niedziela, 22 czerwca 2014

14. Zazdrosc dobrze na tobie wyglada.

- Myślę, że dostałem udaru cieplnego - było pierwszą rzeczą jaką usłyszałam, kiedy obudziłam się następnego ranka.
Niall jest na swojej stronie łóżka ze skopanym kocem do jego stóp, a my jesteśmy oblani potem.
- Otwórz pieprzone okno albo dosłownie umrę - powiedział, a ja wstałam z łóżka, potykając się do okna i otwierając je tak jak poprosił.
Niall zmniejszył klimatyzację do minimum i wstał, stając dokładnie pod nim, dzięki czemu mógłby się ochłodzić.
Przygryzłam wargę i uśmiechnęłam się na myśl, że spędził ze mną kolejną noc. Nagle zrobiłam się naprawdę przestraszona, ponieważ nie, nie mam motylków.
Rozległo się pukanie do drzwi, a ja poszłam je otworzyć, tylko po to, żeby zobaczyć tam już ubraną Amy.
- Nareszcie, wstaliście. Powinniście się ubrać, ponieważ autobus, który ma nas zabrać do aquaparku, przyjeżdża za trzydzieści minut. A jeśli nie chcecie utknąć na tyle ze starymi ludźmi, radzę wam się pośpieszyć. Tak przy okazji, fajne spodnie - mrugnęła do Nialla, po czym zniknęła.
Niall przeklął, a ja chwyciłam moje ubrania na dzisiejszy dzień i poszłam do łazienki.
Kiedy wyszłam, ubrana i czysta, Nialla nigdzie nie było widać. Katherine i Ricky są już przy drzwiach, zakładając swoje buty.
- Wzięłam ci muffinkę na śniadanie, zjedzą ją i się rusz - pouczyła Amy i posunęła moje sneakersy.
Założyła moje buty, kiedy ja jadłam, a Katherine i Ricky pakowali plecak.
- Okej, mamy pięć minut, pomyślcie o tych grubych, śliniących się ludziach, kiedy będziemy biec! - krzyknęła za mną Amy, kiedy ruszyliśmy korytarzem do windy.


Dotarliśmy na autobus na czas, i chwała Bogu, Jake zajął nam siedzenia na tyle, z dala od starych, zrzędliwych ludzi, który przypominają mi moją babcię.
Usiadłam na tyle obok Jake'a, dokładnie przed Niallem i Justinem.
Hm.
Nabijałam się z niego, że przyniósł parkę na wycieczkę do aquaparku przy tysiącu stopniach Celsjusza.
Aquapark jest czterdzieści pięć minut drogi od hotelu, a my możemy tam zostać tylko do 17, ponieważ wtedy odjeżdża ostatni autobus.
To jest duży park wodny, a kolejka jest ekstremalnie długa, ale gdy byliśmy w autobusie ogłosili w radiu deszczowe popołudnie, więc nie jest tak źle.
Kiedy w końcu dostaliśmy nasze bilety, była już 12:30, i zrobiła się 13:15, gdy wyszliśmy z przebieralni.
- Chcesz iść z nami na tą dużą zjeżdżalnie? - zapytał Justin, a ja obniżyłam swoje okulary przeciwsłoneczne, żeby na nich spojrzeć.
Niall, Soph i Jake patrzą na mnie pytająco, dlatego skinęłam głową i wzruszyłam ramionami.
- Jasne - zgodziłam się, ziewając po tym.
- Jesteś śpiąca słonko? - zapytał Jake z uśmieszkiem na twarzy. - Przypuszczam, że nie spałaś za dużo ostatniej nocy?
- Zamknij się - wymamrotałam. - Prawdopodobnie zasnę na tobie podczas jazdy.
Zaczęliśmy iść w kierunku zjeżdżalni, a Justin faktycznie położył rękę wokół moich ramion, podczas gdy rozmawiał z Niallem o nadchodzących mistrzostwach hokeja, na które czekają od kilku ostatnich miesięcy.
- Chcesz iść pierwsza? - zapytał Justin, kiedy byliśmy na szczycie.
Skinęłam głową, bez tchu po wspinaniu się na jakieś tysiąc schodów.
Już miałam spytać Jake'a czy chce być za mną (oh ironio), ale Justin już usiadł, kładąc nogi po obu moich stronach.
Kiedy światło zrobiło się zielone, odepchnął się i tak to było.
Spędziliśmy tak resztę dnia-lub przynajmniej myślę, że tak było; zasnęłam na dwie godziny naszej wycieczki, ponieważ nie mogłam trzymać otwartych oczu.
Jake obudził mnie, kiedy zaczęło się robić pochmurnie, a ludzie powoli zaczęli pakować swoje rzeczy, ponieważ wkrótce będzie padał deszcz.
- Co? Już? - zapytałam, przecierając oczy i siadając na leżaku.
- Tak kochanie, chodź.
Zaczęło się robić bardzo zimno, naprawdę szybko, a wszystko co mam to pieprzony ręcznik.
- Przyniosłeś parkę? To takie głupie! - powiedział Niall wysokim tonem, pojawiając się obok mnie, kiedy ruszyliśmy do wyjścia.
- Proszę nie kpij sobie ze mnie, ponieważ jeśli złapię przeziębienie możesz liczyć na to, że będę kaszleć w twoje usta.
- To trochę obrzydliwe - powiedział i założył kurtkę, zasuwając ją do końca.
- Dałbym ci moją kurtkę, ale twój chłopak raczej powinien to zrobić, racja? - zapytał i skinął głową w kierunku Justina, który ma ubraną bluzę.
- Racja - odpowiedziałam, wystawiając do niego język.
Niall zmarszczył brwi, a ja uśmiechnęłam się, podskakując na przód, aby ustawić się w linii z Justinem.
- Hej - powiedziałam, a on uśmiechnął się, pokazując swoje dołeczki.
- Hej.
Udawałam, że drżę i potarłam swoje ramiona.
- Zimno ci? - zapytał.
- Trochę tak.
- Masz.
Dał swoje rzeczy Zaynowi, żeby je potrzymał, kiedy on ściągnął swoją bluzę i podał mi ją.
- Jaki gentleman, dzięki.
Założyłam nią, po czym odwróciłam się twarzą do Nialla i zasunęłam ją do góry, strzelając mu takie same spojrzenie jakie on strzelił mi, dokładnie zanim wskoczyłam do autobusu, czując się z siebie dumna.
Rozstaliśmy się, kiedy dotarliśmy do naszych pokoi, decydując, że spotkamy się na dole na kolacji tak jak zwykle, ale tym razem w środku, ponieważ pada deszcz.
Byłam pierwsza pod prysznicem, po czym ubrałam się w te same ubrania i chwyciłam bluzę Justina, wychodząc z mojego apartamentu.
Zapukałam do ich drzwi, czekając na odpowiedź i modląc się do niebios, że to Niall je otworzy.
Ale to nie był on. To była Soph.
Po prostu na moje pieprzone szczęście.
- Hej Soph! - uśmiechnęłam się. - Przyszłam oddać Justinowi jego bluzę.
- Wchodź! - powiedziała uprzejmie, przesuwając się na bok i zamykając drzwi, kiedy byłam już w środku.
Ich apartament jest zauważalnie większy, trzy pokoje zamiast dwóch, kuchnia i salon z plazmą oraz wbudowanym xboxem.
Justin i Jake już korzystają z xboxa, krzycząc i kopiąc siebie nawzajem.
- Zepsują go, czuję to - powiedziała, a ja skinęłam głową, faktycznie się z nią zgadzając.
Dołączyłam do nich na kanapie, siadając obok Justina, a Soph odeszła.
- Przyszłam oddać ci bluzę - powiedziałam, właśnie kiedy Niall pojawił się w salonie, wypełniając go swoją drogą wodą kolońską, która pachnie niesamowicie.
- Powinnaś ją zatrzymać. I tak na tobie wygląda lepiej - odpowiedział Justin i uśmiechnął się, kładąc dłoń na moim udzie, kiedy Jake wybrał swoją drużynę.
Odpowiedziałam mu uśmiechem, ponieważ jego dołeczki są cudowne, po czym wzruszyłam ramionami i założyłam ją, dziękując mu.
- W co gracie? - zapytał głośno Niall, podchodząc przed kanapę i pozwalając sobie ciężko spaść na małe miejsce pomiędzy mną, a Justinem.
- FIFA '15, duh - odpowiedział Jake.
- Znacie w ogóle jakąś inną grę niż FIFA? - zapytam, opierając się o kanapę z dala od Nialla.
- Nie - powiedzieli na raz, sprawiając, że przewróciłam oczami
Niall i ja patrzyliśmy jak Justin przegrywa z Jakem, a w połowie ich meczu, Niall postanowił położyć dłoń na moim udzie, dokładnie tam gdzie była ręka Justina. Pogłaskał to miejsce dwa razy, po czym zabrał rękę, rozstawiając swoje kolana i opierając się wygodniej na kanapie.
- Gdzie jest Zayn i Liam? - zapytałam Nialla, a on zachichotał.
- Nie radzę ci iść ich szukać, kochanie.
- Zastanawiam się czemu nie słyszymy jęków Zayna i stękania Liama - powiedział Justin.
- Jak myślicie kto jest zazwyczaj w dole? - zapytał Niall.
- Mój brat, zdecydowanie - odpowiedział Jake.
- Zrobiliście to kiedykolwiek?
- Niall! - powiedziałam, uderzając się w twarz.
- Co? Myślałem, że przyzwyczaiłaś się do takich rzeczy!
- Nie zrobiłam tego! Boże, jesteś tak kurewsko dziecinny! - powiedziałam.
- Tylko żartuję Rey.
- Tak, cóż twoje żarty są złe - powiedziałam.
Nial zmarszczył brwi i zamknął swoje usta, opadając z powrotem na kanapę.
Rzeczywiście go uraziłam?
Nie miałam tego na myśli...
Kilka minut później Liam i Zayn także wyszli ze swojego pokoju. Są ładnie ubrani i pachną jak wanilia. To zaczyna się robić wkurzające.
Zaczekaliśmy aż pojawi się Soph, więc wszyscy moglibyśmy w końcu zejść na dół.
- Umieram z głodu, idę - powiedział Jake, a Justin dołączył do niego razem z Zaynem i Liamem.
Niall i ja zostaliśmy na kanapie w niekomfortowej ciszy, patrząc na zatrzymaną grę na ekranie telewizora.
- Powinnaś ją zatrzymać. I tak na tobie wygląda lepiej - zadrwił wysokim głosem, kręcąc głową.
- Masz z nim jakiś problem?
- Nie. Jest po prostu wkurzający. Nawet nie wiem dlaczego myślałem o wybraniu go jako przyszłego brata.
- Co?
- Będziemy musieli wybrać w kwietniu, który ze zdeklarowanych będzie naszym nowym bratem.
Już miałam coś powiedzieć, ale Soph właśnie wyszła ze swojego pokoju.
- Idziemy? - zapytała, a Niall wstał, nawet na mnie nie patrząc, kiedy poszedł za nią do drzwi.
Jazda windą była, delikatnie mówiąc, niezręczna, a ja wiem, że Soph odczuła, że coś jest nie tak, ale postanowiła pozostać z tym cicho.
Kolacja była świetna i nikt tak naprawdę nie zauważył wiszącego w powietrzu pomiędzy mną, a Niallem napięcia, czy okazjonalnych spojrzeń.
- Więc, um, pogoda będzie jutro dobra, dlatego proponuje, żebyśmy pojechali na wycieczkę jachtem. Zabierze nas na inną wyspę i możemy zjeść tam obiad, po czym wrócimy? - zapytał Harry, patrząc na swoją broszurę Poznaj Maui.
- Jasne - wzruszył ramionami Liam, a Zayn skinął głową, oczywiście się z nim zgadzając.
Na końcu skończyliśmy zgadzając się z tym pomysłem, ponieważ zostało nam trzy dni i nie mamy nic lepszego do roboty.
- To tylko ja czy naprawdę się opaliłaś? - zapytała mnie Katherine, kiedy ruszyłyśmy w kierunku krytego basenu.
- Cóż zasnęłam dzisiaj w środku dnia, więc tak, jestem opalona - odpowiedziałam, trochę bardziej niegrzecznie niż miałam zamiar.
- Whoa, spokojnie. Nie musisz się robić jędzowata.
- Przepraszam.
- Więc co jest nie tak?
- Co masz na myśli?
- Byłaś cicho przez całą kolację, a kiedy kelnerka zapytała cię czy chcesz specjalny deser zaprzeczyłaś. To nie jest normalne, to znaczy, to było pieprzone czekoladowe tiramisu.
- Cholera, nawet nie zdałam sobie sprawy - wymamrotałam.
- Więc? Powiedz miiii - zaskomlała jak czteroletnie dziecko.
- Niall i ja wdaliśmy się w kłótnie. Tak jakby. Nie wiem.
- Czemu?
- Był wkurzony o Justina i inne rzeczy.
- Oh, tak, zauważyłam.
- Super, więc nie jestem jedyną, która oszalała.
- Dobrze na nim wygląda, racja?
- Co?
- Zazdrość.
- Co? - zapytałam, kiedy rozłożyłyśmy nasze ręczniki i ściągnęłyśmy ubrania.
- Oh, proszę Rey. Szczerze nie możesz być taka nieświadoma!
- Ja nie...
- Okej, przestań. To zaczyna się robić naprawdę wkurzające, kiedy nie zdajesz sobie sprawy, że ludzie cię chcą i cię lubią. Czemu myślisz o sobie tak nisko?
Wzruszyłam ramionami, siadając na leżaku i opierając się o niego.
- Wiesz co? - zapytała, a diabelski uśmieszek rozprzestrzenił się na jej twarzy.
- Co? - westchnęłam.
Obniżyła swój głos i pochyliła się do mnie.
- Powinnaś ignorować go i zacząć zwracać uwagę na Justina. Pozwól mu do siebie dotrzeć.
- Nie mogę tego zrobić Justinowi.
- Oczywiście, że możesz! Nie będzie miał nic przeciwko. Powiem ci coś. Idź teraz do basenu, gdzie Justin i Niall próbują wepchnąć Soph pod wodę, i zapytaj go czy możesz z nim spędzić noc.
- Co? Nie ma mowy - powiedziałam, właśnie kiedy Ricky dołączył do Katherine na jej leżaku, przyciągając ją na swoje kolana.
- Tak jest. Idź tam i to kurwa zrób.
- Pomyśli, że chcę uprawiać z nim seks.
- I tak samo zrobi Niall. Zaufaj mi - powiedziała, po czym zaczęła składać pocałunki na szyi Rickiego i poświeciła mu całą swoją uwagę.
Przewróciłam oczami i wstałam.
Zrobię to.
Pieprzyć to.
Weszłam ostrożnie do basenu, po czym szybko podpłynęłam (pieskiem) do Justina. Wskoczyłam na jego plecy, owijając nogi wokół jego talii i zakrywając dłońmi jego oczy.
Zobaczyłam uśmiechającego się Jake'a ze swojego miejsca w jacuzzi, obok Amy i dwóch innych par.
- Rey? - zapytał Justin, a ja zabrałam swoje dłonie. Udało mi się przekręcić, dzięki czemu jestem przed nim, wciąż trzymając się go.
- Zastanawiałam się... - przerwałam, przebiegając ręką przez jego mokre włosy. - Mogę spędzić z tobą noc? Lub ty możesz spędzić ze mną noc, a Amy może spać u Jake'a?
Uśmiechnął się szeroko, a jego wzrok zsunął się z Soph i Nialla, którzy oczywiście słuchają naszej rozmowy.
- Tak, jasne kochanie. Możesz u mnie przenocować, mamy dużo mniej miejsca w moim łóżku, niż w twoim.
- Świetnie - uśmiechnęłam się, zastanawiając się czy zrobiłam dobry wybór.
- Hej Jake? - zawołał Justin.
- Hm?
- Możesz spać u Amy?
- Zrywasz ze mną?
- Poważnie.
- Tak, mogę - odpowiedział Jake i spojrzał na mnie pytająco.
- Świetnie - Justin i ja powiedzieliśmy na raz, po czym on chwycił pod wodą moje biodra i udało mu się wepchnąć mnie pod wodę.
Zostaliśmy na basenie, aż do jego zamknięcia o godzinie 22.
- Tylko pójdę wziąć moją piżamę i od razu przyjdę - powiedziałam Justinowi, a on uśmiechnął się uprzejmie.
Kiedy byłam bezpiecznie w pokoju, Amy zamknęła drzwi i położyła ręce na swoich biodrach.
- Co ty do kurwy myślisz, że robisz? - zapytała.
- Ja uh-idę do Justina?
- Planujesz się z nim pieprzyć?
- Uh...
- Czemu?
- Cóż Katherine podsunęła, żebym powiedziała Justinowi o staraniu się sprawić żeby Niall był zazdrosny przez spędzanie z nim więcej czasu.
- Co za pieprzona suka!
- Okej, teraz nie...
- Ne fatygowała się nawet, żeby mnie wtajemniczyć w swój niesamowity plan! Rey to jest genialne!
- Poważnie?
- Uh, tak??? To znaczy, jeśli Justin nie będzie chętny, żeby to zrobić to na tym koniec! Ale jeśli jest chętny, to Bóg zapłać! Zamierzam cieszyć się, patrząc jak Niall płonie.
- Cokolwiek. Nie wiem. Powiem ci jak idzie na WhatsApp.
- Okej.
Chwyciłam moją piżamę i szczoteczkę, po czym wślizgnęłam się w swoje pantofle i opuściłam mój apartament.
Jake otworzył drzwi i uśmiechnął się do mnie, zapewniając mnie, że nie muszę mu mówić po co to wszystko było (mimo że nawet nie chciałam tego robić), ponieważ wyciągnie wszystkie informacje od Amy.
Zamknęłam za sobą drzwi i spotkałam się z uśmiechającym, półnagim Liamem, który właśnie wychodzi ze swojego pokoju z w połowie zburzonymi włosami.
- Hej Rey - powiedział, ostrożnie zamykając drzwi od swojego pokoju, dzięki czemu nie zobaczę wnętrza.
- Hej.
Poszedł do kuchni, a ja poszłam za nim, aż doszłam do salonu gdzie zobaczyłam Nialla oglądającego samotnie telewizor. Odwrócił głowę, żeby zobaczyć kto właśnie przyszedł, ale wrócił do telewizji, kiedy mnie zobaczył. Ma na stoliku sześciopak piwa, a pierwszą puszkę już trzyma w dłoni.
- Planujesz zjeść to z Zayna? - zapytałam Liama, kiedy wyszedł z kuchni z opakowaniem bitej śmietany.
Zrobił się czerwony, a szczeniacki uśmiech rozciągnął się na jego twarzy.
- Tak.
- Brawo.
- Dzięki - odpowiedział niezręcznie, po czym szybko poszedł do swojego pokoju, zamykając go.
Okej.
Co teraz?
- Oh hej!
Westchnęłam z ulgą, odwracając się, żeby zobaczyć Justina wychodzącego ze swojego pokoju.
- Musimy porozmawiać - powiedziałam szybko i wepchnęłam go do jego pokoju, zatrzaskując za sobą drzwi.
Jego oczy rozszerzyły się, kiedy rzuciłam swoje rzeczy na łóżko Jake'a.
- Muszę ci coś powiedzieć i mogę wyjść na niezłą sukę, ale tak to jest.
Patrzył zmartwiony.
- Chcę sprawić, że Niall będzie zazdrosny i potrzebuję twojej pomocy.
Patrzyłam na jego reakcję. Nie wydawał się zaskoczony, jakby się tego spodziewał.
- Okej.
- Co? Poważnie?
- Mhm.
- Ale-myślałam, że mnie lubisz? To znaczy, jestem szczęśliwa, że jednak nie. To znaczy-kurwa. Okej. Pozwól mi zacząć od początku.
- Lubię Soph, tak właściwie. Ale ona jest zainteresowana Niallem, a Niall jest oczywiście zainteresowany tobą, dlaczego nie?
- Czekaj, whoa. Lubisz Soph?
- Mhm.
- Od kiedy?
- Od... Nie wiem? Sylwestra? Może trochę wcześniej?
- Więc czemu całowałeś mnie te wszystkie razy?
- Próbowałem sprawić, że będzie zazdrosna.
- Oh. Okej.
- Przepraszam, jeśli czujesz się wykorzystana.
- Nie, nie do końca! To nawet lepiej! Pomożesz mi sprawić, że Niall będzie zazdrosny, a ja pomogę ci sprawić, że Soph będzie zazdrosna.
Pokazał mi swoje dołeczki, po czym zapytał:
- Czemu chcesz sprawić, że Niall będzie zazdrosny?
Ponieważ znowu zaczynam go naprawdę lubić i przytulamy się i mam motylki, kiedy go widzę.
- Tak po prostu.
- Okej, jasne - uśmiechnął się.
Przewróciłam oczami.
- Więc chcesz iść dołączyć do niego na kanapie i poprzytulać się? - zasugerował.
Skinęłam głową, i już miałam wychodzić, ale on mnie zatrzymał.
- Czekaj.
Przebiegł dłońmi przez swoje włosy, czochrając je, po czym zrobił to samo z moimi włosami.
- Mogę zrobić ci malinkę?
- Uh. Jasne?
Uśmiechnął się i zsunął włosy z prawej strony, po czym przycisnął swoje usta do mojej skóry i zaczął ją ssać i gryźć. Położyłam ręce na jego bicepsy i zamknęłam oczy, ponieważ czuć to dobrze.
Kiedy się odsunął, uśmiechnął się z zadowoleniem.
- Panie przodem - powiedział i otworzył dla mnie drzwi, abym wyszła.
Ruszyliśmy w kierunku kanapy. Niall ogląda 'Shark Week', a ja usiadłam obok niego, dzięki czemu mógłby zobaczyć moją malinkę, jeśli odwróci głowę.
Justin usiadł obok mnie, natychmiast kładąc rękę wokół moich ramion i przyciągając mnie do siebie.
- Co oglądasz? - zapytał Nialla.
- Shark Week - Niall odpowiedział ostrym tonem, kiedy odwrócił głowę, żeby na niego spojrzeć. Popatrzył drugi raz z opóźnionym refleksem, a jego oczy powędrowały na moją malinkę. Potem odwrócił wzrok i wyciągnął swój telefon, pisząc coś na nim szybko.
Justin uścisnął moje ramię i uśmiechnął się do mnie w dół.
Kilka minut później pojawiła się Soph w shortach i podkoszulku. Jej włosy ułożone są w typowego dla białej dziewczyny 'poczochranego koka', a ona uśmiechnęła się do Nialla, kiedy usiadła.
- Hej - powitała mnie, a jej oczy rzuciły się pomiędzy mnie, a Justina.
- Hej - odpowiedziałam nader fałszywym wysokim tonem.
Zmarszczyła brwi, a potem oparła głowę o ramię Nialla.
To było dziwne, nasza czwórka na kanapie, oglądając show, które tak naprawdę nikogo nie interesuje.
Niall wypił dwa ostatnie piwa, kiedy Justin postanowił podjąć akcję i pocałować mnie. Natychmiast odpowiedziałam na pocałunek, upewniając się, żeby użyć języka, aby brzmiało to nieprzyzwoicie i głośno.
Potem Justin wciągnął mnie na swoje kolana, dzięki czemu usiadłam na nim okrakiem, a moje dłonie wplątały się w jego włosy.
- Weźmiemy to do łazienki? - Justin wyszeptał w moje usta, a ja skinęłam głową, patrząc kątem oka na Nialla.
Skończył cały sześciopak i teraz bawi się włosami Soph.
Ręce Justina powędrowały pod mój tyłek, a on podniósł mnie, po czym przeprosił i zaprowadził nas do jego pokoju, zatrzaskując za sobą drzwi.
Odstawił mnie, kiedy byliśmy wewnątrz, przebiegając ręką po swoich włosach.
- Poszło dobrze - powiedziałam.
- Mam pomysł, jeśli jesteś zainteresowana.
- Co?
- Oglądałaś "Łatwą Dziewczynę"?
I tak oto znaleźliśmy się na łóżku, skacząc i jęcząc, udając, że uprawiamy seks. To było trudne, ponieważ naprawdę ciężko siłowaliśmy się, żeby nie wybuchnąć śmiechem.
'Mieliśmy orgazm' dwadzieścia minut później, kiedy zaczęliśmy się robić zmęczeni przez skakanie po łóżku.
Justin włączył telewizor, a ja położyłam się na łóżku Jake'a. Oglądaliśmy chwilę telewizję, po czym odwróciłam się do niego.
- Niall powiedział mi, że zapytałeś go, czy miałby problem, jeśli byś się ze mną umawiał - powiedziała mu.
- Więc?
- Więc? Co powiedział?
- Cóż, powiedział ci, racja?
- Tak... ale nie wiem, po prostu chcę wiedzieć jak zareagował.
- Cóż, był naprawdę poważny i zaskoczony na początku, i poprosił mnie, żebym powtórzył pytanie, a po tym jak to zrobiłem, prychnął i pokręcił głową, mówiąc, że nawet jeśli jesteście tylko przyjaciółmi to nie mogę się z tobą umówić.
- Dał ci powód?
- Nie. Powiedział tylko "ponieważ powiedziałem nie". Ale był dwa kroki od uderzenia mnie.
- To...
- Prawda. Uwierz mi.
- Muszę iść wziąć sobie coś do picia. Jestem spragniona.
- Czekaj, ściągnij swoje spodnie i załóż moją koszulkę.
Zrobiłam jak powiedział, po czym on przycisnął swoje palce do moich ud, żeby pozostawić ślady.
- Okej, teraz idź.
Podniosłam do niego kciuki do góry, po czym wyszłam z pokoju.
Apartament był ciemny, jedyne światło pochodziło z łazienki. Kiedy nalewałam sobie soku pomarańczowego, usłyszałam przez drzwi jak ktoś wymiotuje w toalecie.
Minutę później, ten ktoś umył swoje zęby i wyszedł. To był Niall, który prawdopodobnie trochę za dużo wypił.
Gdy zobaczył mnie w kuchni, przewrócił oczami, wybierając, żeby i tak do mnie podejść.
Wzniósł sam sobie toast, kiedy ja popijałam mój napój, opierając się o ladę.
- Było dobrze? - zapytał, odgryzając kawałek chleba i odwracając się do mnie. Jego ton był obojętny.
- Tak. Zawsze po dobrym seksie piję sok pomarańczowy.
- Nigdy nie piłaś soku pomarańczowego po tym jak my uprawialiśmy seks.
- Powiedziałam po dobrym seksie.
Dobre, jestem z siebie taka dumna.
Niall prychnął i przewrócił oczami.
- A twój był dobry? - zapytałam.
- Co?
- Twój seks z Soph-oh czekaj. Raczej zwymiotowałeś. Mój błąd.
- Jest duży? - postanowił odpowiedzieć mi kolejnym pytaniem.
- Większy niż twój, to na pewno.
Kurwa, płonę.
Jego nozdrza rozszerzyły się, a on odwrócił swoją uwagę na ladę.
- Więc teraz nosisz jego koszulki.
- Więc teraz stwierdzasz oczywiste rzeczy.
- Jesteś taką suką.
- Jesteś takim chujem.
- Idiotka.
- Dupek.
- Dziwka.
Okej, co?
- Słucham? Jeśli ktoś jest tutaj dziwką, to jesteś nią ty.
- Pieprzyłaś się ze mną, a potem dwa dni później pieprzysz się z nim? To brzmi jak dziwka dla mnie - powiedział, krzyżując ramiona.
- Idź do diabła - powiedziałam, czując jak moje serce ściska się w klatce piersiowej, ponieważ nie chciałam, żeby to była jego opinia o mnie.
Trzasnęłam szklanką o blat i odepchnęłam się od jego piersi, kiedy wróciłam do pokoju.
Zasnęłam godzinę później, z wciąż lecącym w tle filmem Justina.

---------------------------------------

Wszystko co powiedziałam Amy, Katherine i Jake'owi następnego ranka, kiedy weszliśmy na jacht, było to, że Niall był kutasem, a Justin zgodził się być moim udawanym chłopakiem.
Tylko musimy to ogłosić 'oficjalnie' przed Niallem.


Nie rozmawiałam z Niallem od ostatniej nocy, a ja nienawidzę tego, że jest między nami napięcie, ale wina leży po obu stronach.
Jacht jest mały ale naprawdę luksusowy. Ma kuchnię, salon, dwie sypialnie i ogromny pokład.
To było tylko po tym jak zaczął płynąć, a dziewczyny i ja rozłożyłyśmy się na pokładzie, żeby się opalać. Chłopcy stwierdzili, że to byłby dobry pomysł, jeśli skręcą kilka jointów i zapalą je na zewnątrz.
Więc tak to jest.
- Hej - przywitał się Justin i położył się obok mnie, szybko całując moje usta, po czym przesunął się na swoje plecy.
- Wiesz, że mają tutaj sypialnie, racja? - zapytał, wystarczająco głośno, żeby chłopcy też usłyszeli.
- Później, opalam się - odpowiedziałam, a Katherine dyskretnie przybiła sobie piątkę z Amy.
Justin złożył pocałunek na moim ramieniu i podsunął okulary wyżej na swoim nosie, odwracając głowę do słońca.
Po jakimś czasie jacht zatrzymał się, a ja usiadłam, myśląc, że dotarliśmy na drugą wyspę, ale jesteśmy na środku oceanu.
- Co się stało? - zapytałam Soph.
- Zatrzymaliśmy się, żeby popływać - odpowiedziała i wskazała na wodę.
- Czujcie się wolne, żeby do nas dołączyć, panie - powiedział Niall, pojawiając się obok nas z nagą piersią, gotów żeby popływać.
Justin uśmiechnął się, bardzo dobrze wiedząc, że Niall celowo nazwał go panią.
- Mogłabym pójść popływać - powiedziała Katherine i wstała, rozciągając się i ściągając swoje okulary przeciwsłoneczne.
Wskoczyła po nim do wody, ale nikt więcej nie fatygował się żeby ruszyć się ze swojego miejsca. Reszta chłopców skręca jointy na pobliskim stoliku, a Louis i Harry zaginęli.
(Wszyscy wiedzą gdzie oni tak faktycznie są.)
Jake i Liam ostatecznie dołączyli do Nialla i Katherine w wodzie, dlatego Justin zapytał mnie czy chcę zapalić. Wzruszyłam ramionami, a on uśmiechnął się, wstając i mówiąc mi, żebym za nim poszła. Usiadł na jednym z wolnych leżaków i z łatwością wciągnął mnie na swoje kolana, po czym chwycił ze stolika jointa i poprosił Zayna, który jest na leżaku obok nas, żeby go zapalił.
- Czemu nie idziesz do wody? - zapytałam Zayna, kiedy Justin pierwszy raz się zaciągnął, wypuszczając małe kółka dymu.
- Nie umiem pływać - wymamrotał Zayn, nie otwierając oczu.
Patrzyłam na jego wytatuowaną pierś od góry do dołu, kiedy palił. Jego kościsty obojczyk pokazywał się za każdym razem, kiedy się zaciągał.
Justin już wypalił pół jointa, a ja nie fatygowałam się, żeby rozmawiać z Zaynem, ponieważ jest na haju i uśmiecha się.
Zobaczyłam wspinającego się z powrotem na łódź Nialla, który potrząsa włosami i idzie w naszym kierunku.
- Kochanie - powiedział głośno Justin, a ja odwróciłam do niego głowę.
Jego wolna ręka chwyciła tył mojej szyi i przyciągnęła mnie bliżej do jego ust. Rozchyliłam swoje wargi, dokładnie wiedząc co ma zamiar zrobić.
Wypuścił dym w moje usta, a ja wciągnęłam go, po czym wypuściłam go przez swój nos.
- Dobra dziewczynka - uśmiechnął się, a Niall położył się na leżaku obok Zayna.
Owinęłam nogi wokół talii Justina, dzięki czemu mogłam siedzieć bardziej komfortowo, a on odłożył jointa z powrotem na stolik, wygaszając go.
Jego dłonie powędrowały w górę moich pleców, po czym on zaczął całować w dół moją szyję, ssąc moją skórę, żeby zrobić mi kolejną malinkę dopasowaną do tej pierwszej.
Przygryzłam wargę i zamknęłam oczy, odchylając głowę na bok.
- Jest jeszcze jedna pusta sypialnia, no wiecie - zaobserwował zirytowany Zayn, a ja odprawiłam go ręką, nie fatygując się, żeby na niego spojrzeć.
- Dziwki, które pragną uwagi zazwyczaj robią to tam, gdzie ludzie mogą widzieć - powiedział Niall, a ja otworzyłam oczy, żeby strzelić mu zabójcze spojrzenie.
- I kto to mówi, chodzące STD. [1]
Skąd to wyszło?
- Co się tutaj dzieje? - zapytał Zayn, w końcu na mnie patrząc.
- Niall jest chujem - powiedziałam mu, a on zmarszczył brwi.
- Ty jesteś dziwką - odpowiedział Niall. - Także, kiedy wrócimy możesz pocałować mój pokój na do widzenia. Nie obchodzi mnie gdzie pójdziesz; po prostu nie oczekuj, że zostaniesz dłużej w bractwie.
- Możesz zostać ze mną - zasugerował Justin, a ja automatycznie skinęłam głową, patrząc z podziwem, kiedy Niall założył swoje okulary i zaczął grać na swoim telefonie, kompletnie mnie ignorując.
Zayn strzelił mi 'co do kurwy?' spojrzenie, a ja przewróciłam oczami, wzruszając ramionami.
Dotarliśmy na wyspę pół godziny później, koło 14, a po tym jak wszyscy się ubraliśmy, zeszliśmy z jachtu.
Wszyscy umierali z głodu, dlatego skończyliśmy, wybierając pierwszą na naszej drodze restaurację z owocami morza, dokładnie przy brzegu.
Justin kopnął mnie w łydkę, dokładnie po tym jak zamówiliśmy jedzenie, i strzelił mi pytające spojrzenie. Skinęłam szybko głową, po czym on odwrócił się do reszty grupy.
- Więc, Rey i ja mamy wam coś do powiedzenia.
- Jesteś w ciąży! - wykrzyknął Jake.
- Nie, zamknij się - powiedziałam mu.
Mrugnął do mnie, a Justin złączył nad stolikiem swoje palce z moimi, tak żeby każdy to zobaczył.
- Umawiamy się.
- Co? - zapytała Amy, udając zaskoczenie.
- Justin od wczoraj jest moim chłopakiem.
- Na zdrowie! - powiedziała Katherine, podnosząc swoje martini. Wszyscy z wyjątkiem Nialla stuknęli się swoimi kieliszkami i napili się.
- Powinnam dostrzec, że to nadchodzi. Mówiłaś o nim od wieków - kontynuowała Amy z uśmieszkiem na ustach.
- Tak, a ty o niej - Jake wskazał na Justina, który uśmiechnął się, pokazując swoje dołeczki.
- Możemy zmienić temat, zanim zwymiotuję? - zapytał wkurzony Niall.
Więc zmienili temat na stosunki seksualne. Muszę przyznać; to nie było takie świetne jak myślałam, że będzie ogłoszenie naszego 'związku'. Niall nawet nie wyglądał na zazdrosnego, tylko na szczerze zirytowanego.
Oparłam się o swoje siedzenie, po tym jak zjadłam na pół z Justinem talerz grzybów i wypiłam swoją colę.
- Wyglądasz tak uroczo w tym dopasowanym ubraniu - skomplementował mnie Justin, po tym jak zaczęliśmy schodzić po ulicy pełnej sklepów i pamiątek.
- Dzięki - powiedziałam, patrząc w dół na nasze złączone dłonie pomiędzy nami.
- Możemy teraz chodzić na podwójne randki! Nawet na potrójne randki! - powiedziała podekscytowana Katherine, pojawiając się obok mnie i kładąc rękę wokół mojego ramienia.
- To część planu? - wyszeptała do mojego ucha.
Skinęłam dyskretnie głową, a ona uśmiechnęła się, dumna z siebie z jakiegoś powodu.
Ręka Justina wyślizgnęła się z mojej i znalazła się na moich plecach, dokładnie powyżej mojego tyłka.
Kupiliśmy pamiątki dla ludzi z domu, po czym zdecydowaliśmy, że już czas wracać na łódź i iść do hotelu, jeśli nie chcemy przegapić występu chłopaków.
- Myślę, że Niall coś rozwali - wyszeptał do mnie Justin, gdy byliśmy w drodze powrotnej do hotelu.
- Mam go dość. Tak bardzo dość.
- Co? Czemu?
- Bo jest chujem. To znaczy, to prawdopodobnie moja wina, że staram się sprawić żeby był zazdrosny, ale on skończył nazywając mnie suką i dziwką, która pragnie uwagi.
- Tak naprawdę nie miał tego na myśli...
- Tak, miał! Kiedy ludzie są źli, zazwyczaj mówią to co naprawdę myślą, ponieważ moment wydaje się odpowiedni.
- To nie prawda.
- Prawda. Ale jest w porządku, faktycznie miło wiedzieć co tak naprawdę o mnie myśli.
Justin odpuścił temat, a ja byłam wdzięczna, naprawdę nie chcę więcej rozmawiać z Niallem.
Będę okej z nie rozmawianiem z nim. Mogę to zrobić.

-----------------------------------------------

Nie mogę tego zrobić.
Jest ostatnia noc na Hawajach, a Niall i ja nie rozmawialiśmy od trzech dni. Kiedy tylko się widzieliśmy oddalaliśmy wzrok, a jedyny raz kiedy rzeczywiście rozmawialiśmy, było kiedy Katherine lub Amy prosiły mnie, żebym zaniosła coś Niallowi, gdy szłam do Justina.
Ale to było to.
I przez pierwsze dwa dni było okej.
Ale potem zaczął rozmawiać z Soph i nawet nie fatygował się żeby na mnie spojrzeć. Całował ją znienacka lub ją przytulał i szczypał jej policzki i nazywał ją uroczą, a ja robiłam się zła, ponieważ on kiedyś robił te wszystkie rzeczy ze mną. Ja byłam tą uroczą i tą jedyną, którą nazywał kochaniem, i tą jedyną, dla której lubił robić te rzeczy.
I to było do naszej ostatniej nocy w hotelu, kiedy to wszystko runęło.
Byliśmy na kolacji; dokładnie po tym jak chłopcy skończyli swoją ostatnią piosenkę, schodząc ze sceny.
Planowaliśmy wrócić do naszych apartamentów i pójść spać, dzięki czemu będziemy mogli wstać wcześnie rano, aby złapać nasz lot, kiedy Soph splotła ich palce i oparła głowę na jego ramieniu.
- Okej wszyscy teraz mają partnera z wyjątkiem mnie? - zapytał Jake, a ja odwróciłam się do niego.
- Co?
- To znaczy, oni oczywiście też są w związku - powiedział mi, wskazując na Soph, która siedzi na kolanach Nialla na jego krześle.
- Niall nie bawi się w dziewczyny - powiedziała niepewnie Amy.
- Tak, robi to - odpowiedziała Soph. - Jestem jego dziewczyną.
Prychnęłam, nie mogąc się powstrzymać.
- Co? - powiedzieli wszyscy na raz.
Niall bawi się jej włosami, a ona się uśmiecha.
- Tak właściwie czekaliśmy od poniedziałku, żeby wam powiedzieć.
- To prawda? - zapytała Katherine, nie wierząc swoim oczom.
Niall skinął głową, wzruszając ramionami.
- Powiedziałeś mi, że mieć dziewczynę w collegu to stracenie rozumu - powiedział mu Liam.
- Zmieniłem zdanie - odpowiedział Niall, a Soph skinęła głową.
- Cóż... um, gratulacje - powiedziała Katherine i strzeliła Rickiemu bezradne spojrzenie.
- Zgaduję, że jestem jedynym pozostałym singlem? Jesteście do bani - powiedział Jake, pijąc resztę swojego alkoholu pozostałego w kieliszku.
- Znajdziesz dla siebie jakiegoś gorącego faceta do bzykania, nie martw się - powiedziałam mu, czując ogromne ściśnięcie serca w piersi i supeł w gardle.
Nie jestem teraz w nastroju na nic. Spanie i jedzenie. Lub tylko spanie. Może Tumblr.
Kiedy wróciliśmy do apartamentu, spakowaliśmy swoje walizki, a ja nie fatygowałam się, żeby iść do Justina. Postanowiłam tylko przespać się i zapomnieć na chwilę o wszystkim.
Czemu w ogóle się przejmuję, że Niall faktycznie ma dziewczynę?
To znaczy, nawet się z nim nie umawiam.
Nigdy tak naprawdę tego nie robiłam.
Jest irytujący.
Kocham go.
Nie, nie kocham.
- Co myślisz o Niallu i Soph? - zapytałam Amy tej nocy, kiedy leżałyśmy w łóżku, starając się zasnąć.
- Myślę... Nie wiem co myśleć, jeśli mam być szczera. To po prostu wyszło znienacka. I nie wiem-nie wygląda, żeby był taki czuły z nią. Czemu? Przejmujesz się?
- Nie.
- Zazdrość dobrze na tobie wygląda - powiedziała, a ja przewróciłam oczami. - Na was obojgu, tak właściwie.
- Po prostu nie rozumiem.
- Myślę, że wiem co się stało.
- Oh, naprawdę?
Skinęła głową i przewróciła się na bok, żeby na mnie spojrzeć.
- Myślę, że wdałaś się w fałszywy związek z Justinem, żeby sprawić, że Niall będzie zazdrosny, a teraz on też jest w związku, a ty jesteś zdezorientowana, ponieważ on nie jest tym zazdrosnym, ty jesteś.
- Tak... ale wciąż. Czuję się... dziwnie. Jakby, nie wiem.
- Chcesz wiedzieć co myślę?
- Proszę.
- Cóż, myślę, że zawsze wiedziałaś, że Niall będzie tam dla ciebie, jeśli będziesz potrzebowała, żeby się tobą zajął, ale teraz on jest w związku, a ty nie czujesz się już bezpieczna.
- Co?
- On był twoim bezpieczeństwem.
- Um.
- Wziął cię, kiedy byłaś bezdomna, zabrał cię do Disneylandu, kiedy byłaś spłukana i urządził ci imprezę urodzinową, kiedy myślałaś, że nikt się tym nie przejął - zrobiła krótką przerwę. - A teraz on jest w związku z Soph, a ty czujesz się okropnie, ponieważ wiesz, że on będzie robił te wszystkie rzeczy dla niej, a nie dla ciebie.
- Co to znaczy? Nie chcę się tak czuć, to do bani.
- Jesteś w nim zakochana, duh.
- Tak, ale...
- Czekaj, co?
- Co?
- Jesteś w nim zakochana?
- Myślałam, że już to ustaliłyśmy.
- Po prostu powiedziałam to przypadkowo, ale ja pierdolę, to świetnie.
- Tak, cóż to do bani. A teraz on nie chce nic ze mną robić. Muszę się jutro wyprowadzić.
- Myślę, że faktycznie możesz dostać z powrotem swoje łóżko w akademiku. Teraz mija trzy miesiące, możesz zaproponować im umowę na miesiąc.
- Może. To znaczy, spróbuję. Wciąż zostało mi pięćset dolarów.
- To powinno wystarczyć - uśmiechnęła się.
- Dzięki Amy.
- W każdej chwili, kochanie.
- Dobranoc.
- Branoc.

--------------------------------------------------

Mówiąc, że jestem przestraszona naszym powrotem do Nowego Jorku jest niedopowiedzeniem. Jestem absolutnie przerażona pakowaniem moich walizek i byciem w tym samym domu co Niall, w tym samym pokoju, żeby było bardziej konkretnie.
Amy już rozmawiała z lotniska z dziekanem, a oni zgodzili się mi pozwolić zatrzymać się w akademiku, jeśli zapłacę czterysta dolarów za miesiąc, co, okej. To jest dokładnie ta sama kwota jaką dostaję od moich rodziców, co oznacza, że muszę znaleźć pracę, aby nie umrzeć z głodu.
Dotarliśmy do Nowego Jorku o pierwszej rano, i rozdzieliliśmy się do czterech taksówek, jedna do domu bractwa, jedna do żeńskiego bractwa, jedna do collegu Rickiego i Liama, i ostatnia dla Amy i Justina do akademika.
Jechałam na tyle z Jakiem i Zaynem, prawie zasypiając na ramieniu Jake'a. Zayn pomógł mi zanieść moją walizkę i ostatecznie rozdzieliliśmy się, kiedy wyszliśmy na górę, starając się nikogo nie obudzić.
Niezręcznie popatrzyłam na Nialla, kiedy otwierał drzwi do swojego pokoju, po czym wszedł do niego, a ja poszłam za nim.
Niall opuścił swoją walizkę na łóżko, po czym upadł na nie z westchnieniem. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam dużą koszulkę i parę bawełnianych spodni do spania.
Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic, po czym umyłam zęby i związałam włosy w kucyka. Potem zebrałam z łazienki wszystkie moje rzeczy, z wyjątkiem szczoteczki i grzebienia, i wyszłam z niej.
Niall rozpakowuje swoją walizkę z uniesionymi brwiami, jakby mówił, że wciąż się do mnie nie odzywa.
Usiadłam na moim łóżku, wyciągając moją drugą pustą walizkę spomiędzy moich nóg i jako pierwszą zapakowałam do niej moją kosmetyczkę oraz kosmetyki.
Niall zmarszczył brwi, kiedy wstałam z łóżka i podeszłam do szafy, wyciągając z niej moje ubrania jedne po drugich, a następnie układając je w walizce.
Przygryzłam wargę i nie, nie jestem bliska płaczu, ponieważ mieliśmy ogromną kłótnie i teraz do siebie nie gadamy.
Usiadłam na walizce i szarpałam się z nią, aby ją zamknąć, po czym popchnęłam ją pod drzwi, dzięki czemu będę mogła ją wziąć jako pierwszą rzecz następnego ranka.
Mogę poczuć, że Niall na mnie patrzy, podczas gdy siedzi na łóżku. Usiadłam na krześle od biurka, żeby odłączyć laptopa i zamknąć go, dzięki czemu mogłabym go spakować do plecaka.
Z niecierpliwością stukałam palcami o biurko, czekając żeby go zamknąć. Wypuściłam nierówny oddech i zatrzasnęłam ekran, kiedy laptop zgasł.
Patrzyłam przez chwilę na ścianę, po czym wstałam, żeby spakować ładowarkę.
Wtedy poczułam dwa owijające się wokół mojej talii ramiona i przyciskającą się pierś do moich pleców.
- Przepraszam - wyszeptał, a ja przygryzłam wargę, ponieważ tak bardzo jak chciałam, żeby między nami znów było okej, on oczywiście powiedział mi swoją opinię o mnie i jest w związku. W rzeczywistym związku.
Wykręciłam się z jego uścisku i odwróciłam do niego twarzą.
- Um, nie musisz się więcej o mnie martwić. Wracam jutro do akademika.
- Nie miałem tego na myśli...
- Nie, poważnie. Jest w porządku. Będę zmagać się z pieniędzmi, ale znajdę pracę, żeby kupić sobie jedzenie i inne rzeczy.
- Rey... - zaczął, a jego ręka wyszła, żeby chwycić moją dłoń.
- Um, masz dziewczynę - powiedziała i zrobiłam krok do tyłu, dzięki czemu wypuścił moją rękę. - Co oznacza, że nasza umowa już dłużej nie jest aktualna. Jesteśmy tylko przyjaciółmi, racja? Lub przynajmniej znajomymi. Odkąd wydajesz się myśleć, że jestem jakąś dziwką.
Niall nie odpowiedział.
- Dobra, w takim razie tak to będzie.
Zmarszczył twarz, po czym złapał kurtkę ze swojego łóżka.
- Gdzie idziesz? - zapytałam, kiedy szedł do drzwi.
- Do mojej dziewczyny.
- W takim razie miłej zabawy.
- Tak, dzięki - wymamrotał sarkastycznie, po czym szybko wyszedł.
Skończyłam pakowanie z mokrymi oczami i guzem w gardle, a potem wślizgnęłam się pod koc i zamknęłam oczy.
Nie mogłam spać, dlatego założyłam słuchawki i kliknęłam na moją depresyjną playlistę.


Niall's POV:
Kiedy wyszedłem z pokoju, tak naprawdę nią miałem zamiaru iść do mojej 'dziewczyny'. Po prostu chciałem stamtąd wyjść bo nie mogłem tego znieść.
Jest zła na mnie, że nazwałem ją suką i dziwką, mimo że nie miałem tego ma myśli. Przez chwilę byłem zachęcony, ponieważ chciałem, żeby przejęła się tak bardzo jak ja przejąłem się, widząc ją z Justinem.
A to zupełnie nie powinno mnie niepokoić, mimo wszystko, wszystko co robiliśmy to pieprzenie. To była umowa.
Wyślizgnąłem się przez szklane drzwi, które prowadzą na ciemny, tylny ogród i usiadłem na leżaku.
Poczułem się zainteresowany paczką papierosów, po czym zdałem sobie sprawę, że obiecałem jej, że nie będę więcej palić.
Skrzyżowałem kostki i spojrzałem w górę na niebo. Nie mam pojęcia, czemu zareagowałem w taki sposób kilka nocy temu, kiedy Justin dał jej swoją kurtkę.
Byłem jedynym, który dawał jej swoje ubrania, kiedy było jej zimno, i nazywałem ją uroczą i dotykałem ją. Ale teraz to jest Justin i wszytko jest źle, ponieważ jestem jedynym, który może ją dotykać.
Tylko ja.
Zrobiłem się naprawdę przestraszony, kiedy zdałem sobie sprawę, że rzeczywiście się o nią troszczę, jakby, prawdziwie troszczę, nie tak jak brat-siostra.
Więc kiedy Soph zasugerowała, żeby sprawić, że Rey będzie zazdrosna, zgodziłem się, ponieważ nie myślałem czysto, ponieważ on całował ją i pieprzył ją tak głośno, że każdy mógł usłyszeć.
A kiedy on całował ją dokładnie obok mnie, gryząc i oznaczając ją, robiłem się naprawdę zły. Mój umysł działa na najwyższych obrotach, ponieważ mojamojamoja.
Przygryzłem wargę i westchnąłem. Nie chciałem, żeby te wszystkie uczucia sprzed dwóch lat wróciły, ponieważ i tak będę tym jedynym, który skończy zraniony.
A ona ma pieprzonego chłopaka.
I teraz się wyprowadza.
Wstałem z leżaka i zamknąłem za sobą drzwi, kiedy wszedłem do środka. Chcę iść spać, ponieważ jestem kurewsko zmęczony po długim dniu.
Przebrałem się w piżamę i poszedłem do łazienki. Kiedy wyszedłem, włączyłem lampkę nocną i obejrzałem się, żeby na nią spojrzeć.
Śpi z rękami obok głowy i kocem skopanym do jej kostek. Oczywiście jest jej zimno, ponieważ ma gęsią skórkę na całej opalonej, miękkiej, odkrytej skórze.
Wciągnąłem koc na jej brzuch i mogę usłyszeć muzykę pochodzącą z jej słuchawek, dlatego wyciągnąłem je i zatrzymałem piosenkę, posuwając telefon pod jej poduszkę.
Zmarszczyła swój mały, uroczy nosek i zatrzepotała oczami.
- Niall?
- Tak.
- Co robisz? Właśnie mnie obudziłeś.
Przepraszam.
- Przepraszam, że staram się cię ogrzać - powiedziałem sarkastycznie, mój mechanizm obronny przejął kontrolę.
Wolałbym cię ogrzewać trzymając cię w moich ramionach.
Kurwa.
Nie chcę, żeby zobaczyła, że faktycznie przejąłem się nią, mówiącą mi, że nie mogę jej więcej dotykać, i że doprowadza mnie to do absolutnego szaleństwa.
- Cokolwiek, pozwól mi spać.
- Okej.
W końcu wszedłem do swojego łóżka, gasząc światło.
Po kilku minutach, jedna myśl wciąż mnie zadręczała, dlatego musiałem się odezwać:
- Rey?
- Mhm? - wymamrotała śpiąco.
- Możesz mi coś obiecać?
- Co?
- Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem.

[1] STD - choroba przenoszona drogą płciową


Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

241 komentarzy:

  1. Już nowy ♡ lecę czytać....na pewno będzie genialny jak zawsze :*

    OdpowiedzUsuń
  2. O BOŻE JEST JUŻ NOWY !!!!!!
    Idę czytać <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ja pierdole to jest takie piękne @weronika7 matko, ale Rey zaczęła mnie wkurwiac

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurwa umieram xdxd jestem w rozsypce, totalnie. Juz to kiedyś mowilam, ale no... Wiedzialam co będzie w tym rozdziale, ale po polsku zawsze czyta sie lepiej :p pozdrawiam fanka nr 1. I tak, będę sie tak podpisywać XD

    OdpowiedzUsuń
  5. O mój Boże! Ryczałam na tym rozdziale :(
    Dlaczego oni nie mogą sobie powiedzieć,że się kochają? Przez to oboje cierpią :(

    OdpowiedzUsuń
  6. To takie głupie, że oboje wpadli na ten sam pomysł XDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam łzy w oczach cały rozdział. To jest takie smutne, już nie mówiąc o końcówce. Znaczy, to mi przypomina pewną sytuacje życiową, ale nie ważne. Super, że tak szybko dodałaś, specjalnie nie poszłam spać żeby przeczytać. xx @madzik1211

    OdpowiedzUsuń
  8. ok, kurwa, płaczę, bo ona się wyprowadza, płaczę bo on ją kocha, ale nie daje tego zauważyć, płaczę bo jestem uzależniona i płaczę bo tak kocham to opowiadanie, że co chwila je sprawdzam :') chcę już następny, ale polski bez spojlerów i chcę mieć takiego Nialla na zawsze REYALL4EVER czekam na następny :')

    OdpowiedzUsuń
  9. "- Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem." NIE WIERZE. TO SIE NIE DZIEJE NAPRAWDE. JEZU MAM ŁZY W OCZACH. WŁAŚCIWIE MIAŁAM JE OD PEWNEGO MOMENTU A POD KONIEC WYPŁYNĘŁY. DZIĘKUJĘ CI BARDZO ZE GO TAK SZYBKO DODAŁAŚ. JESTEŚ NAJLEPSZA. DO NASTEPNEGO xx

    OdpowiedzUsuń
  10. Płaczę jak idiotka. Strasznie mi przykro, że się pokłócili i wgl :/

    OdpowiedzUsuń
  11. o boże mam łzy w oczach i muszę popłakać sobie teraz, ostatnie zdanie zabija tak jak w poprzednim rozdziale, tak bardzo kocham to ff, że mam nadzieję, że długo nie będę czekać na nexta mimo, że wiem ile to cię pracy kosztuję <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham. Niall i Rey musza byc razem

    OdpowiedzUsuń
  13. No ja! Czemu oni nie mogą być w końcu razem! Dziękuje że to tłumaczysz ❤

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham Cię tak strasznie mocno ze tak szybko rozdzial ♥
    Lece czytac
    kocham Cię pa

    OdpowiedzUsuń
  15. to jest takie piękne...
    i kurde.. jestem pewna że na końcu będą razem! :3
    tak bardzo dziękuję, że to tłumaczysz :)
    @ZandraOfficial

    OdpowiedzUsuń
  16. Boże, mam ogromną gulę w gardle

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurwa umieram.

    OdpowiedzUsuń
  18. O fuck... płacze od połowy rozdziału! Wspaniały!

    Przepraszam że komentuje po raz pierwszy (czy drugi, nie ważne.) Obiecuje że teraz będę robiła to częściej boo mam więcej czasu!

    Nie mogę doczekać się następnego. Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  19. Boże uwielbiam to tłumaczenie, jesteś wspaniała :)) <3

    OdpowiedzUsuń
  20. kurwa. umarłam. oni robią sobie krzywdę. kurwa. nienawidzę tego. teraz oboje udają że im niby na sobie nie zależy. znam to. to wszystko pieprzy.

    OdpowiedzUsuń
  21. siedze cala zaryczana, niall to chuj ale kochany chuj jezu. starsznie dziekuje ci za to tlumaczenie i czekam na nastepny!

    OdpowiedzUsuń
  22. '- Możesz mi coś obiecać?
    - Co?
    - Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem.'
    RYCZĘ BOŻE dlaczego oni muszą tak sobie utrudniać

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeju. Caly rozdzial przeplakalam. Rey i Niall zaczynaja mnie juz wkurwiac, ale sa slodcy <3 tlumacz dalej ! Xx @sendii_02

    OdpowiedzUsuń
  24. Płaczę. ;( wow to jest takie piękne. ;)
    Czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ryczę. Biorę i ryczę. Kurde no! Ugh. to wszystko tak pokomplikowane ale wiem że jeżeli by to takie nie było to również nie było by to tak kurewsko ciekawe. I to że po prostu cieszę się jak głupia gdy jest nowy rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham tego bloga <3
    Naprawdę dzięki że tłumaczysz go ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Niall i Rey zachowują się jak dzieci:P

    Dziękuje za tłumaczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jedyne co przychodzi mi na myśl to "PIĘKNE",
    Prze każdym rozdziale ciekną mi łzy, których nie umiem pohamować, Oni, Rey i Niall muszą być razem, czemu oni nie mogą normalnie porozmawiać, powiedzieć, że wzajemnie szaleją za sobą? Relacja Rey i Nialla jest taka "toksyczna", oryginalna, jedyna w swoim rodzaju, taka najlepsza i jestem Ci bardzo wdzięczna że tłumaczysz i cały czas masz dla nas, czytelników tyle cierpliwości, PODZIWIAM.

    ~Sun.

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny rozdział ♥ ♥♥
    Kurcze kiedy oni w końcu beda razem . Już nie moge się doczekać . Zachowują sie jak dzieci próbując ukryc swoje wzajemne uczucia do siebie . Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział . Dziękuję za tłumaczenie ♡ p.s. kocham cię bardzo !

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak strasznie rycze!!! Takie smutne zakończenie. Ten dupek tak strasznie ją kocha!!

    OdpowiedzUsuń
  31. No kurwa nie wierzę że że że Cholera dobra to teraz niech się dowiedzą ze oboje robią to na pokaz i niech bd razem i to będzie cacy
    Cholera

    OdpowiedzUsuń
  32. omg to smutne jak cholera ale lubię takie dramy

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja piernicze nie wierze jest wpółdo drugiej ja leże w łóżku i płacze bo tak cholernie bardzo mi się to podoba i kurde to co powiedział do niej jest tak niesamowite, wzieli się wplątali w jakieś fałszywe związki a to ich tak cholernie niszczy od środka a mogą być razem szczęśliwi no ugh.. dziękuję że to tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  34. To jest zajebiste! Kocham Cię! Jejku, mam łzy w oczach i już nie mogę się doczekać następnego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
  35. Rycze :( czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  36. koniec rozdziału przeryczałam omg

    OdpowiedzUsuń
  37. Kurwa płakałam się nooo!! Rozdział tak bardzo idealny! @1dbitches5

    OdpowiedzUsuń
  38. Genialne kocham

    OdpowiedzUsuń
  39. Jesteś niesamowita!!! tak długi rozdział w 2 dni! *,* widać, że się starasz i dbasz o czytelników <3
    co do rozdziału, hahaha świetny xd i ten pomysł xd zazdrosny Nialler ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kocham cię i dziękuję że to tłumaczysz.
    A co do rozdziału, to popłakałam się...Cudowny rozdział.

    @fuckinglukeey

    OdpowiedzUsuń
  41. O jezu to jest takie awsjawlkjwkaawj płaczę ;"( czekam na nastepny /@estera_estera

    OdpowiedzUsuń
  42. popłakałam się,rozdział świetny,dzięki za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  43. iuyfdsasdfghj jeny kiedy oni w końcu zrozumieją, że się kochają :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak zwykle zajebisty!!!! <3 kocham

    OdpowiedzUsuń
  45. JEZU
    I ta końcówka cnfenvkdgfmvlkogrmncojsdn *.*
    Niech już będą razem PROOOOOOOSZE <3
    Dziękuję ci za tłumaczenie KC <3 :*:*
    ___________________

    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  46. jeden wielki ryk ;( dlaczego oni nie mogą być razem? :((((((((((((((((((((

    OdpowiedzUsuń
  47. Pikny rozdział tak bardzo przeżywam..już chce kolejny i dziękuję z całego serducha że teraz tak szybko dodajesz trzymaj tak dalej uwielbiam cię i ten ff :)

    OdpowiedzUsuń
  48. płaczę od połowy rozdziału i cholera tak nie może być, oni mają być razem, po prostu, to straszne, że okłamują samych siebie.. tak strasznie płaczę jeju
    @m3niall

    OdpowiedzUsuń
  49. ;(( jest mi smutno
    końcówka tak bardzo rozwaliła moje serce
    @BelieberLenka4

    OdpowiedzUsuń
  50. Kurwa omg ja pierdole aaaaaa!

    OdpowiedzUsuń
  51. RYCZĘ

    ale beka że wpadli na ten sam pomysł, a żadne się nie skapnęło

    mogliby powiedzieć sobie że się kochają,a nie kurwa

    no i końcówka, no po prostu hfyduhysygjdygudhfiauf *-*

    OdpowiedzUsuń
  52. O Boziu umarłam! To jest Cudowne :* <3 Czułam, że Niall i Shop też coś knują ;P
    Czekam na nexta! <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Super ! :) dziękuje że tak często tłmaczysz rozdziały , świetnie się to czyta :) An

    OdpowiedzUsuń
  54. nie! nie! nie! nie! nie!
    nie tak ma być!
    Oni mają być razem!
    i koniec kropka!

    OdpowiedzUsuń
  55. Boże *.* Kochammm to <3 <3 Jestem uzalezniona *.* ;***

    OdpowiedzUsuń
  56. OMG! nie mogę to ostatnie zdanie doprowadziło mnie do płaczu. Nikt nie bedzie jej traktować lepiej od Nialla!!
    Oni muszą być razem są dla siebie stworzeni!
    Dziękuje że to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  57. o kurwaaa moje serce pękło @natkaxxx

    OdpowiedzUsuń
  58. Jeezu ryczę,to ff wywiera na mnie za dużo emocji! KOCHAM ♥

    OdpowiedzUsuń
  59. Co oni kurwa robią ! Jak tak dalej pójdzie to może znowu skończą na drugim końcu świata. .. eh mogliby się już ogarnąć
    Dziękuje ze to tłumaczysz <3
    @xxnataliax31

    OdpowiedzUsuń
  60. Boże kocham to ! RYCZĘ ;( czekam na next :D Dzęki że tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  61. Okey jestem kompletnie uzależniona i cały czas myślę o tym blogu. Niall stał się moim ideałem i chcę więcej i więcej tego tłumaczenia. Czekam bo nie mogę wytrzymać <3

    OdpowiedzUsuń
  62. Jaaa. Czemu oni wszystko komplikujA

    OdpowiedzUsuń
  63. boże ryczę czemu to takie skomplikowane ??? powinni być razem, a zamiast tego jest coraz gorzej !!! niech ona mu terazn powie że to wszystko ustawione z Justinem !! NIall taki kochany i zazdrosny, ale byłam wściekła jak powiedział że on jest dziwką !!:( kiedy next?? bo ten był zaskakująco szybko:D!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  64. Popłakałam się, jeju, to najlepsze na świecie, dziękuję za tłumaczenie, jesteście wspaniałe, że poświęcacie na to tyle czasu, a to przecież dla Nas. :) / A

    OdpowiedzUsuń
  65. o matko i córko :'c kurwa czy oni się pogodzą oni mają być razem przecież ona go KOCHA! nie może być samotna !

    OdpowiedzUsuń
  66. Omg oby sie "odkręciło" to wszystko :(

    OdpowiedzUsuń
  67. jezu, nie,
    kurwa, nie!
    Niech Rey skończy "związek" z Justinem, błagam mam łzy w oczach, gdy o tym wszystkim myślę..
    Nikt nie będzie dla Rey wystarczający..
    nikt oprócz Nialla...
    @69_Nouis

    OdpowiedzUsuń
  68. Jejku czemu to się musi kończyć w takich momentach?
    niech oni już do siebie wrócą, albo przynajmniej pogodzą się.
    mam łzy w oczach:((
    PS. Kocham cię że to tłumaczysz, jesteś najlepsza na świecie. <3
    /J. xx

    OdpowiedzUsuń
  69. so... jlbsvbfshvbkshfvbkjhvbhjvwv

    OdpowiedzUsuń
  70. o matko to jest takie ewdfwsbgefdvcwqvedeswdf
    kocham cię za to tłumaczenie SERIO <3

    OdpowiedzUsuń
  71. - Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem.
    to za dużo jak na moje serduszko

    OdpowiedzUsuń
  72. - Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem.
    JA ŻYJE TYM FF
    KOCHAM CIE ZA TO ŻE TŁUMACZYSZ
    ROZDZIAŁY SĄ CORAZ LEPSZE
    A JUSTIN JEST TAKI HDSWHHDSUIHRF ŻE SIE ZGODZIŁ

    OdpowiedzUsuń
  73. czemu ja płaczę? FAK ;-; Kurde, czemu Niall nie może przeczytać myśli Rey i na odwrót tak jak my? :(

    OdpowiedzUsuń
  74. Ale ale ale nikt nie bedzie lepiej traktował Rey od Nialla ;''''''(((

    OdpowiedzUsuń
  75. Jezu jezu jezu TLENU!!! To jest takie ajwcv,uwkerycv DZIĘKUJĘ ŻE TO TŁUMACZYSZ ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  76. jeju, jeju, jeju.
    jakie to slodkie akskdjfjdj
    jejku uwielbiam tego bloga.
    dziekuje za tlumaczenie go!
    lots of love
    @myherohazzax

    OdpowiedzUsuń
  77. O jpr... Ten rozdzial... gdybym mogla powiadomic Rey ze Niall ma taki sam plan jak ona z Justinem to bym...aaaa!
    Ja tylko proszę żebys nastepny rozdzial dodala niedlugo bo nie wytrzymam tych emocji ...aaaa ! kocham cie za to ze tlumaczysz i kazdy Ci to powie :*
    xx

    OdpowiedzUsuń
  78. "- Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem."
    boże czy ja płaczę? vssnsns jeju mój biedny Nialler :c @berry_bluexo

    OdpowiedzUsuń
  79. więc kilka faktów o mnie czytając ten rozdział:
    1.umarłam
    2.umarłam
    3.umarłam
    4.umarłam
    5.umarłam
    6.umarłam
    7.wspominałam już, że umarłam? @nieobsrajsie

    OdpowiedzUsuń
  80. Kocham <3 Kocham i jeszcze raz kocham cię <3 Rozdział jest tak szybko o matko jak się cieszę. Dziękuję za poświęcony czas i jak zwykle nie mogę się doczekać nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  81. Ja tu umieram.
    Kocham Cię za to, że tłumaczysz tego bloga i zawszę będę Ci to powtarzać.

    OdpowiedzUsuń
  82. O Boże asdfghjkl
    Ale z nich idioci ja pierdole oni muszą być razem!!!!

    OdpowiedzUsuń
  83. ŚWIETNE <3 najlepsze opowiadanie jakie czytałam <3 <3 jesteś najlepsza <3 i dziekuje że tłumaczysz <3 tłumaczysz bardzo dobrze <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  84. Aaaaaaa! Koooooleeeeeeejnnyyyyyyyyy aaaaaa <3 Koooochaaaam tooooo. Umm już chyba mogę nazwać się fanką tego opowiadania :D

    OdpowiedzUsuń
  85. Dawaj szybko nextaaaaa plissssssssss!!! :* <3 xxxxxxooooo

    OdpowiedzUsuń
  86. AAAAAAAAA Jezu Supe. Boże co sie dzieje.,

    OdpowiedzUsuń
  87. CUDOwny rozdział xD

    OdpowiedzUsuń
  88. Mega zjebany rozdział oni musza byc razem innego wyjścia nie ma !!!

    OdpowiedzUsuń
  89. O mój.... Jakie emocje!! To jest świetne!!!
    Ryczę!!!
    Serce mi wali 300/h
    A żołądek wręcz ściska!
    Rey i Niall wy głupcy... Oboje tacy sami... Serio?! Fałszywe związki?! Teraz oboje jesteście nie szczęśliwi!
    Ale cóż i tak was kocham i całe to opowiadanie...
    Kocham!!!

    OdpowiedzUsuń
  90. - Możesz mi coś obiecać?
    - Co?
    - Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem.

    Jezu ryczę! Piszesz najlepsze rozdziały w historii wszechświata. CUDOWNE!! <3

    OdpowiedzUsuń
  91. ROZDZIAŁ TRZYNASTY JEST DRUGIM ROZDZIAŁEM KTÓRY DOPROWADZIŁ MNIE DO TAK WIELKIEGO PŁACZU JAK OSTATNI ROZDZIAŁ TEENAGE DIRTBAG
    I NIE WIEM CO MAM POWIEDZIEĆ
    ZJEBAĆ NIALLA CZY REY, WINA LEŻY PO OBU STRONACH ALE PRZECIEŻ ONI SĄ STWORZENI DLA SIEBIE
    NIECH ONI SIĘ W KOŃCU OKREŚLĄ, BŁAGAM

    OdpowiedzUsuń
  92. Ryczę :< Kurwa :< Nienawidzę takiej bezradności :< No ej! Mam ochotę krzyknąć Rey, że Niall ją kocha, a Niall'owi, że Rey go kocha !

    OdpowiedzUsuń
  93. Mam nadzieje że oni będą razem .
    Oni muszą być razem !!!!!!!! Ponieważ strasznie do siebie pasują i sie KOCHAJĄ !!!!
    ♥♥♥KOCHAM TEN ROZDZIAŁ ŻE AŻ RYCZĘ !!!!!! ♥♥♥
    Czekam na następny rozdział i mam nadzieje że będzie4 za niedługo ♥
    DZIĘKUJE że poświęcasz swój czas i przetłumaczasz nam to ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  94. jeju błagam powiedzz nam kiedy będzie nowy rozdział? fdhdshghgfc nie mogeę przestac o twoim blogu, Niallu, Rey jeju dhfgdhgfdh dziekuje, ze nam tlumaczysz! ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  95. BOŻE JAK REY MNIE WKURWIA CZY ONA NIE WIDZI JAK NIALL BARDZO JĄ KOCHA? TYM PLANEM Z JUSTINEM TYLKO TO POGORSZYŁA MIMO, ŻE KAŻDY JEJ MÓWIŁ, ŻE NIALL JEST ZAZDROSNY, KOCHA JĄ ITD... A ONA WCIĄŻ SWOJE, BOŻE :_____________; I JESZCZE TO OSTATNIE ZDANIE ;'( PŁACZĘ.

    *WYOBRAŹ SOBIE, ŻE MOCNO, MOCNO, MOCNO CIĘ TERAZ ŚCISKAM DZIĘKUJĄC ZA TAK SZYBKI ROZDZIAŁ!* <3

    OdpowiedzUsuń
  96. Mega przykre ...
    Ale kocham to fanfiction i cieszę się że tak szybko pojawił się nowy rozdział :)
    Dziękuję za tłumaczenie ;*
    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  97. REY ! skończ to odpierdalanie z Justinem. Kurwa z Tobą to jak z Tessą. Ale Niall taki aaaaw na końcu ♥

    OdpowiedzUsuń
  98. poryczałam sie :c chce następny bo nie wytrzymam ich dalej skłóconych :c

    OdpowiedzUsuń
  99. Jeeezuuuu.. No przecież to z daleka widać jak Niall się w niej buja... Jest taki opiekuńczy że hshsjkskmhsujsbgh *______*

    OdpowiedzUsuń
  100. JA PIERDOLE! JA TUTAJ NIE WYTRZYMAM! RYCZE! RYCZE! I ZNOWU RYCZE!
    DLACZEGO ONI TAK BARDZO SIĘ RANIĄ? ZARAZ MNIE TU COS ROZJEBIE! CHCE NASTĘPNY!
    przepraszam, za przekleństwa ale były konieczne!

    OdpowiedzUsuń
  101. moje serce pękło na koniec rozdziału :((((((((((

    OdpowiedzUsuń
  102. KOLEJNY i need kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  103. jejku czemu się popłakałam? jestem jedyną która sie poplakała? Niall jest świetny a Rey w tej części rzeczywiście zachowuje sie troche jak dziwka i suka. Taka puszczalska.., Zaczyna mnie wkurzać' myśli że wszystko kręci się wokół niej. Ale i tak bede czytać' bo na tym polega uzależnienie. /luvmyjaarianaa

    OdpowiedzUsuń
  104. bożebożebożebożebożeboże
    REYALL IS BACK!
    Jesteś wspaniała, że to tłumaczysz, ilysm ♥

    OdpowiedzUsuń
  105. Aż się popłakałam, serio. Uwielbiam Reyall <3

    OdpowiedzUsuń
  106. Co oni do cholery wyprawiaja?! ._.

    Jak skonczylam czytac mialam lzy w oczach...
    "Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem"

    OdpowiedzUsuń
  107. Boze kochaam <3 swietny jak zawsze :3 boze jak sie ciesze ze tak szybko dodajesz nowe rozdzialy :*** Moja pierwsza reakcja "Kurwa przeciez gdzies juz to czytalam" xddd potem zdalam sb sprawe ze czytalam po angielsku xdd :D / KOOOOOCHAAAAM <3

    OdpowiedzUsuń
  108. KOCHAAAM <3 Boskie. Cudowne. Fantastyczne. Nie wiem. xD.
    Niall <3
    http://infatuated-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  109. Boże...
    Boski
    Czekam na next
    <3Xx

    OdpowiedzUsuń
  110. - Rey?
    - Mhm? - wymamrotała śpiąco.
    - Możesz mi coś obiecać?
    - Co?
    - Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem.
    umieraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam <3 kocham to!
    dziękuje Ci za tłumaczenie, bez Ciebie nie dałabym rady, serio :D :*

    OdpowiedzUsuń
  111. ooooo kurwa rozdzial zajebisty czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  112. Czemu to musi być tak cholernie idealne.
    Boże jak oni są o Siebie tak cholernie (znowu) zazdrośni <3
    I ten tekst " Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem. " . Ryczee ;'c

    OdpowiedzUsuń
  113. PŁACZĘ! ;c ONI POWINNI BYĆ RAZEM! TAK BARDZO SIĘ KOCHAJĄ. NIALL JEST TAKI ZABORCZY I ZAZDROSNY... JEJKU ILE BYM DAŁA ŻEBY MIEĆ WŁAŚNIE TAKIEGO CHŁOPAKA! CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ. MAM NADZIEJĘ, ŻE SZYBKO SIĘ POJAWI BO JAK NIE TO INACZEJ NIE WYTRZYMAM ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohh, rozumiesz mnie ! :*

      Usuń
  114. - Rey? - Mhm? - wymamrotała śpiąco. - Możesz mi coś obiecać? - Co? - Po prostu upewnij się, że będzie cię traktował lepiej niż ja kiedykolwiek to robiłem. Poryczałam sie

    OdpowiedzUsuń
  115. POPŁAKAŁAM SIĘ GDY CZYTAŁAM CAŁE NIALL'S POV
    NIALL JĄ KOCHA ALE BOI SIĘ DO TEGO PRZYZNAĆ, TROSZCZY SIĘ O NIĄ JAK NIKT INNY.
    REY GO KOCHA
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  116. To jest takie piękne; ');');');')♡ ♡ ♡ ♡ ♡ mam nadzieje ze teraz gdy nie ma lekcji będziesz dodawać te rozdziały częściej. CHCIAŁABYM ŻYCZYĆ CI UDANYCH WAKACJI OCZYWIŚCIE SZALONYCH ^^ ♡♡!! karolina

    OdpowiedzUsuń
  117. Meggggga słodkoo :***
    kocham to ♥
    idealne :) ♥
    ;')

    OdpowiedzUsuń
  118. KURWA MAĆ. JA TO TAK KUREWSKO KOCHAM. :((((((((((((

    @niallsmoniczka

    OdpowiedzUsuń
  119. jeju, tak bardzo uwielbiam to ff, rycze, naprawde rycze, musza sie pogodzic, jestem cala we lzach, czekam na kolejny rozdzial i niech kur*a w koncu sobie powiedza ile dla siebie znacza i jak bardzo sie kochaja

    OdpowiedzUsuń
  120. Mam łzy w oczach, przez końcówkę.

    OdpowiedzUsuń
  121. mam nadzieje, ze szybko się pojawi :( przeczytalam cale opowiadanie w kilka dni, a teraz zostaje mi czekac. KOCHAMKOCHAMKOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń
  122. PŁACZE, TO JEST TAKIE CUDOWNE

    OdpowiedzUsuń
  123. Kiedy oni w końcu będą razem?! Już się nie mogę doczekać tego momentu ♥♥♥ czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  124. Niall jest taki słodki ♡ Czekam na next ♥♡ Dziękuje za tłumaczenie :*

    OdpowiedzUsuń
  125. NIESAMOWITY! Ojej i ten Niall to takie ksndjhrfbhjrwsdn xD Czekam na kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń
  126. Jejku przez prawie cały rozdział myślałam ze sie rozplacze ;( chociaż umarło mi ze Justin nie chce z ną być .. ale. niech Ni z nią już będzie!! tak bardzo tego potrzebuje!
    i skarbie dziękuje ci bardzo bardzo bardzo ze tak szybko tlumaczysz rozdziały! jesteś cudowna! @MyBooBear_xx

    OdpowiedzUsuń
  127. Nawet nie wiem dlaczego tak mocno płacze xd czy oni po prostu nie mogą powiedzieć sb ''kocham cię'' tylko robić coś z moim mozgiem. Cos nie do opisania. Boże. Czekam na kolejny rozdZiał xd dziękuję za to że tłumaczysz to opowiadanie ;D / L. Xx

    OdpowiedzUsuń
  128. Dlaczego? Ten rozdział złamał mi serce

    OdpowiedzUsuń
  129. płaczę. co jest dziwne, bo nie często to mi się zdarza. czuję się źle przez to wszystko. miało wyjść inaczej. nawet nie mogę się rozpisać, bo moje feels teraz <<<<
    choć cały rozdział jest serio okay
    dziękuję
    @troyeakamyhero

    OdpowiedzUsuń
  130. O JPRD CZYLI ZWIĄZEK NIALLA I SOPH JEST TAKI SAM JAK REY Z JUSTINEM XD <3

    OdpowiedzUsuń
  131. OMG JEZU TEN ROZDZIAŁ JEST TOTALNIE POKRĘCONY ALE ŚWIETNY OMG RYCZE IDEALNY KAKGKSZKWKSDGSLFLACLSFFFAKSKF

    OdpowiedzUsuń
  132. OMG POPŁAKAŁAM SIĘ ;/
    ten rozdział aka łamacz serc

    OdpowiedzUsuń
  133. I D E A L N Y ! Matko jak moje życie będzie wyglądac bez ten fanfiction?! #TOTGApl

    OdpowiedzUsuń
  134. No więc to jest mój pierwszy komentarz na tym blogu... Poprzednie rozdziały musiałam nadgonić, więc po peostu zapominałam o komentarzach... Co do tego rozdziału to… O Matko! *.* to jest takie djjxjsjcjdjjdjjdjd… czytając sprawdzałam tylko ile zostało mi do dokończenia, bo bałam się, że tak nie spodziewanie zabraknie słów… niestety rozdział szybko się skończył… czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam i życzę weny do tłumaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  135. asdbhasbdasc :D 1000 slow malo aby opisac to co czuje po przeczytaniu tego rozdzialy :)

    dziekuje ze tak swietnie tlumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  136. Nie wytrzymalam na koncu RYCZEEE !!!

    OdpowiedzUsuń
  137. aaaaaaaaaa już nie moge się doczekać następnego, dzięki że tłumaczysz ilysm <3

    OdpowiedzUsuń
  138. Kochany <3
    czy tylko mnie on zasmucil? :(

    OdpowiedzUsuń
  139. Przez caly rozdzial mialam motylki w brzuchu i chce i sie plakac :c prosze niech oni beda jak dawniej serce mi sie rozpada kiedy czytam jak oni sa skloceni :'(

    OdpowiedzUsuń
  140. Rozdział genialny, szkoda mi ich, głuptaski nic nie wiedzą i oboje udają :'(

    A tak w ogóle to dziwnie się czuję wiedząc, że kiedyś przy Teenage Dirtbag mój komentarz był około 10-ty, albo wcześniej, a teraz ponad 150-ty, to wielki sukces mieć tyle komentarzy ale i tak robi mi się trochę smutno, może to przez yen rozdział :( idk

    Kocham Cię i dziękuję <3

    czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  141. kurwa, poryczałam sie jak dziecko, to co sie po między nimi dzieje *.*
    bardzo Ci Dziękuje że tłumaczysz i teraz pozostało czekać na następny, oby pojawił sie tak szybko jak ten, jeszcze raz Dziękuje ;*

    OdpowiedzUsuń
  142. O moj boze Niall's pov aka najlepsza czesc rozdzialu. To bylo cudowne, dziekuje, ze tlumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń
  143. Zaraz się popłacze. ŜWIETNY

    OdpowiedzUsuń
  144. Cudny. Mimo, że smutny, cudny.
    A dodatkowo tak szybko *.*
    Dziękuję, że to tłumaczysz i powodzenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  145. Jezuu to takie smutne. Kurqa dlaczego nie mogą być razem. Do kurwy nędzy

    OdpowiedzUsuń
  146. Ten rozdział mnie zabił. Nie mogłam przestać płakać, kiedy oni zaczęli się kłócić i w ogóle ;((((
    Boże, dlaczego oni muszą być tacy uparci i dlaczego kurwa nie widzą, że szaleją za sobą? Dlaczego muszą się ciągle ranić?
    Jezu, przeżywam to bardziej niż własne życie ;D
    Kurczę, niech oni się pogodzą i to szybko, bo moje serce tego nie zniesie.
    Pozdrawiam xxx

    OdpowiedzUsuń
  147. Super! smutny, ale może wreszcie zobaczą jacy są dla siebie ważni ;(

    OdpowiedzUsuń
  148. Rycze, jezu teraz wyszło na to że zależy im na sobie i wg, ale tego nie wiedzą.
    Boże, płacze tak mocno

    OdpowiedzUsuń
  149. Normalnie płaczę, co wy (ty+autorka) ze mną robicie. Ja chcę Reyall, a nie Rustin :C Niall, Rey, przyznajcie się, że się kochacie. :C

    OdpowiedzUsuń
  150. Płakam :C Ja juz chcę, zeby byli razem ... Smutam kurwa ;c

    OdpowiedzUsuń
  151. mega mega rozdział
    oni są crazy tak do siebie pasują
    są coraz bliżej siebie
    zawsze musi się coś stać żeby ich oddaliło a potem przybliżyło
    ale POV Niall'a był taki smutny że się popłakałam :<
    całuski :**
    @wyimaginoowanaa

    OdpowiedzUsuń
  152. On jest taki uroczo zazdrosny uhhh, a ona slodko wkurzajaca. Mysle ze Nialler nie wytrzyma i przycisnie ja do sciany ^^

    OdpowiedzUsuń
  153. Boże, umieram! Jakie to kochane. Już mam łzy ww oczach :') Nie, ja rycze! Czemu to musi być takie idealne ♥

    OdpowiedzUsuń
  154. o boshe <3 jakie to agsrsdsdstdstcf <3

    OdpowiedzUsuń
  155. Ojejkuuu jacy idioci po jakiego chuja oni wrabiają siebie w te fałszywe związki!? A teraz są pokłóceni... O matko Rey wreszcze powiedziała na głosy że się zakochała w Niallu<3
    Tak bardzo kocham:*

    OdpowiedzUsuń
  156. TO JEST TAKIE NIESAMOWICIE WZEXCRYVTFJUINHJMK,WVFBGHNJWSAZXEDCRFVBGHNJWSDCRFVTBGNHJETDCFVBGHNJFYVGBHN<3 Niall's Pov są zzawsze najlepsze bo naprawdę wtedy widać Reyall Forever<3 Dziękuję że tłumaczysz a teraz pozwól że pogrąże się w rozpaczy nad zajebistością tego ff:* Kocham Kocham Kocham:) Jak dobrze że Justin i Soph chcą być razem nie rozpierdolą związku Rey i Nialla:) Komentarze Jake mnie rozwalają:3 Kocham Kocham i jestem uzależniona muszę na odwyk!

    OdpowiedzUsuń
  157. Riposty Rey xd Jejkuuu jacy oni są ślepi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak poza tym to boskieeee Kocham<3
      Ps. Dzięki że tłumaczysz:* Robisz to świetnie i rzycze dobrej chęci bo jak sama widzisz po komentarzach i wyświetleniach i tweetach że masz dla kogo tłumaczyć<3
      Zazdrośnicy... OMFG jak oni się wielbią<3
      Niall pierdol o tych dziwkach i że WCALE NIE JESTEŚ ZAZDROSNY ja posłucham:)

      Usuń
  158. NAjbardziej zajebisteee z najbardziej zajebistych ff jakie istnieją<3 Kocham Reyall:* Tylko nie rozumiem ludzi czytających TOTGA i nie czytających TDB albo w ogóle tego nie czytajacych lub czytających ale nie lubiących tego ff XD
    <333

    OdpowiedzUsuń
  159. Jeju <3 kocham kocham kocham !! Masakra oni naprawdę nie widza tego ze się kochają ?? Ryczeeeee

    OdpowiedzUsuń
  160. tacy cudowni, aż mnie serduszko zabolało :(
    shhnes

    OdpowiedzUsuń
  161. To jest świetne!!! Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału <3
    Kate x

    OdpowiedzUsuń
  162. Kocham, kocham, kocham. *-* ♥ Ten koniec *-* jifmdaiwdnqiqnqd.... Dziękuję za tłumaczenie! ♥

    OdpowiedzUsuń
  163. jak zawsze genialnie, a koniec jest bdhfhdsbvchds *-* kocham kocham kocham :****
    <3

    OdpowiedzUsuń
  164. Booski rozdział! Jejku, dziękuję Ci za to tłumaczenie!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  165. Będzie dziś rozdział następny? ? Proszę Cię- karolina

    OdpowiedzUsuń
  166. Dzięki temu tłumaczeniu płaczę :'(
    Trzymaj się kochana i mam nadzieję, że dalej będziesz nam tłumaczyć x

    OdpowiedzUsuń
  167. NIALL TY IDIOTO WEŹ SIĘ DO ROBOTY!!!!!!!!

    OSTATNIE ZDANIE -----> JHFEQWEFTRHRETYHJUGFDEFGHJH *___* !!!!!!!!!!! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  168. Gadacie na Niall'a, a mnie to już bardziej ta Rey wkurza! B o gdyby ona nie zaczęła tej głupiej gierki w to żeby Niall był zazdrosny to on nie zgodziłby się chodzić z Soph iwgl.!!!! ;/

    OdpowiedzUsuń
  169. Rycze po prostu rycze ;(
    M.xx

    OdpowiedzUsuń
  170. to jest zajebiste ;** i to jego ostatnie zdanie *,*

    OdpowiedzUsuń
  171. JJEZUU
    'Mojamojamoja'
    Kc

    OdpowiedzUsuń
  172. Ja pierdole zaczęłam czytać pierwszą część dzisiaj a właściwie wczoraj koło 10 rano teraz jest godzina 3;53 a ja siedzę i ryczę przez tego ff.

    OdpowiedzUsuń
  173. Niall jest taki gauqfsixvalnvtsss *--*

    OdpowiedzUsuń
  174. Rycze gdjdjsbsbsvwhhstqkqlsvsbvdhxidbrvfhdygrvvrg

    OdpowiedzUsuń
  175. Jezu fgddbgrdbnffjfgjtyktyktyk *O* >3
    Kocham <3333 ! Dziękuję, że tłumaczysz ;*
    <3333333333333 !

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)