bardzo w nastroju, kochanie.
Wydęła wargi, a ja pokręciłem głową. Ale potem westchnąłem.
- Za dwie minuty, tak?
- Okej - uśmiechnęła się i poszła za Jade na parkiet, prawie gubiąc się w masie ludzi.
- Co to do kurwy było? - zapytał Sean, gdy zostaliśmy sami w loży.
- Co było co?
- To? Co się z tobą dzieje, stary? Pozwalasz dziewczynie, żeby ci rozkazywała i cię kontrolowała?
- Nie rozkazuje mi, i ona nie jest tylko dziewczyną. Ona jest moją dziewczyną.
Wypuścił z siebie śmiech.
- Stałeś się dla niej takim naiwniakiem. Przestałeś palić, bo jej się to nie podoba, nie pijesz tak dużo, bo cię o to poprosiła? Co się stało z Niallem, którego gówno obchodziło co inni o nim mówią?
Wzruszyłem ramionami.
- Ustabilizowałem się.
- No i? Też 'ustabilizowałem się' z moją dziewczyną, stary, ale nie pozwalam jej kontrolować swojego życia. Jesteś facetem, bracie.
Podrapałem tył głowy i westchnąłem, właściwie się do niego odwracając.
- Tutaj jest rzecz o Rey. Przez całe życie miała rodziców kontrolujących ją; jej matka ciągle naciskała na nią, żeby była idealna i kontrolowała wszystko, a jej tata nie był tak naprawdę dookoła. W szkole czepiali się jej przez jej wagę, a ona zaczęła się głodzić, ponieważ straciła kontrolę nad swoim ciałem, myślami, wszystkim. To dlatego zawsze potrzebuje mieć kontrolę nad wszystkim. To dlatego wydaje się, że gra to bezpiecznie przez cały czas. To niemożliwe, żeby zawsze mieć nad wszystkim kontrolę, ale ona może mnie kontrolować. Jeśli jej pozwolę. I robię to, ponieważ to sprawia, że czuje się bezpiecznie. A ja jako jej chłopak, to moja praca, aby sprawiać, że będzie czuła się bezpiecznie. Ponieważ ją kocham.
Patrzył na mnie z odjętą mową.
- Jestem z ciebie dumny, stary - powiedział w końcu, i to zabrzmiało jakby miał to na myśli. - Szczerze.
Poklepał moje ramię, po czym wstał, a ja zrobiłem to samo, idąc za nim na parkiet i natychmiast znajdując w tłumie tańczącą z Liamem Rey.
- Pa - powiedziałem mu i popchnąłem go do przypadkowej dziewczyny, po czym przyciągnąłem ją do mojej piersi i przycisnąłem usta do jej szyi.
- Pachniesz tak dobrze kochanie, wyglądasz tak dobrze - wyszeptałem do jej ucha, kiedy przylegała do mnie w dole.
Moje dłonie powędrowały w górę i w dół jej boków, a ja zignorowałem jej wystające żebra, kiedy przycisnąłem palce do jej skóry, aby poczuć ją blisko.
Tańczyliśmy przez kilka piosenek, po czym wróciliśmy do loży i zamówiliśmy po trzy shoty.
Wypiłem tylko jednego, ponieważ Rey wypiła naraz wszystkie pięć, po czym oparła się o moje ramię i zaczęła mamrotać bezładne rzeczy, co oznacza, że jest co najmniej wstawiona.
- Powinniśmy wyjść najwyżej za trzydzieści minut albo inaczej nie znajdziemy żadnej wolnej taksówki - powiedział mi Sean, a ja skinąłem głową.
Dwadzieścia minut później zapłaciliśmy rachunek, a ja podniosłem na ręce Rey. Jej nogi owijają moją talię, a jej podbródek spoczywa na moim ramieniu.
Jest całkowicie prosta do podniesienia, lżejsza niż zazwyczaj.
- Hej, uh, stary? - zapytał Liam, pochodząc do mnie, podczas gdy czekaliśmy na zewnątrz na taksówki.
- Tak?
- Mogę wziąć laskę do domu?
- Zapytaj Rey.
- Tak, możesz - odpowiedziała i podniosła głowę z mojego ramienia, żeby spojrzeć na Liama. - Ale tylko jeśli jej imię to Zayn i ma kutasa. Byliście razem tacy dobrzy...
- Jest pijana, stary. Możesz ją wziąć ale rano wychodzi - powiedziałem Liamowi, a on skinął głową, machając do kogoś.
Zobaczyłem Zayna patrzącego na nich, kiedy Liam owinął ramię wokół jej małej sylwetki i zaczął szeptać jej coś na ucho.
Postawiłem Rey, kiedy zapewniła mnie, że może chodzić i, że 'zmiażdży mnie przez swoją wagę'; to stwierdzenie sprawiło, że naprawdę się zdenerwowałem.
- Zimno mi - skarżyła się, ja przyciągnąłem ją do swojego boku, składając pocałunek na jej skroni i żałując, że nie wziąłem swojej kurtki. Już ma na sobie biały, wełniany cardigan Zayna, od czasu kiedy byliśmy w środku, ale z jakiegoś powodu jej nadal było zimno.
I wtedy przypomniałem sobie, że jednym z symptomów zaburzeń odżywiania jest ciągłe bycie zimnym.
Cztery taksówki zatrzymały się przy chodniku, a my rozstaliśmy się, po tym jak Sean przypomniał mi o jutrzejszym meczu.
Dotarliśmy do domu trochę po północy, a ja mogłem poczuć jak zaczyna działać zmęczenie po podróży samolotem. Jedynie co chcę zrobić to spać, przytulając się do niej.
Liam i jego dziewczyna zniknęli w salonie, podczas gdy wszyscy poszli na górę po schodach.
- Nic ci nie jest? - spytałem Zayna, kiedy wszyscy zniknęli w swoich pokojach. Przyciągnąłem go pod drzwiami od pokoju Rey.
- Nie bardzo, ale tak.
- To nie ma sensu - powiedziałem, a on wzruszył ramionami.
- Dojdę do siebie. Też znajdę sobie dziewczynę.
Pokręciłem głową, a on spojrzał na mnie.
- Wyrzucę go jakoś z głowy - wymamrotał, a jego wzrok powędrował w dół na moje usta.
- Myślisz, że twoja dziewczyna miałaby coś przeciwko? - wyszeptał, podchodząc bliżej, a ja odwróciłem głowę, wskazując na Rey, która patrzy na nas z łóżka z półotwartymi oczami.
Zayn wypuścił z siebie zdołowany oddech, po czym przyciągnął mnie za moją talię, złączając nasze usta. Jego język nie marnował żadnego czasu i szybko zderzył się z moim. To było pośpieszne, niestaranne i bezsensowne.
Odsunąłem się po około minucie, a on westchnął.
- Nie mogę go zapomnieć. Nie mogę.
- Ale ja dobrze całuję, racja? - spytałem, a on wypuścił z siebie krótkie 'branoc'.
- Dobranoc stary.
Strzeliłem mu smutny uśmiech i zamknąłem za nim drzwi.
- To było dość gorące - powiedziała Rey, a ja odwróciłem się do niej twarzą.
- Było?
Skinęła głową, uśmiechając się, po czym podniosła do góry ręce.
- Rozbierz mnie.
Posłuchałem ją, przeciągając jej koszulkę przez głowę i jej szorty w dół nóg. Kiedy ziewnęła, wygięła plecy w łuk, a to sprawiło, że jej kości wystawiły się na zewnątrz. To naprawdę mnie przestraszyło.
- Kochanie, chcesz coś zjeść?
- Nie, chcę tylko spać - powiedziała i weszła pod koc. Wydaje się odzyskać swoją powagę.
- Nic? Nawet nie...
- Niall, nie.
- Okej, przepraszam. Przepraszam.
Usiadłem na końcu łóżka, a ona podparła ramię pod swoją głowę, dzięki czemu może spojrzeć na mnie pytająco.
- Co?
- Nic... to po prostu-naprawdę nagle zrobiłaś się szczupła. Nie mogę sobie przypomnieć, kiedy widziałem cię jak jesz.
Przewróciła oczami.
- Za dużo się martwisz.
- Naprawdę? Jeśli spytam cię ile ważysz, zastanawiam się ile kilogramów jesteś lżejsza niż ostatnim razem, kiedy to sprawdzałem.
- Przesadzasz.
- Nie przesadzam, Renee! Masz nawrót i...
Westchnęła.
- Nie mam.
- Dosłownie kłamiesz mi w twarz! Rzekomo mamy sobie ufać... - zacząłem krzyczeć.
- Czemu robisz z tego taką wielką sprawę? - odkrzyknęła, tym razem siadając prosto.
- Ponieważ robię! Chcę być w stanie trzymać cię bez bycia przestraszonym, że złamiesz się na dwie części! Kochanie niszczysz samą siebie...
- Nie kochaniuj mi!
- Czemu to ty jesteś zła?!
- To nie jest tak, że miałbyś coś przeciwko, aby mieć szczupłą dziewczynę!
- Przepraszam? Jak powiedziałem ci wcześniej, nie obchodzi mnie jak wyglądasz, ale jesteś...
- Jestem na diecie, Niall!
- Diecie z powietrza?!
- Przestań robić ze wszystkiego taką wielką sprawę!
- Robię wielką sprawę z twojego zdrowia, ponieważ troszczę się i nie chcę, żebyś umarła! W razie jakbyś nie wiedziała, zaburzenia odżywiania kończą się albo śmiercią albo wyzdrowieniem. A wyzdrowienie oznacza przytycie przynajmniej 9 kilogramów!
- Może chcę umrzeć - powiedziała, a ja wstałem.
- Nawet tego nie mów!
- Czemu?
- Bo to straszy mnie na śmierć, Renee! Przysięgam na Boga...
- Czemu jesteś taki przestraszony? Czemu w ogóle się przejmujesz? Jest w porządku!
- Ponieważ cię kocham okej?!

[1] Eddie mówi 'Im up', więc odpowiedź Nialla ma podwójne znaczenie i dlatego Rey patrzy na jego krocze, no wiecie... :)

Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

167 komentarzy:

  1. OMG OMG SDFGTHYUIHYGFDSDEFYHJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JEZU PIERWSZA DFGHYJUHGFD IDĘ CZYTAĆ HAHAHAHA @bunniesniall

      Usuń
  2. JEST NOWY ROZDZIAŁ AW
    LECĘ CZYTAĆ


    onlxniall

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG IDE CZYTAĆ @Swaggirlnumber1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O MÓJ BOŻE
      TA KOŃCÓWKA :")
      JESTEM TAKA DUMNA Z NIALL'A
      ŚWIETNY I WGL MAM CHYBA ZAWAŁ, TAKŻE TEN NO, KOŃCZĘ I IDĘ SIĘ OPANOWAĆ :3

      Usuń
  4. OMG LECĘ CZYTAĆ
    @LoveMyHoranx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O boże popłakałam się. Nie mogę się doczekać nexta nfddjdhcjdnkdkc

      Usuń
    2. Ja tez jeju a przy koncówce miałam ciary *.*

      Usuń
  5. hghdsfjfsdgjfh *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG OMG IGGY W KLUBIE, CAŁUJĄCY SIĘ ZIALL, KŁÓTNIA REALL, NAWRÓT U REY
    TO ZA DUŻO NA MOJE BIEDNE SERCE
    JESZCZE NIALLER MÓWIĄCY ŻE JĄ KOCHA
    CO JA MAM ZE SOBĄ TERAZ ZROBIĆ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezu ona ma nawroty :c nienawidze jej matki, to przez nią

    OdpowiedzUsuń
  8. cudny rozdział.
    szkoda mi Rey.
    @misiaczekZayn

    OdpowiedzUsuń
  9. NXJINDWIVBEIVBE ROZDZIAŁ >>>>>>>>
    "- Czemu jesteś taki przestraszony? Czemu w ogóle się przejmujesz? Jest w porządku!
    - Ponieważ cię kocham okej?!" UIBERCBVIERBUIVGBEIVB TO ZA DUŻO JAK NA MOJE SERCE NIE WYTRZYMAM DO NASTĘPNEGO CKWBVIERBV MOJEEEEE FEELS RATUJCIE MNIE REYALL TO JEST INEALNA PARA OMFG
    dobra, postaram się opanować
    ale ale...
    KUŹWA MYŚLĘ ŻE REY JEST W CIĄŻY, NWM SKĄD TEN POMYSŁ ALE NXIEWNBIVBERIEBR
    NIE WYTRZYMAM DO EPILOGU JEZUJEZUJEZU
    @tenangelss

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodki Jezu *O*
    Kocham Reyall i to fanfiction i o matko, my feels>>>>>>>>>>>>>>>>
    #fangirlingpoziomveryhigh
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  11. jeju Rey, nie rób tego skarbie.. Niall się tak o Ciebie troszczy i cię kocham, no nie :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeju , bardziej sie przejmuje ich zyciem niz swoim hdkwpgavdkf czekam na nastepny rozdzial lbrdjdbb.. Jesli ktos jest niecierpliwy o to co sie wydarzy , to polecam sprawdzac instagrama Renee. lots of love xx

      Usuń
    2. Zdecydowanie odradzam. Zbyt duży spoiler.

      Usuń
  12. O MÓJ BOŻE, NIE JESTEM W STANIE SKLECIĆ SENSOWNEJ ODPOWIEDZI, PRZEPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  13. Zajebisty teraz ryczę jak pojebana przez ich kłótnię I nie mogę uwierzyć że za około 5 dni kolejny a ja go nie przeczytam bo jadę :C

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajebiste jak zawsze <3 ale martwię się o Rey :-(
    A TAK SWOJĄ DROGA KOCHAM CIĘ DZIEWCZYNO DZIEKUJE ŻE TO TLUMACZYSZ ! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Rodział super ale nie moge znieść jak Rey niszczy siebie to po prostu takie smutne a Niall ją tak kocha KOŃCÓWKA AWWW dziękuje za wspaniałe tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  16. Martwie się o Rey i jakoś dziwnie czytało mi sie ten rozdział wyobrażając sobie Rey taką chudziutką... niech ona wyzdrowieje ewnfnjkds

    OdpowiedzUsuń
  17. - Może chcę umrzeć - powiedziała, a ja wstałem.
    - Nawet tego nie mów!
    - Czemu?
    - Bo to straszy mnie na śmierć, Renee! Przysięgam na Boga...
    - Czemu jesteś taki przestraszony? Czemu w ogóle się przejmujesz? Jest w porządku!
    - Ponieważ cię kocham okej?!

    Ostatnie argument powala!
    Dajcie mi takiego chłopaka ;-;
    Cudownie przetłumaczyłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. OMG *-* Rozdział genialny <3
    Martwię się o Rey.. Powinna coś jeść :((
    Kocham osttanie zdania Niall'a w każdym rozdziale <33

    OdpowiedzUsuń
  19. "Ponieważ Cię kocham, okej?!"
    OMG <3 Rey proszę przestań :C

    OdpowiedzUsuń
  20. NIALL KOCHANIE W KOŃCU I W KOŃCU. GRATULUJE ŻE W KOŃCU POWIEDZIAŁEŚ JEJ ŻE JĄ KOCHASZ TAK NA GŁOS GDY MASZ PEWNOŚĆ ŻE ONA TO USŁYSZY I GRATULUJE ŻE WYGARNIASZ JEJ TO ŻE ONA SIEBIE TYM WYMIOTOWANIEM I 'DIETĄ' NISZCZY.
    A TY REJ IDIOTKO OGARNIJ SIĘ I ZACZNIJ JEŚĆ!!!!!


    DZIĘKUJE ŻE PRZETŁUMACZYŁAŚ DLA NAS TEN ROZDZIAŁ I WCZEŚNIEJSZE 20!!!
    KOCHAMY CIĘ <3
    @Bleybee

    OdpowiedzUsuń
  21. Po mimo tego że to ff martwię się o Rey eh..
    Końcówka jak zwykle najlepsza '' - Czemu jesteś taki przestraszony? Czemu w ogóle się przejmujesz? Jest w porządku!
    - Ponieważ cię kocham okej?! ''
    Uwielbiam aw
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń

  22. - Czemu jesteś taki przestraszony? Czemu w ogóle się przejmujesz? Jest w porządku!
    - Ponieważ cię kocham okej?!

    OKEJ TERAZ SERIO RYCZĘ

    OdpowiedzUsuń
  23. Awsgwsawslxkldjsjahikaisoakkakj jezu kocham<3

    OdpowiedzUsuń
  24. OMG
    wowowow
    Genialny !
    Czekam na kolejny /@Doma1D

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozdział cudowny *.* dziękuję, że tak szybko tłumaczysz. Jesteś cudowna!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Boże Rey ;__; nie rób tego słonko ;__; A poza to rozdział Ahshqjskdvisiqk *.* <333 czekam na next *O*

    OdpowiedzUsuń
  27. KOCHAM TO ! czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejku rewelacja ! Dziękuję słońce ze to tłumaczysz <3 codziennie sprawdzam czy dodalas nowy rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. CCCCUUUUUUDDDOOOO <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Kocham ten rozdział nie, kocham cały ten fan fic.

    OdpowiedzUsuń
  31. bo cię kocham okej?!
    dlaczego ona ma nawrót? :< zostały 3 rozdziały + dwa epilogu, a ona mi tu z nawrotem wyjeżdża? ;__; jezu pieprzony chryste!

    OdpowiedzUsuń
  32. omg cudowny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  33. omg końcówka >>>>>>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  34. JA CHCE JUŻ NOWY ROZDZIAŁ ;(((

    OdpowiedzUsuń
  35. AWWWW... Niall powiedział Rey, że ją kocha !!! ♥ ♥ ♥ Proszę Cię tłumacz szybko następny rozdział !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. O Boziu słodkie, że się o nią martwi! I jeszcze powiedział, że ją kocha!! Aww umarłam! mam nadzieje, że Re wróci do siebie i w ogóle :* <3

    OdpowiedzUsuń
  37. kocham Cię OKEJ?!

    my Ci dziękujemy OKEJ?! :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  38. To było cudowne..
    Jak Rey miała kontrolę nad Niall'em w łóżku.
    I jak powiedział Eddiemu:
    Nie-nie kocham ją, ponieważ jest ładna. Kocham ją, ponieważ jest piękna.
    No i końcówka..
    Boże to jest takie piękne.
    Ryczę :c

    OdpowiedzUsuń
  39. Awh powiedział to!
    Jeju martwię się o Rey, no ale pocałunek Zialla >>>>>>>>>>>>>>>>>>

    JESTEŚ NAJLEPSZA ♥
    @holumncood

    OdpowiedzUsuń
  40. BARDZO DZIEKUJE ZA TLUMACZENIE <33 Rey, DLACZEGO?!?!?!

    OdpowiedzUsuń
  41. Rey znowu ma nawroty :( Mam nadzieje że Niall coś wskóra i Rey przestanie zwracać wszystkiego co zje i zaakceptuje swój wygląd :D
    @Shoniaczek :* Całuski :*****

    OdpowiedzUsuń
  42. Boże, ciary miałam pod koniec on się tak martwi awwwwww, martwię się o Ray :(
    xx

    OdpowiedzUsuń
  43. Koooolejny ja juz chce kolejny! REY PRZESTAN SIE ODCHUDZAC KURWA!

    OdpowiedzUsuń
  44. o mój boże co za cudo <3333

    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  45. Jezuu<333 TŁUMACZ NASTĘPNY, BO WIEM GDZIE MIESZKASZ!!! I to szybciutko :** Zrozumiano? Aha i zajebiste :) Nie wierzę, że istnieją tacy zdolni do tłumaczenia i chętni do tego jak ty :') Kocham <333333³3

    OdpowiedzUsuń
  46. OMG! POWIEDZIAŁ ŻE JĄ KOCHA! CHYBA NAJLEPSZY ROZDZIAŁ! KOCHAM CIĘ ZA TO ŻE TŁUMACZYSZ! CZEKAM NN ♥

    OdpowiedzUsuń
  47. Kocham Cie za tak długi rozdział ❤️ :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Cudny ! ;*
    Wykonujesz swietną robote :*
    Kocham cie! :D
    @kinga90210
    #LOVA

    OdpowiedzUsuń
  49. Aaaaaaaa jaki super rozdział! Świetnie tłumaczysz ❤

    OdpowiedzUsuń
  50. Okej jestem spelniona.
    Moge umrzec *.*
    CHOLERNIE SLODKI NIALL
    I JESTEM.DUMNA ZE JEJ WYZNAL MILOSC
    I GLUPIA MATKA.REY PRZEZ KTORA MA NAWRITY I ZIALL CALUJACY SIE.
    O KUUUURWA *.*
    @Swaggirlnumber1

    OdpowiedzUsuń
  51. Boże , Rey co ty robisz!?
    Ale , dzięki temu , Niall powiedział jej prosto w twarz , że ją kocha . A ja się teraz będę strasznie szczerzyć! :D
    To jest taaakieee słoooodkie <3
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Powiem tyle:
    Umierałam na głód TOTGOWY przez 5 dni. Teraz moja psychika jest w strzępach i rycze jak pojebana, ale moim zdaniem warto. Jest mi tak szkoda Rey... Co ona ze sobą zrobiła. Kocham cie za tłumaczenie tego pięknego ff. Teraz jestem w żałobie... Nie wytrzymam tyle bez następnego rozdziału:( a kompletnie sie załamie jak TOTGA sie skończy ;-; Niall prosze, ogarnij Rey :)

    OdpowiedzUsuń
  53. o kurde :o mam nadzieję że Rey zmądrzeje i posłucha w końcu Niall'a +
    powiedział że ją KOCHA !!!! opjrieohgsorugts POWIEDZIAŁ TO hrfiuehgiprhw <3
    emołszyns <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Dobrze ze Niall tak zareagował. Rey przesądza wiem ze to ff ale je mam 13 lat i ważę 46kg a ona jest dorosła i waży 39 co do kurwy

    OdpowiedzUsuń
  55. Boże ona nie może znowu mieć tego nawrotu :( to wszystko przez jej matkę, mam ochotę jej coś zrobić -,-

    OdpowiedzUsuń
  56. Każde zdanie pochłaniałam powoli delektując się i bojąc jednoczenie że za szybko ten rozdział się skończy :( Wielkie dzięki za tłumaczenie. Czekam na kolejny rozdział !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  57. Niall mówiący Rey, że ją kocha >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    martwie się tym nawrotem choroby, oby z pomocą Niall'a poradziła sobie z tym

    OdpowiedzUsuń
  58. Dzięki za tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  59. Czemu ona się glodzi? :(
    W końcu ten tchórz to powiedział. Dziekuje ze tłumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  60. Super rozdział. Tylko czemu Rey znów się głodzi, przecież Niall kocha ją taką jaka jest. Mam nadzieję, że Rey się opanuje i nie będzie to miało złego wpływu na jej związek z Niallem. Czekam na next :-) Pozdr ;-)

    OdpowiedzUsuń
  61. Super rozdział czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  62. OMG Powiedział, że ją kocha !!! Nie mogę się doczekać następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  63. KURWA JA DEDŁAM ! TO JEST TAK BARDZO PIĘKNE I WLG !! IDĘ PŁAKAĆ !! 😩😭😭❤️❤️❤️
    @Niall_Nandosxx

    OdpowiedzUsuń
  64. Niesamowity rozdział Dziękuję że to tłumaczysz kochanie

    OdpowiedzUsuń
  65. ale tu sie dzialo O.o

    kochaaaaaaam to fanfiction <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Boski! I jak zawsze powalająca końcówka *.*

    OdpowiedzUsuń
  67. Ah Rey, Rey... Nie kłam, nieładnie. Dziękuję za tłumaczenie i WOW, powiedział, że ją kocha WOW WOW

    OdpowiedzUsuń
  68. On powiedział ze ja kocha. KOCHA - poryczalam sie przez to :''(
    Rey sie odchudza jejku czemu...
    Niall mógłby jakos zareagować

    OdpowiedzUsuń
  69. Hcdjfycdtuzy! To tyle na temat rozdziału :) Dziękuję :D
    Pozdrawiam i czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Kocham to o mój boże <3

    OdpowiedzUsuń
  71. "Ponieważ cię kocham okej?!" omfg w takim momencie?!? przez matkę Rsy znowu ma nawrót ugh ale cipa...
    @patatajka_

    OdpowiedzUsuń
  72. OMG i jak Niall powiedział że ją kocha!! po prostu OMG *.* dziękuję że tłumaczysz!!

    OdpowiedzUsuń
  73. OMG OMG OMG jdjdjdjjdjxjsjnsjsijcfjtjrhdbsj isjdhsjudbdbjsj

    Dziekuje ze tlumaczysz a ja musze jeszcze sie nacieszyc
    Jsjsbbdhsbsnsn dhhshsbdbs duekwiwqkbswhd ksoqbehyebdjka doaovdsiehdiqegd isqiddbjzowheeu

    OdpowiedzUsuń
  74. Biedna Rey mam nadzieję, że wyzdrowieje ;c

    OdpowiedzUsuń
  75. On ja kocha i on musi pomuc jej z zwalczeniam powrotu zaburzenia odzywiania i to TERAZ koniec kropka !!!!! Dziekuej ze tlumaczysz <3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  76. jeju ta rey ;c dlaczego ona ahh ! ona jest idealna kurde noo ! :cc
    kocham cie i dziękuje ze tłumaczysz i czekam na następny jak najszybciej :**

    OdpowiedzUsuń
  77. NIECH NIALL JĄ PO ŚLUBIE HARREGO ZABIERZE DO JAKIEGOŚ OŚRODKA BO MAM WRAŻENIE ŻE OPOWIADANIE SKOŃCZY SIE TYM ŻE ONA SIĘ ZAGŁODZI

    OdpowiedzUsuń
  78. Omg co ta rey, tak nie może robić, ma jeść:(( i jacy oni są wybuchowi no*.* uwielbiam to xx

    OdpowiedzUsuń
  79. Powiedział jej, że ją kocha <3, a ona musi jeść, musi, nie może ważyć tylko 39 kg:(
    Dziękuję ci <3

    OdpowiedzUsuń
  80. Rey sie chyba cos w glowe stalo, jak ona mogla myslec, ze jest gruba lol. To jak Niall sie o nia troszczy jest takie urocze jeju. Rozdzial ogolnie jest zajebisty. Dziekuje ci, ze to tlumaczysz 💕

    OdpowiedzUsuń
  81. Mój Boże on jej powiedział że ją kocha vdrujvdtjncswijf *.*

    OdpowiedzUsuń
  82. Niall naiwniak przyjeżdżał w wakacje do Ameryki tylko na tydzień, lol ;d W tym 2 dni w samolocie, co? No ale.
    POWIEDZIAŁ ŻE JĄ KOCHA, CO NIE? NO TO ONA SIĘ TERAZ ŁADNIE OGARNIE I PRZESTANIE SIĘ GŁODZIĆ, TAK? NO JA MAM NADZIEJĘ, BO SIĘ PATYCZAK ZŁAMIE ZARAZ.
    No i ogólnie to szkoda mi Zayna, biedny. Niech se znajdzie jakąś laskę czy coś. Albo obgada co nieco z Liamem. No i ślub będzie, na bogato, wow.
    Czekam na kolejny rozdział, buziaki xx @Malgosiaa_

    OdpowiedzUsuń
  83. Waat? Co ta Rey odwala ? Czy ktos ją kiedyś kopnął w dupe? Dobrze, że ma takiego anioła stróża i jestem pewna, że Niall wyciągnie ją z tego gówna. W sumie dzięki temu ff, na przykładzie Rey wiem, żeby nie przesadzić z odchudzaniem i nigdy nie doprowadzę się do takiego stanu! Dziękuję<3

    OdpowiedzUsuń
  84. Moze teraz zrozumie i przestanie sie głodzić wyznanie nialla powinno poskutkować :))

    OdpowiedzUsuń
  85. Na początku opowiadanie nie przypadło mi do gustu a teraż szkoda że to już koniec. Ciesze się że Reyall będą razem. Mam nadzieje że Ronnie napisze nowy fanfik o Niallu i że ty będziesz go tłumaczyć. Pozdrawiam Astri

    OdpowiedzUsuń
  86. Jak to wczoraj czytałam to cały czas siedziałam na łóżku a to ostatnie zdanie spowodowało ze aż wstałam i zaczęłam piszczec. Bardzo dziękuję ci ze to tlumaczysz i mam nadzieje ze nowy rozdział pojawi się jak najszybciej . Przepraszam ze komentuje z anonima

    OdpowiedzUsuń
  87. Kocham to..! a moje feels teraz to ahnjhchusjakjjaiajdhxdhfhjakajbcngnhn.Powiedział,że ją kocha tak !!! !!!!! Czekam na następny ... pozdrawiam @vampsmyloves_

    OdpowiedzUsuń
  88. Rey przestań się odchudzać no :(
    to kochane jak niall martwi sie i trosczy o rey
    sdfhsjfkdsf

    OdpowiedzUsuń
  89. Kocham kocham kocham!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  90. Dziekuje za tlumaczemie, rozdzial mega *.*

    OdpowiedzUsuń
  91. świetny
    cudowny
    idealny

    OdpowiedzUsuń
  92. Rey przestańprzestańprzestańprzestań. ! Nie dziwię się, że Niall jest wystraszony i zdenerwowany.
    Wcale mu się nie dziwię.

    OdpowiedzUsuń
  93. O Mój Boze. To jest niesamowite. Woooow. Kocham to. Czekam nn ♡

    OdpowiedzUsuń
  94. Cieszę się, że w końcu powiedział jej co do niej czuję. może nie delikatnie i czule, ale powiedział to się liczy. jedna z poważnych kłótni już za nimi, mam nadzieję, że Rey w końcu zrozumie, że Niall się o nią martwi, troszczy i nie chcę dziewczyny za szkieleta tylko dawną Renee xd
    a ona musi to pojąć!
    Aww! Zayn i Niall = cute xd

    OdpowiedzUsuń
  95. Coś czuję, że to źle się skończy dla Rey, oj bardzo źle. Mam nadzieję, ze Niall przemówi jej do rozumu w porę.
    Czekam na kolejny rozdział ;)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  96. Co ta Rey wyprawia? Dlaczego ona to robi.Dobrze że Niall zauważył i mże w końcu przemówi jej do rozumu.Powiedział jej że ją kocha i kurwa no mam jakis napad usmiechu.Chcę kolejny rozdział.Od rozdziału kiedy sa znowu razem tylko czekam aż w końcu sobie powiedzą że się kochają.I od tamtego czasu żyje tylko tym.Wstaje i o tym mysle,jem i o tym mysle,zasypiam i o tym mysle,cały czas o tym mysle.Tak strasznie się uzalezniłam że ja pierdole.
    Dziękuje że tłumaczysz
    Dziekuje że poświęcasz swój czas.
    Dziękuje <2

    OdpowiedzUsuń
  97. Nialll jejuuu

    OdpowiedzUsuń
  98. Omfg boze swiety !!! Rycze rycze rycze !!!! :'(:'(:'(:'(

    Reyy nierob tegoo ! ; c a Niall jezusie ♥♥♥ dajcue mi takiego nialla ;3 okej mam zawal i umieram.. troche boje sie jak skonnczy sie to ff... kurde...

    OdpowiedzUsuń
  99. REY MASZ ZACZĄĆ JEŚĆ!! Kuźwa wczułam się w ten rozdział XD Niall zrobił się taki kochany aż za bardzo według mnie XD

    OdpowiedzUsuń
  100. OMG
    JEJKU
    Niall taki kochany :'((((
    Zazdroszczę Rene
    ONA MUSI ZACZĄĆ JEŚĆ
    I POWIEDZIEĆ NIALL'OWI ŻE GO KOCHA NO!!!!
    Rozdział jest kwnfjhjfwhgfjdnjhwfgfjnfjswgfswjnjgdjncjbw

    OdpowiedzUsuń
  101. KOŃCÓWKA NAJLEPSZA! <3
    @fuckinglukeey

    OdpowiedzUsuń
  102. O boże popłakałam się. Nie mogę się doczekać nexta nfddjdhcjdnkdkc

    OdpowiedzUsuń
  103. Jesu jaki cudowny *.*
    Tak bardzo kocham to ff <33333

    zapraszam też do mnie na ff o Liamie :D
    gold-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  104. świetny rozdział *_*

    OdpowiedzUsuń
  105. OMG!!!! Nareszcie jej to powiedział w twarz!~
    OMG!
    OMG!
    OMG!
    OMG!
    Nareszcie ! <3
    Rozdział jest:
    C U D O W N Y *.*
    <3
    Boże czemu ona znowu to robi ?
    Nie zacznie jeść!!!
    Do następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  106. Jeju on jej TO powiedział! :D lol, tak dokładnie tak <3 cieszę się jak jakaś powalone dziecko ale co tam :D

    OdpowiedzUsuń
  107. Rey mnie denerwuje -_-
    Ale rozdział i tak jest fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  108. znowu jej nawrót. ;/
    ale ciesze sie z wyznania nialla :)
    czekam na następny :) x

    OdpowiedzUsuń
  109. Awww, ostatnie zdanie Nialla *_* On jest cudowny :D mam nadzieję że uda mu się przekonać Rey do jedzenia..

    OdpowiedzUsuń
  110. nadrobiłam wszystko i cieszę się, że Niall w końcu wszystko powiedział :) Mam nadzieje, że Reene też mu powie i razem przezwycięża wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  111. Awww Niall jest taki cudowny *,* mam nadzieje że Rey wyzdrowieje : c

    OdpowiedzUsuń
  112. Dziękuje za tłumaczenie:-)

    OdpowiedzUsuń
  113. Omg omg zaczelam wczoraj czytac i nie potrafilam sie oderwac, niesamowite opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  114. jak zwykle boski <3 kocham Niall'a ze sie tak troszczy o Rey ;* i kocham ciebie z nam to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  115. Kocham najlepszy blog ever <333

    OdpowiedzUsuń
  116. No to na początek to to co mnie wkurza, po prostu mam jakies nie wiadomo co tak bardzo trudno czyta mi się o tym ja Rey znowu ma nawrót i to wszystko, wszystko dla Nialla bo podobno chce mieć szczupłą dziewczynę. Trzymam kciuki żeby Niall ją jakoś przekonał, bo nw co będzie jak ona ......... nic straci więcej na wadze.

    No nic nadal do mnie nie dochodzi mysl że już niedługo bd epilog. Ten blog na prawdę ..... no zmienił moje życie. Nawet w najmniejszej postaci, ale odrobinkę zmienił. Po prostu kocham czytać momenty Reyall <3.

    Ogromnie liczę ma to że bd 3 część, bo na pewno bd czytała tego jestem pewna na 1000%.

    No więcej nie mam do powiedzenia, to po raz nw który Dziękuję że Tłumaczysz to Opowiadanie :*.

    Kocham i pozdrawiam <3.

    OdpowiedzUsuń
  117. Omg! Wielkiee dziekuje, ze to tlumaczysz, to jest zajebiste :D jestem kiepska z angola wiec.. Kocham Cie!! Czekam na nexxt :**
    ~katy

    OdpowiedzUsuń
  118. To jest zajebiste :) dzięki za tłumaczenie i proszę tłumacz szybko następny bo nie wytrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  119. KIEDY NEXT ??? JUZ CZYTAŁAM COŚ PO ANG ALE MAŁO ROZUMIEM . PROSZE CIĘ DODAJ JUTRO JESTEŚ NAJLEPSZA TŁUMACZKA NAPRAWDĘ . DZIĘKUJĘ ZE POŚWIĘCASZ SWÓJ CZAS


    Pozdrowka :* :* :* ♡♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  120. Boski boski boooski :D

    OdpowiedzUsuń
  121. Kiedy kolejny ... Czekam :-)

    OdpowiedzUsuń
  122. Hsaqdhdyvx CO?
    CO?
    C O?
    SWQDGG KOCHAMM TO JEZUUU
    DZIĘKUJĘ ŻE POŚWIĘCASZ NAD TYM CUDEM TYLE CZASU ❤❤❤❤❤
    Ily xxx.

    OdpowiedzUsuń
  123. Awww cudowny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  124. Zaczęłam to czytać wczoraj albo przedwczoraj i awwww *.* Oni są stworzeni dla siebie :)
    Dzięki za tak świetne tłumaczenie i że poświęcasz czas abyśmy mieli co czytać xx

    OdpowiedzUsuń
  125. Hyhyhy ;3 KOCHAM TO! I czekam na nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  126. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  127. wszystko fajnie ale gdzie jest 22 rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
  128. To jest takie genialne, omg. Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  129. oh fuck... Niall powiedział to ! Powiedział że kocha Rey ♥

    OdpowiedzUsuń
  130. Niall jest taki opiekuńczy! OMG i Rey ma nawroty :( o.O Eddie bosze jaki ten dzieciak jest słodki <3 Kochamm!!! Dzięki, że tłumaczysz <3 ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  131. dziewczyno jesteś cudna polecam twój blog każdemu i wszyscy mówią że jesteś niesamowita że chciało ci się to tłumaczyć , naprawdę wielki szacun dla cb i dzięki ci bo osobiście mi by się nie chciało tego robić ., pozdrawiam cię i uwielbiam .<3!!
    Wiktoria

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)