niedziela, 8 czerwca 2014

11. Prawie zapomnialam jaki jestes cieply.

Niall przyparł mnie do ściany i dołączył nasze usta, a jego palce wbiły się w moje biodra. Odsunęłam się, gdy byłam całkowicie bez tchu i odepchnęłam go z powrotem za ramiona.
- Niall.
- Hm?
- One tak naprawdę nie są... nie są bliznami po samookaleczeniu.
- Co?
- One były... Poślizgnęłam się w łazience, kiedy goliłam się i przypadkowo się zacięłam. Nic poważnego.
Patrzył na mnie, robiąc krok do tyłu.
- Pieprz się! Ja-kurwa.
- Czemu tak w ogóle zareagowałeś? - zapytałam, a on przebiegł ręką po swoich włosach.
- Kurewsko mnie przestraszyłaś!
- To słodkie, kiedy denerwujesz się, a twoja twarz robi się czerwona, że aż mogę zobaczyć żyłę na twojej skroni. To rzadkie.
- Nie! Nie rób tego.
- Mam nie robić czego?
- Starasz się postawić na swoim, nazywając mnie słodkim.
- Nie łapię czemu jesteś przez to taki zły, Niall! To znaczy, ty cały czas się tniesz.
- Tak, ale ja-ja na to zasługuję, ty nie.
Przewróciłam oczami.
- I nie próbuj zmieniać tematu! Wciąż jestem zły.
- Nie, nie jesteś - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego, pokazując zęby.
- Przestań.
Zrobiłam minę kozy, a on przewrócił oczami.
- Wyglądasz głupio.
Poruszyłam brwiami, a on zakrył całą moją twarz swoją wielką dłonią. Jeśli mam być szczera, to było trochę przerażające, że była ona taka duża. Polizałam ją, a on odsunął rękę, robiąc zniesmaczoną minę, po czym przyciągnął mnie do siebie i pochylił się w dół, aby mnie pocałować.
- EW!
Zrobiłam krok do tyłu, żeby zobaczyć we framudze Eddiego, trzymającego się klamki.
- Mamusia mówi, że deser jest gotowy - poinformował nas, a następnie podszedł do nas, próbując popchać Nialla w kierunku drzwi.
- Dobra, dobra idę - zaśmiał się Niall, a Eddie uśmiechnął się do mnie szeroko, po czym poszedł do środka za swoim bratem.
Patrzyłam na zamknięte drzwi, po czym westchnęłam i także weszłam do domu.

-----------------------------------

W końcu nadszedł ostatni dzień 2015 roku, a wraz z nim ostatni dla mnie dzień mieszkania w akademiku. Całkowicie nie miałam pojęcia, gdzie się zatrzymać, a moja mama powiedziała mi, że nie zapłaci za mnie, ponieważ sama to na siebie ściągnęłam. Więc tak to się skończyło. 
Dziekan przyszedł do mnie koło południa, chwilę przed tym, gdy razem z Amy zaczęłyśmy przygotowania, aby wyjść z akademika i spotkać się z resztą naszej grupy. Meżczyzna przypomniał mi, że wpadnie kolejnego wieczoru sprawdzić, czy faktycznie się wyprowadziłam, a ja zapewniłam go, że wtedy mnie już tu nie będzie. Gdzie tak dokładnie pójść? Nie miałam pojęcia.
- Powinnaś powiedzieć reszcie - zasugerowała Amy, kiedy szłyśmy w kierunku domu bractwa. Ulice były wyjątkowo opustoszałe.
- Więc będą mogli się nade mną użalać? Ta, nie dzięki.
- Nie, ale może mogłabyś jakby, zatrzymać się w czyimś mieszkaniu.
- A kto tak właściwie ma mieszkanie? - zapytałam ją.
- Z tego co wiem to Jake. Może mogłabyś z nim zamieszkać?
- Tak, ale on zazwyczaj zostaje w bractwie. Plus bardzo ci dziękuję, ale nie sądzę, że wolno mi spać na kanapie.
- Um, tak właściwie mogłabyś spać u chłopaków. Ryan to robił, gdy jego akademik był 'nieczynny'.
- On jest częścią zespołu.
- Jest maskotką, a ty jesteś cheerleaderką - powiedziała, a ja wzruszyłam ramionami.
- Nie wiem, ja po prostu... powiem im, okej? Później, kiedy wszyscy będziemy wystarczająco pijani. Tak, żebym ja się tym nie przejmowała, a oni, żeby tego nie zapamiętali. 
Liam i Niall już czekali na nas przed domu z dwoma wypchanymi ludźmi samochodami, z których rozhukiwali Arctic Monkeys tak, że cały kampus mógł ich usłyszeć.


- Nareszcie! - krzyknął Niall i zatrąbił, a Justin otworzył tylne drzwi.
- Ryan jest w drugim samochodzie - powiedziała Katherine, a Amy uśmiechnęła się, po czym znikła.
Usiadłam na tyle z Katherine i Rickym, na kolanach Justina. Soph była na przednim siedzeniu, rozmawiając z Niallem.
Czterdzieści minut później dotarliśmy do hotelu Louisa i Harrego i dość szybko zakwaterowaliśmy się w ich apartamencie. Dziewczyny zajęły sypialnię z ogromnym łóżkiem, a chłopcy (ku przerażeniu Lou) rozsiedlili się w małym, dodatkowym pokoju.
- Więc jak myślicie, kogo pocałujecie o północy? - Katherine zapytała Soph i mnie, gdy przygotowywałyśmy się, aby pójść na Times Square.
- Nialla - powiedziała Soph, a Katherine strzeliła mi spojrzenie przez lustro.
- A co z tobą Rey?
- Uh? Myślę, że Jake'a? Zgodziliśmy się na...
- Sądzę, że powinnaś pocałować Justina - wkroczyła Amy, a ja uniosłam brwi.
- Czemu?
- Bo mu się podobasz, plus wasza dwójka mogłaby być razem urocza.
Przewróciłam oczami i skończyłam nakładać eyeliner, po czym wstałam z krzesła i powiedziałam im, że muszą się pośpieszyć.
Usiadłam na kanapie obok Nialla. Chłopcy oglądali ten film o Nowym Roku z Ashtonem Kutcherem, pijąc coś z mini lodówki. Niall ciągle spoglądał na swój telefon, więc zapytałam go co się dzieje.
- Powinniśmy już iść. Jest prawie siódma! Jeśli mamy zdobyć przyzwoite miejsca, musimy jechać.
- Uspokój się.
Patrzył na mnie przez chwilę, po czym ponownie sprawdził na zegarek. Dziewczyny wyszły z pokoju trzy minuty później, a następnie wszyscy poszliśmy na korytarz, żeby założyć kurtki i w końcu ruszyć.
Niall podał mi swoją czerwoną bluzę - tę, którą tak lubiłam; a ja spojrzałam na niego że zdezorientowaniem.
- Co?
- Będzie ci zimno. Powinnaś mieć też coś, żeby zakryć uszy.
Przyjęłam ją i zarzuciłam na siebie, po czym zasunęłam własną parkę. Niall przejechał ręką po włosach, a następnie założył na nie tyłem do przodu snapback. Kolejny raz włączył ekran, sprawdzając godzinę, a Harry otworzył drzwi, wskazując nam, żebyśmy w końcu wyszli.
- Hej Niall, czy... - zaczęłam, ale przerwał mi, całując mnie.
Zanim mogłam chociaż zarejestrować co się dzieje, odsunął się i pośpieszył, żeby dogonić Soph. Patrzyłam na jego plecy, gdy szłam za nim razem z Jakiem.
Kiedy byliśmy w windzie, dostałam od Kaylee wiadomość z życzeniami 'Szczęśliwego Nowego Roku', a ja zdałam sobie sprawę, że w Anglii był już 2016 rok.
Czekaj, Niall pocałował mnie dokładnie o 19, bo w Anglii i Irlandii wybiła wtedy północ???
Nie odzywałam się w ogóle, dopóki nie dotarliśmy na Times Square. Znaleźliśmy się na środku, dość blisko sceny.
- To będzie TAKIE fajne! - powiedziała podekscytowana Katherine, podczas gdy ja wiedziałam, że będzie to długie pięć godzin, aż nastanie północ.  Nie wspominając, że był mróz, a ja nie miałam niczego, żeby zakryć uszy.
Niesamowicie.
Pierwsze dwie godziny nie były takie złe, ponieważ występowała Miley Cyrus, a Ryan Seacrest starał się zrobić dobre żarty.
- O mój Boże, myślę, że zemdleje z zimna - powiedziałam Jake'owi, a on zaśmiał się, kładąc rękę wokół moich ramion.
- I miałem rację, znowu.
Odwróciłam głowę, aby zobaczyć stojącego obok mnie Nialla. Ściągnął swój snapback i założył go na moją głowę.
- Dzięki.
Mimo że ludzie zawsze żartują z Nialla, że jest głupi i oblał swój ostatni rok, on tak naprawdę jest mądry i wkurzająco zawsze ma rację.
- Oh, i specjalnie dla ciebie, nie będę palił do końca roku. Obiecuję - powiedział.
Przez chwilę byłam szczęśliwa, ale potem przypomniałam sobie, że zostało jakieś dwie godziny tego roku i przewróciłam oczami.
Kolejne dwie godziny również minęły szybko, z występującym i wygłaszającym mowę o równości Macklemorem.
- Jeszcze piętnaście minut! - krzyknęła Katherine i podała nam gorącą czekoladę z pobliskiego stoiska.
- Nareszcie, potem będziemy mogli wrócić do ciepła.
- Hej kochanie, przepraszam za to, ale tak właściwie znalazłem chłopaka do całowania dzisiaj - powiedział mi Jake, a ja odwróciłam się do niego zaskoczona, obserwując jego wskazujący palec.
Wydęłam wargi, a on wzruszył ramionami, po czym zostawił mnie i podszedł do faceta, o którym mówił.
- Świetnie - wymamrotałam i rozejrzałam się dookoła. Czemu tak w ogóle robię z tego taką wielką sprawę?
- Nie umrzesz, jeśli nie dostaniesz pocałunku o północy - powiedział Niall, stając przede mną.
- Mam osiemnaście lat i nigdy nikogo nie pocałowałam o północy.
- A co z Samem? - zapytał.
- Zawsze wyjeżdżał z rodzicami.
Niall po tym odwrócił się ode mnie i zaczął rozmowę z Soph, więc skończyłam, rozmawiając z Justinem. Cały czas pokazywał swoje dołeczki i uśmiechał się i śmiał się i był po prostu najsłodszy.
Kula zaczęła powoli schodzić w dół, kiedy byliśmy tylko minutę od północy, a ja poczułam się naprawdę podekscytowana, że w końcu mogę to zobaczyć osobiście. Dwa lata temu tylko o tym marzyłam i nie kładłam się spać, aby złapać to w telewizji, ale teraz jestem tutaj, z moimi przyjaciółmi i naprawdę uroczym chłopakiem stojącym obok mnie.
- Dziesięć! Dziewięć! Osiem! Siedem! Sześć! Pięć! Cztery!
Przygryzłam wargę i zobaczyłam Rickiego chwytającego mocniej biodra Katherine, Liama owijającego rękę wokół chudych ramion Zayna, Harrego przytulającego ręką szczupłą talię Louisa, Ryana podchodzącego bliżej Amy i Nialla zaplatającego dłoń we włosy Soph.
- Dwa! JEDEN! SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
Cały plac zawiwatował, a ja znalazłam się, przyciągana do klatki piersiowej Justina. Jego miękkie i słodkie usta są na moich. Pachnie niesamowicie i świetnie całuje, więc kim bym była, aby się odsunąć?
Kiedy usłyszałam jak Ricky gwiżdże obok nas, odsunęłam się i oblizałam swoje usta. Justin pokazał do mnie swój dołeczek, a ja uśmiechnęłam się
- Co się tutaj dzieje? - zapytała Soph sugestywnym tonem.
Wzruszyłam ramionami.
- Nic.
- Po prostu dwójka przyjaciół się całuje - uzupełnił Justin, a ja skinęłam głową, zgadzając się.
- Cóż, dzięki kurwa, możemy jakby wrócić do naszego apartamentu i się upić? - zapytał głośno Louis, sprawiając, że każdy się zaśmiał.
- Trochę cierpliwości, kochanie  - powiedział mu Harry i położył dłoń na jego ramieniu.
Udało nam się wyjść z tłumu ludzi pół godziny później, a po tym jak kupili wystarczającą ilość alkoholu na cały tydzień, w końcu jesteśmy w apartamencie, w którym muzyka huczy z maksymalną głośnością.
Drzwi od balkonu zostały otworzone, a Jake 'pali' ze swoim chłopakiem zabawką, więc każdy kto chce zapalić musi to robić w środku, co sprawiło, że powietrze wypełnione jest dymem.
Nie żeby komuś to przeszkadzało naprawdę, ponieważ każdy z nas jest co najmniej wstawiony.
Opierałam się o ścianę, półtorej godziny po rozpoczęciu imprezy, popijając z kubka piwo. Zdecydowanie jestem jedną z najbardziej trzeźwych osób w całym apartamencie. Mój wzrok oddalił się od Liama i Zayna, którzy są ekstremalnie blisko, aby rzeczywiście uprawiać seks na kanapie, i skupiłam się na Justinie, który zdecydowanie idzie w moim kierunku.
Uśmiechnęłam się do niego, kiedy podszedł dokładnie przede mnie. Nasze klatki piersiowe prawie się dotykają.
- Hej - powiedział, zabierając kubek z mojej dłoni i biorąc go do ust.
- Hej.
- Nudzisz się?
Wzruszyłam ramionami.
- Nie, raczej nie.
Patrzył na mnie przez chwilę, po czym powiedział:
- Naprawdę chcę cię pocałować.
Przygryzłam wargę, szybko starając się nadejść z jakimś seksownym komentarzem.
- Okej - było jedyną rzeczą jaka przyszła do moich myśli, i to wydawało się dla niego dobre, ponieważ pochylił się i mnie pocałował.
Smakuje jak alkohol i czekolada, co nie jest moją ulubioną kombinacją, ale to zrobiłam.
Jego dłonie zaplątały się w moje włosy, a on przyciągnął mnie bliżej, odchylając głowę na prawo. Odsunęliśmy się od siebie minutę później, kiedy oboje byliśmy bez oddechu, z czerwonymi i mokrymi ustami.
- Tak jakby-potrzebuję. Przepraszam - powiedział i położył dłoń na swoje usta, po czym szybko odszedł.
- Świetnie - wymamrotałam i rozejrzałam się po pokoju. Muzyka nadal gra przez iRoom iDock, którego kupił Niall, ale nikt już nie tańczy.
Wszyscy odlecieli (lub zasnęli) na kanapie albo na podłodze. Sprawdziłam balkon, aby zobaczyć opierającego się o ścianę i palącego papierosa Nialla.
- Nie patrz tak na mnie, nie paliłem od tamtego roku!
- Skończ te kawały o nowym roku - powiedziałam, a on wyrzucił papierosa przez barierkę.
- Więc podoba ci się zdeklarowany czy coś? - spytał, a ja zmarszczyłam brwi.
- Nie?
- W takim razie czemu go całujesz?
- Podobają ci się wszystkie dziewczyny, które całujesz? - odpyskowałam, a on się uśmiechnął.
- Właśnie.
- Powinniśmy jakby, posprzątać i inne rzeczy. Ręka Liama jest do łokcia w misce salsy.
- Tak, powinniśmy - powiedział, a ja odwróciłam się, aby odejść, ale on położył rękę po jednej stronie mojej głowy, blokując mi drogę.
- Po tym.
Zamknął odległość między naszymi ustami. Pocałunek nie trwał długo, ponieważ usłyszeliśmy wewnątrz huk, więc musieliśmy się upewnić czy nikt nie złamał kości.
Okazało się, że to tylko Zayn, który zsunął się z Liama z kanapy i stuknął w pustą butelkę po piwie.
- Okej, zaniesiemy wszystkich chłopaków do głównej sypialni, a dziewczyny możemy zostawić tutaj - powiedział, wskazują na Katherine, która schowana jest pod Soph.
Skinęłam głową i pomogłam mu zanieść każdego chłopaka do dużej sypialni. Zmieściliśmy Zayna, Liama, Harrego i Louisa na łóżku, i zdecydowaliśmy się, że Jake może spocząć na kocu na podłodze.
- Właśnie znalazłem twojego chłopaka w łazience, zemdlał na podłodze - powiedział mi po tym jak otuliłam Amy i Ryana na fotelu.
- On nie jest moim chłopakiem... jeszcze - dodałam, tylko po to, aby zobaczyć jak zareaguje.
Uniósł swoje brwi ale nic nie powiedział. Nie znaleźliśmy chłopaka zabawki Jake'a, więc po prostu założyliśmy, że wyszedł po szybkim bzykanku.
Niall odłożył swój system stereo, podczas gdy ja posprzątałam jedzenie i napoje.
- Dzięki Bogu, mamy normalne łóżko - powiedział kilka minut później, wychodząc z łazienki w szlafroku.
- Wyglądasz śmiesznie - zaśmiałam się, a on wzruszył ramionami, włączając telewizor. Na wszystkich kanałach lecą nieciekawae i beznadziejne programy, więc Niall w końcu zdecydował się go wyłączyć i podłączyć swój telefon do iDock. Zaczęło lecieć coś z Avicii.
- Nie zamierzasz w tym spać, racja? - spytał, wskazując moje skórzane leginsy i top.
- Nie mam nic innego.
Niall rzucił w moją twarz swoją czarną AC/DC bluzkę, kiedy podszedł do drzwi.
- Za każdym razem muszę się za ciebie martwić? - wymamrotał, kiedy wyszedł z pokoju.
Kiedy wrócił z butelką w dłoni, już byłam przebrana tylko w jego koszulkę i czerwoną bluzę.
- Oooh, od kiedy pijesz wino? - droczyłam się, kiedy zobaczyłam jak nalewa czerwoną ciecz do jedynego małego kieliszka pozostawionego na stole.
- Odkąd wszystkie te chuje wypili całe pieprzone piwo.
- Myślę, że wypiłeś z tego jakieś siedemdziesiąt procent - powiedziałam i podeszłam do niego, wyciągając rękę, aby złapać kieliszek, ale Niall odsunął swoją rękę.
- Heeejjj.
- Jesteś niepełnoletnia - powiedział mi, a ja spojrzałam na niego.
- Nie w Anglii, nie jestem.
- Tak, ale to nie jest Anglia.
- Ale pocałowałeś mnie dokładnie, kiedy w Anglii był Nowy Rok.
Niall zamrugał.
- No i?
- Myślę, że to było urocze.
- Okej, przestań używać tego słowa.
- I wyglądasz naprawdę uroczo w tym szlafroku.
Niall zignorował mnie, więc wydarłam mu kieliszek i szybko przebiegłam na drugą stronę łóżka.
- Powinnaś iść do łóżka, myślę, że jest już dawno po twojej godzinie do spania.
- Przestań traktować mnie jak dziecko.
- Technicznie rzecz biorąc, wciąż jesteś dzieckiem.
- Nie mówiłeś tego, kiedy miałeś swojego kutasa w moich ustach.
Niall otworzył swoje usta, ale potem je zamknął.
- Cóż, bawiłem się.
Wypiłam po tym kieliszek, a trzy kieliszki później, tańczyliśmy jak jacyś zacofani idioci przez cały pokój.
W pewnym momencie, Niall zaczął skakać po łóżku, a ja jestem dość pewna, że je złamał.
- Nie ma więcej wina - powiedział, odwracając butelkę do góry nogami i pozwolił jej upaść na dywan, przez co zatoczyła się pod łóżko.
- Dobrze, bo jestem teraz zmęczona - wymamrotałam i ściągnęłam jego bluzę, rzucając ją na podłogę.
Niall ściągnął swój szlafrok, aby ujawnić fakt, że jest ubrany tylko w bokserki, które są za duże na jego szczupłe nogi. To śmieszne.
Wyłączył muzykę, po czym wszedł po mnie pod koc. Zgasiłam światło i przesunęłam się, dzięki czemu mogę być twarzą do sufitu. Czuję, że Niall na mnie patrzy.
- Jak na osobę, która właśnie spędziła Sylwester na Times Square, nie wyglądasz tak szczęśliwie.
To dlatego, że jestem kurewsko spłukana i skończę śpiąc na ulicach z białym kotem.
- Tak, jestem zmęczona - powiedziałam i zamknęłam oczy. - Dobranoc.

------------------------------------------

Skończyłam sprzedając połowę mojej szafy dla pieniędzy, dzięki którym mogłam spędzić siedem nocy w motelu pobliżu uniwersytetu, ale wyczerpałam wszystkie opcje i doszłam do punktu, gdzie rzeczywiście rozważam prostytucję dla dodatkowych pieniędzy. Ale nawet ja nie mogłabym zejść tak nisko (nie obrażając Zayna).
Jest poniedziałek, drugi poniedziałek 2016 roku, a ja przyłapałam się na desperacji. Dlatego podeszłam do Zayna tego ranka przed lekcją literatury.
- Co z tym strojem zakonnicy? - zażartował Niall.
Nie fatygowałam się nawet, aby na niego spojrzeć.
- Zayn, um. Mogłabym jakby z tobą porozmawiać przez minutę?
Skinął zdezorientowany głową, ale poszedł za mną w kąt.
- Um. Ja trochę-mogę dzisiaj iść z tobą?
- Gdzie?
- Na tą ulicę? Lub-jakby, potrzebuję pieniędzyNaprawdę bardzo.
- Co? Czy ty oszalałaś?
- Nie. Posłuchaj mnie. Ktoś powiedział dziekanowi o kocie, którego trzymałam w moim pokoju i zostałam wykopana, a teraz jestem spłukana, mieszkam w gównianym motelu i potrzebuję pieniędzy, aby żyć.
- Mogę ci pożyczyć, jeśli chcesz, albo powinnaś powiedzieć Niallowi…
- Nie! Nawet nie wspominaj o tym Niallowi! Proszę. Ja tyko-ja nie będę uprawiała seksu. Po prostu zrobię kilka lodów lub obciąganie? Ile to kosztuje?
- Cóż, obciąganie dziewięćdziesiąt, a zrobienie loda sto trzydzieści-nie! Nie zrobisz tego! Nie możesz być prostytutką. Jesteś zbyt niewinna.
- Zayn. Jeśli nie byłabym taka zdesperowana, nie musiałabym do ciebie przychodzić.
- Jeju, dzięki - powiedział.
Przepraszam, po prostu. Proszę.
Westchnął.
- Dobra. Wiesz gdzie jest ta ulica, racja?
Skinęłam głową, a on poklepał moje ramię, po czym odwrócił się i podszedł do swojego siedzenia.
Nie rozmawiałam z nikim więcej przez resztę dnia, chyba że byłam pytana, ponieważ wciąż debatowałam czy powinnam to zrobić czy też nie.
- Hej, zaczekaj! - zawołał mnie Niall, kiedy wyszliśmy z sali od literatury.
Złapał moje ramię i odwrócił mnie.
- Jesteś na mnie zła?
- Co? Nie. Czemu?
- Przez ten komentarz przed zajęciami? O twoim ubraniu?
- Nie, Niall. Ja po prostu-to skomplikowane, okej? Zobaczymy się jutro.
- Czy coś jeszcze się dzieje?
- Nie, Niall.
Puścił moją rękę, a ja odeszłam, nie oglądając się za siebie. To jest nowe poniżenie dla mnie i nie jestem z tego dumna.
Kilka godzin później, kiedy zrobiło się ciemno, założyłam ostatnie ‘gorące’ ubrania, które wciąż posiadam i szybko ruszyłam w kierunku ulicy, o której powiedział mi Zayn.


Zayn i dwaj inni faceci opierają się o ścianę starego budynku, a ja zamarzam, ale to jest dla mnie ostatnia noc w hotelu i czuję się jakbym miała płakać.
A wszystko przez tego cholernego kota.
- Hej - powiedziałam, strzelając mu uśmiech, kiedy się do niego zbliżyłam.
- Czy ty w ogóle masz coś pod tą kurtką? - zapytał Zayn, a ja skinęłam głową, podnosząc ją, aby odsłonić moje skórzane shorty.
- Patrz i ucz się, kochanie - jeden z chłopaków powiedział do mnie, odpychając się od ściany, kiedy zbliżył się jakiś samochód. Nie mogę do końca zobaczyć kto jest w aucie, ale szyba zsunęła się, a chłopak pochylił się przez okno, rozmawiając z kierowcą. Uśmiechnął się, po czym otworzył drzwi i wsiadł do samochodu, który odjechał.
- Czekaj, gdzie oni jadą? - zapytałam Zayna, a on wzruszył ramionami.
- Do miejsca chłopaków.
- Co, jeśli on umrze?
- Nie umrze, mamy tablice rejestracyjne.
Podrapałam się w tył głowy i zobaczyłam kolejne auto, zjeżdżające w dół ulicy i zatrzymujące się dokładnie przed nami. Zayn skinął głową w jego kierunku, wskazując mi, żebym się tym zajęła. Moje serce zaczęło bić szybciej, kiedy zbliżałam się do okna, odsuwając trochę zamek od mojej kurtki.
Okno się odsunęło.
- He-kurwa - powiedziałam, kiedy zobaczyłam patrzącego na mnie ze złą miną Nialla.
- Co ty tutaj robisz? - zapytałam go.
- Poważnie? Mógłbym zapytać się o tą samą pieprzoną rzecz - prychnął, a ja odwróciłam się do Zayna.
- Powiedziałeś mu?
- Musiałem, przepraszam Rey, ale nie możesz tego robić - powiedział Zayn, a ja przewróciłam oczami, odwracając się do Nialla.
- Wsiadaj do pieprzonego auta.
Nie fatygowałam się, aby się z nim kłócić, więc otworzyłam drzwi i weszłam do środka. Niall prowadził chwilę w ciszy, a ja pomyślałam, że pozostanę bezkarna, ale potem on zatrzymał się przed akademikiem i prychnął.
- Co do kurwy sobie myślałaś? Czy w ogóle tak naprawdę to przemyślałaś? Czemu chciałaś to zrobić?
Westchnęłam i ukryłam twarz w dłoniach, oddychając głęboko.
- Nie chcę tego słuchać, Niall, okej? Po prostu, mam przejebane.
- Tak, masz! Czemu chciałaś…
Nie fatygowałam się, aby zostać i słuchać go mówiącego mi o tym jak mam przejebane, dlatego wysiadłam z samochodu.
- Co robisz?
- Nie wiem, okej? Ten rok jest jak na razie do bani.
Niall okrążył samochód, dzięki czemu może stanąć przede mną.
- Coś nie tak?
- Nic nie jest nie tak!
- Tak, kurwa jest! Byłaś na pieprzonej ulicy, gotowa wskoczyć do samochodu z pierwszym lepszym facetem, który pojawiłby się z pieniędzmi! Jesteś jakby, spłukana lub coś?
- Bardziej jakby, spłukana i bezdomna.
- Co?
- Jestem spłukana i bezdomna, okej? Miałeś rację, przez tą kotkę zostałam wykopana z akademika, a teraz jest ona ze mną w gównianym motelu, z którego muszę się wymeldować jutrzejszego ranka.
Zaczęłam płakać w połowie mojej przemowy, dlatego wytarłam moje policzki i spróbowałam popatrzeć mu w oczy z ostatnim śladem godności pozostawionym w moim ciele.
- Czemu mi nie powiedziałaś?
- Bo nie chcę twojej litości! Lub pomocy, Niall.
- Tak, ale jej potrzebujesz - powiedział łagodnie i podszedł bliżej.
Zrobiłam krok do tyłu.
- Mogłem pożyczyć ci pieniądze, lub zapłacić komuś, więc z powrotem mogłabyś dostać swój pokój w akademiku.
- Nie chcę, żebyś był moim sponsorem, Niall!
- Więc, bardziej wolisz mieszkać na ulicach, niż pozwolić mi, żebym ci pomógł?
Nie odpowiedziałam, a Niall otarł swoimi kciukami moje policzki.
- Mogę ci pomóc, jeśli mi pozwolisz. Możesz przyjść i zostać w łóżku Ryana w domu bractwa, dopóki nie uporządkujesz tego wszystkiego. Nie sądzę, że chłopaki będą mieć coś przeciwko.
Spojrzałam na niego.
- Naprawdę?
Niall przygryzł swoją wargę i skinął głową, po czym cmoknął moje usta i przytulił mnie.
- Możemy też zatrzymać kota? - zapytałam, kiedy wsiedliśmy z powrotem do auta.
Westchnął.
- Tak. Możesz go dać Eddiemu. Kocha koty, a Ann nigdy nie miała czasu, aby kupić mu jednego.
- Okej - powiedziałam, a Niall zaczął jechać w kierunku motelu. - Będziemy mieć codziennie piżama party.
- Nie sprawiaj, że będę tego żałować, Rey.
- Przepraszam - uśmiechnęłam się, a on także się uśmiechnął, kiedy włączył radio.
Wymeldowałam się godzinę później, a Niall trzymał w swojej drobnej dłoni Snowflake, kiedy wchodziliśmy do domu bractwa.
- Yooo-co się tutaj dzieje? - zapytał Josh, kiedy wyszedł z kuchni z paczką chipsów w ręce.
- Zatrzyma się z nami na trochę - ogłosił Niall, kiedy weszliśmy do salonu, gdzie są wszyscy pozostali chłopcy.
- Już przeprowadzasz swoją dziewczynę? - powiedział z kanapy Bryan, a Jake się zaśmiał.
- Została wyrzucona przez nią - wyjaśnił Niall, podnosząc dłoń w której trzyma Snowflake. - Która, nawiasem mówiąc, także tutaj zostanie.
Chłopcy nie wydają się mieć coś przeciwko, dlatego dość szybko się zadomowiłam, a Niall nawet poświęcił się, użyczając mi jedną ze swoich szuflad na moje ubrania.
- Możesz też mieć to biurko do robienia zadań domowych, mam kujonów dbających o to za mnie.
- To wyjaśnia twoje oceny - powiedziałam, nawiązując do jego niedawnej 6 na jednej z jego prac.
- Jeśli masz mieszkać w moim pokoju, musisz okazywać szacunek.
- Co? Nie mogę usłyszeć cię przez kolekcję płyt Justina Biebera - zaśmiałam się, ale Niall nie wydaje się znaleźć w tym czegoś zabawnego, ponieważ podszedł do mnie. Okrążyłam go szybko, ale Niall złapał mnie i przyciągnął do siebie.
Pisnęłam i rzucałam się, aby się wyrwać, po czym odepchnęłam się od jego piersi i oboje spadliśmy na jego łóżko. Jego dłonie powędrowały na moje boki i patrzyliśmy się przez chwilę na siebie, po czym równocześnie się pochyliliśmy.
Cmoknęłam jego usta, po czym zaczęłam całować jego szyję. Jego palce zacisnęły się wokół moich boków, a ja odsunęłam się od niego, aby rozsunąć moją kurtkę.
- Co do kurwy - odetchnął, kiedy zobaczył mój skórzany top.
Wzruszyłam ramionami i rzuciłam kurtkę na podłogę, po czym wróciłam swoją uwagą na Nialla.
- Dosłownie nie mam nic do ubrania. Dla pieniędzy musiałam sprzedać moje ubrania.
- Jezus Chryste, jak w ogóle dziekan to odkrył?
- Ktoś wysłał anonimową wskazówkę-czekaj. Ty to zrobiłeś?
Niall spojrzał na mnie tępo.
- Co?
- Wysłałeś anonimową wiadomość? Byłeś jedynym, kto wiedział.
- Nie zrobiłem tego, Renee.
Widział, że jestem niepewna czy mówi prawdę, dlatego westchnął.
- Nie wysłałem, okej? Nie wiem kurwa kto to zrobił, ale jestem pewien jak diabli, że nie chciałem, żebyś tak skończyła!
Westchnęłam.
- Wiem, przepraszam. Jestem po prostu zła. Powinnam cię słuchać.
- Co to było? - spytał, a uśmieszek rozprzestrzenił się na całej jego twarzy.
- Powiedziałam, powinnam cię słuchać - wymamrotałam i zeszłam z niego.
- Co? Nie mogę cię wyraźnie usłyszeć.
- Powiedziałam-oh odpieprz się - powiedziałam, kiedy zobaczyłam uśmieszek na jego twarzy.
Niall zaśmiał się i usiadł prosto na łóżku, odchylając się na dłoniach. Klęknęłam przy mojej walizce, żeby wyciągnąć dla siebie jakieś ubrania do spania.
- Co robisz?
- Jest prawie 23, a ja jestem zmęczona. Po prostu chcę iść spać.
Niall wzruszył ramionami i położył się z powrotem na plecy, wyciągając swój telefon.
Byłam szczerze zaskoczona, widząc, że jego łazienka jest rzeczywiście czysta, a jedyną rzeczą jaką ma na jednej z trzech półek jest szampon i żel pod prysznic
Kiedy wyszłam z łazienki, Niall rozebrał się do swojej bielizny, pisząc coś na laptopie przy biurku.
- Co robisz? - zapytałam i podeszłam do niego, upuszczając po drodze moje ubrania.
- Ostatnia minuta pracy z literatury.
- Myślałam, że powiedziałeś, że masz kujonów, którzy robią za ciebie twoje zadania domowe.
- Nie z literatury. Jeśli zrobiliby dobrą pracę, Grey by to odkrył i mnie oblał. I tak mnie już nienawidzi.
- On cię nie nienawidzi - powiedziałam, kładąc dłonie na jego ramiona, aby pochylić się nad nim i spojrzeć na ekran ponad jego głową.
- Oh tak, nienawidzi.
- Czemu tak mówisz?
Niall prychnął i przerwał pisanie, odwracając swoje krzesło.
- Ponieważ on chce cię pieprzyć, podczas gdy ja jestem jedynym, który to robi.
Zarumieniłam się.
- I nawet kurwa nie mów, że to nie prawda, bo to teraz robi się boleśnie oczywiste. Jestem zaskoczony, że jeszcze cię nie pocałował lub nie zrobił do ciebie żadnego ruchu.
Otworzyłam usta, ale szybko je zamknęłam. Nie mogę powiedzieć Niallowi, że pan Grey już mnie pocałował, prawdopodobnie przesadnie by zareagował, tak jak zazwyczaj to robi.
- Co? - spytał, podnosząc brwi. - Czemu zrobiłaś tą minę?
- Jaką minę? - zapytałam, udając, że nie wiem o czym mówi, ale żałośnie to zepsułam.
- Tą minę! - wykrzyknął, wskazując na moją twarz. - Czekaj. Czy on zrobił do ciebie ruch?
- Um. Nie.
- Jesteś gównianym kłamcą, Renee - powiedział, wstając.
Niall góruje nade mną, trochę przerażająco.
- Zrobił do ciebie ruch, tak czy nie?
- Cóż. Może. Ale-to znaczy, to nic takiego - żenująco starałam się wyjaśnić.
- Co zrobił?
- Tylko mnie pocałował. Ale…
- Kiedy?
- Jakiś, miesiąc temu lub jakoś tak? Tak myślę.
- Ja pierdolę, zamierzam…
- Niall, przestań zbyt mocno reagować.
- Jak reaguję? Jak powinienem zareagować, kiedy jedna z moich przyjaciółek jest napastowana przez nauczyciela?
- Powinieneś mi zaufać, kiedy mówię, że on mnie nie napastował, nie zmusił mnie do tego. Nie chcę, żeby to wyszło, on mógłby stracić swoją pracę, a ja mogłabym zostać wydalona.
Westchnął.
- Dobra, ale przysięgam na Boga, że jeśli to wydarzy się ponownie, to go pobiję.
- Niall - powiedziałam, a on wzruszył ramionami.
- To nielegalne, Rey.
- Wiem. Ale tak samo jest pobicie nauczyciela. Zostałbyś zawieszony.
Niall nie odpowiedział, po prostu z powrotem usiadł i wrócił do swojej pracy.
Po tym oglądałam telewizor, a kilka minut później poszłam do łóżka, podczas gdy Niall nadal pisał na komputerze.
Obudziłam się w nocy, ponieważ moje stopy zamarzały, dlatego włączyłam latarkę w telefonie, dzięki czemu mogłabym poszukać skarpetek w mojej walizce.
Potem zauważyłam, że łóżko Nialla jest puste, schludnie pościelone, jakby nawet w nim nie spał. Sprawdziłam godzinę i zobaczyłam, że jest już 2 w nocy.
Wślizgnęłam się pod jego prześcieradła i wtuliłam się w ciepło, co jest kocem, który pachnie tak jak Niall.
Kiedy obudziłam się kolejnego dnia, Nialla nadal tutaj nie było. Byłam naprawdę podekscytowana, kiedy zobaczyłam, że w końcu właściwie pada śnieg.
Po tym jak się ubrałam, złapałam moją torbę i zeszłam na dół, aby znaleźć połowę chłopaków z bractwa w kuchni, przygotowujących śniadanie.
- Dzień dobry - powitałam ich, a oni wszyscy rozmawiają z pełnymi ustami.
Justin uśmiechnął się do mnie, podając mi miskę płatków. Najwidoczniej zapamiętał mój ulubiony rodzaj płatków, co, okej. To trochę słodkie, i nie mogę nic poradzić i uśmiechnęłam się, kiedy poczułam motylki w brzuchu.
- Widzieliście Nialla? - zapytałam, kiedy starałam się szybko skończyć śniadanie.
Wszyscy pokręcili głowami, mówić mi, że nie widzieli go od ostatniej nocy, kiedy mnie przywiózł.
Snowflake pojawiła się, skacząc na blat i wtulając się w moją dłoń. Kiedy skończyłam śniadanie, Justin zabrał moją miskę i włożył ją do zmywarki.
Tego ranka pan Grey spóźnił się na zajęcia, co dało Amy trochę czasu, aby marudzić mi o tym, że już mnie z nią nie ma i nie ma nikogo z kim mogłaby w nocy porozmawiać.
- Wiesz, że po miesiącu możesz starać się dostać z powrotem swój pokój? Jeśli zapłacisz i inne rzeczy - powiedziała, a ja się uśmiechnęłam.
- Naprawdę? Byłoby fajnie.
Skinęła głową, a wtedy drzwi otworzyły się. Pan Grey wszedł do środka, wyglądając na sfrustrowanego i złego.
- Przepraszam za spóźnienie się. Moja przednia szyba i okna w samochodzie dzisiejszego ranka zostały całkowicie rozbite, więc musiałem jechać metrem.
- Co? - spytała zaskoczona Amy.
- Jakiś chuligan rozbił moje szyby w nocy. Szuka go policja, mimo że szanse na znalezienie go są nikłe. Nikt niczego nie widział.
Odwróciłam się, aby sprawdzić czy jest tam Niall, ale go nie ma.
Już wiem kto to zrobił, ale nie wiem czy powinnam być zła czy wdzięczna. Na pewno jestem zmartwiona.
Kiedy lekcja się zakończyła, postanowiłam zerwać się z reszty dnia, aby poszukać Nialla, ponieważ to było niepoważne.
Próbowałam do niego zadzwonić po tym jak zrzuciłam moją torbę w domu bractwa, ale nie odebrał.
- Hej Zaaayn - powiedziałam, kiedy zauważyłam pijącego zupę Zayna na kanapie w salonie, otoczonego toną chusteczek.
- Czego chcesz - odpowiedział, a ja usiadłam obok niego.
- Więc, nie mogę znaleźć Nialla i…
- Sprawdź dom jego taty - powiedział automatycznie, a ja zmarszczyłam brwi.
- Um-okej. Powiem Liamowi, żeby zrobił ci loda w podziękowaniu za mnie.
Zaśmiałam się, kiedy zrobiłam unik od poduszki, którą we mnie rzucił, po czym wyszłam z pokoju.
Zajęło mi ponad pół godziny, aby dostać się do ich willi, i już miałam zadzwonić do drzwi, kiedy zobaczyłam Nialla i Eddiego w parku po drugiej stronie ulicy. Niall opiera się o zjeżdżalnie, podczas gdy Eddie robi aniołki w śniegu.


Pomaszerowałam do nich i podkradłam się za Nialla, popychając go w śnieg.
- Co do… - powiedział i przewrócił się na plecy. Uśmiechnął się, kiedy mnie zobaczył, przebiegając językiem po swoim kolczyku w wardze.
- Nie masz telefonu? - spytałam.
- Podoba mi się fakt, że nigdy nie nosisz czapki i nie ryzykujesz złapania przeziębienia, ale zawsze zakładasz w swoje włosy te rzeczy z kokardkami jakbyś była trzylatką.
Kopnęłam śnieg w jego twarz, a Niall złapał moją nogę, ciągnąc za nią, co sprawiło, że spadłam tyłkiem w śnieg obok jego talii.
- Jesteś dupkiem.
- Dupek! - krzyknął Eddie i nagle rzucił się na tors Nialla, sprawiając, że Niall udawał zranionego.
- Teraz uczysz małych dzieci przeklinania, dobra robota Rey.
- Rey! - wykrzyknął Eddie i szybko wstał na nogi, po czym podszedł do mnie i przytulił moją szyję.
- Hej - uśmiechnęłam się, wdychając jego niesamowity zapach dziecka.
W ogóle nie jestem straszna.
- Czemu tutaj jesteś? - zapytał Niall, przyciągając do siebie Eddiego za rąbek jego małych, uroczych spodni.
- Rozbiłeś samochód pana Greya?
Eddie rzucił się pośladkami w śnieg, patrząc na nas bez zainteresowania.
- Zrobiłeś to? - zapytałam ponownie, robiąc się zła.
- Trochę na to zasłużył.
- Niall możesz zostać aresztowany! Wiesz, że szuka cię policja?
- Nie mógłbym się mniej martwić - wymamrotał i zaczął rysować okręgi na śniegu.
- To nie było konieczne, no wiesz.
- Wiem.
- Co się stało? - zapytał zdezorientowany Eddie, a Niall pokręcił głową.
- Nic bracie, idź pobaw się gdzieś jeszcze. Muszę porozmawiać z Rey.
- Kocham Rey - powiedział Eddie, po czym odbiegł do huśtawek.
Niall wstał i podszedł do mnie, górując nade mną. Jego nogi są po obu stronach mojej talii.
- Zerwałaś się przeze mnie z lekcji?
- Um-może. Ale wciąż…
- Nie umiem rozróżnić, czy robisz to, ponieważ rzeczywiście jesteś znudzona, czy dlatego, że naprawdę się martwisz.
- Oba.
Potem Niall wyciągnął swoją dłoń i podciągnął mnie. Strzepałam śnieg z moich ubrań, a Niall poszedł, aby wziąć Eddiego. Znalazł go, rozmawiającego z dziewczynką, która chichotała, podczas gdy jej matka siedzi na pobliskiej ławce.
- Będzie łamaczem serc, kiedy dorośnie.
- Właśnie tak jak ty.
- Tak. Czemu robisz tą minę?
- Jaką minę?
- Jakbyś naprawdę chciała mi coś powiedzieć, ale bała się, że zrobię się zły.
- Oh.
- Cóż?
- Okej. Posłuchaj mnie, zanim mi przerwiesz. Po prostu słuchaj.
Niall kiwnął głową, odwracając całe ciało do mnie i wkładając ręce do swoich kieszeni.
- Myślę, że Eddie może być twoim synem.
Brwi Nialla wyskoczyły do góry, a ja podniosłam dłoń, aby go uciszyć, w razie jakby szykował się, aby coś powiedzieć lub zaśmiać się w moją twarz.
- Ponieważ on naprawdę wygląda tak jak ty, i ma te same nawyki i brązowe włosy, w przeciwieństwie do twojego taty i Ann. Na początku myślałam, że ona zafarbowała swoje włosy na ciemny blond, ale potem zdałam sobie sprawę, że ona tak naprawdę nie i…
- Rey - przerwał mi spokojnie Niall.
- Co?
- Rozumiem o co ci chodzi, ale naprawdę nie sądzę, że on jest moim synem.
- Ale w marcu uprawiałeś seks z Ann, i od wtedy jej nie widziałeś! I wtedy bam! Dziewięć miesięcy później rodzi?
Jego mina stwardniała, prawdopodobnie uświadamiając sobie, że jakoś mam rację.
- Może powinienem zrobić test DNA - powiedział, a ja kiwnęłam głową.
- Może tak.
- Eddie! - zawołał Niall i wyciągnął rękę do swojego brata.
Eddie odwrócił się od dziewczynki i podbiegł do Nialla, chwytając jego mały palec.
- Gdzie idziemy?
- Idziemy do domu, a potem do szpitala.
- Czemu jedziemy do szpitala, Ni? - zapytał Eddie, kiedy przeszliśmy przez ulicę.
- Nic poważnego.
- Do góry - powiedział Eddie i podniósł swoje ramiona, tak jak zawsze to robi.
Niall podniósł go tylko jedną ręką i odgarnął włosy z jego oczu.
- Możemy później iść do McDonalda? - spytał Eddie i chwycił się kurtki Nialla.
Niall skinął głową, a Eddie krzyknął radośnie, uśmiechając się do mnie promiennie.

----------------------------------

Trzy dni później po tym jak pojechaliśmy do szpitala, zadzwonił lekarz z wynikami testu DNA. Niall i ja jesteśmy w salonie, obserwując Jake’a i Justina grających w naprawdę brutalny mecz fifa.
- ZAMKNĄĆ MORDY! - krzyknął Niall, a cały pokój ucichł, kiedy Niall wcisnął głośnik, po czym odebrał.
- Halo?
- Dzień dobry panie Horan. Dzwonię w związku z badaniami DNA, o które prosiłeś.
Niall przygryzł wargę, popędzając lekarza, aby kontynuował.
- Zgodność z twoim DNA i Eddiego Horana wynosi 1%, co oznacza, że nie jesteś jego ojcem.
Ulga przeszła przez jego twarz, a ja wypuściłam szczęśliwie powietrze.
- Jednakże, jedno z dostarczonych DNA jest poważnie zakażone.
- Co ma pan na myśli?
- To znaczy, że znalazłem siedem komórek rakowych w zapisie DNA, które dostarczyłeś. To wygląda na raka płuc, ale nie jestem w stu procentach pewien.
Serce w mojej piersi się zatrzymało, a ja poczułam się jakbym chciała zwymiotować i płakać w tym samym czasie.
- Co-powinienem przyjść to sprawdzić, czy…
- Nie. To nie pan. To matka.
- Dobrze, dziękuję. Um. Do widzenia.
Niall rozłączył się i patrzył na mnie przez sekundę, po czym wstał.
- Gdzie idziesz? - zapytał Jake, a ja nadal staram się dojść do siebie po pieprzonym szoku.
Nie wiem co wystraszyło mnie bardziej, myśl o straceniu Nialla, czy fakt, że myśl o straceniu go tak bardzo mnie przestraszyła, że to boli.
- Pogadać z nią - powiedział i natychmiast wyszedł, nie fatygując się nawet, aby powiedzieć coś jeszcze.
- A ty gdzie idziesz? - zapytał Jake, kiedy wstałam.
- Wyrzucić każdą jedną paczkę papierosów, którą posiada Niall.
- Pomogę ci - ogłosił Justin, a Jake zrobił minę.
Justin pokazał mi wszystkie miejsca, w których Niall trzyma papierosy, a ja byłam całkowicie zszokowana, kiedy znalazłam 31 paczek w całym domu, 14 z nich było w jego pokoju.
Justin zapalił je wszystkie w kominku, a Jake nawet przypiekł dla każdego marshmallows, więc to jest korzystna sytuacja.
Oczywiście, kiedy Niall przyszedł do domu godzinę później, wpadł w szał i poszedł, zamknąć się na górę w swoim pokoju.
Godzinę po tym zajściu, zdecydowałam pójść i sprawdzić go, tylko, żeby znaleźć go palącego na balkonie.
- Jesteś kurewsko poważny? - wykrzyknęłam i wyrzuciłam papierosa z jego ręki, który zniknął w ciemności, po tym jak wypadł przez barierkę.
- Co do kurwy? - krzyknął i odwrócił się do mnie.
- Twoja macocha właśnie odkryła, że ma raka płuc, a ty świętujesz to, starając się otrzymać jednego dla siebie?
- Po pierwsze, ona już to wiedziała! Została zdiagnozowana rok temu i powiedziała, że pozostało jej około trzech lat, ale mój tata jest jedynym, który wiedział! A po drugie, ty też kurwa palisz, więc nie udzielaj mi rady!
- Okej, po pierwsze! - podniosłam mój głos, przedrzeźniając jego akcent. - Nie krzycz na mnie bo kurwa martwię się o twoje zdrowie! A po drugie, nie palę! Udawałam to, więc ty mógłbyś przestać palić! Myślałam, że jeśli zobaczysz mnie jak palę i pomyślisz, że jesteś powodem przez który niszczę moje płuca, to przestaniesz! Ale widocznie się myliłam! Ponieważ jedyną osobą o jaką martwisz się bardziej niż o siebie, jesteś pieprzony ty! Nie przejmujesz się, że inni podejmą przez ciebie obrzydliwe nawyki! Nie przejmujesz się, czy…
- Oh, zamknij się kurwa, Renne! Kto do kurwy stał przez pięć godzin na lotnisku, czekając na twój pieprzony lot dwa lata temu? Kto napisał dla ciebie piosenkę, ponieważ dwa lata temu powiedziałaś, że chciałabyś, żeby ktoś, kiedyś napisał o tobie piosenkę? Kto odprowadził cię do domu w środku nocy, żebyś nie została napadnięta? Kto sprzeciwił się pieprzonemu nauczycielowi za zranienie ciebie? Kto zdemolował kogoś samochód? Kto do kurwy wziął cię, kiedy byłaś bezdomna i spłukana? Hm? Masz rację, poważnie! Gówno mnie obchodzą ludzie, ponieważ ja gówno obchodzę ludzi! Wiem, nie jestem zbyt dobry, a ty nie musisz przypominać mi jak pojebane jest moje życie, ale nie waż się mówić, że nie dbam o ciebie, bo to jest pieprzone kłamstwo! Mogę cię nie kochać, ale byłaś najbliższą pieprzoną rzeczą do jakiej kiedykolwiek czułem miłość dwa lata temu!
Zaniemówiłam i poczułam się jakbym miała węzeł w gardle i żołądku. On tak bardzo ma rację, a ja czuję się całkowicie winna za oskarżanie go o cokolwiek. On zawszę ma rację.
Niall odwrócił się i wszedł do pokoju, po czym zatrzasnął drzwi, kiedy wyszedł.
Nie fatygowałam się, aby za nim pójść, nie chcę, aby całe bractwo zaangażowało się w to, więc po prostu przebrałam się w piżamę i weszłam do łóżka, ustawiając na powtarzanie Hey There Delilah.
Zasnęłam zanim Niall wrócił, ale obudziłam się w środku nocy, ponieważ muzyka zatrzymała się z powodu słabej baterii.
Po tym jak podłączyłam mój telefon, byłam gotowa, aby wejść z powrotem do łóżka, ale zauważyłam Nialla leżącego na swoich plecach i na 90% jestem pewna, że wpatruje się w sufit z ręką pod głową i skrzyżowanymi kostkami w bawełnianych spodniach od piżamy.
Zbliżyłam się ostrożnie do jego łóżka, ponieważ nienawidzę, kiedy się kłócimy. Nienawidzę myśli o nim będącym na mnie zły, mimo że ma do tego pełne prawo.
Weszłam na łóżko, nie zadając sobie trudu, aby ściągnąć koc, ponieważ jest nadzwyczajnie ciepło dzisiejszej nocy, mimo że Niall jest ubrany w gruby sweter.
- Przepraszam - powiedziałam, ale on nie odpowiedział. Przesunęłam się bliżej.
Niall odwrócił do mnie głowę i przewrócił oczami, patrząc z powrotem na sufit.
Kiedy usiadłam obok niego na łóżku po turecku, zdałam sobie sprawę, że ma w uszach słuchawki. Mogę usłyszeć pochodzącą z nich piosenkę, dlatego zdecydowałam się szturchnąć go w brzuch, co sprawiło, że zatrzymał muzykę na swoim iPodzie i wyciągnął słuchawki.
- Co? - prychnął.
- Przepraszam, Niall. Za bycie suką. Ja po prostu-martwiłam się, okej? Kiedy usłyszałam, że ktoś ma raka płuc, byłam taka przestraszona, ponieważ myślałam, że to ty.
Patrzył na mnie przez sekundę, po czym jego lewa ręka rzuciła się, aby chwycić moją lewą nogę i przerzucić ją przez jego talię, więc usiadłabym na nim okrakiem. Ten ruch był nieco brutalny, a ja poczułam się sponiewierana, ale nie przeszkadza mi to.
Jego palce pisały na odsłoniętej skórze moich ud, klepiąc ją.
- Byłem-nie wiem, myślę, że byłem zły, bo powiedziałaś, że nie dbam o nic ale tylko o siebie, co, wiem, wydaje się w taki sposób, ponieważ jestem całkowicie punk rockiem, ale to nie prawda.
- Oh, jesteś bardzo punkiem - powiedziałam, uśmiechając się. Moje palce śledzą w górę jego rękę, pod jego swetrem.
- To mój ulubiony sweter - powiedział mi.
- Oh, jestem pewna, że kupiłeś go w naprawdę punkowym sklepie. Przy okazji...
- Jeśli zamierzasz teraz zrobić żart o Justinie Bieberze, proszę nie rób tego. Teraz nie jest na to czas. Właściwie, nigdy więcej nie rób żartów o Justine Bieberze.
- Ale Niall, świetny człowiek i jeden z twoich idoli, raz powiedział nigdy nie mów nigdy.
Już miałam się zaśmiać ze swojego własnego żałosnego żartu, kiedy nagle natrafiłam palcami na coś co z pewnością wiem jest cienkimi, szorstkimi liniami na jego nadgarstkach.
- Zrobiłeś je dzisiaj? - spytałam, zsuwając się z niego na jego bok.
Niall wzruszył ramionami, co oznacza, że je zrobił.
- Przepraszam, jeśli przyczyniłam się, żebyś to zrobił - powiedziałam i oparłam się na swoim lewym łokciu.
- Robi się z tego naprawdę zły nawyk i nie mogę przestać - powiedział, a ja poczułam jak moje serce się łamie, ponieważ Niall brzmiał tak bezbronnie.
Zsunęłam się w dół na mój bok i ryzykując położyłam głowę na jego piersi, czując jego ciepło rozchodzące się przez sweter. Niall nie zaprotestował, więc wzięłam to jako dobry znak i przerzuciłam nogę przez jego uda.
- Prawie zapomniałam jaki jesteś ciepły - wymamrotałam, kiedy powoli zasypiałam z nim, oddychającym w moje włosy.
- Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz.

----------------------------------------------
Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych 
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

269 komentarzy:

  1. PIERWSZAAA !!! Buahahaha a juz myslalam ze dzisiaj niedodasz boze umieram !!!!!!! :** kocham cie dziewczyno ! Lece czytac <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Lecimy Czytać kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Drugaaaaa !!!!! Aaaaa kocham boze

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiammmmmm!

    OdpowiedzUsuń
  5. LOVE <3 ♥ ♡

    OdpowiedzUsuń
  6. ZAKOŃCZENIE JAK ZWYKLE >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    W OGÓLE CAŁY ROZDZIAŁ >>>>>>>>>>>>
    dobrze, że się nie pieprzyli, bo to już się robi nudne:(
    nie wiem jak ja teraz zasnę lrjwaakea
    @stay_warrior

    OdpowiedzUsuń
  7. W końcu nowy <3 Zakończenie >>>>>>>>
    Ogólnie zajebisty rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zarąbisty mam nadzieję, że poradzisz sobie jutro na geografii. :)
    Na prawdę myślałam, że Eddie to syn Nialla.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niall jest taki uroczy, że przygarnął Rey do siebie i ogólnie, że tak dba o nią i się martwi. Wydaje mi się, że nadal coś do niej czuje, ale to tylko moje przypuszczenia :)
    Rozdział jak zawsze świetnie przetłumaczony. Dziękuję Ci za o, że poświęcasz swój wolny czas, który mogłabyś przeznaczyć na mnóstwo innych ciekawych rzeczy, aby przetłumaczyć dla nas nowy rozdział i robisz to regularnie, a nie w długich odstępach. To naprawdę bardzo miłe. Nie przejmuj się wszystkimi hejtami o wolne tłumaczenie i itp, bo są w ogóle bezpodstawne :)
    Jeszcze raz dziękuję za rozdział- @see_the_smile

    OdpowiedzUsuń
  10. BOZE UWIELBIAM ICH, UWIELBIAM CIEBIE, UWIELBIAM TEGO FF😍😍😍<3

    OdpowiedzUsuń
  11. omgfb ckjdksoswkfnvbekrigoizma.
    jestem pojebana.
    i nie wiem co mam napisać.






    słucham Hey There Delilah cały czas i wszyscy sąsiedzi już mają dość.
    lysm @needeatxo

    OdpowiedzUsuń
  12. Omgomgomgomgomgomgomgomg *-*

    OdpowiedzUsuń
  13. ' - Oh, zamknij się kurwa, Renne! Kto do kurwy stał przez pięć godzin na lotnisku, czekając na twój pieprzony lot dwa lata temu? Kto napisał dla ciebie piosenkę, ponieważ dwa lata temu powiedziałaś, że chciałabyś, żeby ktoś, kiedyś napisał o tobie piosenkę? Kto odprowadził cię do domu w środku nocy, żebyś nie została napadnięta? Kto sprzeciwił się pieprzonemu nauczycielowi za zranienie ciebie? Kto zdemolował kogoś samochód? Kto do kurwy wziął cię, kiedy byłaś bezdomna i spłukana? Hm? Masz rację, poważnie! Gówno mnie obchodzą ludzie, ponieważ ja gówno obchodzę ludzi! Wiem, nie jestem zbyt dobry, a ty nie musisz przypominać mi jak pojebane jest moje życie, ale nie waż się mówić, że nie dbam o ciebie, bo to jest pieprzone kłamstwo! Mogę cię nie kochać, ale byłaś najbliższą pieprzoną rzeczą do jakiej kiedykolwiek czułem miłość dwa lata temu! ' TO JEST TAKIE BCDKASIX JEJCIU.,

    ' - Robi się z tego naprawdę zły nawyk i nie mogę przestać - powiedział, a ja poczułam jak moje serce się łamie, ponieważ Niall brzmiał tak bezbronnie. '

    ' - Prawie zapomniałam jaki jesteś ciepły - wymamrotałam, kiedy powoli zasypiałam z nim, oddychającym w moje włosy.
    - Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz. '

    KOCHAM TO JAK NIALL MARTWI SIĘ O REY JAK NIKT INNY.

    KOCHAM KONIEC TEGO ROZDZIAŁU.
    DZIĘKUJĘ ŻE DZISIAJ DODAŁAŚ . @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  14. O MÓJ BOZIU ...

    PRZYZNAM ŻE PŁAKAŁAM PRZY TYM ROZDZIALE.
    ILE W NIM EMOCJI BYŁO ...

    WOW.

    NIALL POWIEDZIAŁ REY JAK BARDZO MU NA NIEJ ZALEŻY I ON PRAKTYCZNIE WYZNAŁ JEJ MIŁOŚĆ BO WIEM ŻE TEGO CO ROBI DLA REY NIE ZROBIŁBY NP. KATHERINE Z KTÓRĄ PRZYJAŹNI SIĘ PODOBNO OD DZIECKA.

    JESTEM NIECO ZŁA NA REY BO RZECZYWIŚCIE WYSZŁA NA SUKĘ TWIERDZĄC ŻE NIALL TROSZCZY SIĘ TYLKO O SIEBIE.
    JAK ONA MOGŁA ZAPOMNIEĆ O TYM WSZYSTKIM CO DLA NIEJ ZROBIŁ?

    TROCHĘ SZKODA ŻE EDDIE NIE JEST SYNEM NIALLA :(

    TEN ROZDZIAŁ BYŁ FENOMENALNY.
    I TO NIE MOŻLIWE ŻE ON JEJ NIE KOCHA. KOCHA I TO BARDZO.
    JA TYLKO CZEKAM NA MOMENT AŻ WYZNA TO REY.

    NAPRAWDĘ WARTO BYŁO NA NIEGO TYLE CZEKAĆ. DZIĘKUJĘ CI ZA POŚWIĘCENIE SWOJEGO CZASU NA PRZETŁUMACZENIE TEGO ROZDZIAŁU, OGÓLNIE ZA TO ŻE ZACZĘŁAŚ TŁUMACZYĆ TO FANFICTION. NAPRAWDĘ CI DZIĘKUJĘ.

    ILY ♥ @MySweetieAri

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny!Jeszcze raz dziękuję, że tłumaczysz!

    OdpowiedzUsuń
  16. '- Prawie zapomniałam jaki jesteś ciepły - wymamrotałam, kiedy powoli zasypiałam z nim, oddychającym w moje włosy.
    - Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz.'
    Rycze. Zależy mu na niej. Najlepsze ff ever. Kocham cię za to, że nam to tłumaczysz :')

    OdpowiedzUsuń
  17. Omomomo kocham to!
    Niall...On....Prawie...Wyznał jej swoje uczucia <3
    Kocham to opowiadanie i ciebie za to, że go tłumaczysz!

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowny <3<3<3<3 bardzo sie przestraszyłam z tym rakiem płuc :( ciesz sie że Ni pomógł Rey w tak trudnym momencie ;) alei tak końiec był najlepsze " Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz" to było taki kochane lol

    OdpowiedzUsuń
  19. OMG
    KURWA
    JEGO
    MAĆ <333333333
    " - Prawie zapomniałam jaki jesteś ciepły - wymamrotałam, kiedy powoli zasypiałam z nim, oddychającym w moje włosy.
    - Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz."
    CZYŻ TO NIE JEST SŁODKIE *.*

    OdpowiedzUsuń
  20. Taki cudowny <3
    Wiem, że pewnie wszyscy tak myślą, ale oni za niedługo będą razem, a przynajmniej mam taką nadzieję :)
    Chciałam Ci podziękować za to, że chce Ci się tłumaczyć to dla nas. Sama piszę opowiadanie/książkę, ale nikt oprócz mojego taty jej nie czytał, a jednak włożyłam w to tyle serca i jestem tak bardzo dumna kiedy powie mi, że to jest naprawdę dobre :) Dlatego naprawdę doceniam Twoją pracę i uważam, że zasługujesz na lepsze traktowanie. W szczególności, że te rozdziały są naprawdę długie :) Pozdrawiam i na prawdę dziękuję Ci za poświęcony czas na tłumaczenie tego. Obserwuję Cię na Twitterze i wiem, że musiałaś się jeszcze uczyć wosu. Mam nadzieję, że dobrze Ci jutro na nim pójdzie :) Ja jutro zdaję historie i też się nad nią namęczyłam ;-; Właśnie kończę 3 klasę gimnazjum i staram się dostać do wymarzonej szkoły... Dobra! Rozpisałam się :D Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)
    P.S Czy tylko ja układam sobie w głowie dalszy ciąg, czy to przez to, że mam dużą wenę do pisania opowiadań ? ^^ Może skuszę się do napisania jakiegoś o członku 1D?

    OdpowiedzUsuń
  21. Jezu jakie to idealne...

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeeezuuu.. on jest tak uroczo bezbronny i delikatny

    OdpowiedzUsuń
  23. rozdział cudowny jak zawsze i o boże umarłam prawie czytając go no ale ważniejsze dziękuje ci ta tłumaczenie, bo tylko tyle mogę zrobić
    bardzo dziękuje <3

    OdpowiedzUsuń
  24. No nie ZAWSZE mnie zabijasz tymi rozdzialami!! Dziekuje za tak wspaniale tlumaczenie i czekam na nexta x

    OdpowiedzUsuń
  25. Boże to takie cudowne brak mi słów ♡ @direct_mahomie

    OdpowiedzUsuń
  26. NIALL JEST TAKI UROCZY, OMFG KABDKADKAVDJSVDJSVJSB
    I KOCHA REY, JA TO WIEM
    A REY KOCHA NIALLA
    I EDDIEGO TEŻ KOCHAM
    MIAŁ BYĆ JEGO SYNEM ; (
    ALE I TAK CUDNY ROZDZIAŁ ♥
    KOCHAM CIĘ, DZIEWCZYNO

    OdpowiedzUsuń
  27. Boże końcówka zwaliła mnie z nóg, to jest takie awwwwwwww ♥ warto czekać tydzień a nawet dłużej na taki świetny rozdział :))

    OdpowiedzUsuń
  28. To było na maksa słodkie! To co Niall wykrzyczał do Rey na balkonie. Po prostu takie hdjdbdjidbd, ale końcówka rozdziału jeszcze lepsza :)
    Nie mogę się doczekać nexta!
    @husaria1698

    OdpowiedzUsuń
  29. OMG idealny! Next!! *-*
    -Evri<3

    OdpowiedzUsuń
  30. To jest takie piękne. Kocham cię!

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziękuję,że to tłumaczysz!
    Zakochałam się! *.*
    Luv ya! :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Wow... Tyle w jednym rozdziale czekam na nexta... Nie mogę się doczekać ci będzie dalej chyba nic mnie nie zaskoczy w tej historii :-D

    OdpowiedzUsuń
  33. jeju końcówka jest tak super słodka *-*

    OdpowiedzUsuń
  34. Pod koniec rozdziału zaczęłam ryczeć, to jest takie piękne że o Boże :')

    OdpowiedzUsuń
  35. Twoje tłumaczenie jest świetne. Czytam je od samego początku. Przyznam się, że nie komentowałam wcześniej za co bardzo Cię przepraszam. Jesteś wspaniała, bo poświęcasz tyle czasu, aby to przetłumaczyć. Jestem Tobie za to bardzo wdzięczna./@wilczek14

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten rozdział jest tak bardzo kjbdudwbviurvbeuovnfiovcnroiuvfhnuivbndoicmwjovub3viuebjijbfi3rfneiovn ejkfvnb3rhjvb że aż nie moge. Brak słów... Uwielbiam to *.*

    OdpowiedzUsuń
  37. kurwa poryczalam sie czm ? nwm to takie uhg fajnie . poprostu chce wiecej . :)

    OdpowiedzUsuń
  38. moje serce. jezusie swiety ♥ kurcze. to jest takie idealne. chce takie zycie. Czemu Rey chciala to zrobic? :( i balam sie ze to Niall ma raka :( zabral ja do siebie hehe. super <3 ! @awwNarreh

    OdpowiedzUsuń
  39. Genialne, genialne, a teraz szybko następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  40. cudowne <3 kocham to !

    OdpowiedzUsuń
  41. Jejku popłakałam :c świetne!

    OdpowiedzUsuń
  42. KOCHAM TOOOO !!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Jezu,to jest piękne.Na końcu rozpłakałam się.Kocham to ff.Niall jest taki kochany,dba o Rey,myślę że oboje do siebie coś czują.Reyall forever <3! czekam a kolejny rozdział xx
    /@estera_estera_

    OdpowiedzUsuń
  44. O matulu dzisiaj chyba 30 razy wchodziłem żeby sprawdzić czy jest rozdział i w końcu jest! to było niesamowite!! przez to opowiadanie buzuje we mnie tyle emocji!! uwielbiam cie za to ze to tłumaczysz nie wiem jak bym bez niego żyła. Rozdział jak zawsze idealnie przetłumaczony i już nie mogę doczekać się kolejnego . mam nadzieję ze tylko krócej przytrzymasz nas w tej niepewności xx /@MyBooBear_xx

    OdpowiedzUsuń
  45. Cudowny! Jezu no a zakończenie najlepsze! 'Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz. ' KOCHAM! <3

    OdpowiedzUsuń
  46. Jejku :( uroczy, wzruszający, a za razem smieszny rodział . Tak bardzo za tym tęskniłam ^^ To było słodkie ' Prawie zapomniałem jak dobrze do mnie pasujesz' aww czekam z utęsknieniem na next'a. Jesteś genialna i błagam cię, nie przestawaj . dziękuję tobie x

    OdpowiedzUsuń
  47. jestem tak rozemocjonowana po tym rozdziale ze nie potrafię napisać niczego sensownego qhfvdfibsdlsdlbfdshbe tyle się działo końcówka N A J L E P S Z A kocham takiego Nialla kiedy on w końcu przyzna że ją kocha?!

    DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ wspaniałej tłumaczce która poświęca tyle swojego wolnego czasu by to dla nas tłumaczyć. Jesteś najlepsza kochana xx Nie ma słów które okazały by moją wdzięczność za to co robisz xx

    OdpowiedzUsuń
  48. O kurwa. Popłakałam się. Sama nie wiem czemu, ale ten rozdział był naprawdę wzruszający. ♥

    OdpowiedzUsuń
  49. ❤️❤️❤️❤️❤️
    @nanahoran__

    OdpowiedzUsuń
  50. Przy końcówce sie popłakałam boże oni są tak idealni

    OdpowiedzUsuń
  51. Jejku kocham tooo <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  52. O mój boże! Rycze przez ostatnie zdanie Niall'a. Nie moge się doczekać nowego rozdzialu. Wydaje mi się że Niall na nowo zakochuje się w Rey, chyba że nie przestał jej kochać. Natomiast Rey chyba zaczyna coś czuć do Justin'a. Aaaa! Tyle sie dzieje. Kocham cie że to tłumaczenie. :*** pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  53. Jejku kocham to ff!!! Ten rozdział był taki... Awwwwwww. No, to było po prostu piękne <3 tak sobie wchodzę co pięć minut z nadzieją, że może jest nowy rozdział, a kiedy już myślę, że nie , dzisiaj już nie doda, to co się dzieje? JEST NOWY!! Kocham cię za to, że nam tłumaczysz <3 :-*

    OdpowiedzUsuń
  54. *.* świetne <3 i jeszcze ta końcówka, aww

    OdpowiedzUsuń
  55. Boże Jak ja czekałam na ten rozdział. I Doczekałam się. Jak Edd powiedział Kocham Rey, to sobie pomyślałam, że ktoś (czyt. Niall) musiał mu wcześniej to powiedzieć. "Mogę cię nie kochać, ale byłaś najbliższą pieprzoną rzeczą do jakiej kiedykolwiek czułem miłość dwa lata temu!" Ohh Niall wszyscy wiemy, że ty ją dalej kochasz, więc na co czekasz powiedz jej. xx

    OdpowiedzUsuń
  56. Świetne, nie dałoby się dodawać chociaż po 2 rozdziały na tydzień?

    OdpowiedzUsuń
  57. Zayn jak dobrze że powiedziałeś Niallowi!
    Ogólnie to się cieszę że Niall nie jest ojcem Eddie'go bo byłam w 90% pewna, że jednak jest.
    No i boję się o Niall'a teraz :(


    "Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz."
    aw
    aw
    aw
    aw
    aw
    aw
    aw
    awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww
    jeju eswa to tak jakby...... umm
    to tak jakby on sądził że ona do niego idealnie pasuje i jakby trochę umm mieli być znowu razem, tzn tak jakby potwierdzenie że do siebie pasują...
    nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału!
    mam nadzieję że pojawi się szybko, bo jakoś tak teraz nie wiem co o wszystkim myśleć...
    życzę weny do tłumaczenia
    kocham xx
    @/69_Nouis

    OdpowiedzUsuń
  58. Niall dalej coś czuje do Rey i vice versa! oh! kocham to tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  59. O moj boze
    Moje reyall feels szaleją
    Najlepszy rozdzial do tej pory i cholera
    Kocham.go kurewsko
    Kocham Nialla jest cholernie slodki i opiekunczy i kurwa nie zasluguje na to by sie ciac.
    Jest takim dobrym czlowiekiem i wspiera tak bardzo Rey i kurwa nadal ja kocha.
    I rey poqinna to wiedziec
    Mialam zawal kiedy myslam ze niall ma raka.
    Motylki w brzuchu? Serio rey? Masz kochac Nialla nie justina :/
    A eddie slodziak.
    Ciesze sie ze zayn powiedzial niallowi o planach rey. Nie moglaby zostac dziwka.
    Kocham cie najwspanialsza tlumaczko bardzo mocno ♥♡♥ a Niall to.pieprzony ideal i przez to ff nie znajde chlopaka ale trudno.
    Az mi goraco.
    @Swaggilrnumber1

    OdpowiedzUsuń
  60. "- Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz."
    boże właśnie umarłam omg nie wiem co pisać wszystko jest takie idealne nie mam słów na to wszystko... dtcfhnat nie wiem co mam teraz ze sobą zrobić... wdech wydech najlepiej będzie jak pójdę spać xd

    OdpowiedzUsuń
  61. Oh, świetny.
    Mam nadzieje, ze kolejny pojawi się szybciej

    OdpowiedzUsuń
  62. Muszę ochłonąć, więc jedyne co napisze to dziękuję, że to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  63. abwbhesbjzjjssjsnssnsnjs
    cudowny świetny wspaniały *.*
    kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  64. rozdział tak idealny,
    oni są tak bardzo idealni

    OdpowiedzUsuń
  65. '-Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz. '
    UWIELBIAM! 💞

    OdpowiedzUsuń
  66. O jprd! Moje emocje!! >>>>>>>>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  67. ŁOOOOOOOOOOOO! FANGIRLINGPO CAŁYM POKOJU! NIALL. O. MÓJ. BOŻE. SPRAWDZAŁAM DZISIAJ 5 RAZY CZY JEST NOWY. OPŁACA SIE NIE SPAĆ PO NOCACH! BOŻE KOCHAM CIE I KOCHAM TO OPOWIADANIE I CIEBIE ZA TO, ŻE TŁUMACZYSZ I POŚWIĘCASZ SWÓJ CZAS I WGL MATKOOOOOO CHCĘ JUŻ NASTĘPNY :*** ZNOWU W CIĄGU TYGODNIA ZROBIE SOBIE ANIELSKI SPOJLER ALE CHUJ XD KOCHAM I CZEKAM <3

    OdpowiedzUsuń
  68. o cież pierdziele to jest niesamowite
    Kocham Cię za to, że chce Ci sie to tłumaczyć
    Uwielbiam
    <3

    OdpowiedzUsuń
  69. Wczoraj zaczęłam czytać i już jestem na bieżąco boże kocham ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  70. O KURNA ALE TO TAKIE JDNOEMXKSJDKE AWWWWW

    OdpowiedzUsuń
  71. O boże te zakończenie hxgzvcxgdfvjhdsvgjgZgg
    Tak ogółem to świetne tłumaczenie 😏

    OdpowiedzUsuń
  72. Świetna część oni muszą być razem!!@horanek_xx

    OdpowiedzUsuń
  73. "Zsunęłam się w dół na mój bok i ryzykując położyłam głowę na jego piersi, czując jego ciepło rozchodzące się przez sweter. Niall nie zaprotestował, więc wzięłam to jako dobry znak i przerzuciłam nogę przez jego uda.
    - Prawie zapomniałam jaki jesteś ciepły - wymamrotałam, kiedy powoli zasypiałam z nim, oddychającym w moje włosy.
    - Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz."
    Awww... Pasują do siebie... Ogólnie to są tacy słodcy *.* kocham ich <3
    Czekam na kolejny rozdział który chce ci się tłumaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  74. zajebisty rozdział bcdshc

    OdpowiedzUsuń
  75. Najlepszy <3 awwww Reyall xx

    OdpowiedzUsuń
  76. omg jak się bałam, że to chodzi o Nialla w tej części o raku! I wgl o tym jak Niall mówił, że troszy się o Rey.. Płakałam!

    OdpowiedzUsuń
  77. Zajebisty. Błagam dodawaj częściej <3

    OdpowiedzUsuń
  78. Awww... Jak słodko <3<3 Dodawaj częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  79. Dziękuję Ci bardzo za ten rozdział! Jest super aww ;3

    OdpowiedzUsuń
  80. KOCHAM TO... awww słodko♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  81. Rozdział MEGA!!! Czekam na kolejne tłumaczenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Kurwamać! Czemu ona zawsze to robi? Czemu ona tak bardzo go rani? Ona ma jakieś problemy z głową czy co? Jak Rey mnie wkurza! Niall jest taki dobry dla niej a ta na niego z ryjem wyjeżdża. Serio Rey? Głupia babo. Świetne tłumaczenie. Dziękuję Ci za wszystko słońce. x

    OdpowiedzUsuń
  83. Omg jakie to jest ciekawe! Kocham to! Zaczęłam czytać wczoraj i hallo już dzisiaj jestem na bierząco, pierwsza część bardzo mnie wciągnęła i jak zobaczyłam że jest to kontynuowane no mega się cieszę że znalazłam twoje tłumaczenie i nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów, axsndsan
    Oni razem są tacy kurde idealni, jeju chcę żeby przeprowadzili ze sobą taką szczerą rozmowe i wyjawili swoje uczucia, powspominali to co działo się wtedy na wakacjach i awww kurcze się rozczulam, haha :D no cóż pozostaje mi tylko dziękować ci że to tłumaczysz i do następnych! kocham to xx !

    OdpowiedzUsuń
  84. ojejjjj <3 to jest meeega <3

    ''- Prawie zapomniałam jaki jesteś ciepły - wymamrotałam, kiedy powoli zasypiałam z nim, oddychającym w moje włosy.
    - Prawie zapomniałem jak idealnie do mnie pasujesz.''

    kcceee następny ^^

    OdpowiedzUsuń
  85. Wspaniały rozdział!
    Dziękuję Ci za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  86. Najlepszy ff EVER !

    OdpowiedzUsuń
  87. Ostatnie zdanie, jeju jak bardzo chciałabym coś takiego usłyszeć ♥ @bumbumbumxx

    OdpowiedzUsuń
  88. Jezu ten rozdział jest taki kochany o matko nakrorlhwkworxkwmxrovejaofkvskakvorkcajckg ♥
    Aww Niall i Rey aka para idealna dziękuję!
    /luvmynarryx69

    OdpowiedzUsuń
  89. DZIĘKUJĘ OSOBIE KTÓRA TO TŁUMACZY
    DZIĘKUJE ZA TO ŻE POŚWIĘCASZ SWÓJ CZAS

    KOCHAM CIE
    a co do rozdziału jak zwykle genialny: wzruszający, zabawny i romantyczny
    <3

    OdpowiedzUsuń
  90. Awwwwe kocham! 💝💖💖

    OdpowiedzUsuń
  91. KOCHAM CIĘ ZA TO TŁUMACZENIE!!! ♥

    rozdział był bardzo słodki,zabawny i...wzruszyłam się czytając go.CUDOWNY!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  92. rozpłynęlam się przy końcówce, aw

    OdpowiedzUsuń
  93. Boże to jest takie idealne. Kochają się, pasją do siebie, martwią się o siebie, a nie są razem to jest takie ooooooo *.*

    OdpowiedzUsuń
  94. O Jezu, czemu oni są tacy IDEALNI?!
    Jezu, to co Niall powiedział na samym końcu jest takie oliewhfsjdhkwehoiuh *O*
    Boże, jezu, matko. Cholera tak strasznie się cieszę sama nie wiem z czego.
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  95. jacy oni słodcy awwwwwwwwww

    OdpowiedzUsuń
  96. Ten rozdział jest taki awwww ;*
    @louisnastka

    OdpowiedzUsuń
  97. Kochaaaaaam ! Jade i Niall są tacy bzxbzxbzxbbzxnzbxbnxbndxjkd

    Czekam na następny @xxunbrokenx

    OdpowiedzUsuń
  98. Bozeee w koncu doczekalam sie!!! Jej! Dziekuje ci za to ze tlumaczysz..naprawde!!! <3333

    OdpowiedzUsuń
  99. Jejciu kiedy oni wreszcie będą razem?

    OdpowiedzUsuń
  100. Prawie zapomniałem jak do mnie pasujesz<3 Ojeeeejkuuuuuuuuuu Niall jest najcudowniejszym i najsłodszym chłopakiem na świecie!!! ON ją kocha i to widać a jak uwielbiam ich kłótnie bo wtedy praktycznie wyznają sb miłość<3

    OdpowiedzUsuń
  101. Kocham!!!!!! Escape <3 i ten :*
    Tymczasem zapraszam do mnie c;
    http://harryandmelanie.blogspot.com/2014/06/prolog-szarosc-codziennosci.html?showComment=1402325827958#c3415332426114054656&m=1

    OdpowiedzUsuń
  102. OMG JAKIE CUDOWNE
    LEHF;O3P2JHFOI23QJPQ
    DZIĘKUJĘ SKARBIE, ŻE TO NAM TŁUMACZYSZ I ŻE POŚWIĘCASZ DLA NAS TYLE CZASU <3

    OdpowiedzUsuń
  103. Boże, jesteś wspaniała. Twoje tłumaczenie jest *-* Dziękuję ci za to :)

    OdpowiedzUsuń
  104. Boże, cudowne.
    Kocham Cię za to, że tłumaczysz to ff. ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  105. Oni są za słodcy
    w sumie to Niall się przyznał ze kocha Rey aww oni są idealni
    awww

    OdpowiedzUsuń
  106. Chyba placze omg ostatnie zdanie nialla vdkdndkdjd boze najlepszy fanfic ever, mowie serio, to bije nawet dark/knockout omg

    OdpowiedzUsuń
  107. O kurwa to takie akhcghswagkvssfksaajvseobxgkhcse brak mi jest pieprzonych słów!

    OdpowiedzUsuń
  108. Uwielbiam końcówkę osnisidjdijdosjs : D

    OdpowiedzUsuń
  109. Omg zajebistyyy <3 kocham czekam nn ;** - Martyna :33

    OdpowiedzUsuń
  110. Awwwww.... końcówka
    Reyall <3

    Czekam na next :*

    ILY <3

    OdpowiedzUsuń
  111. kocham to. kocham Nialla. kocham Rey. i to wszystko jest takie niesamowite, dziękuję xx

    OdpowiedzUsuń
  112. No kurwa Niall jesteście cholernie dopasowani !

    OdpowiedzUsuń
  113. Awwwwww popłakałam się no.,To było takie jfrhbvuyfbvjb.Już się przestraszyłam że Niall ma raka.Oni są tak dopasowani i razem są tacy wspaniali.No i jeszcze on ją pocałował kiedy w ANGLII była północ.Zaczynam żyć tym ff,po prostu gdzie nie pójdę to myślę o nim,o tym jaki on jest wapniały i o tym że chciałabym mieć takiego Nialla <3

    No i dziękuje że tłumaczysz,w każdym komentarzu dziękuje ale no po prostu muszę. Już czekam na kolejny rozdział <3/Jus

    OdpowiedzUsuń
  114. ah to jest cholernie idealne i Niall przyznał, że ją kochał.. płaczę cholera

    OdpowiedzUsuń
  115. CUDO! Kochammm♥

    OdpowiedzUsuń
  116. Tak bardzo kocham ten fanfic :(

    OdpowiedzUsuń
  117. Idealne <3
    Dziękuję za tłumaczenie ;* :)
    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  118. awww ^^ tyle Reyall w jednym rozdziale! ♥
    cudowny rozdział i jeszcze taki długi! aww
    kocham! najlepszy blog!
    @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  119. mam nadzieje że znów będą razem ;3
    dziękuje że masz czas żeby tłumaczyć nam te wszystkie teksty po prostu jesteś kochana :D
    Już nie umiem sie doczekać następnego rozdziału <333333

    OdpowiedzUsuń
  120. Tłumaczenie na poziomie podstawówki. Wstawiasz "aby" w złych momentach, niektóre zdania nie mają sensu, nie mówiac już o błędach gramatycznych..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim coś napiszesz,pomyśl ile pracy trzeba włożyć w tłumaczenie takiego długiego tekstu.Ma prawo popełniać błędy jak każdy. xx
      /estera_estera_

      Usuń
  121. Awwwwwww <3
    To było takie słodkie ze strony Nialla no tam niby 19 ale w Anglii i Irlandii 00:00
    Tak w Nowy Roczek :) Jejku że Rey chciała się prostytułować no co za dziewczyna no mogła się przecież zwrócić do kogoś o pomoc no ale na całe szczęście Zayn powiedział Niallerowi i wszystko się dobrze skończyło i nawet Rey ma dach nad głową :)
    To było takie słodkie jak Eddie powiedział że ją kocha ;3 I kamień z serca, że Niall nie jest jego ojcem uffffff
    Tak mi się jakoś smutno zrobiło gdy na siebie krzyczeli że łezka popłynęła
    W ogóle jakoś tak dużo razy się całowali w tym rozdziale ^ ^
    I ta końcówka ojejciu bbdskjnkdjasjkdasandkl Reyall <3
    Czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  122. No genialne^_^ czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  123. Poplakalam sie przy koncowce ;___;
    Awwww
    Kocham to
    Nadal płaczę
    Jak ja to kurwa kocham. <33

    OdpowiedzUsuń
  124. JEZU JEZU KONCOWKA OMG POPLAKALAM SIE JFJDJDJDJSUFI I TEN ZAWAL NA MOMENT Z RAKIEM BOZIU WRRR @elohoranek / @flyniallx

    OdpowiedzUsuń
  125. Umieram *______*
    Kocham to tłumaczenie! Bosz... Niech oni już powiedzą sb, że się kochają!
    Nie wytrzymam zaraz jak nie przeczytam następnego... xD Te oczekiwanie na nowy rozdział jest bezcenne..

    OdpowiedzUsuń
  126. Reyall <3 kocham ich. dziękuje że tlumaczysz to opowiadanie :*

    OdpowiedzUsuń
  127. To teraz czekamy na następny rozdział <3 hehe i pby był jak najszybciej :3

    OdpowiedzUsuń
  128. Kocham!!!
    Po.prostu kocham<3
    Diekuje ci za to co dla.nas tobisz :-*

    OdpowiedzUsuń
  129. jeju ja żyje tym ff
    kocham to
    dziękuję, że to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  130. Wybacz, że tak późno, przeczytałam już wcześniej. Dzięki że dodałaś rozdział mimo tak późnej pory. xx @madzik1211

    OdpowiedzUsuń
  131. Dlaczego to.jest takie idealne?!
    Oni tak bardzo do siebie pasują <3
    Uwielbiam Reyall *.*

    OdpowiedzUsuń
  132. omg ja już chcę żeby oni byli razem, Niall jetst taki kbjdvbuebrgdtrgtr..... zajebisty!!!!

    OdpowiedzUsuń
  133. Końcówka...dfjhdsghshfdjghjkfhg <333 UMIERAM! Tak bardzo słodko! Tak bardzo uroczo!

    Nie,no! Nie ma słów by opisać,ten rozdział! Definitywnie! Było,tak uroczo i miło i w ogóle dfjdafhdsh Boże!

    Niall,tak opiekuńczy kochany,taki przejęty o Renne i w ogóle ANIOŁ! Widać,ze ją kocha.
    Rey tak,owwww <3 Taka zmartwiona o Niall'a i jak się przestraszyła o tego raka..widać,ze go cholernie kocha!

    A ta ich "kłótnia" Mój bożę NIALL,REY! Ja jak czytałam,jak Rey krzyczy na Horan'a i odwrotnie,to sikałam i taka happy siedziałam,hahaha <3
    no,tak! to było takie dshfdshfggfd PIĘKNE!

    ach,no tak!
    jak czytałam,ten fragment z tym rakiem płuc. To taka zesrana i w ogóle myślałam,ze zaraz zacznę ryczeć i tylko takie :Nie,nie kurwa! Tak nie moze być! NIE!"
    Serce to ja w gardle nie miałam,bo mi juz dawno z niego wyskoczyło..dopiero po 5 minut łaskawie "zjechałam" niżej i zakończyłam mą histerię i rozpacz.
    Ale tak poważniej,to ja nie wiem co by było,gdy by to była prawda.To był by koniec! Wszystkiego! Definitywnie!

    A wiec,dziękuje,dziękuję.
    Jesteś Wielka!

    OdpowiedzUsuń
  134. O mój boże ! ten rozdział był taki słodki <333 nie no nie mogę ciągle się uśmiecham po tej końcówce.
    Jak ja się przestraszyłam kiedy lekarz powiedział o raku płuc prawie się poryczałam.
    dziękuje że to tłumaczysz !<3

    OdpowiedzUsuń
  135. TO JEST TAKIE PIĘKNE OMFG <3
    takie bardzo wielkie dzieki za tłumaczenie tego opowiadania jesteś cudna <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  136. Ohh <33 (to ohh to przez bloga xd) Dziękuje bardzo za tłumaczenie <33 :** Tak mnie miłość rozpiera <3 Kocham too :D

    OdpowiedzUsuń
  137. why the fuck i am crying?
    słodki niall to najlepszy niall:))))

    OdpowiedzUsuń
  138. Genialne,dziękuje za tłumaczenie proszę o dalsze ;D

    OdpowiedzUsuń
  139. Ogolem to HART ATAK I CI POWIEM ZE JESTES ZAJEBISTA I TO SPRAWA JEST OCZYWISTA JOL
    PS WEEKEND FOREVA

    OdpowiedzUsuń
  140. Jaki wspanialy rozdzial i jeszcze ta koncowka awww. Uwielbiam Cie xx dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  141. Jeju wspaniały rozdział .I mam takie pytanie co ile dodawane są rozdziały ?

    OdpowiedzUsuń
  142. W dwa dni cale dwie czesci to jest zajebiste dziekuje xx

    OdpowiedzUsuń
  143. Osz kurwa. To jest tak kurewsko dobre że ugh. Dzięki że to tłumaczysz. Wczoraj skończyłam czytać TDB i kurwa nie moge sie doczekać kolejnego rozdziału tutaj.
    @_cutedimples_

    OdpowiedzUsuń
  144. OMG. Oni są tacy zajebiści we wszystkim co robią. Nie mogę się doczekać nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. - Technicznie rzecz biorąc, wciąż jesteś dzieckiem.
      - Nie mówiłeś tego, kiedy miałeś swojego kutasa w moich ustach.
      Hahah najlepsze
      Ten rozdział jest mega tyle akcji pod koniec słowa Nialla on naprawdę ją kocha;)

      Usuń
  145. kocham zajebiste neeext

    OdpowiedzUsuń
  146. Napalony i głodny Niall najlepszy haha Rozdział jest supe i wogóle to strasznie długi jeeej kocham<3

    OdpowiedzUsuń
  147. Super, super i jeszcze raz super! Nialluś jest tu taki uroczy i kochany. Normalnie jak czytałam o tym raku płuc to myślałam że on go będzie mieć. Na szczęście nie. Podoba mi się jak tłumaczysz, dziękuję że robisz to tak często. Nie mogę się doczekać nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  148. Kocham to opowiadanie :) 2 dni temu trafiłam na nie gdy szukałam czegoś fajnego do czytania i tak mi się spodobało ze przeczytałam wszystkie rozdziały które były do tej pory :) Rozdział super :) Dziękuje że tłumaczysz tak zajebiste opowiadanie :* czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  149. czekam na kolejny :3333

    OdpowiedzUsuń
  150. Przepraszam za spam
    http://larry-stylinson-forever-ff.blogspot.com/?m=1
    Jeśli lubicie ff o Larrym to zapraszam dopiero zaczynam.
    PS. Czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  151. KochaM
    kocham
    kOcHaM
    KoChAm

    OdpowiedzUsuń
  152. Juz nie moge sie doczekac kolejnego!!!

    OdpowiedzUsuń
  153. Kochana kiedy będzie następny rozdział? I mam pytanko czy będziesz dodawać w wakacje?

    OdpowiedzUsuń
  154. Kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  155. Zaczęłam czytać tamten tom w poniedziałek, a wczoraj ten i muszę powiedzieć, że te tłumaczenie jest zajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  156. Przeczytałam TD i TOTGA w 2 dni i to mnie strasznie wciągnięło, po za tym świetnie tlumaczysz i dziękuję za to :) już nie mogę doczekać się nastepnego rozdzialu fghjkgsvl uwielbiam cię!

    OdpowiedzUsuń
  157. Nie doczekam się następnego rozdziału *-*

    OdpowiedzUsuń
  158. Ten tydzień był męczący ale nareszcie przeczytałam. nie wytrzymam do niedzieli ( jezeli będziesz miała czas oczywiście ) już nie raz dziękowałam za to że wgl to tlumaczysz i jeszcze nie raz to zrobie. dziękuje <3 czekamy na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  159. Zawzięłam sie wczoraj żeby przeczytać TD dzisiaj dokończyłam i przeczytałam TOTGA. Spalam 5 godzin bo tak mnie to wciagnelo. jesteś strasznie kochana bo tlumaczysz tego bloga mimo nauki, rodziny i przyjaciół. strasznie ci dziękujemy za to <3. Mam nadzieję że dasz rade dodać jutro rozdział :) nie moge się doczekać xd Reyall forever *-*

    OdpowiedzUsuń
  160. ASDFGHJKLLLLLKGDEGFYUJRFYR
    O Boże!!!!

    OdpowiedzUsuń
  161. Cześć skarbie <3 Nominuję Cię do Libster Blog Awards na http://suit-and-tie-harrystyles.blogspot.com/2014/06/libster-blog-awards.html :) Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  162. Kiedy kolejny<3

    OdpowiedzUsuń
  163. Hej !! Przepraszam, że nie komentowałam wcześniej, ale miałam jakiś błąd czy coś . Tak bardzo dziękuje, że to TY tłumaczysz ! Ten blog już jest moim życiem :DD aKSAHDKAHFJAHFH Sweetaśne !!!
    Wiem,
    że
    Niall
    nadal
    kocha
    Rey
    Reyall było i będzie !!!! 'Prawie zapomniałam, jak idealnie do mnie pasujesz' Aww <3 Rozryczałam się przy tym momencie ... Kurwa !! Dajesz następnego !!!

    OdpowiedzUsuń
  164. awww czytałam po angielsku i zdecydownie zakochałam się w tym <3 nie wiem co mam jeszcze napisać po prostu kocham ten fanfiction całym sercem a Niall jest uroczy nawet jeśli uważa ,ze nie. I zakochałam się w eddim i mam jego zdjęcie na tapecie ipod'a <3
    I jestem wdzięczna ,ze tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  165. WOW! Ja chcę neeeexta <3 Zakochałam się w tym to jest najzajebistszy blog z najzajebistszych blogów xD

    OdpowiedzUsuń
  166. Czas na mojej spóźnione wywody :D Podchodziłam do czytania tego ff dwa razy. Za pierwszym rzuciłam je po kilku zdaniach... Minęło dużo czasu zanim wróciłam do niego i tym razem zakochałam się. Przeczytałam całą pierwszą część i tę do 2o rozdziału (ten był wtedy ostatnim dodanym) w niecałe dwa dni *-* Sądzę, że oni niedługo wrócą do swojego wakacyjnego związku... Bardzo do siebie pasują ♥

    OdpowiedzUsuń
  167. Przecież mnie szlag trafi do następnego rozdziału. nie no próbuje być cierliwa. Reyall <33

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)