sobota, 5 lipca 2014

17. Mam nadzieje, ze wiesz, ze jestes piekna.

Niall’s POV:
Rey najwidoczniej postanowiła niczym nie skomentować mojego wyznania, więc tylko położyłem głowę na jej idealnych cyckach i zamknąłem oczy, owijając lewą rękę wokół jej talii.
Zasnąłem przy cichym dźwięku jej oddychania.
Kiedy obudziłem się następnego ranka, pierwszą rzeczą z jakiej zdałem sobie sprawę było to, że nie ma tutaj Rey, a ja mam wzwód spowodowany moim nieprzyzwoitym snem o niej. Ten sen był kontynuacją tego co wydarzyło się ostatniej nocy.
Zwaliłem sobie w łazience i doszedłem, powtarzając w myślach obraz jej upadającą przede mną na swoje kolana.
Umyłem zęby i wciągnąłem przez głowę koszulkę, po czym przebiegłem dłońmi przez włosy i wyszedłem z pokoju.
Uśmiechnąłem się do siebie, kiedy zobaczyłem ją z miską płatków na krześle przy barze.
Mój uśmiech zgasnął, kiedy zauważyłem Justina naprzeciw niej, pokazującego swoje cholerne dołeczki, gdy mówił do niej coś, co wywołało u niej chichot.
Chcę, żebyś chichotała z MOICH kawałów.
Stwierdziłem, że to trochę dziwne, że nie zapytał jej czemu przyszła tutaj do bractwa tak wcześnie i, że ma na sobie moje ubrania, lub może to zrobił ale skłamała mu. Lub on po prostu tego nie zauważył.
Usiadłem obok niej, a ona odwróciła do mnie głowę, uśmiechając się. Jej uśmiech sprawił, że mój żołądek wykonał koziołek, a ja starałem się ukryć moje zamiłowanie, odwracając się do Justina i mówiąc mu, żeby zrobił mi śniadanie.
Rey strzeliła mi rozczarowane spojrzenie, ponieważ mój ton był bardziej surowy niż miałem zamiar, ale nie mogłem nic poradzić. On sprawiał u niej uśmiech i śmiech, a ja poczułem się jakbym to ja miał to robić, nie on.
- Więc co dzisiaj robimy? - zapytał ją, opierając się łokciami o bar i wpatrując się w nią.
Kurwa, co jeśli on chce z nią spędzić czas lub coś?
Ona będzie chciała robić z nim rzeczy, nie ze mną.
- Uh, Niall powiedział, że weźmie mnie na naukę jazdy - odpowiedziała delikatnym głosem.
- Oh, fajnie - powiedział i nie wyglądał nawet na zmartwionego tym. - Cóż Zayn poprosił mnie, żebym wyczyścił basen, bo dzisiaj w nocy jest tam impreza, więc do zobaczenia wtedy?
Skinęła głową, a on pochylił się nad barem, składając pocałunek na jej ustach, po czym odwrócił się i wyszedł z kuchni.
- Nie zapytał cię czemu masz na sobie moje ubrania i czemu jesteś tutaj rano? - spytałem ją, kiedy upewniłem się, że on już więcej nas nie słyszy.
Odwróciła do mnie twarz ze swojego siedzenia, a ja nie mogłem nic poradzić i zauważyłem jak szczupła ona jest.
- Zrobił to, ale powiedziałam mu, że przenocowałam u Jake'a.
Jej stopy dosłownie zwisają 30 centymetrów nad ziemią, podczas gdy moje leżą na marmurowej podłodze.
Jak mogłem zauważyć to dopiero teraz? Ona zawsze była ode mnie mniejsza.
Zastanawiam się jak wyglądałyby przy sobie nasze dłonie.
Lub nasze buty.
- Co? - zapytała, oczywiście zauważając, że się na nią gapię.
- Nic - odpowiedziałem i wróciłem do swojego talerza.
- Idę na górę się przebrać.
- Chcesz iść teraz czy powinniśmy zaczekać do południa? - zapytałem ją, kiedy zeszła z krzesła.
- Jest popołudniu. Pospaliśmy sobie - poinformowała mnie, a ja zmarszczyłem brwi.
- W porządku, w takim razie wyjdziemy za 30 minut i zawiozę nas do twojego akademika, więc będziesz mogła się przebrać.
- Okej.
Przygryzłam wargę, kiedy patrzyłem na jej tyłek w moich dresach, gdy odchodziła.
Czterdzieści minut później jesteśmy w jej pokoju, a ja siedzę obok Amy na łóżku, podczas gdy Rey jest w łazience, przebierając się.
- Więc zrobiła ci kawał o ciąży, huh - powiedziała Amy, a jej wzrok nie opuścił laptopa, na którym właśnie pisze esej.
- Tak. To był twój pomysł?
- Mhm.
- Prawie umarłem.
- Ponieważ się przejmujesz - oświadczyła i spojrzała na mnie.
- Nienawidzę tego, że tak dobrze potrafisz odczytywać ludzi, to trochę denerwujące.
- To denerwujące, ponieważ to prawda.
Skinąłem głową i położyłem się najlepiej jak mogłem w poprzek łóżka, zamykając oczy.
Kiedy Rey wróciła z łazienki, musiałem dosłownie pohamować się, żeby nie wziąć jej natychmiast przy drzwiach.
Wygląda tak dobrze w sprutych i obcisłych jeansach, bluzie uniwerku i czarnych vansach. Zdjęła parkę z wieszaka i popatrzyła na mnie z pytającym spojrzeniem na twarzy.
- Idziesz? - spytała, a ja kiwnąłem głową, wstając z łóżka.
- Amy, przychodzisz dzisiaj na imprezę? - zapytałem Amy, a ona pokręciła głową.
- Dzisiaj obchodzimy z Ryanem sześć miesięcy i idziemy do hotelu.
- Okej, w takim razie do zobaczenia jutro - uśmiechnęła się Rey i przytuliła ją, po czym wyszła przez drzwi, które przytrzymałem dla niej otwarte.
Patrzyłem na nią jak idzie przede mną. Jej małe nogi dość szybko się poruszają, a jej włosy podskakują na jej ramionach.
Odwróciła do mnie głowę, żeby zobaczyć czy za nią idę, a ja mrugnąłem, idąc szybciej, dzięki czemu mogę być obok niej.
- Coś nie tak? - zapytała, a ja pokręciłem głową.
- Tylko podziwiam twój tyłek w tych jeansach.
Uśmiechnęła się, a nieznaczny rumieniec wkradł się na jej policzki.
Kocham, kiedy się rumieni.
Kocham ją.
Przełknąłem ślinę i włożyłem ręce do kieszeni, żeby zatrzymać moje palce od niespokojnego wiercenia się.
To straszne, że ona sprawia, że czuję się w taki sposób, nikt nigdy wcześniej tego nie robił. Pierwszy raz, kiedy zdałem sobie z tego sprawę było oczywiście dwa lata temu, i mimo że pieprzyłem wiele dziewczyn, żeby spróbować i zapomnieć o niej, wciąż myślałem o niej każdej nocy, zanim poszedłem spać.
W chwili, gdy zobaczyłem ją siedzącą na kanapie sześć miesięcy temu, moje serce zatrzymało się, ponieważ nie mogłem uwierzyć własnym oczom. A kiedy powiedziała do mnie 'hej', wiedziałem że jestem udupiony, ponieważ wszystko runęło, cała pracą jaką włożyłem, żeby o niej zapomnieć.
Ale wiem, że nigdy nie będę dla niej wystarczająco dobry, wydaje się, że ruszyła do przodu z Samem, a potem z Justinem.
Zanim się zorientowałem, byliśmy przed moim samochodem.
- Zawiozę nas gdzieś w pobliże Marine Park i będziesz mogła tam poprowadzić drogą, tak?
Skinęła głową, wyglądając na trochę zdenerwowaną.
- Próbowałaś kiedykolwiek prowadzić?
- Z moim tatą, jakieś dwa lub trzy razy ale to wszystko.
- Więc nie rozpierdolisz mojego auta?
- Nie mogę nic obiecać - przyznała, a jej oczy zamigotały, przez co wiem, że żartuje.
Westchnąłem i oboje wsiedliśmy do samochodu. Prowadziłem 10 minut, aż przybyliśmy w pobliże lasu.
- Jesteś pewny, że to bezpieczne? Jakby... - powiedziała, patrząc przez okno.
- Kempingowaliśmy w tym lesie jakieś pięć razy, więc nie musisz się martwić kochanie.
Spojrzała na mnie, a ja umysłowo się spoliczkowałem. Muszę przestać nazywać ją pieszczotliwymi zdrobnieniami, mimo że czuć to naturalnie.
Zamieniliśmy się siedzeniami, a ja przygryzłem wargę, kiedy ona musiała przyciągnąć fotel bliżej do kierownicy, ponieważ jej nogi są za krótkie.
- Więc jako pierwsze musisz sprawdzić lusterko... - zacząłem.
- Wiem co mam robić.
- Okej, Jezus, tylko staram się pomóc.
- Nie chcę, żebyś myślał, że jestem takim wielkim frajerem.
- Co? Nigdy tak nie pomyślałem.
Uśmiechnęła się i zapięła pasy, a jej dłoń sięgnęła dźwignię zmiany biegów. Rzeczywiście zmieniła potrzebny bieg dla danego terenu.
- Jestem pod wrażeniem - powiedziałem, a ona wystawiła do mnie język.
- Jedź wzdłuż tej ulicy, aż powiem ci, żebyś się zatrzymała.
Skinęła głową i przycisnęła stopę na pedał gazu, sprawiając, że auto ruszyło nagle do przodu. Chwyciłem się ze wszystkich sił drzwi.
- Spokojniej kochanie, tak?
Kiwnęła głową i spróbowała jeszcze raz, a zanim się zorientowałem, prowadziła całkiem przyzwoicie wzdłuż ulicy. Ma obie ręce na kierownicy i pochyla do przodu ciało, podobnie do starszej pani.
Uśmiechnąłem się, kiedy patrzyłem jak prowadzi.
- Wiesz, musisz też nauczyć się podręcznika kierowcy i zdać test, a potem zrobić prawdziwe...
- Wiem - powiedziała, marszcząc w koncentracji brwi.
Prowadziła przez kolejne pięć minut, podczas gdy ja włączyłem radio, zanim powiedziałem jej, żeby się zatrzymała, ponieważ skończyła się droga.
- Wiesz jak odwrócić samochód? - zapytałem, a ona wzruszyła ramionami.
- Mogę spróbować.
- Kurwa, okej. Przysięgam na Boga, jeśli rozbijesz moje auto...
- Po prostu powiedz mi co mam robić.
Wciągnąłem powietrze i zacząłem dawać jej wskazówki, co doprowadziło tylko, że prawie wycofała w drzewo, a ja w ostatniej sekundzie zaciągnąłem hamulec ręczny, dokładnie zanim tył auta rozbiłby się o drzewo.
- Co ty na to, że ja odwrócę samochód, a ty poprowadzisz, aż dojedziemy do głównej drogi? - zasugerowałem, a ona skinęła głową.
Zamieniliśmy się ponownie siedzeniami, a ja w krótkim czasie odwróciłem auto.
- Jak w ogóle możesz prowadzić tylko jedną ręką? - zapytała, kiedy była z powrotem w fotelu kierowcy.
- Praktyka.
Przewróciła oczami, które nie opuszczają moich. Nastała długa cisza, podczas której tylko patrzyliśmy się na siebie, a ja nie mogę być jedynym, który pomyślał, że w powietrzu jest trochę seksualnego napięcia.
Najwidoczniej nie, ponieważ podniosła lewą nogę i nagle usiadła na mnie okrakiem. Uśmiechnęła się do mnie w dół, a ja przygryzłem wargę, przenosząc wzrok na jej idealne, różowe usta.
- Co robisz? - zapytałem. Wiem co chce zrobić, ale kocham słyszeć jak to mówi.
- Chcę cię przelecieć.
Będąc szczerym to nie było to czego się spodziewałem. Oczekiwałem 'chcę cię pocałować/obciągnąć ci', ale nie to.
- Kurwa, okej.
- Masz prezerwatywę?
Kiwnąłem głową.
- Ale naprawdę musisz przejść na tabletki, tak?
- Okej - zgodziła się i uśmiechnęła się do mnie w dół, kiedy nasze usta się spotkały.
Moje serce bije poza pierś, zaledwie przez to, że jestem blisko niej, mając ją przy sobie na moich kolanach.
- Czekaj, jak ściągniesz swoje spodnie? - odetchnąłem w jej usta, a ona odsunęła się, aby na nie spojrzeć.
- Możemy iść na tył?
- Ty pierwsza.
Udało jej się przejść na tylne siedzenie, a ja zrobiłem to samo, dokładnie po tym jak chwyciłem prezerwatywę ze schowka na desce rozdzielczej.
Rey leży na plecach, głową pod oknem. Uśmiechnęła się do mnie, kiedy znalazłem się pomiędzy jej nogami.
- Ściągnij spodnie - powiedziałem jej, a ona posłuchała. Zdjąłem moją koszulkę, po czym pozbyłem się spodni i bokserek.
Przygryzła wargę, gdy zsunęła majtki w dół swoich nóg, a ja oparłem się o siedzenie, klepiąc jej udo, w znaku, żeby przyszła i usiadła na mnie okrakiem.
Usiadła na moich kolanach, a ja szarpnąłem za jej sweter, aby dać jej znać, że chcę, żeby go ściągnęła, kiedy ja rozciągnąłem prezerwatywę. Przeciągnęła sweter przez swoją głowę i wyrzuciła go na podłogę, a jej włosy opadły na jej ramiona.
- Jesteś taka piękna - powiedziałem jej, a ona uśmiechnęła się, nieco podnosząc się do góry, żeby ustawić w linii swoje wejście z moim kutasem.
Uniosła wzrok do góry, kiedy opadła w dół, a tył jej ud wszedł w kontakt z moją skórą.
Zaczęła poruszać się w górę i w dół, na początku powoli, ale potem ja zacząłem pchnięcia ku górze. Wypuściła gorący jęk, a ja poczułem jak mój penis drży. Jej ręce zawinęły się wokół mojej szyi, a ona odrzuciła głowę do tyłu, zatrzymując całkowicie swoje ruchy.
Wziąłem to za swoją pracę, aby się w nią wpychać, chwytając ją za włosy i gryząc odsłoniętą skórę jej szyi, sprawiając, że jęknęła moje imię do mojego ucha.
Złapałem jej biodra, przytrzymując ją w miejscu, kiedy z siłą wepchnąłem się w nią, nie dając rady się dłużej powstrzymywać. Jeśli nie mógłbym się wyrazić w słowach, moje ruchy mogłyby to zrobić.
- Niall, zamierzam... - powiedziała, a jęk przerwał jej zdanie.
- Dojdź dla mnie księżniczko - wyszeptałem do jej ucha, a ona to zrobiła, wtulając głowę w moje ramię.
Doszedłem kilka pchnięć później, a ona położyła się na mojej piersi, kiedy schodziliśmy z naszych wysokości.
- Nie chcę się ruszyć - jęknęła, kiedy wyszedłem z niej, żeby ściągnąć prezerwatywę i wyrzucić ja przez okno. - To faktycznie zanieczyszczanie środowiska.
- Wyglądam jakbym się przejmował? - zapytałem, a ona przewróciła oczami, schodząc ze mnie, żeby usiąść obok, dzięki czemu oboje możemy się ubrać.
- Co ostatnio w ciebie wstąpiło? Twój chłopak nie zaspokaja twoich potrzeb? - zapytałem ją i mogę powiedzieć, że jest o to zła.
- Jego penis jest taki duży, że to za każdym razem boli, więc przychodzę do ciebie - odpowiedziała, a ja patrzyłem na nią, kiedy wciągała swoje spodnie.
- Dobrze udajesz.
- Jestem poważna - kontynuowała ale wiem, że żartowała, ponieważ jej oczy migotały.
- Ja też - odpowiedziałem i uśmiechnąłem się, kiedy pochyliła się, żeby jeszcze raz mnie pocałować, po czym borykała się z dotarciem do siedzenia kierowcy.
Także nie patrzyłem na jej tyłek, kiedy to robiła.
Wyszedłem z samochodu i wsiadłem na siedzenie pasażera tak jak normalna osoba, po czym ona ponownie uruchomiła auto i zawiozła nas z powrotem na główną drogę.
- Myślisz, że możesz nas zawieść do salonu tatuażu? To znaczy, jeśli nadal chcesz tam iść.
- Możemy jakby... zamiast tego pójść na obiad lub coś? Seks sprawia, że jestem głodna.
- Jasne.
- Chińszczyzna?
- Cokolwiek chcesz.
Zawiozła nad do chińskiej restauracji w centrum Manhattanu i faktycznie odpowiednio zaparkowała.
- Akurat jak wiesz, zazwyczaj nie pozwalam ludziom prowadzić mój samochód, więc proszę bardzo - powiedziałem jej, kiedy ruszyliśmy w kierunku wejścia.
- Więc czemu mi pozwoliłeś, nawet niewykwalifikowanemu kierowcy, prowadzić go?
Ponieważ cię kocham.
I jesteś dla mnie dużo ważniejsza niż samochód.
Wzruszyłem ramionami i otworzyłem dla niej drzwi. Strzeliła mi uśmiech, a ja mrugnąłem. Mój żołądek wykonywał koziołki, kiedy patrzyłem na nią jak idzie.
Dostaliśmy stolik na tyle, dokładnie przed telewizorem, a ponieważ nie ma tutaj dużo ludzi o godzinie 15 w sobotę, zmieniłem kanał na sport.
Kelner przyjął nasze zamówienia, a dwie minuty później przyniósł nam napoje.
Starałem się pozostać nonszalancki, kiedy Rey przysunęła się bliżej na kanapie, aż była dokładnie obok mnie, a nasze uda prawie się dotykały.
- Co tak w ogóle jest interesującego w oglądaniu sportu? - zapytała, a ja odwróciłem głowę, żeby spojrzeć na nią w dół.
- Jest interesujący. To jak... oglądanie Superhuman dla ciebie.
- Supernatural. Proszę nie udawaj, że nie znasz nazwy.
- Cokolwiek - powiedziałem, przewracając oczami.
Potem wyciągnęła telefon i zaczęła do kogoś pisać. Mój wzrok powędrował na jej ekran, ale ona odchyliła go, wiedząc, że zaglądam. Pochyliłem się do przodu, starając się żartobliwie zobaczyć do kogo pisze, a ona odchyliła się do tyłu, aż spadła na plecy, a uroczy pisk wydobył się z jej ust.
Zwróciłem uwagę z powrotem na telewizor, a ona położyła nogi na moich kolanach, żeby wygodniej się położyć.
- Wiesz, że jesteśmy w miejscu publicznym, tak?
- Obciągnęłam ci w muzeum w sekcji archeologicznej - odpowiedziała, nie zabierając oczu z ekranu.
Moje spodnie zacieśniły się na wspomnienie jej klękającej przede mną na swoje kolana, kiedy ja opierałem się o ścianę opustoszałej sekcji w muzeum trzy lata temu. Myśl, że dosłownie każdy mógł nam wejść była całkowicie podniecająca.
Usiadła i oparła się o moją pierś, kiedy bez celu przewijała swoją galerię. Mój wzrok powędrował na jej zdjęcia i skończyliśmy oglądając je wszystkie.
- Więc kto przychodzi dzisiaj na imprezę? - zapytała, co trzy sekundy przesuwając palcem po ekranie.
- Wszyscy których już znasz i czterej inni przyjaciele z collegu Liama i Rickiego - odpowiedziałem i chwyciłem jej palec, kiedy doszła do zdjęcia jej i jakiegoś chłopaka, którego nigdy wcześniej nie widziałem.
- Co? - zapytała, kiedy puściłem jej palec.
- Nic.
- Więc kim są ci czterej pozostali znajomi? - zapytała, a jej mały wskazujący palec przycisnął przycisk aparatu.
- Są w zespole.
- Zespole?
- To jest to co powiedziałem - powiedziałem jej i zrobiłem brzydką minę, kiedy zrobiła nam zdjęcie.
- Jak się nazywają?
- Five Seconds Of Summer.
- NIE!
- Co?
- Są z Australii?
- Tak, oni...
- Znam ich z Youtube'a.
- Serio? - zapytałem i nie mogąc nic poradzić poczułem się zirytowany.
- Tak! Są tacy uroczy! - tryskała, a ja przewróciłem oczami, nagle jakoś żałując, że ich zaprosiłem.
- Napisałem z nimi piosenkę.
- Poważnie? Którą?
- She Looks So Perfect.
- O mój Boże, to świetna piosenka. W tamtym tygodniu nakręcili do niej teledysk. Podpisali kontrakt z wytwórnią?
- Jeszcze nie.
- Powinni. I wy też powinniście. Moglibyście razem zrobić trasę, a ja mogłabym z wami pojechać na każdy występ i zobaczyć z tobą świat-to znaczy z wami wszystkimi.
Uśmiechnąłem się, chwytając dłonią jej kark.
- Chciałabyś ze mną podróżować po świecie?
- Tak - przyznała, nie opuszczając oczu z moich.
- Gdzie chciałabyś pojechać?
- Wszędzie.
- Bądź bardziej konkretna - poprosiłem ją, a ona się uśmiechnęła.
- Najpierw Francja.
- Ponieważ Disneyland, przypuszczam.
- Może. A potem... - zarumieniła się, a ja uśmiechnąłem się, przyciągając jej głowę do mojej, dzięki czemu mógłbym ją pocałować.
Oparła się o mnie tak bardzo jak mogła, kiedy się całowaliśmy. Moja prawa dłoń ujęła jej twarz, a lewa spoczęła na jej biodrach.
Przerwał nam kaszl, a ona przygryzła wargę, kiedy kelner odstawił nasze talerze z pikantnym jedzeniem.
- Jezus, moje usta płoną - powiedziała dziesięć minut później, kiedy była w połowie jedzenia swojego pikantnego kurczaka z ryżem.
- Amatorka - mruknąłem, biorąc ostatniego gryza mojego jedzenia, które było jeszcze bardziej gorące niż jej.
Odchyliłem się w moim siedzeniu, klepiąc brzuch i bekając. Jakaś kobieta odwróciła do mnie głowę, na co Rey bez aprobaty pacnęła moje udo. Pochyliłem się, żeby wyszeptać jej do ucha:
- Ta pani może pocałować mnie w tyłek.
Parsknęła i na trzy sekundy zaczęła się krztusić.
- Nie mogę więcej - powiedziała mi po dwóch kolejnych gryzach, popychając talerz w moim kierunku.
- I co sprawia, że myślisz, że ja mogę? - zapytałem ją.
Popatrzyła na mnie z "jesteś poważny" miną.
- Za bardzo cię znam, Niall.
Uśmiechnąłem się i skończyłem jej talerz w trzy minuty, po czym wypiłem moje piwo.
- Podoba mi się pomysł ciebie prowadzącej. Teraz mogę pić tak dużo jak chcę - przyznałem po tym jak zapłaciłem rachunek i wyszliśmy na zewnątrz.
Zatrzymaliśmy się w małym sklepie, żeby kupić paczkę gum do żucia i prezerwatywy, ponieważ prawie mi się skończyły.
- Lub moglibyśmy po prostu pójść do apteki po drugiej stronie ulicy i kupić ci tabletki antykoncepcyjne - zasugerowałem, kiedy rzuciła mi krzywe spojrzenie. Nie sprzeciwiła się mojej propozycji.
- Idziemy przed imprezą do twojego akademika? - zapytałem, a ona skinęła głową.
- Muszę wziąć prysznic i przebrać się na imprezę ale jeśli chcesz możesz zaczekać.
Kiwnąłem głową.
Cokolwiek byleby spędzić z tobą czas.
Kupiłem także butelkę coli, ponieważ wiem, że zrobię się spragniony, podczas gdy ona będzie się przygotowywała na imprezę. Zamierzona gra słów.
Potem przeszliśmy na drugą stronę ulicy do apteki, a ja czerpałem przyjemność z jej rumienienia się i jąkania, podczas kupowania tabletek antykoncepcyjnych.
Dotarliśmy do jej akademika 25 minut później, a ona zostawiła mnie samego w jej pokoju, podczas gdy poszła wziąć prysznic.
Położyłem się na jej łóżku, twarzą do sufitu, kiedy czekałem, zastanawiając się jak do diabła ona może tutaj mieszkać, bez ogrzewania podczas zimnych nocy. Wtedy wpadł mi do głowy pomysł. Wyciągnąłem telefon i napisałem wiadomość do Ann.
Niall: Hej, masz przypadkiem dostępną pracę dla modelki?
Ann: Zależy kogo chcesz polecić.
Niall: Nie wiem czy ją pamiętasz, ale Rey? Mała, czerwona głowa.
Ann: Ta, o której Eddie tak dużo mówi?
Niall: Tak :)
Ann: Hmm, czemu?
Niall: Potrzebuje pieniędzy, a zdecydowanie ma do tego ciało.
Ann: Mogłaby pozować w bieliźnie lub w skąpych sukienkach dla magazynów lub stron internetowych...
Zatrzymałem się, marszcząc brwi. Nie wiem jak bym się czuł, jeśli inni ludzie widzieliby ją półnagą, a może nawet nie zaakceptowałaby tej pracy i byłaby na mnie zła.
Niall: Daj mi znać, jeśli znasz coś mniej... odsłaniającego.
Ann: Czemu w ogóle chcesz zdobyć dla niej pracę?
Niall: Ponieważ chcę. Porozmawiaj z kimś w Hollistrze lub coś.
Ann: Dobra.
Zablokowałem telefon, właśnie kiedy Rey weszła do pokoju. Jej ciało oraz włosy są owinięte w ręcznik. Rzuciła swoje brudne ubrania do kosza na pranie przy drzwiach.
Strzeliła mi uśmiech, kiedy podeszła do swojej szafy, żeby wybrać co ubrać.
- Więc kto jest twoim ulubionym członkiem zespołu? - spytałem ją, trochę bojąc się jej odpowiedzi.
- Jake - odpowiedziała.
- Miałem na myśli Five Seconds of Summer- i hej! Czemu nie jestem twoim ulubionym?
Usłyszałem jej śmiech, kiedy kucnęła, żeby wyszukać coś w szufladzie.
- Bardzo lubię Luke'a. Jest uroczy.
- Każdy jeden facet jakiego lubisz jest uroczy.
- Podobają mi się uroczy chłopcy. To mój typ.
- On ma piercing.
- W takim razie lubię uroczych punków.
Wstała na nogi, rzucając stanik i dopasowane majtki na drugie łóżko.
- Odkąd znasz 5SOS? - zapytała, a ja wzdrygnąłem się.
- Tak, proszę nie nazywaj ich tak.
- Czemu nie?
- Po prostu nie.
- Ale tak właśnie oni sami się nazywają.
- Zazwyczaj nazywam ich Craic Daddy ale...
- Co?
- Kurwa, czekaj, nie.
- O mój Boże! Craic Daddy? To jest po prostu-o mój Boże - zaczęła się śmiać, kiedy podeszła do łóżka i ubrała się w swoją bieliznę. Moje oczy nie opuszczały jej ciała ani na sekundę. Po tym spuściła w dół swoje włosy.
- Chodź tutaj - powiedziałem nagle, właśnie kiedy miała podejść do szafy, a ona natychmiast posłuchała, jakby czekała na mnie, aż ją o to poproszę.
Usiadła na moich kolanach, a ja uśmiechnąłem się, całując ją.
- Ile mamy czasu? - zapytała.
- Cóż, impreza zaczyna się o 20, więc jakieś trzy godziny.
- Oh, dobrze.
- Muszę cię o coś zapytać.
- Brzmi poważnie.
- Nie bardzo - przyznałem, a ona spadła na swoje plecy, przesuwając się, dzięki czemu jej brzuch może być przy moich prawych żebrach.
- Strzelaj - powiedziała, chowając swoje malutkie stopy pod moje kolana, żeby się ogrzać.
Jest tak urocza, ugh.
- Więc znalazłaś nową pracę?
- Niall, jeśli proponujesz mi pieniądze...
- Posłuchaj mnie, okej?
Przygryzła wargę i skinęła głową.
- Rozmawiałem z Ann i zapytałem ją czy ma dostępną pracę dla modelki i powiedziała, że tak.
- Chcesz żebym była modelką bielizny?
- Chcę żebyś robiła coś z czym będziesz się czuła komfortowo, aby zarobić pieniądze, ponieważ nie zgadzasz się, żebym płacił za twoje rzeczy.
- Więc jakby dla magazynów i stron internetowych?
- Mniej więcej. Ale wiem, że nie czułabyś się z tym komfortowo, więc poprosiłem ją, żeby zapytała w Hollister i American Apparel i rzeczach jak te.
- Poważnie? To naprawdę fajnie, dzięki!
- Nie jesteś zła?
- Czemu miałabym być zła?
- Bo nie wiem-nie zapytałem cię najpierw?
- Nie, jestem wdzięczna. Dzięki - uśmiechnęła się i złożyła całusa na moim policzku.
- Więc, nie skończyłaś tej myśli o podróżowaniu po świecie - przypomniałem jej, a ona szeroko się uśmiechnęła.
- Chcesz żebym opowiedziała ci o tym co chce robić w przyszłości, mimo że szanse są zerowe, że to się wydarzy?
Kiwnąłem głową, a ona zamknęła oczy, myśląc. Zaczęła kręcić kosmyk swoich mokrych włosów wokół palca, kiedy mówiła, otwierając ponownie oczy i patrząc na mnie.
- Chciałabym pojechać do Francji, tak jak powiedziałam wcześniej. Do Disneylandu. I moglibyśmy wziąć Eddiego, bo on to kocha. A potem do Niemiec i zwiedzić Mur Berliński. A później do Amsterdamu do tego muzeum seksu, wiem że byś to pokochał. A potem moglibyśmy zwiedzić Włochy, konkretniej Wenecję. Później do Austrii, ponieważ mają ten zamek w Wiedniu, który jest piękny; i Rumunii, ponieważ chcę sprawdzić tą rzecz o wampirach. I może Grecja, ponieważ to znaczy, to jest Grecja. I Turcja. A później moglibyśmy na kilka dni wrócić do Anglii, wiec mógłbyś poznać moją rodzinę, a potem do Irlandii. A później wrócilibyśmy.
- Chcesz, żebym poznał twoją rodzinę? - zapytałem.
- Uh-co?
Odpuściłem temat, zanim wyszedłby on spod kontroli.
- Pomożesz mi wybrać strój na dzisiaj? - spytała.
- To naprawdę takie ważne, że musisz 'wybrać strój'?
- Tak. To znaczy, poznam 5SOS, to dość wielka rzecz.
Przewróciłem oczami, ale usiadłem prosto, po tym jak ona wstała z łóżka.
 - Nie ma mowy. Idziesz na imprezę, nie do klubu ze striptizem - powiedziałem jej w minucie, w której wyciągnęła maleńką, skórzaną sukienkę. - Czemu w ogóle posiadasz takie rzeczy?
Wzruszyła ramionami.
- Nie chciałbyś mnie w niej zobaczyć.
- Bardzo bym chciał cię w niej zobaczyć, ale nie ci inni wszyscy faceci.
- Aww - zakpiła, po czym wyciągnęła parę shortów.
- Przyłóż je do ciała - powiedziałem.
- Po co?
- Więc będę mógł zobaczyć jak krótkie są.
Przewróciła oczami, ale zrobiła jak ją poprosiłem.
- Nie są trochę za krótkie?
- To dlatego nazywają się shorty, Niall.
- Bez kitu - powiedziałem i chwyciłem je, kiedy mi je podała.
- Ta czy ta? - zapytała, podnosząc do piersi dwie podobne koszulki. Wybrałem luźniejszą, która tak naprawdę nie podkreśla jej krągłości, ponieważ wiem, że wybrałaby dokładnie tą drugą.
I miałem rację, bo podała mi tą drugą.
- Będzie dobrze, jeśli pójdę jakby w vansach? Czy powinnam wziąć może conversy?
- Jezus, nie idziesz poznać królowej.
- Tak, ale spotkam Luke'a Hemmings'a, więc zasadniczo to jest ta sama rzecz. I dokładnie jak wiesz, jeśli wciąż będziesz przywracał oczami, może ci to tak zostać.
Ubrała się w ubrania, które wybrała, po czym wysuszyła włosy, podczas gdy ja zmusiłem się, żeby wybrać najlepszy lakier, który 'współgra ze strojem'.
- Niall od kiedy zielony współgra z-mniejsza z tym. Weź ten nagi kolor.
Wybrałem 'nagi' kolor z pudełka zasadniczo zapełnionego dokładnie takimi samymi lakierami.
- Umiesz malować? - zapytała, idąc, aby usiąść naprzeciw mnie na łóżku.
- Malować co? Obrazki?
- Nie, moje paznokcie.
- Kurwa nie.
- Proszę! Tracimy czas, a ja muszę zrobić palce u stóp.
- Tracisz rozum. Ugh, dobra - westchnąłem, ponieważ nie mógłbym jej powiedzieć nie.
Uśmiechnęła się promiennie, po czym ja właściwie usiadłem i otworzyłem nogi, dzięki czemu mogłaby przesunąć się pomiędzy nie. Jej lewa noga spoczęła na moim wewnętrznym udzie, kiedy ona malowała swoje paznokcie u stóp, a jej prawa dłoń położyła się na moim prawym kolanie, dzięki czemu mogłem pomalować jej palce.
- Jeśli pomaluję twoją skórę, nie obwiniaj mnie o to.
- Postaraj się skoncentrować - powiedziała, a ja przewróciłem oczami, borykając się, żeby idealnie je pomalować.
- Przysięgam na Boga, czuję się jak kobieta.
- Wiesz, że teraz jesteś jakby moją dziwką.
- Nie sprawiaj, że zmienię zdanie - ostrzegłem.
- Przepraszam.
Jej różowy język wystawał w koncentracji miedzy jej wargami, a ona wyglądała tak uroczo. Zatrzymałem się, żeby patrzeć się na nią przez sekundę.
- Przestań się gapić, proszę.
- Nie pochlebiaj sobie.
Uśmiechnęła się kącikiem ust.
Kiedy skończyliśmy, wymieniliśmy się, a potem dmuchaliśmy na jej paznokcie, dzięki czemu mogłyby szybciej wyschnąć.
- Wykonałeś naprawdę dobrą robotę - pochwaliła, kiedy oddzieliła palce, potrząsając nimi, przez co szybciej wyschną.
- Masz takie małe dłonie, a twoje stopy są absurdalne.
- Chcesz porównać? - zapytała, wyciągając rękę.
Położyłem dłoń przy jej i uśmiechnąłem się, kiedy zobaczyłem, że moja jest o około trzy centymetry większa niż jej.
- Jezus. Twoje stopy są podobnie duże jak moja dłoń.
- To nie prawda.
Położyłem dłoń na łóżku, obok jej stopy.
- Masz rację, twoja stopa jest jeden centymetr mniejsza. Jeszcze raz, ile masz wzrostu?
- Metr, pięćdziesiąt sześć... przestań czepiać się mojego wzrostu! - wykrzyknęła, kiedy się śmiałem.
- Ile ważysz? - zapytałem, przestraszony odpowiedzi, mając nadzieję, że będzie to więcej niż 43 kilogramy, tak jak dwa lata temu.
- 44,5 kilogramy.
- Co?
Przewróciła oczami.
- Powinnaś ważyć ponad 50 kilogramów przy swoim wzroście.
- Proszę nie mów mi takich rzeczy, dostaje wspomnień z odwyku.
- Przepraszam.
Uśmiechnęła się łagodnie.
- Opowiedz mi o odwyku.
- Po co?
- To znaczy, nie musisz tego robić, jeśli nie chcesz, ale jestem ciekawy jak cię tam traktowali.
- To nie było jak tortura, ale było strasznie i ciężko. Kiedy pierwszy raz tam poszłam płakałam, ponieważ byłam przerażona zdobyciem chociaż trochę na wadze. Powiedziałam im, że się zabije, jeśli sprawią, że zyskam na wadze.
Zatrzymała się na chwilę, żeby sprawdzić swoje paznokcie, po czym kontynuowała.
- Pierwszy miesiąc był brutalny, ponieważ nie chciałam wyzdrowieć, a oni wpychali mi jedzenie do gardła. Cóż, starali się zmusić mnie do jedzenia, ale nie chciałam go, dlatego po prostu robili dla mnie wysokokaloryczne koktajle, żebym piła je pięć razy dziennie. Smakowały okropnie. Dosłownie wkładali śniadanie, obiad i kolację i robili z nich shake'i.
Zmarszczyłem nos.
- Potem nauczyłam się, że lepiej będzie, jeśli będę jadła stałe jedzenie niż będą robili mi te okropne koktajle.
Wyciągnęła stopę, dzięki czemu mogła położyć ją na moim udzie, a ja chwyciłem jej kostkę, nieświadomie pocierając okręgi na jej skórze.
- I zważyli mnie jednego tygodnia, ale odwrócili mnie, dzięki czemu nie zobaczyłam cyfr. Jednak widziałam to na moim ciele i to było obrzydliwe. Ale wiedziałam, że albo zyskam na wadze, albo umrę przez niewydolność serca. A potem zmusili mnie do spotkania z psychiatrą jakoś raz na tydzień, a po drugiej wizycie zdałam sobie sprawę, że muszę zyskać na wadze, aby prowadzić normalne życie. Więc trzy miesiące później, byłam 9 kilogramów cięższa i zdrowsza.
- Zmuszali cię do spania w tych łóżkach z łańcuchami i...
- Niall tak jest tylko w filmach.
- A jakie były pozostałe dziewczyny?
- Wyglądały okropnie. Tylko skóra i kości, zasadniczo kościotrupy. Patrząc na nie teraz wstecz, przypominając sobie jak one wyglądały, jest to po prostu mrożące krew w żyłach, ponieważ to niezdrowe i... smutne.
- Mam nadzieję, że wiesz, że jesteś piękna - powiedziałem jej, a ona się uśmiechnęła.
- Dzięki. Jeśli mam być szczera, chciałabym cię wtedy znać.
- Ja też.
Prychnęła.
- Tak racja.
- Co?
- Byłam tak jakby otyła. Nawet byś na mnie nie spojrzał, jeśli nie byłbym szczupła.
- Czemu tak myślisz?
- Bo, pozwól mi być szczerą, wszyscy wybraliby ładną dziewczynę, zamiast otyłą z okularami i pryszczami.
- Miałaś pryszcze?
- Ty nadal je masz - odstrzeliła.
- Nie, nie mam!
- Wiem, ale wciąż. Przyznaj to, jeśli byłabym otyła, nawet byś się nie fatygował, żeby na mnie spojrzeć dwa lata temu.
Pozostałem cichy.
- Tak po prostu działają ludzie. Oceniają książkę po okładce.
- Spójrz na to w ten sposób. Jeśli byś teraz zrobiła się gruba, ja nadal bym cię ko-lubił - powiedziałem, starając się wyglądać dobrze z moim prawie-wyznaniem.
- Jasne, że tak.
- Poważnie! Mam to na myśli.
Udawała, że jest niepewna, ale wiem, że ona wie, że jestem poważny.
- Okej, teraz muszę założyć soczewki i nałożyć makijaż.
Jęknąłem i rzuciłem się plecami na łóżko. Patrzyłem na nią spomiędzy rzęs, kiedy stała przed lustrem, aplikując tusz do rzęs z rozwartymi wargami. Potem nałożyła jeszcze inne rzeczy, których oczywiście nie potrzebuje, żeby być ładniejszą.
- Okej, podkład jest po prostu niedorzeczny. Nawet nie masz pryszczy.
Skinęła głową, odkładając podkład do małej torebki.
- Muszę cię poprosić, żebyś dzisiaj nie wrzucił mnie do basenu lub sprawił, że będę płakać, w przeciwnym razie mój makijaż spłynie na całą moją twarz, a to nie będzie ładne.
- Nie sprawię, że będziesz płakać.
- Proszę, obiecaj mi, że nie wrzucisz mnie do basenu.
- Nie wrzucę cię do basenu.
- Obiecaj mi.
- Nie mogę.
- NIALL!
- Dobra, dobra, obiecuję.
- Ufam ci.
Kurwa.
Okej.
- Możemy już iść, jeśli chcesz - powiedziała, a ja spojrzałem na telefon, żeby zobaczyć, że jest już prawie 19.
Kiwnąłem głową i wstałem, po czym ona podała mi swój telefon i klucze, dzięki czemu nie musi brać ze sobą torebki. Włożyłem jej rzeczy do kieszeni mojej kurtki, po czym wyszliśmy z pokoju, zamykając go za nami.
Dom bractwa był cichy kiedy do niego dotarliśmy, cóż, tak jakby, ponieważ chłopcy już prawie są ubrani i przesuwają meble.
Po tym jak pomogłem im popchnąć kanapę do ściany i przenieść na środek stół do bilarda, poszedłem na górę, żeby wziąć prysznic, pozostawiając Rey z Justinem na dole.
Szybko się umyłem, wyszczotkowałem zęby i ubrałem się w obcisłe jeansy i koszulkę bez rękawów z nadrukiem flagi USA. Założyłem białe supry, a następnie postawiłem włosy w czub.


Kiedy zszedłem na dół było pięć minut do rozpoczęcia imprezy. Rey opiera się o stół do bilarda, patrząc na grę pomiędzy Jakiem i Justinem.
- Wyczyściłeś basen? - zapytałem Justina, idąc, aby stanąć między nim a Rey.
- Tak.
- Świetnie.
Strzelił mi uśmiech z dołeczkami, a ja dosłownie zebrałem wszystko co mam, żeby nie przewrócić oczami.
- NIALL KOCHANIE? - australijski akcent rozszedł się po domu, a Rey spojrzała z szokiem do góry.
Jezus, no to ruszamy.


Rey's POV:
O mój Boże, to Ashton Irwin.
Jasna cholera.
Jasna cholera.
Wyprostowałam się, gładząc włosy kiedy zobaczyłam wchodzącego Liama i Rickiego, oraz idących za nimi czterech chłopaków, których natychmiast rozpoznałam.
- Pocę się - wyszeptałam do siebie i zobaczyłam uśmieszek Nialla, po czym on podszedł powitać chłopaków.
- Co jest! - powitał i po bratersku ich wszystkich przytulił.
Starałam się zachowywać normalnie, gdy rozmawiali, i udawałam, że nie umieram, kiedy nawiązałam kontakt wzrokowy z Lukiem.
- Kto to? - zapytał Michael, wskazując na mnie i, okej, teraz prawdopodobne jestem człowiekiem pomidorem.
- To jest Rey - odpowiedział Niall, a ja nieśmiało pomachałam. Ashton uśmiechnął się całą swoją twarzą, sprawiając, że osłabłam w kolanach.
Przysięgam, że zobaczyłam rozpoznawalny błysk w ich oczach, kiedy Niall powiedział im kim jestem.
- Hej! - powiedział, a ja wystawiłam dłoń, aby mu ją podać, ale on podszedł mnie przytulić.
Jezu Chryste, on pachnie jak niebo.
Potem każdy z nich mnie przytulił. A jeśli przytrzymałam Luke'a dłużej niż powinnam, to był to tylko zbieg okoliczności.
Pół godziny później całe bractwo było wypełnione ludźmi, a muzyka eksplodowała wewnątrz i na zewnątrz w tym samym czasie. Niektórzy ludzie są w basenie, a niektórzy w środku, ale nadal jest pełno.
Podczas pierwszej godziny imprezy patrzyłam jak Niall i Soph grają w piwnego ping ponga, przeciwko Lukowi i Michaelowi. Potem zdecydowałam wyjść z Jakiem na zewnątrz i rozglądnąć się za idealnym chłopakiem z którym mógłby uprawiać przygodny seks.
Jake leży na leżaku obok basenu, a ja wlazłam na jego kolana, opierając plecy o jego pierś, kiedy popijał ze swojej butelki piwa, patrząc na grupę chłopaków, którzy starają się nawzajem wepchnąć się do basenu.
- Co z tym blondynem? - zapytałam i wskazałam na uroczego blondyna. Wygląda znajomo.
- Max?
- Tak? Znasz go?
- Nakręciliśmy razem kilka filmów.
- Więc to dlatego wygląda znajomo! - powiedziałam, a on się zaśmiał.
- Nah, to byłoby zbyt dziwne. A nasza firma ma surowe zasady nie umawiania się ze współpracownikami.
 Zmrużyłam na niego oczy, bardzo dobrze wiedząc, że kłamie.
- A co z tylko przygodnym seksem?
Westchnął.
- To znaczy, już wiem jak dobrze potrafi ssać mojego kutasa... - urwał, a ja uśmiechnęłam się.
- W takim razie na co czekasz?
- Nie ma tu kogokolwiek innego, kto wygląda na geja?
- On mi się najbardziej podoba. Chodzi do naszego collegu?
- Nah, nie jest nigdzie studentem. Żyje z pieniędzy z filmów porno. Zasadniczo korzysta z życia.
Zaśmiałam się, a on uszczypnął moje udo.
- Po prostu idź poflirtuj z nim, mogę poczuć twoją erekcję przy moich plecach tylko z widzenia go półnagiego i mokrego.
- Ten wzwód jest cały twój kochanie - wyszeptał, a ja przewróciłam oczami.
Chwycił pod moje pachy, dzięki czemu mógł mnie podnieść i wyślizgnąć się spode mnie.
- Potrzymaj to - powiedział i wręczył mi swoją butelkę, po czym ściągnął swoją koszulkę bez rękawów. Już ma na sobie kąpielówki, więc po prostu zrobił trzy duże kroki, po czym wskoczył do basenu.
Zapiszczałam, kiedy prawie mnie zmoczył, po czym odchyliłam się do tyłu, aby skrzyżować pod sobą nogi.
- Mogę z tobą usiąść? - zapytał znajomy, głęboki głos, a ja spojrzałam do góry, żeby zobaczyć uśmiechającego się do mnie Harrego.
- Jasne.
Przesunęłam się do tyłu, aż moje plecy uderzyły o oparcie leżaka, a on usiadł starannie przede mną.
- Gdzie jest Louis?
- Upija się.
- Z wami wszystko okej?
- Tak.
- Więc, kiedy jest ślub?
- 17 maja - powiedział, a moje oczy się rozjaśniły.
- Poważnie?
Uśmiechnął się od ucha do ucha, jak dziecko na Gwiazdkę.
- Tak. Prawdę mówiąc jutro powysyłamy zaproszenia, a potem wyjeżdżamy w poniedziałek do Londynu. Zostaniemy w moim domu i zajmiemy się wszystkim.
- Gdzie?
- W St. Ermins.
- Whoa, myślę, że to jedno z najdroższych.
- Tak.
- Założę się, że nie możesz się doczekać.
Uśmiechnął się, stawiając sprawę jasno, że mam rację.
- Jestem zaproszona?
- Oczywiście - uśmiechnął się. - I możesz wziąć osobę towarzyszącą. Lub rodziców.
- Poważnie? Moich rodziców?
- Tak, czemu nie? Niall powiedział, że weźmie też swoją mamę i ojczyma.
- Niall wie?
- Mhm. Będą śpiewali na naszym weselu.
- Tylko te przyzwoite piosenki, mam nadzieję.
- Oczywiście - zaśmiał się.
- A co z jego tatą?
- Tak, pan Horan i Eddie też przyjadą.
- Ann?
- Nie wiem.
- Macie w ogóle miejsce dla tylu ludzi?
- Zgaduję, że mamy miejsce dla około pięciuset ludzi.
- To trochę drogie.
- Trochę - nerwowo się zaśmiał, dokładnie kiedy Niall pojawił się z Lukiem, oboje są trochę wstawieni. I zauważyłam, że Niall ma na sobie koszulkę 5SOS, co, okej, niegrzeczne.
- O czym panie rozmawiają? - zapytał Niall, a Luke zachichotał.
- Dziewczęce rzeczy - powiedziałam mu, a on mrugnął do mnie, po czym ja zapytałam Luke'a czy moglibyśmy zrobić sobie razem zdjęcie.
Harry zaproponował, że je zrobi, a ja wstałam, dzięki czemu mogłam podejść do boku Luke'a. Jest wyższy ode mnie, na oko tak wysoki jak Niall. Harry zrobił zdjęcie, a Luke uśmiechnął się. Musiałam odwrócić wzrok od jego kolczyka, ponieważ on wywołuje u mnie uczucia.
- Idę teraz znaleźć Louisa - powiedział mi Harry, a ja skinęłam głową, patrząc na niego, gdy odchodził.
- Więc gdzie jest twój chłopak? - zapytał Niall, a Luke spojrzał na mnie dziwnie, jakby był zdezorientowany.
- Nie wiem. Gdzie jest twoja dziewczyna?
- Nie wiem - odpowiedział, myśląc, że jest mądry.
- Hej Parker chcesz zanurzyć się w basenie?
Odwróciłam się, żeby zobaczyć dość pijanego Josha, zbliżającego się do mnie.
- Nie dzięki - odpowiedziałam, a on wydął wargi, podchodząc bliżej.
- Na pewno? Jako rewanż za ten okropny kawał, który mi wczoraj zrobiłaś?
Położył rękę na moim ramieniu, i mimo że, to mogło wyglądać na agresywne i brutalne, to było delikatne, więc byłam spokojna, wiedząc, że jest pijany.
- Nie - powtórzyłam, starając się od niego odsunąć.
- Jesteś pewna? - zapytał, kiedy popchnął mnie trochę do przodu. To nie było mocne, ale trochę potknęłam się o własną stopę.
- Powiedziała nie - powiedział Niall, wstając z leżaka i krzyżując ramiona, kiedy podszedł przed Josha.
- Tylko się bawię - usprawiedliwił się Josh, a jego dłoń nie opuściła mojego ramienia.
- Zabierz z niej swoje ręce.
- Ale nic nie robię.
- Nie będę się powtarzał - powiedział Niall i owinął palce wokół bicepsa Josha, odsuwając go ode mnie. - Chcesz zanurzyć się w basenie Devine?
- Nie - zaśmiał się.
- Jesteś pewny?
Josh kiwnął głową, ale Niall wepchnął go, co sprawiło, że woda ochlapała moje nogi, nie mocząc moich ubrań.
- Dzięki, ale nie musiałeś go wpychać.
Niall wzruszył ramionami, a ja spojrzałam za Lukiem, tylko po to, żeby znaleźć go drzemiącego na innym leżaku.
- Wolałabyś być na jego miejscu? - spytał, a ja pokręciłam głową. Moje serce zaczęło bić szybciej, kiedy się zbliżył.
- Nie.
- No dalej - uśmiechnął się, pokazując dołeczek.
- Niall, nie - powiedziałam, a on odsłonił swoje idealne, białe zęby, po czym wepchnął mnie do basenu.
Szybko wróciłam do góry, wiedząc, że mój makijaż jest zrujnowany i, że się przeziębienie.
- Pierdol się! - krzyknęłam, kiedy wyszłam z basenu, słysząc śmiech kilku ludzi.
- No weź, to był tylko żart! - starał się przekonać, ale nie fatygowałam się nawet, żeby go słuchać, ponieważ jestem całkowicie zła i muszę zmyć makijaż tak szybko jak to możliwe.
- Kochanie, no weź - powiedział, kiedy zobaczył, że próbuję go ominąć i od niego odejść.
- Daj mi spokój Niall, poprosiłam cię o jedną rzecz, jedną! A ty wciąż to robisz, tylko po to, żeby mnie wkurzyć.
Chwycił moją rękę i sprawił, że się zatrzymałam.
- Wiesz, że tylko żartuje.
- Tak, cóż, teraz jestem mokra i zamarzam.
Spojrzał na mnie w dół, a ja wiem, że jest mu przykro, ale jestem taka zła.
- Proszę puść moją rękę. Jeśli przynajmniej trochę ci na mnie zależy, pozwolisz mi odejść - powiedziałam mu.
Puścił mnie.
- Dzięki.
Zrobiłam krok do przodu, po czym się zatrzymałam, szeroko się uśmiechając.
- Oh i Niall?
- Co?
Nic nie powiedziałam, po prostu z całą siłą wepchnęłam go do wody, po czym odeszłam.
Tak szybko jak weszłam do środka, znalazłam łazienkę i chociaż trochę wysuszyłam włosy, po czym poszłam na misję odnaleźć Justina.
Skończyłam idąc z nim do domu, ściślej mówiąc do mojego akademika, ponieważ chciałam nadrobić z nim zaległości. Zatrzymaliśmy się w jego akademiku, dzięki czemu mógł wziąć sobie ubrania, po czym poszliśmy z powrotem do mojego.
- Naprawdę szkoda mi chłopaków z bractwa.
- Czemu?
- Bo jutro w południe mają trening, a będą na kacu, przez co ich trener sprawi, że będą robić zabójcze ćwiczenia.
- Cholera, co?
- Mają mecz w następny piątek.
- A czemu nie mieli treningu dzisiaj?
Wzruszył ramionami.
- Oh i cheerleaderki też mają trening, tak dla twojej wiadomości.
- Nie gadaj Sherlock - odpowiedziałam, a on się zaśmiał, kiedy weszliśmy do pokoju.
Rozmawialiśmy o Niallu i Soph przez jakąś godzinę, po tym jak weszliśmy do łóżek (on spał w łóżku Amy) i zasnęliśmy trochę po północy, ponieważ musimy jutro wstać koło 10.

-------------------------------------------

Kiedy czekałam następnego ranka na Justina aż przebierze się w łazience, sprawdziłam telefon. Mam jedno nieodebrane połączenie od Katherine, trzy wiadomości od niej i jedną od Jake'a.
Katherine: Niall o ciebie pytał ;)
Katherine: Powiedziałam mu, że poszłaś do domu z Justinem. Powinnaś widzieć jego minę, bezcenne!
Katherine: Okej, on mógł pieprzyć się z Soph lub jakąś dziewczyną wyglądającą jak ona, przykro mi :(
Mój żołądek przewrócił się, ale w ogóle nie jestem zaskoczona.
Potem dostałam nową wiadomość, właśnie kiedy wpisywałam odpowiedź.
Katherine: Czekaj, nie, nie przejmuj się, tylko się obściskiwali.
Odesłałam jej uśmiech, dokładnie kiedy Justin wszedł do pokoju.
Szybko sprawdziłam smsa od Jake'a.
Jake: Zgadnij kto właśnie miał kutasa w ich tyłkach! ;)
Była moja kolej, żeby pójść do toalety, a ja wybrałam do ubrania szare jeansy, których dawno na sobie nie miałam, czarne buty i uroczy sweter.
Justin wrócił potem do swojego akademika, kiedy ja szłam na trening cheerleaderingu z torbą zawierającą shorty z Nike i zwisający z ramion top.
Jest dość słonecznie i trochę ciepło na zewnątrz, ale wiem, że wieczorem zrobi się zimniej.
Kiedy tam dotarłam połowa cheerleaderek była zmęczona i skacowana, a ja byłam zadowolona, że wyszłam z imprezy, zanim wszyscy zaczęli właściwie się nawalać.
Przebrałam się w shorty i top, po czym zawiązałam sznurówki moich Nike.
- Nie jesteś na kacu? - zapytała Maddie, kiedy ruszyłyśmy na boisko.
- Nie. Ty też nie.
Mrugnęła, po czym zrobiła gwiazdę, żeby się rozgrzać. Kiedy cała nasza jedenastka zebrała się w kole, zrobiłyśmy naszą rozgrzewkę.
- Gdzie jest trener? - zapytała Maddie, rozglądając się za naszą nauczycielką.
- Zadzwoniła, że jest chora - powiedziała jej Ashleigh, a Maddie skrzywiła minę.
To wtedy usłyszałyśmy gwizdek pochodzący z drugiej strony boiska. Zobaczyłyśmy machającego do nas ponad resztą drużyny trenera piłki nożnej, dlatego zaczęłyśmy iść w jego kierunku.
- Coś nie tak? - zapytała Maddie tak szybko jak byliśmy w zasięgu słuchu.
- Pani Brooks zgłosiła dzisiaj chorob i poprosiła mnie, żebym miał na was oko.
- Co to znaczy?
- To znaczy, że macie ćwiczyć cokolwiek macie trenować na tej stronie. Lub po prostu zostać za liniami bocznymi i być cicho. Moja drużyna najwyraźniej będzie robiła dzisiaj samobójstwa - powiedział, odwracając się do jedenastu chłopaków, którzy wyglądają jakby byli bliscy śmierci na liniach bocznych. Każdy z nich jęknął.
Zauważyłam Nialla leżącego na brzuchu z głową na trawie, udając, że śpi. Jake i Josh siedzą, a Bryan przekręca się na trawie. Zayn i reszta chłopaków wygląda dość dobrze.
- Cóż dobrze, myślę, że możemy tylko patrzeć! - powiedziała podekscytowana Maddie i mówiąc szczerze jestem wdzięczna, że nie będziemy dzisiaj nic robić, ponieważ wiem, że będę czerpać przyjemność z patrzenia jak Niall robi samobójcze okrążenia wokół stadionu.
- Co przeważnie robią na samobójczych ćwiczeniach? - spytałam Maddie, kiedy chłopcy wstali na nogi.
- Muszą zrobić dziesięć okrążeń, potem dziesięć rund sprintem, i albo dwieście brzuszków lub pompek.
- Ja pierdole.
- Wiem.
Nawiązałam kontakt wzrokowy z Niallem, kiedy usiadłam obok Maddie na linii bocznej. Uśmiechnął się do mnie, po czym ustawił się w linii z chłopakami i zaczęli biec.
- HORAN POWIEDZIAŁEM BIEG NIE JOGGING! - trener krzyknął na Nialla, kiedy przestał biec, a zaczął jogging.
- ALE JA UMIERAM - odkrzyknął, co sprawiło, że inne dziewczyny zachichotały.
- NIE MÓJ PROBLEM!
Usłyszałam jęk Nialla, po czym on zwiększył prędkość. Nie mogłam nic poradzić ale patrzyłam na jego mięśnie mimo szczupłych nóg, kiedy biegł.
Był jednym z ostatnich kończących okrążenia i przeszedł prosto do sprintów. Kilkoro chłopaków zatrzymało się na małą przerwę, a ja zastanawiałam się dlaczego oni wciąż ćwiczą skoro trener rozwiązuje na krześle sudoku, a jego asystenta nawet dzisiaj tu nie ma.
- PANIE MOŻECIE CIESZYĆ SIĘ ZE SWOJEJ PRZERWY PÓŹNIEJ! MYŚLICE, ŻE TYLKO DLATEGO, ŻE NIE ZWRACAM NA WAS UWAGI NIC NIE ZAUWAŻAM?
To nie ma sensu.
Ale wygląda, że to podziałało, ponieważ chłopcy zaczęli biegać sprintem od jednego końca boiska do drugiego.
- Więc jak długo ty i Bryan jesteście razem? - zapytałam Maddie, a ona uśmiechnęła się, mówiąc mi, że to prawie pięć miesięcy.
- Co z tobą i Justinem?
- Uh, miesiąc w następnym tygodniu.
- Jest uroczy.
- Tak.
- Ale Niall jest bardziej uroczy, racja? - zapytała i uśmiechnęła się kiedy zobaczyła, że unikam jej wzroku. - Zawsze myślałam, że wasza dwójka skończy razem.
- Czemu?
- Ponieważ jesteście jakby dla siebie stworzeni.
- Czemu?
Najwidoczniej to jest jedyna rzecz o jaką umiem zapytać.
- Cóż, ponieważ on jest taki wysoki, a ty taka mała i to słodkie. I ponieważ on zawsze patrzy na ciebie jakby słonce świeciło z twojego tyłka. I on także dość często patrzy na twój tyłek podczas treningu.
- On patrzy na tyłki wszystkich. Nawet kiedyś skomplementował tyłek Louisa.
- Cóż, bądźmy szczere, Louis ma najlepszy tyłek jaki kiedykolwiek widziałam - zaśmiała się, a ja się zgodziłam.
- W każdym razie. Powinnaś widzieć jak inaczej cię traktuje niż resztę dziewczyn. Nie troszczy się tak bardzo o nie. Na przykład, ostatniej nocy jego dziewczyna kręciła tyłkiem przed jakimś facetem, a on nawet nie mrugnął na to okiem, ale kiedy usłyszał, że poszłaś do domu ze swoim rzeczywistym chłopakiem, wyglądał jakby miał skręcić komuś kark. A potem chwycił swoją dziewczynę i obściskiwał się z nią, aż ona się krztusiła, dosłownie.
Uśmiechnęłam się i odwróciłam głowę z powrotem na boisko, tylko po to, żeby zobaczyć zatrzymującego się Nialla na końcu boiska, z rękami na kolanach i ciężkim oddechem wychodzącym spomiędzy jego ust.
Wszyscy chłopcy rzucili się na ziemię, kiedy skończyli swoje sprinty, a trenerowi zajęło dwie minuty, żeby to zauważyć.
- Okej, przez to wszyscy będziecie robić podwójne pompki ! - krzyknął, a wszyscy łącznie z cheerleaderkami jęknęli.
- Co to znaczy? - spytałam Maddie i zobaczyłam, że dziewczyny wstają.
- To znaczy, że musimy usiąść na ich plecach, kiedy będą robić dwieście pompek.
- Serio? Nie jesteśmy za ciężkie?
- Ile ważysz?
- 44,5 kilo - powiedziałam, patrząc w dół.
- Co? To tak mało! Jesteś tutaj jedyną ważącą mniej niż 45,5 kilo! - wykrzyknęła.
- Cóż, jestem najniższa, więc...
- Nie sądzę, że Niall będzie miał problem z podniesieniem ciebie - mrugnęła, po czym podskoczyła do Bryana, który drzemie.
Chłopcy są rozstawieni po całym boisku, już zaczynając robić pompki, kiedy podeszłam do Nialla, któremu udało się poraczkować na czworaka do najdalszego kąta, kładąc się strategicznie, dzięki czemu trener nie może go zauważyć przez bramkę.
Leżał na plecach z zamkniętymi oczami i obiema dłońmi na brzuchu, kiedy podeszłam do niego.
- Niall - powiedziałam, kopiąc jego bok.
- Co? - mruknął, otwierając oczy.
- Musisz zrobić dwieście podwójnych pompek.
- Wiem - zajęczał i odwrócił się na brzuch. - Siadaj.
- Zmiażdżę cię.
- Po prostu kurwa siadaj - wymamrotał, a ja odwróciłam głowę, żeby zobaczyć jak robią to inne dziewczyny.
Nie mogłam widzieć tak daleko, ponieważ zapomniałam założyć soczewki, ale zobaczyłam blisko Ashleigh i Zayna. Ona siedzi na jego plecach z nogami skrzyżowanymi w indiańskim stylu, a jej ręce trzymają jego ramiona, podczas gdy on robi pompki.
- Renee? - zapytał Niall, a ja szybko weszłam na jego plecy, naśladując pozycję Ashleigh, chwytając się ramion Nialla. Wiem, że stracił swoja cierpliwość, ponieważ mówi do mnie Renee tylko gdy jest zły.
Zaczął robić pompki, a ja zdecydowanie nie patrzyłam na jego mięśnie rąk, kiedy z łatwością przenosił się w górę i dół. Wiem, że jest wyczerpany, ponieważ jego szyja jest spocona, a on zaczął się trząść w połowie robienia pompek.
Spojrzałam na Zayna, który leży wymęczony na brzuchu. Ashleigh powiedziała mu, że zostało mu 120 pompek, ale on po prostu ich nie zrobi.
- Zayn jest wyczerpany - powiedziałam Niallowi, a on wypuścił z siebie śmiech.
- Cóż ostatniej nocy włożył siłę w tyłek, nic dziwnego.
Zachichotałam i udawałam, że medytuję, kiedy on kontynuował robienie pompek. Zatrzymał się, kiedy pozostało mu 80, a ja byłam całkowicie zszokowana, że za jednym razem mógł zrobić 120.
- Wejdź pode mnie.
- Co?
- Wejdź pode mnie.
- Czemu?
- Ponieważ potrzebuję motywacji.
- Ludzie zobaczą - powiedziałam. - I przy okazji to nie jest za bardzo zdrowe, uprawiać sport z gumą do żucia w ustach. Możesz się zakrztusić.
- Renee - ostrzegł, a ja posłuchałam go, wchodząc pod niego i kładąc się na plecy.
Wczołgał się nade mnie i przez sekundę usiadł okrakiem na moich udach, łapiąc oddech. Jego czoło jest spocone, a on ma wory pod oczami.
- Wszystko okej? - zapytałam, a on skinął głową, przełykając ślinę, kiedy położył dłonie po obu stronach moich ramion, rozciągając nogi. Jego stopy sięgnęły dużo za moimi.
Odwróciłam głowę, żeby zobaczyć czy ktokolwiek patrzy, ale ludzie są zajęci swoimi własnymi sprawami.
- Nie patrzą. I to nie tak, że każdemu z nich nie wszedłem do pokoju, kiedy mieli swoje kutasy głęboko w dziewczynach lub chłopakach.
- Poważnie?
- Jestem chłopakiem z traumatyczną przeszłością, Rey - powiedział i jakoś dostałam wrażenia, że jego słowa mają podwójne znaczenie.
- Weszli kiedykolwiek tobie? - zapytałam go po tym jak zaczął robić pompki. Z każdą pompką jego nos prawie dotyka mojego.
- Tak. Jake nawet miał odwagę robić sobie żarty z mojego tyłka.
- Jest trochę mały.
- I kto to mówi - powiedział, a ja wydęłam wargi. - Tylko żartuję kochanie, kocham twój tyłek.
Uśmiechnęłam się, a on mrugnął, mamrocząc pod nosem 'sześćdziesiąt'.
- Więc naprawdę ostatniej nocy poszłaś z Justinem do domu?
- Mhm.
- Bzykaliście się?
- Nie.
- Dobrze-pięćdziesiąt.
Przygryzłam wargę, a on zrobił dziwną minę, która wywołała u mnie śmiech, kiedy on kontynuował robienie pompek.
- Wiesz, to faktycznie dobry trening-czterdzieści. Zamiast iść na siłownię, mogę użyć ciebie.
- Trenujesz? - zapytałam.
- Ała kochanie - powiedział urażony.
- Nie, to znaczy, myślałam, że masz te wszystkie mięśnie przez trening i seks.
- Cóż-trzydzieści. Tak, częściowo. Ale chodzę na siłownie prawie każdej nocy godzinę po treningu.
- Poważnie?
- Mhm. Czemu? Jesteś zainteresowana?
- Nie miałabym nic przeciwko, żeby z tobą pójść.
- Serio?
- Nie masz już partnera na siłownie?
- Cóż, zazwyczaj chodzę z Liamem ale czasami jest zajęty. Dwadzieścia.
- Mogę pójść, jeśli mnie weźmiesz.
- Oh, wezmę cię kochanie.
Mój żołądek zacieśnił się, a ja starałam się zwalczyć uśmiech.
- Mogę nawet zapłacić za twoje członkostwo, jeśli widzę, że jesteś poważnie tym zainteresowana.
- Brzmisz jak mój tata... Craic Daddy - powiedziałam, śmiejąc się.
- Zamknij się. Dziesięć. Kurwa.
Mogę zobaczyć, że jego mięśnie się już trzęsą. Liczyłam po tym na głos, a kiedy zostało mu pięć, Niall zatrzymał się, rozglądając się po boisku. Też się rozejrzałam, tylko po to, aby zobaczyć resztę chłopaków starających się skończyć swoje pompki. Wszyscy z nich pocą się i dyszą.
- Czemu nie jesteś wyczerpany jak oni? - zapytałam go, kiedy powoli robił ostatnie pięć pompek.
- Ponieważ mam lepszą kondycję, jeśli wiesz co masz na myśli - powiedział, mrugając i oh, zdecydowanie wiem co ma na myśli, co sprawiło, że przewróciłam oczami na jego śmiech z mojej reakcji.
- Jeszcze dwa - powiedziałam, a on się uśmiechnął.
- Jeśli skończę ostatni będę mógł dostać całusa? - zapytał, a ja automatycznie skinęłam głową.
Uśmiech rozprzestrzenił się na jego twarzy i zrobił następną pompkę naprawdę szybko, po czym skończył ostatnią, przyciskając swoje usta do moich i przygryzając moją wargę, kiedy wrócił do góry. Potem przewrócił się na plecy, jęcząc i ciężko oddychając.
- Pieprzyć samobójstwa - odetchnął, a ja usiadłam, rozglądając się, czy ktoś jeszcze skończył.
Dziesięć minut później trener krzyknął, że trening skończony i możemy iść do szatni.
- To było kurewsko intensywne - mruknął Zayn, a trener krzyknął imię Nialla i podbiegł do nas.
- Następnym razem zrób to właściwie Horan. I trzymaj na minimum publiczne okazywanie uczuć.
- Tak trenerze - powiedział Niall, a trener poklepał go po ramieniu, po czym pozwolił nam przed sobą iść.
Moja twarz zrobiła się czerwona, ponieważ trener mógł przez cały czas widzieć mnie i Nialla, a ja zdałam sobie sprawę, że moja złość do Nialla wyblakła.
Nawet nie byłam na niego faktycznie zła.
- Aww, rumienisz się. Zaufaj mi kochanie, on wszedł mi w dość dużo bardziej intymnych sytuacjach.
Przewróciłam oczami, a on zaśmiał się przez moją minę.
- Dobry trening kochanie - powiedział mi i klepnął mój tyłek, kiedy rozdzieliliśmy drogi do naszych szatni.
Wzięłam prysznic z innymi dziewczynami (Niall pokochałby bycie tutaj, jestem pewna), po czym zdecydowałyśmy wszystkie kupić obiad w Subwayu.
Zapytałyśmy także chłopaków, ale grzecznie odmówili, mówiąc, że idą do domu zdrzemnąć się.
Więc cały nasz zespół poszedł do Subwaya i rozłożyłyśmy się na trawie w pobliskim parku. Zrobiłam dla siebie i Maddie po jednym wianku.
Kiedy wszystkie zjadłyśmy i byłyśmy gotowe, żeby wrócić, Maddie oddała mi wianek, mówiąc, żebym dała go Justinowi, ponieważ wyglądałby z nim niesamowicie uroczo.
Zrobiłam więc to, kiedy zatrzymałam się w jego akademiku, po drodze kiedy szłam do swojego.
- Więc wychodzimy dzisiaj w nocy?
- Gdzie?
- Kolacja w jakimś irlandzkim pubie, który zasugerował Niall. Chcieli iść do klubu, ale Katherine powiedziała, że nie powinni nawalać się każdej nocy.
- Ma rację. Okej. Więc kiedy wychodzimy? Idziemy razem?
- Taki jest plan. Będę w twoim akademiku koło 19? To dziesięć minut drogi.
Skinęłam głową, a on uśmiechnął się, ponownie dziękując mi za wianek, po czym odeszłam.
Nie fatygowałam się, żeby się przebrać w coś innego, i także zostawiłam na głowie wianek, więc Justin i ja będziemy dopasowani.


Poszliśmy do pubu, który jest trzy przecznice dalej, a kiedy weszliśmy do środka, zdałam sobie sprawę, że jako ostatni przybyliśmy. Oh, i jeśli okazałoby się, że 5SOS jest tutaj, byłoby miło.
Zarumieniłam się, kiedy przesunęli się dla mnie w dużej loży. Siedzę dokładnie naprzeciw Nialla, który siedzi na drugim końcu, między Soph i Katherine, oraz obok Luke'a. Tylko moje szczęście.
Zobaczyłam jak wzrok Nialla spada na mój wianek, po czym wędruje na Justina ze zirytowaną miną. Jego język szturchnął wnętrze jego policzka, a on uniósł brwi, przechylając głowę.
O mój Boże, on jest zazdrosny.
To jego zazdrosny ruch.
- Justin - powiedziałam, a on odwrócił do mnie głową, uśmiechając się.
Pochyliłam się do niego i złożyłam pocałunek na jego ustach, po czym wyszeptałam mu do ucha:
- Niall jest oficjalnie zazdrosny, zrobiliśmy to.
Uśmiechnął się promiennie i mrugnął, po czym ja oparłam się w swoim siedzeniu i zaczęłam rozmowę z Lukiem o ich planach na lato. Co właściwie oznaczało jego mówiącego tym swoim gorącym akcentem i mnie patrzącą na jego idealną twarz.
Kiedy kelner podszedł, prawie wszyscy zamówili piwo lub jakiś alkohol, podczas gdy ja poprosiłam o colę.
Koło pięciu różnych rozmów zaczęło się w jednym czasie, a ja rzeczywiście czułam się dobrze i szczęśliwie, aż zdałam sobie sprawę, że Niall jest jedynym pozostającym cicho, tylko bawił się wykałaczką i słuchał rozmowy Katherine i Zayna.
Potem zamówiliśmy jedzenie, a ja kupiłam hamburgera z frytkami. W pewnej chwili po tym jak zamówiliśmy, Justin dostał smsa i usprawiedliwił się, że idzie do łazienki. Trochę później Soph powiedziała, że musi na zewnątrz zadzwonić. Także, Zayn i Liam wytłumaczyli się, że idą na 'przerwę na papierosa'.
Niall i ja przez chwilę patrzyliśmy się na siebie, a zanim się zorientowałam, on wstał i podszedł, żeby usiąść obok mnie, kładąc dłoń na moim udzie. Pochylił się, żeby wyszeptać mi do ucha:
- Myślałem, że wianki to nasza rzecz.
- Nienawidzisz ich.
- Nie, nie prawda.
Zmrużyłam oczy, a on odgapił moją minę.
- Nudzisz się? - zapytał po chwili tylko patrzenia się na telewizor na ścianie.
- Trochę.
- Chcesz iść na tył i złapać Liama pieprzącego przy ścianie Zayna?
- Właściwie, tak - odpowiedziałam, a on uśmiechnął się, wychodząc z naszej loży.
Jake złapał mój wzrok i mrugnął, robiąc ze swojego kciuka i palca wskazującego koło, wpychając w nie swój drugi wskazujący palec, naśladując seks.
Przewróciłam oczami, a on się zaśmiał.
Poszłam za Niallem przez stoliki, aż on doszedł do drzwi na tyle, otwierając je. Znaleźliśmy się w półciemnej alejce, która jest tylko trochę oświetlona lampą uliczną, i natychmiast zauważyliśmy dwie postacie przy ścianie.
Niall zagwizdał, kiedy zbliżaliśmy się do nich, a ja byłam wstrząśnięta odkryciem, że to nie jest Ziam.
To jest Soph i Justin.
A przez spojrzenie na twarz Nialla, nie spodobało mu się to. I jest zły, ponieważ jego nozdrza rozszerzyły się trochę. Justin wygląda na zdziwionego, a Soph zszokowaną.
- Co do kurwy? - krzyknął Niall, robiąc krok na przód i uderzył pięścią prost w twarz Justina, sprawiając, że krew natychmiast zaczęła sączyć się z jego nosa.
Soph krzyknęła i zrobiła krok do tyłu.
Jezus, to wszystko przez to, że Justin całował jego dziewczynę?
Myślę, że mimo wszystko faktycznie się o nią troszczy.
- Co do kurwy myślisz, że z nią robisz? - krzyknął Niall, chwytając Justina za kołnierz i ciskając go o ścianę. - Masz pieprzoną dziewczynę ty pieprzony idioto! I całujesz kogoś innego?
Co?
Wtedy Justin uśmiechnął się.
- Ty też masz dziewczynę.
- Co masz na myśli? - spytał Niall, robiąc krok do tyłu, ale nie wypuszczając koszulki Justina.
- To znaczy, że jesteś na mnie zły o zdradzanie Rey, a nie ponieważ całowałem moją-twoją dziewczynę?
Niall spojrzał na niego dziwnie, puszczając go.
- Co się dzieje? - zapytałam zakłopotana.
- Co ty właśnie powiedziałeś? - wyszeptał Niall, odwracając się do Soph.
- Zapytałem czy jesteś bardziej zły o to, że Rey została zdradzona, a nie o to, że ty zostałeś zdradzony.
- Czy ty właśnie nazwałeś Soph swoją dziewczyną?
- Niall... - próbowałam się wtrącić ale on mnie zignorował.
- Rey nie jest twoją pieprzoną dziewczyną?
- Nie - powiedział Justin, a moje serce się zatrzymało.
- Ja jestem - powiedziała Soph, a ja odwróciłam się do niej.
- Nie, nie jesteś - powiedziałam jej.
- Tak, jestem. Jesteśmy teraz razem od prawie czterech miesięcy ale postanowiliśmy to zatrzymaj w tajemnicy.
- Nie rozumiem - wymamrotałam.
- Niall i ja... - zaczęła ale przerwały nam otwierane drzwi, a Jake i Katherine wyszli na zewnątrz.
- Wszystko okej? - spytała, a Niall przewrócił oczami.
- Właśnie mówimy im o planie.
Oczy Jake'a rozszerzyły się, a on się uśmiechnął.
- CO DO KURWY SIĘ DZIEJE? - spytał Niall, podnosząc ton.
Justin wytarł dłonią twarz, po czym podszedł bliżej.
- Soph i ja zeszliśmy się tydzień po Sylwestrze. Z mijającym czasem zdaliśmy sobie sprawę jak oczywiście zakochani w sobie jesteście i postanowiliśmy być z waszą dwójką w udawanych związkach, więc oboje moglibyście czuć zazdrość i zdać sobie sprawę jak głupi jesteście, nie będąc razem.
Moje serce bije poza moją pierś, ponieważ nie ma mowy, że Niall faktycznie jest we mnie zakochany.
- Ale... ale Amy i Katherine zaproponowały pomysł, żeby poprosić...
- One też w tym były - powiedziała Soph i podeszła przytulić się do Justina, ponieważ jest jej zimno. On uśmiechnął się do niej w dół.
- Ja też wiedziałem! - powiedział Jake.
- Kto jeszcze? - zapytałam, a Niall tylko patrzy na ścianę.
- Tylko nasza piątka.
- Więc... przez cały czas umawiałeś się z Soph? A Niall wiedział, że jest jej udawanym chłopakiem?
Soph kiwnęła głową, a ja byłam w szoku.
Nastała cisza i wszyscy patrzyliśmy się na siebie.
- Więc skoro teraz wszystko jest jasne, możemy pójść do środka, ponieważ moje jaja odmarzają - powiedział Jake, a wszyscy zgodzili się, wracając do środka.
Niall chwycił moją rękę, właśnie kiedy miałam wejść do środka, pozwalając drzwiom zamknąć się przede mną, po czym przyparł mnie do ściany.
- To prawda? - zapytał.
- To znaczy, właśnie słyszałeś całą rzecz.
- To prawda, że chciałaś sprawić, że będę zazdrosny?
Przygryzłam wargę i kiwnęłam głową, ponieważ to było to.
Skończę, mówiąc mu co tak naprawdę czuję.
Kurwa.
- Tak.
- Czemu?
- Ponieważ... lubię cię.
Nie odpowiedział. Jego ręce spoczęły po obu stronach mojej głowy.
- Lubisz mnie?
- Tak.
Niall przygryzł wargę, biorąc kolczyk w wardze pomiędzy swoje zęby.
- Ja też cię lubię.
Moje serce zaczęło bić szybciej.
- Więc nie byłaś jego dziewczyną?
Pokręciłam głową, ponieważ on jest taki piękny w tym świetle, jego ciemne, niebieskie oczy szukające moich nawet w ciemności.
- I Sam był jedynym chłopakiem jakiego kiedykolwiek miałaś?
Kiwnęłam głową, pozostawiając fakt, że my także spotykaliśmy się przez miesiąc.
- Gdzie z tym zmierzasz?
Uśmiechnął się i wzruszył ramionami, patrząc w dół.
- Nie mogę uwierzyć, że fałszywie się z nim umawiałaś.
- Ty też to robiłeś!
- Tak, ale to faktycznie działało!
- Ty też to robiłeś Niall.
- Mam na myśli, sprawiłaś, że byłem zazdrosny.
- Sprawiłam?
- Tak - powiedział cicho. - Tak kurewsko zazdrosny, przysięgam na Boga.
Zaraz zemdleję przez motylki w moim brzuchu.
Owinęłam ręce wokół jego talii, przesuwając go bliżej,
- Także, trochę chciałam się z nią bić - przyznałam, a jego oczy się rozjaśniły, kiedy pochylił się, dzięki czemu jesteśmy na tym samym poziome oczu.
- To mogłoby być gorące.
- Zamknij się.
- Moja dziewczyna i Soph bijące się o mnie - powiedział, za późno zdając sobie z tego sprawę.
- Twoja dziewczyna? - zapytałam, starając się zachować kamienną twarz.
- Jeśli chcesz - powiedział.
O mój Boże, on pyta mnie czy będę jego dziewczyną, płaczę.
- Chcę - przygryzłam wargę i uśmiechnęłam się, przenosząc wzrok na jego usta.
Mogę poczuć bicie mojego serca w uszach i nagle oddychanie stało się ciężkie.
- Pocałuj mnie - powiedział.
- Ale nie chcę - powiedziałam, uśmiechając się.
- Po prostu mnie kurwa pocałuj.
Nie poruszyłam się nawet o centymetr, więc on zrobił pierwszy krok, łącząc nasze usta. Nie całowaliśmy się długo, ponieważ było zimno, a moje zęby stukały.
- Jestem taki szczęśliwy, przysięgam - wyszeptał ponownie, opierając czoło o moje.
- Czemu?
- Ponieważ w końcu mogę cię znowu nazywać moją księżniczką.


[1] Craic Daddy - zabawny tatuś. Nie wiedziałam czy mam tłumaczyć bo w sumie chodzi tam o nazwę zespołu, więc...


Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

311 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. genialne *-* cudo wręcz ♥

      Usuń
  2. Nie wiem jak moje małe serduszko wytrzyma tyle emocji ale idę czytać ♥
    @Biebsyxx

    OdpowiedzUsuń
  3. O mój boże on ją kocha ! o mój boże wyszło na jaw z Justinem ! o mój booooże są raaaazem aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :)))))))))))))))))))))))) nareszcieeee!!!
    Jestem rozwalona i padłam !!!!!!!!! To jest agughuihohi.... zgłupiałam no oszalałam hahaha muszę się uspokoić :)))))))

    Zapraszam cię do mnie ;) dopiero zaczynam :)))
    Jaką tajemnice skrywa Harry pod tą złą maską? Czy jest dobry? A może szykuje coś złego ?
    http://isnt-she-precious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Okej znam treść rozdaiłu z tego co czytałam ale biorę się jescze raz <3 i wiesz ,zę mam wyklejoną szafę REYALL MOMENTAMI PO ANG I PO PL ? BOZE KOCHAM TEN fAFNFICTION <3 <3 i ciebie ,że go tłumaczysz po prostu nie mma słów wdzięczności boże za tydzień odwiedzam llondyn jezuniuu i nowy jork pod koniec wakacji do abbci lecę jejku tyle miejsc będzie mi sie kojarzyło z tym ff szkoda ,że niedługo koniec :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziekuje ze to tlumaczysz! Jestes boska! Co chwile sprawdzam czy nie ma nowego rozdzialu.. Hahah dziekuje <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Odświeżanie stron jest moim nowym zajęciem na wakacje, nie wierze, że za chwile koniec TOTGA :'( ale jestem szczęśliwa, że to znalazłam <3

    OdpowiedzUsuń
  7. AWWWWWWWWW ryczę....warto było czekać na rozdział, kocham tego ff

    OdpowiedzUsuń
  8. lepiej być nie mogło *_*
    @BelieberLenka4

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesssst w 1 dziesiątce, okej, teraz do rzeczy, TWOJE FF JEST ZAJEBISTE, KOCHAM TO BUZIACZKI :*

    OdpowiedzUsuń
  10. RYCZE TO JEST TAKIE AAAAAAAAAAAAAAA SUPER AAAAAAAAAAAAAA MUSZE SIĘ NAPIĆ MELISY

    OdpowiedzUsuń
  11. Omg omg genialne kckckckc ;***

    OdpowiedzUsuń
  12. JAPIERDOLEKURWAMAĆ IDEALNE DJKSKFLJDSFGKSE

    OdpowiedzUsuń
  13. jezu znowu razem, tak kurwa, tak!!!! uyjntbhgrvfed @richhgirlx

    OdpowiedzUsuń
  14. O KUWA, BOŻE, TAK NARESZCIE REYALL!!!!!!!!!!! JESTEM TAKA SZCZĘSLIWA, PRZYSIEGAM

    OdpowiedzUsuń
  15. JEZU O MÓJ BOŻE ZNOWU SĄ RAZEM OMG
    JEZU CZY TO NIEBO, ROZDZIAŁ ZAJEBISTY, PIERWSZY RAZ CHYBA KOMENTUJE, ZA CO PRZEPRASZAM ALE OMGGG
    CUDO JEZU
    NARESZCIE!!!
    BUZIAKI
    G XX

    OdpowiedzUsuń
  16. '' Uśmiechnęła się, a nieznaczny rumieniec wkradł się na jej policzki. Kocham, kiedy się rumieni. Kocham ją. ''
    '' Ponieważ cię kocham.
    I jesteś dla mnie dużo ważniejsza niż samochód. ''
    - Nie są trochę za krótkie?
    - To dlatego nazywają się shorty, Niall.
    - Bez kitu hahaha omg
    Boże nareście są razem.
    I to na końcu: '' - Ponieważ w końcu mogę cię znowu nazywać moją księżniczką.''
    Uwielbiam, przez te emocje mam ochotę coś rozwalić przysięgam.
    Moje Reyall feels przez cały dzisiejszy wieczór omg.
    Dziękuję za tłumaczenie kochanie xx
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  17. O KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! <3 SĄ NARESZCIE RAZEM! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. JEZU DKJFGHSADKGHSKADJHGLKSFAIHG MOJE EMOCJE O MÓJ BOŻE
    UMIERAM... ROZWALA MNIE OD ŚRODKA CAŁY CZAS TYLKO TAKIE "O MÓJ BOŻE, O MÓJ BOŻE" SERIO, DOSŁOWNIE...
    JEJU, JESTEM TAKA SZCZĘŚLIWA ŻE ONI ZNOWU SĄ RAZEM, JESZCZE TYLKO NIECH WYZNAJĄ SOBIE MIŁOŚĆ PLS I BĘDĘ SPEŁNIONA HAHAH
    A ICH PACZKĘ, KOCHAM!!!!!! JA PIERDOLE, JAK JA ICH KOCHAM! JAK DOBRZE ŻE ONI TO WSZYSTKO ZORGANIZOWALI, A NIALL I REY ICH ZOBACZYLI OMG KJDHFKSHF
    NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU, BO ZAPEWNE BĘDĄ REYALL MOMENTS OMG SKJHFKASJFSG

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest takie genualnr!!!! I onu nareszcie są razem!!!! Kocham TOTGA!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. KOCHAM TO,KOCHAM TAK MOCNO /pxrnbiebs

    OdpowiedzUsuń
  21. - Jestem taki szczęśliwy, przysięgam - wyszeptał ponownie, opierając czoło o moje.
    - Czemu?
    - Ponieważ w końcu mogę cię znowu nazywać moją księżniczką.
    TEN TEKST. PROSZĘ ZOSTAWCIE MNIE SAMĄ JA SOBIE TUTAJ PŁACZĘ ZE SZCZĘŚCIA

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja pierdole. Ude czytac jeszcze raz bo do mnie nie dotarlo.

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam <3
    dzięki za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurwa w końcu razem japierdole mam Niagare w pokoju ja chyba się zabije kiedy to ff się skończy pozdrawiam i wyje do księżyca ♥♥♥♥♥♥
    @jaaaaaa1212

    OdpowiedzUsuń
  25. jejku,nie wierzę, tak długo na to czekaliśmy! w końcu są razem!!!!!!! ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  26. Boże, umieram.
    Reyall jest razem! R A Z E M!
    Kocham Cię!

    OdpowiedzUsuń
  27. o boże tyle emocji !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem taka szczęśliwa! Są znowu razem! Skacze po całym pokoju i mówie do kota, że Rey i Nial są znowu razem!!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. matko ja cię dziewczyno kocham ! tyle roboty z tłumaczeniem, które jest wykonane zajebiście! wybrałaś świetny ff do tłumaczenia :'') i jestem tak cholernie szczęśliwa, że znowu są razem, i tak cholernie smutna, że to ff może się niedługo skończyć <3 :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Boziuu! W końcu. Czekałam na taki moment i czekałam, aż się doczekałam *.* ''Ponieważ w końcu mogę nazywać Cię moją księżniczką'' Jakie to jest idealne. Chyba każda dziewczyna chciałaby coś takiego usłyszeć ;D Taaaaki cudowny Niall o boże. Zgon .;) Czekam na kolejny rozdział ;3/ Lidka xx.

    OdpowiedzUsuń
  31. o mój boże
    to jest mój ulubiony rozdział totga zdecydowanie hdfjdk
    jak się cieszę że wszustko się ułożyło!
    dziękuję ci bardzo za czas spędzony na tłumaczeniu tego ff dla nas x

    OdpowiedzUsuń
  32. O moj boze jsjsksjsjsjejjd matko oni sa razem, sa raazem jezu jezu jezu *-*
    Kocham cie za to,ze tlumaczysz <3 / @real_crazy_me ♡

    OdpowiedzUsuń
  33. OKEJ SPOKOJNIE WIEDZIAŁAM CO JEST W TYM ROZDIZALE ALE KURWA TAK NA TO CZEKAŁAM !!!! UHUUUUUUU YEAH BABE <3 REYALL 4EVER <3 <3 <3 BOSZ JACY ONI SĄ IDIOTYCZNI :****************** KOCHAM ICH KOCHAM
    jejku i teraz mam doła , bo wiem ,że chyba nigdy nie natrafię na takiego fajnego chłopaka :( ojej OLOLE ŻAŁOBA PÓŹNIEJ TERAZ IDZIEMY SIĘ SCHLAĆ <3 FUCK YEAHH :) UHUUUUUUUUU

    OdpowiedzUsuń
  34. Moja reakcja jak Rey zgodziłą sie byc jego dziewczyną : "no nareszcie!!!! Kurwa tak!!!!" teraz jestem taka djnbfvhrbvhgdbshcbc. Dziekuje ze to tłumaczysz. ILY! <3 @BananaHorana

    OdpowiedzUsuń
  35. Jezu♡ to jest nie do opisania. Kurwa. Kochaja sie. Wreszcie sa razem. NAJLEPSZY ROZDZIAŁ EVEEER!! Kocham Reyall, oni sa tacy awsaaakskwskwawkwlosowm*.* Jezu. Nie wiem co zrobię jak to ff się skończy:'( Ale mam nadzieję,że będzie 3 część. Dziękuje Ci, że tłumaczysz to dla nas, że poświęcasz swój wolny czas na to. Jeszcze robisz to zawsze na czas. Jeszcze raz dziękuje Ci za to bardzo, jesteś kochana. Czekam na następny rozdział xx♥♥♥♡♡ /@estera_estera_

    OdpowiedzUsuń
  36. omg najlepszy rozdział sjhhaghgsfsgfds ale ich wkręcili hahaha i wreszcie są razem <3

    OdpowiedzUsuń
  37. aaaaaaaaaaaaaaaaaaa kurwa tyle emocji wreszcie razem taak ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  38. O ja pierdole ! Tak tak tak ! Kocham tego ff! Najlepszy ff na swiecie, przysięgam
    @messy_horan

    OdpowiedzUsuń
  39. NARESZCIE SA RAZEM NO NIE NO MOJE UCZUCUA AFJNJFSNFFNSJSSKJ dziękuje oczywiście że tak wspaniale tłumaczysz czekamy na next

    OdpowiedzUsuń
  40. cudowny rozdział
    płakałam jak bóbr
    dalej płaczę
    mam cały rozmyty makijaż ale co tam
    to było cudowne
    Rey dziewczyną Niall'a >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    płaczę ze szczęścia
    nie wiem co jeszcze napisać
    nie wiem co teraz ze sobą zrobić
    nic nie wiem
    dziękuje za tłumaczenie
    dziękuje
    dziękuje
    dziękuje
    <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Boże Boże Boże Boże Boże.
    Mam zawał ;))
    To cudowne że wreszcie są razem ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
    Nareszcie i nie było to tak banalnie napisane w sumie..to to Fanfiction nie jest w ogóle banalnie napisane ;))
    Cieszę się że to tłumaczysz i bardzo ci dziękuję za tą ciężką prace ;)

    Fajnych wakacji ci życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jezu nie wytrzymam, to za dużo jak na mnie
    KUSCLAWEURYCL BOŻE SĄ RAZEM
    @Where_Is_Mirror

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudowne tłumaczenie
    Miłych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  44. o kurwa o kurwa o kurwa

    OdpowiedzUsuń
  45. jhdbcidbvskvbvbizkcn fbhvjcndmjvgnhucidkmfj **O**
    Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak! W końcu razem.>>>>>>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  46. Kocham,kocham,kocham to jest cudowne i rycze

    OdpowiedzUsuń
  47. O kurwa popłakałam się z szczęścia nareszcie .
    No kurwa, nie schodzi mi BIG SMILE z twarzy ♡♡♡♡♡
    To jest takie piękne 😊😀😊☺😊😀
    Nareszcie ''Ponieważ w końcu mogę cię znowu nazywać moją księżniczką.''
    Przy tym umarłam.
    Wiedziałam że w tym rozdziale sie zejdą, ale nie myślałam że będzie to tak cudownie opisane ♡♡♡
    Idk co mam jeszcze napisać hahaha
    Czekam na kolejny rozdział o boziu ja chcę go już.
    O EM DŻI ♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡
    @Sandra1DHZLLN


    OdpowiedzUsuń
  48. Piękne <3
    Sprawdzałam dziś dużo razy czy jest nowy i teraz się pojawił *.*
    Dziękuję za tłumaczenie ;)
    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  49. o boże jzkanjzosks nie mogę oddychać! omg nie wierze, co ja mam tu teraz pisać? REYALL FOREVER KURWA!

    OdpowiedzUsuń
  50. wiedzialam kurwa wiedzialam
    REYALL IS REAL BITCH
    - @niallmakesdie

    OdpowiedzUsuń
  51. genialne! irdusfne3ws
    Dziękuje, że tłumaczysz:)

    OdpowiedzUsuń
  52. O kurwa jebana jego mać. Oni są poprostu stworzeni dla siebie! I w końcu to sobie wyznali Omom :3
    Nawet nie masz pojęcia jak bardzo jestem Ci wdzięczna za to że poświęcasz tyle swojego czasu na tłumaczenie tego fanfika. Dziękuję! :) x
    @puciohenzaaap

    OdpowiedzUsuń
  53. lkmhbfjhgcfvgbh JESTEM TAK SZCZEŚLIWA, DZIEKUJĘ ZA TO ZAKONCZENIE GOD BLESS YOU

    OdpowiedzUsuń
  54. najlepsze 50 minut mojego życia
    dziękuje ci! x

    OdpowiedzUsuń
  55. Aaa .. boże są razem!!! To ff wywolyje tyle emocji!!! to niesamowite!! boże jak to kocham!!! reyall aaaa

    OdpowiedzUsuń
  56. Jezus Maria. Serce mi stanelo przy ostatnioch zdaniach. MOWILAM ZE BEDE RAZEM dobra ja juz nic nie pisze bo fangirluje tak ze jasna cholera i ... kurwa najlepszy rozdzial dotychczas. ONI SA RAZEM ASDFGHJ moge juz umrzec. A i mowie wam ze pojade na ta wycieczke, nie zeby cos haha
    Dziekuje ci cholernie ze tlumaczysz to cudo JESTES GENNIALNA i KOCHAK CIE !!
    @loud_squirrel

    OdpowiedzUsuń
  57. OJACIEPIERDOLE NIALL I REY W KOŃCU RAZEM TAK DFGHJKJSMJDFAN

    OdpowiedzUsuń
  58. Więc cóż mogę powiedzieć...
    Ten rozdział mnie zabił tak po prostu <3
    Od początku TOTGA czekałam aż będą w końcu razem i nareszcie są.
    Jest to na prawdę najllepszy blog jaki kiedykolwiek w życiu przeczytałam.
    Na prawdę dziękuję Ci, że chce Ci się to tłumaczyć! Kocham Cię <33

    OdpowiedzUsuń
  59. Kurwa mać. Popłakałam się na koniec. :') Ten rozdział jest vfnbjdlkdsasgsfjh. *.* WIEDZIAŁAM, KURWA, ŻE BĘDĄ RAZEM! MOJE MARZENIE SIĘ SPEŁNIŁO! Dziękuję Ci, że tłumaczysz to fanfiction. :) Kocham Cię. :D

    OdpowiedzUsuń
  60. KURWA NARESZCIE! @WERONIKA7

    OdpowiedzUsuń
  61. umieram, umieram, umieram
    nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć bo po prostu UMIERAM
    przysięgam, na końcówce nie mogłam oddychać i zaczęło mi sie kręcić w głowie, omg
    jestem tak bardzo wdzięczna że tłumaczysz to ff i nie wiem jak ja będe funkcjonować jak sie skończy :C
    w każdym razie na maxa ci dziękuję za tłumaczenie <3
    UWIELBIAM CIE <3
    ________________________________

    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  62. Nareszcie są razem! Omg ghjdyjjfg

    OdpowiedzUsuń
  63. O KURWA MOJA PSYCHIKA!

    OKEJ WIĘC POUKŁADAŁAM SOBIE TO I OWY I

    OKEJ
    NIALL PRZYZNAŁ SIĘ SAMEMU SOBIE ŻE KOCHAM REY! (PFF WIEDZIAŁAM)

    I GOŚĆMI TEGO ZAJEBISTEGO ROZDZIAŁU BYLI RÓWNIE ZAJEBIŚCI CZŁONKOWIE ZESPOŁU 5 SECONDS OF SUMMER!
    TAK DZIEWCZYNKI MOŻECIE PISZCZEĆ!

    I PANU HORANOWI NALEŻY SIĘ WPIERDOL ZA WEPCHNIĘCIE REY DO BASENU

    NIALL PRZECIESZ OBIECAŁEŚ! (AŁEŚ, AŁEŚ)

    I POMIJAJĄC MNIEJ WAŻNE WĄTKI (TAAA KURWA, WSZYSTKIE SĄ WAŻNE PO PROSTU MUSZĘ! MUSZĘ JUŻ PRZEJŚĆ DO TEJ CZĘŚCI)

    WIĘC ...
    PRZEJDŹMY DO ZAJEBIŚCIE POJEBANIE PRZEPIEGŁEGO LECZ ZE SZCZYTNYM CELEM PLANU OBMYŚLONYM PRZEZ KOCHANYCH PRZYJACIÓŁ PANNY PARKER I PANA HORANA!

    I KURWA W CHWILI GDY TO WSZYSTKO SIĘ WYDAŁO JA NIE WIEDZIAŁAM CO SIĘ KURWA DZIEJĘ!

    TU NIALL NAPIERDALA JUSTINA
    TU SOPH DRZE MORDĘ
    TU REY STOI ZDEZORIENTOWANA
    TU KURWA KATHERINE CHYBA WYBIEGA I COŚ PIERDOLI
    TU CHYBA JAKE ALBO JOSH WYBIEGA Z PODOBNĄ REAKCJĄ DO MOJEJ CZYLI "CO SIĘ KURWA W TYM ŚWIECIE DZIEJĘ!!!!!????"

    ALE NA SZCZĘŚCIE ZROZUMIAŁAM O CO CHODZI

    WIĘC
    SOPH I JUSTIN ZE SOBĄ KRĘCĄ (KTO SHIPPUJE TĘ PARĘ?!! TRZEBA IM IMIONA KURWA ZŁĄCZYĆ ... A JA JESTEM W TYM KIEPSKA)

    I CO NAJWAŻNIEJSZE NIALL I REY SĄ RAZEM!

    LUUUUUUUDZIE REYALL JUŻ TAK ZE SOBĄ OFICJALNIE!

    I W KOŃCU TA KOŃCÓWKA!

    REY KSIĘŻNICZKĄ NIALLA
    JEDNĄ JEDYNĄ!

    DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ I JESZCZE JEDNO WIELKIE DZIĘKUJĘ ZA TŁUMACZENIE TEGO FANFICTION!

    I WSZYSCY RAZEM
    DZIĘ-KU-JE-MYYY!!!

    I LOVE YOU ♥♥♥♥♥
    @MySweetieAri

    OdpowiedzUsuń
  64. kocham to ♥

    OdpowiedzUsuń
  65. popłakałam się ! najsłodszy rozdział <3 - Kasia

    OdpowiedzUsuń
  66. cudoooo ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    Zapraszam :)))))
    http://isnt-she-precious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Ojejciu usmiecham sie jak glupia <3<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3<3 <3<3 *-* !

    OdpowiedzUsuń
  68. JHFUIHIUT Nareszcie się stało! Niall i Rey są razem. Ja pierdolę takie emocje! Z niecierpliwością czekam na następny rozdział !

    OdpowiedzUsuń
  69. Zaraz sie zesram ze szczęścia jezu jdnjskxjsksnx my feels oh god WRESZCIE KURWA, TAK!! ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  70. sedgdxfhfdhdfjgfjdf w koncu razem!
    kocham cie

    OdpowiedzUsuń
  71. Rey i Niall razem >>>>>>>>>>>>>>>>>>>> cokolwiek innego

    OdpowiedzUsuń
  72. Płaczę
    Kocham Cię
    Za to że dla nas to tłumaczysz
    Nie wiesz jaka jestem ci wdzięczna ♥
    KC mocno! :<

    OdpowiedzUsuń
  73. najcudowniejszy rozdział omg fmvaebaeimo enih
    kocham cię bardzo :c <3

    OdpowiedzUsuń
  74. wspaniały rozdział! uwielbiam tak bardzo asjdkgvgkdkdh

    OdpowiedzUsuń
  75. OMG OMG OMG !! ONI SĄ RAZEM TAAAAAK!!! REYALL<3333
    Ten rozdział był najlepszy! Od początku do końca cały czas się szczerzyłam a na koniec to już w ogóle <3
    A ten moment w którym Niall uderzył Justina dlatego że zdradził Rey, a nie dlatego że całował Soph !! <3
    Boże nadal nie mogę uwierzyć że ONI SĄ RAZEM !!! <3 RAZEM !!
    Kocham to ff !
    Dziękuje że je tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  76. czytałam prawie godzinę, płaczę.
    nareszcie są razem hdsjjkasjdjhhjk!

    OdpowiedzUsuń
  77. Czytanie tego ff było najlepszą decyzją jaką podjęłam w moim życiu!
    Kocham Cię za tłumaczenie tego opowiadania!
    Reyall! <3333
    Wreszcie wovtwogvwiqewrvefjch! Rozrywam się wewnętrznie ze szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  78. o mój boże ♥ jezu jak ja to kocham,rycze
    kiedy nastepny

    OdpowiedzUsuń
  79. Wkoncu sa razem jest!!!! czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  80. OMFG ! Yaaay! w końcu są razem ! Taaak!
    hahaha nie moge przestać sie szczerzyć do monitora xd
    kocham mocno i czekam na nexta *o* ♥

    OdpowiedzUsuń
  81. OMG JAKIE CUDO! TAKI PIĘKNY ROZDZIAŁ, JEJKU ♡

    OdpowiedzUsuń
  82. Jejku placze takie wzruszajace ze nie wiem <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  83. Omg uwielbiam jesteś wspaniała :P <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  84. Kocham punkt widzenia Niall'a <3333333 i jak dobrze że teraz są oficjalnie RAZEM Jsgdhvcdhxcsvdfcbfdsfvcsfvcvsbadfwhastgvx <3 Dziękuje <3

    OdpowiedzUsuń
  85. "Ponieważ w końcu mogę cię znowu nazywać moją księżniczką"
    okey właśnie umarłam *.*

    OdpowiedzUsuń
  86. Płaczę, po prostu płaczę.
    Tyle na to czekałam i wreszcie jest!
    W końcu razem!
    Niall uderzył Justina nie dlatego, że całował Soph tylko dlatego, że zdradził Rey!
    A końcówka:
    "(...) w końcu mogę cię znowu nazywać moją księżniczką."
    wzbudziła we mnie takie emocje.
    To ff zupełnie zmieniło moje wymagania jeśli chodzi o takie opowiadania.
    Jest najlepsze i zawsze będzie.
    Najlepsza decyzja? Rozpoczęcie czytania tego Fan Fiction.
    Oni są dla siebie idealni, stworzeni.
    A wiece co jest najlepsze? Że z każdym rozdziałem zdaję sobie sprawę z tego, że jestem podobna do Rey :)
    Bardzo, bardzo dziękuję Ci za to tłumaczenie.
    Boziu, no KOCHAM CIĘ! <3
    Vee xxx

    OdpowiedzUsuń
  87. Ja nie mogę przysięgam musze się wyżyć na czymś. No kurde zwariuje. Oni ze sobą chodzą. Ja nie wytrzymam. Jakby nie było godziny 23 to cóż.. zaczęłabym piszczeć.

    OdpowiedzUsuń
  88. Dziękuje że tłumaczysz. Kocham to *-*

    OdpowiedzUsuń
  89. jejku :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Aaaaaaaaa! są razem!

    OdpowiedzUsuń
  91. po 1. ja pjerogbsndofhgas płacze ,wszystko wyszło na jaw
    po 2 ja kjdnldsjnasdnjaskdjgndfabnkasdjb oni są razem NIALL I REY SĄ RAZEM ROZUMISZ , N I A L L I R E Y S Ą R A Z E M !!!!!!!!!!
    po 3 . jestem kjasbdvkajdgskdhbas
    po 4 . płacze z szczęścia
    po 5\. to mnie zabiło
    po 6 . lkjdfhugiagkhdl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KURWA WYJĘŁAŚ MI TO Z UST NKJVAEWNVFKJADSN

      Usuń
  92. Jezu ja placze *.*

    OdpowiedzUsuń
  93. Boże, to cudo <3 *-*

    OdpowiedzUsuń
  94. Borze no super umarłam. Oni są teraz razem? Taaaaaaak!

    OdpowiedzUsuń
  95. Kurwa mam-ja pierdole nie mogę
    to jest cudowne

    OdpowiedzUsuń
  96. Tańczymy, ze szczęścia! Doczekałam się! Czy to oznacza powoli koniec? Dziękuję za tłumaczenie! Czekam z niecierpliwością na następny.

    OdpowiedzUsuń
  97. a więc....asfhudrgyuhurth
    omg
    sosy
    Niall
    Rey
    w końcu razem
    to wszystko
    rozdział
    moje feels szaleją anhdfuighjkuyhk

    OdpowiedzUsuń
  98. Czy będzie kolejna część?

    OdpowiedzUsuń
  99. Cudowny rozdzial!!!
    Wkońcu racem <3
    @Lexi

    OdpowiedzUsuń
  100. O mój pieprzony Boże!!
    TAK! TAK TAK

    OdpowiedzUsuń
  101. Jesteś niesamowita. Rozdział był cudowny. Oni są w końcu razem. Zgon

    OdpowiedzUsuń
  102. TAK.W KOŃCU. Dziękuję, kocham Cię (:

    OdpowiedzUsuń
  103. to opowiadania to jest coś.. coś czym żyje, ja ughh nie wiem co mam napisać bo wszystko o czym myśle po tym rozdziałem to jedno wielkie :
    asdghsdjhdsajgdhjagjdd awwwwwww w końcu ! *__*
    kocham Cię za to że to tak wiernie tłumaczysz i regularnie dodajesz rozdziały i czuje że jak to opowiadanie sie skończy to będe je później czytać cały czas w kółko od początku do póki będe widziała na oczy i nie umre..
    do następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  104. dziękuję że tłumaczysz, jesteś najlepsza !

    OdpowiedzUsuń
  105. Jesteś najlepsza, masz talent. Super przetłumaczone.
    Rey i Niall ponownie razem! Tak! Nareszcie! Jakie emocje! Za dużo wykrzykników! Ale co tam! XD
    Nie no, poważnie. Bardzo się cieszę, jestem taaaaka szczęśliwa. Niall jest taki uroczy (nie bij, Niall :c). Tem cały plan wypalił i był o wiele bardziej skomplikowany niż mi się wydawało. Lepiej bym tego nie wymyśliła. Autorka jest niesamowita. A ty masz ogromny talent. Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  106. <3 Jeezu trzese sie ze szczescia xdd (dziwna jestem o.O xdd) RAYALL FOREVER . . . Kooocham poprostu kocham ten ff cb Rey Nialla <33

    OdpowiedzUsuń
  107. O MÓJ KURWA PIEPRZONY BOŻE, OFICJALNIE STWIERDZAM ŻE MOJA PSYCHIKA UMARŁA, NIALL I REY SĄ WRESZCIE RAZEM RFJSKENGJKDNGFSNRJFBHFG

    OdpowiedzUsuń
  108. Tyle emocji ze mnie od srodka rozrywaja :))

    OdpowiedzUsuń
  109. Ten fanfiction jest jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałam. Wszystko jest dokładnie przemyślane, nikt nie zrobiłby tego lepiej.
    A twoje tłumaczenie? Per-fect! Wszystko ładnie, dobrze przetłumaczone, dziękuję, że poświęcasz nam czas, kochanie (: x

    OdpowiedzUsuń
  110. REYALL! YES! REYALL FOREVER :3
    Brak mi słów, jestem mega szczęśliwa.
    Dzięki Tobie oczywiście, kocham Cię!
    Bardzo dziękuję za tłumaczenie, księżniczko♥

    OdpowiedzUsuń
  111. I'M SO FUCKIN HAPPY :')

    OdpowiedzUsuń
  112. Proszę, nie mówcie mi, że to ostatnia część?

    OdpowiedzUsuń
  113. To nie może być prawda! A JEDNAK. MATKO JEDYNA. TAK

    OdpowiedzUsuń
  114. Ja pierdole! BOLI MNIE WNĘTRZE. Was też?
    Tak długo na to czekałam!
    REYALL !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  115. Aaaaaaaaaaaa w końcu*___* jak ja ich kocham. Kurwa ale nie pomyślałabym że Justin i Soph są razem tak długo. No i nareszcie Niall i Rey są razem<3

    OdpowiedzUsuń
  116. Kurwa, kurwa, kurwa! To takie... ygh... brak mi słów. Znowu będzie ją nazywać swoją księżniczką :') Niall jako dziwka Rey? Love it!

    OdpowiedzUsuń
  117. O boże dkdowjjdxdkwnrfjxsjsdn kocham to FF jest świetne chce juz następny rozdział!!!

    OdpowiedzUsuń
  118. Jejku, wreszcie są ze sobą oficjalnie. Kocham to opowiadanie i dziękuję, że je tłumaczysz :) - see_the_smile

    OdpowiedzUsuń
  119. Jezu drogi co za rozdział *_* kocham go po prostu jest cudowny najlepszy i idealny.
    Wreszcie sa razem tralala
    Niall kocha Rey
    Rey kocha niall
    I jest pięknie

    OdpowiedzUsuń
  120. AAAAAAAAAA zabilas mnie tym . Wreszcie są razem o God ! Aaa dziękuję ze tlumaczysz te ff naprawdę.
    Kiedy będzie next . Ja umieram . Karolina

    OdpowiedzUsuń
  121. aaaaaaaa kocham! Reyall forever ♥ Nie wierzę.

    Przeraża mnie tylko jedno.

    CO BĘDZIE DALEJ, SKORO TERAZ WSZYSTKO JEST HAPPY?

    Omg boję się.

    OdpowiedzUsuń
  122. po przeczytaniu ostatniego zdania zaczęłam krzyczeć i płakać.
    Ten fanfic jest tak idealny *-*

    OdpowiedzUsuń
  123. AAAAAAAAaAaaAaAAAA!

    OdpowiedzUsuń
  124. Omg. Umarłam chyba! Jejciu znowu są razem*.* BOSKI "

    OdpowiedzUsuń
  125. hcsgbkjhm Bardzo Ci dziękuję z Twoje tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  126. Rozdział cudny omg x

    OdpowiedzUsuń
  127. Gbfdubrgfhvbum umarłam w tym momencie. ! Nareszcie, nareszcie są cholera parą. Po 17 rozdziałach doczekaliśmy się tego hahah. Aw. <3

    OdpowiedzUsuń
  128. nareszcie.........
    dziekuje misiu, znowu x
    jesteś najlepsza

    OdpowiedzUsuń
  129. MEEGA !! Cudo ! Aż się popłakałam xd Czekam na następny rozdział !;**

    OdpowiedzUsuń
  130. o kurwa Jezu kocham to ..najlepszy rozdzial ever myslalam ,ze na konc umre ze szczescia!

    OdpowiedzUsuń
  131. Jedno wielkie: AAAAAAAWW*-*

    OdpowiedzUsuń
  132. nareszcie, nareszcie, nareszcie afhjnncdsrfhnkm.
    reyall forever omg ! :)
    totga + 5sos kkjddzddfghjlkbvfsd
    fangirling mi się wlaczyl haha
    dziękuję że to tlumaczysz.
    ilysm
    @myheroniallerx

    OdpowiedzUsuń
  133. Moje serce dosłownie wyskoczylo z piersi, lezy na drugim koncu pokoju :o wreszcie rozdzial na ktory wszyscy czekaliśmy! ♡

    OdpowiedzUsuń
  134. Omg..to takie słodkie i kochane *.*
    Nie miałam pojęcia o takim obrocie sytuacji :-D
    Lodo ^^

    OdpowiedzUsuń
  135. JEZU TAK KURWA WRESZCIE SĄ RAZEM OMG JEZU JAKI FANGIRLING J S NB DDLSBNKSBSKSBS W KOŃCU

    OdpowiedzUsuń
  136. Mam tylko chlerną nadzieję że będzie następna część bo to jest tak kurewsko idealne!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  137. O matko . Wreszcie sa razem . Ile ja na to czekałam . Ciekawe co będzie w następnym rozdziale . Jak beda się zachowywać . Dziękuję za tłumaczenie . Pozdrawiam . I czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział !!! ♥♥♥ kocham cię ♡♥·♡

    OdpowiedzUsuń
  138. Ten cały rozdział jest jak Awwwwwwww......
    Najpierw 5SOS, ja ich tak uwielbiam, moje feels w momencie kiedy Niall o nich powiedział to po prostu aksdahfafkajsfafhjksdfn
    i Niall na końcu <3 <3 <3 <3
    i w końcu wyjawili prawdę i SĄ RAZEM, REYALL IS REAL
    mówiłam dzifki że niedługo będą razem, i co ? ... miałam racje :D * dumna *
    ten rozdział dał mi tyle radości :)
    Dziękuję, Kocham Cię :*
    I czekam na next :*

    ILY <3

    ~ @todoingthemost

    OdpowiedzUsuń
  139. MÓJ BOŻE MOJE FEELINGS TAKIE PIĘKNE ŻE KSJJFEDWTJWCFRJJJEGJJRGHJJGJQJFJYYJJTYJJJDKICRUNIU3NVUETVE

    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  140. O mój Boże ryczę! To jest najpiękniejszy rozdział ever! jeju już nie mogę się doczekać co będzie dalej.. Niall jest taki uroczy, pasują do siebie z Rey. Kocham Justina, Soph, Jaka, Katherine i Amy. To najlepszy pomysł na jaki można wpaść! Tak strasznie się ciesz, ze są znowu razem!
    Przeżywam to fanfiction bardziej niż własne życie XD
    Dziękuję za to tłumaczenie, jesteś wspaniała ♥

    OdpowiedzUsuń
  141. Ku**** tak bardzo nie chce mi sie pisac dlugiego koma ale no dhbxxjcdhf nie mg.

    Tyle rzeczy się wydarzyło, jezu :).

    W końcu krótki napiszę, ale jak wejdę na kompa to pewnie sie to zmieni.

    REYALL JEST RAZEM <3. !!! Ale k**** jaka moja reakcja ?!

    Przez to skacze po pokoju, krzycze ( w sumie cicho ), tarzam się po podłodze i dziwie sie ze rodzice jeszcze nie przyszli i nie li czy nie chce .... nw lekow na uspokojenie. Przez ta reakcje nawet koma napisac nie mg.

    KU**** REYALL JES RAZEM <333.

    Dziękuję ci, że tłumaczy to i poświęcasz swoj czas dla nas :). Jesteś cudowna <3.

    Kochaamm i pozdrawiam <3. Już przed przeczytaniem, chcialam kolejny rozdzial :). <3

    OdpowiedzUsuń
  142. OMG NAJLEPSZY ROZDZIAŁ <3333

    OdpowiedzUsuń
  143. Jezu <3
    O mój Boże to najlepszy rozdział ever przysięgam!!
    Po prostu ryczę :')
    Jeju nie mogę się doczekać co będzie dalej <3<3
    Po prostu nie mogę się doczekać !
    To jest świetne :*
    A najbardziej poryczałam się przy :

    - Po prostu mnie kurwa pocałuj.
    Nie poruszyłam się nawet o centymetr, więc on zrobił pierwszy krok, łącząc nasze usta. Nie całowaliśmy się długo, ponieważ było zimno, a moje zęby stukały.
    - Jestem taki szczęśliwy, przysięgam - wyszeptał ponownie, opierając czoło o moje.
    - Czemu?
    - Ponieważ w końcu mogę cię znowu nazywać moją księżniczką.
    .........
    Po prostu kocham cie za wszystko !
    I dziękuje ci bardzo że to tłumaczysz i że poświęcasz tyle czasu żeby to wszystko przetłumaczyć <3<3 Dziękuje naprawdę Dziękuje Wspaniała Jesteś Pamiętaj o tym !! <3 <3 <3<3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  144. Nie, przecież ja nie płaczę :'''''''''') *OceanŁez* Nareszcie! Czekałam na to! W końcu są razem! Jezu, kocham i NIGDY nie przestanę! ♥

    OdpowiedzUsuń
  145. aaaaaa , omfg ♡ normalnie sie tak podniecam jak to czytam że chyba nie moge tego czytać , ale nie moge też przestać tego czytac , bo jest za wspaniałe , boże końcówka najlepsza i wg wszystko było cudowne ♕♡♕♡

    OdpowiedzUsuń
  146. kurwa jest 1 w nocy i nie moge fangirlowac z powodu ze rey i niall sa razem wiec krzycze w sobie haha swietny rozdzial boze poplakalam sie przy koncowce

    OdpowiedzUsuń
  147. Kurwa placz. ;(

    Narzcie sa razem!! <3
    M.xx

    OdpowiedzUsuń
  148. Niall's POV *-* to z on ją kocha *-* czy ja już umarłam? Świetna robota

    OdpowiedzUsuń
  149. Oni wreszcie są razem i się kochają, to takie cudowne, wgl ta końcówka jest wspaniała <3 Bardzo ci dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  150. O mój BOŻE !
    Kocham ten rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  151. O MÓJ BOŻE! KOCHAM TEN ROZDZIAŁ<3 KURWA UMARŁAM NO FDHSKJFSJHFSD <3

    OdpowiedzUsuń
  152. sadvbepdovbg wpovb ad;ovb aol bdvk TAK ZAJEBISTY ROZDZIAŁ MÓJ ULUBIONY NARESZCIE RAZEM <3333 JESKJBGFDB
    JAKIE EMOCJE SDUBPSG
    DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ ZA TO ŻE TŁUMACZYSZ xx

    OdpowiedzUsuń
  153. Wiesz co ja przez Ciebie dziewczyno przeżywam? Szaleje i piszcze za każdym razem kiedy jest jakiś słodki moment. Oni są razem. Hjffhfhhjibvgydxv!

    Naprawdę bardzo Tobie dziękuję. Za tłumaczenie tego fanfiction, gdyby nie ty nie wiedziałabym, że w ogóle takie ff istnieje. Przeżywam wszytko w tym ff. To jest takie fajne. Dziękuję x

    OdpowiedzUsuń
  154. DŁUGO WYCZEKIWANY MOMENT W KOŃCU NASTAŁ *____* <3
    @myprincessniall

    OdpowiedzUsuń
  155. O M G!!!!! O.O LoL :D ale ich wrobili :D nareszcie Niall i Rey są razem!!!! Kocham ich <3

    OdpowiedzUsuń
  156. omg wyje ... dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  157. Ten blog jest tak kurewsko wspaniały *^* Kocham Reyall. KOCHAM. No i Jake'a też kocham ale to swoją drogą. <3

    OdpowiedzUsuń
  158. czytam ten rozdział 2 raz i on jest taki niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  159. Oh jej wreszcie są razem ejdjsnsoaj
    ale serio myślałam, że przyłapią ziama haha
    niall's pov>>>>>>
    i 5sos w rozdziale>>>>>
    jedynie wkurzyło mnie faworyzowanie Luke'a, ale do tego chyba trzeba się już przyzwyczaić eh
    świetnie przetłumaczone
    dziękuję ❤
    @troyeakamyhero

    OdpowiedzUsuń
  160. Ok . Umieram. OMGGGGGG !!!! TO JEST TAKIE KHGDSHKNVYFRDXX JEJU ONI SA ZNOWU RAZEM KUFA AAAA TE EMOCJE AAAA <3
    KOCHAM CIĘ <333

    OdpowiedzUsuń
  161. Hdhbxhfbhdhxheucy <333
    Omg tego nie da się opisać kocham po prostu i dziękuję za to ze to tłumaczysz :**********

    OdpowiedzUsuń
  162. Jej wkoncu sa razem hsoaudxbalsig

    OdpowiedzUsuń
  163. najlepszy rozdział jeju <3 Reyall Forever :') czytam go 4 raz i jeszcze przeczytam nie raz *-* mój ulubiony, wszyscy na ten moment czekaliśmy, jeszcze tylko czekać aż powiedzą że się kochają jezus...

    OdpowiedzUsuń
  164. boże cudowny chdbcvyucyvv

    OdpowiedzUsuń
  165. ONI SĄ KURWA RAZEM
    AAAAAAAAAAAAAA
    JEJU

    DZIEKUJE ZA TO, ŻE TŁUMACZYSZ TO FF, KOCHAM CIE ❤️

    OdpowiedzUsuń
  166. Zajebisty rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  167. AAAAA! Reyall <3 I'm happy! *.*

    OdpowiedzUsuń
  168. Kocham to i Ciebie! :))) świetne!

    OdpowiedzUsuń
  169. Cudo! Wiedzialam, ze w koncu beda razem! To takie slodkie <3 Sa dla sb stworzeni. Tylko szkoda, ze TOTGA sie konczy :'( Nie bede mogla bez niej zyc
    ...

    OdpowiedzUsuń
  170. W końcu Reyall!!! O bosze końcówka <3 Najsłodsze i najbardziej zajebiste ever<3 Nie przeżyję gdy Totga się skończy już tylko 7 rozdziałów:c wazsxdcfvgbhnjmkrexdtcfgvbhjnmkexdcrfvgbhnjmkdfcgbhjnkmdfvgbhnj czemu ja płaczę i się śmieję dxrcftvgybhunjimedrftvgybhunjmksedrcftvgybhunjfgbhnj ah no tak bo wreszcie od 17 pieprzonych rozdziałów Rey i Niall są razem!!! <33 Ojejciuuu dziękuję że to tłumaczysz:*

    OdpowiedzUsuń
  171. OOOO MÓJ BOOOOOŻE TYLE FEELS!! <3

    OdpowiedzUsuń
  172. O mój bożeeee taggg wreszcie Reyall<3 Kocham Cię Soph Kocham Cię Justin Kocham Cię Jake Kocham Cię Kitty Kocham Cię Amy<3 Dzięki wam wreszcie są razem<3 Cudownie niesamowity rozdział:* Dziękuję za tłumaczenie tego ff:) umieram bo jeszcze tylko 7 rozdziałów:'c

    OdpowiedzUsuń
  173. AAAAAAA REY I NIALL SĄ RAZEM AAAAA ♥♥♥♥♥♥ NIE NO NIE MOGĘ!! DZIĘKUJĘ CI, DZIEKUJĘ, DZIĘKUJĘ I JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ ŻE TO TŁUMACZYSZ <3333 JESTEŚ CUDOWNA! I TE FANFICTION TEŻ!!!
    ... o kurde, oszalałam xDD
    czekam na następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  174. awwwww słodziaki *_* cudny rozdziaaaaaaał :D w końcu sa razem ^^
    czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  175. Kurwa.
    Okej.
    Najlepszy rozdział ever.
    Chciałbym napisać coś bardziej kreatywnego ale kurwa nie potrafię

    OdpowiedzUsuń
  176. o boże <3 nareszcie razem <3 i to że niall jest taki szczęśliwy <3

    OdpowiedzUsuń
  177. Boże ... cudowne. <3 Niall. ♡♡♥♥

    OdpowiedzUsuń
  178. Ajxvxgsmskz, nareszcie! Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału xx @madzik1211

    OdpowiedzUsuń
  179. o chuj.
    nie wiem co napisać.
    ja pierdole!
    płacze, krzycze i wszystko!
    lel, kocham ten pierdolony rozdział.
    omfg nie wiem co pisze.
    kocham mocno.
    @needeatxo

    OdpowiedzUsuń
  180. O mój Boże. O mój Boże. O mój Boże. Ja wcale nie płaczę. O mój Boże. Aaaaaaaaaaaaaaaaa *O* Wdech. Wydech. Wdech. Wydech. Dobra, to też nic nie daje. Ale się jaram o Dżizas :"""""""""")
    W nocy jak czytałam to mi się coś działo z telefonem i nie mogłam skomentować i czekałam do rana żeby wejść na kompa i skomentować XD
    "Jeśli chcesz" TY SIĘ JESZCZE PYTASZ A ONA MA KOZIOŁKI W BRZUCHU
    Najpiękniejszy rozdział :") Warto było czekać tak długo ♥♥♥
    A teraz ten ból czekania na 18 rozdział żeby zobaczyć co się wydarzy xd

    OdpowiedzUsuń
  181. sdjhjshdhshdsjdh jejkuuuuu *-* NIE JA WCALE NIE PŁACZE, ANI TROCHE ;''') Reyall wreszcie razem jdshdhs !!!!! kocham to ff i kocham Ciebie za to, że je tłumaczysz :D Opłacało się czekać ksjdskhd <3 / @real_crazy_me

    OdpowiedzUsuń
  182. Omg ! *.* nareszcie ! Czekam na następny xx.

    OdpowiedzUsuń
  183. OMG! Rozdział cudowny! No i w końcu pojawił się Reyall ♥♥♥ czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  184. Nareszcie razem <3 kocham to. ~Diana

    OdpowiedzUsuń
  185. Jezusie panski umarlam !!!!!! Boze mam drgawki ! Zawal reyall 4ever <3 JPRDL JPRDL JPRDL !!!! ♥♥♥♥♥♥♥ KOCHAM TO :3 SZKODA ZE JUZ ZARAZ KONIEC :'( :'( :'( ! : C

    OdpowiedzUsuń
  186. Umarłam. Oficjalnie, nie żyje już. O Boże w końcu znowu są razem. RAZEM. Tak idealnie do siebie pasują. I ten kawałek
    "- Jestem taki szczęśliwy, przysięgam - wyszeptał ponownie, opierając czoło o moje.
    - Czemu?
    - Ponieważ w końcu mogę cię znowu nazywać moją księżniczką." MOJĄ KSIĘŻNICZKĄ !!!!!
    Kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  187. Zaczelam czytac od poczatku to ff . skonczylam ten rozdzial i taki szok ze nie ma kolejnego . nie moge sie doczekac . aww kocham cie za tlumaczenie xxxxxooo

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)