poniedziałek, 26 maja 2014

9. Czekolada sprawia, ze wszystko jest lepsze.

Wróciliśmy do Nowego Jorku pierwszego grudnia koło godzin wieczornych. Dostaliśmy pozwolenie na zostanie kolejnego dnia w domu, ale trzeciego wszystko wróciło już do normy.
Niall wydawał się być jeszcze bardziej popularny niż zwykle - dosłownie każdy obracał za nim głowę i gratulował mu, klepiąc go po plecach i flirtując z nim. Nawet pan Grey złożył jemu i Zaynowi gratulacje, co było niezwykle miłe z jego strony.
Potem poinformował nas o egzaminach, które miały odbyć się pod koniec miesiąca, dokładnie przed przerwą świąteczną. Wszyscy zajęczeli, gdy zaczął pisać tematy, których musieliśmy się nauczyć. Przewróciłam oczami i zamknęłam laptopa, kiedy lekcja zakończyła się. Były to ostatnie zajęcia tego dnia, a ja jedynie co chciałam zrobić to wrócić do akademika i zanurkować pod koc, dzięki czemu mogłabym zaczerpnąć krótkiej drzemki.
Dwa dni minęły spokojnie, a w sobotni wieczór koło godziny 20 mój telefon zawibrował na biurku.
- To Niall - powiedziała Amy, a ja jęknęłam, zsuwając się z łóżka. Przesunęłam palcem po ekranie i kliknęłam ikonkę wiadomości.
Niall: Chcesz wpaść, żeby się pouczyć?
Rey: Pouczuć czego????
Niall: Literatury, ty zboczeńcu :))
Rey: Serio? Omg, uderzyłeś się w głowę?
Niall: Więc wpadasz czy nie?
Rey: Będę tam za 5 minut.
- Gdzie idziesz? Czy to był sms z podtekstem seksualnym?
- Nie. Chce się uczyć.
Amy prychnęła, a następnie zaczęła się śmiać.
- Co w tym takiego śmiesznego?
- Mam nadzieję, że w rzeczywistości nie myślisz, że będziesz się 'uczyć'.
- Co?
- Naprawdę jesteś taka głupia? - spytała, kiedy pakowałam plecak. - Jedynie czego będziesz się uczyć, to jego narządów płciowych, jego szczęśliwego talizmana, jego...
- Łapię - wtrąciłam. - Wrócę wieczorem.
- Myślę, że może i tak później tam wpadnę - powiedziała, a ja skinęłam głową, zakładając bluzę z napisem Brooklyn i zmieniając dresy na jeansy.


Wyszłam z budynku i w krótkim czasie znalazłam się przed bractwem Nialla. Chciałabym, żeby już zaczął padać śnieg.
- Cześć? - powiedziałam, gdy weszłam do domu.
Zostałam powitana przez kilka głosów, kiedy znalazłam się w salonie.
- Gdzie jest Niall? - zapytałam, kładąc plecak na stole bilardowym.
Josh wzruszył ramionami, nie patrząc znad tv, gdzie aktualnie rozgrywał z Jakiem dość brutalny mecz w fifę.
- Jest w łazience - powiedział zdeklarowany.
- Hej, masz imię? - zapytałam go, starając się nawiązać rozmowę.
Uśmiechnął się, ukazując urocze dołeczki.
- Justin.
- Nikt nie pytał.
Odwróciłam się, aby zobaczyć Nialla, wychodzącego z kuchni z butelką piwa w dłoni. Miał na sobie jedynie podkoszulek, a ja zastanawiałam się czy nie jest mu zimno, ponieważ wszyscy byli ubrani w koszule z długimi rękawami.
- Ja pytałam. Nie bądź niegrzeczny.
- Cokolwiek powiesz, proszę pani - powiedział z uśmieszkiem, a ja przewróciłam oczami.
- Czy kiedykolwiek masz zamiar to odpuścić?
Pokręcił głową i zapytał mnie, czy chcę, żeby zdeklarowany dał mi coś do picia.
- Sama mogę sobie nalać, dzięki.
- Ona raczej woli pić twoją spermę - powiedział Josh, a Niall podszedł do niego, aby uderzyć go w twarz, co sprawiło, że Josh oddał mu. Skończyli, zatrzymując grę, więc Niall i Josh mogli uprawiać zapasy.
Westchnęłam, a Justin poinformował mnie, że to powszechne zjawisko i powinnam dać im kilka minut.
- Nie wiem, czy oni serio się biją, czy tylko udają - powiedziałam i usiadłam na kanapie obok Jake'a, który oparł się o nią, wyrzucając nogę przez nogę.
- Tylko żartują. Choć to gorące.
Zaśmiałam się, zgadzając się z nim.
- Skoro o tym mowa, widziałaś któryś z moich ostatnich filmów?
Zarumieniłam się, a on wybuchnął głośnym śmiechem, sprawiając, że Niall spojrzał na nas ze swojego miejsca, siedząc okrakiem na Joshu.
- Jeśli chcesz, możesz towarzyszyć mi przy jednych z moich nagrań. Niall powiedział mi, że jesteś fanką - zaproponował Jake, a ja chciałam wyskoczyć przez okno.
Niall wstał, pozostawiając Josha na podłodze.
- Chodź - powiedział, a ja wstałam, chwytając plecak.
- Co tam masz? Kajdanki i baty? Niall jest zakochany w takim perwersyjnym gównie - powiedział Bryan ze swojego miejsca na podłodze.
- Książki.
- Książki? Jak "Pięćdziesiąt Twarzy Greya"?
- Nie, jak książki do literatury - odpowiedział Niall i owinął rękę wokół moich ramion. - Będziemy się uczyć.
Śmiechy wybuchły w całym pokoju, ale mina Nialla pozostała poważna.
- Mówię serio.
- Tak, a mój kutas ma 12 centymetrów - parsknął Josh.
- Ma 7 centymetrów, przyjmij ten fakt, bracie - odpowiedział Niall, a chłopcy wypuścili z siebie 'ooh'. Josh pokazał mu środkowy palec, a ja poszłam za Niallem na górę.
Wyjął z szafy bluzę, a ja uśmiechnęłam się, kiedy zobaczyłam, że to ta z napisem Ed Sheeran.
- Ładna bluza.
- Dzięki, ma autograf - powiedział i pokazał mi rękaw.
- NIE! - krzyknęłam, a Niall zaśmiał się, odsuwając rękę, gdy chciałam ją dotknąć.
- Bez dotykania towaru.
Wydęłam wargi, a on usiadł na łóżku, krzyżując pod sobą nogi.
- Podaj mi książki z biurka.
Okej, więc rzeczywiście będziemy się uczyć.
Niall otworzył podręcznik, a ja zrobiłam to samo, po czym on poprosił mnie, żebym wytłumaczyła mu konflikt pomiędzy dwoma głównymi bohaterami powieści. Chętnie to zrobiłam, a on naprawdę wydawał się zwracać uwagę na to, co bez przerwy mówiłam.
- Zapisujesz cokolwiek? - zapytałam, kiedy położył się na boku, podpierając dłonią głowę.
Puknął się z uśmieszkiem w głowę.
- Wszystko mam zapisane tutaj.
Przewróciłam oczami, uśmiechając się.
- Więc, w każdym razie... - kontynuowałam i zatrzymałam się na chwilę, gdy zauważyłam, że Niall dość intensywnie się we mnie wpatruje.
- Co? - zapytałam.
- Nic.
- Przestań się na mnie gapić.
- Nie mogę.
- Czemu?
- Ponieważ jesteś piękna.
Spojrzałam na niego z zaskoczeniem.
Czego on teraz chce?
- Chodź tutaj - powiedział, wskazując na mnie palcem, żebym podeszła bliżej.
- Um. Nie.
Niall usiadł prosto i wyciągnął rękę, aby mnie złapać, ale kopnęłam ją. Pisnęłam, kiedy złapał moją kostkę i przyciągnął mnie do siebie z krzesłem.
- Dość nauki na dzisiaj - powiedział.
- Poważnie? Jedynie co zrobiliśmy to gadanie. Właściwie, tylko ja mowiłam, podczas gdy ty udawałeś, że słuchasz.
- Patrzyłem na twoje usta, a to się liczy.
Niall nagle wciągnął mnie za biodra na swoje kolana. Umieściłam dłonie na jego ramionach, a on uśmiechnął się. Przygryzłam wargę i przebiegłam palcami przez jego miękkie włosy, przyciągając jego twarz bliżej i w końcu całując go. Ssał moją dolną wargę, kiedy mi udało się ściągnąć jego bluzę, a następnie przebiec dłońmi pod jego podkoszulkiem. Chciałam pocałować i wessać się w jego szyję, ale Niall odsunął się.
- Nie oznaczaj mnie.
Jego dłonie ujęły moje pośladki, a ja otarłam się o jego krocze, sprawiając, że jęknął i wypuścił drżący oddech w moje usta.
- Powinniśmy się uczyć - powiedziałam mu, gdy zdjął mi koszulkę.
- Uczymy się ludzkich narządów płciowych - rzucił, a ja po prostu musiałam wypuścić z siebie śmiech.
- To jest najlepsza rzecz, która, jakby kiedykolwiek, wyszła z twoich ust.
Wyglądał na dumnego, kiedy zajął się moimi obojczykami, ssąc je mocno, aby pozostawić po sobie ślad.
- Czemu zawsze robisz mi malinki? Sprawiają, że wyglądam jak choinka.
- Dzięki nim inni ludzie się do ciebie nie dobiorą.
Skrzywiłam twarz, a jego dłonie wślizgnęły się pod mój biustonosz, dokładnie w momencie gdy drzwi otworzyły się. Niall jęknął i wyciągnął ręce, patrząc w tamtym kierunku. Odwróciłam głowę, aby zobaczyć tam Ryana i uśmiechającą się za nim Amy.
- Kurwa, sorry stary. Zastanawiałem się tylko, czy chcecie do nas dołączyć na kolację? Cały dom wychodzi do nowej restauracji. Żeńskie bractwo też idzie.
- Nie - odpowiedział Niall, nawet mnie nie pytając.
Amy strzeliła mi a-nie-mówiłam spojrzenie, a ja przewróciłam oczami, co sprawiło, że uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
- No to siema - wymamrotał Ryan i opuścił pokój, zamykając za sobą drzwi.
- Cóż, to zabiło nastrój.
- Chciałam iść do tej restauracji - powiedziałam mu i zeszłam z łóżka, przyciągając z powrotem krzesło.
- No weź kochanie - marudził. - Możemy zamówić pizzę i obejrzeć jeden z tych twoich ulubionych filmów o miłości, podczas gdy ja będę cię ostro pieprzył na kanapie.
I, okej. Może to pobiło tę całą sprawę z restauracją.
Niall nie fatygował się, aby założyć koszulę, a po tym jak ja całkowicie się ubrałam, zeszliśmy na dół, żeby zobaczyć, że wszyscy już zbierali się na korytarzu.
- Jak idzie nauka? - dokuczał Josh.
- Jestem teraz dwa razy mądrzejszy niż ty - odpowiedział Niall i klepnął go w tył głowy, kiedy wchodził do kuchni.
- Widzę - uśmiechnął się Josh i wskazał na ślady na moich obojczykach. Podciągnęłam bluzę, aby je zakryć.
- W każdym razie, postarajcie się nie zakazić każdego kawałka mebli w tym domu twoją spermą, proszę i dziękuję - dodał, po czym wyszedł z domu za resztą chłopaków.
Po tym jak drzwi zamknęły się, nastała cisza. Jednak nie trwała ona długo, ponieważ telewizor w salonie był wciąż włączony i mogłam usłyszeć reklamy, lecące w tle.
Poszłam do salonu, gdzie Niall obecnie przeszukiwał półkę.
- Czego szukasz?
- Rzeczy do dostawy pizzy.
- Chodzi o broszurę?
- Jakkolwiek to nazywasz-aha!
Triumfalnie wyciągnął spod kanapy ulotkę z Pizza Hut. Podszedł do mnie i powiedział, żebym wybrała jedną, kiedy on wykręcał numer.
- Chcę kanadyjską z pikantnym sosem.
Niall skinął głową i położył palec na ustach, po czym rozpoczął rozmowę.
- Tak. Halo? Chciałbym zamówić jedną pizzę kanadyjską i drugą pepperoni, um i dwa pikantne sosy. Niall Horan. Tak. Numer 345. Gotówką. Do widzenia.
Odłożył na stolik iPhone'a i poszedł, żeby usiąść na kanapie, zmieniając kanał na MTV. Zajęłam się sobą, ustawiając kule na stole bilardowym w ich zwykłym trójkącie.
Nadal to robiłam, kiedy nagle poczułam za sobą obecność Nialla. Odwróciłam się, a on od razu zaczął mnie całować, jego lewa ręka znalazła się na moim karku.
- Mam zamiar pieprzyć cię od tyłu - powiedział i kim bym była, aby się temu przeciwstawić?
Niall ściągnął moją bluzkę, a ja szybko zdjęłam buty, następnie rozpiął mi spodnie, a ja wyszłam z nich. Potem odwrócił mnie i popchnął do stołu na łokcie. Przygryzłam wargę i uśmiechnęłam się. Oczekiwanie na to do czego ma dojść (zamierzona gra słów) zabijała mnie.
Jego paznokcie powędrowały w dół moich pleców, a ja wygięłam je w łuk, ponieważ to było takie dobre uczucie i pragnęłam więcej. Jego palce zahaczyły się pod rąbek moich majtek. Pociągnął je w dół, a ja usłyszałam jak rozrywał opakowanie prezerwatywy, po czym jego dresy spadły na podłogę.
- Mm, już jesteś dla mnie taka mokra, kochanie - powiedział, a ja przygryzłam wnętrze policzka, ponieważ jego głos był najgorętszą rzeczą jaką kiedykolwiek słyszałam. - W ten sposób wygląda to bardzo dobrze, kurwa.
Jego prawa ręka znalazła się pomiędzy moimi nogami, a on bawił się przez chwilę moją łechtaczką, podniecając mnie nawet jeszcze bardziej niż wcześniej.
Kiedy odsunął rękę, chwycił za moje oba biodra, po czym wepchnął się we mnie, sprawiając, że jęknęłam.
- Kuuuurwa - wypuścił długi, niski dźwięk, po czym zaczął we mnie wchodzić.
Jego pchnięcia były mocne, ale nie ekstremalnie szybkie czy ostre, wystarczające, aby doprowadzić mnie bliżej krawędzi.
Byłam pewna, że zostawi po sobie siniaki na moich biodrach i brzuchu, ale nie przeszkadzało mi to. Tak dobrze było go czuć w sobie. Zacisnęłam moje ścianki, wiedząc, że to doprowadzało go do szaleństwa, kiedy mu tak dokuczałam.
- Kurwa, ah, zrób to jeszcze raz - powiedział i zaczął zostawiać otwartymi ustami pocałunki na moich plecach.
Niall pociągnął delikatnie za moje włosy, przyciągając mnie do swojej piersi i ssąc moją szyję. Mogłam poczuć, że był blisko, bo jego pchnięcia zwolniły, ale zrobiły się bardziej ostre i mocniejsze, a jego kutas dosłownie drżał. Odwróciłam głowę, aby sięgnąć jego ust, a on cmoknął mnie, po czym nagle spuścił się do prezerwatywy. Jego pchnięcia ostatecznie zatrzymały się. Wyszedł ze mnie kilka sekund później, wypuszczając moje włosy. Nie wiedziałam jak powiedzieć mu, że nie skończyłam i jestem ekstremalnie blisko.
- Przynajmniej dokończę pizzę - powiedziałam, a Niall odwrócił się do mnie, po tym jak założył spodnie.
Jego oczy pociemniały, a on chwycił mnie za talię, sadzając mnie na stole bilardowym i klękając przede mną. Mój żołądek zadrgał, kiedy spojrzałam w dół z triumfalnym uśmiechem na twarzy.
Odchyliłam się do tyłu na jednej dłoni, a drugą zaplątałam w jego rozczochrane włosy. Niall nie zrywał ze mną kontaktu wzrokowego, gdy robił mi minetkę, a jego kolczyk w języku szybko pracował na mojej łechtaczce. Miał mnie, dochodzącą w mniej niż trzy minuty, a po tym jak skończyłam, wstał i rzucił mi moje ciuchy, dokładnie kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi.
Ubrałam się szybko, nie fatygując się, aby założyć buty.
Niall podszedł do drzwi, a ja rozpoznałam chłopaka, który trzymał nasze zamówienie z zajęć literatury.
Niall przeszukał kieszenie i podał mu więcej pieniędzy, niż faktycznie to było konieczne, po czym wziął pudełka i zamknął drzwi.
- Tak po prostu nosisz pieniądze w ubraniach? - zapytałam, a on wzruszył ramionami, kładąc pizze na blacie w kuchni. Potem przepatrzył swoje kieszenie i wyciągnął kilka dziesięcio-dolarowych banknotów.
- Pewnego dnia zostaniesz okradziony i będziesz tego żałował. Powinieneś kupić sobie portfel.
- Mam portfel i używam go - powiedział i podniósł jedną ze swoich koszulek, które leżały porozrzucane po kuchni. - I tak mam więcej pieniędzy niż potrzebuję.
Zadrwiłam, a on wskoczył na ladę, biorąc swoją pizzę na kolana i otwierając karton. Jego oczy zabłyszczały, jak u dziecka na Gwiazdkę. Usiadłam na jednym z taboretów, a on podał mi pizzę. Jedliśmy w ciszy, jedynie MTV leciało w tle, zanim w końcu nie zapytałam:
- Więc dlaczego nie chcesz być oznaczany?
Wzruszył ramionami.
- Nie lubię się czuć jakbym do kogoś należał. A poza tym to jakoś blokuje uprawianie seksu.
- Ale możesz zostawiać ślady na mnie? - zapytałam. - To trochę niesprawiedliwe.
- Hej, jeśli nie chcesz, żebym robił ci malinki, to po prostu mi powiedz.
- Nie, to po prostu... Nie mogę spać z kimś więcej niż raz, a ty możesz. To także niesprawiedliwe. To znaczy, nasz...
- Nie śpię z tą samą dziewczyną dwa razy.
- Z Soph spałeś wiele razy.
Niall przewrócił oczami.
- To było przed naszą umową, kochanie.
- Nie nazywaj mnie kochaniem, gdy próbuję prowadzić poważną rozmowę! - powiedziałam.
Zaśmiał się, a ja zmarszczyłam brwi. Nienawidziłam być wyśmiewana.
- Przepraszam, ale jesteś po prostu śmieszna, kiedy robisz się zła.
- Niby czemu? - zapytałam.
- Bo jesteś taka mała i urocza, a gdy denerwujesz się, jesteś jak... jak pingwin. Lub jeden z tych małych kociaków, który próbuje być przerażający, kiedy po prostu mu się coś nie podoba.
- Wkurzasz mnie.
Niall uśmiechnął się i zamknął swój karton, ponieważ skończył jeść. Ja byłam prawie na czwartym kawałku, to niedorzeczne.
- Nie mogę więcej - powiedziałam i wytarłam ręce w jeansy.
Spojrzał na mnie, nie bardzo mi wierząc.
- Serio, zjem później. Chcę się położyć. Boli mnie brzuch.
Niall wzruszył ramionami i skończyliśmy w salonie - ja na kanapie, a on na podłodze, grając w coś na xboxie.
Po chwili zjadłam resztę pizzy, podczas gdy on nadal grał, co było zabawne, ponieważ przeklinał i komentował wszystko. Dokładnie tak jak zwykł to robić, kiedy oglądałam filmiki Union J lub film z Channing Tatumem.
- Hej, nadal się tniesz? - zapytałam przypadkowo, a Niall zatrzymał grę.
- Co?
- Bo widziałam twoje cięcia miesiąc temu, gdy byliśmy w alejce i um.
- Nie, od tamtego czasu tego nie robiłem.
- Ale czemu robiłeś to wc...
- PRZESTAŃCIE ROBIĆ COKOLWIEK ROBICIE, JESTEŚMY W DOMU.
Usłyszeliśmy z korytarza krzyk Josha, a kilka sekund później cały dom został wypełniony rozmowami, a paru chłopaków z bractwa pojawiło się w salonie.
- Pachnie tutaj seksem - było pierwszą rzeczą jaką powiedział Zayn, po czym zmarszczył twarz, podnosząc rozerwane opakowanie po prezerwatywie.
- Poważnie? Na naszym stole do bilarda? To jest po prostu chore.
- Hej, ja nie narzekałem, kiedy ty i Liam pieprzyliście się na naszym blacie, okej? My na nim jemy.
- Ty i twój chłopak uprawialiście seks na ladzie? - wykrzyknął Bryan z szczerym zaskoczeniem, kiedy usiadł obok mnie na kanapie.
- On nie jest moim chłopakiem - powiedział Zayn, a Bryan położył ramię na oparciu mojego siedzenia.
- Tak? Więc jak nazwiesz spanie z kimś celowo więcej niż dwa razy? - strzelił Bryan, a Zayn zdecydował, że nie warto odpowiadać.
- Przyjaciele z przywilejami - powiedzieliśmy jednocześnie razem z Niallem, a ja mogłam usłyszeć za sobą chichot Amy, zanim przyszła i usiadła po mojej drugiej stronie.
- To niemożliwe, żeby ludzie uprawiali seks bez ostatecznego zakochania się w sobie - kontynuował Bryan, a Niall przewrócił oczami.
- Możliwe.
- Tak? Daj mi przykład.
Niall i ja nawiązaliśmy kontakt wzrokowy.
- Soph i ja. Już się nie pieprzymy i wszystko z nami dobrze.
Bryan i Amy wybuchnęli śmiechem, a ja zauważyłam, że prawie wszyscy stłoczyli się w półkolu na podłodze obok Nialla, zainteresowani tym, co okazało się być lekcją psychologii.
- Tak, racja. Jest tak w tobie zakochana, że aż boli na to patrzeć.
Niall wzruszył ramionami.
- Nie jestem zainteresowany.
- Chodzi mi o to, Niall, że dwoje ludzi nie może po prostu uprawiać seks bez któregoś z nich, rozwijającego w sobie uczucia do drugiego.
- Kitty i ja pieprzyliśmy się regularnie dwa lata temu.
- Ona um, ona tak właściwie lubiła cię wtedy bardziej niż przyjaciela - powiedziałam mu, a on zamrugał do mnie ze zdezorientowaniem.
- Nie mam nic więcej do dodania - wtrąciła Amy, ale wszyscy byli najwyraźniej zbyt zainteresowani tematem, aby go odpuścić
- Ale czemu? Jakby, to tylko seks - powiedziałam, a Amy przewróciła oczami.
- Um, Nie? Kiedy jesteś z kimś z wmieszaną romantycznością, myślisz o nim lub o niej przez większości dnia, racja? Ale nie więcej niż 50%, ponieważ wiesz, że cokolwiek zrobisz, ta osoba zawsze będzie tam na koniec dnia. Jednakże, jeśli jesteś bez wmieszanej romantyczności, tylko uprawiając seks, kończysz, myśląc o tej osobie częściej niż zazwyczaj. Plus oczywiście kochasz seks, więc myślisz o tym cały czas.
- To nieprawda - stwierdził Niall.
- Oh, nie? - odcięła się Amy.
Niall skinął głową.
- Rey i ja jesteśmy tylko przyjaciółmi i żadne z nas nie zakochuje się w sobie.
- Jesteś pewien? - powiedziała tajemniczo Amy.
- Nie zakocham się w Niallu - zapewniłam ją, a ona strzeliła mi spojrzenie.
- Nigdy nie powiedziałam, że to ty się z nim zakochasz.
- Co?
Ale myślę, że Niall załapał o co jej chodziło, ponieważ spoważniał.
- Nie zakochuję się. Miłość jest głupia - powiedział i wstał.
- W takim razie czemu zacząłeś się bronić?
- Bo jestem głodny i rozpoczął się mecz. Więc, jeśli bylibyście tak mili - powiedział, wskazując nam, żebyśmy zrobili mu miejsce.
Bryan wstał i wyszedł, więc Niall usiadł obok mnie, nakazując zdeklarowanemu zrobić mu kanapkę.
Amy i ja zdecydowałyśmy się wyjść koło 23, ponieważ zaczęłam się robić zmęczona, ale ona powiedziała mi, że przenocuje jednak w akademiku Ryana, ponieważ właśnie się z powrotem do niego wprowadził.
- Świetnie, więc...
- Możesz tutaj zostać, jeśli chcesz - powiedział Niall, a ja odwróciłam się, aby na niego spojrzeć.
- Naprawdę?
- Mhm. Możesz zająć łóżko Ryana. Wciąż nie miałem szansy go wynieść.
Skinęłam głową, ukrywając rozczarowanie. Wtedy przypomniałam sobie jego zasadę 'zero przytulania'.
- Ale proszę, bądźcie cicho, jeżeli będziecie chcieli uprawiać seks, okej? - powiedział Jake ze swojego miejsca na podłokietniku fotela.
- Zamknij się.
Jake zmarszczył twarz, po czym wrócił do przeglądania telefonu.
Amy i Ryan ostatecznie wyszli pół godziny później, a cała reszta domu poszła spać o północy. Niall i Zayn jako jedyni zostali na dole, w czasie gdy ja skończyłam pomagać Justinowi ze sprzątaniem. Podziękował mi i złożył pocałunek na moim policzku, zaskakując mnie, po czym złapał swoją kurtkę i wyszedł.
- Lubi cię - powiedział Zayn, kiedy wróciłam do salonu.
- Co?
- Podobasz mu się - powtórzył, a ja przewróciłam oczami.
- Jest po prostu przyjazny.
- Przysięgam na Boga, jesteś taka nieświadoma tego wszystkiego! Najpierw pan Grey, teraz Justin...
- Oh wiem, że pan Grey mnie lubi - powiedziałam.
- Co to znaczy? - spytał Niall, wracając z tylnego ogrodu do salonu.
- To znaczy...
Nastało pukanie do drzwi, a my wymieniliśmy zdezorientowane spojrzenia, ponieważ kto do kurwy puka w tym collegu?
I wtedy, oczywiście, pojawił się Liam Payne, zatrzymując się, kiedy jego wzrok padł na nas.
- Powinienem się zorientować, że to ty w momencie, w którym zapukałeś - powiedział Niall i podszedł, aby podać mu dłoń.
- Przyszedłem tutaj do, uh?
- Zayn zadzwonił z propozycją seksualną. Załapaliśmy.
- Nie-tak-właściwie...
- Jeśli chcesz go wziąć od tyłu, sugeruję stół bilardowy - kontynuował Niall, a ja i Liam nawiązaliśmy kontakt wzrokowy, co było naprawdę żenujące.
- Tak. Będziemy po prostu-będziemy na górze, jeżeli będziecie nas potrzebować - powiedziałam i uśmiechnęłam się do nich, po czym popchnęłam Nialla w kierunku klatki schodowej.
- Postarajcie się nas nie potrzebować - dodał Niall i wyszedł po schodach, zostawiając mnie tam samą.
Strzeliłam im kolejny uśmiech, po czym szybko ruszyłam za Niallem.
- Jesteś taki kłopotliwy! - powiedziałam mu, po tym jak zamknęłam za sobą drzwi.
- Oh dorośnij.
Patrzyłam na niego, a on zakpił z mojego spojrzenia, po czym złapał z biurka paczkę papierów oraz zapalniczkę.
- Wychodzę zapalić.
- Jasne, zabij się.
- Staram się - odpowiedział i przesunął drzwi balkonu, wychodząc w ciemność.
Przewróciłam oczami i rozejrzałam się po sypialni, po czym zdecydowałam się do niego dołączyć, ponieważ i tak nie miałam nic lepszego do roboty.
Niall pochylał się przez balustradę, więc ja oparłam się o ścianę. Czemu on do kurwy pali? To niezdrowe i umrze przez to na raka płuc.
Pewien pomysł wpadł do mojej głowy.
- Chcę jednego - powiedziałam, opierając się o barierkę twarzą do niego.
- Jednego co?
- Papierosa.
Prychnął.
- Taa, nie.
- No weź, to nie tak, że nigdy wcześniej tego nie próbowałam.
- Co?
Wzruszyłam ramionami.
- Palę już przez jakiś miesiąc.
- Co? - zapytał i właściwie odwrócił do mnie głowę. - Czemu?
- Cóż, widzę, jak robisz to przez cały czas, więc zdecydowałam się zobaczyć, dlaczego tak bardzo to lubisz i masz rację, to dość uzależniające! Teraz wypalam paczkę dziennie.
Niall patrzył na mnie, nie zbyt przekonany.
- Więc, mogę jednego?
- Nie. Nie ma mowy.
- Dobra, w takim razie idę sobie wziąć z mojego plecaka - zablefowałam, a on wzdychnął, wyciągając paczkę, żebym się poczęstowała
Uśmiechnęłam się i włożyłam papierosa między wargi.
- Zapal mi go.
Zrobił jak poprosiłam, a ja wzięłam go pomiędzy dwa palce, właśnie tak jak widziałam Nialla, gdy robił to wiele razy. Potem wypuściłam dym.
Niall patrzył na mnie, a ja na niego, mając nadzieję, że nie powie, że jestem w tym do bani. Stłumiłam chęć kaszlu i wyrzucenia papierosa, ponieważ hej, starałam się mu coś tam udowodnić.
- Od teraz możemy być przyjaciółmi od papierosa. Ponieważ i tak jesteśmy przyjaciółmi od pieprzenia i przyjaciółmi od uczenia się.
Niall nie odpowiedział.
- Coś nie tak? - zapytałam niewinnie, kiedy kolejny raz zaciągnęłam się.
- Nie, to po prostu... powiedziałaś, że mogę dostać raka płuc, a teraz sama to robisz?
- Jest tego warte, racja? I czemu cię to w ogóle obchodzi? Ty też to robisz.
- Tak ale... - westchnął i odpuścił temat, po czym skończył papierosa w tym samym czasie co ja.
- Wyglądasz na zmarzniętego - powiedziałam.
- W takim razie mnie ogrzej - odpowiedział.
Zobaczyłam bezczelny uśmiech, grający mu na ustach, a następnie Niall ponownie mnie pocałował. Prawie natychmiast się odsunęłam, a on zmarszczył brwi.
- Smakujesz jak dym.
- Poważnie? Tak samo jak ty.
- Tak, no i?
- Jesteś naprawdę dziecinna.
Uciekłam od jego uścisku, a on przewrócił oczami, odwracając się z powrotem do barierki. Wróciłam do pokoju i zamknęłam za sobą balkon. Niall odwrócił się i chciał otworzyć drzwi, ale one nie ustąpiły.
- Poważnie?
- Jestem dzieckiem, a to jest to co robią dzieci - odpowiedziałam, a on przebiegł ręką po włosach, gdy ja przycisnęłam twarz do szyby.
Niall roześmiał się, przewracając oczami. Następnie szybko wyciągnął telefon i zanim mogłam zrozumieć co się dzieje, zrobił mi zdjęcie.
Odsunęłam się i zasunęłam zasłony.
- Jeśli mnie teraz nie wpuścisz, wyślę to wszystkim na mojej liście kontaktów.
- Nie zrobisz tego.
- Oh, ależ zrobię.
Westchnęłam i odsunęłam firankę, po czym otworzyłam drzwi, a Niall wkroczył do środka.
- Dzięki - powiedział sarkastycznie.
- Mogę skorzystać z łazienki? - zapytałam, a on skinął głową. - I szczoteczki? I ręcznika?
Ponownie przytaknął, siadając przy biurku i otwierając laptopa.
Wzięłam szybki prysznic, po czym wyszczotkowałam zęby i założyłam bieliznę oraz bluzę. Potem Niall poszedł do toalety, a kiedy wrócił, ja już wchodziłam do łóżka Ryana.
- Hej, masz słuchawki?
- Nie, tylko jedną parę. A używam jej.
- Kurwa.
- Nie możesz zasnąć bez muzyki?
- Mogę, ale nie chcę.
Niall przewrócił oczami i zdjął sweter, po czym szybko przebrał się w spodnie dresowe i położył się. Nawet nie znalazł się pod kocem, po prostu spoczął na nim, krzyżując kostki i wkładając jedną rękę pod głowę.
Pokój stał się ciemny i przez moment cichy. Mogłam słyszeć cichą muzykę, pochodzącą z jego słuchawek.
Patrzyłam chwilę na sufit, po czym stwierdziłam, że jest mi za zimno, żeby zasnąć. Dlatego wstałam i chwyciłam telefon, po czym podeszłam do łóżka Nialla. Włączyłam lampkę nocną, a on otworzył oczy, wyciągając jedną słuchawkę.
- Co?
- Jest mi zimno i nie mogę spać.
- No to weź cieplejszy koc.
Nie posłuchałam go - raczej po prostu weszłam pod kołdrę na jego łóżku.
- Serio? - spytał, gdy wyciągnęłam spod niego koc, aby zawinąć się jakby w kokon.
- I tak go nie używasz! - powiedziałam, a on nic mi nie odpowiedział. - I przy okazji mogę słyszeć twoją muzykę.
- Hej, to ty jesteś w moim łóżku, więc jeśli coś ci się nie podoba, po prostu wyjdź.
- Jezu, dzisiaj jesteś naprawdę gburowaty - wymamrotałam.
- Bo działasz mi na nerwy - zaatakował, a ja dostałam tego dziwnego uczucia w brzuchu.
- Oh. Przepraszam. Ja po prostu-wyjdę - powiedziałam i podniosłam się, czując się ekstremalnie źle i skruszona.
Niall nigdy wcześniej nie był na mnie zły, więc przez moment to było dziwne i niekomfortowe, ponieważ wiedziałam, że on zdecydowanie nie zasnął.
Kiedy ostatecznie zrobiło się nieznośnie, wyszłam z łóżka i podeszłam do drzwi, opuszczając pokój bez żadnych jego pytań, dlaczego to robię.
Powlokłam się na dół i szybko włączyłam światło na korytarzu, po czym weszłam do kuchni, aby zaświecić jedną z lamp. Po tym zgadiłam tę na korytarzu i uśmiechnęłam się do siebie.
Później poszłam do lodówki i wyciągnęłam jogurt czekoladowy, a następnie wskoczyłam na ladę, wkładając w deser łyżeczkę. Skrzyżowałam kostki i prawie skończyłam jeść, kiedy usłyszałam kroki i szczerze oczekiwałam, że we framudze pojawi się Niall, ale to był tylko Liam. Liam z pięcioma ogromnymi malinkami na prawej stronie szyi, bez koszulki i nisko wiszącymi na jego biodrach dresami Zayna.
Był zaskoczony, widząc mnie, ale potem strzelił mi łagodny uśmiech, podchodząc do lodówki.
- Przekąska po seksie? - spytałam, a on uśmiechnął się, wyciągając z zamrażarki kubełek czekoladowych lodów.
- Mógłbym zapytać o tą samą rzecz?
Pokręciłam głową, a on zmarszczył brwi, ściągając wieczko pudełka, po czym włożył je do mikrofalówki na 30 sekund.
- Co się stało? - spytał, gdy wziął dla siebie łyżkę.
- Niall powiedział, że działam mu na nerwy, plus nie mogę spać. Więc czekolada mnie uspokaja - odpowiedziałam, wskazując na pusty kubeczek obok mnie.
- Czekolada sprawia, że wszystko jest lepsze - powiedział i wyciągnął kubełek z mikrofalówki, po czym podszedł, aby usiąść na ladzie obok mnie. - Nie sądzę, że Niall jest na ciebie wkurzony.
- Czemu nie? - zapytałam i zanurzyłam moją łyżkę w lodach, które trzymał.
- On nie jest-on nigdy się nie wkurza na ludzi. To znaczy, jeśli ktoś go zdenerwuje, to on może zadać cios i rzucić przekleństwa, ale on nigdy nie pozostaje zły na osoby, o które dba.
- Sądzisz, że Niall o mnie dba?
- Idiotyczne pytanie - zaśmiał się. - Oczywiście, że tak. Wiesz ile dziewczyn zostało u niego na noc, kiedy nie miały żadnej roli?
Pokręciłam głową.
- Zero - powiedział, a ja uśmiechnęłam się, sprawiając, że Liam także się uśmiechnął. - Myślę, że jesteście bliżej, niż Niall z większością dziewczyn.
- Tak, znamy się od 2013 roku.
Skinął głową.
- Napisał o tobie tę piosenkę, więc.
- Zayn napisał o tobie Little Things, więc - powtórzyłam, a jego oczy rozszerzyły się.
- Co?
- Co?
- On-co? Jak?
- O mój Boże, jak tego nie odkryłeś? Zmarszczki wokół twoich oczu, kiedy się uśmiechasz?! Dołeczki na twoich plecach?! Ty masz dołeczki na plecach! Widziałam je!
- Więc obczajałaś mnie? - droczył się, a ja przewróciłam oczami, dokładnie gdy usłyszeliśmy kogoś, schodzącego po schodach, a ja wiedziałam, że to Niall przez dźwięk jego kroków.
I miałam rację, ponieważ pięć sekund później zobaczyliśmy go, zatrzymującego się we framudze drzwi. Jego oczy przeskoczyły kilka razy ze mnie na Liama i na odwrót, po czym zdecydował się wkroczyć.
- Co się tutaj dzieje?
- Plotkujemy o chłopakach, jedząc lody - odpowiedział Liam.
- Wow, stary, z dnia na dzień robisz się coraz bardziej gejowski - powiedział Niall, a Liam pokręcił głową. Zeskoczył z lady, po czym życzył nam dobrej nocy i poklepał ramię Nialla, kiedy odchodził.
Niall postanowił tylko na mnie patrzeć, dlatego włożyłam lody z powrotem do zamrażarki i odwróciłam się do niego.
- Co robisz? - spytał, gdy obserwował mnie, jak okrążam wysepkę kuchenną, dzięki czemu nie wpadłabym na niego podczas drogi do drzwi.
- Nie działam ci na nerwy.
- Co-no chodź.
Pokręciłam głową, a on zrobił duży krok, blokując mi drzwi. Dlatego odwróciłam się i ponownie okrążyłam blat.
- Serio? - zapytał, a ja uniosłam brwi, zaciskając usta, dzięki czemu wiedział, że nie miałam zamiaru z nim rozmawiać. (Co owszem było dziecinne, ale po prostu kochałam widzieć go jak starał się, żebym odezwała się do niego, mimo że nie byłam nawet naprawdę zła).
Podszedł, aby mnie zatrzymać, ale odwróciłam się i podbiegłam do drzwi. Jednak Niall złapał mnie, owijając ramiona wokół mojej talii i przyciągając mnie do swojej piersi.
Pisnęłam, a on odwrócił mnie, całując kącik moich ust. Wykręciłam się, żeby mnie puścił, ale nie ustąpił, więc poddałam się i oparłam o niego.
- Przepraszam za, um. Nie wkurzasz mnie... tak bardzo.
Pacnęłam jego biceps, a Niall poluzował swój uścisk.
- Cóż, ty też mnie wkurzasz, ale nigdy nic o tym nie mówię! - powiedziałam mu, a on mnie wypuścił.
- Powinnaś założyć jakieś spodnie, kiedy chodzisz w nocy po bractwie.
- Niall, i tak połowa tutejszych chłopaków jest gejem.
- To bez znaczenia.
- Jesteś zazdrosny? - zapytałam niskim głosem, próbując zachowywać się uwodzicielsko, ale prawdopodobnie zawaliłam to.
- Co? Nie.
- Jesteś pewien? - kontynuowałam, a moja dłoń powędrowała spokojnie w dół jego koszulki aż do krocza. Niall przygryzł wargę, patrząc na to.
- Co robisz?
- Nic - powiedziałam i otarłam go lekko, co sprawiło, że Niall wypchnął biodra do mojej dłoni, a ja odsunęłam ją.
- Mam tylko moje jeansy - powiedziałam, jakby nic się nie stało.
Niall westchnął z rozdrażnieniem, po czym poprawił się w spodniach i powiedział:
- Zawsze możesz ode mnie dostać jakieś spodnie.
- Okej.
Następnie poprosił, żebym na niego zaczekała, aż on zrobi sobie gorącą czekoladę, a ja odmówiłam, gdy zapytał czy też chcę kubek. Więc potem chwycił swój napój i całe opakowanie bitej śmietany w sprayu, po czym poszliśmy na górę.
Ubrałam się w jedne z jego obcisłych dresów, a Niall postawił kubek na podłodze, chwycił z kąta poduchę i położył ją dokładnie w nogach łóżka, włączając telewizor.
- Serio? - zapytałam i wskoczyłam na jego łóżko, wchodząc pod koce.
Wzruszył ramionami.
- Możesz spać, ściszę.
- Co tak w ogóle oglądasz o tej godzinie?
- Nickelodeon.
- Co-o mój Boże, mówisz poważnie?
Niall skinął głową.
- Zawsze wczesnego ranka grają SpongeBob'a, więc oglądam go, kiedy nie mogę zasnąć.
I miał rację, ponieważ dwie minuty później rozpoczęła się czołówka tej kreskówki. Uśmiechnęłam się i położyłam na brzuchu ze stopami na poduszce, opierając się na łokciach.
W połowie odcinka chwyciłam od Nialla bitą śmietanę i wycisnęłam jej trochę na palce, po czym włożyłam je do ust. Powtórzyłam ten ruch parę razy, myśląc, że prawdopodobnie wyglądam jak odrażający czubek.
Zdałam sobie sprawę, że Niall przestał się śmiać, więc oderwałam wzrok z telewizora, aby spojrzeć na niego tylko po to, żeby natrafić na niego, patrzącego na mnie.
- Co? - zapytałam, oblizując dookoła usta, w razie gdybym miała trochę śmietany na twarzy. - Mam krem na twarzy?
- Chcesz mieć krem na twarzy? - spytał, próbując zachować poważną minę.
- Ha ha.
- Chodziło mi o prawdziwy krem, ty brudny myślowo zboczeńcu. Daj.
Niall wziął opakowanie i spryskał trochę ma mój policzek, po czym podniósł się, aby to zlizać. Zmarszczyłam nos, a następnie uśmiechnęłam się i usiadłam prosto.
Niall strzelił mi uśmiech i podał mi spray, chociaż go o to nie prosiłam. Przesunęłam się na skraj łóżka, dzięki czemu jego głowa była pomiędzy moimi udami. Oblizałam wargi i wycisnęłam śmietanę na kącik jego ust, po czym zlizałam ją. Niall otworzył usta, uśmiechając się, a ja wycisnęłam w nie sporą ilość, którą on przełknął. Zaczęłam go całować, dzięki czemu jego słodki język zderzał się z moim.
Wstałam szybko z łóżka i usiadłam okrakiem na jego kolanach. Spryskałam trochę kremu na prawej stronie jego szyi, po czym powoli go zlizałam. Niall wziął mi z ręki opakowanie, muskając mnie palcami tak, jak zazwyczaj to robił. Ściągnęłam bluzę, ponieważ zaczynało się robić naprawdę gorąco. Niall uśmiechnął się i powiedział mi, żebym zabrała z ramion włosy. Posłuchałam go, a on z uśmiechrm spryskał śmietanę na mój dekolt i obojczyki.
Oczywiście.
Potem oblizał moją skórę i wycisnął trochę słodyczy na mój nos, po czym scałował go. Uśmiechnęłam się, a on odpowiedział mi uśmiechem. Następnie nachyliłam się, aby go pocałować i robiliśmy to, ale tylko przez krótką chwilę, ponieważ Niall podniósł mnie i rzucił na łóżko, po czym wlazł nade mnie ze sprayem w dłoni. Usiadł okrakiem na moich udach, a ja przygryzłam dolną wargę, kiedy on spryskał mi długi pasek kremu od biustonosza w dół do rąbka majtek.
Zlizał go powoli, nie zrywając ze mną kontaktu wzrokowego. Gdy wrócił do góry, żeby mnie pocałować, nagle przerzuciłam nas, biorąc go z zaskoczenia.
- Whoa - odetchnął, a ja wzięłam od niego opakowanie, tworząc :) na jego piersi, co następnie ostrożnie zlizałam.
Zdjęłam mu szybko spodnie i bokserki.
- Ty tak naprawdę nie zamierzasz-cholera.
Zlizałam pasek bitej śmietany, a Niall wypchnął biodra do góry. Jego penis uderzył nagle w tył mojego gardła.
- Pozwól mi pieprzyć twoje usta, i tak jestem blisko - poprosił bez tchu, a moją odpowiedzią było powolne polizanie jego wrażliwej główki.
Niall jęknął i zaczął pieprzyć moje usta, dość szybko dochodząc w moim gardle. Uśmiechnęłam się z dumą, kiedy założyłam z powrotem jego dresy, nie wspominając nic o jego bliznach. Niall przyciągnął mnie do siebie za kark, a ja wypuściłam opakowanie kremu na podłogę. I tak było już puste.
Niall całował mnie powoli, a ja położyłam dłonie na jego piersi, gdy zamknęłam oczy i otworzyłam usta.
- Ah, bez malinek, pamiętasz? - powiedziałam, kiedy jego wargi znalazły się na mojej szyi i poczułam jak ją ssie.
Niall wydął wargi, ale nie zaprotestował.
Zsunęłam się z niego i poszłam wyłączyć telewizor, w którym leciały teraz reklamy. Wślizgnęłam się pod koc i zakopałam twarz w poduszce, która niesamowicie nim pachniała.
- Czekaj, muszę założyć bluzę. Zaświeć światło.
Niall jęknął, ale zrobił jak poprosiłam, a mi udało się szybko ubrać, po czym spadłam z powrotem w pościel.
- Dzięki. Teraz możesz zgasić.
Zrobił to.
- Czekaj.
- CO? - spytał.
- Mam zimne stopy.
- Poważnie?
- Wyglądam, jakbym żartowała?
- O mój Boże, jesteś gorsza niż Eddie, przysięgam na Boga.
- Dzięki - powiedziałam, a on ponownie zapalił światło, dzięki czemu mogłam pójść do moich rzeczy i założyć skarpetki.
- Okej, teraz możesz zgasić i możemy spać.
Niall wymamrotał pod nosem coś niezrozumiałego i zgasił lampę, odwracając się na drugi bok tak, że był plecami do mnie.
- Czekaj.
- NIE! - powiedział i brutalnie odwrócił się twarzą do mnie.
- Tylko żartuję - zaśmiałam się, a on spojrzał na mnie i mogę powiedzieć, że starał się ukryć uśmiech.
- Dobranoc - dodałam i zamknęłam oczy, wiedząc, że Niall wciąż na mnie patrzył.
- Branoc - powtórzył, a ja usłyszałam jak odwraca się na plecy, więc był twarzą do sufitu.
A potem zasnęłam.

------------------------------------------

- Gdzie jest bita śmietana? - zapytał Josh, przeglądając lodówkę następnego dnia. - Nie mogę zjeść naleśników bez bitej śmietany!
Niall i ja wymieniliśmy spojrzenia, co Josh zauważył i wskazał na nas, jakby właśnie był zdradzany:
- NIE! NIE! NIE! Wy nie! O mój BOŻE!
Jego głos był wysokim dźwiękiem, a jego twarz zrobiła się czerwona. Niall prawie zadławił się ze śmiechu goframi.
- To NIE koniec! - krzyknął, kiedy wyszedł z kuchni.
- Czuję się teraz źle - powiedziałam, a Niall przewrócił oczami, gdy skończyłam płatki.
- To nie on powinien narzekać.
- Co masz na myśli?
Ale Niall nie odpowiedział.
- Chodź, odwiozę cię do akademika i tak idę zobaczyć się z Eddiem.
- Oh. Okej.
Po tym jak skończyliśmy śniadanie, złapałam plecak i pożegnałam się ze wszystkimi (Josh nie odpowiedział), po czym ja i Niall wsiedliśmy do samochodu, a on uruchomił silnik.
Padał lekko śnieg, co absolutnie kochałam.
Byliśmy prawie przy akademikach, kiedy zobaczyłam coś włochatego na środku jezdni i nakazałam Niallowi zatrzymać auto.
- Co do kurwy?
Nie odpowiedziałam - po prostu wysiadłam i klęknęłam obok kotki. Miała niebieskie oczy, które były dokładnie takie jak Nialla oraz puszyste, białe futerko. Jeśli byłaby mniejsza, zmieściłaby się w mojej dłoni.
- Nie kurwa. Nuh-uh - powiedział Niall, gdy podeszłam do samochodu.
- Proszę! Zatrzymam ją w moim pokoju! Jeżeli nie chcesz mnie dalej odwieźć, to w porządku, pójdę tam na nogach.
Niall westchnął, a ja uśmiechnęłam się, wsiadając do auta.
Włożyłam ją do plecaka, upewniając się, aby zostawić w nim lekką szparę, dzięki czemu nie udusiłaby się.
- Dzięki za odwiezienie. Do zobaczenia - powiedziałam, ale Niall zablokował drzwi.
- Mówię ci, wiesz, nie zatrzymuj tego kota. To wprowadzi cię w problemy i zostaniesz wykopana z akademika.
- Nie zostanę.
- Dobra. Ale nie przychodź do mnie z płaczem, jeśli stracisz tego zwierzaka oraz dach nad głową.
- Nie pochlebiaj sobie. Jeszcze raz dzięki.
- Pa Rey.
Uśmiechnęłam się i wysiadłam z samochodu.
- Co tutaj przyniosłaś? - spytała Amy tak szybko, jak weszłam do pokoju.
- Okej, wiesz, że to zaczyna się robić straszne. I przyniosłam nam... kotkę! - powiedziałam, kiedy ją wyjęłam.
- O mój Boże.
- Posłuchaj mnie...
- O mój Boże.
- Proszę...
- Jak powinnyśmy ją nazwać? O mój Boże!
- Serio?
- Tak! Ale jeśli nas złapią, bierzesz na siebie winę.
- Umowa stoi!
- Więc jak powinnyśmy ją nazwać?
- Um... Snowflake.
- Snowflake. Podoba mi się.
Uśmiechnęłam się.
- Tak jak mi.
Po krótkiej przerwie Amy ponownie się odezwała:
- A teraz zmieniając temat, ile razy ty i Niall pieprzyliście się ostatniej nocy?

 Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych 
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz
Bardzo proszę i dziękuję :)
#TOTGApl

150 komentarzy:

  1. Lecę czytać <3 Koccham ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak szybko nawy rozdział ! ♡ Dziękuję Ci, że masz tyle siły i chęci ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz nowy rozdział? Jeej!
    Dobrze, że dla upewnienia weszłam, bo normalnie bym weszła kolo środy/czwartku dopiero... Ale już jechałam wszystkie blogi czy nie ma czegoś nowego i włączyłam ten (mój ulubiony <3) i patrze, że nowy rozdział ;**
    dziękuję.
    Ps juz nie mogę się doczekać następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Totalnie to kocham!
    -czemu się tak patrzysz?
    -bo jesteś piękna awww ;3
    Zabawy z bitą śmietaną alsjzjsbhs
    Niall jeśli teraz jej nie kochasz to tylko kwestia czasu bo i tak coś czujesz do niej wiem to!
    super rozdział czekam na kolejne <3
    buziaczki @x_brokendream xox

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy następny

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest meega :) czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś wielka Dziękuję za to że tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O JEZU JEZU JEZU JEZU!

    KOCHAM KURWA KOCHAM AMY I BRAYANA ZA TO ŻE ZACZĘLI TEN TEMAT O MIŁOŚCI I NIALL ZACZĄŁ SIĘ ZACHOWYWAĆ W TEN SPOSÓB W JAKI ZACHOWUJE SIĘ ZAZWYCZAJ W TAKICH SYTUACJACH!

    I O MÓJ BOŻE! BITA ŚMIETANA DO ZABAWY ZAWSZE DOBRA!
    BIEDNY JOSH NIE MÓGŁ ZJEŚĆ NALEŚNIKÓW :(((

    I JESZCZE SNOWFLAKE!
    OBY NIKT SIĘ NIE DOWIEDZIAŁ ŻE REY KOCIAKA PRZETRZYMUJE.

    A JAK JUŻ PISZĘ O REY TO ...
    HAHAHA ONA JEST JAK TAKIE MAŁE KAPRYSNE DZIECKO!

    ZAJEBISTY ROZDZIAŁ!

    Dziękuję że tłumaczysz to ff i poświęcasz na to tyle czasu. Jestem ci za to naprawdę wdzięczna, za ten poświęcony czas i dobrze wykonaną pracę.

    ILY @MySweetieAri

    OdpowiedzUsuń
  9. Genailny <3<3<3 mam teraz ochote na bitą śmietane xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Wowwwwwwww to bylo super!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. znalazłam tego bloga w sobotę i zaczełam go czytać od 20 skończyłam o 3 nad razem, bo już ledwo widziałam, w niedziele jak wstałam to pierwsze co właczyłam laptopa i czytałam przez calutki dzień :D a cały tydzień mówiłam sobie, że w weekend będę się uczyć bo wystawianie oceń i w ogóle :D no i widzisz co z tego wyszło? :D
    ale tak bardzo nie żałuje! ja po prostu kocham tego bloga, tak na mnie działało to co przeczytałam, nie mogłam przestać myśleć o tym co się będzie działo dalej, niesamowite! czytam duuużo blogów i mimo, że jest dużo dobrych, to nie zawsze wpływają one aż tak na czytelnika. A to zdarzyło mi się chyba teraz trzeci raz w ciągu jakichś 4 lat czytania setek blogów:D (bo to jest zdecydowanie uzależnienie)
    na dodatek zakochałam się w szybkości dodawania rozdziałów!
    to jest tłumaczenie, prawda?:D
    robisz CHOLERNIE DOBRĄ ROBOTĘ! No stara, może trafiło się parę zdań troszkę bez sensu, ale na taką długość rozdziału, to jest no np. jak igła w stogu siana.
    Serio, no nie mogłam się doczekać, żeby Ci to napisać (i znowu olewam naukę, ale to nic!)
    Mam nadzieję, że równie szybko dodasz kolejny!
    Podziwiam Cię, jak i autorkę opowiadania oczywiście :D
    Mogę napisać, że fajnie jakbyś jej przetłumaczyła to co napisałam, ale myślę że dostaje dużo takich wiadomości jak ta:)
    poooodrawiam, Martyna! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nowe tłumaczenie tak szybko? Boże, jak ja cię kocham za to, że nam to tłumaczysz! ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. oi3fuquqbfqlknqfebf jaki cudowny *___*
    dziękuję skarbie, że to nam tłumaczysz! jesteś wspaniała! <333

    OdpowiedzUsuń
  14. cieszę się że już dzisiaj nowy (co oznacza że pozaliczałaś oceny w szkole? Jeśli tak gratuluję :D #proud)
    świetnie tłumaczysz, dziękuję za wszystkich że to robisz bo życie Nialla i Rey to w sumie cząstka życia każdego czytelnika.

    rozdział cudny
    haha obraził się za bitą śmietanę >>>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  15. Awww jakie to slodkie ! ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Mówiłam Ci już, że Cię kocham? Jeśli nie to właśnie to mówię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. GENIALNE <3 !!! hahah też mam ochotę na bitą śmietanę ^^ Szkoda że Nialla się nie da z klonować :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ahw, kompletnie się nie spodziewałam rozdziału!
    Będzie miała problemy przez tego kota. Ale, awwwwww znalazła go, kiedy padał śnieg. Śnieg jest biały, kot tez, więc... Snowflake! I jest tak bardzo Niallowa!
    Kocham to tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuje że to tłumaczysz i to tak teraz szybko :o czekam na kolejny :3

    OdpowiedzUsuń
  20. O Boże. Kocham ten rozdział *_* akcja z bita śmietana najlepsza haha xD

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajebisty rozdział! :D
    Tak bardzo uwielbiam to ff, no i uwielbiam Ciebie za tlumaczenie tego xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten rozdział jest taki ajbdjsfbjsebfjsbfejs. ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeny jaki suprice xd dkjasghfaskjfa KOOTKA awww
    Kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Wyobraź sobie mój napad śmiechu kiedy zobaczyłam nowy rozdział. ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  25. To jeden z ulubionych moich rozdziałów! <33 Jest taki słodki i wgl jhvebhjcneuvhbhujvbehuv

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziewczyno kocham cię! Właśnie dzisiaj skończyłam czytać całość a ty mi dajesz rozdział! Super kocham tego bloga naprawdę świetnie, że tłumaczysz i powodzenia w dakszym tłumaczeniu! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Najlpeszy, jejciu kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Woah! Ktoś tu się nam w sobie zakochuje <3

    OdpowiedzUsuń
  29. o ja pierdole ! awwwww
    jezus padłam xd

    OdpowiedzUsuń
  30. chyba wolalam ta niesmiala rey z teenage dirtbag, ale i tak nie widze swiata poza totga i jezu nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu trglntrggrtg

    OdpowiedzUsuń
  31. Ta Rey to dziwka ...................
    co się z nią stało serio.?!

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham cię
    Kocham tego fanfica i dziękuję za poświęcony czas

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak szybko już 9 :D czekam z niecierpliwością na następne :*

    OdpowiedzUsuń
  34. O KURDE *O*
    TAK SZYBKO, MATKO, KOCHAM CIĘ, QKAYHWVGFEJUWCYRTGVF8 <3
    I NIALLA TEŻ KOCHAM.
    I REY TEŻ.
    I SNOWFLAKE.
    AWWW <3

    ZARAZ SIĘ ZAKOCHAJĄ, UMCIA, UMCIA :3

    DZIĘKI, ZA WSZYSTKO X

    http://all-these-little-thingsx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. tak bardzo kocham to ff tylko cholera niech w końcu porozmawiają o jego bliznach proszę
    i nie ma żadnej pieprzonej opcji, że Niall nie kocha Rey
    @m3niall

    OdpowiedzUsuń
  36. hahaha super rozdzial i na koncu tekst Amy ile razy sie pieprzyliscie xd hahhaha

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale szybko! Cudny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kocham *.* no i kicia, będzie zwierzątko...cudo <3 @Artystka22

    OdpowiedzUsuń
  39. Boże.... i ta świadomość, że przed przeczytaniem rozdziału jadło się lody czekoladowe z bitą śmietaną.

    OdpowiedzUsuń
  40. TAK SZYBKO NOWY ROZDZIAŁ? KOCHAM CIĘ!!!!!!!!! CUDNIE

    OdpowiedzUsuń
  41. Wow, ale super, że dodałaś, rozpieszczasz nas. Wybacz, ale zasypiam. Świetny rozdział, nie zauważyłam błędów. Pozdrawiam xx @madzik1211

    OdpowiedzUsuń
  42. Zdecydowanie najlepsze ff ever

    OdpowiedzUsuń
  43. O moj boze yen rozdzial byl taki ruvyfgjdukdsghgfejfrjcykhargh i rey zrobila niallowi loda nie nic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeja haha najlepsza była ta scena gdzie kłócili się o światło omg

      Usuń
  44. Amy najlepsza ;) Dzięki za tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie spodziewałam się, że tak szybko dodasz nowych rozdział. Ale się strasznie ciesze. Możesz nam częściej robić takie niespodzianki. A rozdział jest taki hjdfkgv. Najlepsza akcja z bitą śmietaną ha ha ha. Ciekawe jak wyjdzie z tym kotem. No.. kurdee... nie moge się doczekać następnego rozdziału. xo

    OdpowiedzUsuń
  46. Suuuper! Awww, dziękuję za tłumaczeeenie!
    Kocham Cię xx
    Czekam na kolejny, pozdrawiam ;**

    Owowo, jesteś genialną tłumaczką! <3 Luh ya ! <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Hahah kocham to opowiadanie.
    Dziękuję Ci, że je tłumaczysz. <3 .xx

    OdpowiedzUsuń
  48. Aww tak szybko nowy rozdzial i do tego taki wspanialy afhlgsuv. Dziekuje, ze dla nas tlumaczysz, jestes boska xx

    OdpowiedzUsuń
  49. Hahahhaha, nie wiem czemu, ale mam sentyment do tego rozdziału <3
    I coś mi się zdaję że między Niallem i Ray znowu coś iskrzy ^-^
    Świetny rozdział !! xx

    OdpowiedzUsuń
  50. Uwielbiam Josha ! <3
    Mile mnie zaskoczyłaś tym że dodałaś dzisiaj :)
    DZiękuję że to tłumaczysz :D
    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  51. genialny rozdział!
    Amy i Brayan >>>>
    Te rozmowy >>>>
    Ziam >>>>
    Nowe filmy Jacka hahahhaa
    Bideny Josh :c Bitą śmietanę tak zmarnować
    Dzięki, że tak szybko przetłumaczyłaś
    @troyeakamyhero x

    OdpowiedzUsuń
  52. Omg! Uzależniłam się od tego fanfiction! <3 Kocham ;* Z niecierpliwością czekam na kolejne tłumaczenie :]

    OdpowiedzUsuń
  53. KOCHAM KURDE KOOOOOOCHAM TO!!!!!
    NIALL TO PIEPRZONY IDEAL A REY JEST TAKA SLODKA A AMY JEST ZAJEBISTA I KURWA TO OPOWIADANIE JEST WYKURWISTE AAAAAAA.ILYSM @Swaggirlnumber1

    OdpowiedzUsuń
  54. {nie rozumiem dlaczego ktoś nazwał Rey dziwką, ona robiła to tylko z jedną osobą, a nie kurwi się z połową NY :)))))) }
    rozdział genialny, nie mogę doczekać się kolejnego
    dziękuję skarbie za tłumaczenie x

    OdpowiedzUsuń
  55. Niall ją dalej kocha. Ja.to wiem.

    OdpowiedzUsuń
  56. Uwielbiam to opowoadanie!!! Czuje ze Niall dalej ja kocha i bardzo dobrze!!x

    OdpowiedzUsuń
  57. On ja kocha!! A jak nie to pokocha!
    M.xx

    OdpowiedzUsuń
  58. Kochusiam cię, naprawdę ♥
    sama nawet nie przypuszczałam, że tak szybko przetłumaczysz, a rozdziały nie są krótkie. Więc, nareszcie coraz więcej Rey i Nialla, boże tak szipuje hahaah. Ofc czekam na następny☺

    OdpowiedzUsuń
  59. Kocham to tłumaczenie! Ciekawe kiedy Niall w końcu się przyzna sam przed sobą że na prawdę ją kocha :) Ta akcja ze śmietaną >>>>>
    Do następnego dziękuje że tłumaczysz xx
    @Only_1Dreams

    OdpowiedzUsuń
  60. jejku jaki cudny, słodki rozdział <3
    cały czas szczerzę się do laptopa jak głupia ;pp
    kocham ;33

    OdpowiedzUsuń
  61. Jak szfooodko przecież to widać jak się kochają<3
    Wohoa 69 kom<3
    Zajebiście tłumaczysz thx:*

    OdpowiedzUsuń
  62. Szczerze? Brak mi słów. Nie spodziewałam się że dodasz w poniedziałek rozdział. Bardzo mnie zdziwiłaś.
    A co do rozdziału (przecież cały czas o nim pisze xD ) to najbardziej podobało mi sie jak bawili się to bitą śmietaną albo oooo jak mówili o tej miłości albo te naleśniki czy gofry już nie pamiętam ^^
    Dziękuję za tłumaczenie
    Dziękuję że jesteś
    Dziękuję że jest na świecie taka osoba która tłumaczy go fantastycznie !
    Kocham ;*
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  63. hadsaffdg <333 To takie UGH. Cały rozdział tylko Niall i Rey,Niall i Rey,Rey i Niall! Tak!
    Reyall,kochani ;D
    Chyba,wszytko w tym rozdziale mnie przerosło..WSZYSTKO.
    "- Cóż, ty też mnie wkurzasz, ale nigdy nic o tym nie mówię! - powiedziałam mu, a on mnie puścił.
    - Powinnaś założyć jakieś spodnie, kiedy chodzisz w nocy po bractwie.
    - Niall, połowa chłopaków tutaj i tak jest gejami.
    - To nie ma znaczenia.
    - Jesteś zazdrosny? - spytałam niskim głosem, próbując być uwodzicielska, ale prawdopodobnie to zawaliłam.
    - Co? Nie."
    "- Co? - zapytałam.
    - Nic.
    - Przestań się na mnie gapić.
    - Nie mogę.
    - Czemu?
    - Ponieważ jesteś piękna."
    NIE MAM PYTAŃ.To mi wystarczy.

    "- Gdzie jest bita śmietana? - zapytał Josh, przeglądając lodówkę następnego dnia. - Nie mogę zjeść naleśników bez bitej śmietany!
    Niall i ja wymieniliśmy spojrzenia, co Josh zauważył i wskazał na nas, jakby właśnie był zdradzany:
    - NIE! NIE! NIE! Wy nie! O mój BOŻE!
    Jego głos był wysokim dźwiękiem, a jego twarz zrobiła się czerwona. Niall prawie zadławił się ze śmiechu swoimi goframi.
    - To NIE koniec! - krzyknął, kiedy wyszedł z kuchni."
    ""- PRZESTAŃCIE ROBIĆ COKOLWIEK ROBICIE, JESTEŚMY W DOMU."
    Hahaha XD Josh ? Kocham Cię! Definitywnie,wielbię!

    "- Pachnie tutaj seksem - było pierwszą rzeczą jaką powiedział Zayn"
    Zayn,jak bezpośredni,haha xD

    Nie wiem czy tak jest czy mi sie tylko wydaję,ale Rey teraz to tak jakby bardziej odważna i ogółem taka bardziej nie wiem zadziorna ? Wcześniej,była tak niewinna i nieśmiała,a teraz ? No,ale nie ważne.

    Dalej,nie mogę uwierzyć,ze tak szybko dodałaś kolejny rozdział,normalnie SZOK i tyle.
    Aczkolwiek,nie narzekam, nie narzekam ;D <3 Dziękuje bardzo i proszę o więcej,o pani!

    OdpowiedzUsuń
  64. OMG !! haahha.
    Dziękuje, że tak szybko przetłumaczyłaś.
    Więcej takich niespodzianek. :) hihih

    OdpowiedzUsuń
  65. kocham cię kobieto. jesteś moim aniołem.
    @BelieberLenka4

    OdpowiedzUsuń
  66. łaaał! ugh oni musze byc razem! super! fjnie,ze szybko dodajesz :) dziekujemy! kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  67. Kocham to! Rzeczywiście wydaje mi się, że Niall traktuje Rey tak wyjątkowo jak na przyjaciółkę z korzyściami.... kurwa oni będą razem :D Muszą :D Riall 4 ever <3

    OdpowiedzUsuń
  68. jesteś świetna!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Rozdział świetny :D
    Haha i ta bita śmietana XD

    OdpowiedzUsuń
  70. Hahah ta bita śmietana! Dzięki za tłumaczenie to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Pozdrawiam Oli :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Kiedy oni beda razem no! !!!!! Kiedy? ! Kocham i dziękuję ci bqrdzo za tlumaczenie! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  72. JA PIERDOLE, PIEPRZĄ SIĘ JUŻ PO DWA RAZY NA ROZDZIAŁ, CORAZ GORĘCEJ ^^. HAHAHA NIE NO. KOCHAM CIE ZA TO, ŻE TO TŁUMACZYSZ! @Weronika7

    OdpowiedzUsuń
  73. Jsnajaokabdjeo / @CYCKINAJALA

    OdpowiedzUsuń
  74. ❤️❤️❤️😻😻😻❤️❤️❤️😻😻😻
    @nanaweronika11

    OdpowiedzUsuń
  75. Jejku . *o* @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  76. genialny rozdział *-* dziękuję za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  77. nowy tak szybko?! wchodze z zamiarem przeczytania starych a tu nowy, dzieki ksiezniczko! :* czekam na next i na rozdzialy gdzie pojawi sie oficjalny REYALL, bo wiem ze w koncu beda razem, niecierpliwa ja :* <3

    OdpowiedzUsuń
  78. Powiem tak cudo caly rozdial bjutiful czytam 4 raz hehe xx i jak szybko a przeciez dluggiiiii (zboczuch)jestem in lof wif dis <3<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  79. omg omg! kocham to coraz bardziej. jestem strasznie ciekawa co bedzie w następnym rozdziale. c: @ohh_whatever

    OdpowiedzUsuń
  80. rodzial jak zwykle swietny :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Super! Właśnie ostatnio patrzałam instagrama Rey i było coś o jakimś Justinie. Nie wiedziałam o kogo chodzi. Miałam nadzieję, że w najbliższym czasie pojawi się on na blogu, ale nie wiedziałam że już w następnym rozdziale! Szczerze mówiąc zaskoczyłaś mnie, z dobrej strony oczywiście.
    I jak zawsze dziękuję Ci z całego serca za tłumaczenie, za wysiłek, który wkładasz w tą pracę.
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  82. dziekuje ze dodalas tak szybko rozdzial! Amy jest swietna hahahha +caly rozdzial cudowny! dziekuje ze to tlumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń
  83. O mój Boże. Już jest nowy rozdział? To jest jak jakaś utopia - tak szybko :)
    Jak Zayn podniósł opakowanie po prezerwatywie to parsknęłam śmiechem. A potem cała rozmowa o miejscach gdzie się pieprzyli... hahaha.
    Kot? Kot! Rey ma kota! Wow, ciekawa jestem reakcji Snowflake jak zapozna się z Niallem :)
    Czekam na next!
    @husaria1698

    OdpowiedzUsuń
  84. Nie jestem tutaj od dawna, bo pierwszą część zaczęłam czytać w niedziele, ale prawdę mówiąc mam bzika na punkcie tego bloga.

    Prooooszę, weź znajdź mi takiego chłopaka jakim jest Niall. Proszę.

    Dziękuję że to tłumaczysz, pozdrawiam i czekam na następny xx

    @boohatti

    OdpowiedzUsuń
  85. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, boże jak oni są w sobie cholernie zakochani *.*
    Szkoda że tego nie widzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham cię. Zgadzam się /...

      Usuń
  86. jdkfhvadjcas fajnie , że dodałaś tak szybko rozdział , dziękuję <3 Kocham Cię <3 ? @Niall_my_god

    OdpowiedzUsuń
  87. ...
    Dziękuje za tłumaczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  88. Nie bede sie rozpisywac tylko dam i znak ze czytam hahah <3 w tedy jak ona powiedziala ze sa przyjaciolmi od tego i od tego o Nialk wiedzial ze czyms wiecej ake duoek nie chce sie przyznac hahah Kocham

    OdpowiedzUsuń
  89. Ale się śmiałam przy tym rozdziale... hahaha bita śmietana no nie mogłam :D i jeszcze tak bardzo narzekająca Rey przy zasypaniu :) oni są tacy słodcy ;3 Kot? Kotka? serio jak ją wywalą z tego akademiku... xD Bardzo mi się podobał dzisiejszy rozdział >>>>> Oj Niall i Rey jeszcze się w sobie zakochają ja to wiem, dziękuję za tłumaczenie i czekam na następny :) xoxo

    OdpowiedzUsuń
  90. lol lol lol lol lol reyall <3 jak nic będą jajca w kolejnym rozdziale :D dzięki za rozdział! @hallxofxfame :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Cudo <3

    @medisick

    OdpowiedzUsuń
  92. Wczoraj znalazlam to tłumaczenie i ojeeeejku kocham to! ♡ dziękuję ze tlumaczysz ♡♡

    OdpowiedzUsuń
  93. kiedy next ? :3

    OdpowiedzUsuń
  94. Spam czas zacząć.
    !) To zbyt idealne dla mnieeeee
    2) matko totakie genialne
    3) kisiel w majtkach
    4) kooooocham cię
    5) to będzie jeden z moich ulubionytch rozdziałow

    OdpowiedzUsuń
  95. G E N I A L N Y
    Kocham to
    czekam na nexta
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  96. jejku to jest takie dvgvxhvvzbbv
    a ja wiem, że Rey i Niall coś do siebie czują..
    Liam i Zayn jezu hah
    Świetnie tłumaczysz i szybko dodajesz rozdziały co jest super :) Czekam na następny świetny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  97. Jejku jak ja to kocham <3 :-Oczekam na kolejny rozdzial *.*

    OdpowiedzUsuń
  98. OMG PO PROSTU KOCHAM <3 PRZYJACIÓŁKA MI POLECIŁA I JAK ZACZĘŁAM CZYTAĆ TO PO PROSTU PRZESTAĆ NIE MOGŁAM.NA PIERWSZYM TOMIE PŁAKAŁAM POD KONIEC I WTEDY WIEDZIAŁAM ŻE MUSZE PRZECZYTA DRUGI. JUŻ TYM ŻYJE,JAK SIEDZĘ W SZKOLE TO TYLKO CZEKAM KIEDY WRÓCĘ DO DOMU BO CHCE WEJŚĆ I ZOBACZYĆ CZY JEST KOLEJNY ROZDZIAŁ. DZIĘKUJE CI ŻE TO TŁUMACZYSZ,KOCHAM CIE ZA TO <3 DZIĘKUJE,DZIĘKUJE,DZIĘKUJE
    UZALEŻNIŁAM SIĘ I ŻYJE TYLKO REY I NIALLEM <3 JUŻ Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ <3

    OdpowiedzUsuń
  99. nie będę się tutaj rozpisywać, po prostu powtórzę po raz kolejny - IDEALNE

    OdpowiedzUsuń
  100. Już czekam na kolejny rozdział i dalszą akcję ;D / Lidka xx.

    OdpowiedzUsuń
  101. Świetny rozdział! Zakochałam się w tym,bardzo :D Kiedy kolejny rozdział? Nie mogę się już doczekać. ;) Mam nadzieję,że jeszcze w tym tygodniu.Bo nie mogę wytrzymać.Dzięki za tłumaczenie jak zawsze idealne. :D

    OdpowiedzUsuń
  102. Zajebiście tłumaczysz :* Kiedy następny rozdział, bo już się nie mogę doczekać? - KOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń
  103. Cuydowne, kocham twoje tłumaczenie kjflsdkj

    OdpowiedzUsuń
  104. hahaha super :) przyjemnie się czyta, Niall aka bad boy agsjfhwj i te komentarze Josha hahaha kocham go. Czekam na next
    @Smile_For_Hazza

    OdpowiedzUsuń
  105. Haha ten rozdział mnie powalił, śmieje się do tej pory, świetne jak zawsze tłumaczenie, czekam z niecierpliwością na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  106. Hahaha rodział mnie powalił xd Czekam na nexta ! Zajebiste tłumaczenie i najlepszy ff ever <3

    OdpowiedzUsuń
  107. Swietny rozdzial!!

    OdpowiedzUsuń
  108. awww *.* cały rozdział o Reyall ♥ jejku kocham ten rozdział <3
    jest świetny ^^
    Niall coś do niej czuje, wiem to .. tylko nie chce sie do tego przyznać
    a Reyall to jest pewne że go kocha <3
    czekam na nastepny :))
    kocham
    @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  109. Zajebiste tłumaczenie!
    Josh, Zayn i Jake-ich komentarze i 'cenne' uwagi hahahaha :D
    Niall taki uroczy gdy się stara i Rey gdy się wkurza jest jak 'pingwin' jebłam przy tym.

    OdpowiedzUsuń
  110. Cudowne tłumaczenie, dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  111. Świetny rozdział :)
    Dopiero znalazłam chwilkę żeby to przeczytać i skomentować :)
    Justin jest słodki i miły
    Niall to awwwww.....
    W ogóle dużo sie dzieję... no i oczywiście Snowflake, już uwielbiam tego kociaka <3

    Kocham Cię i Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  112. Świetny,jak zawsze! Kooooocham! :D
    Myślę że fajny pomysł zlizywać śmietanę z Nialla,może jak się kiedyś spotkamy to mu zaproponuję. :D hhahahah. Kiedy kolejny? Czekam z niecierpliwością,bardzo czekam,dzień i noc. ;D Mam nadzieję że w tym tygodniu <3 Boska jesteś,że tłumaczysz. :*

    OdpowiedzUsuń
  113. Nie mogę się powstrzymać żeby zapytać. Kiedy kolejny? Kocham to sak bardzo i Ciebie za tłumaczenie.Proszę szybko. :D

    OdpowiedzUsuń
  114. Jezuuu,teraz gdy tak to czytam to boję się,że Niall zginie w wypadku czy coś.Bo opowiadanie nosi nazwę The on that got away,przecież to jest nazwa piosenki Katty Perry a ona śpiewa o wielkiej miłości ,którą utraciła.Jej chłopak zginął w wypadku.W spoilerze pisze ,,śmierć``.Zaczynam się bać! Jeśli mu coś się stanie...to mi złamie serce.Na serio,matko,oby tak nie było.Liczę na szczęśliwe zakończenie.Może źle odczytałam sens,nie wiem.Może ktoś inny zginie.Jejejkuu! Dzięki za tłumaczenie,świetne jak zawsze. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "The One That Got away" to słowa które Niall śpiewa w swojej solowce w "Why don't we go there" :)
      Podobnie jak Teenage Dirtbag, tyle że to z kolei nazwa coveru 1D ^.^

      Usuń
  115. Kocham to next ~Alice

    OdpowiedzUsuń
  116. uvi jknc saxbhjk *_* Czytałam wczoraj/dzisiaj pierwszą część do drugiej w nocy dziś 'skończyłam' drugą i to jest wspaniałe *_____* Koooocham <3
    +Sorry za masę tweetów o tdp i totga, ale nie da się powstrzymać <3

    OdpowiedzUsuń
  117. Kocham cie jeeeeeeeeezu ja chce nexta awww

    OdpowiedzUsuń
  118. Omb *O*
    Seietny ! :)
    Dziekuje, ze tlumaczys :*
    Kiedy next ? :)

    OdpowiedzUsuń
  119. kocham cie za to <3

    OdpowiedzUsuń
  120. O. Mój. Boże. teraz sie bede jarac do czasu kiedy pojawi sie next, albo jeszcze dluzej :*

    OdpowiedzUsuń
  121. dodasz dzis ? :3 *--------*

    OdpowiedzUsuń
  122. JEZUUU...!!!! Laska, jesteś NIEZIEMSKA!!!!! Widać, że kochasz ten fanfic i aż się na sercu robi cieplej, gdy widzę takie osoby. Kocham ten fanfic i cb dziewczyno!!! Trzymaj tak dalej :) x

    OdpowiedzUsuń
  123. Błagam dodaj dzisiaj kolejny rozdział ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  124. Amy jesteś medium ! x Mmmm.. Bita śmietana ? x Cudo rozdział *.* /Malina

    OdpowiedzUsuń
  125. Ten moment z bitą śmietaną >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Umarłam ok
    I ten kotek taki słodki awwwwh

    OdpowiedzUsuń
  126. Strasznie lubię Amy
    coś czuję, że ten cudowny kotek wpakuje ją w tarapaty i ona skończy w okoju Nialla

    OdpowiedzUsuń
  127. Uwielbiam Amy i kocham chłopaków z bractwa oni są genialni xd Snowflake awwwwww

    OdpowiedzUsuń
  128. Uwielbiam TOTGA! :D Dzięki z tłumaczenie!

    OdpowiedzUsuń
  129. Haha oni ją wykopią z tego akademika na 100% i zapewne pujdzie do nialla a on zmięknie i ja przyjmie :-) to widać że on ją kocha a ona kocha jego <3 to jest poprostu niedorzeczne ze on ''nie bawi się w dziewczyny'' oni bedą razem

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)