czwartek, 10 lipca 2014

18. Jestes moja ulubiona osoba.

- Niall? - zapytałam po tym jak ponownie odsunął się od niedbałego całowania przy drzwiach.
- Tak? - odetchnął przy moich ustach. Jego oczy migoczą, a usta są czerwone.
- Jest mi teraz naprawdę zimno.
- Okej, chodźmy do środka.
Uśmiechnęłam się, a on odpowiedział mi uśmiechem, przeplatając swoje palce z moimi tak szybko jak weszliśmy do baru.
- Więc to znaczy, że teraz mogę zmienić status na w związku na Facebooku? - zapytał żartobliwie, kiedy wróciliśmy do narożnej kanapy.
Przewróciłam oczami i uśmiechnęłam się. Każda głowa przy stoliku odwróciła się do nas, a ja mogę zobaczyć, ze ich wzrok powędrował na nasze splecione dłonie.
- Więc teraz jesteście jakby rzeczą? - spytał Jake, a ja przygryzłam wargę, kiwając głową.
- TAAAKKK SUKO! - krzyknął, wstając, przez co prawie strącił swoje duże piwo. Potem odwrócił się do Katherine.
- Ty i ta suka Amy wisicie mi 50 dolców!
- Założyliście się o nas? - spytałam, próbując usiąść, ale Niall zatrzymał mnie, dzięki czemu mógł wziąć miejsce obok Luke'a, ponieważ Justin i Soph zajęli jego wcześniejsze siedzenie. Potem chwycił moje biodra i pociągnął mnie na swoje kolana, sprawiając, że oparłam się o jego pierś.
- Ugh, świetnie, to miejsce jest pełne par. Czy wszyscy tutaj są w związkach? - jęknął Jake, a ja zdałam sobie sprawę, że Zayn i Liam nadal nie wrócili.
- Jestem singlem - powiedział Calum, a Jake odwrócił się do niego.
- Jesteś gejem?
- Nah - zaśmiał się Calum, a Jake westchnął, wracając do swojego piwa.
- Tylko dla mnie - wtrącił się Michael i położył rękę wokół jego ramion.
Malum feelsy.
Jezu Chryste.
Jedzenie przyszło trzy minuty później, a ja nie mogłam nawet właściwie zjeść przez motylki w moim brzuchu. Więc po połowie hamburgera i dziesięciu frytkach, posunęłam mój talerz w kierunku Jake'a, który spojrzał na mnie jak dziecko na Gwiazdkę.
- Kocham cię kochanie, poślub mnie - powiedział, kiedy całkowicie wypchał swoje usta.
- Oczywiście - zaśmiałam się i poczułam jak Niall klepnął moje udo, żeby przypomnieć mi, że wciąż tutaj jest.
Uśmiechnęłam się i oparłam o jego pierś, wtulając nos w jego szyję i wdychając jego niesamowite perfumy.
- Nie jesteś zazdrosny o chłopaka geja, racja?
Popatrzył na mnie w dół z poważną miną, ale nie długo, bo szeroki uśmiech rozprzestrzenił się na jego twarzy.
- Jezu, jesteście obrzydliwi - zażartował Jake, a Niall pokazał mu środkowy palec. Spojrzałam z powrotem na resztę ludzi przy stoliku, nie udając mi się powstrzymać uśmiechu.
- Oh, cóż cześć! - wypowiedział na głos Niall, kiedy Liam i Zayn wrócili z łazienki. - Wpadłeś do sedesu, a Liam miał trudność z wyciągnięciem cię z niego?
Zayn zarumienił się, a Liam przewrócił oczami, próbując przesunąć się na swoje miejsca, więc Justin, Soph i Katherine wstali, żeby oni mogli przejść i usiąść.
- Więc kto tym razem był pieprzony? - kontynuował Niall, a Zayn ukrył twarz w dłoniach, jęcząc.
- Nie zwracaj na nas centrum uwagi, co się tutaj dzieje? - spytał Liam, wskazując na mnie i Nialla, a potem na Soph i Justina.
- Jesteśmy razem - powiedziała mu Soph, a Justin uśmiechnął się.
- A wy dwoje?
- My też - powiedział Niall i położył głowę przy moim policzku, żeby spojrzeć na niego.
- Nareszcie - uśmiechnął się Zayn i wystawił swoją pięść, żeby Niall uderzył w nią.
- Czemu tak w ogóle wszyscy są tacy szczęśliwi? - zapytałam, a Liam przebiegł ręką przez swoje włosy.
- Bo to było całkowicie wkurzające, widzieć was jak tylko pożądacie siebie nawzajem bez faktycznego robienia coś z tym.
- No weźcie, nie mogliśmy być tacy oczywiści - powiedział Niall i dosłownie wszyscy przy stoliku odpowiedzieli:
- Tak, byliście! Za każdym razem jak jedno nie patrzyło, drugie śliniło się.
Zachichotałam i starłam się zmienić temat, pytając o nadchodzący mecz. Zadziałało, więc w końcu mogłam oprzeć się o Nialla i zrelaksować, czując jego wibrującą pierś przy moich plecach, kiedy mówił.
Jego ręce są wokół mojej talii, i wszystko nareszcie jest na swoim miejscu.

---------------------------------------

Następne dwa dni minęły naprawdę szybko, wypełnione wyczerpującymi treningami cheerleadeingu, wieloma zadaniami i próbami. Przed wtorkową nocą wszyscy na kampusie dowiedzieli się, że Niall i ja jesteśmy w związku.
Dwa lata temu, kiedy spotykałam się z Niallem, nikt tak naprawdę nie traktował mnie inaczej, ale teraz to wydaje się dość wielką rzeczą, umawiać się z kapitanem drużyny piłki nożnej, który także jest w zespole.
Natychmiast zobaczyłam zmianę, kiedy otworzyłam Facebooka i zostałam powitana ponad dwustoma nowymi zaproszeniami do znajomych i powiadomieniami. Zdobyłam także ponad sto obserwujących na Twitterze jak i na Instagramie.
- Co robisz? - zapytała Amy, idąc aby usiąść na swoim krześle.
- Tylko sprawdzam Facebooka.
- Widzę, że jesteś teraz dość popularna, przez umawianie się z kapitanem.
- Cóż, tak. To dziwne.
- Czemu?
- Cóż, dostałam na ten weekend pięć różnych zaproszeń na imprezy od ludzi, których nigdy wcześniej nie widziałam w swoim życiu.
Uśmiechnęła się.
- Jestem dzięki wam taka szczęśliwa.
- Naprawdę?
- Mhm.
- Czy on kiedykolwiek przyszedł do ciebie porozmawiać o mnie? - zapytałam ją, zamykając Facebooka, żeby skoncentrować się na naszej rozmowie.
- Uh, nie bardzo. Ale rozmawiał z Ryanem albo Zaynem.
- Poważnie?
- Mhm.
- Wiesz o czym do nich mówił? Jakby, o co ich pytał?
- Cóż, nie do końca, ale wiem, że rozmawiał z Ryanem, kiedy byłam w jego akademiku, dokładnie po tym jak ty i Justin się 'zeszliście'. Um, był pijany i wciąż pytał co Justin ma czego on nie ma. A potem powiedział mu, że jest w udawanym związku z Soph.
- Więc wiedziałaś?
- Tak... jesteś na mnie zła, że ci nie powiedziałam?
- Nie - uśmiechnęłam się. - Jestem za bardzo szczęśliwa, żebym była zła.
- Mimo to bądź ostrożna.
- Czemu?
- Faceci jak Niall... nie wiem. To znaczy, nie zrozum mnie źle, on jest równą osobą, ale ma reputację, no wiesz. A kiedy jest pijany, nie jest sobą.
- Co masz na myśli?
- To, że tutaj jest dużo dziewczyn chętnych, żeby go pieprzyć w mgnieniu oka, a jeśli złapią Nialla nietrzeźwego, nie gwarantuje, że on będzie temu przeciwny.
- To byłby gwałt.
- Tak. Ale wciąż.
Wzruszyłam ramionami.
- Kochasz go?
- Uh. Tak.
Uśmiechnęła się.
- Myślisz, że on mnie kocha?
- Zdecydowanie.
- Naprawdę?
- Tak, ale tak jak mówiłam ci kilka miesięcy wcześniej, on prawdopodobnie nie powie ci tego wkrótce, ponieważ jest przestraszony.
- Nigdy mi tego nie powiedziałaś.
- Mówiłam ci o złamanych ludziach. Myślisz, że jestem taka głupia, żeby nie zdać sobie sprawy, że on jest tym, o którym hipotetycznie mówisz?
Zaśmiałam się, a ona otworzyła swojego laptopa, pytając mnie czy chcę z nią oglądnąć film, a ja zgodziłam się, zakładając bluzę, ponieważ znowu zaczyna się robić zimno.
Następnego dnia na literaturze, zauważyłam, że pan Grey zachowuje się dziwnie. Jest mniej... bezczelny, podczas zajęć, a ja jestem trochę odciążona.
- Psst, kochanie - szepnął za mną Niall do mojego ucha, podczas gdy oglądaliśmy krótki dokumentalny film o Dickensie.
- Hm? - zapytałam, przechylając lekko głowę, dzięki czemu mogę go słuchać.
- Chcesz jutro wyjść?
Skinęłam głową.
- Gdzie? - odszeptałam, a on się uśmiechnął. - Proszę nie mów mi, że do twojej sypialni, błagam cię.
- Nie idiotko. Miałem na myśli na przykład kino i kolację.
Ponownie kiwnęłam głową.
- Co chciałabyś zobaczyć?
Wzruszyłam ramionami.
- Możemy popatrzyć na...
- Pani Parker i panie Horan, jeśli macie do obgadania coś co jest najwyraźniej dużo bardziej interesujące niż ten film dokumentalny, proszę podzielcie się z klasą.
- Przepraszam panie Grey - powiedziałam, ale on tego nie wziął.
- Nie, pani Parker, proszę zabaw nas waszym tematem rozmowy.
- Uh, okej. Cóż, rozmawialiśmy tylko o...
- Jak nie mogę się doczekać, żeby wziąć moją dziewczynę do domu, gdzie będę mógł ją pieprzyć, aż będzie krzyczała moje imię.
Pan Grey trzasnął dłonią o biurko, wstając, zaskakując wszystkich.
- Wynocha! Porozmawiam z dyrektorem! - krzyknął i wow, nigdy nie widziałam go tak złego.
- Jezu Chryste, uspokój swoje cycki. Do zobaczenia później, kochanie - powiedział Niall i zaplątał dłoń w moje włosy, ciągnąc mnie do tyłu, dzięki czemu mógł złożyć mocny pocałunek na moich ustach.
Mimo że mój żołądek wykonywał koziołki, nie mogłam nic poradzić i poczułam zakłopotanie.
Patrzyłam jak Niall wychodzi z sali wykładowej i zarumieniłam się, wiedząc, że połowa ludzi obecnie ma mnie patrzy.
Reszta lekcji trwała niepokojąco wolno, i oczywiście pan Grey poprosił mnie, żebym została po zajęciach, dzięki czemu będzie mógł zamienić ze mną słówko.
- Tak? - zapytałam, kiedy wszyscy wyszli.
- Jesteś dziewczyną Nialla?
- Co to ma do szkoły?
- Po prostu mi odpowiedz, Renee.
- Tak - odpowiedziałam, nagle trochę się go bojąc.
- Czemu? Kochasz go?
- Uh...
- On nawet nie jest prawdziwym mężczyzną... - urwał, podchodząc bliżej.
Whoa.
- Mógłbym sprawić, że poczujesz się tak dobrze Renee - powiedział, robiąc krok do przodu.
Nagle chwycił mój kark i przesunął moją twarz bliżej swojej, przyciskając razem nasze usta.
Dzwonek zadzwonił w mojej głowie, a ja natychmiast odepchnęłam go od siebie.
- Muszę... iść na następne zajęcia - wymamrotałam i nawet nie fatygowałam się, żeby się obejrzeć, kiedy szybko wyszłam z sali.
Zobaczyłam Nialla opierającego się o ścianę trochę dalej, patrząc na coś na jego telefonie. Spojrzał do góry, kiedy usłyszał, że podchodzę bliżej, marszcząc brwi.
- Co się stało? - zapytał, a ja natychmiast wiedziałam, że to odkryje, więc muszę mu powiedzieć.
- Um...
- Czego chciał?
- Zapytał mnie czy jesteś moim chłopakiem, a ja powiedziałam, że tak.
- Tylko tyle? Kłamiesz, bo twoje oko drży.
- Kurwa. Okej. Powiedział mi, że może lepiej niż ty sprawić, że poczuję się dobrze.
- CO? - wykrzyknął i zrobił krok w kierunku drzwi.
- Czekaj, nie. Niall - powiedziałam, chwytając jego koszulkę.
- Nie co?
- Nic z tym nie rób, proszę.
- Z czym? Miałem tylko zamiar mu powiedzieć, żeby przestał tak do ciebie mówić, ale teraz jak to wspomniałaś, powiedział coś jeszcze?
- Nic więcej nie powiedział.
Jego mina zrobiła się bardziej surowa i poważna.
- Co zrobił? Znowu cię pocałował?
Wziął moją ciszę za odpowiedź.
Wyswobodził się z mojego nieprzydatnego uścisku i odszedł z pewnym tempem do drzwi, otwierając i zatrzaskując je za sobą.
Pobiegłam za nim, docierając do sali w ostatniej chwili, żeby zobaczyć jak uderza pięścią pana Greya prosto w twarz, wysyłając go na ziemię.
- Ty chory zboczeńcu! Ona ma dziewiętnaście lat na miłość boską, a ty jesteś jej nauczycielem!
- Horan zrób krok do tyłu, zanim zadzwonię po ochroniarzy!
- I co im powiesz? Że uderzyłem cię za zrobienie kroku do jednej z twoich studentek?
Pan Grey pozostał cichy.
- Jeśli od teraz zrobisz coś więcej niż spojrzenie na moją dziewczynę, będę cię bił, aż nie będziesz mógł więcej chodzić! - zagroził Niall, a ja uśmiechnęłam się, udając, że nie jestem tym podniecona.
- Wyraziłem się jasno? - krzyknął Niall i kopnął jego bok.
Pan Grey skinął głową i podniósł rękę do nosa, żeby zatrzymać krwawienie.
- Pieprzony zboczeniec - mruknął Niall, kiedy od niego odszedł.
Owinął rękę wokół moich ramion, kiedy wyszliśmy z sali wykładowej, przyciągając mnie bliżej do siebie.
- Chodźmy na obiad kochanie - powiedział, nadal poważny.
- Starbucks?
- I mówisz, że to ja jestem białą dziewczyną.
Uśmiecha się, dlatego się zrelaksowałam.
- Cóż, jestem dziewczyną i jestem biała, więc - odpowiedziałam, przez co on uszczypnął mój policzek.
Poszliśmy do Starbucksa i było miło, ponieważ Niall wciąż miał rękę wokół moich ramion i opowiadał mi o tym jak ciężko trenuje na nowy sezon.
- Jestem poważny! - wykrzyknął, kiedy zobaczył pełne wątpliwości spojrzenie, którym obdarowałam go w żarcie, wiedząc, że to go zezłości.
- Wiem.
- Jesteś taką idiotką - powiedział i zabrał rękę, kiedy stanęliśmy w kolejce.
- Aw, jesteś teraz zły?
Skrzyżował ramiona.
- Jezu, nie rób tego, twoje ogromne, muskularne bicepsy rozedrą tą koszulkę.
Uśmiech rozprzestrzenił się na jego twarzy, ale on podniósł brwi, próbując wyglądać poważnie.
- W takim razie dobra. Pójdę i zaprzyjaźnię się z tym chłopakiem, który wygląda jak Ryan Gosling - powiedziałam mu i odeszłam o krok, tylko po to, żeby on chwycił moją rękę i przyciągnął mnie do swojej piersi.
- Działasz mi na nerwy - uśmiechnął się do mnie w dół, a ja wystawiłam do niego język. - To obrzydliwe.
Usłyszeliśmy za sobą kaszel, a ja starałam się patrzeć gdziekolwiek, ale kobieta była zła, ponieważ wstrzymywaliśmy w tyle kolejkę.
Zamówiłam sałatkę cezar i mozzarella panini z czekoladową muffinką i truskawkowym smoothie. Niall poprosił o to samo, ale kupił sobie Frappe.
Usiedliśmy na zewnątrz, ponieważ jest słoneczny dzień.
- To całkowicie niedorzeczne - mruknął Niall, nawiązując do faktu, że sałatka i kanapki są całkowicie małe.
- Myślałam, że Starbucks to twoje naturalne siedlisko.
Niall przewrócił oczami i skończył swoją sałatkę w jakieś dwie minuty.
- Przykro mi, ale idę po tym do Subwaya. Nie mogę.
- Nie masz po tym jakiś zajęć na których masz być obecny?
- Mam, ale wolę jeść zamiast faktycznie się uczyć.
- To jest dokładnie to co myślałam, kiedy miałam dwanaście lat.
Kiedy skończył wszystko co zamówił, wyciągnął swój telefon i popatrzył na seanse kinowe.
- Manhattan czy Brooklyn? - zapytał, a ja powiedziałam z pełnymi ustami 'zajmij się tym'.
Znalazł dobre kino i spojrzał na program, unosząc brwi w znaku, że coś znalazł.
- Co?
- Nic. Myślę, że nie ma filmów, których oglądnięciem byłabyś zainteresowana.
- Daj mi to - powiedziałam mu, wyciągając dłoń.
Wręczył mi telefon, wzdychając. Mój wzrok padł na dostępne filmy, a ja uśmiechnęłam się.
- Naprawdę? Ponieważ tutaj jest film z Channingiem Tatumem wyświetlany jutro o 20.
Niall schował twarz w dłoniach, a ja uśmiechnęłam się.
- Możemy iść? Proszę?
- Wiesz, że powiem tak, więc czemu w ogóle się wysilasz. Tak kochanie, możemy.
- Zrób rezerwację, okej? Chcę być w pierwszym rzędzie - droczyłam się z nim, a on przewrócił oczami, kiedy dostał z powrotem swój telefon.
Po tym jak skończyliśmy obiad, Niall odprowadził mnie na lekcję hiszpańskiego i cmoknął moje usta, po czym powiedział mi, że idzie dostać porządny obiad.

------------------------------------

- Nocna randka? - zapytała Amy następnego dnia, kiedy przygotowywałam się na naszą pierwszą oficjalną randkę.
- Tak. Odbierze mnie o 17:30, więc będziemy mogli pójść do restauracji. A potem idziemy zobaczyć film z Channingiem Tatumem.
- Ooh, kocham go.
- Tak, ja też.
Zdecydowałam się na spódnicę z szelkami i uroczą bluzkę z rajstopami z nadrukiem i sneakersami na koturnie. Uśmiechnęłam się na moje nowe zafarbowane na blond końcówki włosów.
- Wyglądasz świetnie.
- Dzięki.
Nastało pukanie do drzwi, a Amy poruszyła brwiami, kiedy poszłam je otworzyć. Niall stoi tam, opierając się o framugę, prawdopodobnie starając się wyglądać fajnie.
- Hej - powiedział, a ja odpowiedziałam powitanie.
Ma na sobie czarną bluzę, a pod spodem czarną zapinaną na guziki koszulę. Ubrał czarne wąskie jeansy, które nadal są trochę luźne na jego chudych nogach i czarne vansy.
Tak dużo czerni.
Jego włosy są postawione w czub, a on wygląda ekstremalnie gorąco.


- Chodź, mamy rezerwację na 18 - jęknął, kiedy razem z Amy patrzył na mnie, podczas gdy ja starałam się nałożyć ostatnie muśnięcia tuszem.
- Oczekuję jej w domu o dziesiątej! I bez nieczystych zagrań! - powiedziała Amy, kiedy założyłam skórzaną kurtkę, a następnie wyciągnęłam włosy zza kołnierz.
- Jedenasta - powiedział jej Niall, a ona mrugnęła, po czym ja pomachałam do niej i wyszłam z pokoju za Niallem, zatrzaskując za sobą drzwi.
- Mamy jutro mecz, więc prawdopodobnie powinieneś wcześnie pójść dzisiaj spać - powiedziałam mu, a on skinął głową.
- Także prowadzisz, więc nie zapomnij o tym - przypomniałam mu.
- Jezu, wiem mamo.
Uśmiechnęłam się do niego w górę, a on uśmiechnął się do mnie w dół i wszystko jest świetnie.
Restauracja jest luksusowa i wygląda na całkowicie drogą, dokładnie w środku Times Square.
- Więc to jest jakby nasza pierwsza oficjalna randka - powiedziałam, po tym jak przyszło jedzenie.
- Druga pierwsza oficjalna randka - poprawił, wypychając całe swoje usta makaronem.
- To takie atrakcyjne - powiedziałam, a on zrobił zabawną minę, która sprawiła, że prawie wyplułam swoją wodę.
- Więc po tym idziemy na film, a później zabierasz mnie do domu, więc będę mogła tam być koło 23? - spytałam tylko dla wyjaśnienia.
- Chciałbym cię wziąć do siebie. Ale mamy jutro mecz, więc to do bani - przyznał i wziął łyka swojej wody.
- Mhm, ale możemy pójść przez ten park w naszej drodze powrotnej do samochodu? Jest romantyczny - uśmiechnęłam się, a on skinął głową, wzruszając ramionami.
Kolacja trwała szybko, głównie jedliśmy, ponieważ byliśmy głodni ale Niall zrobił kilka zabawnych komentarzy, przez które prawie się zakrztusiłam.
Potem złączył nasze palce, kiedy szliśmy wzdłuż ruchliwej ulicy w kierunku dużego kina, w którym będziemy oglądać film.
- Hej pamiętasz tą książkę, którą czytałeś dwa lata temu i prawie płakałeś?
- Gwiazd naszych wina? - spytał, kiedy ustawiliśmy się w kolejce po bilety.
- Tak. To miłe, że pamiętasz.
- To była dosłownie jedyna książka jaką kiedykolwiek czytałem.
- Żartujesz.
- Nie żartuję! - zaśmiał się. - I to nie tak, że ty czytałaś.
- Czytam fanfiction, a to się liczy.
- Fanflick co? - zapytał zakłopotany, a ja przewróciłam oczami.
- To jest jak... zasadniczo książki pisane przez fanów o kimś lub o czymś... całkowicie fikcyjne. Na przykład, jeśli lubisz dwóch ludzi razem i piszesz o nich opowiadanie.
- O kim czytasz?
- Dean i Castiel. Nawet czytałam coś o Luke'u i Ashtonie.
Niall uniósł w zaskoczeniu brwi.
- Poważnie?
- Tak.
- Więc to jak porno na kartce - ogłosił.
- Jeśli tak chcesz.
- Masturbujesz się przy tych rzeczach?
- Okej, koniec rozmowy - powiedziałam, rumieniąc się.
- Nie, poważnie. No weź, i tak nie mamy nic innego do roboty, możesz mi powiedzieć co cię podnieca.
- Niall, jesteśmy w miejscu publicznym.
- No i?
- Nie mówię o rzeczach które mnie podniecają w miejscach publicznych.
Niall wydął wargi, a ja pokręciłam głową, przepychając jego twarz na prawo, dzięki czemu nie muszę patrzeć w jego niesamowite, niebieskie oczy.
- Pójdź i stań w kolejce do jedzenia - polecił, kiedy zobaczył długą kolejkę do baru z jedzeniem. Kiwnęłam głową, a on uśmiechnął się, zanim odeszłam, żeby ustawić się w kolejce.
Kiedy czekałam, zdzierałam mój lakier do paznokci i uśmiechałam się, ponieważ jestem na prawdziwej randce z Niallem, coś o czym marzyłam od kilku tygodni, jeśli nie miesięcy.
Zignorowałam motylki w brzuchu i popatrzyłam na wybór jedzenia, kiedy dwa ramiona owinęły się wokół mojej talii, a ktoś szepnął do mojego ucha:
- Boo.
Podskoczyłam i odwróciłam się, wiedząc, że to nie Niall.
Zrzedła mi mina, kiedy zobaczyłam kto to.
- Chris? - zapytałam zaskoczona.
- Hej Rey - odpowiedział, a ja przytuliłam go, po czym on podniósł mnie trochę nad ziemię, przytulając mnie.
Zobaczyłam za nim dziewczynę, uśmiechającą się nieśmiało, kiedy na nas patrzyła.
- Co ty tutaj robisz? - zapytał, a ja wykorzystałam moment, żeby przyjrzeć się jego sylwetce. Jest dużo wyższy niż ostatnim razem kiedy go widziałam i ma lekki zarost.
- Nie widziałam cię... prawie rok! - wykrzyknęłam, a on uśmiechnął się do mnie, kładąc rękę wokół moich ramion i wskazując na dziewczynę.
- To moja dziewczyna, Chloe.
- Hej - powiedziałam i już miałam wyciągnąć rękę, żeby jej ją podać, kiedy ktoś popchnął Chrisa na bok.
Nie byłam zaskoczona widząc Nialla napinającego twarz.
- Kim do kurwy jesteś? - zapytał, kładąc rękę wokół mojej talii i przyciągając mnie bliżej do siebie.
- Mógłbym cię zapytać o tą samą rzecz - odpowiedział Chris, a ja przewróciłam oczami.
- Zapytałem pierwszy kutasie, kim do kurwy myślisz, że jesteś, żeby dotykać tak moją dziewczynę?
- Kim do kurwy myślisz, że jesteś, żeby dotykać tak moją siostrę? - odpowiedział zrelaksowany Chris, a mina Nialla wykrzywiła się w rozpoznaniu.
- Oh. OH - powiedział Niall i cofnął się o krok, bliżej mnie, jakby nagle zdał sobie sprawę, że Chris jest od niego trochę wyższy i bardziej umięśniony.
- Więc to jest twój chłopak? - zapytał mnie Chris, wskazując na Nialla.
Skinęłam głową.
- Niall, to mój kochany, starszy brat Chris. Chris, Niall.
Chris spojrzał na Nialla od góry do dołu,
- Jesteś wyjątkowo opiekuńczy i zazdrosny - zaobserwował, a wzrok Nialla powędrował na podłogę.
- To mi się podoba - dodał Chris i wyciągnął do Nialla dłoń.
Oczy Nialla rozjaśniły się, a on potrząsnął ręką mojego brata.
- Więc co idziecie oglądać? - zapytał nas Chris.
- Um, ten film z Channingiem Tatumem, a wy?
- Coś z Andrew Garfield - westchnął, a Chloe uśmiechnęła się.
- Hej, wciąż nas właściwie nie przedstawiłeś - powiedziałam mu i spojrzałam na jego dziewczynę.
- Hej, jestem Rey - przedstawiłam się i potrząsnęłam jej dłonią. - Jak długo jesteście razem?
- Trzy lata w czerwcu.
- Wow. Jak to się stało, że nigdy mi o niej nie wspomniałeś?
- Wspomniałem, to ty po prostu nie słuchałaś, bo byłaś za bardzo zajęta ssaniem twarzy tego kutasa Sama.
- Ha - prychnął Niall, a ja pacnęłam jego ramię.
- Jej stary chłopak był takim frajerem, kibicował Realowi Madryt, zamiast Barcelonie. To jakby, nie - powiedział Chris, patrząc na reakcję Nialla.
- Pieprzyć Real Madryt - zgodził się Niall, a ja nie mam pojęcia o czym do kurwy oni rozmawiają.
- Lubię go - powiedział mi Chris. - Przytrzymaj go, Rey.
- Jezu - westchnęłam, a Niall szeroko się do mnie uśmiechnął.
- Manchester United czy Chelsea - zapytał Chris, a ja wstrzymałam oddech, ponieważ on pyta o to każdego mojego znajomego, dziewczyny i chłopaków.
- Zależy jaką nazwą jest Chelsea? - zapytał Niall, a Chris się uśmiechnął.
- Zdecydowanie go przytrzymaj, siostrzyczko - powiedział mi i poklepał Nialla w plecy, tak mocno, że ten przez to dosłownie stracił na chwilę równowagę.
- Skąd wiesz, że on nie jest na osobności znieważającym dupkiem? Serio oceniasz go przez to jaką wspiera drużynę? - zapytałam mojego brata, kiedy ruszyliśmy do przodu.
- Mylę się? - odpowiedział, unosząc brwi.
- Nie, ale...
- W takim razie nie mam nic więcej do dodania.
- Gadasz bzdury.
- Gadasz bzdury - powiedział.
- Oh jaki ty jesteś dojrzały.
- Jeszcze raz, ile masz lat?
- Dziewiętnaście.
- Nie ma mowy. Ostatnim razem kiedy cię sprawdzałem, miałaś siedemnaście.
- Jesteś kutasem.
- Jesteś wystarczająco dorosła, żeby używać tego określenia?
- Przestań się ze mnie nabijać - wydęłam wargi, czując się trochę zażenowana, ponieważ wyśmiewa się ze mnie przed Niallem.
- Pamiętaj, kiedy używasz s...
- Okej, możesz być jej bratem ale nie powinieneś być dla niej niegrzeczny - zainterweniował Niall, a ja uśmiechnęłam się, opierając się o niego, kiedy ścisnął moją talię, aby pokazać mi, że wciąż tu jest.
Chris tylko się uśmiechnął.
- Przy okazji, jesteś trochę dupkiem - kontynuował Niall, a ja stanęłam na jego bucie, żeby go uciszyć.
- Dzięki - odpowiedział Chris, a ja westchnęłam z ulgą, gdy nareszcie była nasza kolej, aby zamówić jedzenie.
Wzięłam mały popcorn i sodę, a Niall duże pudełko nachos z salsą i colą. Pożegnaliśmy się z Chrisem i Chloe, po czym poszliśmy w kierunku naszej sali.
- Twój brat może być gorący ale jest kretynem.
- Tak naprawdę jest fajny ale lubi mi dokuczać. Ale i tak dzięki, że stanąłeś w mojej obronie.
Potem usiedliśmy w ostatnim rzędzie, a Niall odwrócił się do mnie i spytał:
- O co chciałaś mnie spytać o tej książce? Zaczęłaś mówić o gej fiction i nigdy nie skończyłaś - uśmiechnął się.
- Um, chciałam ci powiedzieć, że ekranizacja tej książki będzie nadawana w czerwcu i powinniśmy pójść.
- Co sprawia, że myślisz, że pójdę z tobą za dwa miesiące obejrzeć babski film?
- Niall, możesz proszę powiedzieć mi jaki film zaraz będziemy oglądać?
Zmrużył oczy, a uśmiech rozprzestrzenił się na jego twarzy.
- Także, czemu wybrałeś siedzenia na tyle? To film z Channingiem Tatumem, chciałabym być blisko jego twarzy.
- To dlatego.
- Jesteś zazdrosny o aktora Niall? - zapytałam go, uśmiechając się.
- Nie.
Film zaczął się kilka minut później, a ja mogę widzieć jak Niall przewraca oczami za każdym razem, kiedy Channing wchodzi bez koszulki.
- Niall, o mój Boże - wyszeptałam do niego podczas sceny seksu.
- Co? - odszeptał.
- Mogę zobaczyć twój sześciopak przez tą bluzę.
- Zamknij się - uśmiechnął się i chwycił tył mojej głowy, łącząc razem nasze usta.
I to zasadniczo jest to co robiliśmy przez resztę filmu.
Wpadliśmy na Chrisa i Chloe przy wyjściu, i oczywiście Niall był miły i zapytał go co jutro robi.
- Nic ciekawego - powiedział mu Chris, a ja zobaczyłam plan tworzący się w głowie Nialla.
- Cóż, mamy jutro mecz, a twoja siostra jest cheerleaderką, więc może ty i Chloe chcecie przyjść?
- Tak pewnie. Rey wyśle mi adres.
- Jesteś na przerwie? - zapytałam go.
- Kończę uniwersytet w następnym tygodniu, więc pomyśleliśmy dlaczego by nie zrobić sobie małej przerwy i odwiedzić na tydzień Nowego Jorku.
- Fantastycznie - powiedziałam sarkastycznie.
- Zawsze kochałem twój sarkazm siostrzyczko - uśmiechnął się i zmierzwił moje włosy. - Do zobaczenia jutro.
- Pa! - krzyknęłam za nim i patrzyliśmy jak znika razem z Chloe.
- Co studiuje?
- Ekonomię i matematykę na Yale w Connecticut - odpowiedziałam, a Niall zmarszczył twarz.
- Musi być naprawdę mądry - zapytał mnie Niall, kiedy szliśmy w kierunku wejścia do parku.
- Nie zachowuje się tak.
Niall ścisnął moją dłoń i usiadł na ławce obok latarni.
- Co robisz? Jest prawie 23 - spytałam, kiedy wciągnął mnie bokiem na swoje kolana.
- Więc pozwól mi zgadnąć, on jest ulubionym dzieckiem w rodzinie? - zapytał Niall.
- Tak.
- Jeśli to sprawi, że poczujesz się lepiej, ty jesteś moją ulubioną osobą - powiedział, a ja uśmiechnęłam się do niego w dół.
- To nie sprawi że poczuję się lepiej.
- Nie sprawi? - zapytał, grając.
Pokręciłam głową.
- Nawet nie troszeczkę?
- Może.
Jego prawe ramię owinęło się wokół mojej szyi, a lewa dłoń spoczęła na mojej nodze.
- Więc możesz mi teraz powiedzieć co cię podnieca?
- Nie mam rzeczy, które mnie podniecają - skłamałam, a on zmrużył do mnie oczy, oczywiście nie oszukując się na moje kłamstwo.
- To kłamstwo jest większe niż mój kutas.
- W takim razie wiesz, że to w ogóle nie jest kłamstwo.
- Robisz się naprawdę dobra w odzywkach - zauważył, kiedy oparłam się o jego pierś.
- Powiem ci rzeczy, które mnie podniecają, jeśli ty powiesz mi swoje - powiedziałam mu, a on uśmiechnął się.
- W porządku.
Zamknęłam oczy i zrelaksowałam się w nim, koncentrując się tylko na jego głosie i ruchach jego dłoni na mojej nodze.
- Lubię, gdy całujesz moją szyję i jak drapiesz w dół moje plecy, kiedy naprawdę mocno cię pieprzę.
- Niall.
- Pozwól mi skończyć.
- Zawsze kończysz.
- Także lubię, kiedy robisz seksualną grę słów, ponieważ może wyglądasz na niewinną, ale daleko ci do tego. Ale rzecz do której najczęściej się masturbuję to obraz ciebie na twoich kolanach, tak zdesperowana i potrzebująca.
Otworzyłam oczy, żeby zobaczyć go, patrzącego prosto na mnie.
- Twoja kolej.
- Okej. To będzie żenujące. Cóż... też lubię kiedy całujesz moją szyję... i kiedy ty... uhm, chwytasz za moje włosy i... kiedy robisz mi malinki, ponieważ to znaczy, że jestem twoja. I kiedy nieprzyzwoicie do mnie mówisz.
- Lubisz kiedy nieprzyzwoicie do ciebie mówię? - zapytał, a jego twarz zbliżyła się bliżej mojej.
Skinęłam głową.
- Tak? Lubisz kiedy mówię ci jak dobra dla mnie jesteś?
Przygryzłam wargę.
- Myślisz o mnie szepczącym ci sprośne rzeczy do ucha, kiedy się masturbujesz? - zapytał, jego głos był prawie szeptem.
To było takie gorące, Jezu.
- Powiedz mi księżniczko - powiedział i zaczął całować moją szyję. Jego zęby delikatnie muskają moją skórę.
- Ja nie... Tak naprawdę się nie masturbuję.
Niall gwałtownie się odsunął.
- Co?
- Co co? - zapytałam.
- Ty nie... nie masturbujesz się?
- Um, nie?
- Ale-co-nigdy w swoim życiu?
Pokręciłam głową, czując jak moja twarz się zagrzewa.
- Czemu?
- Bo...
Nie wiem jak.
- Nigdy nie czułaś się tak podniecona, żeby samej się zaspokoić?
Pokręciłam głową.
- Nie... nie wiem jak.
- Mogę cię nauczyć - odetchnął, a następnie zamknął odległość między naszymi ustami.
Moje ręce powędrowały na jego szyję, a ja poczułam jak moje policzki chłodzą się, kiedy jego język wszedł do moich ust. Mój brzuch szaleje, a ja staram się zignorować uczucie, spowodowane mocniejszym naciskaniem na niego.
Jego dłonie chwyciły moją talię i ścisnęły moją kurtkę, a Niall odsunął się po chwili z czerwonymi ustami.
- Kochanie, musisz przestać, jeśli nie chcesz, żebym wziął cię na tej ławce.
Pozwoliłam dłoniom spaść na moje kolana, a Niall wstał, podnosząc mnie za talię i stawiając na ziemi.
- Weźmy cię do domu - powiedział, a ja spojrzałam na niego do góry, nie ruszając się z miejsca, po tym jak zrobił krok do przodu.
- Co? - zapytał.
Uśmiechnęłam się.
Westchnął i odwrócił się, kucając. Zrobiłam do niego krok i położyłam ręce wokół jego szyi oraz owinęłam nogi wokół jego talii, kiedy właściwie wstał.
- Jesteś najlepszym chłopakiem w historii - powiedziałam wysokim głosem, po czym położyłam policzek na jego ramieniu, podczas gdy on szedł.
Postanowił nie odpowiadać, a nadal iść do auta. Moje stopy zwisają po jego bokach, a Niall zaczął nucić piosenkę, której nie znam.
Odstawił mnie, kiedy byliśmy dokładnie przed samochodem i otworzył dla mnie drzwi, co było miłe.
- Um, wiesz, to naprawdę miłe, że chcesz trzymać moją dłoń, ale wolałabym, żebyś trzymał dźwignię zmiany biegów - powiedziałam, a on wypuścił moją rękę, uśmiechając się.
Zaparkował przed moim akademikiem o 23:20 i odprowadził mnie do drzwi.
- Dzisiaj było naprawdę miło. Powinniśmy to powtórzyć - powiedziałam mu, a on uśmiechnął się, pochylając się w dół, żeby mnie pocałować.
- Powinniśmy - powiedział w moje usta i odsunął się. - I jeszcze raz... i jeszcze raz...
- Niall - zachichotałam, kiedy jego dłonie wślizgnęły się pod moją spódnicę.
- Jezus, czemu musiałaś ubrać rajstopy? - wymamrotał i wyciągnął ręce.
- Ponieważ współgrają ze strojem i jest chłodno na zewnątrz.
- Jeśli tak mówisz kochanie - uśmiechnął się i przebiegł dłonią przez swoje potargane włosy. - Dobranoc.
Otworzyłam drzwi i odwróciłam się, żeby powiedzieć mu dobranoc, po czym zatrzasnęłam je i zamknęłam na klucz, czując się naprawdę szczęśliwie oraz mając zawroty głowy.

------------------------------------

Następny dzień był chaotyczny. Mój budzik zadzwonił o 7, a równo o 8 już byłam w szatni, przebierając się w strój cheerleaderki. Mecz zaczyna się o 8:30, a my mamy wykonać nasz występ przed grą, podczas gdy drużyna będzie się rozgrzewać.
Gramy przeciwko drużynie z Pensylwanii, i nie jesteśmy tacy zdenerwowani, ponieważ to jest najsłabszy zespół w kraju.
Zauważyłam mojego brata na trybunach tak szybko jak weszłam na stadion, a on do mnie pomachał. Pobiegłam do niego, a on wstał.
- Hej! - powiedziałam, kiedy on się uśmiechnął.
- Nigdy nie pomyślałem, że zobaczę cię w stroju cheerleaderki - przyznał, a ja przewróciłam oczami, czując się z siebie dumna.
- Nigdy też nie pomyślałem, że zrobisz sobie kolczyk w pępku. Jak długo go masz?
- Dwa i pół roku. Mama nadal o nim nie wie.
Podniósł swoją dłoń, a ja przybiłam z nim piątkę. Zaczęły lecieć pierwsze beaty wesołej piosenki Rihanny, a ja chwyciłam mocniej moje pompony.
- Muszę iść, ale upewnij się, żeby dopingować Nialla. Ma siedemdziesiąty szósty numer.
- Myślę, że to nie będzie ciężkie, żeby zauważyć jego tatuaże. I czemu siedemdziesiąty szósty?
- Dlatego, że sześćdziesiąty dziewiąty był zajęty.
Chris wypuścił z siebie śmiech, a ja odwróciłam się, szybko podbiegając do cheerleaderek, które już są w ustawieniu, czekając aż beat zmniejszy się, więc będziemy mogły zacząć nasz układ.
Zrobiłam salto do tyłu i wylądowałam na moim miejscu, a następnie rozpoczęłyśmy występ.
Kiedy skończyłyśmy odeszłyśmy na boczne linie, kiedy cały stadion zaczął dopingować naszą drużynę, gdy ich imiona były wygłaszane.
Oczywiście wygraliśmy i oczywiście Niall ściągnął swoją koszulkę, dokładnie zanim drużyna zaatakowała go za zdobycie zwycięskiego gola.
Kiedy wróciliśmy, przebrałam się w czarne vansy, spodnie dresowe i czarny sweter. Każda cheerleaderka dostała taki sweter ze swoim numerem zawodnika na nim.


Spotkałam rozmawiających o meczu Nialla i Chrisa od razu na zewnątrz szatni dziewczyn. Mogę zobaczyć, że mój brat całkowicie obsypuje Nialla komplementami, a mój chłopak akceptuje je jak zachłanny facet.
- Hej - powiedziałam, przerzucając torbę przez moje ramię.
- Hej - uśmiechnął się Niall i podszedł, żeby pocałować czubek mojej głowy.
- Dobry mecz - powiedziałam mu, a on autentycznie się uśmiechnął.
- Też byłaś tam dobra.
- Hej, to moja siostra - wtrącił Chris, a ja pokręciłam głową.
- Chcesz wrócić do domu bractwa? - zapytał go Niall, a ja nie byłam pewna jak będę się czuła z Chrisem poznającym wszystkich. Bóg wie jak on mógłby mnie zakłopotać przed wszystkimi moimi znajomymi i jak dziewczyny i chłopaki będą z nim flirtować, co sprawi, że zwymiotuję.
- Jasne. Tylko napiszę Chloe adres i godzinę, jeśli nie masz nic przeciwko.
Niall wzruszył ramionami i zaczęliśmy iść w kierunku wyjścia ze stadionu. Zatrzymał się i pozwolił Chrisowi iść przed nami, po czym zaczął iść, więc byliśmy kilka kroków za nim.
Potem wyjął z mojej ręki torbę Nike, dzięki czemu mógłby ją ponieść jak gentleman (mimo że już niesie swoją) i wziął moją rękę.
- Więc o której zaczyna się dzisiaj impreza?
Wzruszył ramionami.
- Koło 20, tak jak zwykle. Chcesz iść?
- Jest jakiś inny wybór?
- Cóż, możemy zostać w pokoju i obejrzeć film lub coś, jeśli nie jesteś w nastroju.
- Jestem w nastroju na cokolwiek tak długo jak jestem z tobą - powiedziałam szczerze, a on się uśmiechnął.
- Więc zostajemy w pokoju czy idziemy na imprezę?
- Czy to nie jest twoja impreza, więc musisz w niej uczestniczyć?
Niall skinął głową i przytrzymał dla mnie otwarte drzwi, nie wypuszczając mojej dłoni, kiedy wyszliśmy z budynku.
- Chcę pójść na imprezę - powiedziałam mu, a on szeroko się uśmiechnął.
- W takim razie idziemy na imprezę.
Niall odwiózł mnie i Chrisa do mojego akademika, więc mogłam wziąć jakieś ubrania na imprezę.
- Możesz wziąć prysznic u mnie, po prostu się pośpiesz, bo twój brat czeka na nas w samochodzie.
- Czemu go zaprosiłeś?
- Bo go lubię.
- Niall czy jest coś co chcesz mi powiedzieć? - droczyłam się, kiedy w końcu ruszyliśmy z powrotem do auta.
Przewrócił oczami.
Dotarliśmy do domu bractwa trochę po 12, a ja byłam zaskoczona widząc tam wszystkich, cheerleaderki i także członków bractwa. Są w całym domu, w salonie, w kuchni i na zewnątrz.
Chris odszedł od nas, kiedy ja i Niall poszliśmy na górę do jego pokoju.
Niall runął na łóżko; twarzą w czystą kołdrę.
- Jestem tak kurewsko zmęczony. Możesz mnie obudzić za jakieś sześć godzin? - zapytał i zdjął swoje spodnie oraz buty.
Skinęłam głową, a on uśmiechnął się, wchodząc pod koc i zamykając oczy.
- Wyglądasz tak uroczo kiedy śpisz - powiedziałam, a on odwrócił się do mnie plecami, ale wiem, że się uśmiechał.
Wzięłam prysznic i przebrałam się w wygodne ubrania, po czym wskoczyłam na łóżko obok Nialla, tylko po to, żeby zobaczyć, że już śpi.
Wyjęłam swój telefon i kliknęłam na aplikację tumblra, kiedy oparłam się o wezgłówek. Dwie godziny później znudziłam się, dlatego postanowiłam zejść na dół i zobaczyć co wszyscy robią.
Kiedy weszłam do salonu, rozejrzałam się dookoła za moim bratem, tylko żeby zauważyć go w ogrodzie, bez koszulki i z piwem w ręce.
I gadającego z Jakiem.
Z naprawdę uśmiechniętym Jakiem, który ma biodro wysunięte na prawo i piwo w dłoni, śmiejąc się i przebiegając ręką przez włosy bardziej niż to konieczne.
Śmiejąc się?
Mój brat NIE jest zabawny.
- NIE. Nie. Nie. Nienienienienienie - mruknęłam do siebie, kiedy szybko ruszyłam do przesuwanych szklanych drzwi, dzięki czemu będę mogła podejść do Jake'a i Chrisa.
To jest flirtująca poza Jake'a.
- Hej. Hej. Chłopcy. Hej - ogłosiłam siebie, mimo że byłam dziewięć metrów od nich.
Obaj odwrócili do mnie głowę i mogę zobaczyć, że Jake ma zirytowany wyraz twarzy, podczas gdy Chris wygląda obojętnie.
- Jake, widzę, że poznałeś Chrisa.
- Znacie się? - zapytał Jake, ignorując moje słowa.
- Tak. To mój brat - powiedziałam mu, a jego oczy poszerzyły się, kiedy on zrobił nagle krok do tyłu.
- Oh.
- Coś nie tak? - spytał Chris.
Biedny Chris, całkowicie nieświadomy intencji Jake'a.
- Mogę pożyczyć Jake'a na jakąś sekundę?
Chris wzruszył ramionami, a Jake poszedł za mną do ustronnego kąta ogrodu.
- Nie flirtuj z nim! Nie flirtuj! - krzyknęłam szeptem, dzięki czemu Chris mnie nie usłyszy.
- Nie wiedziałem, że jest twoim bratem! - odpowiedział takim samym tonem.
- Cóż teraz wiesz! Proszę! Proszę trzymaj się z daleka od niego. On jest heteroseksualny, a ty masz chłopaka!
- Max tak naprawdę nie jest...
- Jake.
- Renee.
- Błagam cię. Nie interesuj się moim bratem.
- Mogę go nadal nazywać towarem?
- Ugh. Dobra.
Uśmiechnął się i mrugnął, po czym odwrócił się i wrócił do niego.
Bóg wie o czym oni rozmawiali.
Po tym postanowiłam zostać w salonie i zagrać w bilard z Bryanem.
Koło 18:30 poszłam na górę, żeby obudzić Nialla.
- Niall. NIALL. Kochanie.
- Hm? - mruknął, otwierając oczy.
- Musisz się obudzić. Jest już w pół do siódmej.
- Dzięki.
Przetarł oczy i przeciągnął się, wypuszczając z siebie pornograficzny jęk.
Kiedy poszedł do łazienki, przebrałam się w mój wybrany strój. Zgodziłam się na czarny crop top, skórzaną kurtkę i czarne wysadzane sneakersy na koturnie.
Gdy Niall wyszedł z toalety, miał owinięty ręcznik wokół talii i mokre włosy. Przebiegł przez nie dłonią, kiedy wybierał dla siebie ciuchy, po czym się ubrał.
Bardzo dobrze wiedział, że się na niego patrzyłam, kiedy się ubierał, ponieważ miał ogromny uśmieszek na swojej twarzy.
Założył koszulkę bez rękawów, czarne rurki i swoje czarne vansy.


- Wyglądasz gorąco - powiedział mi, kiedy układał w lustrze włosy.
- Ty też, kochanie.
Odwrócił do mnie głowę.
- Czy to moje pieszczotliwe przezwisko?
- Albo to albo Zabawny Tatuś - uśmiechnęłam się, wiedząc, że to go zdenerwuje.
- Odpuścisz to?
- Nigdy.
Skończył stawianie swoich włosów w czub, a następnie założył kolczyk do brwi i strzelił kostkami u dłoni.
- Chodźmy.
Wstałam z krawędzi łóżka i poszłam za nim na dół. Mimo że nie ma jeszcze 20, dom zaczyna się wypełniać ludźmi chętnymi na imprezowanie do sobotniego ranka.
Zauważyłam Katherine i Rickiego przy barze w kuchni, więc postanowiłam zostawić bok Nialla i podejść do nich.
Katherine uniosła w powitaniu swój kubek, a Ricky się uśmiechnął.
- Hej - powiedziałam tylko, po czym poszłam sobie nalać kubek coli. Nie będę dzisiaj piła, ponieważ jestem ciekawa tego co zrobi Chris.
Moi rodzice zawsze myślą o nim jak o idealnym dziecku, które nigdy nie popełnia błędów, więc chcę zobaczyć jego 'idealne' zachowanie na imprezie bractwa. Yale pewnie też urządza imprezy, ale może nie tak dzikie.
- Jak weszliśmy, zobaczyłam Chrisa - powiedziała mi Katherine pytającym tonem.
- Oh tak, jest na mini wakacjach. Podobno w następnym tygodniu kończy uniwersytet. Nie mam pojęcia.
- Idziesz na rozdanie dyplomów?
- Myślę, że mama zadzwoni do mnie i porozmawia ze mną o tym w ten weekend. Mogą przylecieć.
- Nie mów Niallowi - poradziła i wskoczyła na ladę.
- Co? Czemu?
- Bo zwariuje.
- Czemu miałby zwariować?
Wzruszyła ramionami.
- Po prostu ma fobię. Zapytaj go.
Zmarszczyłam brwi i odwróciłam się, kiedy ona i Ricky zaczęli się bezwstydnie przede mną całować.
Poszłam na poszukiwanie Chrisa. Znalazłam go na zewnątrz przy basenie z ramieniem owiniętym wokół Chloe, kiedy rozmawiał z dwoma osobami, których nawet ja nie znam, ale wyglądają na dość starszych. Postanowiłam zostawić go tak i poszłam odnaleźć Jake'a lub Nialla.
Jake ssie w kącie twarz Maxa, więc ja szybko odwróciłam wzrok. Znalazłam Nialla przy stole do bilarda, grającego w piwnego ping ponga z Zaynem, przeciwko Liamowi i jakiejś dziewczynie, której nigdy wcześniej nie widziałam.
Dołączyłam do publiczności wokół stołu, a trzydzieści minut później dziewczyna wskoczyła w ramiona Liama, kiedy wygrali. Niall i Zayn są trochę wstawieni, a ja nie mogę nic poradzić i zastanawiam się co się dzieje.
- Kochanieeee - Niall powiedział do mojego ucha, przytłaczając dosłownie całe moje ciało.
- Hej - powiedziałam, robiąc krok do tyłu, żeby mieć na niego właściwe spojrzenie.
- Chcesz zatańczyć? - zapytał głośno do mojego ucha, a ja skinęłam głową.
Pociągnął mnie pomiędzy spoconymi ciałami na środek pokoju, odwracając mnie plecami do siebie. Jego dłonie spoczęły na moich biodrach, a ja oparłam się o jego pierś, gdy tańczyliśmy.
To jest wolna, sprośna piosenka, więc położyłam ramię wokół jego szyi, kiedy Niall szeptał słowa do mojego ucha, a ja pogrążyłam się w nich, ponieważ on pachnie tak dobrze i to jest takie gorące.
Nie wiem jak to się stało, ale skończyłam tańcząc z kimś innym, a Niall zniknął.
Nie myślałam o tym za dużo, dopóki nie zdałam sobie sprawy, że dosłownie ocieram się o przypadkowego faceta, a Nialla nigdzie nie widać.
- Co do kurwy? - zapytałam głośno, kiedy znalazłam go w pokoju gier na kanapie pomiędzy Chrisem i Zaynem oraz dwoma wiszącymi nad stolikiem facetami, których widziałam wcześniej jak rozmawiali z moim bratem. Dość oczywiste jest to, że układają na stoliku kokainę w proste linie.
Zayn jest dosłownie tak na haju, że jedynie co może robić to śmiać się do ucha Chrisa, a ja rozejrzałam się za Chloe ale nigdzie jej nie zauważyłam.
- Reeeeeey - wybełkotał Niall, a ja przewróciłam oczami, kiedy wciągnął mnie na swoje kolana.
- Kto przyniósł narkotyki? - zapytałam go, a on skinął głową w kierunku Chrisa, który co-do-kurwy obściskuje się z Zaynem.
- Co ty do kurwy robisz? - zapytałam mojego brata, kiedy się odsunął.
- Bawię się.
- Obściskując się z facetem i wciągając kokainę? - zapytałam, wycierając skrawek białych narkotyków z lewego nozdrza Nialla.
- Nie masz pojęcia jak dobrze jest w końcu odejść od wszystkiego Rey. Spróbuj - powiedział Chris i podał mi zrolowany stu dolarowy banknot.
- Nie - odpowiedział Niall, odpychając rękę Chrisa, nagle całkowicie trzeźwy.
- Czemu nie?
- Ponieważ ona jest twoją pieprzoną siostrą i moją dziewczyną.
- No i?
- Myślałem, że starsi bracia mają rzekomo być wzorami do naśladowania, pojebie.
- Nie złość się na mnie bracie, tak naprawdę nie odmówiłeś mi, kiedy zaproponowałem kokainę.
- Tak i powiedziałem tak długo jak nie wkręcisz w to Rey.
- Meh - odpowiedział Chris, a Niall postawił mnie na nogi.
- Co robisz? - spytałam go, a on przebiegł ręką przez swoje włosy.
- Potrzebuję świeżego powietrza zanim wkurzę się i uderzę twojego brata.
- Okej.
- Pozwól mi złapać kurtkę.
Poszłam zaczekać na niego przy drzwiach i sprawdziłam zegar na ścianie, aby zobaczyć, że jest już prawie 23.
Niall zszedł na dół, zasuwając swoją kurtkę i wyszliśmy z domu.
- Gdzie tak właściwie idziemy? - zapytałam, a on wzruszył ramionami.
- Chodźmy po prostu się przejść, tak? Muszę zejść z mojego haju.
Przez kilka minut szliśmy w ciszy, bok przy boku, bez dotykania się.
Niall zszedł schodami do metra, po czym usiadł na ławce i zamknął oczy, opierając się o szkło za nim.
Usiadłam obok niego, a on odwrócił głowę, żeby na mnie spojrzeć, uśmiechając się z krwistymi oczami.
- Jesteś taka piękna - powiedział, a ja uśmiechnęłam się.
- Dzięki. Ty też.
- Nie, ale poważnie. Twoje oczy są jak miód zmiksowany z czekoladą, a twój nos jest taki malutki i uroczy, a twoje usta są tak kurewsko różowe, że chcę je tylko gwałcić.
Automatycznie przejechałam językiem po swojej dolnej wardze.
Przyjechało metro, a Niall wstał, podciągając wyżej swoje wąskie jeansy.
- Chcesz gdzieś pojechać? - zapytał.
- Uh. Jasne? Tak długo jak się nie zgubimy.
- Nie zgubimy się - zapewnił mnie i wyciągnął swoją rękę.
Wzięłam jego dłoń i weszłam za nim do metra.
Niall usiadł na tyle, gdzie nikt nie będzie nam przeszkadzał.
Wciągnął mnie na swoje kolana, dzięki czemu mogę oprzeć się o okno, a on bez wahania mnie całować.
Całowaliśmy się przez chwilę, język zderzający się o język, dłonie wędrujące przez włosy i przez wszystko sobie nawzajem.
Po kilku przystankach Niall w końcu powiedział mi, że czas wysiadać, więc to zrobiliśmy i znaleźliśmy się dokładnie przy Brooklyn Bridge Park.
- Whoa - odetchnęłam, patrząc w górę na światła Brooklyn Bridge.
- Niesamowicie, co nie? - zapytał, rzeczywiście przede mną podskakując, po czym rzucił się na trawę i położył na plecach.
- Tak.
Usiadłam obok niego na wzgórzu. Jego dłonie spoczywają na jego brzuchu, a ona patrzy na rozgwieżdżone niebo, a to przypomniało mi naszą ostatnią wspólną noc dwa lata temu.
- Połóż się ze mną - powiedział, a ja zrobiłam jak poprosił.
Przesunął swoją nogę, dzięki czemu nasze uda mogą się razem przyciskać, a ja odwróciłam głowę, aby na niego spojrzeć.
- Więc Chris kończy studia w następnym tygodniu - poinformowałam go.
- I?
- I zastanawiałam się czy chciałbyś pojechać ze mną na ceremonię.
- Oczywiście.
- Iiiiiii moi rodzice prawdopodobnie przylecą z Anglii.
Niall widocznie zesztywniał.
- Twoi rodzice?
Skinęłam głową.
- Katherine powiedziała mi, że możesz mieć z tym problem?
- Um - było wszystkim co powiedział.
- Chcesz ich poznać?
- Tak... To znaczy nie wiem.
- Czemu nie?
- Co jeśli mnie nie polubią?
- Jeśli ja cię lubię, oni też cię polubią Niall.
- Tak ale co jeśli ocenią mnie przez moje tatuaże i kolczyki. Chcę zrobić dobre wrażenie.
- Sam miał tatuaże i nie mieli z tym problemu. Zwłaszcza moja mama. Co przypomniało mi, żebyś trzymał się z dala od mojej mamy, kiedy ją spotkasz.
- Czemu? - zapytał, uśmiechając się.
- Ponieważ ona jest starszą kobietą podrywającą młodszych chłopaków.
- Czy ona nie jest poślubiona z twoim tatą?
- I trochę dziwką.
- Ona jest twoją mamą! - wykrzyknął, śmiejąc się.
- Wiem - westchnęłam. - Więc to dlatego zaprosiłeś Chrisa? Ponieważ chciałeś zrobić dobre wrażenie?
Niall przygryzł wargę i skinął głową.
- To takie urocze. Chcieć zaimponować mojemu starszemu bratu, udając fajnego - powiedziałam kapryśnym głosem.
- Zamknij się.
- Myślę, że powinieneś pokazać mu swoją kolekcję płyt Justina Biebera. Będzie pod wrażeniem.
- Jezu, skończ żarty z Bieberem.
- Skończę je, kiedy przestaną być zabawne.
- Nigdy nie były zabawne.
- Cóż, sprawiają, że wybucham śmiechem.
Niall westchnął, poddając się i odwracając głowę z powrotem do nieba.
Patrzyłam na drogi budynek z apartamentami dokładnie przy wyjściu z parku.
- Jak myślisz ile kosztuje apartament w tym budynku?
- W Pierhouse?
Skinęłam głową.
- Um. Cóż to są penthouse i myślę, że apartament kosztuje koło dwóch milionów.
- Jasna cholera.
- Tak. Mój tata robił z nimi interesy. Zaproponował mi kupienie tam penthouse'u zamiast zostanie w pokoju w bractwie.
- I czemu tego nie przyjąłeś?
- Ponieważ to jest... nie wiem. Jest naprawdę duże i no wiesz, samemu byłoby mi trochę samotnie.
Spojrzał na mnie, jakby szukał mojej reakcji.
- Myślę, że to świetne. Ma niesamowity widok i jest ładne i luksusowe. To tylko piętnaście minut autem od collegu. A Starbucks jest dwie przecznice dalej - dodałam, uśmiechając się.
- Okej, nie sprawiaj, że będę się z tym źle czuł - zażartował.
- Tylko mówię, jeśli byłabym tobą przyjęłabym ofertę. Poza tym to lepsze niż życie w ciasnym akademiku z wspólną łazienką i bez ogrzewania.
Niall popatrzył na mnie, marszcząc brwi i debatując o czymś.
Podparłam głowę na łokciach, dzięki czemu mogę patrzeć na niego w dół.
- O czym myślisz?
- Co jeśli przeprowadzilibyśmy się razem?

Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

223 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. no cóz rozdzial jest zajebisty warto bylo czekac az do tej godziny chociaz padam na ryj i niall i rey sa tacy slodcy sdfkjdshfdjshf chce zeby kupili te mieszkanie i razem mieszkali jezu fdhgdsjkdshkd

      Usuń
  2. Awwwwwjcidishzisjsg6667

    OdpowiedzUsuń
  3. Odlicznie na tt się opłaciło, żeby przeczytać to cudo *.*

    Moje reyall feelings o,g

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. To jest taaaaaakie ... Ugh !!! *,*
      Pieprzony Grey. Dobrze mu tak xd

      Usuń
  5. omfg przeproawdzka ? mam nadzieję, że Rey się zgodzi :)
    Super rozdział, a yteraz idę spac :D
    omfg omfg <3
    Kocham to opowiadanie <3
    Buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
  6. TAK! Super! W końcu! Omg *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra idę czytać

    OdpowiedzUsuń
  8. omg zazdrosny Niall >>>>>>>>
    pan Grey to chuj i pedofil xd
    jak zwykle nie pamiętam co miałam napisać....
    oni są tacy słodcy razem jsuvdol
    i mam dziwne przeczucie że kupią ten penthouse xd

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest kurewsko dobre

    OdpowiedzUsuń
  10. Komentarz mi się usunął ugh
    Rey masz się zgodzić i zamieszkać z nim !
    Jakie to było słodkie że Niall chciał przypodobać sie bratu Rey.
    Nie spodziewałam się że Chris taki jest ; o
    Chcę następny już ; c
    UMIERAM Z SZCZĘŚCIA ♡♡♡
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  11. Co kilkanaście minutsprawdzam to ffanfiction i ciągle wymyślam sb dalsze części. Po jutrze wyjeżdżam do Londynu na kolonie <3 ktoś wie czy może chłopacy tam będą? Od razu z góry przepraszam jeśli będzie to oczywiste, że ich tam nie będzie c: i jeszcze raz KOCHAM TO FANFICTION I CB ZA TO ŻE TŁUMACZYSZ TAK SZYBKO C:

    OdpowiedzUsuń
  12. kurwa, to jest perfekcyjne

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego zostawias zmnei w takim momencie!!!
    To jest świetne kdjcjsjemfdkaked

    OdpowiedzUsuń
  14. KOCHAM TO ! zajebisty rozdział :D Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  15. my feels>>>>>>>>> 🙇
    umieram naprawdę adhdkahsbaja
    Dziękuje misia, że to tłumaczysz naprawdę 💕💋
    @hurrystylesok

    OdpowiedzUsuń
  16. Niall martwi sie ze zle wypadnie :o
    Reyall bd mieszkac razem! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. niech oni zamieszkają razem ! kocham ich!! oni sa tacy idealni

    OdpowiedzUsuń
  18. '' - O czym myślisz?
    - Co jeśli przeprowadzilibyśmy się razem? ''
    TAAK ! To by było takie urocze gdyby zamieszkali razeem
    Awww
    - Zapytałem pierwszy kutasie, kim do kurwy myślisz, że jesteś, żeby dotykać tak moją dziewczynę?
    TAK BARDZO ZAZDROSNY >>>>
    Zazdrosny Niall aka najlepszy Niall ! Awww
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  19. czemu to musi kończyc się w takim momencie jezu, kocham to kdjfj

    OdpowiedzUsuń
  20. o nie, tak bardzo idealni...

    OdpowiedzUsuń
  21. Oooooo gasz.

    OdpowiedzUsuń
  22. cococ oni może razem zamieszkają gdhkg
    ten rozdział jest taki ong >>>>>>>> chyba mój ulubiony
    lub jeden z ulubionych

    OdpowiedzUsuń
  23. jezu czekam na kolejny
    to jest świetne jaknxjamx @luuvmybieber

    OdpowiedzUsuń
  24. Aaaaaaaaa czyzbyb wspolne mieszkanko :o taaak kocham bardzo kocham xoxo

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny rozdział
    świetne teksty
    dużo miłość
    <3
    uwielbiam
    kocham

    OdpowiedzUsuń
  26. Jejciu nareszcie 😍 sjshzzhxbshshxhsbh umieram 💙

    OdpowiedzUsuń
  27. omg! Nie mogę kocham to opowiadanie!
    Nie wie ktoś czy może będzie 3 część???

    OdpowiedzUsuń
  28. Ojezu to jest takie cudownee i idk co napisac bo jest 2 w nocy. Rozdzial supi i czekam na nn ♡♡♥/@estera_estera_

    OdpowiedzUsuń
  29. zajebisty , zresztą jak zawsze czytam ,kocham i czekam na następny ❤

    OdpowiedzUsuń
  30. o.moj.boze.

    czy on faktycznie spytal sie Ray czy chcialabt zamieszkac z nim w pieprzonym pethousie.?! *-* kochaaaam

    OdpowiedzUsuń
  31. omg ! bylo by cudownie gdyby razem zamieszkali,tylko moim zdaniem za bardzo wyszla z nich ,,slodka parka" caly czas mowienie kochanie,wypad na miasto i wgl a to jak dla mnie takie spontaniczne po tym co bylo. Ale z nich jest naprawde urocza para *o*

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham to boze

    OdpowiedzUsuń
  33. Jejku *-* na prawdę niezły! Cały czas mi się zdaje ze rozdział nie ma końca, a jak widze końcówkę to robi mi sie smutno:( ale msm nadzieję ze nn rozdz będzie szybko:) pozdrawiam;* - viktoria

    OdpowiedzUsuń
  34. OMFG PŁACZE FKGIGKGLHFJKGHJGKHJCNKKI
    "Co jeśli przeprowadzilibyśmy się razem?"
    J A P I E R D O L E NIALL CO TY WŁAŚNIE POWIEDZIAŁEŚ? TJGKGKKDKFOGJ ONI SĄ TAAAAAAAACY SŁODCY TO MOJE ULUBIONE FF PRZEBIŁO NAWET AFTER I DARKA FHHGJFDKSJJ CHYBA NIE ZASNE DZIŚ
    @patatajka_

    OdpowiedzUsuń
  35. To jest takie perfekcyjne <3 nawet nie wiem co napisać, Reyall mieszkający razem, o matko <3 i Niall się stresuje przed spotkaniem rodziców Rey, dziękuję, że się tak poświęcasz i nie mogę uwierzyć, że niedługo koniec:(

    OdpowiedzUsuń
  36. O LUDZIE WIEDZIAŁAM *_*
    sądze że Rey jest w ciąży xd
    ahhh te moje pomysły xd
    @myprincessniall

    OdpowiedzUsuń
  37. Awwww umarłam!!! @1dbitches5

    OdpowiedzUsuń
  38. Wspólne mieszkanie *.* hsiavsjjshakxbkxka Niall tak się o nią troszczy. Choć brakuje mi troche ich kłótni i sexu :( norrmalnie kocham to ff!!!! *.* dziękuję, że to tłumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciesze się, że układa im się dobrze :) Doczekać się tego nie mogłam tak naprawdę :D Ale nareszcie są razem! Juuuuuuuuuuupiiiiiiiiiiiiiii :D
    No i Chris... nie jest taki idealny jakby się wydawał, że jest, ale tak jest zawsze. Rodzice robią z jednego dziecka idealne a tak naprawdę ono takie nie jest.
    No nic czekam na kolejny rozdział :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  40. UMIERAM GYUCVVBKHCVB WSPÓLNE MIESZKANIE CKHNERCHL NIALL PRÓBUJE ZROBIĆ DOBRE WRAŻENIE NA BRATU RAY HULTIKJH BARDZO CI DZIĘKUJĘ ZA TŁUMACZENIE. ILYSM X

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny z reszta jak zawsze ♥♥ juz sie nie moge doczekać następnego :D mam nadzieje że Rey się zgodzi żeby razem zamieszkać :)♡♡♡♡♡♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  42. gcxxcvvnjjcc 😻😻😻

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3 ! I LOVE IT !!!!!!! Tłumacz dalej, wychodzi ci to wspaniale !

    OdpowiedzUsuń
  44. NO CÓŻ ...
    RODZINKA REY JEST LEKKO POPIERDOLONA

    MOŻE JEJ OJCIEC JEST W MIARĘ NORMALNY ...
    ALE NIE WAŻNE!

    WIĘĘĘĘC ...
    ONI SĄ KURWA NAJSŁODSZĄ NAJSEKSOWNIEJSZĄ NAJZAJEBISTRZĄ PARĄ W CAŁEJ GALAKTYCE!!!!!!!!!

    AAA I PAN ZBOCZENIEC GREY, KTÓRY KURWA PRZEGIĄŁ I NIALL MÓGŁ MU OSTRO NAPIERDOLIĆ

    I MYŚLAŁAM ŻE REY NIE POWIE NIALLOWI CO GREY ZROBIŁ.
    UHH GDYBY RZECZYWIŚCIE MU NIE POWIEDZIAŁA TO BYM SIĘ NA NIĄ WKURWIŁA.

    ROZDZIAŁ WYDAJE SIĘ BYĆ SPOKOJNIEJSZY OD POPRZEDNICH (BA! TAMTE BYŁY PRZRSIĄKNIĘTE SEKRETEM! PRZEBIEGŁYM SPISKIEM! A TU WSZYSTKO SIĘ WYJAŚNIŁO ... WSZYSCY MAJTY ZLUZOWALI ... JEST GIT)

    I O MÓJ BOŻE!
    WYOBRAŻACIE SOBIE!? NIALL I REY MIESZKAJĄCY RAZEM TO ZAJEBISTY POMYSŁ!


    WIĘC NIE WIEDZĄC CO JESZCZE MOGŁABYM NAPISAĆ ZOSTAJE MI JEDYNIE PODZIĘKOWAĆ ZA TŁUMACZENIE TEGO FF!

    WIELKIE WIELKIE DZIĘKUJĘ!

    ILY ♥ @MySweetieAri

    OdpowiedzUsuń
  45. Reyall feelings *.*
    okey umarłam
    rozdział cudowny i normalnie płakać mi się chce, bo zdałam sobie sprawe, że nigdy nie znajdę chłopaka ..
    tak! zamieszkajcie razem :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Nigdy nie dodawałam tak szybo komentarza....:D Rozdział zjawiskowy.Dziękuje za poświęcony czas na ten rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  47. boski cjbevryvvere

    OdpowiedzUsuń
  48. zakochałam się w tym ff

    OdpowiedzUsuń
  49. To jest na prawdę kurewsko dobre tłumaczenie ^^ / L. Xxx

    OdpowiedzUsuń
  50. Awwww Niall to najlepszy czlowiek pod sloncem
    On i rey sa cholernie idealni
    A chris juz mnie wkurwia :(
    Myslalam ze niall odwali cos na imprezie z inna laska czy cos ale na szczescie uff nie
    Idealne
    Kocham
    @Swaggirlnumber1

    OdpowiedzUsuń
  51. Ugasbahgfausfak... cuudoownee !!! Brak słów :)))

    Zapraszam do mnie :))
    Rozdział trzeci już jest :)))
    http://isnt-she-precious.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. WOW! TO JEST ZAJEBISTE . NAJLEPSZE Z JEJ BRATEM I JAKE'IEM HAHA TO JEST CUDOWNE JESZCZE BĘDĄ RAZEM MIESZKAĆ AWWW♡♡


    DZIĘKUJĘ ZE TŁUMACZYSZ DLA NAS TE ROZDZIAŁY . JESTEŚ CUDOWNA

    OdpowiedzUsuń
  53. Rey ma chujowego brata :/ nie wierze xd mój kolega powiedział do mnie że jak czytam ff to że czytam pornole tak ja Ni do Rey XD mgenialny i Dziękuje <3<3<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  54. Cudowny!
    Oni razem są tacy uroczy! *.*

    OdpowiedzUsuń
  55. Swietny
    uwilbiam zazdrosnego Niall'a ;)
    Do nastepnego!

    OdpowiedzUsuń
  56. Dobra mogę umrzeć *.*
    Jedyne co mi przychodzi do głowy to fjfkgmkflmdhsa *0*
    REYALL ♥
    Niall taki uroczy, kiedy sarał się zrobić dobre wrażenie na Chrisie:3

    Nie mogę się doczekać następnego ^^

    OdpowiedzUsuń
  57. O JASNA KURWA TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK!!!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ONA MUSI SIE Z NIM PRZEPROWADZIĆ !!!! OMG OMG OMG

    OdpowiedzUsuń
  58. Huhuhuhuhu :D
    Rozdzial uroczy >.<
    Cos mi sie wydaje ze oni zmieszkaja razem<3
    Dzieki za to co dla nas robisz:-*

    Julia :) x

    OdpowiedzUsuń
  59. jejku,jacy oni są słodcy hdmekdhenwjw <3

    OdpowiedzUsuń
  60. jejku oni razem są tacy słodcy

    OdpowiedzUsuń
  61. Już wyobrażam sobie co Rey i Niall robią cały czas wspólnym mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahahaha ja tez ;)

      Usuń
  62. Omg *-*
    Kocham ten blog, tyle emocji :))

    OdpowiedzUsuń
  63. Rey zgodz sie !!!!!! :)
    Słodko :*

    OdpowiedzUsuń
  64. uwilebiam ten rozdzial hshg
    taak niech zamieszkaja razen!<3

    OdpowiedzUsuń
  65. Rozdział bombowy wszystko takie piękne,mam banana na twarzy :D dziękuję za super tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  66. Mój. Boże.
    Chyba umarłam, djidjfbwpebsopresjjepzjebienx

    OdpowiedzUsuń
  67. Mega ^^^
    Niall jest taki uroczy xD

    OdpowiedzUsuń
  68. kurwa mac idealny 72-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. kurwa popłakałam się na końcu!
    to jest kurewsko wspaniałe
    @fuckinglukeey

    OdpowiedzUsuń
  70. fhddsfasdhkjh

    OdpowiedzUsuń
  71. kocham te ff i czytam je po angielsku... Omg, nie moze skonczyc sie na 2-giej czesci. ;( te ff to moje cale zycie, nie umiem bez niego zyc ;(( kocham

    OdpowiedzUsuń
  72. kurwa kurwa kurwa bvkfjdimcjdcd @weronika7

    OdpowiedzUsuń
  73. ej no kurwa mać ! Real jest duuużo lepszy od Barcy ! :D ale i tak oni są tacy hvhfhfkhcfrgfed *___* świetne tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  74. OMG to jest takie słodkie i kochane ze Niall zaproponował Rey wspólne mieszkanie afdkvsbsvshsb
    Nie moge sie doczekac nastepnego rozdzialu. *_*
    Chris i Zayn? Hmmm myśle ze bedą kłopoty

    OdpowiedzUsuń
  75. OMG Reyall mieszkający razem >>>>>>>>>>>>>>> świetny rozdział :D Mam nadzieję że Rey się zgodzi na propozycję Nialla.

    OdpowiedzUsuń
  76. kocham <3
    na tyle jestem psychicznie zdolna by teraz cokolwiek powiedzieć ohh <3

    OdpowiedzUsuń
  77. Tal bardzo Ci dziękuje, że zaczęłaś to tłumaczyć, buziaczek :*

    OdpowiedzUsuń
  78. Awww ale słodko kocham!

    OdpowiedzUsuń
  79. boże jsdhusfjaisdufj idkfja nie mogę się doczekać następnego jshaudhsafn

    OdpowiedzUsuń
  80. Cudowne ♥ Kocham to !

    OdpowiedzUsuń
  81. Dodalas ten rozdział akurat jak poszlam spac xd jest asfjkidarfbcxkdepqcbju

    OdpowiedzUsuń
  82. Awww... to bd słodkie, jakby razem zamieszkali <3

    OdpowiedzUsuń
  83. Tak niech sie przeprowadzą !!
    Ale nie do końca ogarniam kto sie zapytał kogo *.*

    OdpowiedzUsuń
  84. Ten rozdział jest słodki i jednocześnie tak zboczony XD I ta końcówka matko. Niall miałby poznać rodziców Rey. A co jeśli będą pamiętać o tym co żądała babcia Rey?
    Świetny rozdział <3<3

    OdpowiedzUsuń
  85. omg dziękuję! każdy rozdział przyprawia mnie o dobry humor c: jestem ciekawa jak by to było gdyby ze sobą zamieszkali.. awww byłoby słodko xx @ohh_whatever

    OdpowiedzUsuń
  86. BEDĄ RAZEM MIESZKAĆ *-* HORAN JEST TAKI SŁODKI *-* CHCE TAKIEGO HORANA :C
    #NAJLEPSZYNOWYCZYTELNIKX

    OdpowiedzUsuń
  87. OoO!! Cudo! uwielbiam ich!!! <3 Uwielbiam Ciebie z tłumaczenie :* <3 czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  88. Awwwwwwww Niall

    OdpowiedzUsuń
  89. o moj boze , zamieszkają razem omg lkdjlskdjfkldsjfkldsjfkl
    moje feels teraz >>>>>>>>>
    fangirling jak po każdym rozdziale.
    dziękuję, że to tłumaczysz, kocham cię!
    @myheroniallerx

    OdpowiedzUsuń
  90. Koocham takie piękne !!! <3333

    OdpowiedzUsuń
  91. Niall jest najsłodszym punkiem jakie znam (bez rozkmin)

    OdpowiedzUsuń
  92. Awwwww *-* jakie słodkiee *-* *________________*

    OdpowiedzUsuń
  93. Awww!!! #TOTGAPL !!!!!
    NAJLEPSZEEE!

    OdpowiedzUsuń
  94. Wow oni razem mieszkać.?
    3x TAK
    kocham kocham kocham x2345678907
    czekam na nexta i wgl, chociaz jakoś mnie dzisiaj feesy az tak nie wziey. ale dalej chce mieć takiego Nialla xd
    Love xx

    OdpowiedzUsuń
  95. Aktualnie z emocji mam ręcznik na głowie i krzyczę ze szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Ummm fajnie, fajnie ♥.

    Ej wy też teraz czujecie tą różnice jak są razem. To takie słodkie, a zarazem takie już bez takiej akcji. Ale mi to nie przezkadza, jestem ciekawa tylko ile to jeszcze potrwa. Nie chce nic zapeszać czy coś, ale nasza autorka lubi mieszać w akcji <3.

    No ogólnie czekam na nn ♥. Pozdrawiam i koham ♥

    OdpowiedzUsuń
  97. O My Gooood. To jest po prostu woooooow. Kocham ten ff. Niall taki opiekuńczy a Reey urocza. Czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  98. Boze! Tak! Niech zamieszkają razem! <3

    OdpowiedzUsuń
  99. idealnie :D

    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  100. o boze umarlam

    OdpowiedzUsuń
  101. jejku to jest takie zajebiste kndskkd

    OdpowiedzUsuń
  102. Kochamm ! <3 Czekam z niecierpliwością na rozdział 19 :) Dziękuję, że tłumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  103. O boze za kazdym razem totga sprawia, ze mam atak serca, to jedne z lepszych ff jakie czytalam, dziekuje x

    OdpowiedzUsuń
  104. Tak tak niech zamieszkaja razem :D
    PARA IDEALNA *.*
    hm ciekawa jestem jak Niall nauczy Rey jak ma sie masturbowac haha...

    OdpowiedzUsuń
  105. Kocham to opowiadanie ♥.Mam nadzieje że Rey się zgodzi, już nie mogę się doczekać następnego rozdziału <3.

    OdpowiedzUsuń
  106. Ech ach och
    jprl to jest hdhdhdhdjufgfha <3333333
    Dziękuję ze to tłumaczysz wielki podziw :******
    Loffciam ;******

    OdpowiedzUsuń
  107. Boże to jest takie awghgfyjdr czekam na next < 3 < 3

    OdpowiedzUsuń
  108. A ja jestę taki mały cziterę xDD przeczytałam ten rozdział po angielsku MUAHAHHAHA wiedziałam wszystko xDD powiem ci że tłmaczysz IDEAAAALNIE . No naprawdę robisz KAWAŁ OGOMNEJ ROBOTY. takie przeczytanie takiego długiego rozdziału po polsku zajmuje na serio sporo czasu a co dopiero czytanie po angielsku. Nie jest jakoś źle jest w sumie idealnie czytać oryginał ale zmierzam do czegoś takiego jak tłumaczenie oryginału na język polski.. DZIEWCZYNO ale ty musisz mieć cierpliowość. Autorka jest GENIALNA za to że robi takie MEEEEEGA DŁUUUUUUUUGIE rozdziały ale ty jesteś GENIANIEJSZA że chcesz je tłumaczyć . Kocham cię xD. Nie ma to jak nie czytanie rozdziału polskiego i świadomość co się działo w rozdziale xD No sytuacja z Mr Grayem .. Kocham takiego Nialla :D . -You sick Pervert!! xDDD Powiem ci że jak czytam/oglądam coś tłumaczonego na polski to to nie oddaje tego klimatu, tych śmiesznych gier słów a w TDB i TOTGA jest to świetnie przetłumaczone . Czasami ten Brat Rey był na serio dziwny xDD. Bo niby taki poukładany a w pewnym momencie e tam sobie koke wyciągnął .. oczywiście wszystkich kulturalnie poczęstował hahhaha xDD. Niall jest po prostu wspaniały nie wiem czemu ale w angielskiej wersji wydaje się być bardziej wulgarny ale co tam xDD. tu też mu niczego nie brakuje.:DD A to że chce zamieszkać z Rey :)) . Tak na prawde już wiem jak to się zakończy ale nie będę taka okrutna nie będę spoilerować :). Dzięki twojemu tłumaczeniu tak naprawdę też się uczę bo jak coś źle przetłumaczę ( JA MAM TYLKO 13 LAT!!) to uczę się jak było i zapamiętuje :) ale w sumie na cały rozdział tylko z pięć razy użyłam Google tłumacza xDDDD. to naprawdę mało jak na poziom osób w moim wieku . Jeśli chodzi o angielski na serio mam talent bo ludzie z mojej klasy chyba by nawet pierwszego zdania nie przetłumaczyli :). No to ja się zabieram za czytanie tego rozdziału po polsku :**. UFFFF ale się rozpisałam. Zapewne nie będzie ci się chciało takiego długiego kom czytać :((( No nic życzę jeszcze więcej cierpliwości niż masz ( a masz jeeej ogrom xD) no i do następnego. A ja biorę się za czytanie kolejnych po angielsku i tego co dziś wstawiłaś i tych co będziesz wstawiała :)

    OdpowiedzUsuń
  109. taki cudowny <3 chcę więcej tak pozytywnych i uroczych rozdziałów <3 bufidvhuisgviu <3
    boże dziękuję że to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  110. O MY GAT!
    Zacznę od tego że :
    1. Czytam to od zeszłej soboty i jest pod ogromnym wrażeniem że tak szybko skończyłam dwa blogi w nie cały tydzień :o <3
    2. Jak Rey wspomina wydarzenia które stały się 2 lata temu to chce mi się płakać za każdym razem :( <3 To takie urocze <3
    3.Te dwa blogi są takie słodkie, przepiękne Jezu nie do opisania <3
    4. Kiedy czytam rozdział słucham po 4-6 piosenki "Hey There Delilah"
    5. I teraz też <3
    6. Uzależniłam się od tego bloga i czekam bardzo bardzo bardzo niecierpliwie na kolejny rozdział <3
    7.Mam nadzieje że rozdziałów na tym blogu będzie więcej niż na TD !! <3
    Ogólnie to chce mi się teraz płakać :') <3
    To jest takie cudowne że po prostu zapiera dech w piersiach.
    O Boże co ty ze mną robisz? :o <3
    Jestem jakaś inna przez tego bloga <3
    Dobra nie zaśmiecam ci komentarzy :)
    Jeszcze\raz czekam bardzo bardzo na kolejny rozdziału i do Następnego <3
    Ps. Ja mam nadzieję że oni zamieszkają razem <3 Boże cudowne <3
    Kocham i do następnego <3
    Jezu Nie mogę tego opublikować bo nie wiem czy to jest po prawne pisać takie głupoty ale już trudno <3 :))

    OdpowiedzUsuń
  111. BOSKI < 3 i Nialler taki słodziak. Chcę więcej!

    OdpowiedzUsuń
  112. Z każdym rozdziałem coraz bardziej mi się podoba a ja myślałam że nie mogę polubić tego ff jeszcze bardziej. Chcę wiedzieć co będzie dalej...najgorsze jest to że zbliżamy się do końca... Chyba tego nie przeżyje. Dzięki za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  113. NIALL, MACIE SIĘ TAM PRZEPROWADZIĆ !
    popieram Rey- mnie też kawały o Bieberze jeszcze długo będą śmieszyć :D

    OdpowiedzUsuń
  114. Jejku ten FF jest tak zajebisty że uzależniam sie od niego <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  115. Cudowny *.* czekam na nn ...

    OdpowiedzUsuń
  116. Boski boski boooski :))

    OdpowiedzUsuń
  117. Omfg. OMFG.
    Oficjalnie i zdecydowanie umarlam. Niall >>>>>
    Srsly. On wygrywa wszystko :v
    Tak bardzo shzidbxgekdndu.
    Z wielka niecierpliwością czekam na kolejny :)
    #ilysm @Marthaa_Offical c: x

    OdpowiedzUsuń
  118. omg chyba umarłam o kurwa mać skdbssbbdbd

    OdpowiedzUsuń
  119. Dziękuje za tłumaczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  120. hdgjvwjkqedgwjhvhjaw OMG !
    DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ za tłumaczenie ! Jesteś niesamowita ! Kocham to opowiadanie i kocham ciebie za to że je tłumaczysz ^o^
    Chcę takiego chłopaka jakim jest Niall <3 ♥o♥

    OdpowiedzUsuń
  121. Ojeja *-* Niall ♥ Rey ♥
    Reyall ♥
    JPRDL
    Kocham cię

    OdpowiedzUsuń
  122. jsfbvpibfas[ogvbs o kurwa taki idealny <3

    OdpowiedzUsuń
  123. Najsłodsza para na tym świecie !! Kocham <3
    Ciekawe czy zamieszkają razem :D
    Oni tak bardzo do siebie pasują <3
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  124. Omfg #.# Niall taki ahxhxhsjsnskxn a Rey taka ahxhxhsjsnskxn, przepraszam, nie umiem nic więcej napisać

    OdpowiedzUsuń
  125. Omg omg ta końcówka >>>>>
    Będą razem mieszkać? Czy nie
    Omg
    Oni są tacy uroczy

    OdpowiedzUsuń
  126. jejku uwielbiam to, czekam na kolejny x

    OdpowiedzUsuń
  127. bejkrhgcuvrek ten rozdzial >>>>>
    czekam z nieciepliwoscia na nastepny!

    OdpowiedzUsuń
  128. O.M.G Czy on ją właśnie zapytał czy ona chce z nim zamieszkać?! Kurwa czy to musi być tak zajebiste że się uzależniłam?! Hahahah Jake podrywający Chrisa<3

    OdpowiedzUsuń
  129. DZięki za tłumaczenie<3
    To jest The Best I nie trzeba tego pisać bo dobrze to wiesz a nie ma słów które opiszą co ja czuję gdy to czytam<3 ja sie zabiję jak to się skoończy:(

    OdpowiedzUsuń
  130. Avsjejsjjdbhpwsoosksmsn oni muszą mieszkać razem to będzie takie ajsbsjakaj nie mam słów *.* Jak ja się cieszę że wreszcie są razem <33333

    OdpowiedzUsuń
  131. Popłakałam się pod koniec.
    Na 100% będą mieszkać razem, muszą! :(:):
    Jak ja ich kocham... są wspaniałą parą:(:
    Dziękuję że to tłumaczysz! :(:
    KC xx

    OdpowiedzUsuń
  132. Wiedziałam że się w końcu zejdą jej szczęśliwa

    OdpowiedzUsuń
  133. WOW! az trudni uwierzyc ze niedlugo konieeeeeeeeeec :C :'C

    OdpowiedzUsuń
  134. TOTGA moim życiem ♥
    Nie mam pojęcia co zrobię jak to się skończy ;CCC
    Ily xx

    OdpowiedzUsuń
  135. KIEDY NEXT ????

    OdpowiedzUsuń
  136. Do końca zostało jeszcze 6 rozdziałów i epilog podzielony na dwie części.

    OdpowiedzUsuń
  137. Tak bardzo kocham to fanfiction, że boję się dnia kiedy będę musiała się z nim pożegnać. Po komentarzu nade mną ( teraz jest nade mną ) zrobiło mi się cholernie smutno, zostało 6 rozdziałów, to zdecydowanie za mało!!!!! Reyall zmieniło moje życie w pewnym sensie, nie mogę tak po prostu przestać o nich myśleć, oni są tacy idealni, to ff jest, moim zdaniem jest dopracowane od początku do końca, bohaterzy, piosenka Nialla, numer w drużynie, wszystko ma sens !!!! Uwielbiam to ff <3 <3 <3 <3 <3

    I BARDZO CIĘ KOCHAM I DZIĘKUJĘ CI ZA TO ŻE TO TŁUMACZYSZ <3

    i Niall w tym rozdziale po prostu ajaknkfnsj on jest taki idealny <3
    i żarty Ray :D

    Dobra koniec tego .

    czekam na next :*

    ILY <3

    ~ @todoingthemost z tt =)

    OdpowiedzUsuń
  138. Wspaniały xx

    OdpowiedzUsuń
  139. Yeah! Jak słodko *.* Uwielbiam ich razem, to taka idealna para <3
    Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  140. Idealni, jesteś genialną tłumaczką!

    OdpowiedzUsuń
  141. Hsvdhwkjejehshshsg kocham ♡♡

    OdpowiedzUsuń
  142. Wcześniejszą część przeczytałam w jedną noc, a tą w pół dnia.
    Kocham to! Świetny pomysł, a ta piosenka to naprawdę.. cudo *.*
    Gratuluję autorce talentu. A rozdziały są świetnie przetłumaczone, i do tego są tak długie! Wspaniale się je czyta. Najlepsze tłumaczenie jakiekolwiek do tej pory czytałam, a uwierz mi dużo tego było.
    Gratuluje Ci talentu. Naprawdę masz niezwykły dar w tłumaczeniu, i naprawdę niezwykle szybko to robisz. Dziękuję za czas i wszystko co poświęcasz temu opowiadaniu <3
    ily x

    OdpowiedzUsuń
  143. OKEJ, UMARŁAM SZCZAM SRAM I TYM PODOBNE *-*

    OdpowiedzUsuń
  144. JEAZUUUU NIE MOGĘ ODDYCHAĆ
    TO JEST PROSTE ŻE ONI BĘDĄ ZE SOBĄ MIESZKAĆ
    NIE MOGĘ UWIERZYĆ ŻE TO JEST TEN NIALL KTÓRY NIE POTRAFI KOCHAĆ
    A TU PROSZĘ ONI SIE LUBIĄ
    UGH UMIERAM

    [SPAM]
    "Drogi chłopcze obok. Cześć jestem "dziewczyną z sąsiedztwa" lub jeśli zwróciłeś na mnie uwagę przez ostatnie 17 lat to po prostu nazywaj mnie Chloe Wilson. Jeśli chcesz spróbować złamać moje serce musisz wiedzieć, że ono już dawno jest w kawałkach"

    zapraszam na nowe fanfiction o Niallu :)

    OdpowiedzUsuń
  145. Ten rozdział był świetny!

    OdpowiedzUsuń
  146. Rozdział świetny, tak samo jak wszystkie pozostałe:3

    OdpowiedzUsuń
  147. Wspaniałe ♥

    OdpowiedzUsuń
  148. kocham cie i dziekuje ze tlumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  149. Kurewsko zajebisty rozdział. Niall taki uroczy. Chce zrobić dobre wrażenie na rodzinie Rey. Kurwa jak tu żyć. Chce takiego jak Niall w TOTGA.

    OdpowiedzUsuń
  150. [SPAM]
    "Drogi chłopcze obok. Cześć jestem "dziewczyną z sąsiedztwa" lub jeśli zwróciłeś na mnie uwagę przez ostatnie 17 lat to po prostu nazywaj mnie Chloe Wilson. Jeśli chcesz spróbować złamać moje serce musisz wiedzieć, że ono już dawno jest w kawałkach"

    Zapraszam na nowe fanfiction o Niallu :) Dalej nie przekonana? Obejrzyj zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=pzseXYiq5fI

    http://if-we-do-this-together-is-the-end.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  151. JEZU!
    KOCHAM
    CIĘ
    NAD
    ŻYCIE
    DZIĘKUJĘ CI ŻE TŁUMACZYSZ TO
    PRZEPRASZAM ŻE NIE ZAWSZE DODAJĘ KOM POD RODZIAŁAMI
    I MAM NADZIEJĘ ZE SZYBKO POJAWI SIĘ NOWY ROZDZIAŁ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  152. Vskdjalxhakdhwkxbznwjxkabdksb
    ZAMIESZKAJĄ RAZEM TAK !
    O JEJU
    Avxkakdjaoxbalxbsldbwlxhwkhxskvxsohx

    DZIĘKUJĘ ŻE TŁUMACZYSZ ❤

    OdpowiedzUsuń
  153. MASZ TO TŁUMACZYĆ JAK NAJSZYBCIEJ, KOCHAM CIĘ NORMALNIE HAHAHA DZIĘKUJEEE ZA WSZYSTKIE JUŻ PRZETŁUMACZONE ROZDZIAŁY :) CZEKAM NA 19 <3 xoxo

    OdpowiedzUsuń
  154. to jest takie kldrhjsklwevvlwkrjt
    najlepszy ff ever ♥

    OdpowiedzUsuń
  155. to opowiadanie zostało przeczytane przeze mnie w ciągu 3 dni na które nawet nie wchodziłam na fb XD i oficjalnie jest ono moim całym życiem <3 XD kocham cie za tłumaczenie :) czekam na nexta :D XD

    OdpowiedzUsuń
  156. BĘDZIE DZIŚ NASTEPNY ROZDZIAL??????????

    OdpowiedzUsuń
  157. Świetny :)) będzie dzisiaj następny rozdział !!!?????

    OdpowiedzUsuń
  158. Kocham cię , lubie jak tłumaczysz ♥

    OdpowiedzUsuń
  159. Świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  160. Przysięgam, że nienawidzę czytać ff na telefonie! Nigdy komentarza nie uda mi się dodać -,-
    Dziękuję, że poświęcasz swój czas na tłumaczenie ff.
    Dziękuję, poświęcasz swój czas dla nas.
    Dziękuję, że się nie zrażasz.
    Dziękuję.
    Jesteś moją ulubioną osobą.
    @Zmeczona_zyciem

    OdpowiedzUsuń
  161. Nigdy nie napisałam tutaj komentarza chociaż czytam od jakiegoś czasu. Kocham cię za to tłumaczenie. Historia Reyall jest cudowna. Każdy odcinek wywołuje miliony emocji: miech, płacz, radoścć. Paleta uczuć, ale dzięki temu opowiadanie jest tak cudowne. Ten rozdział mnie tak bardzo ucieszył i to:
    "Podparłam głowę na łokciach, dzięki czemu mogę patrzeć na niego w dół.
    - O czym myślisz?
    - Co jeśli przeprowadzilibyśmy się razem?"
    OMG po prostu to pytanie Nialla mnie rozwaliło. Tak chcę ich razem.
    "- Zapytałem pierwszy kutasie, kim do kurwy myślisz, że jesteś, żeby dotykać tak moją dziewczynę?" - haha cudowny zazdrosny Niall.
    Wiem, że dzisiaj ma być nowy odcinek i czekam na niego z niecierpliwością i jeszcze raz dziękuję, że tłumaczysz ten ff <3
    @chanel_bear

    OdpowiedzUsuń
  162. Świetny rozdział jak zwykle , końcówka najlepsza , matko jeśli sie zgodzi to boże ja nie wytrzymie , jestem taka zachwycona tym , ze o matko hahah *.* czekam z niecierpliwością na nexta ! oczekuje że bedzie kolejna część tego opowiadania juz 3 , jesli sie nie myle , bardzo bym chciała i oczekuje jej z niecierpliwością , a jesli jej nie bedzie to zabije sie , nie przezyje bez tego opowiadania , dla cb to moze śmieszne, ale to jest świetne , i pewnie nie tylko ja sie załamie ..... paaaa :* - Weronika !

    OdpowiedzUsuń
  163. Brakuje mi słów na ten rozdział! Jest świetny! Mam nadzieję, że będą mieszkać razem!

    OdpowiedzUsuń
  164. OMG no nie wyrabiam!!!! Czemu każdy rozdział TOTGI kończy sie w tak zajebistym momencie?! Dziewczyno kocham cie za to, że tlumaczysz. Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  165. Fantastyczny . Kocham cię za to ze tłumaczysz ....

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)