piątek, 27 czerwca 2014

15. Kocham te wszystkie male rzeczy.

Pierwszy tydzień zaraz po feriach wiosennych był naprawdę dziwny. Niall i ja tak właściwie nie rozmawialiśmy, chyba że było to konieczne, lub tylko pojedyncze cześć i do widzenia.
Cała reszta wróciła do normy, wliczając w to pociąg pana Greya skierowany w moim kierunku. To wciąż sprawia, że czuję się niekomfortowo, a tym razem Niall nawet nie fatyguje się, żeby przerwać mu jakimś cwaniackim komentarzem.
Przy środzie miałam dość. Chciałabym żeby był już piątek, więc mogłabym wrócić do mojego akademika i zjeść jabłko (ponieważ to jest jedyna rzecz na jaką mam pieniądze od czasu Hawajów). Straciłam jakieś 3,5 kilograma żyjąc tylko na jabłkach i żywiąc się okazjonalnie pizzami Ryana, które kupuje, gdy przychodzi do Amy.
Jesteśmy przed budynkiem, w którym odbywają się lekcje muzyki, a ja obecnie czekam na Zayn'a i Jake'a, aby skończyli swoje papierosy.
- Zobaczymy się w środku, stary - powiedział Zayn i uśmiechnął się do mnie, po czym poszedł do drzwi i zniknął.
- Nie jestem dzisiaj w nastroju na college - wymamrotałam, a Jake wypuścił dym, uśmiechając się do mnie spod swoich rzęs.
- Jakie masz dzisiaj przedmioty?
- Literaturę w południe, potem próbę tańca od trzeciej do piątej, i trening cheerleaderingu od szóstej do siódmej.
- Chcesz się dzisiaj zerwać?
- Co?
- No dalej Rey, nie mów mi, że nigdy wcześniej się nie zrywałaś.
- Cóż... nie bardzo.
- Poważnie? O mój Boże.
- Nie śmiej się ze mnie - wydęłam wargi, krzyżując ramiona.
Zaśmiał się.
- Poważnie, możemy się dzisiaj zerwać i iść gdzieś, Starbucks lub coś. Możemy wziąć taksówkę i spędzić dzień na Manhattanie. Także, dzisiaj wieczorem jest międzynarodowy finał hokeja, a mam dodatkowy bilet, odkąd Ryan jest małą dziwką i złapał przeziębienie w ostatniej minucie. Więc, jeśli chcesz, możesz iść.
- Okej, tak myślę? Ale ty płacisz za taksówkę.
- Zrobione - uśmiechnął się i wyrzucił papierosa na ziemie, depcząc go swoim vansem.
Następnie Jake zadzwonił po taksówkę, a pięć minut później byliśmy w drodze do Starbucksa.


- Więc będziemy dzisiaj białymi dziewczynami? - zapytałam, po tym jak zamówiliśmy nasze kawy i usiedliśmy przy stoliku.
- Zasadniczo - powiedział, wyciągając swoje Ray Bany i zakładając je na nos.
Popijaliśmy nasze napoje, kiedy dla zabicia czasu rozmawialiśmy o szkole i jego nadchodzącym występie w tą niedzielę.
Potem poszliśmy oglądać witryny sklepowe, a on nawet zaproponował, że zapłaci za film, który grają, ponieważ naprawdę chce go zobaczyć.
Byłam zbyt samolubna, żeby zapłacił za moje jedzenie, dlatego grzecznie odmówiłam, mówiąc, że jadłam już śniadanie z Amy, nawet jeśli to było kłamstwo.
To przyniosło z powrotem wspomnienia.
- McDonald czy Pizza Hut? - zapytał po tym jak wyszliśmy z filmu, kładąc ramię wokół mnie i uśmiechając się do mnie w dół.
- Um, cokolwiek. Nie jestem głodna.
- Jesteś pewna? - spytał, mrużąc oczy, kiedy próbował zorientować się gdzie jest najbliższy McDonald.
Wzruszyłam ramionami, a on postanowił to zignorować, po czym wskazał na reklamę McDonalda i zaczęliśmy iść przez park obok The Pavillion Theather.
- Okej, muszę to powiedzieć - powiedział, kiedy ustawiliśmy się w kolejce w McDonaldzie.
- Co? - spojrzałam do góry na niego.
- Czemu nie chcesz nić zjeść? Jesteś jakby na diecie lub coś? Bo straciłaś wagę od Hawajów, a to naprawdę nie jest zdrowe.
Westchnęłam.
- Jestem spłukana. Jakby, naprawdę spłukana. Muszę znaleźć pracę lub coś, aby rzeczywiście być w stanie mieć dach nad głową i także mieć coś do zjedzenia. Moi rodzice zazwyczaj wysyłają mi dwieście funtów na miesiąc, a to zapłata czynsz i zostawia mi jakieś, pięćdziesiąt dolarów lub jakoś tak. I jedynie co mogę jeść to jabłka i okazjonalnie muffinki z piekarni po drugiej stronie ulicy.
- O mój Boże, nie bądź głupia. Mogę zapłacić za twoje jedzenie, Jezus - odetchnął, odczuwając ulgę.
- Nie, nie mogę...
- Chociaż raz przestań myśleć o sobie! - wykrzyknął, a ja zmarszczyłam brwi.
- Jak odmawianie twoich pieniędzy jest myśleniem o mnie?
- Chcesz wydawać się uprzejma i inne gówno, ale oboje wiemy, że chcesz pieprzonego hamburgera i duże frytki.
- Tak dobrze mnie znasz - uśmiechnęłam się, a on mrugnął, odwracając się do kobiety, która już jest gotowa, aby przyjąć nasze zamówienia.
Każde z nas dostało hamburgera i cheeseburgera z dużą porcją frytek z ketchupem i dużą colą.
- To jest takie zdrowe, kocham to - powiedziałam mu, a on zaśmiał się, kiedy ja zrobiłam zdjęcie naszego jedzenia i wstawiłam je na Instagrama.
- Więc co jest z tobą i Niallem?
Nie odezwałam się, wkładając kolejną frytkę do moich ust.
- Nie ignoruj mnie suko! - wykrzyknął, rzucając w moim kierunku frytkę, po czym wziął jedną z mojej porcji, dzięki czemu nie odczuje straty tej pierwszej.
- Ugh, dobra. Nie wiem, nie rozmawiałam z nim od ostatniej niedzieli. I nie planuję tego, myślę, że jest na mnie zły.
- O mój pieprzony Boże - jęknął, wkładając połowę cheeseburgera w swoje usta.
- Co? - zapytałam zirytowana.
- Oboje jesteście tak kurewsko uparci i nieświadomi! Oczywiście oboje siebie krzywdzicie i chcecie ze sobą rozmawiać, więc dlaczego po prostu tego kurwa nie zrobicie?
- Ja...
- Powiem ci dlaczego kurwa nie. Bo chcesz mieć jakąś godność, a on ma zawyżoną reputację. Oboje powody są gówniane i wy to wiecie.
- Ale...
- A ta rzecz z Justinem jest niepotrzebna, ponieważ wszyscy mogą po prostu zobaczyć jak Niall jest zazdrosny.
- Jake. Miałam powiedzieć, że planuję wpaść do bractwa i przeprosić dzisiaj w nocy.
Jake fuknął przez oddech.
- Dobrze. Zrób to. Teraz pozwól mi zjeść w spokoju mojego hamburgera.
- Ale nie powiedziałam...
- Shh. Nie mów do mnie kiedy jem McDonalda.

-----------------------------------------

Więc nie wpadłam do domu bractwa tej nocy, ponieważ brałam udział w finale NHL, który był (najwidoczniej) najważniejszą ligą na całym wszechświecie, a Rangersi rzeczywiście zakwalifikowani się do finału przeciwko Boston Bruins.
Oczywiście to auto Nialla odebrało mnie spod mojego akademika i oczywiście nawiązałam z nim niekomfortowy kontakt wzrokowy przez lusterko wsteczne, kiedy wsiadłam na tylne siedzenie obok Louisa i Harrego.
Włosy Nialla są zafarbowane na liliowo, z niebieskimi pasemkami, prawdopodobnie to jest kolor drużyny.
Jake jest na przodzie, a po tym jak mnie przywitał z uśmiechem, powiedział mi, że reszta chłopaków nie fascynuje się hokejem tak bardzo jak Niall, Harry i on sam.


Zaparkowaliśmy na parkingu obok restauracji, pięć minut od faktycznego lodowiska, ponieważ wszystkie miejsca parkingowe są zajęte. Dosłownie możemy usłyszeć jak krzyki i wiwaty publiczności robią się głośniejsze i głośniejsze im bardziej zbliżamy się do wejścia.
Złapałam Nialla na obczajaniu mnie ze zmarszczonymi razem brwiami, kiedy szliśmy.
- Mam nadzieję, że ludzie nie robią się agresywni podczas tych rzeczy - powiedziałam do Jake'a, a on uśmiechnął się.
- Rok temu jeden chłopak został odwieziony na sygnale do szpitala, ponieważ ktoś uderzył go swoją łyżwą.
- Co?
- Przestań ją torturować. To się nie wydarzy, kochanie - powiedział Louis, odwracając się, żeby na mnie spojrzeć.
Znaleźliśmy nasze siedzenia dokładnie ponad bramką i oczywiście moje miejsce jest pomiędzy Niallem, a Louisem.
- Idę kupić nam przekąski. Kto chce co? - zapytał Harry, wstając.
- Chcę popcorn i colę - odpowiedział Niall i podał mu pieniądze.
Jake zamówił to samo, i także zaproponował, że zapłaci za mnie, na co odmówiłam, mówiąc, że i tak jestem pełna.
Harry spojrzał na mnie dziwnie, po czym wzruszył ramionami, prosząc Nialla, żeby z nim poszedł. Odeszli, a Louis westchnął odchylając się w swoim siedzeniu.
- Jest tak kurewsko nudno i tak kurewsko zimno.
- W takim razie czemu przyszedłeś? - zapytałam go. Odwrócił do mnie głowę, przykuwając swoje niebieskie oczy patrząc w moje brązowe.
- Ponieważ mój głupi narzeczony żyje dla tych rzeczy, a ja kocham widzieć go robiącego się naprawdę zmartwionym podczas meczu, co ostatecznie kończy się albo rozzłoszczonym seksem albo zwycięskim seksem. Oba działają.
Uśmiechnęłam się, a on mrugnął.
- Plus, mówi, że wyglądam uroczo w jego koszulce do hokeja - dodał i potrząsnął lekko swoimi małymi dłońmi, przez co rękawy koszulki spadły ponad czubki jego palców.
Harry i Niall wrócili, kiedy pozostało 10 minut do rozpoczęcia meczu, a ja skrzyżowałam nogi, patrząc w dół na dwie drużyny, które robią ostatnie minuty rozciągania i ćwiczeń.
Dwie minuty przed startem, drużyny zgromadziły się przy swoich bramkach i rozmawiały w okręgach.
- Jak długo będzie to trwało? - zapytałam Jake'a, który siedzi po drugiej stronie Nialla.
- Koło dwóch godzin. To zależy.
- Oh.
- Zimno ci?
- Nie, jest w porządku. Trochę zimno, tak właściwie.
- Jeśli chcesz mogę ci dać moją bluzę - zaoferował Jake ale pokręciłam głową.
- Jest w porządku.
- Skoro tak mówisz.
Już miałam powiedzieć coś jeszcze, ale nastał głośny hałas, a gra nagle się zaczęła.
Jeśli mam być szczera, tak naprawdę nie zrozumiałam z tego za dużo, ponieważ było naprawdę głośno, a wszyscy byli na skrajach swoich siedzeń, krzycząc i wiwatując.
Także, było zimno, a ja byłam ekstremalnie głodna, więc przez te powody naprawdę nie mogłam skoncentrować się na tym co się dzieje na lodowisku.
Jedynie co wiem, to że kiedy drużyna w czerni i żółci zdobyła punkt, Niall zaczął przeklinać, a twarz Harrego zrobiła się naprawdę czerwona.
Podczas pierwszej tercji ta sama drużyna zdobyła znowu punkt, a Niall wciąż krzyczał rzeczy jak 'co to do kurwy jest!' i 'co to jest do kurwy!', a ja musiałam przygryzać wargę, żeby się nie śmiać.
Podczas pierwszej połowy drugiej tercji, nasza drużyna zdobyła punkt, a cały stadion powstał na nogi, klaszcząc. Ich piosenka, puszczana gdy zdobędą gola, zaczęła lecieć.
Po prostu naśladowałam ruchy Louisa, który zaczął klaskać, kiedy wstał na nogi. Harry pocałował z radości czubek jego głowy, a oczy Louisa zmrużyły się, kiedy czule się uśmiechnął.
W drugiej godzinie w połowie ostatniej tercji nasza drużyna zdobyła punkt, a ja udając, że wiem co się tam dzieje, przyłapałam się na patrzeniu na Nialla, który wydaje się rzeczywiście szczęśliwy, jakby to on tak naprawdę zdobył gola.
- Wygramy, czuję to - Niall powiedział do nikogo szczególnego, prawdopodobnie mówiąc do siebie.
Ale jego szczęście doszło do końca w minucie przed końcem meczu, kiedy przypadkowo zdobyliśmy samobója, a nikt nie wiedział jak zareagować.
Pięć sekund później, rozległ się dźwięk ogłaszający koniec gry, a reszta drugiej drużyny wbiegła na lód, przytulając się i skacząc dookoła, wyrzucając swoje sprzęty dookoła całego miejsca.
- To kurewski bullshit! Co do KURWY!? - krzyknął Niall.
Wstaliśmy, kiedy patrzyliśmy jak drużyny podają sobie dłonie, ale nie zostaliśmy na ceremonię, ponieważ Harry i Niall nie mogli zostać i oglądać 'tego pieprzonego gówna'.
- Rozzłoszczony seks - szepnął Louis do mojego ucha, kiedy wyszliśmy ze stadionu.
Uśmiechnęłam się do niego, a on mrugnął, przyspieszając kilka kroków do przodu, żeby wcisnąć się pod ramię Harrego i go pocieszyć.
Niall wciąż paplał o wszystkim co nasza drużyna mogła zrobić lepiej, podczas drogi powrotnej do samochodu, po czym zdecydował, że chce zajeść swoje uczucia w restauracji fast food obok której zaparkowaliśmy.
- Jezus pieprzony Chryste, zaraz coś rozwalę - powiedział, kiedy wybrał dla nas stolik przy oknie.
Usiadłam po Harrym, Louisie i Jake'u, a Niall usiadł obok mnie. Przebiegł dłonią przez swoje włosy i wypuścił oddech, po czym zdjął kurtkę i bluzę sportową, kładąc je na oparciu swojego siedzenia.
Jestem zaniepokojona zamawianiem, ponieważ w kieszeni pozostało mi dosłownie tylko 10 dolarów.
Kelner przyniósł nam trzy menu, a ja podzieliłam się jedynym z Jakiem, podczas gdy Niall ma dla siebie własne.
- Co chcesz? - zapytał Jake, a ja wzruszyłam ramionami.
- Wodę, prawdopodobnie.
- Mogę zapłacić... - zaczął proponować, ale wtedy wtrącił się Niall.
- Jesteście na jakiejś randce czy coś? Czemu proponujesz, że za nią zapłacisz? - warknął.
- To co robię z moimi pieniędzmi jest moją własną sprawą, tak?
- Nie rób się teraz zły - powiedziałam mu i odwróciłam się, żeby spojrzeć na Nialla.
- Jestem spłukana, ponieważ co miesiąc muszę płacić czynsz na akademik, więc wybacz mi, jeśli nie mam wystarczająco pieniędzy, żeby kupić jedzenie.
Niall patrzył na mnie przez chwilę, nic nie mówiąc.
Louis i Harry udawali, że są naprawdę zainteresowani wybieraniem swojego jedzenia, a Jake bawił się rogami menu, kiedy ja i Niall wpatrywaliśmy się intensywnie w dół.
- Mogę za ciebie zapłacić.
To nie było to co spodziewałam się, że powie po długiej, niekomfortowej ciszy.
- Jest w porządku, ja...
- Jezu pieprzony Chryste, możesz przestać być uparta i po prostu się na to zgodzić? 
- Jesteś zły, bo nie zgodziłam się, żebyś zapłacił za moje jedzenie?
Westchnął i uszczypnął grzbiet swojego nosa, ściskając na chwilę oczy.
- W takim razie dobra. Nie zależy mi - wymamrotał i wrócił do swojego menu.
Kiedy kelner przyszedł odebrać nasze zamówienia, poprosiłam o butelkę wody, a Niall zamówił dla siebie spaghetti, wielką porcję frytek z burgerem, i duże piwo.
Popijałam swoją wodę, kiedy słuchałam rozmowy Louisa i Harrego o tym gdzie powinni wziąć ślub i kiedy.
- Chcielibyśmy się pobrać w maju.
- Nie zdecydowaliśmy się na czerwiec? - zapytał Harry, mimo że wszyscy przy stoliku wiemy, że skończy, pozwalając Louisowi zdecydować.
Kelner przyniósł zamówienia kilka minut później, a ja byłam zaskoczona, kiedy Niall popchnął w moim kierunku talerz spaghetti.
Strzeliłam mu zdezorientowane spojrzenie.
- Wiesz, że tego chcesz - powiedział, kiedy wziął gryza swojego hamburgera.
- Dzięki.
Nie odpowiedział, postanowił sfotografować swoje jedzenie i kontynuować jedzenie.
- Moja siostra jutro przyjeżdża - ogłosił kilka minut później, kiedy prawie skończył jeść.
- Lilly? - spytał Harry, a jego twarz się rozjaśniła.
Niall skinął głową, wpychając do ust ostatnie szczątki jego frytek, po czym wziął łyk piwa.
- Jutro są jej urodziny, kończy 2 lata. A moja mama nalega, żeby przyjść z Larrym na nasz występ w niedzielę. 
- To świetnie, w końcu mogę poznać kobietę, która cię wychowała - powiedział Jake i udał, że wyciera łzę z kącika oka.
Niall pokazał mu środkowy palec i wypił na raz resztę swojego piwa.
- Skończysz w szpitalu, jeśli będziesz tak pił - powiedziałam mu, a on prychnął.
- Jakby cię to obchodziło.
- Obchodzi, prawdę mówiąc - wymamrotałam.
Nie odpowiedział, a ja westchnęłam, przewracając oczami.
Kelner wrócił z rachunkiem, a każdy zapłacił za swoją część, po czym wstaliśmy i byliśmy gotowi do wyjścia.
- Która jest godzina? - zapytałam Jake'a, kiedy byliśmy z powrotem w samochodzie. Jake wszedł na siedzenie kierowcy, pchając Nialla na tył ze mną i Harrym.
Byłam ekstremalnie świadoma nogi Nialla obok mojej, ciepła przy materiale moich jeansów.
Jake podrzucił Harrego i Louisa do ich wynajętego mieszkania, po czym odjechał do mojego akademika.
- Chcesz przyjść jutro po lekcjach? - zapytał mnie, kiedy już miałam wysiąść z samochodu.
- Uh, jasne? To znaczy-tak. Okej. Dobranoc.
Nawiązałam kontakt wzrokowy z Niallem, który oddalił swój wzrok i spojrzał przez okno.
W takim razie okej.

---------------------------------------------

Następny dzień minął naprawdę szybko, głownie dlatego, że to był piątek, a ja miałam tylko dwie lekcje.
Amy i ja zdecydowałyśmy się pójść razem do domu bractwa, ponieważ ona ma trochę później z Ryanem plany na obiad.


W minucie kiedy weszłyśmy do domu, usłyszałyśmy dziecięce krzyki i coś co brzmi jak Josh mówiący głosem dziecka.
W salonie powitał nas naprawdę dziwny widok: połowa chłopaków z bractwa zgromadziła się dookoła kanapy, siedząc przed nią i patrząc na małą blond dziewczynkę, ssącą smoczek i śmiejącą się z tego co mówił do niej Josh.
- Hej? - zapytałam zdezorientowana, a wszyscy odwrócili się, żeby na mnie spojrzeć.
Dziewczynka odwróciła się do mnie i popatrzyła na mnie dużymi, niebieskimi oczami.
Natychmiast ją rozpoznałam ze zdjęć Nialla, kiedy pokazywał mi swoją siostrę.
- Czy to jest siostra Nialla? - zapytałam, podchodząc bliżej.
- NIALL! - krzyknęła, chichocząc, a ja uśmiechnęłam się.
- Mówiąc o Niallu, gdzie on jest?
- Pojechał odebrać Eddiego, a potem odwozi ich oboje do galerii. Otworzyli tam nowy plac zabaw dla dzieci dokładnie obok stoiska z mrożonymi jogurtami - powiedział Jake, wstając z ziemi.
- Oh.
- Powinien zaraz wrócić, wyjechał jakieś trzydzieści minut temu.
Tak szybko jak to powiedział, usłyszeliśmy otwierane frontowe drzwi i głos Nialla mówiący komuś, żeby ściągnął kurtkę.
Potem zobaczyliśmy Eddiego wchodzącego do pokoju małymi, szybkimi krokami. Zauważył mnie i uśmiechnął się, biegnąc w moim kierunku.
- Rey!
- Hej - uśmiechnęłam się, a on owinął swoje ręce wokół moich ud.
Spojrzał na mnie do góry i podniósł ramiona. Wzięłam go na ręce, a on owinął dłonie wokół mojej szyi.
- Czy ona jeszcze żyje? - zapytał Niall, rozglądając się po pokoju, po czym zauważył swoją siostrę na kanapie.
Zmagała się, żeby zejść z kanapy, a następnie podeptała do Nialla z rękami przed sobą.
- Idziemy do Myszka Miki?
- Mhm - skinął głową, a ona pozwoliła sobie spaść na tyłek, śmiejąc się. - Ubierzmy cię, a potem wychodzimy.
Wszyscy patrzyli na niego w ciszy, kiedy położył ją na fotelu i przykucnął przed nią, zakładając jej maleńkie buty.
- Eddie, chodź - powiedział, a ja odstawiłam go na ziemię.
- Czy Rey też może iść, Ni? Proszę! - błagał Eddie i pociągnął za jego jeansy.
Nawiązałam kontakt wzrokowy z Niallem, a on wzruszył ramionami.
- Uh, jeśli chce?
Wzruszyłam ramionami, kiwając głową.
- Jasne. Czemu nie?
Więc tak znalazłam się na siedzeniu pasażera, kiedy Niall zmagał się z włożeniem Lilly do jej fotelika dla dziecka. Eddie już jest zapięty na drugiej stronie, podekscytowany na naszą małą wycieczkę do galerii.
- Możemy kupić lody? - zapytał z trzema palcami w swoich ustach.
- Tak, możemy kupić lody - odpowiedział Niall, a Lilly wypuściła podekscytowany krzyk, co sprawiło, że jej smoczek spadł jej na kolana.
Niall zatrzasnął drzwi i okrążył auto, podchodząc i wsiadając na siedzenie kierowcy.
- Gdzie jest twoja mama? - zapytałam go.
- Są zmęczeni po drugiej podróży, więc zaproponowałem, że zajmę się dzisiaj Lilly.
- To miło z twojej strony.
W samochodzie nastała dziwna cisza, podczas gdy Niall prowadził z trochę za bardzo skoncentrowanym na drodze wzrokiem.
Galeria jest oddalona o piętnaście minut drogi. Niall skończył trzymając Lilly, ponieważ Eddie domagał się, żebym trzymała go za rękę.
- Mogę dostać dwa smaki? I dodatkową posypkę? I duży rożek? - zapytał Eddie, kiedy weszliśmy do galerii.
- Możesz dostać co tylko chcesz, Eddie - powiedział mu Niall, a Eddie popatrzył jakby właśnie zobaczył drugie nadejście Chrystusa.
Musieliśmy się zatrzymać podczas naszej drogi na ruchome schody, ponieważ Lilly zobaczyła parę uszów Minnie Mouse. Niall kupił je jej, a jej uśmiech był taki wielki, że jej policzki zdecydowanie ją zabolały.
Plac zabaw jest na drugim piętrze, i jest dość zapełniony, a po długim sprzeczaniu się, Niall pozwolił Eddiemu i Lilly bawić się samotnie, podczas gdy my będziemy mieć na nich oko z naszego stolika.
Niall zamówił dla nas dwa czekoladowe koktajle, a ja podziękowałam mu. Popijaliśmy nasze napoje w ciszy, zanim on przerwał ją:
- Więc nadal jesteś na mnie zła?
- Nie byłam na ciebie zła - odpowiedziałam, a moje serce zaczęło bić szybciej, ponieważ Niall nareszcie ze mną rozmawia.
- W takim razie jaka byłaś, kiedy ignorowałaś mnie i ze mną nie rozmawiałaś?
- Zraniona.
- Ponieważ?
- Ponieważ nazwałeś mnie tymi przezwiskami i rzeczami... i nie wiem, to jest to co tak naprawdę o mnie myślisz?
- Nie - odpowiedział i wyglądał jakby naprawdę miał to na myśli.
- W takim razie czemu je powiedziałeś?
- Bo byłem zły i chciałem, żebyś-nie wiem.
- Byłeś na mnie zły i chciałeś, żebym też cierpiała czy co?
- Nie. To była obronna rzecz, nie wiem, okej? Przepraszam.
Westchnęłam, a on skończył swojego shake'a, po czym wstał i wyszedł prawdopodobnie, żeby go wyrzucić.
Wrócił kilka minut później, podkradając się za mnie i wkładając coś na moją głowę.
- Co to jest? - zapytałam, patrząc na górę na podobne uszy Myszka Miki.
- Wiedziałem, że je chcesz... popatrz na to jak na gest pojednawczy.
Uśmiechnęłam się, a on odpowiedział mi uśmiechem, siadając z powrotem naprzeciw mnie.
- Więc czemu nie byłaś wczoraj na zajęciach z literatury i muzyki? - zapytał, patrząc teraz z większym komfortem.
- Zerwałam się z Jakiem. Ktoś to zauważył?
- Cóż Grey nie miał tak jak zwykle erekcji więc tak, myślę, że wszyscy wiedzieli, że coś jest nie tak. 
Przewróciłam oczami i uśmiechnęłam się, popijając przez moją słomkę, dzięki czemu mogłam wypić ostatki mojego shake'a.
- Chcesz jeszcze jednego? - zapytał, a ja uśmiechnęłam się do niego promiennie.
- Masz dwa lata, przysięgam - powiedział i wstał, aby pójść kupić mi kolejny napój.
Wrócił z moim koktajlem, po czym zapytał mnie czy chcę wrócić później do domu bractwa, żeby spędzić z nimi czas. Zgodziłam się oczywiście, a on przygryzł wargę, uśmiechając się.
- Musimy tylko podrzucić ją do domu jej matki, a Eddie, myślę że, wróci z nami na wieczór, ale nie jestem pewny.
- Okej - wzruszyłam ramionami.
Półtorej godziny później skończył się zapłacony czas, a my musieliśmy zabrać dzieci. Eddie krzyknął "LODY" tak szybko jak założył z powrotem swoje buty i klaszcząc, pobiegł swoimi malutkimi stópkami do lodziarni.
Poszłam za nim, a Niall pozostał w tyle z Lilly, która chodzi trochę wolniej. Niall zdecydował, że już wystarczająco na dzisiaj lodów, więc po prostu kupił im babeczki. Zapalił świeczkę w ciastku Lilly i życzył jej wszystkiego najlepszego, po czym ona zdmuchnęła ją i udało jej się rozsmarować czekoladę na całe swoje usta.
Oparłam się o samochód, kiedy czekałam na Nialla, aż wytrze usta Lilly, a Eddie skończy swoją babeczkę.
- Chcesz babeczkę, Rey? - zapytał nagle, podchodząc do mnie i podnosząc ją do góry z uśmiechem na swojej twarzy.
Chciałam, krzyczeć, ponieważ to była najsłodsza rzecz w historii.
- Nie dziękuje, kochanie - uśmiechnęłam się, a on wydął wargi, stając na palcach, dzięki czemu mógł wyżej sięgnąć.
- Chcę się podzielić! Ni mówi, że dzielenie to troszczenie się o kogoś! A ja się o ciebie troszczę.
Udałam, że biorę gryza, a on uśmiechnął się zadowolony, po czym też odgryzł kawałek.
- To najbardziej urocze dziecko w historii, przysięgam na Boga - powiedziałam Niallowi, kiedy byliśmy z powrotem w samochodzie, w drodze do hotelu Maury i Larrego.
- Mamy wiele wspólnych rzeczy - uśmiechnął się, a ja nie wiem co miał tak dokładnie na myśli.
Czy on nazwał się uroczym?
Niall odwiózł Lilly do jej hotelu, potem Eddiego do jego domu, po czym w końcu zaczął jechać do bractwa.
Wszyscy są w salonie lub na zewnątrz na basenie, po prostu spędzając czas. Nie ma żadnej imprezy, co jest zaskakujące.
Zobaczyłam Soph na fotelu i udawałam, że nie obchodzi mnie to, kiedy Niall podszedł do niej i cmoknął szybko jej usta, po czym wcisnął się obok niej.
- Co jutro robimy? - zapytał Jake i wciągnął mnie na swoje kolana na kanapę.
- Nic jutro nie robimy, bo moja mała siostra znowu przychodzi, a ja będę ją uczył pływania. Więc lepiej żeby żadne z was nie pieprzyło się dzisiaj w basenie, tak? - odpowiedział Niall, strzelając Zaynowi i Liamowi ostrzegające spojrzenie.
- I kto to mówi - odstrzelił Zayn, a Soph uśmiechnęła się.
Nie obchodzi mnie to.
- Gdzie jest Justin? - zapytałam wystarczająco głośno, żeby usłyszał to Niall.
- Um, wyszedł kupić nam lody.
- Więc nadal traktujecie go jak niewolnika?
- To jest to co robią zdeklarowani, Rey - powiedział mi Niall, a ja przewróciłam oczami.
- Myślę, że jesteś dla nirgo za ostry - dodałam.
- Tylko dlatego, że jest twoim chłopakiem, to nie znaczy, że musimy jakoś specjalnie go traktować - odpowiedział Niall, a ja skrzywiłam twarz.
Jake ścisnął moje biodro i je poklepał, po czym ja oparłam się o niego, wzdychając dramatycznie. Jestem taka zmęczona kłóceniem się z Niallem o każdą najmniejszą rzecz.
- Idę do... łazienki - wymamrotałam.
Prawdą jest, że po prostu chcę stamtąd wyjść.
To dlatego, że jestem wkurzona, nie dlatego, że nie mogę tego tam znieść i patrzeć jak Niall i Soph się przytulają.
Przebiegłam dłońmi po włosach, kiedy weszłam do łazienki, zamykając za sobą drzwi.
Nie płacz, nie ma powodu do płaczu.
To głupie.
Czemu miałabym się w ogóle przejmować?
Nastało delikatne pukanie do drzwi, a ja wymamrotałam ledwo słyszalne 'sekunda', upewniając się, żeby nie rozmazać makijażu, kiedy wycierałam kąciki moich oczu.
Zmierzyłam lekko swoje włosy i odwróciłam się do drzwi, otwierając je. Westchnęłam, kiedy zobaczyłam przed sobą Nialla z ustami zaciśniętymi w cienką linię.
- Co? - spytałam.
- Chcę siku. Czemu płaczesz?
- Nie płaczę.
- Tak, płaczesz. Mogę zobaczyć ślady łez na twoich policzkach.
- Ja... Miałam coś w oku.
- Twoje oko drga.
- Więc?
- Więc kłamiesz.
- Nie, mam coś w oku.
- Tak, kłamstwo.
- Niall, po prostu... - powiedziałam, kiedy próbowałam zepchnąć go z mojej drogi. Niall złapał moje nadgarstki, żeby mnie zatrzymać, abym nie posuwała się dalej.
- Powiedz mi czemu płaczesz.
- Dlaczego cię to obchodzi?
- Ponieważ mnie obchodzi, kochanie.
- Nie kochaniuj mi, jakby to miało sprawić, że poczuję się lepiej czy coś.
- Twoje oczy drżą.
- Przestań zwracać uwagę na te wszystkie małe rzeczy!
- Kocham te wszystkie małe rzeczy - odpowiedział, a ja wydęłam wargi, starając się zignorować motylki, które wybuchły nagle w moim brzuchu.
- Przestań się cytować, o mój Boże - powiedziałam i starałam się udawać, że jestem zła, ale nie mogłam i wydałam z siebie śmiech.
- Więc, kiedy przestaniesz udawać, że jesteś zła, wróć na dół, tak? Czemu tak w ogóle jesteś zła? Nic nie zrobiłem, zrobiłem?
- Nie.
 Niall uśmiechnął się i uszczypnął mój policzek. Odpowiedziałam mu uśmiechem, a on położył rękę wokół mnie, kiedy zaczęliśmy iść.
- Twoja dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko, że mnie tak dotykasz? - nie mogłam się powstrzymać, aby zapytać.
- Nic nie robię - powiedział niewinnie, przebiegając palcami wzdłuż mojego nagiego ramienia. - Po prostu dotykam twojej ręki. Czemu? Czy to czuć jak zdradę?
- Jesteś takim idiotą - zaśmiałam się i odsunęłam się od jego uścisku, aby wejść do salonu, nie zanim klepnął mój tyłek.
Więc tak, może wszystko znowu wróciło do normy.

------------------------------------------------


Sobota była spędzona na basenie w domu bractwa, i dołączyła do nas też Lilly, która ponownie była główną atrakcją dnia.
To było urocze, widzieć wszystkich 'męskich' chłopaków będących słodkimi i wesołymi z dwuletnim dzieckiem.
Potem nastała niedziela, a Niall zrobił się bardziej sfrustrowany, ponieważ Maura, Larry i Lilly mogą przybyć teraz w każdym momencie. Chłopcy grają w Radio City Music Hall, przed około siedmioma tysiącami ludzi, co, okej, jest ogromne jak dla tylko uniwersyteckiego collegu, a bilety zostały wyprzedane w pierwsze trzydzieści minut.
- Przestań się kręcić, to sprawia, że każdy z nas robi się nerwowy - powiedziałam Niallowi, gdy siedzieliśmy na kanapie w garderobie.
- Nie mogę. To pierwszy raz, kiedy moja mama usłyszy jak gram, a co jeśli jej się nie spodoba?
- Pokocha cię Niall. To trochę urocze, jak faktycznie przejmujesz się czy jej się spodoba i w ogóle.
Westchnął i oparł się na łokciach, które są na jego kolanach, chowając twarz w swoje dłonie.
- Proszę, kochanie.
Liam pojawił się przede mną, niosąc colę o którą poprosiłam i butelkę piwa, o którą poprosił Niall. Następnie usiadł obok mnie. Patrzyłam na niego jak patrzy na Zayna, kiedy ten przebiera się, odsłaniając swój nagi tors, który jest zaśmiecony tatuażami, które prawdopodobnie mają za sobą historię, właśnie tak jak Nialla.
Maura z Lilly na ramionach oraz Larry pojawili się kilka minut później. Lilly jest ubrana w uroczą, dziewczęcą sukienkę, która sprawia, że wygląda rozkosznie.
- Ley - powiedziała tak szybko jak mnie zobaczyła, co sprawiło, że wypadł jej smoczek. Uśmiechnęłam się wstając, aby iść i powitać wszystkich.
- Hej.
- Oh, Renne! Nie widziałam cię tak długo! Tak bardzo urosłaś! - zaczęła mówić Maura, a ja uśmiechnęłam się uprzejmie, grzecznie potrząsając głową.
- Dobrze cię widzieć, kochanie - dodał Larry, a Lilly wyciągnęła do mnie jedna rękę.
Maura podała mi ją, po czym odeszła, aby porozmawiać z Niallem i powitać wszystkich. Mogłam wyraźnie zobaczyć, że Niall jest zdenerwowany, że jego mama zobaczy jego występ, ale nie ma wątpliwości w moich myślach, że pokocha go tak bardzo jak ja to zrobiłam.
Co?
Dziesięć minut zanim show miało się zacząć już mogliśmy usłyszeć krzyki i hałasy ze sceny, i to było naprawdę ekscytujące. Nasza grupa została poproszona do pójścia dokładnie na lewą stronę sceny, gdzie moglibyśmy usiąść na skrzyniach obok sceny. Rodzice Nialla wraz z Lilly zostali zaprowadzeni na prawą stronę. 
Siedzę na ogromnej czarnej skrzyni, pomiędzy Justinem, a Katherine. Koncert rozpoczął się dokładnie, kiedy miał to zrobić, i było świetnie. Próbowałam udawać jakbym nie widziała sposobu w jaki patrzył na mnie Niall podczas Hey There Delilah i Little Things, a także starałam się nie śmiać do rozpuku, kiedy filmowałam go jak śpiewa Teenage Dirtbag w bluzce bez rękawów, która odsłania jego spalone ramiona przez ten poranek na basenie. 
- Dodajesz to na Instagrama? - zapytała Katherine, tak szybko jak skończyli swój koncert, dwie i pół godziny później. 
- Mhm.
- Pięćset pieprzonych obserwujących?
- Yup.
- Jesteś zepsuta.
Wzruszyłam ramionami i kliknęłam niebieski przycisk 'dodaj' na mojej stronie Instagrama.
Kiedy chłopcy zeszli ze sceny Maura była pierwsza, aby przytulić Nialla i złożyć całusa na jego policzku. Niall zrobił się czerwony, wiedząc, że wszyscy na nich patrzą.
- Jestem z ciebie taka dumna kochanie... mój własny syn. Wydaje się jakby to było tylko wczoraj jak biegałeś dookoła domu w pieluch...
- MAMO! - powiedział zażenowany Niall.
Strzeliła mu smutny uśmiech, a jej oczy łzawią.
- O mój Boże, nie płacz teraz - wymamrotał i udawał, że jest zniesmaczony, kiedy przyciągnął ją do swojego boku.
To niedorzeczne, Niall jest dwie głowy wyższy od niej i Larrego.
- Teraz, bardziej poważna sprawa... masz jakąś specjalną kobietę w swoim życiu? - zapytała Maura, a ja nie mogłam nic poradzić, że zauważyłam jak wszyscy odwracają do mnie głowę, a następnie do Soph.
- Właściwie tak, mam dziewczynę - odpowiedział Niall, a ja przygryzłam wargę.
Maura nawiązała ze mną kontakt wzrokowy i uśmiechnęła się.
- Jak cudownie dla ciebie Renee! Wiedziałam, że w końcu skończycie razem po...
- To Soph - wtrącił szybko Niall i poszedł położyć rękę wokół Soph, która oparła się o niego.
Maura zamrugała, a Larry spojrzał zakłopotany.
- Oh. OH. Okej. Cześć.
- Miło panią poznać, pani Horan - powiedziała uprzejmie.
Czy to tylko ja czy to było całkowicie niekomfortowe?
- Idziemy gdzieś świętować? - zapytał Ricky tak szybko jak Maura i Larry wyszli, ponieważ to był czas, aby Lilly poszła do łóżka.
Ekipa sprzątająca zaczęła swoją pracę, a po tym jak chłopcy się ubrali, wyszliśmy z miejsca koncertu. Samochód podrzucił sprzęt do bractwa, a chłopcy, którzy zostają w domu będą mogli się nim zająć. 
- Jest klub po drugiej stronie ulicy, jeśli chcecie? - zasugerował Niall, a Soph skinęła z niecierpliwością głową. 
- Chcesz iść, księżniczko? - spytał Justin, a ja uśmiechnęłam się, kiwając głową. 
Powiedziałam mu kilka dni wcześniej, że Niall nazywał mnie księżniczką, więc też tak powinien do mnie mówić. I wydaje się, że to działa, ponieważ zobaczyłam jak Niall szybko odwraca głowę, aby na nas spojrzeć, po czym z powrotem się odwrócił, patrząc na ulicę przed nimi. 
Ma Soph schowaną pod jego ramieniem, podczas gdy idą, a ja poczułam się jakbym to tylko ja mogła wtulać się w jego ciepło i czuć jego niesamowitą wodę kolońską, nie ona.
Ale jestem po prostu samolubna, ponieważ Niall nie jest mój
Oh, ale tak bardzo chciałabym, żeby był... 
Nie zostaliśmy długo w klubie, i nikt nawet nic nie pił, z wyjątkiem Nialla, który miał kilka piw i Rickiego, który zrobił rundę shotów z Katherine. Byliśmy wyczerpani, więc skończyliśmy, wychodząc dwie godziny później, a taksówka zabrała nas z powrotem na uniwersytet. Podrzucili nas do bractwa, więc Amy i ja musimy samotnie iść. Okazało się, że Justin faktycznie zostaje w swoim akademiku, który jest po drugiej stronie kampusu, a ja muszę iść sama. 
- Okej... więc... dobranoc - powiedziałam niezręcznie. 
- Jesteś pewna, że będziesz okej? - Justin zapytał po raz tysięczny. 
- Tak. 
- W takim razie dobranoc - uśmiechnął i pochylił się, całując mnie. Jego dłonie szybko ujęły moje pośladki, a on mrugnął, po czym odwrócił się i odszedł w kierunku swojego akademika. 
Powiedziałam dobranoc do reszty, którzy są na przednim trawniku, rozmawiając. 
- Rey, czekaj! - usłyszałam jak woła mnie Niall i odwróciłam się, aby zobaczyć jak do mnie podbiega.
- Co? 
- Odprowadzę cię do twojego akademika. 
- Um... 
- Tylko spacer - pośpieszył, a ja zmarszczyłam zdezorientowana brwi, na to dlaczego mnie pośpiesza. Na początku szliśmy w ciszy, po czym on prychnął. 
- Nie chciał cię nawet odprowadzić do akademika. 
- No i? Ma jutro szkołę. 
- Tak jak ja.
- O co ci chodzi Niall?  
- Chodzi mi o to, że się o ciebie nie troszczy. 
- Co ci do tego? Naprawdę jesteś taki samolubny? 
- Jak do kurwy jestem samolubny? - zapytał, zatrzymując się gwałtownie i odwracając się do mnie. 
- Nie chcesz, żebym była z nim szczęśliwa, więc starasz się sprawić, że będę zazdrosna. 
- Jesteś? 
- Jestem co? 
- Szczęśliwa. Mam na myśli, z nim. 
- Jestem - powiedziałam, wstrzymując oddech, aby zobaczyć jak zareaguje. Nie zareagował: po prostu zaczął ponownie iść. Spacer do mojego akademika był naprawdę niezręczny i cichy. Mogłam słyszeć obok siebie jego nierówny oddech, kiedy szliśmy i to zaczynało mi przeszkadzać.
- Okej masz problem z Justinem czy co? - rzuciłam, zatrzymując się w miejscu i odwracając się do niego dość brutalnie. 
- Czemu? - zapytał, udając, że jest znudzony i zirytowany tym tematem. 
- Ponieważ ostatnio byłeś dla niego dupkiem i za każdym razem, kiedy o nim mówię, robisz te wszystkie niegrzeczne komentarze, które są niepotrzebne. 
- Więc? Jak powiedziałem wcześniej, tylko dlatego, że teraz jest twoim chłopakiem, to oznacza, że muszę go jakoś specjalnie traktować? 
- Co do kurwy? Jedynym sposobem jak go traktujesz odkąd jesteśmy razem to niegrzeczne komentarze!
- Mam całować go po stopach czy co? 
- Czemu taki jesteś? Właściwe, wiem czemu taki jesteś. Jesteś zazdrosny.
Niall prychnął.
- Zazdrosny, ha. O co, o niego? Ponieważ jest z tobą? 
- Może? - zapytałam, podnosząc głos. 
- I czemu miałbym być zazdrosny? - kontynuował, robiąc hojny krok w moją stronę, nagle wchodząc w moją osobistą bańkę.
- Ponieważ... - zaczęłam żałośnie.
Niall jest tak blisko, że dosłownie mogę poczuć jego ciepło i zapach. Jeśli mam być szczera, jedynie co chcę robić to całować go mocno, ale muszę się od tego powstrzymać. Chcę zobaczyć co Niall zrobi dalej.
- Ponieważ? - zapytał śmiałym tonem. 
- Ponieważ... 
- Nie jestem zazdrosny, okej? 
- W takim razie powiedz mi dlaczego nie. 
- Nie jestem zazdrosny, że on jest jedynym, który nazywa cię księżniczką, jedynym, który wywołuje u ciebie śmiech i jedynym, który sprawia, że jesteś szczęśliwa. Nie jestem... nie obchodzi mnie, że on jest jedynym, który może cię całować kiedy tylko chce i zostawiać na całej tobie malinki.
Mam problemy z oddychaniem, ponieważ Niall pachnie tak dobrze i góruje nade mną, a jego ciemne oczy zaglądają w moje. Jest mi też zimno, ale w tej chwili to najmniejsze z moich zmartwień. 
- Ale fakt, że nazywa cię swoją i po prostu... dotyka cię kiedy i gdzie i jak chce doprowadza mnie do szału, a nie powinno - odetchnął, podchodząc bliżej z każdym słowem, które wyszło z jego ust. Z tych ust, które desperacko chcę mieć na swoich. 
- Jest tak? - było jedyną rzeczą jaką byłam w stanie wymyślić w tych okolicznościach. Moje dłonie są spocone, właśnie tak jak ja. 
- Tak jest - odpowiedział, a ja chciałam się zaśmiać, ponieważ on jest taki głupi. 
- Jesteś... jesteś naprawdę blisko - wymamrotałam, patrząc w dół na nasze buty, które się dotykają. 
- Jestem? - odetchnął w moje czoło, a jego usta obtarły moją skórę.
- Tak - wyszeptałam. 
- Masz coś przeciwko? 
Nie odpowiedziałam, ponieważ wiem, że skończyłabym, poddając się mu. Jego palce znalazły się na moich bokach i chwyciły część, która nie jest zakryta skórzaną kurtką. 
- Spójrz na mnie. 
Zrobiłam to, a widok jego oczu zaparł mi dech. Były ciemnoniebieskie i migotały i to było, kiedy zrobiłam krok do tyłu. 
- Ja-ja po prostu-ja chcę iść spać - wymamrotałam i zaczęłam iść kilka kroków przed nim. Zatrzymałam się tylko, aby na niego spojrzeć, kiedy byliśmy przed akademikiem. Naprawdę chcę zaprosić go do środka i mieć go, czekającego na mnie, kiedy będę brać prysznic, ale wiem, że skończylibyśmy robiąc rzeczy
- Więc... dobranoc.
Nie odpowiedział, więc po prostu odwróciłam się i ruszyłam w kierunku wejścia. 
Nawet nie zapiszczałam, gdy złapał mnie za ramię i obrócił mnie, przyciskając swoje usta do moich. Ponieważ, szczerze mówiąc, miałam trochę nadzieję, że Niall to zrobił. 
Moje ręce znalazły się na jego pasie, kiedy ujął moją twarz, żeby przysunąć mnie tak blisko, jak to tylko możliwe. Jego usta są takie miękkie, a wnętrze mojego brzucha szaleje, ponieważ tęskniłam za całowaniem go i po prostu byciem tak blisko niego. 
Niall pogłębił pocałunek kilka sekund później, a ja wsunęłam ręce pod jego bluzę, aby poczuć ciepło jego skóry i również jakoś się ogrzać, bo jest mroźno. Niall szarpnął się do tyłu; wydając z siebie torturujący dźwięk, który sprawił, że spojrzałam na niego do góry z rozbawieniem.  
- Co? 
- Jesteś kurewsko zimna. 
- Przepraszam - powiedziałam i patrzyłam jak mój oddech szybko rozpuszcza się w zimnym powietrzu. - Naprawdę powinnam wejść do środka.
Zabrałam ręce z dala od jego ciała, a on zrobił to samo, mimo że żadne z nas tego nie chciało. Przynajmniej, ja tego nie chciałam. 
Proszę zapytaj mnie czy możesz zostać.
- Okej. 
Poczułam rozczarowanie, ale potem przypomniałam sobie, że on ma dziewczynę (którą właśnie zdradził), a ja także podobno jestem w związku. 
- Dobranoc. 
- Branoc. 
Wiem, że patrzył na mnie, dopóki nie weszłam do środka budynku, a on nie mógł mnie już widzieć. 
Szybko wzięłam prysznic, po czym wróciłam do pokoju i weszłam pod kołdrę, zakładając moje najbardziej puchate skarpetki. Nie mogłam zasnąć, więc skończyłam, patrząc przez jakiś czas na sufit, dopóki nie usłyszałam pukania do drzwi. Wiem kto to jest, a uśmiech rozprzestrzenił się na mojej twarzy. Wstałam z łóżka i podeptałam szybko po podłodze do drzwi, otwierając je, aby odsłonić Nialla, który przygryza swoją wargę. 
- Mogę zostać tutaj na noc?
Odsunęłam się dla niego, aby wszedł do środka, w odpowiedzi na jego pytanie. Niall uśmiechnął się z ulgą i wszedł do pokoju. 
- Co tak długo robiłeś na zewnątrz? 
- Uh, tak właściwie byłem w połowie drogi do bractwa, kiedy zmieniłem zdanie. 
- Więc nie miałeś przerwy na papierosa? 
- Czy pachnę jak papierosy? 
- Nie. 
Niall zdjął swoją kurtkę i położył ją na krześle, po czym zapytał czy może szybko użyć mojej szczoteczki do zębów. Skinęłam głową, a on wyszedł z pokoju, tylko po to, aby wrócić dwie minuty później. Już byłam pod kocem, ponieważ moje palce zamarzały. 
- Nie mają ogrzewania lub czegoś? - zapytał Niall, po tym jak ściągnął swoje jeansy, pozostając w koszulce i bokserkach. Jest dla niego za zimno, aby ściągnąć bluzkę. 
- Mają, ale faktycznie trzeba za to zapłacić, a my nie możemy sobie na to teraz pozwolić. 
Niall zmarszczył brwi i rozejrzał się po pokoju.  
- Powinnaś kupić mieszkanie. 
- Planuję to zrobić dokładnie po tym jak kupię nowego Bentleya. 
Niall zaśmiał się i położył na moim łóżku jedno ze swoich szczupłych kolan, szturchając moje udo. 
- Przesuń się. 
- W tym pokoju są trzy inne dostępne łóżka. 
- Tak, ale to jest jedyne w którym ty jesteś. 
Uśmiechnęłam się i posunęłam się dalej, dopóki moje plecy nie uderzyły w ścianę. Niall wszedł pod koc, a ja natychmiast poczułam ciepło. Odwrócił się na plecy i wsunął się pod kołdrę. Patrzę na jego twarzy, i wiem, że myśli o czymś poważnym. 
- W porządku? 
- Mhm. 
- Myślisz o czymś. 
- No co ty. 
- Mam na myśli o czymś poważnym - powiedziałam, a on podciągnął moje kolana. 
- Nic, naprawdę. Masz na sobie skarpetki? 
- Tak. Jest kurewsko zimno.
- Nie jesteś za młoda na przeklinanie?
- Nie jesteś... zapomnij. Nic nie mam.
- Wyczerpały ci się żarty? - zapytał z udawanym niedowierzaniem.
- Jestem zmęczona.
- W takim razie dobranoc.
- Nie mogę spać, jeśli wciąż mówisz.
- Przepraszam.
Zamknęłam oczy i starałam się skoncentrować na zaśnięciu, ale nie mogłam tego zrobić.
- Ja też nie mogę spać.
- Czemu?
Niall nie odpowiedział, więc szturchnęłam kolanem jego udo.
- Cooo - jęknął, odwracając całe swoje ciało twarzą do mnie.
- Czemu nie możesz spać?
- Bo jest mi zimno.
Uśmiechnęłam się do niego, a on przygryzł wargę, uśmiechając się, kiedy jego lewa ręka dotknęła mojego górnego uda. Potem zaczął pocierać kółka na moich bawełnianych spodniach, a następnie złapał za tył mojego uda i wciągnął mnie nad siebie, dzięki czemu usiadłam na nim okrakiem.
- Jestem zmęczona, Niall - wymamrotałam i położyłam się z powrotem na swojej stronie, tym razem bliżej niego.
- Możemy się przytulać? - spytałam, a on nie odpowiedział, więc wzięłam to za tak i przybliżyłam się.
Przerzuciłam nogę tak jak zazwyczaj przez jego uda, po czym wtuliłam nos w jego szyję.
- Pachniesz tak dobrze. Tak słodko.
- Masz na myśli, że pachnę jak męska rzecz.
- Mhm. Jak tęcza i czekolada.
- Zamknij się.
- Okej.
Zamknęłam oczy, relaksując się w nim.
Uśmiechnęłam się, gdy jego ręka weszła pod moją szyję, aby spocząć na moim ramieniu.
- W ogóle nie jesteś zimny. O czym ty mówisz?
- Shhh - wyszeptał w moje włosy, zanurzając palce w mojej skórze.
Położyłam dłoń na jego piersi, dokładnie nad jego sercem, dzięki czemu mogę czuć jego nierówny puls.
Poczułam jak jego pierś się unosi, kiedy Niall wciągnął powietrze w znaku, że chce coś powiedzieć.
- Miałem na myśli to, że nie mogę spać, jeśli nie jesteś w moich ramionach.

Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

243 komentarze:

  1. Aaa, idę czytać :) kocham Cię za tak szybkie tłumaczenie, xX.

    OdpowiedzUsuń
  2. druga! ide czytac, kocham twoje tlumaczenie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie. Idę czytać ♡♥♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  4. idę czytac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Awww!
    Omg, kocham takiego kochanego Niall'a

    OdpowiedzUsuń
  6. omfg boskie! idealne kdnksnkjdj

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham cię tłumaczko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko jestem 6 !!!
      Chyba wygrałam wodę
      Rozdział genialny
      Śmiałam się i płakałam,czemu oni nie są razem :,(
      Mam nadzieję,że niebawem dodasz następny :-)

      Usuń
  8. Nareszcie <3
    Jezu fantastyczny rozdział ^^
    Nie wiem co mam kurwa napisać , jestem tak podjarana, teraz zostawię krótki komentarz, ale obiecuje że napiszę drugi jak ochłonę, jutro albo w niedziele dłuższy.
    Kocham Cię kobieto ! <3
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  9. Takk po prostu się popłakałam przy tym rozdziale

    OdpowiedzUsuń
  10. omg omg!!
    Końcówka >>>>>>>>
    Najsłodszy koniec rozdziału ever!!
    Super rozdział!
    G x

    OdpowiedzUsuń
  11. O boże o boże ta końcowa jest taka shsbzuwndbd ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. aWWWW UDAWAŁ, ŻE MU ZIMNO ŻEBY SIE PRZYTULAĆ AWWWW tak kurewsko słodie <3 boże nie mogę sie doczekać następnego i mam nadzieję, że powstanie 3 tom opowieści o Reyall bo już tylko 9 rozdziałów do konca ;___; kocham i czekam :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Płakać się chcę no ;x
    To jest takie piękne, a zarazem przykre
    Tak mocno się kochają
    Niall tak mocno ją kocha
    Ale do kur wy nędzy nie mogą być razem
    Potok łez ;/ W sumie nie wiem czemu nie było nic smutnego, ale to jest smutne lool
    nie rozumiem siebie :???
    Czuję się taka smutnaaa ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też jest smutno za każdym razem jak czytam rozdział.
      Nie wyobrażam sobie siebie kiedy to opowiadanie się skończy.

      Usuń
  14. Świetne ♥ ♥
    kocham tooo :*** ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowne alksjdflsdfjkd

    OdpowiedzUsuń
  16. wow zajebisty rozdział :* hdfycbhdrfvbrh czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jezu umieram jsjajdjajcjajcnam
    oni są tacy cudowni razem, że to powinno być nielegalne

    OdpowiedzUsuń
  18. Jezu, jezu, jezu
    W końcu się pogodzili i spali że sobą. To jest zawsze najmłodsza rzecz na świecie
    AWWWWWWW

    OdpowiedzUsuń
  19. Niall >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    Kocham Cię za to, że tłumaczysz to ff. ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. G e n i a l n y!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jezuniu kochany, oni są tacy nieświadomi, tacy głupi z tym co robią, ale końcówka jest rzeczywiście taka ndkdndjdndjdbhd. Już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału! Jestem ci wdzięczna, za to ze tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Awwwwww xD kocham to opowiadanie!! Najlepsze.!

    OdpowiedzUsuń
  23. kocham !
    uwielbiam Nialla z końcówki !
    nie mogę się doczekać następnego !
    @anusiak19

    OdpowiedzUsuń
  24. omg ajsdkdkfkflfkshdj wiedzialam ze wkoncu się pogodza, wiedzialam ! <3
    dziekuje ze to tlumaczysz !
    kocham was .
    @myheroniallerx

    OdpowiedzUsuń
  25. ALE SŁODKI! AW

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniały rozdział! <3
    Uwielbiam Cię za to tłumaczenie! xx

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  28. OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOo
    tylko tyle potrafie powiedzieć. GDZIE JA ZNAJDE TAKIEGO NIALLA TO KURWY
    JA PIERDZIELE
    Dzięki Ci za to że tu jesteś i moge to czytąc bez zastanawiania sie co to znaczy
    @LouisMyLoveH

    OdpowiedzUsuń
  29. OMG! *-* ostatnie zdanie tak bardzo>>>>>>>>>>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  30. gfjkgrftijdreudfjfkridjdk ja pierdole! kocham ten rozdział! ale Rey mnie wkurwia jal mówi, że Niall się o nią nie troszczy. what the fuck? @weronika7

    OdpowiedzUsuń
  31. Super ! :) czekam na kolejny !

    OdpowiedzUsuń
  32. awwwwww koniec kocham kocham kocham to ostatnie takie dhdhdhjdhjdfhfhjdhjsdj sikam z szczescia kocham kochjam kocham ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  33. Wie ktoś ile bedzie rozdziałów TOTGA?

    OdpowiedzUsuń
  34. omg *-* nareszcie! Kocham to ff i jak się skończy to umrę. Kocham to tłumaczenie! Kocham was miśki xx

    OdpowiedzUsuń
  35. Oooooooo nie mogę kolejny zajebisty rozdział czekam na następny 😀😀😘

    OdpowiedzUsuń
  36. O Boże
    O Boże
    O BOŻEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!
    " Miałem na myśli to, że nie mogę spać, jeśli nie jesteś w moich ramionach. "
    On to powiedział na prawdę , czy tylko ja mam zwidy ?!
    Mam mały zawał !!!
    Ide płakać ze szczęścia
    pa

    OdpowiedzUsuń
  37. wzruszyłam się !!

    OdpowiedzUsuń
  38. Zabieram sie do czytania. Czuje ze jak zwykle bedzie genialny ☺💜

    OdpowiedzUsuń
  39. Tak bardzo dziekuje ci za tłumaczenie!
    Końcówka wspaniała

    OdpowiedzUsuń
  40. Zawał! *-* Końcówka genialna :** Dziękuję Ci że tłumaczysz i poprosze nexta jak najszybciej <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Jejku cudowny rozdział, taki płacz na koniec :''')
    Moje Reyall feels >>>>>>>>>
    Dziękuję kochana za tłumaczenie <3
    @Biebsyxx

    OdpowiedzUsuń
  42. o mój boże ta końcówka taka kochana <3 mam nadzieje że niedługo bd razem bo oni są idealni !!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Hsbsbcusnabuensvdj kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Kuuuuurwesko dobre ;-; omomomomo *,*,*,*

    OdpowiedzUsuń
  45. Awwww *-* świetne!

    OdpowiedzUsuń
  46. vdmvzfmkbmgmblrsmbmrlm nie no kocham!

    OdpowiedzUsuń
  47. jeeezu shgdfdshfsijhdsids kocham to

    OdpowiedzUsuń
  48. Jeju takie cudo aw
    jedno z najlepszych ff jakie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Niall zabijasz <2938495845
    Kocham ten ff <33
    xx /J.

    OdpowiedzUsuń
  50. awww końcówka >>>>>
    Jesteś najlepsza!
    Udanych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Koncowka... poplakalam sie mimo ze czytam drugi raz o moj Boze

    OdpowiedzUsuń
  52. Te końcówki mnie dobijaja Oni musza być razrm innego wyjścia nie ma !!!!!!!!!!! DZIĘKUJE <3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  53. placze, kochanie kocham cie za to ze postanowilas tlumaczyc to ff
    znowu placze i fangirluje..........
    DOBRA FEELS %1000000000000000000000000000
    WYKURWISTE
    - @niallmakesdie

    OdpowiedzUsuń

  54. Piękne *.*.*.* Jesteś moim bogiem za tłumaczenie tego ff. Kocham całym sercem x

    OdpowiedzUsuń
  55. mega rozdział <3
    tyle emocji w jednym
    nie wiem co teraz mam ze sobą zrobić
    mój teraz najulubieńszy rozdział
    całuski :***
    @wyimaginoowanaa

    OdpowiedzUsuń
  56. Tak się cieszę że Rey i Niall znowu ze sobą rozmawiają, i ta końcówka.
    '' - Miałem na myśli to, że nie mogę spać, jeśli nie jesteś w moich ramionach ''
    To jest takie urocze. Awww.
    Dziękuję że dzisiaj dodałaś rozdział. Dobre rozpoczęcie wakacji .
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  57. Omg te ostanie zdania Niall'a *.*

    OdpowiedzUsuń
  58. Ta końcówka awwww to jest takie piękne. Bardzo dziękuję Ci za tłumaczenie jest kurewsko zajebiste ( ze się tak wyrażę) Mam nadzieje ze teraz będziesz dodawać rozdziały szybciej i kilka w tygodniu . To tak wciąga ze Ahh . Przepraszam ze tak pospieszam. Karolina

    OdpowiedzUsuń
  59. Jezu ostatnie zdanie cały rozdział był taki skomplikowany a końcówka taka urocza i słodka <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Boski czekam na next'a ♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  61. Jejciu te zakonczenia tutaj sa taaaakieeeee boskie ze ojeju <3333

    OdpowiedzUsuń
  62. jeju tacy kochani <3
    jesteś cudowna;)
    shhnes

    OdpowiedzUsuń
  63. Omg idealne koocham💕💕💕/@estera_estera_

    OdpowiedzUsuń
  64. Boski ♥♥♥
    Uwielbiam Twoje tłumaczenie i już nie mogę się doczekać następnego :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  65. gfyugdygfuygfygfyugfwdfgydfdgvuiwd *-*
    Boże, kocham cię, twoje tłumaczenie jest uhfudghfudguf ♥

    OdpowiedzUsuń
  66. umieram z tej słodkości na koniec abwghd ♥

    OdpowiedzUsuń
  67. Boże to jest takie cudowne ♡ kocham to ♥ i ty jesteś wspaniała bo to tłumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń
  68. o boże, to jest takie słodkie vjehwrvlerhuv
    końcówka powala <3

    OdpowiedzUsuń
  69. Końcówka jest słodka jak miód! ^.^ Dałam linka przyjaciółce do tego opowiadania i kompletnie się od niego uzależniła :D Nic dziwnego, ja też :P Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  70. Tak bardzo kurewsko urocze ;3
    Lots of Love!

    OdpowiedzUsuń
  71. Kurwa ale ro jest takie wofkdsjaidkfmkajd jesteś wspaniała blagam przetłumaczy następny rozdział szybko prooosze :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Oni. Muszą. Być. Razem.
    Dziękuję, kocham Cię x

    OdpowiedzUsuń
  73. kocham Cię za to tłumaczenie
    jesteś NAJLEPSZA <3

    OdpowiedzUsuń
  74. Boże dziewczyno kocham cie za to tłumaczenie ciekawe co będzie dalej mam nadzieje ze Rey i Niall będą w końcu razem no bo cholerę jasna gryy :/ no a ten rozdział to wspaniały prezent na rozpoczęcie wakacji dziękuję kochanie i życzę wesołych wakacji tobie i czytelnikom :)♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  75. Aaa to takie piekne <3
    Kocham ich razem <3
    Oni sa tacy ahbdkdbjddb <3
    Czekam na nastepny.
    Kocham M.xx

    OdpowiedzUsuń
  76. O moj boze:o
    To bylo tak piekne
    Takie urocze
    Cudowne
    Awww
    Jak ja mam teraz zasnac?
    Nadal mam dreszcze.
    Ja chce juz nexta blagam
    -w tym pokoju sa 3 inne lozka
    -ale to jest jedyne w ktorym jestes (...)
    -mam na mysli nie moge zasnac kiedynie jestes w moich ramionach
    ...
    O boziu
    ONI SIE TAK BARDZO KOcHAJĄ
    Niall ja tak bardzo kocha . Bije mu szybko przy niej serce
    Maura chciala zeby Nialla dziewczyna byla Rey :3
    JA CCHE CHLOPAKA JAK NIALL PROSZEEEEEEE
    No to nie zasne chyba
    @Swaggirlnumber1
    KOCHAM TO

    OdpowiedzUsuń
  77. O kurwa, jakie to bylo CUDOWNE. przysięgam, ze umieram. Dziekuje za rozdzial dokładnie w pierwszy dzien wakacji.

    OdpowiedzUsuń
  78. asddghjklpiuytrewqzxcvbndmsnsjsn *o*

    OdpowiedzUsuń
  79. *-* To jest takie cudownie słodkie, że aż nie wytrzymam ^-^
    Ostatnie zdanie rozdziału doprowadzi mnie do szału ( o ile już tego nie zrobiło )
    Ni coś do niej czuje i szczerze kocham czytać, kiedy jest o nią tak cholernie zazdrosny:D
    A tobie za wspaniałe tłumaczenie należą się podziękowania i gratulacje ( niesamowite ) ;)
    Pozdrawiam cieplutko xx

    OdpowiedzUsuń
  80. ♥♥♥♥♥KOCHAM ♥♥♥♥♥
    dziękuje za przetłumaczenie kolejnego rozdziału *_*
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥....
    ♥♥♥ BOSKIE ♥♥♥
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥...

    OdpowiedzUsuń
  81. Jeeeeeeezuu *.* Czemu całe opowiadanie nie może być jak ta końcówka ???? <3

    OdpowiedzUsuń
  82. Jejciu. Nialler tutaj jest taki slodki. Uwielbiam to. Czekam na kolejny! Xx

    OdpowiedzUsuń
  83. Sjeusndhsggsgs kocham to omfg 💕💞

    OdpowiedzUsuń
  84. Powinnaś dostać oskara za szybkość tłumaczenia! Serio kochana jesteś, że tak szybko dodajesz rozdziały :) Jejciu cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  85. boski jak zawsze, czekam na kolejny x

    OdpowiedzUsuń
  86. Kolejny rozdział, kolejne łzy. Ahhh...

    OdpowiedzUsuń
  87. To jest takie jajsjdjcmfcjxjd❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  88. jezu to było takie aghdjsdhsj , Niall i Rey będą razem , muszą <3 Dziękuje, że poświęcas swój czas i to tłumaczysz , czekam na kolejny i mam nadzieję, że będzie szybko ;*

    OdpowiedzUsuń
  89. Ale słodko :)/karina

    OdpowiedzUsuń
  90. Sama mam motylki w brzuchu jak to cxytam hehe:) i ta końcówka >>>>>>>>>
    @louisnastka

    OdpowiedzUsuń
  91. O matko . Ta końcówka .. najslodsza. Kiedy oni w końcu beda razem . Już nie moge się doczekać . Dzięki za tłumaczenie . Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział . ♥♡♥ p.s. kocham bardzo mocno i pozdrawiam . Sorry ze z anonima .
    -Kasia ♥

    OdpowiedzUsuń
  92. Nie spodziewałam się rozdziału a tu taka niespodzianka.

    O mój Boże genialne!
    Oni są tacy słodcy... niech będą razem pls !
    Czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  93. O kurwa. Nie mogę się doczekać nexta nndhdnhdfjdhbfjdbf!!! <3 Mam nadzieję że dodasz za niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  94. cudowny xsbcvFdjvfdbd

    OdpowiedzUsuń
  95. To jest tak kurewsko suodkie!!!<3
    Uwielbiam to ff i praktycznie nie potrafię bez niego żyć:*
    NAJLEPSZE EVER:)

    OdpowiedzUsuń
  96. Sweet <3 czekam n anastępny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  97. Mmmmmm....Kocham ich. Są do bólu słodcy i tacy zazdrośni :D Mam nadzieję, że w końcu zrozumieją, że się kochają i będą razem. Jak zwykle czekam na nexta i umieram z ciekawości <3

    OdpowiedzUsuń
  98. Dziękuję, że tak świetnie tłumaczysz<3
    Ojejkuuu to jest takie urocze... Tak bardzo zcrdytfvgbiuhnjwztycrdvfubnhjixretcfyvgubhinjomxdcfvgbhnjmkcvfytubghnjm<3333 Zajebisty rozdział o boże umarłam:

    W ogóle nie jesteś zimny. O czym ty mówisz?
    - Shhh - wyszeptał w moje włosy, zanurzając palce w mojej skórze.
    Położyłam dłoń na jego piersi, dokładnie nad jego sercem, dzięki czemu mogę czuć jego nierówny puls.
    Poczułam jak jego pierś się unosi, kiedy Niall wciągnął powietrze w znaku, że chce coś powiedzieć.
    - Miałem na myśli to, że nie mogę spać, jeśli nie jesteś w moich ramionach.

    Hahaha NIall jebłam XD:
    - Zerwałam się z Jakiem. Ktoś to zauważył?
    - Cóż Grey nie miał tak jak zwykle erekcji więc tak, myślę, że wszyscy wiedzieli, że coś jest nie tak.
    Przewróciłam oczami i uśmiechnęłam się, popijając przez moją słomkę, dzięki czemu mogłam wypić ostatki mojego shake'a.


    Uzależniałam się, a podczas oczekiwania na nowy rozdział po raz 696969696969696969696969696969696969696969969 czytam Teenage Dirtbag nawet sobie czarną bluzę z białym napisem Teenage Dirtbag kupiłam<3

    Kocham toooo!!!

    OdpowiedzUsuń
  99. Kurewsko dobre ;*

    OdpowiedzUsuń
  100. Oooo ... totalnie sie rozkleilam ną samym koncu! Niall jest taki słodki i tak troszczy sie o Rey!! ja chce żeby oni byli już razem tak bardzo ;* niech to sie już stanie

    OdpowiedzUsuń
  101. Omgomgomgomgomgomg
    Boskieee<3

    OdpowiedzUsuń
  102. oni są tacy uroczy <3 no kurde no <3

    OdpowiedzUsuń
  103. Kocham Cie za to ze tlumaczysz to opowiadanie <3 Jestes poprostu wielka nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu :*

    OdpowiedzUsuń
  104. niech oni już będą razem Rey jest uparta jak osioł ale i tak ją uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  105. Boże ta słodka końcówka >>>>>>>>>
    Umieram przez to opowiadanie ;-;

    OdpowiedzUsuń
  106. Awwwwwwwwwwww to jest kurewsko zajebiste :33333 i ta końcówka rozpływam się :3333

    OdpowiedzUsuń
  107. Jednym słowem OMG . !!!!! Świetny rozdzial .. ♥♡♥ Jejku Niall jest taki słodki gdy jest o nią zazdrosny . Nie mogę doczekać się następnego rozdziału . Czekam z niecierpliwością . Dziękuję za tłumaczenie . Pozdrawiam !♥ xx
    -Dominika

    OdpowiedzUsuń
  108. Ja piernicze to jest tak kurewsko idealne cudowne świetne super boskie wciągające że omg kocham to i dziękuje że tłumaczysz xxx

    OdpowiedzUsuń
  109. Świetny rozdział . Dzięki za tłumaczenie . Pozdrawiam . ♥

    OdpowiedzUsuń
  110. o ja pierdole *O*

    jeszcze chce więcej więcej !

    to opowiadanie mnie zabija :D

    oni muszą być razem MUSZĄ !

    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  111. fantastycznie, że tak często teraz dodajesz nowe rozdziały c; mam nadzieję ,że będą pojawiać się w taki odstępach częściej c;

    OdpowiedzUsuń
  112. Niall aka uroczy @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  113. wiec ostatnio chciałam się pobawić w ciebie i przetłumaczyłam ten rozdział. Szczerze siedziałam nad tym cały dzień a i tak nie wyszło tak dobrze jak twoje i stwierdzam ze to naprawdę ciężka praca.
    Podziwiam cię za to że to tłumaczysz bo te rozdziały są strasznie długie i niektóre dialogi są skomplikowane . Doceniam cie za wytrwałość i dziękuje.
    ps. Dla tych co maja problem ze rozdziały są dodawane za późno radze sobie zrobić eksperyment. Spróbujcie przetłumaczyć np. rozdzialik 16 tak dobrze jak ona, sprawdzimy w jakim tempie to zrobicie..

    pss. Jeżeli masz ochotę i w ogóle przeczytasz ten komentarz. zapraszam cie na mojego bloga. Dopiero zaczynam :)) Może ci się spodoba.
    http://pain-is-not-love.blogspot.de/
    Pamii ~

    OdpowiedzUsuń
  114. Jak zwykle idealny :*

    OdpowiedzUsuń
  115. nosz japierdole, po prostu kocham zakończenia rozdziałów . zawsze jest takie aww *-*
    wszyscy wiedzą, że oni powinni być razem, nawet Maura i Larry xd nawet Rey i Niall to wiedzą, ale są takimi kutasami, że nie potrafią sobie tego powiedzieć, błagam dodaj następny bo chcę żeby już byli razem <3

    OdpowiedzUsuń
  116. Rozdział taki awwwww,dziękuje że wspaniale tłumaczysz,czekam szybciutko na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  117. omg jebłam i nie wstaje! teraz szybko next !! ja już chce żeby byli razem !!

    OdpowiedzUsuń
  118. Ok.. zostawcie mnie.. muszę sobie poryczeć i umrzeć...
    Dziękuje za tłumaczenie.. robisz świetną pracę ♥

    OdpowiedzUsuń
  119. Ostatnie zdanie omg sldnspenzkandjahspfnwpdnz <3 cały rozdział jest taki cudny, jejku. Nie moge sie doczekac 16 rozdziału aw <3

    OdpowiedzUsuń
  120. Ojej! Ale słodko :* niech oni już będą razem no! <3
    Uwielbiam <3 :*
    Dziękuje za tłumaczenie :*

    OdpowiedzUsuń
  121. I to ostanie zdanie! Awww!!! <3 <3 Tak długo czekałam na rozdział, ale się opłacało! Jesteś genialna, dziękuje za tłumaczenie <3 <3 :* #TOTGApl

    OdpowiedzUsuń
  122. Omg, omg, omg <3
    Jezu tak się cieszę że się pogodzili, pocałowali a teraz jeszcze śpią razem.
    Boże i to co Niall powiedział na samym końcu ifyjbdeukbjifefjugdr <3
    Ily <3

    OdpowiedzUsuń
  123. Aaaa!! Nareszcie się pogodzili <333 Kocham to ff. Nie mogę bez niego żyć!! Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. xx

    OdpowiedzUsuń
  124. ostatnie zdania zawsze są najlepsze !

    OdpowiedzUsuń
  125. Koniec najlepszy :D Hahaha mama Niall'a też była dobra zaczęłam się nawet śmiać. Dziękuję ci kochana, że tłumaczysz naprawdę kocham to ! <3

    OdpowiedzUsuń
  126. Matko jedyna dhwhdgsshdjwhj *OOO* To jest takie świetne :"""") I ta końcówka. Jejku, płaczę. KOCHAM CIĘ ZA TO, ŻE TO TŁUMACZYSZ <3

    OdpowiedzUsuń
  127. Oni muszą być razem! Kocham to tłumaczenie <3 Nie mogę się doczekać następnego rozdziału!
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  128. Świetny ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  129. Jejku! Jacy oni są słodcy *.*
    Tez chcę takiego Niall'a.
    Świetnie przetłumaczone. 'nie kochaniuj mi tu' hahahhahaha
    Czekam na next ;33

    OdpowiedzUsuń
  130. zawsze na końcu jak coś Niall powie to mnie zabija
    kocham to
    czekam na nexta !
    szybko szybko :))

    OdpowiedzUsuń
  131. ale zajebistyyy

    OdpowiedzUsuń
  132. Podejrzewam, że nie przeczytasz mojego komentarza, ale po prostu muszę napisać, że z każdym rozdziałem zyskujesz mój większy szacunek. Za systematyczne tłumaczenie, porządne tłumaczenie i za to, że ogólnie całość ma ręce i nogi. W bardzo szybkim czasie przeczytałam tdb i dotychczasowe rozdziały totga i jestem mile zaskoczona. Wszystkim :) Od tej pory będę systematycznie czytała, chociaż nie przepadam za 1D, to punkowy Niall mnie kupił. Czekam na kolejny rozdział i pozdrawiam.
    tt: @BrandNewHeartx

    OdpowiedzUsuń
  133. jeju cudowne jest kiedy next ? <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  134. awww
    jak ja kocham ostatnie zdania w praktycznie każdym rozdziale >>>>>>>>>>>>
    słodko
    cudny ten rozdział sdafs
    dziękuję że tłumaczysz
    kocham x
    @69_Nouis

    OdpowiedzUsuń
  135. "Miałem na myśli to, że nie mogę spać, jeśli nie jesteś w moich ramionach." awwww popłkałam się na tym rozdziale tak strasznie chce żeby Niall i Rey znów byli razem mam nadzieję że to nastąpi niedługo :)
    @patatajka_

    OdpowiedzUsuń
  136. Jejuu
    kocham cię za to że tłumaczysz!
    ten blog jest taki jwbhklgekhb <3
    tak jak @patatajka_ popłakałam się na tym rozdziale :c

    OdpowiedzUsuń
  137. Boże ta końcówka mnie zabił jezu to takie jzjsjKnznkzkkKzniKjsksjjsjsjksksnskksjsksjjsksksjs ❤❤❤❤❤❤❤❤❤😍😍😍😍😍😍😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  138. te zakończenia mnie kiedyś wykończą. totga to zdecydowanie moje ulubione ff, a uwierz mi, że niełatwo było mi to stwierdzić!

    OdpowiedzUsuń
  139. Skasowało mi komentarz... to teraz muszę znowu napisać od początku? Co tam, poświęcę te kilka minut więcej :)
    Nie wiem jak ty to robisz, że tak szybko dodajesz nowe rozdziały. Zwłaszcza biorąc pod uwagę długość rozdziałów TOTGA i to, że są bez błędne.
    Jak to mówią: najlepsze na koniec. I tak jest z Rey i Niallem. Choćby niewiadomo co działo się w rozdziale, to zawsze skończą razem mówiąc słodkie rzeczy. ,,Miałem na myśli to, że nie mogę spać, jeśli nie jesteś w moich ramionach." No i co tu powiedzieć? Chyba tylko to, że Niall jest głupi będąc z Soph. Bez Rey nie umie spać, ale jest z Soph? No tak, to przecierz bardzo normalne. Rey nie jest lepsza. Oboje po jednych pieniądzach.
    To chyba pozostaje mi czekać na next i życzyć ci udanego rozpoczynającego się lata :)
    @husaria1698

    OdpowiedzUsuń
  140. No do kurwy nedzy placze smieje sie jestem smutna i wesola xdd brzuch mnie boli ze szczescia <33 ostatnie zdanie i taka reakcja "Ooooooooooooo jak słodko :') kurwa tak jej zazdroszcze tez tak chce - i rycze " xdd Rozdzial IDEALNY <33 KOOOCHAM czekam na nastepny :***

    OdpowiedzUsuń
  141. Kocham to <3
    Dziękuję że poświęcasz swój czas na tłumaczenie dla nas tego opowiadania :* Kate x

    OdpowiedzUsuń
  142. 'Miałem na myśli to, że nie mogę spać, jeśli nie jesteś w moich ramionach'' boże to jest takie AWWWW ! Kocham to opowiadanie :D rozdział super
    czekam na next :) dziękuje że tłumaczysz tak zajebiste opowiadanie :*

    OdpowiedzUsuń
  143. Reyall feels !
    o mój boże umarłam.... ten rozdział, ta końcówka o matko hsgddsfds ZAJEBISTY
    I wróćcie już do siebie!
    kocham ich <3

    OdpowiedzUsuń
  144. Rozdział genialny że kashcaudgcsuydvcbsdcasjcn i końcówka " - Miałem na myśli to, że nie mogę spać, jeśli nie jesteś w moich ramionach. " Awww.... Niall <3
    tak w sumie to i tak kopiuję najlepsze moim zdaniem wypowiedzi czy jak to nazwać na tt ( @todoingthemost )
    Po prostu kocham, uwielbiam to fanfiction <3 nie mogę bez niego żyć
    moje feels teraz >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    Kocham Cię i dziękuję skarbie :*
    ILY <3

    OdpowiedzUsuń
  145. kochammm <33333

    OdpowiedzUsuń
  146. No nie.. Niall jest zbyt idealny!!x

    OdpowiedzUsuń
  147. o mój boże to jest takie idealne że nie mogę i jeszcze ta końcówka- mega >>>>>>>>>
    do nastepnego xx

    OdpowiedzUsuń
  148. jesteś N I E S A M O W I T A ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !
    SERIO JAK CI SIĘ UDAJĘ TAK SZYBKO TO TŁUMACZYĆ ROZDZIAŁY SĄ NA PRAWDĘ DŁUGIE A TY POTRZEBUJESZ JEDYNIE 5 DNI ! ! !
    WIELBIĘ CIĘ ! ! ! ! ! ! ! ! ! CHWAŁA CI ! ! ! ! ! !! !
    JEJKU UŚMIECH NIE SCHODZI MI Z TWARZY <3
    ONI SĄ TACY SŁODCY AAAAAAAAAAAAWWWWWWW
    KURWAA KOCHAM TE KOŃCÓWKI <33
    MUSZE KIEDYŚ SERIO SPISAĆ TE CYTATY NIALA <333
    NIECH ONI BĘDĄ RAZEM JEZUUU ONI SA TACY SŁODCY
    (KIEDY ONI SIĘ BĘDĄ PIEPRZYĆ!!!???) BAHAHAHA SERIOOO TĘSKNIE ZA TYM XD
    (LOLZ JESTEM ZBOCZONA)
    KOCHAM CIE BARDZO BARDZO BARDZO <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz>>>>>>>>>>>>>>>>>>
      :D

      Usuń
  149. taka piękna końcówka <3 omfg <3
    przeczytałam całe ff w kilka dni i omójboże jest świetne ! <3
    dziękuję ci że to tłumaczysz <3
    / Lusindaa

    OdpowiedzUsuń
  150. Juz nie moge sie.doczekac kolejnego :*

    OdpowiedzUsuń
  151. Czekam na nowy <3

    OdpowiedzUsuń
  152. Nareszcie jest tak jak wcześniej... Już nie mogłam wytrzymać jak Niall i Rey się do siebie nie odzywali a zwłaszcza kłócili. To była Masakra ... Nie ale nie ma to jak czytać TOTGA i słuchać wspaniałej, nastrojowej przepięknej muzyki Fryderyka Chopina. (tak tak jestem muzykiem i skończyłam szkołę muzyczną ) jak był ten moment, ta końcówka:
    Zamknęłam oczy, relaksując się w nim.
    Uśmiechnęłam się, gdy jego ręka weszła pod moją szyję, aby spocząć na moim ramieniu.
    - W ogóle nie jesteś zimny. O czym ty mówisz?
    - Shhh - wyszeptał w moje włosy, zanurzając palce w mojej skórze.
    Położyłam dłoń na jego piersi, dokładnie nad jego sercem, dzięki czemu mogę czuć jego nierówny puls.
    Poczułam jak jego pierś się unosi, kiedy Niall wciągnął powietrze w znaku, że chce coś powiedzieć.
    - Miałem na myśli to, że nie mogę spać, jeśli nie jesteś w moich ramionach.
    Leciał baaaardzo romantyczny z nutką smutku kawałek Ballady g-moll Chopina. zbierało mi się na łzy .. Bardzo polecam czytać The One That Got Away z muzyką KLASYCZNĄ i na dodatek z Naszym wspaniałym polskim "Geniuszem Muzycznym" Chopinem. Bo tylko tak można wydobyć więcej emocji niż zwykle. I nie potrzeba słów, potrzebna jest wtedy tylko muzyka...

    OdpowiedzUsuń
  153. JESTEŚ PERFEKCYJNA! Dzękuje że to tłumaczysz!! <3 <3
    A co do ff.
    KOŃCÓWKA JEST ZAJEBISTA !

    OdpowiedzUsuń
  154. Dziekuję za tak szybkie tłumaczenie!! <3
    Jesteś cudowna! A co do rozdziału, to jest wspaniały *.* Pozdrawiam. ;**

    OdpowiedzUsuń
  155. Cudny rozdział ♥♥
    Dzięki za tłumaczenie . Już nie moge doczekać się następnego rozdziału . Pozdrawiam . I życzę weny do dalszego tłumaczenia . Kruczek ciekawe kiedy oni w końcu beda razem . Ale sa bardzo slodcy gdy sa zazdrośni o siebie nawzajem . Jejku .

    OdpowiedzUsuń
  156. O nieeeee!!!!! Zostało tylko jeszcze 9 rozdziałów!!!! Jak ja przeżyję?! Kurwaaa ja nie chcę tak!!!! Jprdl ja się potnę jak to się skończy obiecuję!!! O bożeee Kocham cię Niall, zostań moim chłopakiem<3 Proszę o 3 tom:)

    OdpowiedzUsuń
  157. <3
    dziękujemy, że tłumaczysz :)))

    OdpowiedzUsuń
  158. dziękuję, że tłumaczysz. Jesteś najlepsza! ♥

    OdpowiedzUsuń
  159. Oni razem sa tacy zbdhyswdejswehds *.*

    OdpowiedzUsuń
  160. Świetny rozdział ♥
    Ciekawe kiedy oni w końcu beda razem . Oni sa bardzo słodcygdy sa zazdrośni o siebie nawzajem . Dziękuję za tłumaczenie . Pozdrawiam !♥♥ chce żeby byl 3 tom . Ja nie przeżyje jeśli się skończy .

    OdpowiedzUsuń
  161. Aaaaaa jeju ale świetne! ❤

    OdpowiedzUsuń
  162. Błagam dodaj juz kolejny bo nie wytrzymam! ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  163. Niall jest taki słodki gdy jest zazdrosny *.* chciałabym miec takiego chłopaka jak on ^^

    OdpowiedzUsuń
  164. Kocham kocham kocham 💞
    Cudownie tłumaczysz! Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  165. C U D O W N Y
    DZIĘKUJĘ CI BARDZO ZA TŁUMACZENIE, ZAKOCHAŁAM SIĘ W TYM FF, W SUMIE NIEDAWNO ZACZĘŁAM JE CZYTAĆ, A GDYBY NIE TY, TO BYM RACZEJ NIE ZACZĘŁA, JAKOŚ NIE JESTEM DOBRA Z ANGIELSKIEGO HAHA. BTW KOCHAM GDY NIALL JEST ZAZDROSNY. SHIPPUJE ICH CAŁYM SERCEM ♡♡♡ POZDRAWIAM! x czekam na następny z niecierpliwością jgksjgksjfn

    OdpowiedzUsuń
  166. Kocham i uwielbiam ten rozdział! ♥ Świetne tłumaczenie, nie mogłam się doczekać+ mam nadzieję, że Niall i Rey będą razem, bo tak bardzo do siebie pasują, aww ;3 czekam na kolejny pewnie równie zajebisty rozdział! Już nie mogę się doczekać! Niall jest zbyt słodki haha ;3 To opowiadanie jest cuuudowne ;* tak samo jak tłumaczka! Dzięki za tłumaczenie♥ love, love, love♥

    OdpowiedzUsuń
  167. Oni są tacy dsjjsn gdy są o siebie zazdrośni...
    Ja już naprawdę nie mogę się doczekać tego żeby między nimi się wszystko ułożyło. Mogliby sobie powiedzieć prawde o tych ich udawanych miłościach grrrr
    Ta końcówka dsfkensdofawesfonc <3
    No nie mogę, niech oni się już pogodzą ;3
    Czekam na następny i dziękuję ci bardzo że tłumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)