poniedziałek, 30 czerwca 2014

16. Prosze, badz moja.

Obudziłam się następnego ranka cała spocona i zaplątana w koc, było mi za gorąco, ponieważ zapomniałam zasunąć zasłony, przez co słońce świeci przez okno.
- Niall? - mruknęłam i otworzyłam oczy, tylko po to, aby poczuć falę rozczarowania, kiedy rozejrzałam się po pokoju, a jego tam nie było.
Wstałam z łóżka i udało mi się pójść do łazienki, aby umyć zęby i uczesać włosy, następnie ubrałam się na nowy dzień zajęć i inne nudne gówno jak to.
Byłam w połowie akcji wiązania sznurówek, kiedy ktoś zapukał do drzwi, po czym otworzył je, a Niall wszedł do środka, trzymając w ręku dwie papierowe torby ze Starbucksa.
Spojrzałam na niego zdezorientowana.
- Myślałam, że wyszedłeś - powiedziałam, siadając na krześle przy biurku.
- Jestem urażony, że myślisz o mnie tak nisko. Wyszedłem tylko kupić śniadanie.
- Dzięki - powiedziałam, kiedy wręczył mi torbę, która ma w sobie muffinkę z kawałkami czekolady i waniliową latte.
Jedliśmy w ciszy, siedząc naprzeciw siebie. Ostatecznie Niall zaczął mówić o żartach, które zamierza zrobić pierwszego kwietnia, który jest w ten piątek.
- Niall nie możesz wyrzucić papier toaletowy na inne domy bractwa, to nie Halloween.
- Nie zrobię tego, to tylko pomysł. Wyszukałem kilka kawałów w Googlach i one są naprawdę fajne.
- O mój Boże - powiedziałam, przewracając oczami.
- Nie oceniaj mnie. Wyczerpały mi się pomysły - powiedział i odchylił się do tyłu na krześle.
- Wiem jak możemy wkręcić Jake'a! - powiedziałam nagle podekscytowana.
- Jak?
- Widziałam to na Tumblrze. Możemy kupić pudełko dwudziestu nuggetsów i sami je zjeść, po czym wypełnimy je brokułami i obrzydliwymi warzywami.
Niall zaczął się śmiać.
- To go zabije.
- I możemy zrobić fałszywe lody z ziemniaków i sosu pieczeniowego dla Josha!
Niall skinął z podekscytowaniem głową, kiedy popijał swoją kawę.

-----------------------------------------------

- Mam idealny żart primaaprilisowy dla Nialla - powiedziała Amy dwa dni później, dokładnie zanim weszłyśmy na salę wykładową literatury.
- Strzelaj.
- Możesz powiedzieć mu, że jesteś w ciąży.
- Ha. Nie sądzę, że jest taki głupi.
- Poważnie! Kiedy ostatni raz się pieprzyliście?
- Um... na Hawajach.
- Więć koło trzech tygodni temu... zabezpieczaliście się?
- Właściwie to nie.
- Cholera, nie jesteś rzeczywiście w ciąży, racja?
- Nie Amy, nie jestem. Właśnie miałam okres w tamtym tygodniu.
- Okej. Możecie jakby, spędzić cały dzień robiąc innym kawały, a wieczorem musicie skończyć robiąc coś, co doprowadzi do picia alkoholu, a ty powiesz, że nie możesz pić, a potem będziesz dużo jadła i powiesz, że jesz za dwóch. Możesz zrobić ojca z Justina lub Nialla, to twoim wybór.
- O mój Boże. To znakomite! Ale nie uważasz, że Niall zrobi się zły, jeśli go okłamię? Jakby, może mieć atak serca.
- No dalej, to będzie zabawne! - nakłaniała, kiedy przytrzymała dla mnie otwarte drzwi, dzięki czemu mogłam wejść do sali.
- Dobra, zrobię to. Ale jeśli nie zrozumie tego, zwalę winę na ciebie.
Amy mrugnęła, po czym obie poszłyśmy do naszych miejsc w pierwszym rzędzie, a następnie usiadłyśmy. Niall już tam był, mówiąc do Ryana. Przerwał, kiedy Amy odwróciła się do swojego chłopaka, i skupił się na mnie.
- Więc chcesz iść dzisiaj wieczorem do McDonalda?
- Po co?
- Już zapomniałaś o kawałach, które chcemy zrobić Joshowi i Jake'owi?
- Oh tak... wciąż chcesz to zrobić?
- Uh, duh?! - powiedział jakby była to najbardziej oczywista rzecz na świecie.
- W takim razie okej.
- Świetnie. Będę w twoim akademiku koło 19?
- Nie idziemy wieczorem na pizzę? Taki był plan - wtrącił Ryan, a Niall wzruszył ramionami.
- Możemy wpaść tam na chwilę później - wzruszył Niall, właśnie kiedy pan Grey wszedł do sali wykładowej.
Pod koniec lekcji pan Grey zrobił dwa podteksty seksualne, nawiązując ze mną kontakt wzrokowy, a ja zaczęłam czuć się niekomfortowo.
- Pani Parker! - usłyszałam jak woła moje imię, kiedy Amy, Niall, Zayn i ja szliśmy korytarzem.
Odwróciłam się, żeby zobaczyć pana Greya idącego w moim kierunku z uśmieszkiem na twarzy. Podeszłam do niego, aby spotkać się z nim w połowie drogi.
- Zapomniałaś swojej torebki - powiedział, a ja poczułam się jak idiotka, ponieważ naprawdę zapomniałam laptopa i torebkę ze swojego miejsca, odkąd byłam całkowicie chętna, aby opuścić salę wykładową i uciec od jego wędrującego wzroku.
- Uh, dzięki - powiedziałam i strzeliłam mojej grupie spojrzenie przez ramię. Są trochę dalej i nie wiem czy mogą nas usłyszeć.
- Następnym razem bądź bardziej ostrożna - powiedział mi i położył swoją dłoń na moim ramieniu. Moje oczy rzuciły się na to, a on strzelił mi uśmiech, który muszę przyznać był trochę atrakcyjny.
- Nie chcielibyśmy, żeby ktoś ją ukradł, racja? - kontynuował sugestywnym głosem, mimo że zdanie było całkowicie niewinne.
- Okej - powiedziałam cicho, a on mrugnął. Jego dłoń spadła w dół mojego boku, muskając moje biodro, po czym całkowicie ją zabrał.
Kiedy odwróciłam się do mojej grupy, Nialla już nie było.
Dzień minął szybciej niż się spodziewałam, ponieważ lekcja tańca została anulowana, bo Tyler jest chory, a cała cheerleaderska drużyna poszła do salonu na woskowanie, ponieważ zbliżają się wiosenne mistrzostwa i musimy być przygotowane.
A odkąd Maddie jest od jakiegoś czasu widywana teraz z Bryanem, nalegała, żeby ktoś także zrobił sobie brazylijskie woskowanie. To nie tak, że nie jestem do tego przyzwyczajona, dlatego zgodziłam się.
Później tego dnia byłam w akademiku w moim pokoju, starając się odkryć jak zacząć nowy referat na lekcję hiszpańskiego, kiedy nastało pukanie do drzwi.

Wstałam z krzesła, szczęśliwa, że mam wymówkę, aby się oderwać i podeszłam do drzwi. Tak szybko jak je otworzyłam, Eddie zaatakował moje nogi, przytulając je ciasno. Pachnie jak dziecięcy szampon, a jego włosy są tak puszyste, że przebiegłam przez nie palcami.w
Niall stoi kilka centymetrów za nim, drapiąc się w tył głowy.
- Hej - powitał mnie i włożył ręce do kieszeni swoich dresów z Nike. Ma ubrane okulary przeciwsłoneczne, mimo że jest prawie ciemno na dworze, a ja zdałam sobie sprawę, że Eddie i on mają dopasowane buty.
- O mój Boże, macie dopasowane buty? - wypowiedziałam głośno, a Eddie skinął głową, próbując podnieść jedną ze swoich malutkich nóg, aby pokazać swoje Nike, ale upadł na swój mały tyłek, śmiejąc się.
Potem zgodzili się, żebym zrobiła im zdjęcie, i w końcu byliśmy gotowi jechać do McDonalda. Eddie jest podekscytowany za każdym razem jaki dostaje, gdy może się z nami wlec.
- Jego rodzice są poza miastem do niedzieli, więc trochę muszę się nim zając do tego czasu.
- A co z lekcjami?
- Nie będę obecny, duh.
- Przechodzisz przez fazę białej dziewczyny?
- Co? - zapytał, parskając, kiedy weszliśmy do samochodu.
- To znaczy, kupujesz w Starbucksie śniadanie i nosisz okulary przeciwsłoneczne, nawet jeśli jest ciemno i teraz ciągle mówisz 'duh' zasadniczo na wszystko co powiem.
Niall przewrócił oczami i nie odpowiedział, zamiast tego po prostu uruchomił auto, po tym jak włożył Eddiego w jego fotelik.
Dostałam wiadomość od Amy, mówiącą mi, żebym już zapytała Nialla czy możemy się umówić.
- Chcesz iść jutro na kolację?
Zobaczyłam jak odwraca do mnie głowę, po czym patrzy na mnie jeszcze raz z opóźnionym refleksem.
- Oh mówisz do mnie? - spytał.
- Do kogo innego?
- Myślałem, że jesteś na telefonie.
- Nie, mówię do ciebie.
- Uh... jasne? Ale czemu? Jakby, wszystko okej?
- Nie mogę wyjść z moim najlepszym przyjacielem bez powodu?
- Um-możesz? To znaczy jasne. Gdzie?
- Nie wiem. Może do restauracji lub gdzieś na Times Square?
- To bardzo brzmi jakbyś się ze mną umawiała - powiedział wysokim nachylonym głosem.
- O mój Boże, zamieniasz się w białą dziewczynę. I to nie jest randka.
Niall przygryzł wargę i uśmiechnął się.
- Więc odbierzesz mnie koło siódmej? Powinienem ubrać się fantazyjnie? - kontynuował, a ja walnęłam głową o okno.
- Zapomnij, że spytałam.
- Nie, no dalej, tylko robię sobie jaja - zaśmiał się, a jego prawa dłoń chwyciła moją nogę, dokładnie powyżej kolana.
Mimo że to był tylko niewinny dotyk, spowodował on, że na całej mojej nodze wybuchnęła gęsia skórka.
- Będę po ciebie koło 19? - zapytał, a ja skinęłam głową. Moja druga noga nerwowo drży.
Niall zaparkował przed McDonaldem i weszliśmy do niego, po tym jak udało mu się wyciągnąć Eddiego z fotelika.
- Chcę trzymać rękę Rey! - powiedział Eddie i wydarł dłoń z ręki Nialla, drepcząc do mnie i chwytając mój mały palec.
- Widzę jak to jest - mruknął Niall i udawał, że jest obrażony, kiedy przytrzymał dla mnie otwarte drzwi.
Wystawiłam do niego język, a on przewrócił oczami, idąc za mną do środka, kiedy ustawiłam się w kolejce. Niall powiedział nam, żebyśmy poszli sprawdzić zabawki, które dają w Happy Mealu dla Eddiego, kiedy on zaczeka w kolekcje.
Eddie podniósł do góry swoje rączki, żebym wzięła go na ręce, a ja to zrobiłam. Podeszłam do wyświetlacza, a Eddie natychmiast wybrał figurkę Shreka, stukając swoim uroczym paluszkiem w szkło.
Niall zamówił duże frytki dla nas obojga, dwa pudełka po 20 nuggetsów (chciał mieć jedno dla siebie) z dwoma dużymi sodami, i oczywiście Happy Meal, po czym wyszliśmy na zewnątrz, aby znaleźć miejsce.
Jest dość ciepło tego późnego popołudnia, dlatego podwinęłam rękawy mojego swetra i założyłam włosy za uszy, gotowa zjeść dwadzieścia nugettsów z kurczaka.
Zjadłam pierwsze pięć w ciszy, podczas gdy Eddie mówił o swoim dniu w przedszkolu i o tym jak lubi dziewczynkę nazwaną Bella, która ma niebieskie oczy i kocha bawić się klockami Lego.
To było urocze, widzieć go gadającego o swoim pierwszym zauroczeniu i widzieć jak się rumieni i chichocze, kiedy Niall wciąż zadawał mu pytania.
- Nie wziąłeś żadnego sosu? Jaki typ osoby zapomina o sosie? - narzekałam, kiedy byłam w połowie posiłku. Niall już zjadł swój, odchylając się na krześle i pocierając swój brzuch.
- Nie powinnaś narzekać odkąd ja płacę - powiedział, a ja poczułam jak mój żołądek ściska się, ponieważ ja tylko żartowałam ale on wygląda śmiertelnie poważnie.
- Oh - powiedziałam ledwie słyszalnie, nagle nie chcąc więcej jeść jedzenia, za które on płaci, ponieważ poczułam się źle.
- Żartuję - powiedział, uśmiechając się.
- Nie jesteś zabawny - wymamrotałam i odgryzłam kawałek nowego nuggetsa. - Szczerze, kiedy robisz żarty jak te, nigdy nie wiem czy jesteś poważny czy nie.
- Nie jestem poważny, wiesz, że jesteś dla mnie idealna.
Potem nastała cisza.
- Nawet z kurczakiem utkniętym między twoimi zębami - dodał żartobliwe, a ja zamknęłam usta, starając się wyciągnąć ten kawałek swoim językiem.
Skończyłam, będąc zbyt pełną, aby skończyć wszystkie dwadzieścia nuggetsów, dlatego Niall zjadł pozostałe sześć. Zatrzymaliśmy dwa pudełka, a Eddie zapytał czy mógłby pobawić się chwilę w małym parku.
Niall i ja usiedliśmy na ławce obok zjeżdżalni, patrząc na niego jak się bawi.
- Hej nadal nie masz prawa jazdy, racja? - zapytał, odwracając trochę swoje ciało, dzięki czemu mógł na mnie spojrzeć i wciąż mieć oko na Eddiego.
- Nie, nie mam. Czemu?
- Nie sądzisz, że czas je dostać?
- Sądzę, ale nie wiem, to skomplikowane, a mój tata obiecał pomóc mi je zdobyć i nauczyć mnie prowadzić, ale jest na innym kontynencie, więc.
Niall przewrócił oczami.
- Mogę ci pomóc.
- Nie mogę go po prostu dostać Niall. To papierkowa robota, która musi być zrobiona, a ja potrzebuję kogoś kto weźmie mnie na przejażdżkę, zanim podejdę do egzaminu i...
- Jezus, mogę cię wziąć.
Przygryzłam wargę i spojrzałam na niego, a on oczywiście zrozumiał podwójne znaczenie swoich słów, ponieważ jego rzęsy zatrzepotały tak jak zazwyczaj to robią, kiedy Niall jest podniecony.
Czemu on jest podniecony?
- Na przejażdżkę, uh, mam na myśli - poprawił się szybko, odwracając głowę do Eddiego i krzycząc do niego, żeby przyszedł, dzięki czemu będziemy mogli iść.
Może jest półciemność i złe światło pochodzące z lamp ulicznych, ale zdecydowanie mogę zobaczyć rumieniec, który wkradł się na jego szyję.
To takie niespotykane dla niego, żeby spłoszyć się przez podtekst seksualny i zarumienić się, a ja nie mogę nic poradzić, żeby nie zastanowić się co jest z nim nie tak.
- Więc po treningu, możesz wpaść do bractwa i możemy wkręcić Josha i Jake'a, tak? - zapytał po tym jak podrzucił Eddiego do domu jego matki, a ja skinęłam głową, uśmiechając się.
- Mhm.
- A potem mogę odwieźć cię do twojego akademika, więc będziesz mogła się przygotować na randkę, na którą mnie zaprosiłaś.
- Nie zaprosiłam cię na randkę, mam chłopaka. To tylko spotkanie między dwójką przyjaciół, tak? - powiedziałam, a jego mina zmieniła się w coś podobnego do zranienia i rozczarowania.
- I ty też masz dziewczynę, tak? - powiedziałam, chwytając ręką uchwyt drzwi, desperacko chcąc wysiąść z samochodu wypełnionego napięciem.
Wszystko było w milczeniu przez kilka sekund.
- Dobranoc.
- Dobranoc - odpowiedział, a ja w końcu wyszłam z auta, wzdychając z ulgą, że to już koniec.
Wiem, że nie mogłabym znieść być za długo w tym samym samochodzie co Niall, ponieważ skończyłabym, całując go... a z pewnością tego nie chciałam.
Ha.
-----------------------------------------------------------

W sekundzie, kiedy pan Grey wszedł do klasy tego ranka, wiedzieliśmy, że coś jest nie tak, ponieważ był pokryty zielonym śluzem od głowy do palców u stóp.
Będąc szczerą, to także trochę cuchnęło, a wszyscy chichotali, co sprawiło, że było jeszcze gorzej.
Miał śmiertelnie poważny wyraz twarzy, kiedy powoli podszedł do swojego biurka, kładąc na nim teczkę i krzyżując ramiona.
- Jeśli ktoś tutaj myśli, że to jest zabawne, proszę kontynuować śmianie się na mój widok - powiedział agresywnym tonem, co sprawiło, że pomieszczenie ucichło.
- Więc jeśli mogę zapytać, kto z was to zrobił?
- Skąd może pan wiedzieć, że to był ktoś z nas? - przyłapałam się na pytaniu.
- Ponieważ, pani Parker - zaczął, idąc w moim kierunku. - Znalazłem tego ranka tą notatkę w moim samochodzie, dokładnie zanim uruchomiłem samochód, a poduszki powietrzne eksplodowały, wypełniając całe auto zieloną mazią.
Jego głos był łagodny, ale przerażający.
Pokazał nam notatkę, która miała na sobie napisane "Pozdrowienia od twojej klasy z literatury z godziny 9, zboczeńcu".
Natychmiast rozpoznałam charakter pisma.
Po tym jak pan Grey się odwrócił, żeby wrócić do swojego biurka, odwróciłam się do Nialla, który przygryza wargę i się uśmiecha.
- Poważnie? - wyszeptałam, a on wzruszył ramionami.
Przewróciłam na niego oczami i odwróciłam się w swoim siedzeniu, sekretnie też się uśmiechając. Zastanawiam się dlaczego postanowił zrobić kawał panu Greyowi.
To nie może być przez to co wydarzyło się wczoraj, racja?

----------------------------------------------

Chłopcy i ja wróciliśmy z treningu cheerleaderingu/piłki nożnej do domu bractwa po tym jak wszyscy wzięliśmy prysznic w naszych szatniach.
Jake wziął mnie na barana, kiedy byliśmy na tej samej ulicy co bractwo i odstawił mnie dokładnie przy wejściu.
- Hej Niall, powiedziałeś Justinowi, żeby kupił nam McDonalda na obiad? - zapytałam Nialla tak jak ćwiczyliśmy tego ranka.
- Tak - odpowiedział, a Jake spojrzał na mnie zaalarmowany.
- Powiedzieliście mu, żeby mi też coś kupił?
Skinęłam głową.
- Pudełko dwudziestu nuggetsów.
Zayn i Bryan poszli na górę, podczas gdy Josh, Niall, Jake i ja pozostaliśmy w kuchni.
Zeskoczyłam z lady i wzięłam jedno z papierowych torebek, która ma nalepkę 'Rey <3' i otworzyłam ją, aby odsłonić moje zamówienie małych frytek, hamburgera i Sprite'a. Muszę zostawić miejsce w żołądku na wieczorną kolację z Niallem.
Niall i ja patrzyliśmy na Josha, kiedy podszedł do zamrażarki, aby wyciągnąć dla siebie lody waniliowe.
Sapnął, gdy zobaczył, że ich tam nie ma.
- Okej, kto do kurwy wyciągnął z zamrażarki moje lody waniliowe, które wyraźnie miały na sobie moje imię? - zapytał, celowo patrząc na Nialla, który wzruszył ramionami, kiedy wziął gryza swojego cheesburgera.
- Sprawdź lodówkę, stary.
Josh zrobił to i westchnął z ulgą, kiedy znalazł tam pudełko o którym mówił. Położył je na ladzie obok nas i otworzył je, po czym wziął pudełko karmelowego syropu, które faktycznie jest sosem pieczeniowym i opróżnił je na coś co myśli, że jest waniliowymi lodami, ale zamiast tego są to zmiażdżone ziemniaki.
Wyjął z szuflady dużą łyżkę i oblizał usta, gdy zanurzył ją w lodach, po czym łakomie wepchnął ją do ust.
Zajęło mu dokładnie dwie sekundy, aby zdać sobie sprawę co się dzieje.
- CO DO KURWY? - krzyknął i wypluł jedzenie z powrotem do pudełka, sprawiając, że jęknęłam, kiedy się śmiałam.
- Jesteś takim idiotą - zaśmiał się Jake ze spoczywającym pudełkiem nieotwartych jeszcze nuggetsów na swoich kolanach.
Niall prawie spadł z krzesła przez śmianie się, a Josh wyrzucił pudełko do kosza, po czym pokazał nam środkowy palec i wyszedł z pomieszczenia.
- Co za idiota - zachichotał Jake i strzelił swoimi kciukami, po czym otworzył pudełko nuggetsów. Zrobił się blady, kiedy zobaczył, że jest ono wypełnione malutkimi pomidorami i brokułami.
- NIE! - krzyknął, a pudełko wypadło z jego rąk, kiedy wstał. - NIE ZROBILIŚCIE TEGO! NIE!
Niall już jest na podłodze, a łzy spływają po jego twarzy ze śmiechu, a ja jestem bliska tego.
- NIE MOŻECIE PO PROSTU BAWIĆ SIĘ TAK CZYIMŚ SERCEM! NIE! NIE! - kontynuował Jake, krzycząc wysokim głosem.
Jego twarz jest czerwona, a ja wyraźnie mogę zobaczyć żyłę na jego prawej skroni.
- Prima Aprilis! - powiedziałam, a on kopnął pudełko, po czym spadł na ziemię, przytulając swoje kolana i kołysząc się w tył i w przód na marmurowej podłodze.
- Aw kochanie, nie bądź smutny, masz, możesz wziąć mojego hamburgera - zaproponowałam i usiadłam na podłodze obok niego.
Wydął wargę ale zaakceptował moją propozycję
- To szatańskie, ale muszę wam przyznać, to był bardzo dobry kawał. Dzięki Bogu, że nie wkręciliście tak Josha, miałby udar mózgu.
Zaśmiałam się, a Niall usiadł z powrotem na swoim krześle, kontynuując obiad. Kiedy Jake wyciągnął dwie butelki piwa, dał jedno Niallowi i zapytał mnie czy chcę łyka z jego butelki.
- Nie mogę pić - powiedziałam, a on spojrzał na mnie dziwnie, właśnie tak jak Niall.
- Idę się zdrzemnąć - ogłosił Niall pięć minut później, klepiąc swój brzuch i bekając.
Przewróciłam oczami, a on zmierzwił moje włosy, po czym wyszedł z kuchni.
Odkąd on mierzwi moje włosy?
- Nie jesteś w ciąży, racja? - było pierwszą rzeczą o jaką zapytał mnie Jake tak szybko jak odszedł Niall.
- Co?
- Bo powiedziałaś, że nie możesz pić. Nigdy nie odrzucasz moich propozycji.
- Nie, ale chcę, żeby Niall myślał, że jestem.
- Czemu? - zapytał, a jego oczy zamigotały z czymś diabelskim w nich.
- Ponieważ chcę go wkręcić.
- Więc co masz zamiar mu powiedzieć?
- Nie wiem czy powinnam powiedzieć mu, że to jego czy Justina.
- Myślę, że powinnaś powiedzieć, że Justina. To go zabije.
- Myślisz, że zrobi się zły, kiedy odkryje, że to żart?
- Zdecydowanie. Co jest jednym z powodów dlaczego powinnaś zrobić ten znakomity kawał.
- Amy na to wpadła.
- Powinienem wiedzieć - powiedział i skończył ostatnią frytkę, po czym włożył wszystko do kosza i wytarł ręce w swoje jeansy.
- Więc jaki jest plan? - spytał, kiedy zaproponował, że odprowadzi mnie do drzwi (które i tak są obok schodów, ale on chce wyjść na gentlemana).
- Cóż, zapytałam czy chce iść ze mną na kolację i się zgodził i...
- Whoa, czekaj, zaprosiłaś go na kolację?
- Mhm.
- Kiedy?
- Ostatniej nocy, czemu?
- I idziecie dzisiaj?
- Taki jest plan - powiedziałam niepewna co ma na myśli.
- Soph zadzwoniła do niego ostatniej nocy, żeby zapytać czy chciałby do niej wpaść, a on odmówił, dlatego ona zasugerowała dzisiejszy wieczór, ale on powiedział, że będzie zajęty z przyjacielem.
Więc wybrał mnie zamiast swojej dziewczyny.
Huh...
Nie obchodzi mnie to.
To nie sprawia, że jestem szczęśliwa.
To nie sprawia, że trzepoczę w środku.
- Cóż, lepiej pójdę.
- Tak i upewnij się, żeby ogolić swoje hoo-ha.
- Wczoraj poszłam z drużyną na woskowanie, ale co do kurwy, hoo-ha?
- Tak, albo przytnij swój tajemniczy ogród ale to już nie jest takie tajemnicze, jeśli wiesz co mam na myśli.
- Przestań mówić, proszę - zaśmiałam się, a on uszczypnął mój policzek, po czym mrugnął i zamknął drzwi, kiedy byłam już poza domem.
Umyłam włosy, a Amy pomogła mi wybrać ubrania na wieczór. Postawiłyśmy na czarną sukienkę, która odsłania trochę dekoltu, parę czarnych balerin i kopertówkę z motywem flagi Wielkiej Brytanii.
Nałożyłam trochę tuszu do rzęs i czerwoną szminkę ale to było wszystko, ponieważ nie chcę, żeby wydawało się jakbym starała się mu zaimponować.
- Powinnaś wziąć kurtkę.
- Jest naprawdę ciepło na zewnątrz - powiedziałam Amy, kiedy założyłam baleriny. Jest już po 19, ale Niall nigdy tak naprawdę nie martwi się, żeby być gdzieś na czas.
- Napisz do mnie! - krzyknęła za mną Amy, kiedy szłam do windy.
Uniosłam do niej kciuki do góry, aby dać jej znać, że ją usłyszałam, po czym odwróciłam się do narożnika i przycisnęłam przycisk windy.
Samochód Nialla już jest na zewnątrz, czekając na mnie w tym co zwykle miejscu. Uśmiechnęłam się do niego, kiedy otworzyłam drzwi i wślizgnęłam się do środka.
- Hej - powiedziałam i zapięłam pasy.
- Hej - powitał mnie i zaczął prowadzić.
Niall ma na sobie czarne jeansy i prostą, białą bluzkę z jeansową kurtką na niej. Wygląda bardzo dobrze, nawet jeśli ma ubrane proste ubrania.


Jazda do Manhattan Bridge była cicha, a ja nie mogłam nic poradzić ale zaczęłam mówić jak świetny jest zachód słońca.
- Chcesz obejrzeć go z Empire State Building? - zapytał, kiedy zjechaliśmy z mostu, a podekscytowanie na mojej twarzy prawdopodobnie odpowiedziało na jego pytanie.
Zaparkował dwie przecznice dalej, ponieważ to był jedyny bliski parking dość dostępny, i zapłacił za godzinę, co było dość drogie, a ja poczułam się źle, więc zaproponowałam, że zapłacę za kolację, ponieważ moi rodzice właśnie tego ranka wysłali mi pieniądze.
Zrobiłam sobie w głowie notatkę z przypomnieniem, żeby poprosić ich o kartę kredytową, więc nie będą mi musieli przysyłać pieniędzy każdego miesiąca.
Oczywiście Niall powiedział mi, że on zapłaci, ponieważ jest tutaj mężczyzną, a ja zapewniłam go, że będzie całkowicie w porządku, jeśli zapłacę, ale on nalegał, więc pozwoliłam, żeby tak było.
Zapłaciłam za swój bilet, ponieważ poczułabym się źle, jeśli musiałby zapłacić prawie sto dolarów za oboje nas.
Kiedy byliśmy na szczycie tarasu poprosiłam go, żeby zrobił mi zdjęcie, dzięki czemu mogłabym je dodać na Instagrama, po czym wychyliłam się troszeczkę, aby spojrzeć w dół.
- Kurwa - powiedziałam i chciałam zrobić krok w tył, ale wciąż stałam, kiedy poczułam Nialla dokładnie za sobą. Jego pierś przy moich plecach.
Zadrżałam nieco, ponieważ zaczynało się robić chłodno, i oczywiście Niall zdjął swoją kurkę i położył ją na moich ramionach. Pachnie niesamowicie, jakby nim.
- Nie podchodź za blisko - ostrzegł, a czubki jego palców chwyciły moje biodra, przytrzymując mnie w miejscu.
- Nie mogę wypaść przez barierkę... mam nadzieję - powiedziałam sarkastycznie, a on westchnął w moje włosy.
- Wąchasz moje włosy?
- Pachną dobrze. Nowy szampon?
- Tak. Podoba ci się?
- Mhm.
Nie wiem czemu przejmowałam się, żeby zapytać go czy podoba mu się mój szampon, to nie tak, że mam zamiar używać tego szamponu do końca mojego życia, jeśli to oznacza, że Niall chowa swoją twarz w moje włosy i wdycha powietrze przy mojej skórze.
- Jestem głodny, kochanie - powiedział, kiedy byliśmy w drodze powrotnej do windy.
- Możemy iść i znaleźć coś na Times Square? - zasugerowałam, starając się brzmieć jakby moje serce na chwilę się nie zatrzymało, kiedy nazwał mnie kochaniem.
- Jesteś zainteresowana sushi lub coś jak to?
- Możemy raczej kupić coś jak pizza i stek?
- Cokolwiek chcesz, po prostu chcę jeść.
Niall zaparkował dwie minuty od środka Times Square, i uśmiechnął się do mnie, kiedy wysiadłam z auta i dołączyłam do niego na chodniku.
- Jest nowa, elegancka, włoska restauracja dwie przecznice dalej, jeśli chcesz? - zapytał, a ja mogę powiedzieć, że Niall jest całkowicie ochoczy, żeby dostać coś do jedzenia, więc po prostu się z nim zgodziłam.
Kiedy byliśmy bliżej i bliżej restauracji, zaczęłam robić się coraz bardziej zdenerwowana, mimo że nie mam pojęcia dlaczego.
- Tutaj jest! - powiedział podekscytowany i wskazał na restaurację.
- Z pewnością jesteś głodny - zaśmiałam się, a on wzruszył ramionami, przytrzymując dla mnie otwarte drzwi, kiedy wchodziliśmy.
- Jaki miły gentleman.
- Zrobiłem to tylko po to, żebym mógł patrzeć na twój tyłek w tej sukience, kiedy przechodziłaś przede mną - wyszeptał do mojego ucha i musnął dłonią mój tyłek, po czym poszedł przede mnie, żeby zdobyć dla nas stolik.
Wybrał miejsce dokładnie obok okna, z idealnym widokiem w nocy na środek Times Square.
Tak szybko jak usiedliśmy, kelnerka przyniosła nam nasze menu. Zamówiłam colę, a Niall lemoniadę, po czym kelnerka zniknęła, a my mogliśmy wybrać nasze jedzenie.
- Po prostu weź wszystko co chcesz, tak?
- Jesteś pewien? Rzeczy są tutaj trochę drogie.
Niall strzelił mi zirytowane spojrzenie.
- Ile razy mam ci mówić, że nie mam nic przeciwko, żeby za ciebie płacić?
- Nie wiem, po prostu czuję się jakbym cię wykorzystywała.
- Wykorzystujesz?
- Nie.
- W takim razie przestań się martwić. Lubię płacić za dziewczyny.
Dziewczyny.
Nie mam nic przeciwko.
On płaci za wszystkich.
Postanowiłam zamówić spaghetti bolognese i średnią pizzę salami. Wiem, że nie będę w stanie zjeść tego wszystkiego, ale muszę udawać, że jestem naprawdę głodna i jem za dwóch.
Kelnerka przyszła z uśmiechem na twarzy, a ja mogę przysiąść, że ostatnim razem kiedy ją widziałam, te dwa guziki jej bluzki były zapięte, a jej włosy były spięte w kucyka.
- Co mogę wam przynieść? - zapytała, mówiąc do Nialla, całkowicie mnie ignorując.
To przyniosło wspomnienia sprzed dwóch lat, kiedy kelnerka dobierała się do niego w restauracji.
- Um, chciałbym ravioli i lody czekoladowe. Co z tobą kochanie? - zapytał mnie, a kelnerka odwróciła się, aby na mnie spojrzeć z irytowaną miną.
- Uh, spaghetti bolognese i pizzę salami i lody czekoladowe.
Niall podniósł w zaskoczeniu brwi, ale postanowił nie skomentować tego ile zamówiłam. Kelnerka przewróciła oczami i odwróciła się, pozostawiając nas samych.
- Wszystko dobrze?
- Tak, czemu?
- Ponieważ zazwyczaj nie zamawiasz tak dużo. Nie, żebym miał coś przeciwko.
Uśmiechnął się do mnie uprzejmie.
- Tak, ja po prostu... jestem głodna, bo jem za dwóch.
Przygryzłam wargę, patrząc na jego reakcję. Przez sekundę był zakłopotany, ale potem uniósł z uświadomieniem brwi, a jego mina wykrzywiła się w szoku.
- A-co?
- Jestem w ciąży.
- Al-co-ja - jąkał się.
- To Justina, i nie wiem jak mu powiedzieć.
Jego oczy rozszerzyły się, a usta otworzyły się.
- Nie wiem co zrobić - powiedziałam, a on wciąż był oniemiały.
- Co-jak-co?
- Byłam u lekarza w tamtym tygodniu.
- I?
- I badanie było pozytywne.
- I skąd wiesz, że to jego?
- Ponieważ-mówiłam ci, byłam u lekarza.
- Oh - powiedział, a jego głos lekko się trząsł. - Muszę-uhm. Muszę iść do łazienki.
- Świetnie. W międzyczasie zadzwonię do Justina.
Niall skinął głową i wstał, szybko ruszając przez stoliki do toalety. Odchyliłam się na krześle, zastanawiając się czy nie posunęłam się za daleko z tym kawałem.
Napisałam do Jake'a.
Rey: Właśnie powiedziałam mu, że jestem w ciąży, ale on tylko wyszedł do łazienki?????????? Co mam zrobić? POMOCY
Jake: Ty głupia.
Rey: Powiedziała mu, że zadzwonię do Justina, podczas gdy on będzie w toalecie, co mam mu powiedzieć kiedy wróci? To popieprzone człowieku.
Jake: Zamknij się. Powiedz mu, że Justin oszalał i powiedział ci, że cię zostawi, ponieważ nie chce być ojcem i potem patrz jak Niall robi się opiekuńczy i inne gówno.
Rey: Ale jak mu powiem, że to był żart?
Jake: Powiedz mu, że już wybrałaś imiona dla dziecka. Pierwsze imię to Prima, a drugie Aprilis i patrz jak płonie.
Rey: Dzięki :)
Jake: Jesteś mi winna przysługę suko.
Niall wrócił z łazienki, kiedy byłam w połowie jedzenia mojego spaghetti. Starałam się zachowywać tak zakłopotanie i smutnie jak tylko mogłam, także nie rozmawiając.
Więc kolacja była niezręczna, a ja nawet nie doszłam do drugiego kawałka pizzy, po czym poddałam się jedzeniu i odchyliłam się na krześle.
Udało mi się zjeść połowę lodów, które zamówiłam, po czym całkowicie zapadłam się w swoim fotelu, patrząc na niego, kiedy jadł resztę moich lodów i poprosił o pizzę w pudełku, a następie wyszliśmy.
- Więc rozmawiałam z Justinem - powiedziałam cicho, kiedy byliśmy na zewnątrz restauracji i wracaliśmy do samochodu.
- To dlatego zapytałaś mnie czy chcę dzisiaj wyjść? Żeby powiedzieć mi, że ten idiota zmajstrował ci dziecko?
- C-tak. Ale to nie tak, że będziemy się jeszcze spotykać.
- Co masz na myśli? - zapytał, a ja przycisnęłam dłonie do nieznacznie wystającego brzucha, który jest spowodowany nadmierną ilością jedzenia w nim.
- To znaczy, że oszalał i powiedział mi, że jestem sama i, że nie powinnam nikomu mówić, że to jego dziecko.
- Co do kurwy? - powiedział Niall, a ja poczułam się źle przez kłamanie. Natychmiast planuję powiedzieć mu, że to kawał na prima aprilis.
- Tak, powiedział, że nie chce być ojcem i, że nie zamierza mi pomóc...
- Zabiję go - powiedział Niall, a szczerość w jego głosie przestraszyła mnie.
Potem zaczął iść w kierunku auta, a ja poszłam za nim, zastanawiając się jak mogę mu powiedzieć, że to tylko żart.
Wiedziałam, że jest za późno, kiedy ominął mój akademik i pojechał dalej do bractwa.
- Co robisz? - zapytałam, panikując kiedy wyciągnęłam telefon, żeby napisać na raz do Amy i Jake'a.
Rey: Zabiera mnie do bractwa, żeby porozmawiać z Justinem, ponieważ powiedziałam mu, że Justin 'powiedział', że nic nie chce robić z tym dzieckiem POOOOOOOMOOCCYYYYYY
Amy: Powiedz mu prawdę tak szybko jak wysiądziecie z auta.
Jake: Ssij jego kutasa i zapomnij o wszystkim.
Przewróciłam oczami, właśnie kiedy Niall zaparkował przed domem.
- Co tutaj robimy? - spytałam i wyszłam z samochodu, żeby zatrzymać go przy wejściu do domu.
- Jest już po 22, ale ten idiota wciąż może tu być i zamierzam go pobić.
- Czekaj! Nie chcesz przynajmniej poznać imion dziecka?
Niall westchnął.
- Pierwsze imię to Prima, a drugie Aprilis - powiedziałam i wstrzymałam oddech, oczekując jego reakcji.
Patrzył na mnie w ciszy przez kilka sekund, po czym jego nozdrza rozszerzyły się, a on odwrócił się, idąc do środka i zatrzaskując za sobą drzwi.
Świetnie, teraz jest zły.
Poszłam za nim do środka i zdjęłam baleriny, ponieważ zaczynały ranić moje stopy. Zayn i Josh są na kanapie, oglądając mecz piłki nożnej, a Bryan gra w bilard z innym członkiem bractwa.
- Uh-Niall? - spytałam, nie wiedząc co powiedzieć.
- Właśnie zaatakował schody - powiedział Bryan, nie patrząc na mnie.
- Dzięki.
Poszłam po schodach, a następnie wzdłuż długiego korytarza, aż dotarłam do jego pokoju. To było wyczerpujące, iść tak daleko, ponieważ boli mnie brzuch przez tak dużą ilość jedzenia, a moim pierwszym odruchem było pójść i sprawić, że zwymiotuję.
- Niall? - zapytałam cicho, kiedy popchnęłam drzwi.
Jest na balkonie, a ja jestem zaskoczona, widząc, że nie pali; ma tylko papierosa w ustach.
Jego palce niespokojne bawią się na poręczy, jakby chciał coś zrobić ale nie mógł.
- Przepraszam - było jedyną rzeczą, jaką mogłam znaleźć, aby powiedzieć.
Niall odwrócił do mnie głowę, a jego mina jest wykrzywiona w złości i zakłopotaniu.
- Czemu myślałaś, że tego typu żart będzie zabawny?
- Ponieważ... nie wiem.
Pokręcił głową i pozwolił papierosowi wypaść przez balustradę, po czym wszedł do środka.
Wyciągnęłam telefon i napisałam do Amy i Jake'a.
Rey: Jest zły i naprawdę nie chce ze mną rozmawiać? Co mam zrobić??????
Amy: Przeproś, po czym daj mu trochę wolnej przestrzeni.
Jake: Uwiedź go do wybaczenia, ty ździro.
Westchnęłam.
Rey: Nie wiem co roooobić...
Amy: Jeśli ten dupek Jake daje ci pomysły, nie słuchaj ich Rey.
Jake: Nie słuchaj cokolwiek ta suka Amy ma do powiedzenia.
Rey: Czy wy się kłócicie?
Amy: Nie :)
Jake: Kocham tę dziwkę, bae
On nie użył właśnie słowa bae.
Uśmiechnęłam się i odłożyłam telefon do mojej kopertówki, po czym wróciłam do pokoju. Niall opiera się o swoje biurko, pisząc do kogoś.
Ściągnęłam jego kurtkę i położyłam ją na oparciu krzesła, po czym przygryzłam wargę.
- Niall.
Nie spojrzał na mnie, więc wciągnęłam powietrze i pozwoliłam moim balerinom, razem z kopertówką, upaść na podłogę. Jego wzrok powędrował na rzeczy na podłodze, po czym z powrotem na ekran telefonu.
To wtedy upadłam na kolana przed nim.
Zobaczyłam jak się spina, a jego rzęsy zatrzepotały nieco, kiedy moje dłonie sięgnęły do jego paska. Przez sekundę wahałam się, w razie jeśli nie chciałby, żeby to się stało, ale Niall się nie poruszył, dlatego kontynuowałam.
Rozpięłam jego pasek, który przytrzymywał już obcisłe jeansy na jego szczupłych biodrach, pozwalając upaść im na podłogę. Powstrzymałam uśmiech, kiedy zobaczyłam, że już jest w połowie twardy w swoich bokserkach.
Moje palce zawinęły się pod ich rąbek, a ja pociągnęłam je w dół, oblizując usta na widok jego penisa. Spotkałam też czerwone linie, które wyglądają na nowe, ale nie świeże. Moje serce zabolało lekko, ale nie pozwoliłam temu to pokazać.
Owinęłam palce wokół niego i powoli zaczęłam go pompować, właśnie w taki sposób w jaki wiem, że lubi.
Wiem, że podoba mu się to przez sposób w jaki jego oddech jest nierówny i trzęsący.
Kiedy ja przebiegłam językiem od podstawy do czubka, jego palce zaczęły się ruszać, a on teraz udaje, że jest zajęty.
Wiem, że był w połowie, kiedy jego przed-wytrysk pojawił się, zwilżając moje usta i sprawiając, że łatwiej było mi go wziąć w swoje usta. Moja dłoń pompowała wszystko co nie mogło się zmieścić w moich ustach, a kiedy wiedziałam, że Niall jest kilka ruchów od orgazmu, wstałam.
- Co do kurwy? - zapytał silnym akcentem i głębokim głosem.
- Idę obciągnąć Justinowi, ponieważ on rzeczywiście zwraca na mnie uwagę, kiedy mam jego kutasa w moich ustach - powiedziałam, a jemu zajęło jedną sekundę, żeby upuścić telefon na biurko i chwycić za moje włosy, popychając mnie w dół na moje kolana.
Uśmiechnęłam się, a on wsadził swojego penisa pomiędzy moje wargi tak szybko jak spojrzałam na niego do góry przez moje rzęsy.
Jego palce zaplątały się w moje włosy, a ja otworzyłam usta jeszcze szerzej, żeby wziąć go tak bardzo jak to możliwe. Niall jęknął, kiedy uderzył w tył mojego gardła.
- Kurwa... Prawie zapomniałem, że nie masz odruchu wymiotnego.
Jego głos był wycieńczony, a on dyszał, chwytając opuszkami palców czubek mojej głowy.
- Pozwól mi pieprzyć twoje usta - błagał prawie desperacyjnie, a ja w zgodzie ujęłam drugą dłonią jego jądra.
Doszedł w moim gardle za czwartym pchnięciem, po czym ja wstałam i wytarłam wierzchem dłoni usta. Chwyciłam swoje rzeczy z podłogi.
- Co robisz? - zapytał, a ja od razu wiedziałam, że moja odpowiedź będzie decydująca temu co się wydarzy dalej.
Mogę albo powiedzieć mu, że idę zwyczajnie do domu, co doprowadzi, że dokładnie ta rzecz się wydarzy; lub mogę powiedzieć mu, że idę do domu się zaspokoić, co doprowadzi prawdopodobnie, że stanie się właśnie ta rzecz, lub on mnie zaspokoi.
Wybrałam to drugie.
- Idę do domu się zaspokoić - powiedziałam, kiedy on wciągnął swoje bokserki.
- Nawet nie wiesz jak się samej zaspokoić.
- Zadzwonię do Justina. On może mnie bardzo dobrze zaspokoić.
W ułamek sekundy poczułam go za sobą, oddychającego w mój kark.
- To najlepszy kawał dnia.
- To nie... to nie jest żart - powiedziałam, kiedy powoli wyciągnął rzeczy z moich rąk i pozwolił im upaść na podłogę, po czym odwrócił mnie twarzą do siebie.
- Więc wolisz mieć jego robiącego ci minetkę niż mnie? - spytał, a jego dłonie powędrowały w dół moich pleców, zatrzymując się na tyłku.
- Odpowiedz mi Renee.
Położyłam ręce na jego piersi; nie żeby go odepchnąć ale, żeby się ustabilizować. Jego dłonie chwyciły moją sukienkę i podciągnęły ją do mojej talii, przytrzymując ją tam lewą dłonią, podczas gdy druga powoli głaskała tył mojego uda.
- Nie.
- Nie co?
- Nie wolałabym mieć jego robiącego mi minetkę zamiast ciebie.
- Czemu?
Postanowiłam mu nie odpowiedzieć, co sprawiło,że Niall chwycił obiema rękami tył moich ud i podniósł mnie do góry, przez co moje nogi są po obu jego stronach.
Pozostawił swoje pytanie nie odpowiedziane, kiedy zaprowadził nas do łóżka i delikatnie mnie na nie upuścił. Raz nieco podskoczyłam, po czym on uklęknął na końcu i owinął palce wokół moich nagich kostek, przyciągając mnie w swoim kierunku, dopóki nie byłam na krawędzi łóżka.
Kiedy moje kolana uderzyły w jego pierś, Niall oblizał swoje usta i spojrzał na mnie do góry, rozdzielając moje nogi i wchodząc pomiędzy nie.
Jego dłonie powędrowały w górę od moich łydek do ud, podciągając do góry moją sukienkę oraz odsłaniając moje uda i kawałek brzucha. Odchyliłam się do tyłu na dłoniach, patrząc na niego jak stuka palcami o moje kolana.
- Ściągnij sukienkę.
Posłuchałam go i rzuciłam sukienkę na podłogę obok niego. Starałam się nie myśleć o nim widzącym mój nieznaczny brzuch, spowodowany nadmiarem jedzenia. Niall nie wydawał się nawet tego zauważyć, kiedy jego palce zahaczyły o moje majtki i ściągnęły je.
Moja pierś unosiła się w górę i w dół w ciężkich oddechach, kiedy całował w górę moją nogę od kolana do wnętrza moich ud.
Jego gorący oddech wysyła dreszcze przez całe moje ciało, a pomimo że prawie nie mam włosków na ciele, wiem, że Niall może zauważyć, że mam gęsią skórkę, którą sam spowodował.
- Sprawię, że dojdziesz tylko dzięki moim ustom - wyszeptał, a mój żołądek wykonał koziołek w oczekiwaniu na to co ma się stać.
Zamierzona gra słów.
- Posuń się trochę do góry - polecił, a ja zrobiłam jak poprosił, dopóki moje stopy nie uderzyły w łóżko, a Niall nieco pochylił się nad łóżkiem.
Złożył pocałunek na moim brzuchu, po czym owinął ręce wokół moich ud, wbijając w środek czubki palców. Wiem, że to zostawi po sobie siniaki, ale nie obchodzi mnie to.
Potem Niall schował głowę pomiędzy moimi nogami, składając jeden delikatny pocałunek na mojej kości łonowej.
- Twoja skóra jest taka miękka i czysta - wymamrotał przy moim pępku, po czym jego usta powędrowały w dół do mojego najbardziej wrażliwego miejsca.
Jego oddech jest gorący przy moim wejściu, a jeśli Niall kontynuowałby to, przysięgam, że doszłabym tylko dzięki jego gorącemu oddychaniu.
Zamknęłam na sekundę oczy, a on dotknął swoimi wargami moją łechtaczkę, biorąc ją pomiędzy nie i ssąc ją.
Wypuściłam jęk, a on nacisnął na nią językiem. Jego zimny kolczyk pociera zakończenie moich nerwów. To spowodowało, że spadłam na plecy i schowałam twarz w pościeli.
- Nie, chcę cię słyszeć - powiedział, a ja wróciłam głową do góry, zamykając oczy i przygryzając wargę.
Ponownie jęknęłam, kiedy oblizał długi pasek na mojej łechtaczce, a następnie wepchnął we mnie swój język. Moja lewa ręka złapała pościel, kiedy jego język mnie pieprzył, podczas gdy druga moja dłoń zaplątała się w jego niesamowicie, puszyste włosy.
Wypchnęłam biodra do góry, aby stworzyć więcej tarcia, ale jego ręce natychmiast ześlizgnęły się w dół, aby przytrzymać je w dole. Jego język wyszedł ze mnie, kiedy Niall wrócił do mojej łechtaczki.
- Niall - odetchnęłam i spojrzałam na niego w dół, dokładnie kiedy on popatrzył w górę prosto na mnie, przeszywając swoimi ciemnymi, niebieskimi oczami moje.
Mój żołądek ścisnął się nagle, a moje plecy wygięły się w łuk od łóżka, schodząc znad krawędzi. Niall oblizał mnie, po czym usiadł na kolanach, spychając dłońmi w dół moje nogi.
- Idę wziąć prysznic, możesz użyć mojej łazienki.
Skinęłam głową.
- Czekaj, będę tutaj spała?
- Jeśli chcesz?
- Jasne.
Wydaje się, że jego złość wyblakła, a ja postanowiłam podziękować Jake'owi za pomoc.
Rey: Dzięki za pomysł :) zadziałało.
Jake: Mówiłem ci suko! Kupisz mi jedzenie następnym razem jak wyjdziemy.
Rey: Zrobione :*
Jake: >:D<
Położyłam telefon na szafce nocnej, po czym wstałam i podeszłam do szafy, żeby wybrać sobie jakieś ubrania do spania.
Wybrałam bluzę i spodenki koszykarskie, ponieważ nie jest tak ciepło, ale też nie zimno. Spięłam włosy w kucyka i poszłam do jego łazienki, aby wziąć prysznic i zmyć makijaż. Następnie umyłam włosy i ubrałam się w te ciuchy.
Kiedy wyszłam z toalety, Niall do niej wszedł, żeby umyć zęby, a kiedy skończył, zgasił światło i zamknął drzwi, po czym podszedł do drzwi balkonowych i otworzył je.
- Zimno ci?
- Nie - odpowiedziałam, a on poszedł zgasić światło, kiedy ja włączyłam lampkę nocną.
Niall ma na sobie tylko szare dresy, tak jak zwykle.
Włączył telewizor i wszedł do łózka obok mnie, kopiąc koc na nasze stopy, kiedy podparł kilka poduszek o wezgłówek, dzięki czemu może oglądnąć mecz Manchesteru United przeciwko Chelsea.
Leżę na plecach, twarzą do sufitu, od czasu do czasu spoglądając na Nialla.
Kocham patrzeć na niego, gdy ogląda mecze, ponieważ mimo że nie robi dużo hałasu, mogę zobaczyć jak jego oczy migoczą, kiedy jego drużyna zdobywa gola lub rozczarowanie błyskające  w nich, kiedy wygrywa druga drużyna.
- Ugh, mimo że nie jestem rzeczywiście w ciąży, wyglądam jakbym była - jęknęłam, a Niall spojrzał na mnie w dół, kiedy poklepałam swój brzuch.
- O czym ty mówisz?
- Za dużo zjadłam.
Niall przewrócił oczami, patrząc z powrotem na telewizor.
Podciągnęłam koszulkę do żeber, aby odsłonić brzuch.
- Nie jest nawet troszeczkę gruby. Jest szczupły - powiedział, a jego wskazujący palec przycisnął mój pępek.
- Ah, przestań. To niekomfortowe.
- Tak właściwe to urocze.
- Chcesz zobaczyć jak wygląda, kiedy go wypchnę?
- Dziwne, ale tak, faktycznie. Możemy porównać nasze spożywcze dzieci.
Uśmiechnęłam się i poczułam jak moje serce ociepla się na to jak komfortowe są rzeczy pomiędzy nami.
Klęknęłam obok niego, dzięki czemu Niall może zobaczyć moją lewę stronę.
- Okej, teraz wypchnij - powiedział, a ja wypchnęłam brzuch.
- O mój Boże - zaśmiał się na moje dziecko z jedzenia. - To takie urocze.
Niall też przesunął się na swoje kolana i spojrzał na siebie w dół, kiedy wypchnął swój brzuch.
- Co to do kurwy jest? To nawet nie jest ciąża spożywcza! Wciąż mogę zobaczyć twój sześciopak.
Uśmiechnął się i z powrotem usiadł, klepiąc z dumą swoje abs. Położyłam się, głaszcząc prawą ręką swój brzuch, a drugą bawiąc się kolczykiem.
Mecz skończył się dość szybko, a Niall zmienił kanał na jakiś stary film, którym nie jest zainteresowane żadne z nas.
Przesunął się na plecy obok mnie, podpierając głowę ręką, żeby mieć lepszy widok na telewizor.
- Chcę kolejny tatuaż - powiedziałam mu, a Niall odwrócił się, żeby na mnie spojrzeć.
- Czemu?
Wzruszyłam ramionami, odwracając się na bok, twarzą do niego.
- Nie wiem. Nawet nie wiem jaki chcę, ale po prostu czuję, że chcę jeden.
- Mogę nas jutro zawieść do salonu, po tym jak wezmę cię na naukę jazdy. Może nawet pozwolę ci tam prowadzić, zależy jak dobrze ci pójdzie.
- Okej - uśmiechnęłam się i odwróciłam się z powrotem na plecy, ponieważ poczułam się jakbym miała zwymiotować.
- Nigdy nie byłam taka pełna, przysięgam na Boga - powiedziałam po chwili oglądania tego głupiego filmu, który ostatecznie okazał się interesujący.
- Czuję się jakbym miała zwymiotować - powiedziałam mu, a on przerzucił nogę przez moje uda, a rękę położył ponad moim brzuchem, wtulając swój nos w moją szyję.
- Co robisz?
- Zatrzymuję cię przed pójściem do łazienki i zwymiotowania.
- Tak właściwe nie sprawię, że zwymiotuję. To znaczy po prostu czuję się jakbym musiała. Ale wciąż, jeśli miałabym tak duży brzuch cztery lata temu, prawdopodobnie wywołałabym wymioty w minucie kiedy weszłam do toalety.
- Proszę, nie mów o tym.
- Czemu?
- Bo nie lubię słuchać co sobie robiłaś, jak celowo się raniłaś.
- Ty też to robisz. Wciąż to robisz - powiedziałam i delikatnie prześledziłam palcami jego dresy, tam gdzie wiem, że ma blizny.
Niall wzdrygnął się lekko.
- Tak, ale kiedy ty to robisz to... to jest inne.
- Jak to?
- Nie wiem. To znaczy, kiedy ja to robię... to wydaje się jakbym na to zasłużył, ale po prostu myślenie o tobie robiącej to... nie wiem.
Zamilkł na moment, a ja wiem, że myśli co następnie powiedzieć.
- Nie zasługujesz na to, ponieważ jesteś idealna - postanowił mi powiedzieć, a mój brzuch wypełnił się motylkami.
- Nikt nie jest idealny.
Z wyjątkiem ciebie.
Jesteś miły i uroczy i kochany i piękny i tak kurewsko niesamowity, kocham cię.
- Pokaż mi swój nadgarstek - powiedziałam mu, a on dał mi prawy nadgarstek, wiedząc co chcę zobaczyć.
Uśmiechnięty tatuaż nadal tam jest, ale mogę zobaczyć białe, wyblakłe blizny na nim. Przebiegłam przez nie kciukiem.
Coś przyszło do moich myśli, coś co wiedziałam na Tumblrze kilka dni temu.
- Następnym razem, kiedy będziesz chciał się skaleczyć, chcę, żebyś wziął moją rękę, spojrzał mi w oczy i ciął tyle razy ile zrobiłbyś to sobie.
Jego oczy wwierciły się w moje, a ja zobaczyłam jak uświadomienie błyska w jego oczach. Jego dłoń znalazła się na moim karku i przyciągnęła mnie do niego, łącząc nasze usta w wolnym, głębokim pocałunku.
To wydawało się takie szczere, że wszystko co chcę robić to spędzić resztę życia z nim, w tym łóżku, właśnie tak, na zawsze.
Odsunęłam się, kiedy byłam prawie bez powietrza, a on uśmiechnął się do mnie. Jego wzrok jest szczery i trochę zamglony, a Niall trzepocze rzęsami.
- Jesteś teraz podniecony? Poważnie?
- Zawsze jestem podniecony, kiedy jestem z tobą - przyznał, a ja przewróciłam oczami, uśmiechając się. - Ale jak to odkryłaś? Nie możesz zobaczyć mojego wzwodu przez nie, racja? Kupiłem te spodnie specjalnie, żeby ukryć er...
- Zawsze kiedy jesteś podniecony lub napalony, twoje rzęsy trzepoczą.
- Zauważyłaś to? - zapytał delikatnym głosem, a uśmiech rozprzestrzenił się na jego twarzy.
- Nie jesteś jedynym, który zauważa małe rzeczy we mnie.
- Co jeszcze wiesz? - zapytał, a moje serce się zatrzymało.
On dosłownie właśnie zacytował mnie sprzed trzech lat temu.
Pamięta.
- Sposób w jaki twoje brwi się unoszą, kiedy jesteś zraniony i oddalasz wzrok, ponieważ nie chcesz, żeby ludzie zauważyli, że faktycznie masz uczucia lub, że się przejmujesz, kiedy prawdą jest, że przejmujesz się bardziej niż większość ludzi. Sposób w jaki twoje oczy błyszczą, kiedy chcesz się uśmiechnąć ale nie chcesz tego zrobić, ponieważ, jeszcze raz nie chcesz pokazać emocji. Sposób w jaki twoje nozdrza się rozszerzają, kiedy jesteś naprawdę zły. Wiem, że patrzysz na ludzi przez kilka sekund, zanim im odpowiesz, ponieważ myślisz, że wyglądasz fajnie, ale tak naprawdę rozważasz co im odpowiedzieć, dzięki czemu ich nie zranisz, ponieważ wiesz jak to jest być zranionym. Wiem też, że powodem dlaczego płacisz za innych nie jest to, że masz za dużo pieniędzy, to dlatego, że lubisz widzieć szczęśliwych ludzi i rozpieszczać ich, ponieważ ty nigdy tego nie miałeś, kiedy byłeś młodszy. Nie chcesz, żeby ludzie czuli się w taki sam sposób w jaki ty się czułeś i prawdopodobnie nadal to robisz.
Niall jest oniemiały.
- Chcesz wyglądać na fajnego i punka, ponieważ myślisz, że ludzi będą się ciebie bali i cię szanowali, ale w głębi serca wiesz, że jesteś naprawdę miły i uprzejmy i łagodny. Nie oceniasz ludzi po wyglądzie, ponieważ nie lubisz być ocenianym przez twoje tatuaże.
- I jesteś naprawdę uroczy, tak przy okazji - dodałam i uśmiechnęłam się.
Niall wypuścił głośno powietrze, starając się wyglądać na złego, ale nie udało mu się.
- Znasz mnie tak dobrze, to straszne - przyznał, a ja wzruszyłam ramionami, uśmiechając się szerzej.
Jego oczy szukały czegoś w moich, po czym on zrobił się poważny, przyciskając mnie w dole na moich plecach i odwracając się na swój prawy bok. Złożył pocałunek na moich ustach, a następnie zsunął się w dół łóżka, dzięki czemu to on będzie tym przytulanym tej nocy.
Nie mam nic przeciwko.
Niall podniósł głowę, żeby jeszcze raz mnie pocałować.
- Proszę, bądź moja - wyszeptał w moje wargi.
- Co? - zapytałam, a jego dłoń spoczęła na moim brzuchu, nie powtarzając, mimo że usłyszałam go całkiem wyraźnie.
- Twój brzuszek jest taki uroczy - zauważył jakby właśnie nie poprosił mnie, żebym była jego.
- Masz dziewczynę.
Niall był przez chwilę zakłopotany, po czym smutno się uśmiechnął.
- Technicznie to jest ona, ale psychicznie i umysłowo to jesteś ty, Rey - powiedział i zamknął oczy, brzmiąc śpiąco, kiedy złożył pocałunek na moim obojczyku. - To zawsze byłaś ty.

Jeśli przeczytałaś/eś proszę zostaw nawet malutki komentarz.
Proszę i dziękuję.
#TOTGApl

338 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dlaczego to musi się tak kończyć? dlaczego? tyle razy odświeżałam dzisiaj stronę, że zawiesiłam komputer, ale warto <3 kocham i jak zawsze czekam
      nie wierze, że za chwilę koniec, co ja będę robić jak TOTGA się skończy? :C kocham <3

      Usuń
    2. Spokojnie jeszcze 8 rozdziałów+epilog i 3 część! :D xx

      Usuń
    3. 3 czesc bedzie na pewno??? :D

      Usuń
  2. O CHUJ CLXJGVKHLKASJFDGLKHLKAFDSHGB LECE CZYTAĆ MSAHDFJGKSALFHD

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza! Możesz mnie informować?

    OdpowiedzUsuń
  4. O juz jest ♡♡♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Kocham to .Jak zwykle się spisałaś :-)
      Genialny rozdział ,niemogę się doczekać następnego ;-)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie świetny <3! Idę czytać xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra trzecia ale to dlatego że telefon mi się zacina :3 dziękuję że tłumaczysz <3 kocham to opowiadanie. Mogłabyś informować? @SweetxSusan

    OdpowiedzUsuń
  9. CHYBA PŁACZE, JEZU ONI SĄ TACY IDEALNI JASDGFHGKL

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaa juz jest :) idę czytać xx

    OdpowiedzUsuń
  11. JEZUS MARIA
    ZWARIUJE ONI SĄ CUDOWNI :D
    awWWWWWWW

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham ten rozdział!
    Niall powiedział żeby była jego! On jest taki uroczy i kochany!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet fajne te kawały. :) Końcówka-przeurocza.

    OdpowiedzUsuń
  14. MATKO BOSKA. NAJPIERW ŚMIAŁAM SIĘ PREZ PÓŁ ROZDZIAŁU A NA KOŃCU RYCZE. JAK ZWYKLE ZRESZTĄ. @WERONIKA7

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham too ! uwielbiam ich razem to jest PARA IDEALNA dfjhsjfhksdjfyhksd oni są dla siebie stworzeni <3

    OdpowiedzUsuń
  16. isnsjendindisnddnxisnixndjdndjd moje filings dndjdndk

    OdpowiedzUsuń
  17. - Proszę, bądź moja - wyszeptał w moje wargi.
    - Co? - zapytałam, a jego dłoń spoczęła na moim brzuchu, nie powtarzając, mimo że usłyszałam go całkiem wyraźnie.
    - Twój brzuszek jest taki uroczy - zauważył jakby właśnie nie poprosił mnie, żebym była jego.
    - Masz dziewczynę.
    Niall był przez chwilę zakłopotany, po czym smutno się uśmiechnął.
    - Technicznie to jest ona, ale psychicznie i umysłowo to jesteś ty, Rey - powiedział i zamknął oczy, brzmiąc śpiąco, kiedy złożył pocałunek na moim obojczyku. - To zawsze byłaś ty.
    to jest takie hsaghsgafjsgfajsh <3 *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurwa umarłam

    OdpowiedzUsuń
  19. o kuźwa, ta końcówka jest niesamowita, omg chyba mogę umrzeć

    OdpowiedzUsuń
  20. OCHUJAŁAM .! Oni są perfekcyjni *o*
    UMARŁAM ;-;

    OdpowiedzUsuń
  21. zawał po prostu!
    jak ja to kocham

    OdpowiedzUsuń
  22. O MÓJ BOŻE !
    JEST TAK WIELE SCEN W KTÓRYCH SIĘ ZAKOCHAŁAM, I KTÓRE MNIE ROZŚMIESZYŁY, BYM MOGŁA JE TUTAJ WSZYSTKO DODAĆ, ALE PEWNIE TEN KOMENTARZ BĘDZIE ZBĘDNY, DLA CIEBIE, I WSZYSTKO NAPISAŁAM NA TWITTERZE WIĘC, MATKO NAJLEPSZY JEST KONIEC '' - Technicznie to jest ona, ale psychicznie i umysłowo to jesteś ty, Rey
    To zawsze byłaś ty. ''
    '' proszę bądź moja ''
    MATKO NAWET NIE WIESZ JAK MI SERCE SZYBKO BIŁO GDY CZYTAŁAM KOŃCÓWKĘ, I TO CO REY MÓWIŁA CO O NIALL'U WIE
    ORAZ TO '' - Następnym razem,kiedy będziesz chciał się skaleczyć,chcę, żebyś wziął moją rękę,spojrzał mi w oczy i ciął tyle razy ile zrobiłbyś to sobie ''
    MATKO TO TAK CHOLERNIE UROCZE.
    MOJE REYALL FEEL W TYM MOMĘCIE >>>>>
    DZIĘKUJĘ CI ŻE DODAŁAŚ DZISIAJ ROZDZIAŁ
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  23. O MATKO TO JEST TAKIE ŚWIETNE ŻE AŻ SAMA SIĘ PORZYGAM JAK REY
    wiedziałam, że ten żart Rey to kiepski pomysł o tej ciąży, ale jak padła na kolana i zrobiła mu loda... haha LOL.
    TO JEST NAJLEPSZE TŁUMACZENIE JAKIE CZYTAM I BARDZO CHCIAŁAM CI PODZIĘKOWAĆ ZA TO, ILE CZASU DLA NAS POŚWIĘCASZ <3
    kocham,
    @jvstbrooks

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam to ff. Jest tak samo dobra jak Dark i Cień. Na pierwszym miejscu pośród 456785 innych <3

    OdpowiedzUsuń
  25. O MATKO KOCHANA ! :C <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  26. Ooooooooo umarłam

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja, ja po prostu rycze no!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. O boszz... Popłakałam się.. To takie slłodkie... Nie mogę pogodzić się z tym, ze za kilka rozdziałów nadejdzie koniec :'( Dziękuje Ci bardzo za to tłumaczenie <3
    Dla mnie jest to jedno z najlepszych jakie czytam, nawete lepsze od Aftera.
    "
    Niall był przez chwilę zakłopotany, po czym smutno się uśmiechnął.


    - Technicznie to jest ona, ale psychicznie i umysłowo to jesteś ty, Rey - powiedział i zamknął oczy, brzmiąc śpiąco, kiedy złożył pocałunek na moim obojczyku. - To zawsze byłaś ty." To jest tak kurewsko słodkie <3 Być Rey... To jak wygrac życie. Niall jest po prostu taku gahssizhsvsgjs *-* Ten rozdział należy do moich ulubionych. Te wszystkie słowa Rey o okaleczaniu... Nie no ja zaraz znowu się porycze :C Nie chcę, zeby nadszedł koniec tłumaczenia. Boje wejsc tu i zobaczyc napis 'Epilog'... Ale wszystko ma swój koniec. Jeszcze raz dziękuje za tłumaczenie.. Kocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  29. jakie to jest zarąbiste. i te zakończenia nisanfsoiboa. nie moge się doczekać next'a

    OdpowiedzUsuń
  30. O jezuuuu! Jesteś najlepsza! Xx

    OdpowiedzUsuń
  31. Jdvsjskdndj idealni♡

    OdpowiedzUsuń
  32. omg *-* chyba umarłam właśnie. Cudowny rozdział! ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  33. Pływam w morzu własnych łez. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurwa rozpłakałam się sjglgldlgldkdldkrkcngbbvlbkbvnbvn tak strasznie ich kocham <3 oby nareszcie byli ze sobąrazem mam nadzieje żestanie siętak już w następnymrozdziale ghgkgkfkfkglg foreeeever!!!
    Haha kocham Jake'a
    ' Tak, albo przytnij swój tajemniczy ogród' lol
    Te uch żarty są naprawdę dobre ale jestem ciekawa co Niall zrobiłby gdyby Rey powiedziała że jest z NIM w
    kocham cię za to tłumaczenie! czekam na next ;P
    @patatajka_

    OdpowiedzUsuń
  35. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ten ostatni wers nie moge to jest takie djhdjfjfgjl chce poznac takiego Nialla i zeby sie tak mna opiekowal i wgl.^^

    OdpowiedzUsuń
  36. OMG ATJZGZUBZJBuxaijzyixs

    OdpowiedzUsuń
  37. Kocham Cię bardzo mocno, że to dla nas tłumaczysz♥ Jak to się skończy to ja nie wiem co będę czytać, żeby dorównało temu ff 😔😍

    OdpowiedzUsuń
  38. Jezu właśnie umarłam omg kocham to ją teraz żyje tylko i wylacznie totga!!!! Kocham to! @1dbitches5

    OdpowiedzUsuń
  39. O boże swiety o boże o boże o bozeeeee ja chyba zaraz tu zejdę na zawał sknsjajajabbsjabajajjajsjakaijaiaiajakia czekałm na ten moment od dawna i w końcu jsnzkiskalalakailamak ❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  40. "To zawsze byłaś ty" O mój Boże!!! Po prosty powiedz hej że ją kochasz! <3 Jeju to jest takie słodkie. Oni są tacy słodcy. Piękny rozdział :"")

    OdpowiedzUsuń
  41. Kocham to,tak bardzo kurwa to kocham i ciebie za to ze tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  42. ASDFGHJKLWERTYUIOPMMMMMNNBBBBVVVVCCXXXZUYGYFUVGFUYDTGFDYIGHFYUGSDYGYUDGG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. kurwa mać napisałam taki w chuj długi komentarz i mi się nie dodał, pierdole następnym razem napiszę coś dłuższego bo teraz jestem zła (przepraszam za przekleństwa, no ale nie mogłam się powstrzymać bo tak cudowny był ten komentarz) kocham Cię, za to tłumaczenie i cieszę się, że naprawdę szybko dodajesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Umarłam, dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  45. KURWA KURWA KURWA TA KOŃCÓWKA >>> TEGO PO PROSTU NIE DA SIĘ OPISAĆ. TO JEST TAKIE PIĘKNE JAK ONI SIĘ O SIEBIE TROSZCZĄ. A TE MOMENTY Z JAKE'IEM BOŻE HAHAHHA TE SMS-Y PO PROSTU NIE MOGŁAM SIĘ POWSTRZYMAĆ OD ŚMIECHU :D I JAKOŚ WIEDZIAŁAM ŻE TEN ŻART Z CIĄŻĄ NIE SPODOBA SIĘ NIALL'OWI ALE TEN POMYSŁ ABY POWIEDZIEĆ ŻE DZIECI BĘDĄ NAZYWAŁY SIĘ PRIMA I APRILIS JEST NIEZŁY HAHA XD
    KOCHAS REY
    KOCHAM NIALL'A
    KOCHAM JAKE'A
    KOCHAM AUTORKE
    KOCHAM TŁUMACZKE!!!
    PIĘKNY ROZDZIAŁ, POWODZENIA W TŁUMACZENIU NASTĘPNEGO :)

    OdpowiedzUsuń
  46. cóż moja reakcja na ten rozdział to byłby płacz, tarzanie się po podłodze, płacz, płacz, skakanie po ścianach i płacz, gdyby nie to, że jest 0:30 i każdy śpi:( /@nieobsrajsie

    OdpowiedzUsuń
  47. O BOŻE BEIDJEHQJOAJXSW CO JA MAM TU TERAZ NAPISAĆ? NIALL JEST TAKI. SŁODKI I KOCHANY

    OdpowiedzUsuń
  48. Płacze, śmieję się. To jest tak cudowne. W końcu Niall poprosił Rey by była jego. AWWWWWWW
    Łezka mi pociekla

    OdpowiedzUsuń
  49. O boze, teraz juz spokojnie moge isc spac 😊 . cudowny rozdzial, juz czuje w kosciach ze juz niedlugo "oficjalnie" beda ze soba *_* to opowiadanie jest tak bardzo cudowne, cholera nie pogardzilabym filmem na jego podstawie ;o czekam na kolejny, kocham cie 😂💜

    OdpowiedzUsuń
  50. Aaaaa to jest cudowne Niall Rey o rany " to zawsze byłaś ty " awwwww .
    DZIĘKUJĘ ZE TAK SZYBKO DODALAS ROZDZIAŁ I MAM NADZIEJE ZE KOLEJNY POJAWI SIĘ ROWNIE SZYBKO :****Karolina

    OdpowiedzUsuń
  51. kocham Cię, że to tłumaczysz <3
    rozdział jak zawsze cudowny *.*

    OdpowiedzUsuń
  52. Ryczę
    Chcę takiego chłopaka ;-;

    OdpowiedzUsuń
  53. I kolejny rozdział po którego przeczytaniu płacze. Obserwator mógłby zapytać czemu ? Moja odpowiedz była by nijaka lub wgl by jej nie było. Dlaczego ? Jeśli nawet bym mu sensownie odpowiedziala , on i tak by tego nie zrozumial. Będą to rozumic tylko osoby które to przeczytaly. Może i nie wszystkie. Więc dlaczego płacze ? Bo nie mam pewności, czy uslysze tak wiele pięknych słów które wystepuja w tym rozdZiale czy w całym opowiadaniu. Jeden powód . Resztę zachowam dla sb. Rozdział piękny, cudowny, idealny ! Tłumacz dalej tylko o to proszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  54. Pewnie nie będę oryginalna ani trochę; rozdział wspaniały <3 Jesteś kochana, że to tłumaczysz <33 A tak wgl to NIE ŻYJĘ PROSZĘ MNIE POCHOWAĆ ;D umarłam, serio ;*

    OdpowiedzUsuń
  55. Przez chwilę poczułam się jak w tdb. oni są idealni
    w tym rozdziale było tak wiele emocji. byłam bliska śmiechu, płaczu, szczęścia, tęsknoty, złości, zażenowania itd
    te pranki były genialne choć serio okrutne! hah
    No i końcówka ah wspaniałe, na miejscu rey zrobiłabym trochę inaczej, ale przecież niall kocha ją i jej zachowanie takie jakie jest, so
    Dziękuję za tłumaczenie
    @troyeakamyhero


    OdpowiedzUsuń
  56. O moj boze ;3
    Kocham Cie dziwewczyno ze to tlumaczysz ;*
    Ten rozdzial jest taki asebfusoeryddgehwmakow
    DZiekUJe <33

    OdpowiedzUsuń
  57. świetne :* <3

    OdpowiedzUsuń
  58. Eses, Niall stał się taki uroczy i wgl hdghjfdscvbjhfddfbnjgdfb ♡ szkoda, że to nie jest prawdziwe, bo szczerze zyczylabym mu takiej dziewczyny jak Rey, a kazdej dziewczynie takiego uroczego chlopca.
    Boże, strasznue nie chce konca a zbliza sie nieublaganie ;-; tym bardziej, że dosłownie co sekundę sprawdzam czy jest juz nowy rozdzial, poniewaz konczy się tak, że nie wytrzymuje przez Reyall feels *.*
    Ogółem teraz zawsze jak widzę zdj Jade z LM to myślę "Rey" xD chyba czas znalesc kolor wstazki dla tego ff B)
    Nawet nie wiesz jak jestem Ci wdzieczna, że to tłm, bo sama niezbyt znam ang i nie poradzilabym sb z jego czytaniem. Ba! Ja nawwt nie wiedzialabym o jego istnieniu... *ciarki na samą mysl XD*
    Więc poprostu dziękuję
    xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Dałoby się przetłumaczyćna 2 lipca? Wiem, że to zapewne awykonalne ale to najlepszy prezent jaki mogę (możemy) dostac... jak nie to trudno ;) xxrey :)

      Usuń
  59. O MOJ BOZE RYCZE
    KOCHAM
    JEJU JESTES CUDOWNA
    DZIEKUJE TAK BARDZO ZA TO ZE TO TLUMACZYSZ
    <333333/kylizzdirection

    OdpowiedzUsuń
  60. Ps. Dałoby się przetłumaczyćna 2 lipca? Wiem, że to zapewne awykonalne ale to najlepszy prezent jaki mogę (możemy) dostac... jak nie to trudno ;) xx
    rey :)

    OdpowiedzUsuń
  61. "to zawsze byłaś ty" hwjsjdbbdnsbx

    OdpowiedzUsuń
  62. Koniec jak zwykle najlepszy. Omg Dziękuję że tłumacz.

    OdpowiedzUsuń
  63. rozdział N I E S A M O W I T Y jak zwykle ;) tak myślałam ,że Rey zrobi Niall‘owi taki żart ;) smialam się przez pół rozdziału JAKE najlepszy yeah

    OdpowiedzUsuń
  64. To jest najbardziej urocze ever

    OdpowiedzUsuń
  65. okey
    umarłam dzisiaj po raz drugi *.*
    "Proszę, bądź moja"
    kupujecie mi trumne
    nara

    OdpowiedzUsuń
  66. Technicznie, psychicznie i umyslowo umarlam hdbxjduebsnxjduh

    OdpowiedzUsuń
  67. To jest niesamowite skjcjsndmcksamdnc ja chce już kolejny rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  68. Boze! Umarlam to jest takie hrbsjsbsbbsjsnsjspsb! Kocham ich a cb uwielbiam za to ze tlumaczysz TOTGA ♡♥♡♥♡♥♡♥♡

    OdpowiedzUsuń
  69. Jestem zdruzgotana tym ze Niall tak naprawde NIGDY nie powiedzial Rey co do niej czuje...
    Roździał Amazing <3
    Albo jak Niall i Rey nabrali Jake'a to probowalam sie nie smiac i sie powstrzymywalam ale wybuchlam smiechem i tata tak leci do pokoju bo myslal ze spie i dostalo mi sie ochrzan xD

    OdpowiedzUsuń
  70. AAAA zwariowałam super

    OdpowiedzUsuń
  71. JAKE >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    AUTORKA >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    TŁUMACZKA >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  72. To jest takie urocze aww<3 /N.

    OdpowiedzUsuń
  73. - Technicznie to jest ona, ale psychicznie i umysłowo to jesteś ty, Rey - powiedział i zamknął oczy, brzmiąc śpiąco, kiedy złożył pocałunek na moim obojczyku. - To zawsze byłaś ty.

    JEZU JEZU :C KOCHAM ICH. ONI SĄ TACY IDALNI. TACY PERFEKCYJNI. TAK BARDZO SIĘ KOCHAJĄ A TAK MOCNO STARAJĄ SIĘ OD TEGO UCIEC :C TOTGA FOREVER! <3

    OdpowiedzUsuń
  74. To jest cudowne,wielbie to i nie wyobrażam sobie końca tego to musi trwać*.* i niall tak to zawsze była ona omg aww adbds idealni <3

    OdpowiedzUsuń
  75. dfghdfkjghfdjgjsdhfjkshd brak słów ! :D
    to jest wspaniałe <3

    OdpowiedzUsuń
  76. SJDHASIFUGASERFGOEWGVRLI NIC BARDZIEJ SENSOWNEGO NIE MOGĘ NAPISAĆ WYBACZ TYLE EMOCJI SBODSJGFO

    OdpowiedzUsuń
  77. Genialny <3 jesteś cudowna, dziękuje, że tłumaczysz xx
    @letmakeamove

    OdpowiedzUsuń
  78. Jesteś świetną tłumaczką i cieszę się, że poświęcasz swój czas tłumacząc to i uszczęśliwiając nas.
    Czy mogłabyś informować mnie o nowym rozdziale?
    Kocham xoxox
    @xepmtiness

    OdpowiedzUsuń
  79. Tegk się nie da opisać słowami. To ff jest tak cudowne. Nie wiem co będę robić jak się skończy a ten rozdział to chyba mój ulubiony. Końcówka zabija.
    DZIĘKUJĘ ZA TO ŻE POŚWIĘCASZ SWÓJ CZAS NA TŁUMACZENIE TEGO FF. KOCHAM I CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ XX /@estera_estera_

    OdpowiedzUsuń
  80. Awwwwwwwwwwww uwielbiam to serio to jest kurewsko zajebiste :D

    OdpowiedzUsuń
  81. Końcówka tak bardzo skojarzyła mi się .Teenage Dirthbag, a ono było takie smutne a to jest teraz takie... ugh. ♥

    OdpowiedzUsuń
  82. Ona go tak dobrze zna i tak słodko opisała :')

    OdpowiedzUsuń
  83. *genialne*
    ^3^ (Rey)+ ^3^ (Niall)= big lov foreva i nikt ku*wa nie zaprzeczy,dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  84. *genialne*
    ^3^ (Rey)+ ^3^ (Niall)= big lov foreva i nikt ku*wa nie zaprzeczy,dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  85. Omg jaram się! Chce więcej *.*

    OdpowiedzUsuń
  86. O kurwa jebana mać. Miałam to przeczytać rano ale nie mogłam zasnąć. Jdhbdhfhdjhbfjdbhxbdjfbjf <3 kocham to!!! I ta końcówka *o* jdhhdvxhdbhhcjhdud nie mogę się doczekać nexta!! Kocham cię i to opowiadanie. ♡

    OdpowiedzUsuń
  87. Ten koniec jest wspaniały *.* dziękuję, że poświęcasz czas na tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  88. Jejku jejku. *.*
    Taki świetny.
    Chce juz kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  89. o mój boże.hxhjzjgj
    jesr 3 w nocy a ja właśnie skończyłam cytać tego bloga po 2 dniach hskss

    OdpowiedzUsuń
  90. Kurwa jgehebjsudhehduhshduushdhdh nie mogę spać ishehjdidjrjr to jest takie cudowne

    OdpowiedzUsuń
  91. Ok mogę już płakać?
    Niall jest taki słodki w tym ff, ze mam ochotę płakać za każdym razem kiedy jest scena reyall i matko, chce już nowy rozdział !

    OdpowiedzUsuń
  92. To najbardziej uroczy ff jaki kiedykolwiek czytałam :') @SeeULaterBabexx

    OdpowiedzUsuń
  93. O kurna kurna kurna ...
    przez cały czas czytając się do siebie śmiałam przez te wszystkie żarty, a ten koniec ... OGHFIMOSDKOM .. Jeden z najlepszych momentów ever. <3
    specjalnie wstałam o 3, żeby przeczytać i się opłacaało :))

    OdpowiedzUsuń
  94. aż mnie ścisnęło w brzuchu gdy przeczytałam końcówkę *-*

    OdpowiedzUsuń
  95. Obudzil mnie brat o 7 i nie wiedzialam co robic, wchodze i moje oczy chyba zaczelay blyszczej jak tylko zobaczylam 16 ;)
    Od paczatku wiedzialam, ze ten zart z ciaza byl zlym pomyslem. W glowie darlam sie na Rey i mowilam co ma robic ;D
    Mam nadzieje, ze wyznania Nialla zblizy ich do siebie i wkrotce beda raz ;)
    Do nastepnego! xx

    OdpowiedzUsuń
  96. o matkoo ! ryczę , ryczę i jeszcze raz ryczę ! a końcówka boskaa ! <3

    OdpowiedzUsuń
  97. O matko, o matko, o matko!!!!!!!!!!!!
    Gfhwhsgdjslodjssgdh
    To jest .najslodsze fanfiction jakie czytalam!!!>.<
    Oni beda razem!!!!!!!!!
    Hahahahahaahahahah asle super ^.^

    OdpowiedzUsuń
  98. Oni są tak masakrycznie słodcy, że zaraz od tych słodkości przytyję XDD
    Boski rozdział *-*
    Dziękuję za tłumaczenie <3
    ~Laurecora

    OdpowiedzUsuń
  99. nmg! Chcę kolejny! Aww... Niall i te jego końcówki <3 Bosh oni muszą być razem! <3 muszą <3

    OdpowiedzUsuń
  100. Ile 'The One That Got Away' ma rozdziałów? To jest ostatnia część tego opowiadania?? Błagam niech ktoś mi odpowie bo nie umiem żyć bez tych informacji! :)

    OdpowiedzUsuń
  101. dfjdlffsdkfisdpfksdhd;s Nie wiem co napisać ten rozdział jest takii ... fduhfd cudowny i tak końcówka
    "-Technicznie to jest ona, ale psychicznie i umysłowo to jesteś ty, Rey - powiedział i zamknął oczy, brzmiąc śpiąco, kiedy złożył pocałunek na moim obojczyku. - To zawsze byłaś ty." NOO KURWA NIALL

    OdpowiedzUsuń
  102. Ten rozdział był tak genialny moje emocje ddjfjjdkeiskdj DZIĘKUJE ŻE TAK SZYBKO TERAZ TŁUMACZYSZ jesteś wspaniała trzymaj tak dalej ;D

    OdpowiedzUsuń
  103. Cudowny rozdział . I ta końcówka . Oni muszą być razem bo oboje tego pragną . Sa tacy slodcy .dziękuję za tłumaczenie . Juz nie moge doczekać się następnego . A ile tak w ogóle ma ten blog rozdziałów ? Nie przeżyje zabije się jeśli to się skończy za chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  104. Ten żart Rey o ciąży był genialny, ale zastanawiam się jak zareagowałby Niall gdyby ona naprawdę była w ciąży ale z nim. Końcówka cudowna i taka romantyczna. Nie mogę się doczekać nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  105. Czy to normalne że płacze przy każdym rozdziale. No ja pierdole.!

    OdpowiedzUsuń
  106. Ja ..ja nie mam słów, bo to jestt.. Nie no po prostu zajebiste !!! Drugi raz kiedy poplakalam się przez fanfiction, a ja naprawdę rzadko płacze. Dzięki za wspaniałe tłumaczenie !!! xx / Mery

    OdpowiedzUsuń
  107. o boshe ;o
    j-j-j-a um-m-m-ieram ohhh <3

    OdpowiedzUsuń
  108. OMFG WYBUCHŁAM
    REY TY GŁUPIA ZRÓB COŚ KUŹWA
    ONIEMIAŁAM I DO TEGO JESTEM GŁODNA
    NIE MAM CO NAPISAĆ ŚWIETNE
    DAĆ NOBLA TEMU KTO TO WYMYŚLIŁ
    - @niallmakesdie

    OdpowiedzUsuń
  109. Nie wiem jak ci dziękować, że tak cudownie tłumaczysz ;)
    @BelieberLenka4

    OdpowiedzUsuń
  110. Omg hwkdjkajekwjkdjdmnfkkqoqlmwjoeirjri Kocham Kocham Kocham Kocham

    OdpowiedzUsuń
  111. o mój boże!! końcówka mnie zabiła!! no po prostu uwielbiam ich! ♥
    żart z ciążą mnie rozjebał!! :D

    OdpowiedzUsuń
  112. Hwnfndjsmfbajdnfjxi kocham to <3
    Dziękuję, że tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  113. OMG , końcówka <3 <3 <3 kocham to opowiadanie i Ciebie za to że to tłumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  114. chce następny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  115. Boże!! kocham <3 jupi xd Niall wreszcie się jej zapytał... <3

    OdpowiedzUsuń
  116. TA KOŃCÓWKA PO PROSTU NIE MOGĘ <3

    OdpowiedzUsuń
  117. nie mogę nic z siebie wydusić, omg, o było takie iuzhdsfghdhfj
    moje feels >>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  118. Chyba najlepszym prezentem urodzinowym EVER by było jakbyś zadedykowała rozdział *o* Jeju ♥ 3 lipca

    OdpowiedzUsuń
  119. OMFG *.* :O Jezuuu wspaniały,cudowny,uroczy i wgl jhadgshdgsdhgdkafjfhdhj <33333 Błagam dodawaj szybko kolejny bo nie mg się już doczekać co będzie dalej!! :D Jestem ci na prawdę wdzięczna z to co dla nas robisz i jak bardzo poświęcasz swój czas dla nas ^^ :D ;) WSZYSCY KOCHAMY CIĘ TAK BARDZO MOCNO :* <33333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  120. TE FF MA 24 ! 24 ROZDZIAŁY! !!!!!!!!!!!!! I DWA EPILOGI I TO JEST KONIEC! !!!!! ZE CO ?! Karolina

    OdpowiedzUsuń
  121. OMG psychicznie i umysłowo :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Boze juz nie moge sie doczekac kolejnego :) to jest moj ulubiony blog i dziekuje ci za to ze go tlumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  123. TAK TAK TAK TAK TAK TAK OMG TAK TAK TAK TAAAAAAAK
    JEST JEGO DZIEWCZYNĄ YAAAAAAAAT
    NAWET JEŚLI NIE JEST JESZCZE TO I TAK JEST JEJUUU
    KOCHAM CIĘ NIALL
    Dziękuję za to cudowne tłumaczenie *.* ♥

    OdpowiedzUsuń
  124. Cudowny! PROSZĘ WIĘCEJ!! Nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzięczna za to, że tłumaczysz ten fanfic! Kocham Cię i ubustwiam.
    J.xx

    OdpowiedzUsuń
  125. O Mój boże kurwa jego mać.
    Ja chcę następny <3
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  126. Aaaaaaaaaaa o mój kurwa boże. Jeden z moich ulubionych rozdziałów. Ja pierdole płacze. Chce następny

    OdpowiedzUsuń
  127. Przeczytałam od razu po zresetowaniu telefonu (chujowy jak nie wiem) i cudne *.* po prostu... Brał słów... - @Basiak56 (tt) @Basiak (wattpad)

    OdpowiedzUsuń
  128. Przeczytałam od razu po zresetowaniu telefonu (chujowy jak nie wiem) i cudne *.* po prostu... Brał słów... - @Basiak56 (tt) @Basiak (wattpad)

    OdpowiedzUsuń
  129. Przeczytałam od razu po zresetowaniu telefonu (chujowy jak nie wiem) i cudne *.* po prostu... Brał słów... - @Basiak56 (tt) @Basiak (wattpad)

    OdpowiedzUsuń
  130. Przeczytałam od razu po zresetowaniu telefonu (chujowy jak nie wiem) i cudne *.* po prostu... Brał słów... - @Basiak56 (tt) @Basiak (wattpad)

    OdpowiedzUsuń
  131. Przeczytałam od razu po zresetowaniu telefonu (chujowy jak nie wiem) i cudne *.* po prostu... Brał słów... - @Basiak56 (tt) @Basiak (wattpad)

    OdpowiedzUsuń
  132. Przeczytałam od razu po zresetowaniu telefonu (chujowy jak nie wiem) i cudne *.* po prostu... Brał słów... - @Basiak56 (tt) @Basiak (wattpad)

    OdpowiedzUsuń
  133. Przeczytałam od razu po zresetowaniu telefonu (chujowy jak nie wiem) i cudne *.* po prostu... Brał słów... - @Basiak56 (tt) @Basiak (wattpad)

    OdpowiedzUsuń
  134. OMG !
    KOCHAM TEN ROZDZIAŁ <3
    Niall i Rey są uroczy !
    I ta końcówka *O*

    OdpowiedzUsuń
  135. O jak słodko *-* Dziękuję ci że tłumaczysz :)
    Tak przy okazji postanowiłam spamować Niallowi na TT z prośbą żeby nagrał cover "Hey there Delilah" ktoś się przyłączy ? @KateHoran1309
    Kate x

    OdpowiedzUsuń
  136. niesamowity już nie mogę się doczekać kolejnego! Dziękuję ci że tłumaczysz<3

    OdpowiedzUsuń
  137. O Boże zakochałam się w tym od nowa to było takie słodkie i wogole ja nie mogę nie opiszę tego co się dzieje teraz ze mną brak mi słów to takie słodkie OMG OMG OMG

    OdpowiedzUsuń
  138. JAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
    O MATKO!!!!!!!!! KOCHAM CIĘ!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  139. Kocham... becze...stwierdzam zgon mój... to jest cudowne

    OdpowiedzUsuń
  140. nie no ten rozdział był GENIALNY <333
    świetny naprawdę! kurwaa chciałabym podsumować ten rozdział i powiedzieć co mi się najbardziej podobało ale nie mogę jestem zbyt rozemocjonowana! uufff może później napisze....BRAK SŁÓW

    OdpowiedzUsuń
  141. genialnie to mało powiedziane <3<3<3 Dziękuje za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  142. ta końcówka jest taka urocza<333

    OdpowiedzUsuń
  143. Awhdsjajdja *-* genialny ale czemu musiał się skończyć w takim momencie :( Dziękuję że tłumaczysz :* <3

    OdpowiedzUsuń
  144. te wszystkie rozdziały są takie.... matko tego nie da się opisać nie było ani jednego nudnego rozdziału, przy każdym rozdziale towarzyszy mi ta taka ekscytacja i to podniecenie :D
    co ja zrobie jak to wszystko się skończy :'(

    OdpowiedzUsuń
  145. WIĘC, CÓŻ ...

    NIE WIEM CZY SIĘ ŚMIAĆ CZY PŁAKAĆ.

    CHCĘ MI SIĘ ŚMIAĆ Z TEJ CAŁEJ SYTUACJI Z CIĄŻĄ
    I MIMO IŻ TO ŹLE ŻE JEST MI SZKODA ŻE JEDNAK NIALL NIE NASKOCZYŁ NA JUSTINA
    TO JEST PO PROSTU ŚMIESZNE!
    A POZA TYM TE WIADOMOŚCI CO REY PISAŁA Z AMY I JAKIEM.
    ROZPIERDALAŁY MNIE TE RADY JAKE, ALE PRZYNAJMNIEJ TO JEGO RADY POMOGŁY W UJARZMIENIU NIALLA!
    I TA KŁÓTNIA CZY COŚ AMY I JAKE HAHAHA
    "Rey: Jest zły i naprawdę nie chce ze mną rozmawiać? Co mam zrobić??????
    Amy: Przeproś, po czym daj mu trochę wolnej przestrzeni.
    Jake: Uwiedź go do wybaczenia, ty ździro.
    Westchnęłam.
    Rey: Nie wiem co roooobić...
    Amy: Jeśli ten dupek Jake daje ci pomysły, nie słuchaj ich Rey.
    Jake: Nie słuchaj cokolwiek ta suka Amy ma do powiedzenia.
    Rey: Czy wy się kłócicie?
    Amy: Nie :)
    Jake: Kocham tą dziwkę, bae"

    I PIERDOLŁAM KIEDY REY MÓWI ŻE DZIECKO BĘDZIE SIĘ NAZYWAĆ "PRIMA" A DRUGIE "APRILIS"
    (BĘDĘ MUSIAŁA TO KIEDYŚ WYKORZYSTAĆ! )

    I POWODY DLA KTÓRYCH CHCĘ PŁAKAĆ
    TO ŻE NIALL TYLE RAZY POWTARZAŁ ŻE REY JEST IDEALNA
    TO ŻE POWIEDZIAŁ ŻE CHCĘ ŻEBY BYŁA JEGO
    OGÓLNIE ICH CAŁA RELACJA
    ALE I TEŻ TO ŻE (CHYBA) POZOSTAŁO 8 ROZDZIAŁÓW DO KOŃCA I EPILOG, JEŚLI SIĘ NIE MYLĘ.
    A POZA TYM TERAZ LECI JAKAŚ SMUTNA PIOSENKA I PO PROSTU NIE WYRABIAM JUŻ EMOCJONALNIE I PSYCHICZNIE!

    CHCĘ ŻEBY NIALL POWIEDZIAŁ W KOŃCU "KOCHAM CIĘ" DO REY.
    MIMO IŻ WSZYSCY TO WIEMY I BEZ TYCH SŁÓW, CHCĘ ŻEBY PO PROSTU JEJ TO POWIEDZIAŁ!
    NO I ONA JEMU, OCZYWIŚCIE!

    DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ I JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ ŻE TŁUMACZYSZ TO FANFICTION!
    TO JEST ZDECYDOWANIE MOJE ULUBIONE I MOIM ZDANIEM NAJLEPSZE FF I NAWET NIE WIESZ JAK BARDZO CI JESTEM WDZIĘCZNA ŻE ZACZĘŁAŚ JE TŁUMACZYĆ ♥

    JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ ZA TŁUMACZENIE I POŚWIĘCENIE NA TO SWOJEGO CZASU!

    ILY ♥ @MySweetieAri

    OdpowiedzUsuń
  146. O Boże.. to takie cudowne :') ta ich rozmowa na koniec rozdziału <3 dziękuję że to tłumaczysz ;**

    OdpowiedzUsuń
  147. Awwww! Jakie to słodkie! <3 Dziękuje za tłumaczenie :* I czekam niecierpliwie na next <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  148. Boże cudowny a ten koniec.. po prostu piękny <3 Czekam na kolejny <33

    OdpowiedzUsuń
  149. Awwwww! Ten rozdział jest niesamowity i ta końcówka "-Technicznie to jest ona, ale psychicznie i umysłowo to jesteś ty, Rey - powiedział i zamknął oczy, brzmiąc śpiąco, kiedy złożył pocałunek na moim obojczyku. - To zawsze byłaś ty." Kocham to! Jestem Ci bardzo wdzięczna, że to tłumaczysz... <3

    OdpowiedzUsuń
  150. O Boże umarłam 1000 razy gdy to czytałam ! Niall taki uroczy i musi być z Rey <3

    OdpowiedzUsuń
  151. SHGFBAJKWGAHVGAJDHFBAJSH RYCZE
    BOŻE ONI SĄ TACY SŁODCY :'(

    OdpowiedzUsuń
  152. obudziłam się,a tu nowa TOTGA c;

    OdpowiedzUsuń
  153. OMG OMG dajcie mi tu takiego Nialla <33

    OdpowiedzUsuń
  154. TO JEST TAKIE PIĘKNE!! NAWET NIE WIEM CO NAPISAC, NIE ZNAM TYLU DOBRYCH SŁÓW! jesteś genialną tłumaczką :D

    OdpowiedzUsuń
  155. za każdym razem pod koniec rozdziału umieram, pa

    OdpowiedzUsuń
  156. O matko! Oni są taaacy uroczy!! :D
    Uwielbiam ich żarty na Prima Aprillis! Uwielbiam jak spędzają razem czas, uwielbiam ich całych! Matko! Oni są najlepsi!!!! ♥♥♥
    Niech Rey w końcu powie temu Niallowi, że nie jest z Justinem, nooo!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  157. jejku nie moge za duzo emocji
    i ten Prima Aprillis i jeszcze jak Rey wymieniała mu jego "little things" i wgl wszystko >>>>>>>>> życie

    nie mam pojecia co bede robila jak to ff sie skonczy....
    do nastepnego, dziekuje ze to tlumaczysz xoxo

    OdpowiedzUsuń
  158. Ughh... To jest zajebiste noo oni są taaacy słodcy ten blog jest najlepszym jaki czytałam jeszcze żaden blog mnie tak nie wciągnął *o*

    OdpowiedzUsuń
  159. Jeny boski! Końcówki są zawsze takie cudowne fkddkdcg, <3

    OdpowiedzUsuń
  160. O kurwaaaaaa!!!! *.*
    "- Technicznie to jest ona, ale psychicznie i umysłowo to jesteś ty, Rey - powiedział i zamknął oczy, brzmiąc śpiąco, kiedy złożył pocałunek na moim obojczyku. - To zawsze byłaś ty." Awwwwwwwwwwww jakie to słodkie i urocze jak sam skurwysyn :333 czekam na next ♥

    OdpowiedzUsuń
  161. boże świety kocham to tak cholernie

    OdpowiedzUsuń
  162. asdfghjklmnbvfdrtyui ♥

    OdpowiedzUsuń
  163. omg ostatnie zdania są kjaskhsjhgshgygtd <3

    OdpowiedzUsuń
  164. ja pierdole dlaczego to tak się kończy. To jest takie słodkie <3 Czekam na next - Zosia Nosalska

    OdpowiedzUsuń
  165. Omg to jest najlepsze ff jakie kiedykolwiek czytałam ..😍😘😚👄👄👄👍💕💕💕

    OdpowiedzUsuń
  166. Reyall! <3 oni muszą być razem!

    OdpowiedzUsuń
  167. jedno z najlepszych jakie czytałam , serio to cuudne <3 mam nadzieje że Niall będzie z Rey ! i pisz dalej ; *

    OdpowiedzUsuń
  168. OMG !!
    Czytam to opowiadanie od początku. Przepraszam, że nie zostawiałam komentarzy, ale sądziłam że ich i tak masz mnóstwo. Dziękuję że tłumaczysz te opowiadanie. Ono jest cudowne i dzięki tobie Polska może je czytać :) Mam nadzieje że szybko będzie nowy rozdział bo jestem MEGA ciekawa czy oni będę już razem. Widać że Niall ciągle kocha Rey. Nie pokazywał tego ale to już jest wiadome. :) Podoba mi się to i dziękuję że je tłumaczysz :)
    Czekam na next ;D

    OdpowiedzUsuń
  169. jezuuuuuuuuu chce juz nastepne lbdahfhfgghj

    OdpowiedzUsuń
  170. Jezu słodki na wrotkach... Czy ja umarłam? Jestem w raju? Jezusie Niall kocha... KOCHA... K O C H A REY!!!!!! Rany Boskie to takie słodkie:

    "- Proszę, bądź moja - wyszeptał w moje wargi.
    - Co? - zapytałam, a jego dłoń spoczęła na moim brzuchu, nie powtarzając, mimo że usłyszałam go całkiem wyraźnie.
    - Twój brzuszek jest taki uroczy - zauważył jakby właśnie nie poprosił mnie, żebym była jego.
    - Masz dziewczynę.
    Niall był przez chwilę zakłopotany, po czym smutno się uśmiechnął.
    - Technicznie to jest ona, ale psychicznie i umysłowo to jesteś ty, Rey - powiedział i zamknął oczy, brzmiąc śpiąco, kiedy złożył pocałunek na moim obojczyku. - To zawsze byłaś ty." TO ZAWSZE BYŁAŚ TY.... ZAWSZE BYŁAŚ MOJĄ DZIEWCZYNĄ PSYCHICZNIE I UMYSŁOWO.... Jupi Niall kocha Rey, Rey kocha Nialla i jest git malina
    Kocham to tłumaczenie
    Dziękuję że je tłumaczysz xx :) <3
    @DNataliex

    OdpowiedzUsuń
  171. Postanowiłam spamować Niallowi na TT z prośbą żeby nagrał cover "Hey there Delilah" ktoś się przyłączy ? @KateHoran1309
    Kate x

    OdpowiedzUsuń
  172. O boze to jest takie slodkie ♥♡♥♡

    OdpowiedzUsuń
  173. ZA KAŻDYM RAZEM TO MUSI SIE KOŃCZYĆ ZDANIEM PRZEZ KTÓRE UMIERAM NDKSKSKENDKKDKS

    OdpowiedzUsuń
  174. boze kocham tak strasznie kwijkofgfeo;qgf

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)