niedziela, 18 maja 2014

7. To nadal nie moze lsnic tak jasno jak ty.


Po długim milczeniu Amy odezwała się jako pierwsza:
- Oh! Fajnie! Dużo o tobie słyszałam, Sam - powiedziała i podeszła do niego, wyciągając rękę.
- Jesteś jej współlokatorką, racja? - zapytał z uśmiechem Sam, owijając wokół mnie ramię i potrząsając dłoń Amy.
- To ja.
Wkrótce wszystko wróciło do normy, a wszyscy zaczęli droczyć się z Samem i żartować z nim. Został naprawdę szybko przyjęty, co było niesamowite, bo znienawidziłabym, jeśli w ten weekend byłoby jakieś spięcie.
Byłam zadowolona, że nikt nie pofatygował się, żeby wspomnieć o tym, że spałam z Niallem. Sama musiałam mu o tym powiedzieć. I miałam zamiar zrobić to tak szybko jak tylko festiwal będzie dobiegał końca.
W końcu zadzwoniliśmy po około dwadzieścia taksówkarzy, którzy mieli nas zabrać na miejsce imprezy.
Było tam z tysiąc żółtych taksówek i samochodów stłoczonych na parkingu. Park był pełen ludzi na chodniku, a kolejka do wejścia była ogromna. Każdy kto chciał rozbić kemping i w końcu wejść do środka czekał w niej z niepokojem.
- Będziemy tu stać w nieskończoność - jęknęłam, kiedy taksówka zatrzymała się.
- Mamy przepustki za kulisy, dzięki czemu możemy wejść od tyłu - powiedziała Katherine. - Spotkamy się tam z Tylerem.
Sam pomógł mi nieść moją walizkę, a Ricky udzielił pomocy Katherine, gdy szliśmy do tylnego wejścia. Festiwal rzeczywiście zajął połowę Central Parku, a wysokie, metalowe ogrodzenia zostały ustawione tak, aby oddzielić resztę parku od tego eventu.
Klub Sama i ich nauczyciel tańca, Tyler i nasz zespół taneczny oraz One Direction czekali na nas na tyle. Reszta naszej ogromnej grupy musiała zostać w kolejce, żeby dostać bilety.
- Cholera, ile tak faktycznie będzie tu osób? - zapytałam, kiedy zobaczyłam kolejną długą kolejkę do innej bramki.
- Koło dziesięciu tysięcy potwierdziło swój udział. Są jakieś trzy sceny i sześć bramek. To jest ogromne - poinformowała mnie Katherine.
Każdy z nas dostał swoje wejściówki VIP, po czym zostaliśmy wpuszczeni na teren festiwalu.
- Mamy się spotkać z resztą na miejscu kempingu. Wszyscy mamy sekcję trzecią.
Potem weszliśmy do środka i nie zajęło nam długo, żeby znaleźć nasz dział na obóz. Było jakieś dziesięć oddziałów obok The Lake i Conservatory Pond. Teren festiwalu zaczynał się od Central Park South i sięgał końca Loeb Boat House.
- Mój klub jest w sekcji drugiej, ale możesz mnie odwiedzić w dowolnym czasie, dobrze kochanie? - zapytał Sam, a ja uśmiechnęłam się, cmokając go. Poszedł ze swoją torbą w tamtym kierunku.
Reszta grupy dołączyła do nas godzinę później, gdy byliśmy już w połowie stawiania namiotów. Trzydzieści minut później udało nam się rozbić wszystkie i wtedy rozpoczęły się kłótnie o to kto z kim będzie spał.
Jakoś udało mi się zadomowić i skończyłam w namiocie z Maddie, Soph, Ashleigh i Amy. Katherine rozbiła się z Rickym i kilkoma jego kolegami, a Niall był w namiocie z członkami swojego zespołu, Bryanem i Ryanem. Reszta chłopaków z bractwa podzieliła się na pięcioosobowe grupy, tak samo zrobiły dziewczyny z domu Katherine, drużyna piłkarska oraz cheerleaderki.
Około piętnastej skończyliśmy rozpakowywanie się, a nasza grupa (nie cała sekcja) zdecydowała się, że powinniśmy pójść na jakiś obiad i sprawdzić listę występów.
- Oh! Gramy tej nocy! - powiedział podekscytowany Liam, wskazując na plakat każdemu, kto stłoczył się obok.
- A my tańczymy jutro! - pokazała palcem Katherine.
Sam dołączył do nas kilka minut później, kiedy staliśmy w kolejce po hot dogi. Owinął ramiona wokół mojej talii, trzymając mnie przy swojej piersi, gdy rozmawiałam z Amy. Uśmiechnęłam się, kiedy pocałował czubek mojej głowy, po czym zaczął bawić się rąbkiem mojej koszulki Nirvany.
Następnie Amy odwróciła się, żeby pogadać z Ryanem, a ja nawiązałam kontakt wzrokowy z Niallem, który już rozsiadł się na ogromnym kocu rozłożonym przez naszą grupę, razem z Liamem i Zaynem, którzy zaskakująco byli blisko siebie, a ich ramiona i nogi dotykały się, podczas gdy oni siedzieli i jedli.
Kiedy w końcu dostaliśmy nasze hot dogi, podeszliśmy do koca, gdzie wszyscy już byli.
Usiadłam obok Sama, a on otulił wokół mnie rękę, gdy jedliśmy.
- Masz tu coś - powiedział Niall i wskazał powyżej swojej wargi.
Starłam z ust ketchup (tak, całkowicie nie znoszę musztardy) i podziękowałam mu.
- Jak się nazywasz? - zapytał Sam z przyjaznym tonem.
- Niall.
- Niall jak Niall? - spytał z niedowierzaniem, patrząc na mnie.
- Tak przepuszczam? - powiedział Niall, potrząsając jego ręką, a ja nie mogłam zobaczyć wyrazu jego twarzy przez te Ray Bany.
- Niall sprzed dwóch lat, prawda? Jedyny, z którym miałaś romans.
Skinęłam głową, unikając jego spojrzenia.
- Dzięki za przygotowanie mojej dziewczyny, stary. Jej usta robią niesamowite rzeczy - powiedział Sam, a ja zarumieniłam się, podczas gdy wszyscy krzyknęli i zaczepnie zagwizdali.
- Wiem - mruknął Niall i nawiązaliśmy szybki kontakt wzrokowy.
Oparłam głowę na ramieniu Sama, kiedy oblizałam palce.
- Jesteś w One Direction, racja? Widziałem plakat przy wejściu - kontynuował Sam, a Niall przytaknął.
- To fajnie.
Zaskakująco zaczęli rozmawiać o Niallu, będącym w zespole i Samie, będącym tancerzem.
Sam zdjął kurtkę, odsłaniając swoje wymodelowane bicepsy i tatuaże. Wzrok Nialla natychmiast je zauważył, podczas ich rozmowy.
- Hej Rey? Możesz tu przyjść na chwilkę? - zapytała Amy, a ja przesunęłam się do niej. - Ty tego nie widzisz, prawda?
- Czego?
- Popatrz na swojego byłego i aktualnego chłopaka.
Zrobiłam jak powiedziała, po czym spojrzałam z powrotem na nią.
- O co chodzi?
- Sam jest bardzo podobny do Nialla. Ma ładne oczy, jest wysoki, ma dużo tatuaży, lubi muzykę i jest naprawdę zabawny - wyszeptała.
- Um? No i? Może po prostu mam taki typ - odszeptałam.
- Luuuub zeszłaś się z kimś, kto przypominał ci Nialla.
- Sam w ogóle nie jest taki jak Niall. Sam jest dużo lepszy - powiedziałam jej i uświadomiłam sobie, że wypowiedziałam to na głos, co sprawiło, że wszyscy na mnie spojrzeli.
Niall przygryzł wargę, a ja poczułam się naprawdę winna, ponieważ nie była to do końca prawda. Chciałam po prostu przekonać bardzej siebie niż Amy.
Wkrótce po tym wszyscy wrócili do swoich poprzednich rozmów, ale moje myśli wypełnione były przykrością.
Wróciłam na czworakach do Sama, a on w końcu wciągnął mnie pomiędzy swoje nogi, dzięki czemu mogłam się o niego oprzeć plecami, podczas gdy on kontynuował rozmowę z Niallem.
Zdecydowanie mogę powiedzieć, że Niall był dużo bardziej powściągliwy, mówił tylko wtedy, gdy został o coś spytany, udając, że słuchał słów Sama.
Jestem taką idiotką.
Zauważyłam Zayna, który patrzył na coś na swoim telefonie; oraz Liama, podpełzającego za niego, opierając się na jego ramieniu i szepcząc mu coś do ucha. Uśmiechnęłam się, kiedy Zayn przygryzł wargę i odwrócił głowę do Liama, a ich nosy dotknęły się.
Potem wstali jednocześnie, po czym odeszli bez żadnego słowa.
- Wiecie, że będą się pieprzyć? - powiedziała Maddie, uśmiechając się, a wszyscy zaśmiali się, kiwając głowami.
- Więc jak ty i Rey się poznaliście, Sam? - zapytała Soph, kładąc się na brzuchu obok Nialla.
- Spotkaliśmy się w 11 klasie - właściwie znałem ją od gimnazjum, ale tak odpowiednio poznałem ją, gdy zapisaliśmy do tego samego klubu tanecznego. I w grudniu zaprosiłem ją na randkę, ponieważ była gorąca i piękna i urocza, i tak - powiedział, szczypiąc mój policzek. Uśmiechnęłam się.
- O mój Boże, więc za jakiś miesiąc będziecie obchodzić dwa lata! - wykrzyknęła Maddie. - Gratulacje, uroczy pierwszaku.
Sam zaśmiał się na jej przezwisko i złożył pocałunek na moim policzku.
- Wasza dwójka jest taka urocza - tryskała Soph, uśmiechając się. - Zrobicie śliczne dzieci.
- To dziwne, nigdy nie zauważałeś mnie w gimnazjum.
- Oh, zauważałem. Byłaś najgrubszą dziewczyną w całej szkole.
Moje serce i mina natychmiast zapadły się, a nagły smutek spłynął na mnie.
- Byłaś gruba w gimnazjum? - zapytała Soph. - Co się stało? Miałaś zaburzenia odżywiania?
Nie miałam pojęcia, co powiedzieć. Czułam się taka uwięziona pod ich spojrzeniami.
- Chce ktoś więcej piwa? - spytał Niall, wstając. Uwaga wszystkich przeniosła się na niego.
- Przepraszam, jeśli to sprawiło, że poczułaś się niekomfortowo, kochanie - powiedział Sam, gdy Niall i Soph zniknęli, żeby kupić więcej napoi.
Wrócili godzinę później (ciekawe dlaczego), kiedy Liam i Zayn również się pojawili.
- Dobrze się bawiłeś? - zapytałam Liama, gdy wszyscy zaczęli się zbierać, ponieważ Justin Bieber będzie występował za jakieś pół godziny, a One Direction za dwie.
- Nie wiem co masz na myśli? - odpowiedział, a jego głos nieco pisnął.
- My tylko-poszliśmy do łazienki - uzasadnił Zayn, a Liam kiwnął głową.
- Więc toaleta zmieniła wasze koszule i pobałaganiła wam włosy? - zapytałam z rozbawieniem, krzyżując ramiona.
- Mówiłem ci, że właśnie skończyłem układać fryzurę, więc nie powinieneś jej dotykać! - wybuchł Zayn, kładąc dłonie na głowę.
Liam uderzył się w zażenowaniu dłonią w twarz i to było dość urocze, ponieważ koszulka Zayna była obcisła na zbudowanej piersi Liama, podczas gdy Zayn pływał w bluzce Liama.
- Gdzie jest Sam? - zapytała Katherine dwadzieścia minut później, kiedy dostaliśmy się do boku sceny, dzięki naszym karnetom vip.
- Tańczy dla Justina Biebera!
- Nie! - krzyknęły razem dziewczyny.
Przytaknęłam z podekscytowaniem, ale mogę przysiąść, że widziałam jak Niall przewracał oczami. Wszyscy pisnęli, gdy rozpoczęły się pierwsze beaty, a Justin wszedł na scenę, z idącymi za nim tancerzami, sprawiając, że ogromny tłum oszalał. Uśmiechałam się przez całość, nie wiedząc na kogo powinnam patrzeć: Justina czy Sama.
- To mój chłopak! - krzyknęłam z dumą do Maddie.
- Który? - zażartowała, a ja zaśmiałam się.
Justin skończył godzinę później, a wszyscy zwariowali. Zaraz po tym Sam zszedł po schodach i złapał moją dłoń.
- Chcesz go poznać? Musi jechać na lotnisko, ale jeśli się pośpieszymy możesz dostać autograf!
- O mój Boże, tak! - krzyknęłam i poszłam za nim szybko, czując się jakbym była bliska płaczu. Kiedy dostaliśmy się za kulisy, myślałem, że zemdleję, ponieważ cholera Justin pieprzony Bieber był kilka metrów ode mnie, rozbierając się.
- Hej stary, to moja dziewczyna. Wielka fanka - powiedział Sam, a Justin uśmiechnął się.
- Hej-jestem Rey. Hej - jąkałam się i wyciągnęłam do niego dłoń. Ale zamarłam, ponieważ Justin przyciągnął mnie do uścisku, dzięki czemu mogłam powąchać jego drogie perfumy.
- Naprawdę muszę lecieć, ale mogę podpisać twoją rękę, jeśli chcesz?
- Uh-tak! - powiedziałam, nie wierząc własnym uszom. Justin wziął od kogoś marker i napisał na moim ramieniu 'jesteś śliczna Rey, całusy Justin'.
Potem został oderwany przez ochroniarzy, a ja nie mogłam nic poradzić i niekontrolowanie się uśmiechnęłam.
- Jak było? Pachnie dobrze? Jest uroczy? - wszyscy zbombardowali mnie pytaniami, kiedy Sam i ja wróciliśmy.
- Przytulił mnie i podpisał moją rękę! - powiedziałam im i wyciągnęłam ją.
- To super! - powiedziała podekscytowana Katherine.
- Nigdy więcej jej nie umyję - powiedziałam, opierając się o Sama, gdy owinął wokół mnie ramię.
- Dziękuję - powiedziałam do niego.
- Kocham cię - powiedział, a ja uśmiechnęłam się.
- Kocham cię.
- Bardzo - kontynuował.
- Ja ciebie też - odpowiedziałam, a on złożył pocałunek na moich ustach.
- Jesteście tak uroczy, że chce mi się rzygać - powiedziała Soph.
Zobaczyłam jak Katherine i Amy wymieniały spojrzenia. Zaplanowałam zapytać je później o co im chodziło.
Nie zauważyłam nawet stojącego w kącie Nialla, dopóki Liam nie zawołał go, aby powiedzieć mu, że muszą iść się przygotować.
Śpiewali te piosenki co zazwyczaj, a Zayn wykonał też 'Little Things', próbując (bez powodzenia) nie patrzeć na Liama.
- Są niesamowici! - powiedział Sam, kiedy zakończyła się ostatnia piosenka, a Niall wyrzucił w tłum piórko od gitary.
- Wiem!
- I to tylko mi się wydaje, czy ten chłopak Zayn śpiewał do Liama?
- Tak, śpiewał.
- Czy oni są ze sobą?
- Nie wiem. Mimo to są uroczy.
Sam skinął głową, gdy chłopcy zeszli ze sceny.
- Zmiażdżyłeś to! - powiedziała Maddie, całując policzek Nialla, kiedy on przejechał palcami przez włosy.
- Nie robię tego zawsze? - zapytał z pewnością siebie, sprawiając, że przewróciłam oczami.
- Pewnego dnia tak ci zostanie - warknął, a ja spojrzałam na niego. Mój brzuch był pusty, ponieważ Niall z jakiegoś powodu złościł się na mnie.
- Możemy teraz iść jeść? Umieram z głodu! - jęknęła Soph.
- Moglibyśmy najpierw iść na diabelski młyn, bo to po naszej drodze, a potem zjeść w Boat House - zaproponowała Maddie, a my zgodziliśmy się.
Jechałam na karuzeli razem z Samem i spędziliśmy cały ten czas, całując się, ponieważ prawdę mówiąc, tęskniłam za nim. W drodze na kolację zatrzymaliśmy się przy naszych namiotach, bo zaczęło się ochładzać. Złapałam parkę, a Sam chwycił prawie identyczną kurtkę, po czym splótł nasze palce, gdy czekaliśmy razem z Katherine i Rickym na resztę grupy. Niall pojawił się jako ostatni i zrobiło się naprawdę niezręcznie, ponieważ założył swoją zieloną parkę, która była dopasowana do mojej.
- Wow, porozmawiajmy o zakłooopotaniu - gwizdnęła mi do ucha Amy, kiedy ruszyliśmy w kierunku restauracji.
- Zamknij się - syknęłam, a Sam zaśmiał się, przyciągając mnie bliżej, gdy weszliśmy do budynku.
Katherine porozmawiała z recepcjonistką, a ta pokierowała nas do stolika dla czternastu osób.
- Cholera, drogo tu - powiedziałam, patrząc na menu.
- Mogę za ciebie zapłacić, kochanie - powiedział Sam, a ja uśmiechnęłam się do niego.
- Dzięki.
- Więc finały w tym roku są w San Francisco? - zapytała Soph, starając się nawiązać rozmowę.
- Finały? - zapytał zdezorientowany Sam.
- Niall, Bryan, Jake i Zayn są w drużynie piłkarskiej i zakwalifikowali się do finału - wprowadziła go Maddie.
- Naprawdę? To fajnie!
- A twoja dziewczyna, Ashleigh i ja ich dopingujemy!
- Jesteś cheerleaderką? - spytał zaskoczony Sam, a ja pokiwałam głową.
- Musisz pozwolić mi cię zobaczyć w tym twoim stroju - powiedział, uśmiechając się, a ja zarumieniłam się.
- Więc jedziemy z piłkarzami do San Francisco? - zapytałam, a Maddie przytaknęła.
- Kiedy jest mecz?
- 30, ale wyjeżdżamy 28.
Kelner przerwał nam, przychodząc, aby przyjąć nasze zamówienia.
Niall siedział cicho w trakcie posiłku, ledwie dotykając swojego jedzenia, a kiedy Maddie zapytała go, czy wszystko okej, odpowiedział tylko z fałszywym uśmiechem 'okej'.
Gdy wyszliśmy z restauracji i postanowiliśmy pójść odpocząć nad jezioro, dzięki czemu chłopcy mogliby zapalić, było już ciemno.
Rozsiedliśmy się na trawie tuż obok wody, latarni ulicznych i odbijającego się w tafli księżyca. Przytuliłam się do Sama i położyłam głowę na jego ramieniu, podczas gdy on palił.
- Powinnaś przyjść w nocy do mojego namiotu, kochanie - wyszeptał, jednak nic to nie dało, ponieważ wszyscy na nas spojrzeli.
- Okej - zgodziłam się, a on wciągnął mnie na kolana, wyrzucając papierosa na trawę. Jego ręce znalazły się na moim tyłku, a on zaczął całować mnie. Ryan zaczepnie zagwizdał, a Liam wydał z siebie wymiotujące odgłosy, dlatego stwierdziłam, że najlepiej będzie, jeśli po prostu zejdę z Sama, a później będziemy kontynuować to co zaczęliśmy.
- Która godzina? - zapytałam Katherine, która patrzyła na swój telefon.
- Prawie północ - odpowiedziała, a Maddie ziewnęła, ogłaszając, że jest zmęczona.
- Powinniśmy wracać - zaproponował Liam, a po dziesięciu minutach palenia i rozmawiania, zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie iść już spać.
- Zaczekaj pół godziny i potem przyjdź, okej? Wtedy moi koledzy będą spali - powiedział Sam, podchodząc za mnie, kiedy dotarliśmy do naszych namiotów. Skinęłam głową, a on pocałował mnie w skroń, po czym życzył każdemu dobrej nocy i zniknął.
Amy i Maddie obserwowały go, gdy odchodził, a następnie Maddie powiedziała, niemal wybuchając:
- Okej, on jest taaaaaki słodki!
Uśmiechnęłam się i weszłam do namiotu po szczoteczkę i pastę do zębów. Poszłyśmy razem do łazienki, która była dwie minuty drogi dalej.
Kiedy wróciłyśmy, wszyscy już byli w swoich namiotach, więc po prostu przebrałyśmy się i wsunęłyśmy się do śpiworów.
- Rey? - głos Maddie rozległ się kilka minut później, a ja odwróciłam się od Amy do niej.
- Tak? - odszeptałam.
Nastąpiła krótka przerwa i można było usłyszeć odległe głosy osób, które nadal się bawiły.
- Możesz być ze mną szczera? - zapytała, a ja nagle stałam się nerwowa.
- Co się stało?
- Czy Niall zabrał twoje dziewictwo?
- Hm? To znaczy-ugh, tak.
- Wiedziałam - uśmiechnęła się i przewróciła się na bok, twarzą do mnie.
- Słuchaj, przepraszam, że kłamałam, ale chciałam zostać cheer...
- Nie obchodzi mnie to - przerwała mi, a ja byłam zaskoczona, czując ulgę.
Po kolejnej ciszy szepnęła:
- Lubisz Nialla?
- Oczywiście.
- Nie jak przyjaciela. Więcej niż przyjaciela, crusha?
- Ja-nie. Mam chłopaka.
- Ale powiedzmy, że go nie masz. Lubisz go?
- Oh nie, to znaczy, jest kurewsko kochany, ale on jest tylko przyjacielem - zachichotałam, starając się nikogo nie obudzić.
- A dlaczego chcesz to wiedzieć?
- Nie wiem... Zastanawiałam się tylko, ponieważ... Myślę, że jest zazdrosny i dowiedziałam się, że napisał tę świetną piosenkę o tobie.
- Um, tak. Mieliśmy romans dwa lata temu. Ale dlaczego sądzisz, że jest zazdrosny?
- Um, hello? Ledwo dzisiaj mówił i ciągle patrzył na ciebie i Sama, a na koniec odszedł pieprzyć Soph. Pieprzy ją odkąd przybył na BU.
- Ale-Soph jest świetna.
- Jednak nie dla Nialla.
- Dlaczego nie?
Wzruszyła ramionami.
- Skąd to wszystko wzięłaś?
- Zaczęło się, kiedy Niall zmienił cheerleaderkę. Uznałam to za dość dziwne.
Przewróciłam oczami.
- Jest po prostu zboczeńcem, naprawdę.
- Mówię ci, masz w sobie coś, co on lubi.
- Tak, mam pochwę.
To była jej kolej na przewrócenie oczami.
- Nienawidzę, kiedy ludzie przyklejają mu nalepkę kobieciarza - powiedziała, a ja poczułam się źle przez zasugerowanie tego.
- Ale... on codziennie uprawia seks. Lub prawie codziennie.
- Myślę, że to jego sposób na ucieczkę od problemów - powiedziała nagle Amy, a ja usiadłam i odwróciłam się, dzięki czemu mogłam widzieć je obie.
- Ucieczkę od czego?
- Nie wiem... życia? - zaproponowała Maddie, a ja zaczęłam naciągać podkolanówki, ponieważ jedynie co chciałam w tamtym momencie zrobić to uciec od tych myśli o Niallu i pójść do Sama.
- Tak. Myślę, że jest błędnie oceniany.
To nie jest to, co powiedziała mi Kaylee dwa lata temu? Że jest źle osądzany?
- Ludzie myślą, że tylko dlatego, że dobrze wygląda, jest fajny i ma reputację, jego życie musi być doskonałe. Ale uważam, że daleko mu od tego - powiedziała Amy, a mi udało się wciągnąć drugą skarpetkę.
- Gdzie idziesz? - spytała Amy, gdy założyłam vansy.
- Do Sama.
- Alarm dzwoni.
- Cholera - powiedziałam i wyłączyłam dzwonek.
OKRES!!!!!!!!!
- Kurwa - przeklęłam.
- Co?
- Mam dostać jutro okres-okej, technicznie dzisiaj i nie mam tamponów. Któraś z was może ma?
Potrząsnęły głowami, a ja westchnęłam.
- Ustawiasz co miesiąc alarm, aby przypomnieć sobie, że będziesz miesiączkować?
- Tak! Zapominam o takich rzeczach. Myślę, że będę musiała zapytać Sama, czy pójdzie ze mną do apteki. Wiecie gdzie znajduje się najbliższa?
- Tak, jest jedna na 9th Avenue. Jakoś dwadzieścia minut drogi stąd lub jakoś tak.
- Cholera. A my nie mamy samochodu. Dobrze, um dzięki.
Chwyciłam z mojej torby beanie oraz trochę pieniędzy, które następnie umieściłam w staniku, po czym wstałam i rozsunęłam wejście.
- Jeśli nie wrócę za godzinę, zadzwońcie na policję - powiedziałam, a one zachichotały. Wszystkie trzy wiedziałyśmy, że one zasną tak szybko, jak tylko wyjdę.
Upewniłam się, aby zawiesić na szyi przepustkę vip, dzięki czemu zostanę wypuszczona.
- Kurwa - przeklęłam i udało mi się wyjść z przedsionka.
Było chłodno, ale nie na tyle, żeby stukotały mi zęby. Miałam na sobie shorty hollister i czarny sweter.


Próbowałam znaleźć drogę do sekcji Sama, a to było trochę trudne, ponieważ jedynym źródłem światła był księżyc oraz światła pochodzące z festiwalu, który był jakieś dwieście metrów ode mnie.
Ruszyłam, mając nadzieję, że nikt mnie nie porwie, gdy uderzyłam w kogoś i prawie krzyknęłam. Natychmiast go rozpoznałam przez jego wzrost i nisko wymamrotane 'kurwa'.
- Gdzie idziesz? - zapytał Niall, a ja zmrużyłam oczy, ponieważ nie mogłam go wyraźnie zobaczyć. Nie miałam na sobie soczewek ani okularów, więc byłam trochę ślepa.
- Gdzie idziesz?
- Zapytałem pierwszy.
- Idę obudzić Sama - powiedziałam, krzyżując ramiona na piersi i patrząc na niego z oczekiwaniem na odpowiedź.
- Wyszedłem na papierosa - mruknął, pokazując mi paczkę i zapalniczkę. - Dlaczego musisz go obudzić? Seks nie może zaczekać do jutra czy co?
- Ha. Nie. Tak właściwie, um, tak właściwie potrzebuję go, żeby poszedł ze mną do apteki. Nienawidzę samotnie spacerować w ciemności.
- Dlaczego musisz iść do apteki? Nic ci nie jest?
- To nie twoja sprawa. A teraz, jeśli mi wybaczysz - powiedziałam i przeszłam obok niego, od razu czując w środku winę, mówiąc do niego w ten sposób. Ale nie mogłam się powstrzymać. Bałam się, że nie będę się przy nim kontrolować, a to doprowadziłoby mnie do całowania go czy coś. Zwłaszcza, kiedy był ubrany w dobrze dopasowany sweter i dresy, plus nie miał kolczyków i miał puszyste włosy i ugh.
- Sam? - szepnęłam głośno, gdy weszłam pod jego przedsionek.
- Nareszcie - usłyszałam jego głos, a on rozpiął warstwę, uśmiechając się.
- Um, tak właściwie muszę iść do apteki.
- I?
- Potrzebuję cię, żebyś poszedł tam ze mną.
- Czego potrzebujesz?
- Um. Tamponów.
- Kurwa, masz okres?
- Jeszcze nie, ale będę miała za jakiś dzień.
- Po prostu poproś kogoś, nie wiem. Jestem zmęczony.
- Oh - powiedziałam, a moje serce zatonęło. - Okej. Dobranoc.
Teraz muszę iść sama.
Co jeśli zostanę zgwałcona czy coś?
Nawet nie mam telefonu.
Po drodze podniosłam 60-centymetrową gałąź, która w razie czego miała być moją bronią. Musiałam dostać się do czwartej bramki, która znajdowała się jakieś dziesięć minut drogi stąd gdzie byłam. Oznaczało to samotny spacer w półciemności.
Dookoła było tam kilka rozmawiających osób, które szły ze swoimi drinkami w dłoniach, głównie to były pary.
- Renee?
Zamarłam i odwróciłam się, aby zobaczyć, że właśnie minęłam Nialla, który siedział na ławce, nogami na siedzeniu i tyłkiem na oparciu. Łokcie miał na kolanach, a on pochylał się do przodu z papierosem między palcami.
Westchnęłam z ulgą, czując się bardziej bezpiecznie, kiedy do niego podeszłam.
- Hej.
- Co robisz?
- Um, idę do apteki.
Wypuścił dym, obserwując mnie z zaciekawieniem.
- A gdzie jest twój chłopak?
- Um, jest zmęczony.
- Więc pozwolił ci iść samej?
Wzruszyłam ramionami.
- Proszę, powiedz mi, że ta gałąź nie jest do samoobrony.
- Miała być - powiedziałam i bez celu wyrzuciłam ją na trawę za nim.
- Dlaczego musisz iść do apteki? Jesteś chora? - spytał, a ja podeszłam bliżej tak, że moje kolana niemal dotykały jego vansów.
- Nie. Po prostu - westchnęłam. - Potrzebuję tamponów.
Niall zmarszczył brwi, po czym rozbawienie przejęło jego wyraz twarzy.
- Więc masz okres?
- Nie, ale ja uh, mam alarm oparty na kalendarzu, powinnam mieć-tak. Wkrótce.
- Więc pozwolił ci iść samej? Tak ubranej? - zapytał, wskazując na moje shorty. Pociągnęłam je w dół.
- Jak nierozważnie - mruknął i wyrzucił papierosa, wstając i zeskakując z ławki obok mnie.
- Co robisz?
- Zajmuję miejsce twojej gałęzi, najwyraźniej.
I chłopaka, ale nie ważne ha haha.
- Ale to jest jakieś dwadzieścia minut spacerem stąd - powiedziałam, a on wzruszył ramionami.
- Nie robi mi to różnicy.
Więc zaczęliśmy iść, a ja mogę powiedzieć, że było między nami jakieś napięcie. Po tym jak przeszliśmy przez bramę i właściwie weszliśmy do miasta, postanowiłam przerwać niekomfortowe milczenie, przepraszając:
- Słuchaj, um, o tym wcześniej. Przepraszam, że byłam niegrzeczna. Ja po prostu, nie wiem.
- Miałaś napięcie przedmiesiączkowe. Załapałem - powiedział, a ja skrzyżowałam ramiona.
- Nie miałam. Byłam po prostu niegrzeczna. I przepraszam za to.
- W porządku. Rozumiem.
- Nie, naprawdę. Czuję się jakbym była dzisiaj suką, przepraszam.
- Nie musisz przepraszać. Nie sprawi, że zmienię o tobie zdanie.
Czemu on jest taką dobrą osobą?
Dlaczego ludzie nie mogą zobaczyć go od tej strony?
Obserwowałam go, gdy szliśmy, zajmując się jego rysami twarzy.
- Dzięki, że idziesz ze mn...
- Nie musisz mi dziękować ani przepraszać, okej? Jest w porządku. Naprawdę w porządku - warknął nagle, a ja zmarszczyłam brwi. Uznałam jednak za najlepsze zatrzymanie języka za zębami.
Dotarliśmy do apteki dziesięć minut później, a ja starałam się ignorować patrzących na mnie ludzi przez to, że o tej porze nocy ubrałam szorty i sweter, który wisiał nisko na moim ramieniu.
Po tym jak kupiłam tampony, rozglądnęłam się za Niallem, który czekał na mnie przy wyjściu z paczką prezerwatyw, które następnie schował do tylnej kieszeni.
Oczywiście.
Wyszliśmy z drogerii, a on skręcił w prawo, kiedy powinien skręcić w lewo.
- Gdzie idziesz?
- Chcesz zobaczyć Times Square? - zapytał.
- Um, pewnie.
- Możemy z powrotem złapać autobus, nie martw się.
- W takim razie dobrze.
- Więc lubisz tam często chodzić?
- Czasami. Jemy tam, gdy idziemy na mecz na Madison Square Garden.
- Jaki mecz?
- Koszykówki? - powiedział, jakby to było oczywiste.
W dość krótkim czasie dotarliśmy na Times Square, a ja nie mogłam poradzić nic innego, jak być tym zdumiona. To znaczy, widziałam to kiedyś w ciągu dnia z taksówki, ale teraz to było tysiąc razy lepsze.
- Cholera! To jest takie jasne i świecące!
- To nadal nie może lśnić tak jasno jak ty - powiedział, a ja odwróciłam się do niego z uśmiechem.
- Czy ty właśnie zacytowałeś samego siebie? - zapytałam, a on wzruszył ramionami.
- To jest niesamowite. Szkoda, że nie mam ze sobą telefonu. Czy to nie jest najpiękniejsza rzecz jaką kiedykolwiek widziałeś?
- Nie - wymamrotał, a ja przewróciłam oczami.
- Jesteś jak dziecko w Boże Narodzenie - zauważył.
- Dzięki za przyprowadzenie mnie tutaj.
Niall skinął głową, a ja zapytałam czy możemy wracać, ponieważ zaczynało się robić chłodno, plus nie chciałam, żeby dziewczyny martwiły się, jeśli by sie obudziły.
- Więc co tak w ogóle w nim widzisz? - Niall otworzył temat, przerywając milczenie.
- Um, nie wiem. Jedynie co wiem to, że...
- Jest lepszy ode mnie - przerwał mi.
- ... jest naprawę słodki. A czemu cię to obchodzi?
- Upokorzyłaś mnie tam na oczach wszystkich!
- Um, moim zamiarem było powiedzenie prawdy, nie upokorzenie ciebie!
- Cóż, dzięki, teraz czuję się o wiele lepiej - powiedział sarkastycznie, a ja zatrzymałam się.
- Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale mam obowiązek lubić mojego chłopaka bardziej niż ciebie! - powiedziałam, odpychając jego pierś. Niall cofnął się do tyłu w zamknięty, ciemny zaułek między dwoma budynkami.
- To nie było to co mówiłaś, kiedy cię pieprzyłem! - warknął, a ja popchnęłam go ponownie jeszcze dalej.
- Jesteś takim chujem!
- To nie ja zdradzam swojego chłopaka! Chłopaka, który tak przy okazji nie zadaje sobie nawet trudu, aby upewnić się, czy wszystko z tobą dobrze w środku nocy. Ale nie, oczywiście masz rację. On jest lepszy ode mnie!
- Nie zaczynaj nawet się do niego porównywać!
- I nie zapominajmy, że on cię uderzył!
- To było tylko dwa razy! Więc się zamknij!
- Przynajmniej nie jestem tą osobą, która przychodzi do klasy ubrana jak dziwka, po czym zachowuje się niewinnie i głupio, gdy nauczyciel z nią flirtuje!
- Ja nie...
- Właśnie, że tak! Ściągasz to wszystko na siebie, a potem odpychasz mnie, kiedy chcę ci pomóc!
- Nie potrzebuję twojej pomocy! Okej? - krzyknęłam, wiedząc, że połowa mojej złości jest przez to, że jestem ponad emocjami przez mój okres.
- Potrzebujesz! Nie masz pojęcia...
- Niall, jestem zmęczona kłóceniem się z tobą, odchodzę - powiedziałam i odwróciłam się, ale on pchnął mnie na ścianę i przycisnął nasze ciała do siebie.
- Nie chcę się z tobą kłócić. Jesteś po prostu uparta - odetchnął, a jego gorący oddech uderzył w moją twarz.
- Nie jestem - powiedziałam, starając się go odepchnąć, ale nie poruszył się.
Niall położył dłonie po obu stronach mojej głowy i pochylił się w dół, dzięki czemu nasze oczy były na tym samym poziomie.
- Po prostu chcę cię całować i pieprzyć i pieprzyć cię do wycieńczenia.
Mój oddech uwiązł w gardle.
- Mó-mówiłeś już to wcześniej - mój głos był beznadziejnym piskiem.
- Bo mam to na myśli.
Zapadła krótka cisza, która została wypełniona nieznośnym seksualnym napięciem i ciężkim oddychaniem - przynajmniej z mojej strony. Spojrzałam na chwilę na jego usta, a następną rzeczą jaką wiedziałam był brutalnie całujący mnie Niall.
Upuściłam worek, który trzymałam i owinęłam ręce wokół jego szyi, aby go przybliżyć. Mój rdzeń był w ogniu, a znajome uczucie zaczynało zbierać się pomiędzy moimi nogami.
Jego duże dłonie chwyciły tył moich nagich ud i podniosły mnie do ściany. Moje nogi znalazły się wokół jego talii, a on był tak blisko, że nie musiał mnie nawet trzymać rękami, żebym nie spadła.
Niall zaczął całować w dół moją szyję, szczypiąc i liżąc i ssąc ją, a jedynie co ja mogłam zrobić to jęczeć, żeby wiedział, że podobało mi się.
Moje dłonie zaplątały się w jego włosy, a on otarł swoim kroczem o moje, aby dać mi znać, że oh był twardy i prawdopodobnie chciał coś z tym zrobić.
- Ludzie mogą... ludzie mogą nas widzieć - powiedziałam bez tchu.
- Nikt tutaj nie przychodzi - odpowiedział. - Po prostu pozwól mi cię pieprzyć przy ścianie.
Mój żołądek zrobił fikołka, a ja skinęłam głową, kiedy Niall na mnie spojrzał. Uśmieszek rozprzestrzenił się na jego twarzy, a jego oczy zabłyszczały w ciemności, pokazując, że był podekscytowany i podniecony tym co miało się zaraz wydarzyć.
I ja też byłam, ale to nie jest warte wspomnienia.
- Czekaj... kondom - powiedziałam, gdy zaczął rozwiązywać sznurki moich shortów.
- Kupiłem całą paczkę - zachichotał bez tchu, wyciągając ją z tylnej kieszeni i wręczając mi ją.
Wyciągnęłam jedno opakowanie, a reszta upadła z hukiem na ziemię. Poczułam jakbym ześlizgiwała się w dół, ale Niall podciągnął mnie do góry i poprosił, żebym zdjęła mu spodnie.
Zrobiłam to razem z jego bokserkami, które ledwo zawisły na jego chudych, białych udach. Zauważyłam świeże, czerwone blizny, ale postanowiłam zapytać go o nie innym razem, nie kiedy byliśmy na skraju uprawiania seksu w ciemnej uliczce.
Założył prezerwatywę, podczas gdy ja już miałam ściągnąć sweter.
- Nie zdejmuj go. Będzie ci zimno - powiedział szybko, kiedy jego końcówka musnęła moje wejście.
Jęknęłam, gdy wszedł we mnie, a potem przygryzł moją wargę, dzięki czemu nie obudziłabym całej okolicy.
Zacisnęłam ręce wokół jego karku, a jego dłonie zeszły na moje biodra, wczepiając się w nie tam. Byłam pewna, że to zostawi po sobie ślad, ale nie obchodziło mnie to.
- Niall - odetchnęłam, kiedy nacisnął naprawdę mocno.
- Kurwa.
Utrzymywał stałe tempo - nie za szybko i nie za wolno. Moje palce zaplątały się w jego zachwycająco liliowe włosy.
Byłam zaskoczona, że wciąż mógł trzymać mnie przy ścianie i jednocześnie we mnie chodzić.
- Jesteś... naprawdę silny - odetchnęłam w jego usta, a jedna z jego dłoni złapała moją, naciskając ją do zimnej, ceglanej ściany obok mojej głowy, i przeplatając nasze palce.
- Niall - jęknęłam, czując, że jestem blisko orgazmu.
- Mhm, czuję cię - odpowiedział zdyszany, zwalniając tempo.
Celowo zacisnęłam wokół niego swoje ścianki, a Niall jęknął, natychmiast dochodząc w prezerwatywę, podążając za moimi jękami, które zostały stłumione przez jego usta.
- Shhh kochanie - wyszeptał z uśmiechem, kiedy oboje zeszliśmy z naszych wysokości.
W końcu, kilka sekund później wyszedł ze mnie, wyrzucając prezerwatywę w jakieś przypadkowe miejsce.
- To obrzydliwe - powiedziałam, wciągając spodnie i czując się trochę chwiejnie i niestabilnie na nogach. Moje serce nadal szybko kołotało.
Niall wzruszył ramionami, pokazując uśmieszek.
- Dasz radę iść? - zapytał i pochylił się, aby wziąć mój worek.
- Nie pochlebiaj sobie - powiedziałam, uśmiechając się.
- Jest ci zimno? - spytał, kiedy skręciliśmy w lewo, wychodząc z uliczki.
- Nie. Ale jestem zmęczona i spocona i po prostu chcę iść spać.
- Więc nie porozmawiasz ze swoim chłopakiem?
- O czym? - zapytałam, chociaż wiedziałam o co mu chodziło.
- O... o tym co zrobiłaś za jego plecami?
- Czemu tak bardzo ci na tym zależy?
Niall wzruszył ramionami.
- Gdybym był z tobą w związku, nie spodobałoby mi się, jeśli byś mnie zdradziła.
- Powiem mu jutro, zanim wyjedzie.
- Zerwiecie?
- Prawdopodobnie. Także uważaj bo może cię uderzyć czy coś.
Niall prychnął.
- Jestem pewien, że kurewsko się nim zajmę, jeżeli to sprowadzi się do bójki.
- Nie sprowadzi. Mam nadzieję - powiedziałam, krzyżując ramiona na piersi i patrząc na niego w górę. - Jestem zmęczona i bolą mnie nogi. Możemy po prostu wziąć autobus czy coś?
- Zostało nam dziesięć minut drogi - powiedział, drapiąc się w kark.
- Ale jestem zmęczona i głodna i śpiąca - jęknęłam.
- Przysięgam na Boga, że jesteś jak Eddie.
- Kto to Eddie?
- Mój przyrodni brat. No wiesz, syn Ann i taty.
- Oh! Oh tak. A dlaczego jestem jak on?
- Bo on zawsze marudzi o byciu głodnym.
- Więc dlaczego go nie nakarmisz?
- Jego um matka nie chce, żeby przytył. Życzyła sobie jakby dziewczynkę, dzięki czemu mogłaby ją ubierać i inne takie.
- To najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek słyszałam - powiedziałam.
- Wiem. Ona jest szalona. Ale dobrze było się z nią pieprzyć.
Przewróciłam oczami.
Mam wyobrażenie.
- Więc poznam kiedyś twojego brata? - zapytałam.
- Jeśli chcesz - wzruszył ramionami.
- Okej, muszę się zatrzymać i usiąść. Moje nogi się chwieją.
Niall uśmiechnął się.
- Zbyt mocno cię pieprzyłem?
- Zamknij się.
- Mogę cię ponieść na barana, jeśli chcesz - zaproponował, udając, że jest naprawdę wkurzony na ten pomysł, jakby ogromnie się przez to poświęcał.
- Naprawdę? - zapytałam z uśmiechem.
Niall zatrzymał się, a ja zrobiłam to samo, po czym on ugiął kolana, a ja wskoczyłam na jego plecy, owijając nogi wokół jego pasa i ręce wokół szyi. Umieściłam podbródek na jego ramieniu i zaczęłam bawić się sznurkami jego swetra, zamykając oczy.
- Rey.
- Hm? - mruknęłam, uchylając powieki.
- Zasnęłaś - wyszeptał, a ja przetarłam oczy, zdając sobie sprawę, że siedziałam na ławce.
- Oh. Przepraszam, chyba.
- Namioty są dokładnie tam - powiedział, wskazując na nasz dział obozu. Wstałam, rozciągając się.
- Dzięki - powiedziałam i wzięłam reklamówkę z jego ręki. - Jesteś dobrym facetem, Ni.
Poklepałam go po ramieniu, a jego palce wślizgnęły się pod mój kołnierz, przyciągając mnie bliżej.
- Dobranoc.
- Branoc - odpowiedziałam, a mój głos zamarł, kiedy Niall przycisnął swoje usta do moich.
Nie trwało to długo - to był tylko całus, ale to wystarczyło, aby wysłać dreszcze przez całe moje ciało i zasnąć z myślą o nim.

-----------------------------------------------------------


Nadszedł kolejny dzień, a ja spędziłam większość czasu, pijąc z Liamem, który także był zmieszany i chciał jedynie, aby festiwal dobiegł końca. (Jedna dziewczyna zaczęła flirtować z Zaynem, a on zabrał ją za budkę i pieprzył ją tam.)
Nie miałam pojęcia jak powiedzieć Samowi o mnie i Niallu. Bałam się, że mnie uderzy czy coś. Ale mimo wszystko zasłużyłam sobie na to. Sama na siebie ściągnęłam to wszystko. Nie powinnam była na pierwszym miejscu spać z Niallem.
Nie muszę dodawać, że udało mi tańczyć dla jednego i jedynego Conora Maynarda. Potknęłam się tylko raz, ale było ciemno i ludzie nie poruszyli tego tematu.
- Jesteś upita - powiedział Niall później tej nocy, kiedy byliśmy wokół wielkiego ogniska, paląc i rozmawiając.
- Nie jestem. Teraz jestem trzeźwa - powiedziałam mu i wskazałam na paczkę herbatników, którą dała mi Katherine, abym wyszła z pijanego stanu.
- To nawet nie jest dla ciebie legalne.
- A ty nawet nie jesteś punkiem - odpyskowałam, a on przewrócił oczami, siadając na trawie pomiędzy mną a Maddie.
Wziął ciastko z opakowania, leżącego na moich nogach i włożył go do ust, żując głośno i wiedząc, że tego nienawidzę.
Skrzyżowałam pod sobą nogi, po czym pochyliłam się, aby zerwać kilka stokrotek i zrobić wianek.
- Więc kiedy mu powiesz? Słyszałem, że wyjeżdża wczesnym rankiem.
- Jeśli go zobaczę, powiem mu.
- Chcesz, żebym poszedł z tobą?
- Um, nie bardzo.
Soph dołączyła do nas pięć minut później i zaczęła bezwstydnie flirtować z Niallem (była kompletnie pijana i nawet nie mówiła spójnych słów).
Skończyłam robić wianek i wczołgałam się za Nialla, który wtedy był w trakcie wielkiej sesji obściskiwania się z Soph. Ostrożnie położyłam splecione kwiaty na jego w połowie podniesionych włosach, a on odsunął się od Soph, przez co ona zaczęła całować jego szczękę, szyję, wszystko.
Niall odwrócił do mnie głowę.
- Co położyłaś na moich włosach?
- Wianek.
- Co... - powiedział, podnosząc rękę, aby go dotknąć, ale ją pacnęłam jego dłoń.
- Bez dotykania! Słodko na tobie wygląda.
- Jeżeli użyjesz tego słowa jeszcze raz, przysięgam... - ostrzegł, a ja delikatnie uderzyłam go w plecy, przewracając się z powrotem na swoje miejsce.
- Chcesz jednego? - zapytała mnie Maddie, wręczając mi papierosa.
Pokręciłam głową, ale Niall go wziął.
- Kochanie - szept w moim uchu zaskoczył mnie. Odwróciłam się, aby zobaczyć uśmiechającego się do mnie Sama. - Wyjeżdżam za jakieś trzydzieści minut i przyszedłem się pożegnać - powiedział z uśmiechem, poprawiając na ramieniu plecak.
Każdy z naszej grupy odwrócił się do niego, prawdopodobnie z zainteresowaniem czekając na jakąś romantyczną wymianę pożegnań.
- Um. Okej. Zaczekaj - powiedziałam, wstając i strzepując dłonią tyłek, w razie gdyby trawa przyczepiła mi się do spodni.
- Możemy um, jakby porozmawiać trochę dalej? Muszę ci coś powiedzieć.
Niall uderzył łokciem moją łydkę, a ja kopnęłam go w bok, kiedy Sam zaczął iść w bardziej ustronne miejsce.
- Więc co się dzieje? Nie zrywasz ze mną, racja? - zapytał.
Moje oczy powędrowały na naszą grupę, która pożerała nas wzrokiem.
- Więc... Nie wiem, jak to powiedzieć, więc po prostu to powiem. Spałam z kimś innym, odkąd tutaj jestem.
Sam patrzył na mnie przez chwilę, po czym zrobił krok do przodu, a jego oczy trochę pociemniały. Od razu cofnęłam się i zobaczyłam jak Niall wstaje i idzie w naszym kierunku.
- Dlaczego? - zapytał Sam, a Niall zatrzymał się kilka metrów od nas. - Czy to było z nim?
Wskazał na Nialla.
- Um-cóż...
- Nie mogę w to kurwa uwierzyć! Wiesz jak trudno było trzymać się z dala od tych wszystkich dziewczyn w moim collegu? - zapytał podniesionym głosem.
- Wiem... - próbowałam, ale przerwał mi.
- Byliśmy razem przez... co? Prawie dwa lata? A teraz niszczysz wszystko co mieliśmy dla niego? - splunął, robiąc kolejny krok w moją stronę.
Tym razem Niall wkroczył pomiędzy mnie a Sama.
- Okej, może i pieprzyła się ze mną. Ale nie mów jej tego gówna o powstrzymywaniu się. Myślisz, że nie widziałem jak patrzyłeś wcześniej na dekolty tamtych tancerek?
- Robiłeś to samo! - usprawiedliwił się.
- To jest powód, dla którego nie bawię się w pieprzone dziewczyny! Jeżeli jesteś w związku, to przynajmniej miej na tyle przyzwoitości, by być z nią szczerym. Teraz powiedz jej prawdę o 'powstrzymywaniu się' od dziewczyn.
- Lub co? - zapytał Sam, krzyżując na piersi ramiona.
- Wyciągnę od ciebie tą pieprzoną dpowiedź - powiedział Niall, podchodząc bliżej i górując nad nim. Pociągnęłam rąbek jego koszulki, ale on wyciągnął go, odwracając się do mnie. Chwycił kark Sama i spojrzał na niego.
- Powiedz jej ile pieprzyłeś dziewczyn i kiedy był pierwszy raz.
- Ja... pieprzyłem pięć dziewczyn. Pierwszą w pierwszy dzień collegu - przyznał Sam, a Niall uderzył go w tył głowy, przez co jego snapback spadł na ziemię.
To było zabawne, widzieć zachowującego się w ten sposób Niallu (był też trochę opiekuńczy), podczas gdy na głowie miał założony wianek ze stokrotek.
- To było dużo wcześniej, zanim my uprawialiśmy seks - powiedział Niall.
Uśmiechnęłam się smutno do Sama, czując nic poza żalem, że musimy to tak zakończyć. Nie przeszkadzał mi nawet fakt, że zdradził mnie (mimo wszystko zrobiłam to samo).
- Przykro mi, że potoczyło się to w taki sposób - powiedziałam szczerze. - Możemy być nadal przyjaciółmi?
Sam skinął głową i zrobił krok do przodu, podnosząc ręce. Niall zareagował, ale ja odepchnęłam go, wchodząc pod ramiona Sama i przytulając się do jego pasa. Jego ręce owinęły się wokół moich pleców, a on pocałował moją głowę.
- Przepraszam za zdradzanie.
- Przepraszam za... cóż, tą samą rzecz. I to jest w porządku. Po prostu... nie uprawiaj seksu z moją mamą, okej? - zapytałam, podnosząc głowę, aby na niego spojrzeć.
Zachichotał:
- Twoja mama jest gorąca, ale nie mógłbym tego zrobić twojej rodzinie.
Uśmiechnęłam się, a on cmoknął moje usta w formie pożegnania.
- Do zobaczenia, dziecinko - powiedział i podniósł z ziemi snapback, po czym podał mi go. - Zatrzymaj go. Zawsze wyglądał na tobie lepiej.
- Pa - uśmiechnęłam się, biorąc czapkę, a on odwrócił się do Nialla, wyciągając rękę.
- Ta, dobra - prychnął Niall, krzyżując ramiona.
Sam puścił mi oczko, po czym odbiegł, dołączając do czekającej na niego grupy.
- Co za dupek.
- Poradził sobie z tym lepiej, niż myślałam - powiedziałam, zakładając snapback. - I dzięki za um, staranie mi się pomóc.
- Oczywiście - zapewnił mnie i lekko trącił mój policzek, po czym wrócił do naszej grupy, która natychmiast zażądała szczegółowych wyjaśnień.
Koło północy zrobiło się naprawdę ciemno, a ludzie zaczęli się zmywać do namiotów lub przyczep.
Kilka minut później wszyscy odeszli z wyjątkiem mnie, Nialla, Liama i Zayna.
- O której jutro wyjeżdżamy? - zapytałam, opierając głowę o ramię Liama.
- W południe - powiedział, a jego ręka owinęła się wokół mnie i bawiła się moimi włosami.
- Rozmawiałeś z Zaynem? - wyszeptałam, dzięki czemu pozostała dwójka - zajęta rozmową o finałach - nie usłyszała mnie.
Liam pokręcił głową, a ja szturchnęłam go w policzek, starając się wywołać u niego uśmiech.
Położyłam się na plecach, wpatrując się w rozgwieżdżone niebo. Włożyłam ramię pod głowę i przygryzłam wargę.
- Zagrajmy w grę, w której Liam i Zayn muszą się obściskiwać - powiedziałam nagle.
Zapadła krótka cisza, a ja pomyślałam, że może zaszłam z tym za daleko, ale wtedy zobaczyłam jak Liam wstaje i poprawia swoje spodnie.
- Podoba mi się ta gra.
Wszyscy spojrzeliśmy na Zayna, który palił. Niall wziął skręta z jego ręki i umieścił go pomiędzy swoimi wargami, kiwając głową w stronę Liama.
Usiadłam.
Zayn także wstał i nawet nie zawahał się, aby wystrzelić do Liama, atakując go ustami. Ręce Liama wplątały się we włosy Zayna i okej, teraz zaczynało się robić PG-13[1].
- Ej! Tutaj są dzieci! - krzyknął Niall, zakrywając mi oczy.
Odepchnęłam jego rękę, robiąc kapryśną minę na fakt, że zawsze robił żarty o moim wieku.
Liam odsunął się od Zayna, a ten uśmiechnął się, po czym chwycił jego nadgarstek.
- Idziemy, żeby... tak.
A potem szybko odeszli, potykając się o własne stopy.
- Jestem dobrym człowiekiem - powiedziałam, kładąc się z powrotem w dół.
- Najlepsiejszym - powiedział i spoczął obok mnie z rękami na swoim brzuchu.
- Mam nadzieję, że wiesz, że to nie jest słowo.
Niall przewrócił oczami, odwracając się na bok tak, że był twarzą do mnie.
- Nie jestem taki głupi.
- Nie? - zażartowałam, a on kopnął mnie w kostkę.
Niall przerwał milczenie kilka sekund patrzenia na siebie później:
- Więc jesteś teraz wolna.
Skinęłam głową, a moje serce zaczęło bić szybciej na myśl, gdzie on z tym zmierza.
- Więc? - zapytałam.
- Lubisz pieprzyć mnie tak bardzo jak ja lubię pieprzyć ciebie?
- Uh-tak.
- Mam propozycję. Jeśli masz na to ochotę.
Okej, to brzmi poważnie.
Usiadłam i skrzyżowałam nogi, a on odgapił moje ruchy.
- Pamiętasz ten film z Justinem Timberlakem i Milą Kunis?
Friends With Benefits?
Skinęłam głową.
- Zagrajmy w tenisa.[2]
Czy on sugeruje mi, żebyśmy byli przyjaciółmi z przywilejami?
- Um-jakby, zwykły seks?
- Bez żadnych zobowiązań. Tylko seks.
- Ale-oni zakochują się w sobie na końcu.
- My tego nie zrobimy. Ja tego nie zrobię.
- Ja też nie! - powiedziałam szybko.
- Dobrze. Mam trzy zasady. Możesz pieprzyć kogo tylko chcesz tak długo jak jest to nie więcej niż jeden raz, zero przytulania po seksie, a jeśli się we mnie zakochasz, zatrzymujesz to.
- A co jeśli ty zakochasz się we mnie?
- Mówiłem ci już, ja nie wierzę w miłość. Tylko pieprzenie. Twój wybór czy chcesz to zrobić czy nie.
- A co z Soph?
- Ona jest bez znaczenia.
Gapiłam się na niego, a nawet jeśli zachowywałam się, jakbym nad tym rozmyślała, oboje wiedzieliśmy, że mam zamiar się zgodzić.
Niall wstał i podszedł za mnie, po czym uklęknął.
Jego gorący oddech uderzył w mój kark, a jego usta były ekstremalnie blisko mojego ucha:
- Rozmyśl to.
Zdjął snapback i umieścił na mojej głowie wianek.
- Dobranoc.
Usłyszałam jak wstaje i odchodzi. Odwróciłam się, aby zobaczyć jak rozsuwa swój namiot i wchodzi do środka.
Westchnęłam.
- Kurwa.

[1] PG-13: Filmy, których nie powinny oglądać dzieci poniżej 13 roku życia.
[2] Justin Timberlake proponuje tak w filmie głównej bohaterce, żeby byli przyjaciółmi z korzyściami.

Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych 
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

158 komentarzy:

  1. Pierwsza ! Kocham to ! Idę czytać ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaaa kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  3. omg aaaaaaaa sam ciota

    OdpowiedzUsuń
  4. SUPER
    Potrzebuje następny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  5. To opowiadanie jest cudowne! *.*
    Niall z Rey znowu to robili *fangirling* hahshshhsaghs
    Dobrze, że Rey zerwała z Samem.
    Czekam na nastepny rozdzial :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowy rozdział *podjarka* idę czytać bnkejsofx,jwzomeihnmh,f

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie to jest zaje ndehmsjngxzeom,oijxlenhcrtgmz,howpimxezgrnhmWJKzh,xk najbardziej boli to że Niall nadal się tnie i że Rey się zmieniła na gorsze :)

      Usuń
  7. COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO?????????????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ZAPROPONOWAŁ JEJ BYCIE PRZYJACIÓŁMI Z PRZYWILEJAMI!?
    Rey i Sam to przeszłość!! Jeeeeest!
    PRZYJACIELE Z PRZYWILEJAMI?!

    TROCHĘ MNIE TO WKURWIA NIE BARDZO WIEM JAK TO WYTŁUMACZYĆ. ONI I TAK SIĘ W SOBIE ZAKOCHAJĄ
    POPRAWKA: PRZYZNAJĄ SIĘ SOBIE NAWZAJEM DO MIŁOŚCI.

    OKEJ, MOŻE REY JUŻ TAK NIE KOCHA NIALLA. ZACZĘŁA CHODZIĆ Z SAMEM BY ZAPOMNIEĆ O NIALLU. UDAŁO SIĘ, ALE TERAZ GDY JEST BEZ SAMA I WRÓCIŁ NIALL JEST ZAGUBIONA W SWOICH UCZUCIACH.

    Z NIALLEM JEST INACZEJ, BO ON MA 100% KOCHA REY PO PROSTU BOI SIĘ ŻE COŚ ZNOWU ROZDZIELI GO Z REY I ZNÓW MUSIAŁ BY ZNOSIĆ BÓL.

    NIALL ZAKOCHAŁ SIĘ W REY NIEODWRACALNIE.

    REY JEST PO PROSTU ZAGUBIONA ALE ONA TEŻ CZUJE COŚ DO NIALLA.

    W PEWNYM SENSIE TEN POMYSŁ Z TYMI PRZYJACIELAMI JEST DOBRY BO PRZEZ TE BLISKOŚĆ NIALLA I REY, ONA WKOŃCU UPEWNI SIĘ SWOJEJ MIŁOŚCI A NIALL MOŻE NABIERZE ODWAGI I PRZYZNA SIĘ CHOĆ SAMEMU SOBIE ŻE JĄ KOCHA.

    DZIĘKUJĘ CI ZA POŚWIĘCONY CZAS NA TŁUMACZENIE KOCHANIE ♥

    ILY @MySweetieAri

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny*.* i ten ich układ na końcu ^^
    @louisnastka

    OdpowiedzUsuń
  9. ja pierdziele ! Kocham to. PRzynajmniej bez Sama co nie xDD
    jezuniu
    awwww
    Nie ja nic nie moge powiedzieć tylko aww

    OdpowiedzUsuń
  10. Oehysjsh genialny! Uwielbiam twoje tłumaczenie :)
    czekam na następny x

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham kocham kocham <3 od wczoraj rana buszuję tu co 10 minut, żeby zobaczyć czy jest * - * i to skakanie po pokoju jak wkońcu się okazało że jednak jest <3 tłumacz szybko następną część <3 Kocham Cie :D haha

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezuu kocham ♡ świetny rozdział xd <3

    OdpowiedzUsuń
  13. OMG SGGDHHFDRDHJJKJDTDFBCFGCXDFVHHGVBHHBFF

    OdpowiedzUsuń
  14. AAA! Ja już chcę kolejny! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. KOCHAM TO, KOCHAM TO, KOCHAM CIE, KOCHAM TO FF, KOCHAM CIE, KOCHAM RAY, KOCHAM NIALL'A, NIENAWIDZE SAMA, KOCHAM TDB, KOCHAM TOTGA, KOCHAM CIE! DSNHJBFVJNGFB HGFNFHG

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku *.* Sam idź się pierzyć gdzie indziej. Rey jest Nialla. Niall ty nie musisz się zakochiwać. Ty dalej jesteś tak jak Rey. Oni nigdy nie przestali się kochać.

    OdpowiedzUsuń
  17. O ja pieprze, kocham to <3 dobrze, że jest już wolna xD ale chyba wszyscy wiemy, że i tak się w sobie zakochają xD
    Czekam z niecierpliwością na następny <3
    @always4Jusstin

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham to opowiadanie *_*
    Jest po prostu świetne
    Dziękuje Ci za tłumaczenie go :****
    Już nie mogę się doczekać, żeby przeczytać następny rozdział
    Lovki kisski :*****

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam to ff <3
    odsbnusdbnuidbwiufd
    Nie mogę się już doczekać następnego haha :D

    OdpowiedzUsuń
  20. huhuh grubo!!! i bardzo dobrze, zakochają się w sobie i bedzie happy pieprzony end.
    a jaki niall zazdrosny jezu!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bosz świetny. Kocham <3 Zajebiste jest to tłumaczenie ;3 Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału : )
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  22. fuck yeah sam i ray zerwali!!!!!
    świetny rozdziała (zresztą jak każde hehe)
    czekam na następny ;)
    następny rozdział za tydzień czy będą wychodzić tak jak zawsze? c:

    OdpowiedzUsuń
  23. adsfdrgrdgesvs
    Tak! Sam i Rey zerwali!

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak się cieszę że Rey zerwała z Samem! :D
    Wyobrazilam Niall'a w wianku XD
    Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  25. OMG jakie to ZAJEBISTEEEE *.*

    OdpowiedzUsuń
  26. ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
    @nanaweronika11

    OdpowiedzUsuń
  27. Jezuu kocham ♡ świetny rozdział xd <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Aw... tak się ciesze że Ray zerwała z Samem, nigdy go nie lubiła, :3 mam pytanie kiedy będzie kolejny rozdział? I wgl to ŚWIETNIE!!!
    @yes_you_Suck

    OdpowiedzUsuń
  29. To jest tak bardzo zajebiste! :D
    Rey nie jest już z Sam'em! :)
    Rey i Niall znów się pieprzyli i to na dworze! :)
    Niall jest tak bardzo świetnym i uroczym chłopakiem! *.*
    Dziękuję za tlumaczenie! xx

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak ona mogła go tak skrzywdzić? Serio? Nie zauważyła tego jak on na nią patrzy? Jaki jest opiekuńczy w stosunku do niej? Przecież ona była JEGO DZIEWCZYNĄ a przecież on nie bawi się w DZIEWCZYNY! Jak ona mnie wkurza. O takim chłopaku jak Niall w tym ff ( oprócz tego, że pieprzy te wszystkie dziewczyny) można tylko pomarzyć. To widać jaka ona jest dla niego ważna a ona go tak rani tym ci mówi, robi. W ogóle jak ona mogła powiedzieć, że Sam jest lepszy od Nialla. Sam ja uderzył a Horan traktuje ją jak księżniczkę (nie zawsze ale przez większość czasu)

    Dziękuję za to, że poświęcasz czas na tłumaczenie tego dla nas. Bardzo Cię kocham. Jesteś niesamowita pamiętaj. ♡

    OdpowiedzUsuń
  31. czekam na następny! asdfghjkl

    OdpowiedzUsuń
  32. Niall i sam sie w niej chuju zakochasz. hehe ♥ bardzo dobrze. czekałam na ten dzień. Przyjaciele z przywilejami *,* aw @awwNarreh

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten rozdział jest stasznie dziwny ale podoba mi sie :) - Wiki

    OdpowiedzUsuń
  34. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA NOWY TINEJDZ!!! *-*-**-**-*-*- LECE CZYTAC NA PEWNO ZAJEBISTE KC DZIEKI JESTES SUPERRSMSKAKFJKELLLLWKCLPEOWKDKDKCJKSKSK ♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Cuuudowny, naprawdę brak słów!
    Jednakże, Rey zachowała się...źle. Dobrze, że wszystko się wyjaśniło.
    Mój BOŻE! Ten rozdział jest po prostu niesamowity! OMG
    Sądzę, że i tak się pokochają...muszą. Oni przecież się kochali. Byli jednością.
    Niesamowite. Dziękuję Ci ;*
    Pozdrawiam, Lizzie.xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Liam i Zayn *O* Jeju, uwielbiam ich! Są świetni. <3

      Usuń
  36. TAK BARDZO SIĘ CIESZE! ZE WSZYSTKIEGO CO ZWIĄZANE Z TYM FF! SAMA NIGDY NIE LUBIŁAM WIĘC JESTEM W NIEBIE. TYLKO JESZCZE REY BĘDZIE Z NIALLEM A BĘDĘ SPEŁNIONA XD. CZEKAM NA NN :*
    ~Luna

    OdpowiedzUsuń
  37. CZEMU TO MUSI BYĆ TAKIE PIĘKNE. JA PODCZAS CZYTANIA, RYCZE, PRZEKLINAM, SKACZE LUB ŚMIEJE JAK IDIOTKA. TO NIE JEST NORMALNE. @Weronika7 cieszę się też, że postanowiłaś dalej tłumaczyć. JESTEŚ NAJLEPSZA ILY.

    OdpowiedzUsuń
  38. Niall na 100% kocha Rey, ale sam siebie oszukuje myśląc że chce ją tylko pieprzyć. To jest takie awexaklcwylvsrgjjdd i czekałam na ten rozdział cały czas i jestem meeega podjarana escknackfzflpfs i Rey zerwała z Samem i pieprzyła sie z Niallem i wg jest to takie zajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  39. świetny rozdział nxjsbdchvsdhca

    OdpowiedzUsuń
  40. Hahahaa Niall taki groźny itp a tu wianek na głowie, to mnie rozwaliło! <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Rozdział świetny *__* Tak się cieszyłam jak Sam i Rey się rozstali :D Ja wiem, że Niall ją dalej kocha tylko tego nie przyznaje nawet przed samym sobą, ale to takie słodkie kiedy jest opiekuńczy. I ta jego zazdrość mhmm na pewno coś do niej czuje :) Rey też go jeszcze kocha. Ja wiem, że oni się zejdą i teraz jeszcze się pieprzyć będą zapewne w chuj dużo razy ^^. Teraz tylko na następny rozdział czekać <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  43. o mój BOże....

    x
    x
    x
    x
    @BelieberLenka4

    OdpowiedzUsuń
  44. KOCHAM TOOOOOOOOOOOOOOOO <3 Tak długo czekałam na ten rozdział aż się doczekałam! Nie mogę się doczekać następnego!
    Rozdział świetny jezu kocham to kocham to.
    Strasznie się ciesze że Rey i Sam zerwali :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Kocham to! :) xx @x hemmings69

    OdpowiedzUsuń
  46. O Bożee myślałam, że zaraz padnę. Tyle akcji w jednym rozdziale.
    "- Cholera! To jest takie jasne i świecące!
    - To nadal nie może lśnić tak jasno jak ty "
    OMG Tak kurewsko słodkie i uroczee
    Już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału.
    Chyba tego nie przeżyje :) xx

    OdpowiedzUsuń
  47. Uu robi sie ciekawie!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Sam to zwykły dupek, zdradził ją 5 razy zasxdcfbghnyj dobrze, że zerwali, chcieliśmy tego od pcozątku
    nie oszukujmy się, Niall kocha Rey
    @m3niall

    OdpowiedzUsuń
  49. Sam to ostatni frajer, cieszę się zerwali, czekałam na to . Zła ja haha
    ' To nadal nie może lśnić, tak jasno jak ty ' To jest tak cholernie urocze boże
    Przyjaciele z korzyściami, na początek dobrze, ale i tak się w sobie zakochają kjnbhfevsdjkhbdsavfnb dhj
    Jak zwykle nie mogę doczekać się następnego.
    @fcxniall

    OdpowiedzUsuń
  50. o boze
    kocham to opowiadanie
    a oni i tak się w sobie zakochają od nowa!
    ily

    OdpowiedzUsuń
  51. Wkurza mnie to... o tych przyjacielach z przywilejami -.- znaczy wiem ze sie w sobie zakochaja... ale nie.. ugh.. boje sie ze troche minie zanim sobie to wyznaja :c nie ze cos.. ale po prostu.. tak lubie jak sa dla siebie tacy slodcyy *ͺ* awww kocham tooo <3

    OdpowiedzUsuń
  52. KHSBSHDUDNRNXFJSNS DJDU XDBHDJDKSJ JDJSJSJDJDJ JZNXKCIF T KZND F FKSKS EICO DJXIDJF XKFJTBOAVY DNDJFIDPSBEUC WODBDDHR IDNDODNDJD

    OdpowiedzUsuń
  53. AAAAAA ŚWIETNE!!! ♥
    W KOŃCU REY POWIEDZIAŁA TO SAMOWI I ZERWALI!! YEAH
    JEJKU NIALL BYŁ ZAZDROSNY I SIĘ ZNOWU PIEPRZYLI!
    I KURCZE BEDĄ PRZYJACIÓŁMI Z KORZYŚCIAMI ♥ AAA CHOCIAŻ WOLAŁABYM ŻEBY BYLI PARĄ #REYALL
    KOCHAM TEGO BLOGA! ♥
    BEST BLOG EVER
    BEST TŁUMACZKA EVER
    POZDRAWIAM @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  54. Jezu wreszcie papa Sam !! Ale przyjaciele z przywilejami ?! Really?? Przeciez KAZDY wie ze oni sie kochaja i beda ze soba ale no. Teraz poczekac do nastepnego i bedzie tak agddklkkkng , nie ?
    Dziekuje zde tlumaczysz to cudo
    Love, @gaba8507

    OdpowiedzUsuń
  55. OOO KURWAA !!! jak ja kocham tego bloga ziam <3 iiii ja wiem że Niall nadal kocha Rey a ona jego tylko nie chcą się do tego przyznać < aaaaa !!!!!!! nie moge się doczekać już następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  56. Aww, Boże jesteś genialna <3 Kocham twoje tłumaczenie oraz ciebie <3 gdyby nie to tłumaczenie już dawno umierałabym z nodów :* Czekałam aż ktoś zacznie pisać jakieś super fan fiction o Niallerze :* I znalazłaś się ty ! Bardzo tobie dziękuję. Dziękuję tobie, że. to tłumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń
  57. Aww, Boże jesteś genialna <3 Kocham twoje tłumaczenie oraz ciebie <3 gdyby nie to tłumaczenie już dawno umierałabym z nodów :* Czekałam aż ktoś zacznie pisać jakieś super fan fiction o Niallerze :* I znalazłaś się ty ! Bardzo tobie dziękuję. Dziękuję tobie, że. to tłumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń
  58. Boże, dziękuje ci za tłumaczenie, jesteś wielka *O* Chcę kolejny rozdział, cholera to jest wspaniałe *-*

    OdpowiedzUsuń
  59. no nareszcie Rey z nim zerwała! yaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaay :D hahah ciekawe jak to będzie jeżeli ona się zgodzi na umowę z Niallem. ohh @ohh_whatever

    OdpowiedzUsuń
  60. Boże kocham to opowiadanie. Kochusiam jak oni są dla siebie tacy super słodcy, jak razem spędzają czas itd. Zdecydowanie za dużo internetów dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  61. O wow. Super, że w końcu dodałaś rozdział, mam nadzieje, że następny pojawi się szybciej. Jest w sumie całkiem dobrze przetłumaczony, nie martw się. Pozdrawiam xx @madzik1211

    OdpowiedzUsuń
  62. cudownie że to dla nas tlumaczysz jesteś wspaniała i dziękuje tutaj pewnie w imieniu wszystkich a co do rozdziału cudnyy tylko Sam to dupek :)))

    OdpowiedzUsuń
  63. I oto zaczynam moją przemowę :)
    Na początku chcę Ci naprawdę bardzo mocno podziękować za to, że poświęcasz tak dużo czasu na tłumaczenie. To jest cudowne. Myślę, że każdy kto to czyta jest tak pochłonięty tym opowiadaniem chce powiedzieć Ci to samo <3
    Od razu, gdy tylko w poprzednim rozdziale pojawił się Sam wiedziałam, że coś się wydarzy. To jak Sam podziękował Niallowi za to, że Rey robi niesamowite rzeczy ustami i tekst Nialla, że wie hahaha jebłam. Nie podobało mi się to jak Rey kleiła się do Sama ale to pewnie dlatego, że wielbię Nialla :) Niall był zazdrosny jejku i było mi go tak bardzo szkoda, a jeszcze bardziej, gdy Rey powiedziała, że Sam jest lepszy etc. :( To nie było miłe z jej strony i co z tego, że powiedziała, że jej przykro skoro te słowa już go zraniły. Gdy Sam zaprosił Rey do namiotu to tak naprawdę aż zabolało mnie serce. Nie chciałam, żeby Niallowi zrobiło się przykro :( A najbardziej zabolało to jak Sam powiedział, że Rey była gruba. Jej zakłopotanie jeju :'(
    Rozmowa Rey z dziewczynami. Ah tak Rey powiedziała, że Niall jest tylko przyjacielem. Rey nie pierdol wiemy, że jest dla ciebie najważniejszy. Rozśmieszyło mnie to, że Rey ustawia alarm żeby wiedzieć kiedy będzie miała okres haha
    Musiała iść po tampony, więc ja każda dziewczyna by zrobiła poszła do swojego ""chłopaka"" i chciała żeby z nią poszedł, ochronił etc. Lecz kutas Sam wolał iść spać i zostawił ją. Tak kochany ""chłopak"". Pozwolił iść jej w szortach, w środku nocy, samej po tampony. Na obronę wzięła sobie drzewko haha, które potem zamieniło się w Nialla - anioła stróża, który zawsze pojawia się w momencie, w którym Rey jest w dupie. Nialler zawsze się o nią troszczy i nie zrobiłby jej nigdy krzywdy. Potem zaciągnął ją w ciemną uliczkę i przepieprzył. Zasnęła na jego plecach. Czuła się bezpiecznie :) Jestem cholernie szczęśliwa, że powiedziała Samowi prawdę i zerwali. Byłam niespokojna bo nie wiedziałam czy Sam jej nie uderzy czy coś ale na szczęście zbawiciel Niall tam był. I jak Sam mógł zdradzić ją aż 5 razy i jeszcze w pierwszy dzień no kurwa nie wierzę!! A więc bawimy się w "To tylko seks" haha
    Pieprzcie się ale my wiemy, że się kurwa kochacie i to nie będzie sam seks. No nie wiem czy długo się będą pieprzyć bo Rey dostanie przecież okres haha. A i jeszcze cieszę się, że Rey poznała Justina jejku chciałabym doświadczyć tego samego uczucia jak idol cię przytula jezu tego się chyba nigdy nie zapomina :) To musi być cudowne czuć go przy sobie tak blisko jeju :'')
    I to by było chyba na tyle :) Czekam na nowy. Jeszcze raz dziękuję, że to dla nas tłumaczysz Ilysm <3
    ~directioner

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze ksiazke napisz -.-

      Usuń
  64. ŚWIETNY ROZDZIAŁ
    DLA MNIE NAJLEPSZY
    TYLE SIĘ DZIAŁO
    SEX ... ZERWANIE ... SEX Z KORZYŚCIAMI
    NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NEXT

    OdpowiedzUsuń
  65. Boże... kocham, kocham, kocham! *.* Uzależniłam się od tego. *.*

    OdpowiedzUsuń
  66. oooo boze hahasuper czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  67. Jejciu, naprawdę bardzo Ci dziękuję, że znajdujesz czas, aby przetłumaczyć te ff <3 Bo jest naprawdę fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Boskieeeee<333333

    OdpowiedzUsuń
  69. Omg chyba sie zesralam, najlepszy.
    Niall troche chujowo na koncu sie zachwal ale coz to Niall przeciez xD
    @MirrorPlz

    OdpowiedzUsuń
  70. O lol Rey i Ni jak przyjaciel z korzyściami OMG !!!!! Nie wierze w to jWSHAdHsFaDFAHSFDSTESDTZX ale to głupie bo oni się kochają i to jest wiadome jolo i jak ja się ciesze że on z Samem zerwałam :D Dziękuje że tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  71. O Kurwa ! To jest tak cholernie dobre, że ja Kurwa nie mogę ! Jezu ! Kocham to ! <3

    OdpowiedzUsuń
  72. CUDOOOOOO <33

    OdpowiedzUsuń
  73. Hwkdnsisbsinsissh i tak z tego przyjaciele z korzyściami nic nie wyjdzie bo oni się już kochają xDD

    OdpowiedzUsuń
  74. Kocham Cię

    @lvlypayxxn

    OdpowiedzUsuń
  75. Jejuu cudne!! *O* czekam na nexta ♥ dziękuję że tłumaczysz! jesteś kochana ;* ♥

    OdpowiedzUsuń
  76. jejejejejjejeje <33333333 kocham toooo <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  77. Sam to frajer. Zaczął drzeć się na Rey a sam zrobił to więcej razy i nawet wcześniej. Niall zaproponował Rey przyjaźń z korzyśćmi, że jak? Ja chce zwiąsku a nie korzyści i to już zaraz!~ ola aka @iharryxon

    OdpowiedzUsuń
  78. Nareszcie jest nn *-* No to teraz czekamy na następny z wieeelką niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  79. w końcu zerwali jupiiiiiiiiii

    "byłaś najgrubsza" och debil, jak on mógł tak powiedzieć? Mógł to zostawić za siebie
    i oczywiście wkroczył kochany Niall żeby zmienić temat >>>

    szczerze to trochę pocieszenie że jednak Sam nie pieprzył się z jej mamą XD

    słodko że Ni poszedł z nią do tej apteki>>>>>>>.

    rozdział cudny, czekam na next, mam nadzieję że tym razem nie będziemy już tygodnia czekać :(
    -- chociaż jeśli nie masz czasu to oczywiście to rozumiemy!--
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  80. Jezuu kocham ♡ świetny rozdział xd <3

    OdpowiedzUsuń
  81. Uwielbiam ♥
    Codziennie wchodziłam na tę stronę by zobaczyć czy jest nowy rozdział :)
    Myślałam, że Sam ją uderzy albo coś *.*
    Jak wszyscy nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału, dziękuję że to tłumaczysz ;)
    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  82. KOCHAM KUR WA KOCHAM NAD ŻYCIE!

    OdpowiedzUsuń
  83. Mam niedosyt. Kocham to <3 Dobrze ze Rey zostawila Sam'a byl ch*jem Niall jest 100 razy lepszy nie moge sie doczekac nastepnego rozdzialu :-)

    OdpowiedzUsuń
  84. awwwww REYALL <3 Niall jest tak niebezpiecznie słodki a zarazem grozny . i to jak sie ze soba drocza a ten wianek awwwwwww chce wiecej . Cudowne . Dziekuje Ci ze sie poswiecasz i to tłumaczysz . Moje zycie jest lepsze dzieki Tobie xx

    OdpowiedzUsuń
  85. NEXT NEXT NEXT PLEASE NEXT KSCJFSLKGSDKGB SDKJGB to je takie zaebyste lmao

    OdpowiedzUsuń
  86. Świetne tłumaczenie, jak ty to robisz?! Nie mogę doczekać się nexta...
    P.S. Jesteś najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Omg to jest zajebiste !! Nie chcę Cię pospieszac ale KIEDY NEXT? ? TO JEST TAKIE JAK EIQKSVXXNZKAOQJEYISKSKW WOW

    OdpowiedzUsuń
  88. weljfwekhdreybgjwhvfebjhgfjergfsjdhcbgfjwehgjhvcrbeygjhjvbehbvrjg
    Nic więcej nie napisze bo to było takie klejrkjehrkjghbrejgkjerbgejmsrbh omg
    Po co czytałam to przed snem, teraz nie zasne kewjhfkerhgkjrejh *O**O*O*O*O*O*O*O*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahaha mam to samo ♥
      M.xx

      Usuń
  89. cooo? sam nie bd tego robił z mamą rey? a ja ich shippowałam :c bywa
    dobrze, że rozstali się w taki sposób. choć sam powinien mnie jaja i już nie klamać, kiedy ona wyznała prawdę.
    niall nie powinien się łudzić. Rey to jego jedyna. Nie przestali się kochać. 2 lata temu też mówił, że nie bawi się w dziewczyny i co? właśnie
    rodział fajny, lepszy niż poprzedni
    dzięki za tłumaczenie x
    @troyeakamyhero

    OdpowiedzUsuń
  90. Czy tylko mnie jara Ziam i jak ich widze na jednym zdjęciu to mam skojarzenia :) To przez Totge. Hahahahaha zajmuje miejsce twojej gałęzi ♡♥♡♥♡♥♡ Alicja

    OdpowiedzUsuń
  91. Jeju jeju świetny! Czekam na nn *.*

    OdpowiedzUsuń
  92. A to dlugo nie byli Rey z Samem nie byli dlugo xd wcale mi ich nie szkoda. Niall wazniejszy ♥ kiedy wreszcie Zayn i Liam beda razem?? :c sa slodcy ♥ czekam na next *.* jestes najepsza ;**
    M.xx

    OdpowiedzUsuń
  93. Najlepsze ff ever !! <3
    Świetne tłumaczenie :) Czekam na next'a :) xx

    OdpowiedzUsuń
  94. Świetny rozdział
    Moje feels szaleją :)
    Sam to totalny dupek, pierdolony idiota, gdyby nie Niall to by ją uderzył
    Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :)
    Kocham Cię i Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  95. Najlepsiejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Rozdział zajebisty! <3
    Tylko jestem ciekawa jak rozwinie się temat z Rey i nauczycielem,gościu może pokomplikować sprawy między nimi...No okey nie bardziej niż oni sami to komplikują. :D
    Niall będzie zazdrosny o nauczyciela,awwww!
    Nie mogę już czekać,zaczynam czytać po Angielsku. ;)
    Ale i tak zajebiaszczo,że tłumaczysz bo dla tych którzy jeszcze sobie nie radzą to świetna opcja. Jesteś boska!

    OdpowiedzUsuń
  97. Sam-cwel Niall-Bóg sexu czego chciec więcej. Świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  98. BOŻE BOŻE BOŻENKO!
    AWWWWWWWWWWWWWWWW KOCHAM <3 <3 <3 <3
    Kiedy next??
    Dziękuję ci za tłumaczenie kochanie <3 jesteś najlepsza!
    Wierze, że Niall zakocha się w Rey <3
    Boże juz nie mogę się doczekać nexta! <3
    KOCHAM CIĘ ♥♥♥♥♥♥
    ____

    Gosia ;*

    OdpowiedzUsuń
  99. JEZU SFJDJSJDGGBC TO TŁUMACZENIE DOPROWADZA MNIE DO ŁEZ NORMALNIE !!!
    PO PROSTU TO KOCHAM I W OGÓLE TO CHYBA NAJLEPSZE FF EVER ♥Jezu Niall zaproponował Przyjaciół z korzyściami gfgdsgsgg ona i tak się zgodzi....Rey zrobiła się taka wygadana i pewna siebie whoaw...Chcę żeby znowu byli parą !!!! To jest takie ugh...wspaniałe ♥♥♥ Czekam na następny i normalnie się doczekać nie mogę ~Weronika ♥

    OdpowiedzUsuń
  100. Super,super,super <3

    OdpowiedzUsuń
  101. Rozdzial zajebisty na maxa zreszta jak zawsze:D

    Dziekuje ze to nam tlumaczysz:*

    Kocham cie <3

    OdpowiedzUsuń
  102. O boze to oczywiste, ze Niall kocha Rey, wiec po co bawi sie w przyjaciol od seksu, zero przytulania, nie wierze.... Mam nadzieje, ze w koncu bd gotowy na zwiazek, dziekuje x

    OdpowiedzUsuń
  103. omfg, jak Rey mogłabyć taka dobra dla Sama po tym wszystkim? ja pierdole
    jeszcze jak wyjebał z tym że była najgrubszą dziewczyną z całej szkoły
    no wyjebałabym mu na jej miejscu:):):)
    a Niall jak zawsze idealnie, awh
    nawet nie mam się do czego przyczepić
    ale tak tak Niall, ty wcale nie kochasz Rey, wcale..

    OdpowiedzUsuń
  104. Kocham to ♡♥♡ czekam na next ♡♥♡

    OdpowiedzUsuń
  105. Kocham! Kocham!
    To było takie hjdsghsf. Cholera Niall i Renne i ta ich "przyjaźnij"..już to widzę...Mhm.
    W ogóle Niall taki Superman w tym wianku.Taki opiekuńczy.Ideał.
    Jezu,albo ten nocny spacer w tym ta "kłótnia",taki niby obojętny,a kochany opiekuńczy.

    " - Po prostu chcę cię całować i pieprzyć i pieprzyć cię do wraku."
    *Horan w myślach*
    -Po protu chcę cię całować i mieć i kochać,zawsze...*
    Pff,ale co ja tam wiem,NA PEWNO tak nie myślał..na pewno.

    Ach,no tak Sam. Ten koleś to skończony kretyn i tyle w tym temacie. Ale chyba liczyłam na efektowniejsze zerwanie czy coś.

    Dobra,to chyba tyle.

    a wiec,dlaczego twierdzisz,ze to jest źle przetłumaczone ? Hmm ? OKŁAMUJESZ SAMĄ SIEBIE. Gdy nie TY,gdy nie twoje TŁUMACZENIA to bym gówno widziała i czytała.Wiec chyba,już znasz moje zdanie na temat twoich tłumaczeń/tłumaczenia.
    DZIĘKUJĘ. DO ZOBACZENIA. DOBRANOC. DZIĘKI.

    OdpowiedzUsuń
  106. UWIELBIAM!!! @hipsta_please07

    OdpowiedzUsuń
  107. Kocham toooo <3
    Fangirl jdcjzbbebdxhabebdbx

    OdpowiedzUsuń
  108. omomomomoomom <3
    fajnie zaraz 3 w nocy a ja nie mogłam zasnąć bo ciągle myśląłam co sie stanie ;d

    OdpowiedzUsuń
  109. Ooo to jest świetne! Dziękuję ludziom z TT za polecenie tego bloga bardzo wciągający :D Czekam na kolejny i mam nadzieję, że oni będą razem <3

    OdpowiedzUsuń
  110. <3<3<3 kocham to <3<3<3
    Niall i Rey iebdgwdgdwkishdvdyd <3 oni na pewno będą razem (NIE JAKO PRZYJACIELE, ALE JAKO PARA) <3 kiedy następny??

    OdpowiedzUsuń
  111. OK w 3 dni przeczytałam TDB i teraz TOTGA i jestem całkowicie pochłonięta tym i zakochałam się w tym ff :D jaram się na maxa xDD dziękuję że tłumaczysz to dla nas! <3 jesteś wieeeelka! :D oczywiście dalej będę śledzić ich losy dzięki Tobie <3 @hallxofxfame .xx

    OdpowiedzUsuń
  112. Super:)
    Dziękuje za tłumaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  113. Tak strasznie Ci dziękuje za to że tłumaczysz tego bloga :) ogólnie znalazłam Teenage Dirtbag jakieś 2 tygodnie temu a obydwie części tego bloga przeczytałam w około 5 dni więc nie długo tu z wami jestem ale i tak już go strasznie kocham. Jest wiele ciekawych blogow które czytam i które strasznie uwieliam ale żeby którykolwiek z nich mnie tak wciągnął to tego chyba jeszcze nie było. Tak więc do rzeczy xd Jak pewnie wszystkie dziewczyny dziękuje za to że masz dla nas czas, że tlumaczysz to opowiadanie :) A kiedy nn? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAM IDENTYCZNIE ! :*

      Usuń
  114. Swietne tlumaczenie .

    OdpowiedzUsuń
  115. KOCHAM KOCHAM KOCHAM I CHCE CZYTAĆ DALEJ :*

    OdpowiedzUsuń
  116. Niall i Rey będą razem w okolo 20 rozdziale czytalam po angielsku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po jaką cholerę to piszesz?!
      Same chcemy się dowiedzieć co będzie dalej!

      Usuń
    2. Jprdl czy możesz nam tegoo nie zdradzać?! Psujesz całą frajdę z czytania tego ff...Kurwa jak byśmy chciały to same sb przeczytamy orginał!

      Usuń
  117. Jakie to opowiadanie jest niesamowite. Dziękuję Ci za to tłumaczenie. Jesteś wspaniała. :*

    OdpowiedzUsuń
  118. Daaawaj szybkoo nexta <3 Plizzzz ja umierammm potrzebuje tego rozdziału KC jesteś cudowna i dziękuję, że tłumaczysz:* To ff jest genialne i nwm czmu ale płaczę przy każdym nowym rozdziałem... Chhyba się uzależniłam...Końcówka rozwaala a jak bym spotkała tego jebanego Sama to bym mu tak zapirdoliła, bo Niall musi być z Rey<3
    REYALL FOREVER<3

    OdpowiedzUsuń
  119. To jest niesamowite *,*

    OdpowiedzUsuń
  120. BOSHE <3 KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM :) WSPANIAŁEEE !!!

    OdpowiedzUsuń
  121. SUUUUUUPER <3

    OdpowiedzUsuń
  122. Jak ja kocham Zayna w tym rodziale <3 Wgl go kocham, ale teraz taki uroczy był <3 A co do Sama, to kutas z niego, 5 dziewczyn ?? Serio ? A o Nialla się czepiał ! lol -,- w każdym razie rozdział świetny jak zawsze :* /Malina

    OdpowiedzUsuń
  123. Taaaaak! Pozbyli się Sama, kurde jak ja na to czekałam! Ale bałam się że on uderzy Rey jak mu powie o zdradzie

    OdpowiedzUsuń
  124. Ten rozdział był wspaniały, cudowny, najlepsiejszy

    OdpowiedzUsuń
  125. Omg genialny rozdział. Sam ty kutasiarzu jeden... A Niall taki słodki, wyobraziłam go saobie jako takiego groźnego punk chłopaka broniącego Rey z wiankiem na głowie i nie mogę wyrobić haha

    OdpowiedzUsuń
  126. ŻYJE TYM OPOWIADANIEM <3

    OdpowiedzUsuń
  127. Genialny rozdział omg tyle się dzieje i kurwa Sam ty chuju

    OdpowiedzUsuń
  128. Hmm... przyjaciele z przywilejami? To musi skończyc się miłością. <3

    OdpowiedzUsuń
  129. Ugh ugh ugh od poczatku nie lubilam Sama a po tym jak powiedzial jej ze ma sama isc do apteki to chcialam zeby tak przypadkiem wpadl pod autobus ups btw oh prosze wszyscy wiedza ze oboje cos do siebie czuja aw

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)