sobota, 3 maja 2014

4. Nigdy nie bylem dobrym chlopakiem.

Razem z Amy wyszłyśmy z imprezy koło północy, ponieważ o 8 rano miałyśmy mieć muzykę, a ja potrzebowałam przynajmniej sześciu godzin snu, aby później móc właściwie się skupiać.
- Nie musisz brać laptopa na lekcje muzyki.
- Co?
- Tylko mówię. Jedynie co tam robimy, to słuchanie muzyki przez radio i kłócenie się o referencje muzyki pop. Nic poważnego.
- Wezmę go ze sobą, tak na wszelki wypadek.
Kilka minut później byłyśmy już na korytarzu akademika, gotowe na zajęcia. Było wpół do ósmej, a ja rzeczywiście byłam w formie, pomimo takiej wczesnej, porannej godzinie.
- Więc dlaczego pierwszo i drugoklasiści mają razem zajęcia?
- Bo nie mają wystarczającej liczby nauczycieli, pf. To jest bardziej sportowy niż artystyczny college. To właśnie dlatego możesz wziąć muzykę tylko jako lekcję dodatkową.
- Czyli masz dodatkowo muzykę i głównie psychologię?
Skinęła głową i otworzyła drzwi do klasy, a ja weszłam za nią. Pomieszczenie było podobne do tych sal ze szkół średnich: ławki, tablica i te typowe krzesła, które sprawiają, że bolą cię plecy.
- Nie mamy nawet prawdziwej klasy. Jest nas jakoś w sumie czterdzieście uczniów.
Usiadłyśmy na końcu, ponieważ Amy ostrzegła mnie, że nauczyciel wymawia literę 'p' tak, że pluje na wszystkich w pierwszym rzędzie.
- Kto jeszcze, kogo znam, ma muzykę?
- Niall i Zayn. Obaj mają dodatkowo muzykę i głównie piłkę nożną.
I jak na zawołanie Niall i Zayn, oboje z rękami w kieszeniach i worami pod oczami, weszli do sali. Nawiązałam kontakt wzrokowy z Niallem, a on podszedł do nas, mając za sobą Zayna. Usiedli po mojej prawej stronie, a Zayn ponownie oparł głowę na stole, zamykając oczy i zasypiając.
- Wiesz, naprawdę nie powinieneś przychodzić na kacu na zajęcia - poinformowałam Nialla, a on przewrócił oczami, przebiegając ręką przez włosy.
- Zazwyczaj nawet nie chodzę na lekcje - mruknął.
- Więc dlaczego teraz zacząłeś?
- Mam swoje powody.
- Trener powiedział, że musimy pokazać się na przynajmniej połowie wykładów, na które się zapisaliśmy. Nasza minimalna średnia music wynosić 4,0 lub wyżej. A jedynym sposobem, żeby ją utrzymać jest odrabianie lekcji i pokazanie się na uczelni co najmniej raz w tygodniu - odezwał się Zayn.
- Więc będziesz dzisiaj na treningu cheerleaderek? - spytał Niall, zmieniając temat.
- Tak. Chyba muszę, no wiesz - powiedziałam sarkastycznie.
- Jest za wcześnie na twój sarkazm.
Drzwi otworzyły się i wszyscy zamilkli, gdy mężczyzna w średnim wieku wszedł do sali, niosąc walizkę.
- Dobrze klaso, uspokójcie się - powiedział, rzucając teczkę na biurko.
- Nikt nie rozmawia - zauważył głośno Niall, co spowodowało, że kilka dziewczyn zachichotało, a ja przewróciłam oczami.
- Właśnie wróciłem ze spotkania z dziekanem. Poinformował mnie, że dostaje skargi przez sposób w jaki prowadzę lekcje oraz na brak aktywności. Nie wiem kto się skarżył i dlaczego, ale zostałem poproszony, aby teraz zachowywać się bardziej poważnie.
Wszyscy jęknęli, a Niall uderzył głową o ławkę.
- Dlatego w tym roku, każdy z was napisze piosenkę. Właściwie to nie. Zróbmy to trochę ciekawiej. Będziecie pracować w parach. Napiszę wasze nazwiska i ułożę je w dwa różne stosy. Dwadzieścia osób jest tutaj dobrymi muzykami, a druga dwudziestka dobrymi pisarzami. Nie chcę słyszeć żadnych skarg o tym, kto jest waszym partnerem. Musicie nauczyć się przystosować do ludzi, z którymi nie czujecie się komfortowo. Podrzucicie mi piosenki pod koniec listopada - położył dwie miski na biurku i wyciągnął z każdej po papierku.
- Amy Jones i Ashley Geller.
Amy pomachała Ashley, a ta odmachała jej.
- Zayn Malik... i Jake Malik. Cóż, to powinno być dobre. Uh, a tu jest jeszcze lepsze. Niall Horan, i... kto będzie miał takie szczęście, Renee Parker?
Moje serce zaczęło bić szybciej, a ja podniosłam rękę. Wszyscy odwrócili się, aby na mnie spojrzeć, po czym nauczyciel zaczął wyczytywać kolejne nazwiska. Po skończeniu, oparł się o biurko.
- Powiedziałem wam wszystko, co potrzebujecie wiedzieć. Czy ktoś ma jeszcze jakieś dalsze pytania?
Nikt się nie odezwał.
- Bardzo dobrze. Klasa jest zwolniona, do zobaczenia jutro.
Wszyscy wstali, a kiedy Amy i ja szłyśmy w kierunku wyjścia z budynku, Niall nas dogonił.
- A więc chcesz przyjść po treningu? Możemy zrobić burzę mózgów.
- Naprawdę chcesz się uczyć?
- To nie jest uczenie się. Poza tym prawdopodobnie skończymy, robiąc coś innego.
Przewróciłam oczami na jego sugestywny ton.
- Nie, ale poważnie, przyjdziesz?
- Tak, okej.
- Mogę nas zawieźć. Muszę gdzieś potem pojechać, ale to nic wielkiego.
Skinęłam głową i uśmiechnęłam się, po czym Niall puścił mi oczko i odszedł.
- On chce cię znowu pieprzyć.
- Hm?
- Zdecydowanie spodobało mu się to, co robiliście wczoraj.
- Uh, jasne?
- Podobało ci się?
- Um, tak.
- Oczywiście, że tak - uśmiechnęła się, a następnie ja szybko zmieniłam temat.

---------------------------------------------

- Dobra, słuchajcie cheerleaderki! - krzyknęła Maddie, dokładnie kiedy skończyłam wiązać buty. Wstałam, podobnie jak wszystkie inne dziewczyny, i przygładziłam swój strój. To było dziwne uczucie - być ubraną w mundurek cheerleaderki, który składał się z obcisłego topu i minispódniczki.
- Musimy wykombinować nowy układ do końca tego miesiąca, ponieważ nadchodzą półfinały i możecie być pewni jak cholera, że nasi chłopcy zakwalifikują się. Nie mamy lotnika[1], ale ta urocza pierwszoklasistka jest właśnie tym, czego potrzebujemy.
- Co-ja? - zapytałam, a wszyscy spojrzeli na mnie.
- Tak. Jesteś szczupła, gorąca i zdecydowana. I bardzo łatwa do uniesienia.
Podeszła do mnie i położyła rękę na mojej szyi, zwracając się do całej drużyny.
- To jest Rey dla tych, którzy jej nie znają. Jest cheerleaderką naszego kapitana.
Dziewczyny wymieniły spojrzenia, a chłopcy unieśli brwi.
- Wymienił ją, ale to nic wielkiego. Nawet lepiej - Maddie zachęcająco ścisnęła moje ramię.
- A teraz chcę, żebyście pokazali jej podstawowe ruchy lotnika. Zaczniemy od windy, a następnie spróbujemy innych rzeczy. Nie mamy jeszcze gotowej sali, bo przerabiają podłogę, więc musicie być ostrożni, aby się nie skrzywdzić.
Oh, świetnie.
- Wciąż myślisz, że możesz to zrobić, uroczy pierwszaku?
Przytaknęłam, a ona poklepała mnie po ramieniu, po czym odsunęła się.
- Więc chodźmy! Najpierw niech każdy się rozgrzeje!
Wyszliśmy z szatni, a Maddie zatrzymała się przy bocznej linii boiska. Wszyscy ustawili się dookoła niej w okręgu.
Piłkarze zakończyli rozgrzewkę i już trenowali. Kiedy skończyliśmy rozgrzewkę, Maddie powiedziała:
- Pierwsza i druga baza przychodzą do mnie, reszta ćwiczy skorpiona.
Potem podeszła do mnie, bo byłam jedyną osobą, która była naprawdę zdezorientowana tym, co właśnie rozkazała.
- Dobra, widzę, że nie masz zielonego pojęcia co robimy.
- Co?
- Właśnie. Jest nas dwadzieścia dwa. Co oznacza pięć baz, czyli pięć lotników. Jestem numerem jeden, a ty numerem dwa. To proste. Teraz pokażmy jej windę. Najpierw kołyska, a na koniec skręt.
Trzy cheerleaderki ustawiły się w trójkącie wokół niej, po czym podniesiono Maddie w pasie i udało jej się właściwie stanąć na ramionach dziewczyn.
- Kołyska. Dwa, jeden i w dół - powiedziała i została wyrzucona w powietrze, po czym złapano i postawiono ją. Później powtórzyła ruch, ale tym razem obróciła się w powietrzu.
- Myślisz, że możesz sobie z tym poradzić, uroczy pierwszaku? - zażartowała, a ja skinęłam głową.
- W takim razie dalej.
Godzinę później Maddie ogłosiła koniec trningu i powiedziała, że zobaczymy się jutro. Dokładnie po tym usłyszałam gwizd, który oznaczał, że piłkarze także właśnie skończyli.
Piętnaście minut później czekałam na zewnątrz męskiej szatni, świeżo wykąpana i ubrana w czyste ubrania.


Zayn i Jake wyszli zaraz po tym. Dziwnie było osobiście widzieć Jake'a, ponieważ kiedyś był na moim blogu.
- Uh, Niall już skończył? To znaczy, jak długo mu to jeszcze zajmie?
- Zaraz będzie - powiedział Zayn i uśmiechnął się do mnie. To był pierwszy prawdziwy uśmiech, który od niego dostałam.
Dwie minuty później Niall wyszedł z szatni, zakładając kurtkę. Uśmiechnął się, gdy mnie zobaczył, a ja włożyłam ręce do kieszeni kurtki, odpowiadając uśmiechem.
Szliśmy do wyjścia w milczeniu, aż on w końcu nie odezwał się, kiedy byliśmy na zewnątrz:
- Wyglądasz naprawdę gorąco w stroju cheerleaderki.
- Dzięki.
- To jedno z moich zboczeń, aktualnie.
- Masz wiele zboczeń - zauważyłam, gdy Niall otworzył samochód, a ja do niego wsiadłam.
- Tak. Naprawdę nie mogę wybrać pomiędzy cheerleaderką a seksowną policjantką.
Przewróciłam oczami, a on uruchomił silnik.
- Więc gdzie musisz jechać?
- Toys 'R' Us. Dla mojego młodszego brata. Obiecałem mu, że dam mu auto.
- Kiedy go odwiedzisz?
- W tę sobotę.
- Oh.
Niall kupił dla niego zdalnie sterowanego jeepa oraz żołnierza.
- Lubi, kiedy kupuję mu rzeczy. Mój tata jest zazwyczaj zajęty swoją pracą, a Ann jak zawsze siedzi w swoim sklepie.
- Sklepie?
- Ann Summers.
- Ann Summer to jest...
- Super seksi bielizna ukośnik seks shop? Tak, to jest to.
- Whoa.
- Fajnie, huh? - zapytał, a jego głos ociekł sarkazmem.
Nie odpowiedziałam.
- Więc jedziemy w końcu do twojego bractwa? Umieram z głodu - powiedziałam, a on skinął głową.
Kiedy tam dotarliśmy, chłopcy byli w całym domu; niektórzy pili w kuchni, inni grali w nożną na ogrodzie, a reszta grała w gry wideo w salonie.
- Więc w ogóle nie odrabiacie zadań domowych? Czy może rzeczywiście przejmujecie się szkołą?
- Po co? Mamy od tego frajerów - wzruszył ramionami Niall i ściągnął kurtkę, zawieszając ją na haczyku na ścianie.
- Chcesz coś do picia? A przez picie mam na myśli sok, bo inne rzeczy są tutaj dla ciebie legalne.
- Jakby zatrzymywało cię to wcześniej - powiedział Ryan ze swojego miejsca na kanapie.
- Zamknij się, maskotko.
- Nie bądź niegrzeczny i owszem, chciałabym soku pomarańczowego.
Niall podszedł do lodówki i otworzył ją, pochylając się, żeby zapoznać się z jej zawartością.
- Um... cóż, nie mamy soku pomarańczowego... jest wódka, jeśli chcesz?
- A więc jedynie co masz to alkohol? Naprawdę? Masz przynajmniej wodę?
- Uh... tak - powiedział i wyciągnął butelkę mineralnej, po czym otworzył ją i wziął łyka. Zrobił zniesmaczoną minę i zakręcił zakrętkę. - Zdecydowanie nie woda.
- Serio?
- Czekaj - powiedział i wskazał na faceta, który właśnie schodził po schodach. - Ty, zdeklarowany[2], chodź tutaj.
Chłopak posłuchał go i szybko podszedł do Nialla.
- Idź do sklepu i przynieś mi zgrzewkę wody oraz dwa sześciopaki piwa. Chcesz coś?
- Um... Skittlesy?
Ostatnio rozwinęła mi się nowa obsesja na ich punkcie. To było jednocześnie niedorzeczne i satysfakcjonujące.
- Weź dwie paczki i złap w drodze powrotnej pizzę.
Potem Niall wyjął portfel z tylnej kieszeni jeansów i podał mu sto dolarów.
- Dzięki, zdeklarowany - powiedział, klepiąc ramię chłopaka, kiedy ten udał się do drzwi.
- Więc robią to co im rozkażesz?
- Yup. To zabawne. Chcesz zagrać w bilard?
- Bilard?
- No wiesz...z dużym brązowym kijem i ośmioma piłkami?
- Oooh... snooker.
- Oczywiście, że tak to nazywasz - uśmiechnął się i zaprowadził mnie do salonu, gdzie ustawione były równo dwa stoły. Jeden do ping ponga i drugi do snookera lub "bilardu".
- Yo, Bryan, Josh, chcecie zagrać?
Przytaknęli, dlatego dobraliśmy się w dwuosobowe zespoły. Niall i Josh oraz Brayn i ja.
- Więc gramy o pieniądze, czy coś? - spytał Bryan, opierając się o stół, kiedy Josh układał bile.
- Zróbmy z tego zakład - powiedział w zamyśleniu Niall i podrapał się po brzuchu. - Jeśli wygramy, będziecie dla nas robić wszystko, co sobie zażyczymy przez cały tydzień.
- A co, jeżeli przegracie? - zapytałam.
- Wybierzcie coś.
- Jeśli przegracie, pocałuję Josha - powiedziałam, nie wiedząc, co mnie napadło. Blefowałam, ale chciałam zobaczyć reakcję Nialla.
- I tak możesz pocałować mnie kiedykolwiek zechcesz, kochanie - stwierdził Josh, a ja uśmiechnęłam się do niego.
- Dobra. Przegrani zapłacą każdemu po 20 dolarów - mruknął Niall i powiedział, że oni zaczynają.
Kiedy nadeszła moja kolej, wystawiłam w koncentracji język, pochylając się i próbując wykonać porządny strzał.
Oczywiście wykonałam go chujowo, ponieważ poczułam za sobą Nialla, a jego palce weszły pod rąbek moich ogrodniczek.
- Właśnie zauważyłem, że jesteś ubrana w te prześliczne ogrodniczki.
Nie trwało to długo, aż Bryan i ja prowadziliśmy (dzięki Bryanowi, bo ja tylko straciłam punkty dla przeciwnej drużyny, eh), a Niall stwierdził, że to będzie bardzo dojrzałe, jeśli rzuci się na stół i wszystko zniszczy.
- Jesteś zbolałym przegranym - powiedziałam godzinę później, gdy już miałam go pokonać w samochodowym wyścigu w grze wideo, ale Niall zrobił coś, co sprawiło, że moje auto rozbiło się i spłonęło.
- Nie jestem!
- Tak jesteś! Celowo rozbiłeś mój samochód!
- Dosłownie sama uderzyłaś w płot!
- Nie ma czegoś takiego! Dałeś mi niedziałającą konsolę!
- Mówisz cholernie serio?
- Tak!
- Wiesz, że poruszanie konsolą, jakby to była kierownica, nie sprawi, że samochód skręci w tym kierunku, prawda?
- ... teraz to jest po prostu głupie. Skończyłam. Jesteś po prostu naprawdę konkurencyjny i nie możesz pogodzić się z faktem, że dziewczyna pokonała cię w czymś, w czym jesteś dobry.
Już miał coś powiedzieć, ale zdeklarowany ogłosił swoje przybycie i położył na stole rzeczy, o które poprosił go wcześniej Niall.
- Teraz nalej wody do dwóch szklanek i zabierz resztę napojów do lodówki.
Chłopak posłuchał go, a Bryan dołączył do nas na kanapę, przełączając na grę w piłkę nożną, z której nic nie zrozumiałam.
- Dlaczego nożna jest najpopularniejszym sportem nana naszym kampusie? - zapytałam, starając się nawiązać rozmowę, gdy jedliśmy pizzę. Niall wzruszył ramionami.
- Tak już po prostu jest.
Skończyliśmy, oglądając jakieś gówniane tv show, które okazało się bardzo zabawne, aż nie ściemniło się, a ja wytarłam ręce w koszulę Nialla, co sprawiło, że przeklnął. Nagle zaczął dzwonić mój telefon, a ja zmarszczyłam brwi, nie wiedząc, kto mógłby dzwonić.
Sam <3 dzwoni
Oh tak, mam chłopaka.
Kurwa.
Zakaszlałam i odebrałam, czując na sobie wzrok Nialla.
- Hej kochanie - powiedziałam, starając się brzmieć tak fajnie, jak to możliwe. - Co tam?
- Po prostu tęsknie za twoim głosem - powiedział, a jego głos był chrapliwy i nieco senny.
- Która jest tam godzina? Musi być jakaś północ czy coś - starałam się patrzeć wszędzie, ale nie na twarz Nialla, gdy mówiłam do Sama.
- Tak, druga w nocy. Nie mogę spać. Tęsknię za tobą.
- Aw, ja za tobą też tęsknię.
- Więc, co masz na sobie?
Moje policzki natychmiast się rozpaliły, bo oh on prawdopodobnie chciał uprawiać seks telefon i byłam na 100% pewna, że wszyscy w pokoju usłyszeli, o co właśnie zapytał mnie Sam.
Ściszyłam głośność do minimum, po czym powiedziałam:
- Kochanie, nie mogę teraz tego robić. Zadzwonisz do mnie jutro?
- Jasne kochanie. Dobranoc.
- Dobranoc. Kocham cię.
- Ja ciebie też.
I z tym rozłączyłam się, modląc się do Boga, że nikt tego nie skomentuje.
- Hej, mam taką samą koszulkę, tyle że białą - zauważył głośno Niall i wstał, aby posprzątać puste teraz kartony po pizzy.
- Która godzina? - zapytałam Jake'a, który siedział na oparciu fotela, przeglądając internet na telefonie.
- Dziewiąta.
- Muszę wracać - powiedziałam, wstając i obciągając niżej ogrodniczki, ponieważ bylo trochę zimno, a one były krótkie.
- Wychodzisz? - zapytał Niall, pojawiając się w salonie.
- Mm-hmm.
- Odwiozę cię. I tak muszę kupić jakiś alkohol na jutro.
- Kolejna impreza?
Skinął głową.
- Powinnaś przyjść.
- Nie, dziękuję. Myślę, że jedna impreza w środku tygodnia jest dla mnie wystarczająca.
Niall wzruszył ramionami, a ja poczułam lekki zawód, że nie nalegał, ale po pierwsze czemu mnie to obchodzi?
-  Powinnaś częściej przychodzić - powiedział jeden z kolegów i braci Nialla, gdy zasuwałam parkę.
- Tak? - uśmiechnęłam się.
- Tak. Jesteś fajna. Nie mogę uwierzyć, że to mówię, ale miło jest mieć obok dziewczynę, która zna się na żartach i której nie przeszkadza nasze pierdzenie i bekanie. Plus nie próbujesz dostać się do naszych spodni, za każdą szansą, jaką dostajesz - powiedział ktoś inny.
Naprawdę muszę nauczyć się ich imion.
- Tak, jestem lesbijką - zażartowałam, a wszyscy zamilkli, robiąc wyłupiaste oczy.
- Tylko żartowała. Ona kocha mojego kutasa - wtrącił Niall i owinął rękę wokół moich ramion.
Uśmiechnęłam się i pomachałam im na pożegnanie, po czym odeszłam od Nialla i ruszyłam w kierunku drzwi, z nim za moimi plecami.
Wsiedliśmy do samochodu, a kiedy Niall włączył ogrzewanie, zapytał:
- Hej?
- Co?
- Chcesz zrobić coś nielegalnego?
- Co? Nie? Co to za pytanie?
- Posłuchaj mnie.
- Okej? Ale odpowiedź wciąż będzie brzmiała nie.
- Co powiesz, jeśli pójdziemy na boisko i zagramy.
- Jakby ze sobą?
Przytaknął, po czym zaczął wyjeżdżać z podjazdu.
- Więc będę mógł udowodnić, że po pierwsze nie jestem konkurencyjny i po drugie, że jestem dobrym piłkarzem, a nie zbolałym przegranym.
- Więc przyznajesz, że pokonałabym cię.
- Proszę - powiedział, parskając, a ja skrzyżowałam ramiona.
- Okej.
- Okej. Zapnij pasy.
Po tym jak to zrobiłam, zapytałam go, jak rzeczywiście się tam dostaniemy, jeśli będzie zamknięte.
- Um, hello? Jestem kapitanem drużyny. Mam zapasowy klucz na wszelki wypadek.
- A co ze światłami? Na zewnątrz jest ciemno.
- W ten sposób będzie bardziej zabawnie, nie?
- A co z...
- Przestać rozmyślać i zacznij żyć.
Dobrze Doktorze Seuss.
Niall zaparkował samochód na parkingu i kazał przestać mi wariować o konsekwencjach, które dostaniemy, jeżeli zostaniemy złapani. Chwycił czerwoną piłkę z tylnego siedzenia i założył na głowę snapback.
Z łatwością zaprowadził mnie do tylnych drzwi, a ja poszłam za nim przez szatnię, która wychodziła na boisko.
Rzeczywiście blask księżyca i latarnia produkowały wystarczającą ilość światła, żebym mogła widzieć wyraźnie Nialla. Zdjął czapkę i założył ją na moją głowę.
- Po co mi to?
- Dzięki temu nie zamarzną ci uszy? Wiem, że jest ci zimno. Widzę, że masz gęsią skórkę na nogach.
- Więc przestań patrzeć na moje nogi.
- Tak, racja - zaśmiał się, a ja przewróciłam oczami.
- Więc jak gramy? Proszę, nie mówi mi, że będziemy grać 90 minut, bo umrę przez hipotermię.
- Nie martw się. Możemy zagrać trzy na pięć bramek. Wygra ten, kto strzeli dwa gole.
- Łatwizna - powiedziałam, chociaż nie miałam pojęcia, jak grać w piłkę nożną.
Poszliśmy na środek boiska, a Niall położył między nami piłkę. Potem wskazał na każdą z bramek.
- Ale nie ma gwiazdka - powiedziałam, a on odliczył od pięciu do zera.
- Czekaj, co? - było jedyną rzeczą, jaką powiedziałam, gdy Niall kopnął piłkę i zaczął biec w kierunku mojej bramki.
- Hej, whoa! Zaczekaj na mnie! Nie mogę, tak szybko biegać! - krzyknęłam i ruszyłam za nim tak szybko, jak tylko potrafiłam.
- I on ZDOOOBYŁ GOOOLA! - krzyknął, wyrzucając w powietrze ręce, kiedy trafił do siatki.
- To niesprawiedliwe! - zaprotestowałam i pobiegłam, aby wyciągnąć piłkę.
- C-co robisz? - zapytał, gdy zaczęłam biec w kierunku jego bramki z piłką w rękach. - To wbrew zasadom!
- Nie obchodzi mnie to!
Upuściłam piłkę przed bramką i kopnęłam ją do siatki.
- To się nie liczy! - powiedział, a ja byłam zaskoczona, jak tak szybko udało mu się pojawić obok mnie.
- Liczy się! Będziesz teraz płakał?
- Dobra - wzruszył ramionami i poszedł po piłkę, a wkrótce zdobył dla siebie kolejny punkt. Byłam wyczerpana i zdyszana, a moje nogi zamarzały.
- Dlaczego nie zdobędę następnego gola i będziemy mogli to nazwać prawdziwą nocą? - powiedział dziecięcym głosem, próbując ze mnie drwić.
- Nie ma mowy. Pokonam cię.
Dlatego powtórzyłam moją akcję, wyciągając piłkę z jego rąk i biegnąc do bramki, gdzie po raz kolejny ją rzuciłam.
- Poważnie, musisz grać poprawnie, czyli tylko nogami.
- Dobra.
- Gotowa? - spytał i położył między nami piłkę.
- Patrz, pozwolę ci nawet, żebyś zaczęła.
Wystawiłam mu język, po czym popchnęłam go na plecy i zaczęłam, krok po kroku, kopać piłkę w kierunku bramki.
- To faul! Mam rzut wolny! - krzyknął, gdy trafiłam piłką do siatki.
- Co?
- Mam rzut wolny, a ty będziesz bramkarzem.
- Dobra, ale jeśli nie trafisz, wygrywam.
Westchnął i skinął głową. Poszłam stanąć na środku białej linii bramki, czekając na jego kopnięcie. Niall udał, że kopie, a ja zapiszczałam, zamykając oczy i zasłaniając twarz.
- Poważnie?
- Proszę, nie uderz mnie w twarz.
- Nie mogę niczego obiecać.
Wydęłam wargi i powiedziała mu, żeby już ją rzucał. Niall zrobił kilka kroków do tyłu, po czym podbiegł w kierunku piłki i kopnął ją. Piłka przeszła prosto nad siatką, a ja krzyknęłam, wyrzucając pięści w powietrze.
- TAK!
- To nie było sprawiedliwe. Zazwyczaj strzela się jedenaście metrów od bramki, a nie dwadzieścia. Nikt tak naprawdę nie może zdobyć gola z dwudziestu metrów! - próbował się bronić, a ja przewróciłam oczami.
- Teraz po prostu używasz wymówek! Ja wygrałam, ty przegrałeś - powiedziałam, wiedząc, że prawdopodobnie to Niall wygrałby mecz, gdybym tak nie oszukiwała. Ale mimo wszystko cieszyłam się z dokuczania mu.
- Wiesz co? Nawet nie zasługujesz na ciepłe uszy - mruknął i zdjął snapback z mojej głowy, po czym założył go na swoją.
Wzruszyłam ramionami i naciągnęłam kaptur, a następnie wypuściłam oddech.
- Jest tak zimno, że dosłownie mogę zobaczyć swój oddech.
Niall zrobił to samo, a potem staliśmy przez trzy minuty, jak dwaj idioci, po prostu wydmuchując powietrze, aby zobaczyć jak to wygląda.
Później Niall usiadł na trawie, rozciągając nogi i odchylając się do tyłu na rękach.
- Wstawaj. Musimy stąd iść, zanim ktoś nas zobaczy.
- Jednej nocy uprawiałem seks z główną cheerleaderką na tym boisku. Jeśli nie zostaliśmy wtedy złapani, to nie sądzę, że zostaniemy teraz. Mam na myśli, że jej jęki były dość głośne, wiesz? - powiedział i uśmiechnął się.
- Jak interesująco. Poważnie, chodźmy. Moje nogi zamarzają.
- Jak mogą zamarzać, skoro są takie gorące? - powiedział, a ja uderzyłam dłonią w swoją twarz, śmiejąc się.
- To śmieszne. Najgorszy podryw ever.
- Kto powiedział, że próbowałem cię poderwać? - zapytał, unosząc brew.
- Cóż-um...
- Nie jestem takim wielkim kobieciarzem, wiesz.
- Trochę jesteś - powiedziałam, lekko kopiąc butem jego kostkę. - Masz 21 lat i nigdy nie miałeś dziewczyny.
- Miałem ciebie.
Patrzyliśmy się na siebie przez chwilę, po czym Niall zdecydował się chwycić moją prawą łydkę i pociągnąć mnie w dół na jego kolana. Wydałam z siebie dźwięk, który brzmiał jak tonący kot, gdy nasze krocza zderzyły się. Moje kolana były po obu stronach jego ud, a zimna trawa wywoływała u mnie gęsią skórkę.
- Niall, zamarzam. Jeśli to jest twój sposób na zemstę przez przegraną, to to nie działa.
- Oczywiście, że przegrałem - powiedział, a jego oczy przyklejone były do moich ust. Uświadomiłam sobie, że siedziałam okrakiem na jego kolanach, a moje dłonie przyciśnięte były do jego piersi.
- Dlaczego oczywiście?
- Nie miałem dopingu mojej ulubionej cheerleaderki.
- Maddie?
- Nie.
Uśmiechnęłam się i wreszcie załapałam o czym mówił.
- W takim razie kogo? - zdecydowałam się udawać głupią, kładąc ręce na jego ramionach.
- No wiesz, dostałem tę nową cheerleaderkę. Jest trochę idiotką, ale jest naprawę gorąca i naprawdę chciałbym ją pieprzyć.
- Oh? - powiedziałam, a mój głos pękł.
Miałam dwa wyjścia: wstać i poprosić go, żeby zabrał mnie do domu, dzięki czemu mogłabym się wtulić pod ciepły koc; lub mogłam kontynuować tę jakąkolwiek grę, w którą graliśmy i zamarznąć na śmierć.
A ponieważ nigdy nie byłam zbyt oświecona, wybrałam to drugie.
- Widziałam ją. I naprawdę nie jest taka gorąca.
- Oh, ależ jest. Jej cycki są większe i stała się naprawdę seksowna w ciągu tych dwóch lat.
- Nie była taka wcześniej?
- Bardziej jakby niewinnie seksowna. Teraz jest gorąco seksowna.
Miałam to dziwne uczucie w brzuchu - mieszankę pomiędzy podnieceniem a motylami.
- Co jeszcze?
- Ma naprawdę różowe usta, które bardzo chciałbym zobaczyć owinięte wokół mojego kutasa, gdy pieprzyłbym je. Myślę, że byłaby powolnym i głębokim typem, jęcząc swoimi usteczkami.
Jego dłonie spoczęły na moich nagich udach, po czym zaczęły pocierać je w górę i w dół, tworząc tarcie, które ogrzewało mnie.
Po raz pierwszy od kiedy upadłam na jego kolana, Niall spojrzał na mnie rozszerzonymi źrenicami. Jego palce wsunęły się pod moje ogrodniczki, a ja odruchowo pochyliłam się, dzięki czemu nasze nosy prawie się dotykały. Na swoją obronę mogę powiedzieć, że oddech Nialla był ciepły i pachniał jak Skittlesy, które dzieliliśmy w samochodzie.
- Chcę pieprzyć cię księż-kochanie do wycieńczenia, aż błagałabyś mnie, żebym przestał.
Mój umysł miał lekkie kłopoty z wymyśleniem dobrej odpowiedzi, dlatego powiedziałam pierwszą rzecz, która przyszła mi do głowy.
- To nie jest takie miłe.
Cóż, drugą. Pierwszą rzeczą, jaką pomyślałam było "więc to zrób", ale to nie jest takie ważne.
- Nigdy nie byłem dobrym chłopakiem - odetchnął i położył dłoń na moim karku, dołączając nasze usta. Jego ręce zsunęły się w dół moich pleców i ujęły tyłek, dostawiając mnie do siebie bliżej.
Moje palce bawiły się jego włosami z tyłu glowy, podczas gdy Niall mnie całował. Pocałunek był krótki, ale jednocześnie intensywny, a ja przez chwilę zapomniałam, że moje nogi dosłownie odpadały z zimna.
Ale wtedy lampy na stadionie zostały włączone, oświetlając całe boisko, a ja odsunęłam się z bijącym szybciej niż kiedykolwiek wcześniej sercem.
- HEJ! WY DWOJE! NIE WOLNO WAM TUTAJ BYĆ! - krzyknął ktoś, a ja i Niall pośpiesznie wstaliśmy.
- Biegnij - powiedział i zaczął uciekać.
Kiedy zobaczyłam przechodzącego przez wejście na boisko strażnika, zdałam sobie sprawę, że muszę się ruszyć, jeśli nie chcę zostać zawieszona.
- WRACAJCIE! OSTRZEGAM WAS!
Dogoniłam Nialla przy drzwiach, ponieważ czekał na mnie, aby je zamknąć.
- Zajęło ci to wystarczająco długo - powiedział, gdy wsiedliśmy do samochodu.
- Jesteś idiotą! Przysięgam na Boga, że jeśli on nas rozpoznał, to cię zabiję!
- Spokojnie, jest tutaj nowy.
Udało mi się uspokoić oddech, kiedy Niall prowadził auto.
- To było kurewsko szalone - powiedziałam, starając się pocierać nogi tak bardzo, jak tylko mogłam, aby je ogrzać, ale szybko zrezygnowałam, bo to nie miało sensu, a dłonie także zaczęły mi marznąć.
- Zrobiłaś się lepsza w całowaniu - stwierdził, a ja rzuciłam mu spojrzenie.
- Dużo ćwiczyłam.
- Więc ten twój chłopak... jak on się nazywa?
- Chcesz, żebym czuła się winna, czy coś? - zapytałam, krzyżując ramiona, a moje zęby stukotały.
- Nie? Po prostu chcę więcej o nim wiedzieć?
- Po co?
- Bo chcę znać wszystkich chłopaków moich przyjaciół.
- Więc jesteśmy przyjaciółmi?
- Oczywiście? - powiedział, jakby to była wiadoma rzecz.
- Cóż, nazywa się Sam i ma 19 lat. Um, też jest tancerzem...
Niall prychnął, a ja ścisnęłam wargi, krzyżując ręce.
- Aw, no weź, tylko się z tobą droczę.
- Jesteś niegrzeczny, a ja nie chcę ci dawać więcej szczegółów, bo po pierwsze zamarzam, a po drugie jesteś niegrzeczny.
Niall zatrzymał samochód przed akademikami i zapytał, czy chcę, żeby poszedł ze mną na górę. Skinęłam głową.
Otworzyłam drzwi, a on oparł się o ich framugę. Na oknie była przyklejona notatka od Amy.
"Wyszłam z Ryanem :) Nie czekaj do północy ;)"
Zdjęłam parkę i powiesiłam ją na wieszaku, po czym spojrzałam na Nialla.
- Nie wchodzisz, czy co?
- Czemu miałbym?
Wzruszyłam ramionami i zsunęłam z ramion szelki, po czym usiadłam na krześle przy biurku, pocierając uda. Niall westchnął i wszedł do środka, zamykając za sobą drzwi.
- Ile tak w ogóle jest na zewnątrz stopni?
Zatrzymałam pocieranie, kiedy Niall nagle klęknął przede mną, zdjął kurtkę i położył ją na podłodze.
- Co robisz? - zapytałam, a on pociągnął mnie za tył kolan na brzeg krzesła.
- Ogrzewam cię - uśmiechnął się i zaczął pozostawiać otwarte pocałunki w górę moich nóg.
Dzięki jego dotykowi, moja skóra natychmiast zrobiła się cieplejsza i już mu miałam podziękować, gdy on podniósł głowę, aby spojrzeć mi w oczy.
- Rozbierz się.
Moje serce zaczęło bić szybciej, a ja przez kilka sekund patrzyłam na jego twarz.
- Mam chłopaka. Nie jestem typem osoby, która zdradza.
Jego kciuk rysował ciepłe kręgi na mojej kostce, a ja starałam się wyglądać, jakbym nie chciała, aby zrobił mi minetkę, ale oboje wiedzieliśmy, że w momencie, w którym kazał mi się rozebrać, ja pragnęłam to zrobić.
Nic nie odpowiedziałam, a Niall uśmiechnął się, kiedy wstałam, żeby pociągnąć ogrodniczki w dół na podłogę, po czym z powrotem usiadłam.
- Jesteś teraz bardziej pewna siebie. Podoba mi się to - powiedział, gdy przesunął ręce do góry z moich kostek do ud.
- Zdejmij koszulkę - polecił, a ja natychmiast go posłuchałam.
Niall uśmiechnął się i zahaczył palcami pod rąbek moich majtek, a następnie pociągnął je w dół i rzucił je gdzieś na pokój.
Przygryzłam wargę, kiedy zaczął całować wnętrze mojego uda od kolana w górę. Położyłam za sobą jedną z rąk, a drugą wplątałam w jego włosy, strącając mu snapback. Niall delikatnie ugryzł moją łechtaczkę, a ja przygryzłam dolną wargę tak mocno, że myślałam, że zacznie ona krwawić. Niall doczukał mi swoim kolczykiem w języku, co sprawiło, że jęknęłam i chwyciłam mocniej za jego włosy.
- Czego chcesz? Powiedz mi, a ja ci to dam.
- Twoich palców - odetchnęłam, a on przycisnął dwa palce do moich ust.
- Ssij.
Zrobiłam jak powiedział, a on zagryzł wargę, wpatrując się zachłannie w moje oczy. Kiedy stwierdził, że wystarczająco je zwilżyłam, wyciągnął je i złośliwie przesunął nimi po moim wejściu.
Mój brzuch unosił się w górę i w dół w nierównomiernych oddechach, niecierpliwie oczekując jego kolejnego ruchu. Najpierw wszedł we mnie jego środkowy palec, a następnie wskazujący.
- Kurwa! - powiedziałam i przeniosłam obie dłonie we włosy Nialla.
- Pociągnij mnie za włosy.
Zrobiłam jak powiedział, sprawiając, że przyspieszył swoje ruchy.
- Potrzebuję twojego języka - powiedziałam prawie bez tchu, czując jak znajome uczucie rośnie mi w brzuchu.
Niall zaczął ssać moją łechtaczkę, a jego palce pracowały we mnie i poza mną.
- Cholera, tak dobrze czuć twój język.
- Poczekaj, aż poczujesz mojego kutasa.
Jęknęłam na tą myśl i poprosiłam go, aby robił to szybciej, ponieważ byłam blisko.
- Dojdziesz dla mnie, tak? - spytał, a jego sprośny ton wywołał motyle w moim brzuchu.
- Ja-kurwa tak.
- Co za nieprzyzwoite usteczka - powiedział i przebiegł językiem przez moje wejście, wyciągając palce. Doszłam z jękiem, wyginając plecy w łuk od krzesła.
Niall oblizał usta i wstał, podając mi bieliznę.
- Um, dzięki? Chyba - powiedziałam, wstając i zakładając majtki.
- Smakujesz bardziej słodko, niż zapamiętałem - powiedział, a ja uśmiechnęłam się, wzruszając ramionami. - Do zobaczenia jutro na literaturze?
Skinęłam głową, a Niall przebiegł ręką przez włosy, po czym pochylił się, aby podnieść z podłogi snapback.
- Więc um, jakoś docenię to, jeśli nikomu o tym nie powiesz? Nie chcę, żeby ludzie myśleli, że jestem jakąś zdradzającą dziwką, czy coś - powiedziałam, mimo że nią byłam i nie miałam odwrotu.
- Jasne - zgodził się i podszedł do drzwi. - Chcesz, żebym poszedł z tobą do łazienki i zaczekał, aż umyjesz zęby?
Uśmiech rozprzestrzenił się na mojej twarzy, a ja przytaknęłam, chwytając kosmetyczkę i wychodząc za nim z pokoju.
Niall oparł się o zlew i patrzył jak ściągam soczewki kontaktowe, zmywam makijaż oraz szczotkuję zęby. Na koniec przysiągł, że będzie patrzył gdziekolwiek indziej, kiedy przebierałam się w piżamę.
- Dzięki - powiedziałam, a on wzruszył ramionami, mamrocząc "do usług".
Czekał na windę, gdy ja weszłam do pokoju i zamknęłam za sobą drzwi. Wskoczyłam do łóżka i odtworzyłam ponownie w myślach cały dzień, po czym zdałam sobie sprawę, że Niall zapomniał zabrać kurtkę.
Amy wróciła koło 23:30, a ja zasnęłam przy jej seks telefonie z nieznajomym.

[1] lotnik - osoba, którą podrzucają cheerleaderzy itp... 
[2] zdeklarowany - osoba, która chce dołączyć do bractwa


---------------------------------------------------
Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych 
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz
Bardzo proszę i dziękuję :)

#TOTGApl

142 komentarze:

  1. Pierwszy komentarz Pozdrawiam mamę i tatę :D A co do rozdziału to jak zawsze Boski i czekam na next *.* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow nie wiedziałam, że da się przeczytać rozdział w 3 minuty i jeszcze skomentować go, szacun.

      Usuń
  2. Idę czytać :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny ,czekam na dalsze rozdziały.

      Usuń
  3. OMG przez cały rozdział szczerzyłam się jak idiotka haha :P Coś czuję że Reyall niedługo będą parą hjsdk :) Nie mogę doczekać się następnego.

    OdpowiedzUsuń
  4. OmG ! Cuddoo naprawde niewiem c moze sie jeszcze wydarzyć ! Kochamm i czekam na następny !! :]

    OdpowiedzUsuń
  5. jezu dasidygadgasudodasdsaydadasuaodgd, kocham!
    @twerkforniallx

    OdpowiedzUsuń
  6. O jacież kurwa mać :o słodko i dziwnie zarazem xD zdecydowałaby się na jednego, a nie leci na dwa fronty :D
    Czekam na następny <3
    @always4Jusstin xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekałam na ten rozdział i oczywiście mnie nie zawiodłaś. Nie przeszkadza mi, że kończysz z informowaniem :) Nie mogę się doczekać kolejnego! Pozdrawiam. xx @madzik1211

    OdpowiedzUsuń
  8. OMG cudowny, już nie mogę się doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  9. TRZECIAAA.. Zajebisty jak zwykle.. Kocham Cię i dzięki że tłumaczysz :) Żyje tym blogiem.. On szarpie moje emocja niż jakikolwiek inny :3 I muszę przyznać że zmienia mój charakter... Na lepszy? Po prostu kocham! / KamaAnnOfficial

    OdpowiedzUsuń
  10. Per-fect <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  11. CUDNIE WSPANIALE JDJSKFJDJSJFJFHDFJFSJ MATKOO JAK JA ICH UWIELBIAM! !! ♥
    W końcu jakiś porządny Reyall moment ^^ ♡
    Aha! I błaaaaagam Cię nie opuszczaj nas bo musisz to TY tłumaczyć. Jesteśmy rodziną i nie możesz nas zostawić! :****

    OdpowiedzUsuń
  12. Jprdl, od paru dni żyje tylko tym opowiadaniem <3 moim zdaniem już dawno przebił Aftera i Darka ;o

    OdpowiedzUsuń
  13. oh strasznie mi się podoba!
    oczywiście, że szanuję Twoją pracę. Dziękuję kochanie, że to tłumaczysz. DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! @ohh_whatever

    OdpowiedzUsuń
  14. Sweet <3 oni muszą być znowu razem :D pew oe dużo osób Co dziękuje za tłumaczenie ale ja też ogromnie Ci za to dziękuje <3 to NAJLEPSZY ff jaki czytałam <3 I♥you

    OdpowiedzUsuń
  15. Boski <3 nie ma to jak zasnąć przy seks telefonie lol

    OdpowiedzUsuń
  16. TO JEST NAJLEPSZE FANFICTION EVER. DZIĘKUJĘ A UWAGĘ @Weronika7

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest takie idealne. alnjakwfbjsegbjrd ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu nie moge się doczekać na następny rozdział<3
    najlepszy ff <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Hah uwielbiam to !

    OdpowiedzUsuń
  20. jejciu jestem cholernie przyzwyczajona do twojego stylu tłumaczenia i nie wyobrażam sobie tego że chcesz je oddać:(
    @awhmylucas

    OdpowiedzUsuń
  21. omg , kocham to alskjflkasf

    OdpowiedzUsuń
  22. O ja pierdziele zrobiło się gorąco huhu
    Niall gdy powiedział że miał dziewczynę i Rey jejku *_______________*
    Wiedziałam, że zdradzi Sama to było nieuniknione tak miało być :)
    Rey zmieniła się pod względem erotycznym jak przeklinała i stanowczo mówiła czego potrzebuje.
    No no no jest coraz lepiej :)
    Czekam na nn Ilysm <3

    OdpowiedzUsuń
  23. O jeju to bylo takie slpdkie jak powoedzial ze mial ja<3<3<3<3<3 ohhhhh przeztwam tak mocno. Moja mama nie wiedziala co soe ze mna dzieje jak zobaczylam zr rozdzial to moje serce stanelo. Heart attack!!! P.s. Wdlg mnie wgl nie powinno byc informowanych. Po prostu ludzie WBIJAJCIE SOBIE CO 4 DNI TUTAJ (ja spraedzam 3 razy dziennie. Przed obiadem, po poludniu i wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. OMG OMG!! Tak szybko to zrobili, że szok. Uwielbiam te zboczone teksty NIall'a

    OdpowiedzUsuń
  25. Boże uwielbiam to !
    REYALL <3 Oni są idealni.
    Dziękuję Ci, że to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  26. KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM
    OCJSDOFISDJDWODIJ
    GENIALNY ROZDZIAŁ <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja od początku wiedziałam, że umrę! Ale nie w tak drastyczny sposób... Ohoho, trening cheerleaderek, coś czuję, że Niall miał ciasno w gaciach i nie mógł się skupić na grze XD Nasza Rey zyskała sympatię swojej kapitanki, oby tylko nie podpadła ;/ Pod jednym względem Renne się nie zmieniła- dalej nie potrafii odmówić Niall'owi :P To słodkie, jak Horna nie lubi przegrywać hahah. Jego wybujałe ego miałoby się na zachwianiu, gdyby dopuścił do przegranej z dziewczyną. Poza tym, wciąż jest zazdrosny o Rey, co dowodzą ich zakłady w billarda- Horan momentalnie zmienił zakłady na pieniądze :D Chłopaki też ją polubili, ale cóż się dziwić, skoro laski w collegu są takie pojebane, że chcą się tylko ruchać. Z drugiej strony, kto by pomyślał, że oni tego nie lubią... Niall to ma posrane pomysły, ale ja przypuszczam, że po prostu nie chciał sie tak szybko rozstawać z Rey. Rozwaliło mnie, jak ona biegała z tą piłką i zatrzymywała się tylko przed bramką, żeby ją wbić haha. Niall jak zwykle musi się pochwalić swoimi zdobyczami, czyli seksem na boisku, a tutaj proszę, proszę, akurat teraz musieli ich przyłapać, a już było gorącooo... Szkoda tylko, że Niall wciąż powtarza, że są przyjaciółmi, to tak, jakby dla niego to nic nie znaczyło. W sumie na początku Teenage Dirtbag tak samo się zachowywał. Może robi tak ze względu na Sama? Myślałam, że wybuchnę beką, jak on do niej zadzwonił, a Rey od razu pomyślała o seks telefonie hahha. Sam ją chyba kocha, tylko, że ja już nie wierzę w uczucia Renne do niego. W sumie to od początku nie wierzyłam :D W końcu Niall jest w tym samym mieście, ba szkole! Ja wiedziałam, że Niall tak tego nie zostawi. Zdziwiłam się w ogóle, że to on zaproponował, że z nią pójdzie do akademika. Uhuhu, minetka siadła dobrze. No cóż, każda dziewczyna wykorzystuje taką okazję. Nie ważne, czy jest zajęta, czy wolna, czy facet jej się podoba, czy nie. Przyjemność to przyjemność, tyle w temacie :D Na szczęście już mi zeszły rumieńce XD
    Szkoda, że rezygnujesz z informowanych, trudno, w takim razie będziesz miała miliony wejść na bloga :P Czekam na kolejny x
    Pozdrawiam~Lady Morfine <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Zajebisty jak zawsze XD

    OdpowiedzUsuń
  29. O wow wow są coraz bliżej siebie! tylko czekać az do siebie wrócą!

    OdpowiedzUsuń
  30. MATKO BOSKA CZĘSTOCHOWSKA TO BYŁO TAKIE GSYSJZBXJSOAOSUDCNXKLZLZLAPAPQUD

    OdpowiedzUsuń
  31. A więc najpierw chcę ci bardzo podziękować za przetłumaczenie roozdziału, który uważam za genialny. Nie ma żadnych błędów, a twoje tłumaczenie jest genialne. I NIE CHCĘ NIKOGO INNEGO NA TWOJE MIEJSCE> hihi

    haha to był cholernie szalony rozdział, a scena w pokoju Rey.. haha to było coś naprawdę co mnie zadowoliło haha. Sprawiłaś uśmiech na mojej twarzy tłumacząc ten rozdział i dodając go tutaj. Może i będzie mi trudno zasnąć, ale cóż chociaż będę mieć o czym myśleć. Naprawdę uważam, że TYLKO TY SIĘ NADAJESZ DO TŁUMACZENIA TEGO. hihi no i jesteś świetna i cię kocham. hihi mam nadzieję, że następny rozdział przetłumaczysz z przyjemnością, bo ja również mam OGROMNĄ przyjemność czytając to. Także serio cię podziwiam. Bo ja haha tłumaczyłam imagin z twoją pomocą małą, i mnie to baaardzo zmęczyło,a to ma 5razy większa ilość słow także.... hihi podziwiam cię, a teraz tak na serio się zastanawiam, czy w ogóle czytasz ten komentarz i choć troszkę się uśmiechasz, hah z mojej głupoty hihi a więc kocham cię i ten noo... haha NIE ZOSTAWIAJ TEGO TŁUMACZENIA I NIEODDAWAJ NIKOMU..... proooszeee prooosze. hihi

    z poważaniem @BelieberLenka4

    ( czasem się zastanawiam, czy moje ciągłe błagania na tt, abyś nie kończyła tłumaczyć, cię nie denerwują, bo hah nie mam najmniejszego zamiaru aby ci ę denerwować)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wow, lubie to ff :) nie wiem co powinnam napisac bo tyle sie wydarzylo w tym rozdziale, czemu nie chcial nazwac ja ' ksiezniczka ' i to ' mialem ciebie ' omg ! :) teskt NIALLA SA POPROSTU BOSKIE :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Taaak!!! Reyall wróciło! Ale tylko przyjaciółka? Czekam nawięcej. Te ff wywołuje u mnie 1000 emocji. Uwielbiam to jak tłumaczysz i w ogóle to jest cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  34. taaaak! Reyall forever!! niech ona juz zerwie z tym Samem!! Swietny rozdział! Niall naprawdę uważał Rey za dziewczynę, ale teraz są kurde przyjaciółmi.. mam nadzieję ze niedługo sie to zmieni!
    "Chcę pieprzyć cię księż-kochanie do wycieńczenia, aż błagałabyś mnie, abym przestał." aaaaaaaaaaaaaaaaaa!
    NAJLEPSZY BLOG EVER! ♥ KOCHAM
    @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  35. CHOLERA!
    TO JEST TAKIE GORĄCE!
    ale Rey zdradzila Sama... no cóż z Sama niezly frajer :D
    Niall chce ją pieprzyć!
    cholera cholera cholera!
    ten rozdzial byl zajebisty!
    coś mi sie zdaje ze Niall jednak powie o tym co sie stało komuś..
    ONI MUSZĄ DO SIEBIE WRÓCIĆ
    uwielbiam Cie za to że to tłumaczysz... :D
    szkoda ze nie bedziesz juz nas informowała :< ale jakoś damy chyba radę :)))
    CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA NEXT!
    NIALL SPRAWIŁ JEJ PRZEJEMNOSC O.O
    @Swaggirlnumber1

    OdpowiedzUsuń
  36. Ostatnią noc całą zawaliłam czytając obie część. Jesteś niesamowita, że to tłumaczysz. Wszystkie jest świetnie wytłumaczone i dziękuje za to ;)
    Fajnie, że Niall i Rey spędzili ze sobą trochę czasu. Mam nadzieję, że dojdzie między nimi do szczerej rozmowy i porozmawiają o tym co się działo z nimi przez te dwa lata.
    Rey uległa Niallowi no, ale nie wiem czy ktoś by się powstrzymał :)
    To było słodkie jak Rey powiedziała, że nie miał dziewczyny, a on powiedział, że miał ją ♥
    Czekam z niecierpliwością na new. I czytałam na Twitterze, że chcesz oddać to. mam nadzieję, że jednak nikomu nie oddasz bo to już nie będzie to samo.

    OdpowiedzUsuń
  37. to opowiadanie wywiera na mnie takie emocje że ja pierdole
    muszę czytać jedno zdanie po kilka razy aby zrozumieć i poczuć się tak bardzo jeju asdfghjk
    idealne
    dlaczego ja przeżywam relacje niall i rey bardziej niz swoje problemy czy cokolwiek
    to mnie tak bardzo pochłania
    nie potrafię juz o niczym innym myśleć

    kocham cię
    kocham cię za wszystko

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj uwierz bardzo szanuję, twoją pracę. Nie wiem czy byłabym w stanie sama to sb tłumaczyć, więc bardzo ci za to dziękuję.
    Kocham cię Klauduszka xx

    OdpowiedzUsuń
  39. To opowiadanie mnie tak jara, że to normalnie przegięcie! Tak się wkręciłam, że przeczytałam pozostałe rozdziały w oryginale, mimo to czekam na tłumaczenie, bo nie do końca wszystko rozumiem xd. Jestem pod wrażeniem, bo rozdziały są dość długie, a ty je tłumaczysz w tak ekspresowym tempie! Dzięki wielkie Ci za to :) Czekam niecierpliwie na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny ;* Czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wielkie dzięki za tłumaczenie ;) jesteś w tym świetna!
    Rozdział Meeega jak zawsze xD

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziękuję za to tłumaczenie! :)

    Chcialam tylko napisać ze kocham Cię I to tlumaczenie. Wykonujesz kawal swietnej roboty! rozdzialy sa w odpowiednich odstepach, bo nie musimy dlugo czekac. :) kocham czytac ff a to jest zdecydowanie w mojej ulubionej 3! :D
    Pozdrawiam xxohmyniallerxx :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jezu już chce next !! Zajebiste tłumaczenie i dzięki za tłumaczenie Xxx

    OdpowiedzUsuń
  44. Zajebisty rozdział ;D
    Dziękuję Ci bardzo za tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  45. Maaatko, w momencie,kiedy przeczytałam całe Teenage Dirtbag, nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo cierpicie, czekając na kolejny rozdział XD

    OdpowiedzUsuń
  46. jezu już myślałam, że coś będzie !!

    @medisick

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetne tłumaczenie!! Jesteś jedną z moich ulubionych tłumaczek xx

    OdpowiedzUsuń
  48. Najlepszy chłopak EVER!
    Kocham normalnie to tłumaczenie, jest najlepsze!
    Jeeeeeej, Niall to fantastyczny bohater, ponieważ ma mnóstwo wad, ale także zalety. Cenię to.
    Cudownie przetłumaczyłaś, dziękuje! Jesteś najlepsza!
    Czekam na kolejnyyyy!
    Pozdrawiam, Lizzie xxx

    OdpowiedzUsuń
  49. Omgomgomg @Sandra_Horan27

    OdpowiedzUsuń
  50. Omg ! Kurwa! To było takie dhfhdwwyvcgy !!!

    @Niella_1D_Swag

    OdpowiedzUsuń
  51. OMFG KHFXGHLDBHKOGHDKJJ IDEALNY ROZDZIAŁ *.*
    IDEALNA TŁUMACZKA *.*
    DZIĘKUJĘ,ŻE JESTEŚ :D

    OdpowiedzUsuń
  52. wreszcie sie doczekalam, boski <3

    OdpowiedzUsuń
  53. BOZE W KONCU COS WIEKSZEGO PO MIEDZY NIMI SJHSJDHKDUDNGKXIHSHSY. KOCHAM

    OdpowiedzUsuń
  54. Boze jaki rozdzial agjkfrokvk mega fajny, dziekuje tak bardzo xx

    OdpowiedzUsuń
  55. zajebisty *-*

    OdpowiedzUsuń
  56. Osdfkjdskcjnbjsdkhgfjedwhsjhvbjasvhch *O*
    Cholera, nie wiem co napisać.
    ewlijflkqdkjwashfkjqhe *O*

    OdpowiedzUsuń
  57. aaaaaaaaaaa! Supersupersuper taki po prostu jshdgfahjldfvujhndfjv <3 umrę przez te kolejne 4 dni *o* takie biste, że po prostu <3!!!!

    OdpowiedzUsuń
  58. Tego bym się nie spodziewała....

    OdpowiedzUsuń
  59. Boskie <3333
    Podziwiam ;) omomomom
    Czekam na nastepny *0*

    OdpowiedzUsuń
  60. Cóż szczerzyłam się jak głupia. Oj coś czuje, że oni do siebie wrócą :) a rozdział świetny jak zawsze i czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  61. Niektóre komentarze są strasznie długie XD ja nie lubię się rozpisywać ale powiem że mam wrażenie że dostanę skrętu twarzy od uśmiechu kiedy widzę że jest tu nowy rozdział, hahaha Ni zostawił kurtkę

    OdpowiedzUsuń
  62. Tak bardzo dziekuje, ze tlumaczysz! Naprawde dziekuje! Jestes cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  63. OMG I CANT BRIAHGHTEE
    I D E A L N Y

    OdpowiedzUsuń
  64. OMG JEZU CHRYSTE I WSZYSCY ŚWIĘCI HDNSJNDJXKSBSKXHDNXJD MOJE UCZUCIA ♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥ ~ Wiki

    OdpowiedzUsuń
  65. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  66. Zajebisteee <333 Kocham too <33

    OdpowiedzUsuń
  67. o matko boska <3 bardzo dużo się tam dzieje x love it<3 wrócą do siebie ja wam mówię. zrobimy imprezę na powrót Reyall <3 skurwysyny moje aawh x @awwNarreh

    OdpowiedzUsuń
  68. Wspaniały rozdział! Dziekuje, ze tłumaczysz. Uhh, w poniedziałek natura a ja czytam te fanfic! Jest cudowny :D matura to bzdura haha xD czekam na kolejny i buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  69. DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ CI z całego mojego serduszka za tłumaczenie! To jest najlepsze ff EVER <3 KOCHAM CIE <3

    OdpowiedzUsuń
  70. Już to widzę
    Niall ma nikomu nie mówić o tym zajściu w pokoju
    Ha!
    Ja to widzę tak:
    Sam robi niespodziankę Rey i przyjeżdża do niej
    Nie może jej znaleźć i natyka się na Nialla i pyta gdzie jest Rey
    a Niall odpowiada "Cóż ostatnio widziałem ją kiedy byłem między jej nogami"
    Sam zrywa z Rey a ona leci w ramiona Nialla i żyją długo i szczęśliwie!

    Nic nic ...

    Zajebisty rozdział
    Oh, Rey i Niall<3!!!
    Dziękuje ci kochanie że to tłumaczysz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahahahahahahahhahahahahahahahah
      "Cóż ostatnio widziałem ją kiedy byłem między jej nogami"
      JebłamXD

      Usuń
  71. ten rozdział byl jednym z najlepszych do tej pory, tak sądzę wgl jakie emocje haha dfbjkgfdcvbj ja juz chce zeby Niall i Rey byli para no bo weeeezcie sa tacy mega słodcy ze rzygam tenczom normalnie xd
    dziękuję ze tlumaczysz i dziękuję za ten niespodziewany rozdział bo tak jakby zapomniałam ze minęło juz 4 dni i dodasz dzisiaj rozdział, gratulacje dla mnie
    ilysm ♡

    @superbiebson

    OdpowiedzUsuń
  72. Komponowanie razem piosenki
    Pocałunek Niall'a i Rey
    Granie w piłkę nożną z Rey
    Niall komplementujący Rey
    Rey i Niall w łóżku
    I to wszystko w jednym rozdziale ! Wow !
    Czekam na następny !
    @fcxniall

    OdpowiedzUsuń
  73. Aww.... Jak zwykle genialny rozdział
    Szkoda, że rezygnujesz z informowania ale rozumiem Cię, będziesz miała więcej wyświetleń, bo będę częściej sprawdzać czy jest nowy :) hah
    Dziękuję, Kocham Cię :*
    <3

    OdpowiedzUsuń
  74. O kurde.. uh.. czytałam z zapartym tchem :O :) KOCHAAAAM ♥♥♥♥ jakie emocje, matkoo *O* <3333

    OdpowiedzUsuń
  75. Wdech i wydech.. wdech i wydech !! xnsdjkwjkdbsxnsasbdjkebfasxnbbwejk a teraz MEGAA WIELKI SZACUNEK DLA CIEBIE, ŻE POŚWIĘCASZ SWÓJ JAKŻE CENNY CZAS NA TŁUMACZENIE TEGO PRZEGENIALNEGO OPOWIADANIA, SZCUNECZEK :D ;****

    OdpowiedzUsuń
  76. Świetny:)
    Dziękuje, za tłumaczenie:*

    OdpowiedzUsuń
  77. O Jezu umarlam dzieki wielie ze tlumaczysz :-)

    OdpowiedzUsuń
  78. Ubustwiam cie! Normalnie jestem uzalezniona i ciesze sie ze znow sa obok siebie. Ja glupia rycze ze wzruszenoa haha to bylo tak kurewsko dobre. I bylo by takie dksndhka gdyby znow zacytowal pamietnik haha jestem ppjebana ale tak kurwa kocham Reyall ze no kurwa nie ma slow. Hahha no i chcialabym przeczytac jej sex telefon ale nie z Sam'em tylko Niall!em hahah

    OdpowiedzUsuń
  79. cvygbskuhnwlxgfdcvbinjowrsxdzcvbanqodyscxfvzbNMKAOIwuytcxszvbasedrftgybunhjimkowsedcrfvtbgynhujmk,qwertyuioplkjhgfdsazxcvbnm,mkioiuytfdcvgbhnjmhbgfcdrf gvbhnjkmjnbhdxfcjnkmjnhbgvcfxdhbjklmknjbhvgcfdyuklreweqrtywd3emnbgvip ewpieaxlowqgf3dx9etqcbdxdevgten
    Tyle mam do powiedzeniaa:)
    To jest takiee niesamowite,że o jejuu najlepsze ever<3

    OdpowiedzUsuń
  80. świetny , dzięki za tłumaczenie !!

    OdpowiedzUsuń
  81. Kurwa ja Pierdziele Rozdział Zajebisty I Kurwa Nie Mogę.............Słodkości Normalnie Kocham Ich Kocham To Opowiadanie Jest Najlepsze Z Najlepszych Tłumaczeń EVER <333 Kiedy Następny?? :3

    OdpowiedzUsuń
  82. Jezu!!! To jest super!!!!!!! Kocham to❤️❤️❤️❤️❤️ Nie wytrzymam tylu dni!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  83. OKEJ...
    Na samym początku zacznę od niezadowalających mnie rzeczy w tym rozdziale..a mianowicie o chodzi o to,że Rey ma chłopaka Sam'a. A wiec,są razem,tak ? No,dobrze Sam jest 3647236472346 km od Renee ale to nie zmienia faktu,że są RAZEM.PARĄ. a wiec,dlaczego do cholery Rey wyczynia takie rzeczy z Niall'em ? Hmm ? Chyba istnieje takie coś jak bycie wiernym ? A gdy tak to Horan był na miejscu Sam'a ? No,własnie! Oczywiście,że jestem za tym aby to Niall był z Rey,no ale..i tak oczywiscie,ze kocham Reyall,no ale kurwa jak tak można ?! Renne ?! Do kurwy,jestem zła na nią i tyle.
    I tak wiem,ze większość z was,albo wszyscy nie podzielają mojego zdania na ten temat.Bo jesteście zachwyceni,że Niall z Renne jakieś fiku-miku odstawiają.No ale cóż przykro mi.Nie popieram tej decyzji.

    Ha,a teraz o tym co mi się cholernie podobało;Rey będzie komponować z Niall'em! Tak,kurde! Jak wyskoczą i tak gapić się na siebie będą śpiewając;laalala kocham Cię,lalalala,bądź ze mną,nanana jesteś niesamowita/y,tirutiru jesteśmy dla siebie stworzeni.." czy coś w tym stylu to jebne.Bo to będzie takie hdghgfhgsdhffjgfhhfs...o fuck.
    "- Nie jestem takim wielkim kobieciarzem, wiesz.
    - Trochę jesteś - powiedziałam, lekko kopiąc jego kostki moimi butami. - Masz 21 lat i nigdy nie miałeś dziewczyny.
    - Miałem ciebie."
    ..umarłam.Nie oddycham.Czy wy to widzicie ?! Jeszcze raz sobie to przeczytajcie..God!

    a wiec: Jestem niesamowicie zniesmaczona zachowaniem Renee,ale zarazem zjarana faktem,ze Niall będzie tworzył z Rey i tamta rozmowa na stadionie...Awrr!

    Dziękuję Bardzo! Dziękuję,za wszytko! Czekam na kolejny. Do widzenia i do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  84. Zastanawiałam się dlaczego jeszcze nie dodalaś tłumaczenia, więc weszlam na bloga a tu taka niespodzianka :D
    Rozdział jak zwykle świetny *.*

    OdpowiedzUsuń
  85. nie mogę się doczekać następnego rozdziału! zwłaszcza że jego angielski tytuł brzmi... zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  86. nfekljancklzjlrknwej l;zmjosd ewhzscgz hjwgbd;liwh;z h;eq;hz ;rqho;nlksnFKLmlgkzmlgnmlkNFlkMDLKmlkscmlsKMLcxms

    OdpowiedzUsuń
  87. Zabijasz mnie! Omało co serce nie przestało mi działać gdy zobaczylam małą 4 na górze strony. Boże to jest takie genialne , ze jeszcze troche a przy każdym nowym rozdziale bd musiała wzywać karetkę. Oni są tacy słodcy, ja wiem że bd razem.



    PS.Kocham Cię

    OdpowiedzUsuń
  88. Pochłonęłam całe dwie części w kilka dni i zakochałam się w tym opowiadaniu. Świetnie tłumaczysz!

    OdpowiedzUsuń
  89. Witaj !nominuję cię do Liebstar Award:)
    informacje znajdziesz tutaj:
    http://teen-spirit-niall-horan-ff.blogspot.com/2014/05/liebstar-award.html

    OdpowiedzUsuń
  90. jak dobrze że Rey zdradza Sama hahahaha nie no idealne kocham Cię no
    @m3niall

    OdpowiedzUsuń
  91. omg kjksmsksmk wiedziałam takie idealne *-*

    OdpowiedzUsuń
  92. I DE AL NY SDGHKLGD NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTEPNEGO JEZU

    @oopsmynialler

    OdpowiedzUsuń
  93. To opowiadanie polecil mi ktos jak Niall. Wspanialy czlowiek ale zagubiony i zatwardzialy cham. Przydalaby mu sie taka Rey. :) Wcale nie zaluje z cala pogodna niedziele i dzis rano siedzialam i czytalam od prologu pierwszej czesci! Naprawde swietne i czekam na dalej!

    OdpowiedzUsuń
  94. niesamowity rozdział :> miałam dreszcze jak go czytam (dalej je mam)tyle emocji ... Niall na pewno jest zazdrosny o Rey to jest takie kochane ... ich pociąg jest wielki .... na pewno zerwie ze swoim chłopakiem. Niall jej daje więcej, ale jego teksty zboczone są świetne :D czekam na kolejny ciekawe co się znów wydarzy ... a co do kurtki na pewno ją zostawił specjalnie :D hahaha
    całuski :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  95. l Sam nię zasługuje na Rey
    Może tam mówi, że ją kocha ale noego poczekał z nią na lotnisku tak jak Niall.

    OdpowiedzUsuń
  96. Cudne... *.* Kocham Cię za to, że to tłumaczysz. Jak zwykle zrobiłaś to wspaniale :)
    Rozdział jest ncsibciu! Są już tak blisko. Widać, że nadal są w sobie zakochani <3

    OdpowiedzUsuń
  97. OMG ten rozdział jest uh nie wiem jak go opisać jest taki sbdevd. Jak Niall robił Rey minete omg no nie moge. Ja chce już powrót Nialla i Rey jako pary noo! Z bilardem było fajnie jak Nialler zmienił zakład i jak potem chłopacy z bractwa powiedzieli że lubią Rey. I ten moment jak poszedł z nią do łazienki bo ona sama się boi avdsv. Ogl suuperowy rozdział chyba mój ulubiony jak do tej pory. Dzięki za tłumaczenie gdyby nie ono to nie dowiedziałabym się o tak świetnym fanficu. /@iharryxon

    OdpowiedzUsuń
  98. No cóż .. nie będę się rozpisywać, bo wszystko co chciałam już jest napisane we wcześniejszych komentarzach. Więc napisze CUDOO *,* nie mogę się doczekać kolejnego ;) i jeszcze pytanie :będzie jutro rozdział? Mija już jutro 4 dzień ;x

    OdpowiedzUsuń
  99. Bezpośredniość tego bloga czasem mnie powala O_O
    Co nie zmienia faktu, że jest tak uzależniający, że go kocham xDD
    Tak wgl, to... dlaczego ten strażnik musiał im przeszkodzić, mogło być ciekawie ^^
    Ja zbok, hehhehe :33
    Czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  100. Rozdział jest śmiechowy i tak jak większość - zboczony. Ale taki już musi być .. to już tradycja xD jak czytałam początek śmiałam się z tej sytuacji z klasy muzyki, czyli komentarzami Nialla awww. Zadziorny. Później jeszcze te dobieranie par na piosenki i wgl. Cała trzęsłam się z emocji. I śmiechu. Miałam w tedy mine 'przypadek? Nie sądze'. W domu bractwa też śmiechowa. Bilard i zakład z tym pocałunkiem .. Niall musiał nieźle się nakręcić z tej zazdrości, a Rey oczywiście zrobiła to specjalnie i powiół jej się 'plan'. Kłótnia przy konsoli jak najbardziej słodka ;) i ten tel. od sama .. taki niespodziewany i do tego bardziej prywatny .. . Podobało mi się, że Niall nie chciał jej zostawić samej jak musiała iść już do akademika i zabrał ją na boisko. I ku mojemu zdziwieniu było to takie .. romantyczne? I ich gra w 'piłke nożną' nieźle się przy tym uśmiała. Duma Nialla i wgl. Opiekuńczość mnie w pewny sposób zadowoliła ;D to było urocze. Aż za. Aha iii Rey znowu mu uległa. Ona wciąż coś do niego czuje c; a on taki zazdrosny o nią i w jaki sposób to okazuje. Może nie specjalnie ale w każdym razie to widać. Wydaje mi się, że Rey nie do końca to wszystko dostrzega, a Niall nie dostrzega zbytnio swojego zachowania. Ale jak napisałam 'wydaje'. Oni muszą być razem. Są dla siebie stworzeni. Są przeznaczeni dla siebie i koniec. Pewnie nie będzie to takie trudne bo : Niall ma Soph ale jako dziewczyne, myśle że wiecie o co mi chodzi, a Rey ma chłopaka. Ale skoro Niall tylko 'pieprzy' się z Soph to nie będzie zbytniego problemu. Za to Rey ma widoczne wątpliwości co do miłości do Sama. Pewnie Sam do niej przyjedzie i wpadnie na Nialla, wszystko mu powie i zerwą lub Rey z nim zerwie z tych wątpliwości albo jeszcze inaczej. Ok. Nie mieszam już. Co będzie to będzie. Tylko Reyall muszą być razem. ;) ta scena z końcówki tego rozdziału tego dowodzi. Niall się o nią martwi, jest opiekuńczy i .. zazdrosny. I ten pocałunek na boisku. Tylko szkoda, że przerwany. Już nie lubie tego gościa, który im przerwał.

    No cóż .. podsumowując : trzymam kciuki za Reyall, przepraszam za błędy, czekam na next, rozdział ŚWIETNY, proooosze tłumacz dla nas dalej. My Cię kochamy nooo ;* większość pewnie gdy zobaczy, że jest nowy rozdział to tańczy ze szczęcia albo skacze, cieszy się itd. (łącznie ze mną xD) to tyle. Do jutra, mam nadzieje i dziękuje za ten kolejny wyśmienicie przetłumaczony rozdział. Nawet ni wiedziałam, że można posiadać tak wielki talent ;D oddaj mi go chociaż troche ;c nieważne. Jesteś wielka (nie dosłownie) za to, że jesteś nadal z nami, a my nadal jesteśmy i będziemy z tobą ;* xx

    OdpowiedzUsuń
  101. terazx wchodzę tu codziennie <3 ;d
    @unbrokenickely

    OdpowiedzUsuń
  102. Uh, next <3

    OdpowiedzUsuń
  103. NO OKEJ TO ZACZYNAJAC:
    CZUJESZ CHEMIE? CZUJESZ? WIEM ZE CZUJESZ. KAZDY CZUJE. KAZDY WIE ZE POWODEM DDLA KTOREGO NIALL TAM LAZI NA TE ZAJECIA OR ANYTHING JEST REY. ON JA KOCHA. ALBO CHOCIAZ ZACZYNA OD NOWA. I ZAJEBISCIE. I DOBRZE. I SUPER. OMG. TAK STRASZNIE FANGIRLUJE NA TYM I WSZYTKIM O TYM GADAM A ONI SIE LAMPIA JAK NA IDIOTKE XDD WHATEVER. TEENAGE DIRTBAG & THE ONE THAT GOT AWAY TO MOJ LAJF. CZEKAM NA NEXTA TAK BARDZI I BLAGAM NIECH DZISIAJ VEDZIE. WIEM ZE NIE MOGE CIE BLAGAC ALE BLAGAM. TO GKUPIE ALE SZCZERE I NEED THIS <3 LOV YA

    OdpowiedzUsuń
  104. Zgon. Kiedy next<3?

    OdpowiedzUsuń
  105. Omg omg omg <333

    OdpowiedzUsuń
  106. DODASZ TERAZ NEXTA

    OdpowiedzUsuń
  107. Ummmm... A może by tak... Trochę...
    TLENU?!
    DDSJSHXKZJSJVDCJZJSHSHX

    OdpowiedzUsuń
  108. ZAKOCHAŁAM SIĘ <3

    OdpowiedzUsuń
  109. Bosze to jest zajebiste. W 1 czesci sie poplakalam . a teraz moj brzuch szaleje .dziex za tlumaczenie ily <3

    OdpowiedzUsuń
  110. Kocham !!! :3 dziekuje za tlumaczenie ! Jestes niesamowia !! XD

    OdpowiedzUsuń
  111. Świetne tłumaczenie. Uwielbiam to

    OdpowiedzUsuń
  112. Hahaha. Zgadzam się, szybcy są. Ja wiem, że to tylko opowiadanie, ale Rey mówi, że nie oszukuje swojego chłopaka, a zdradziła go już kilka razy. Poza tym całowanie się z kimś by dołączyc do cherleaderek to według mnie naruszenie godności. No, ale to tylko opowiadanie. :D

    OdpowiedzUsuń
  113. Coś czuję, że będzie HappyEnd! Nie ma innej opcji *o* <3 Reyal <3

    OdpowiedzUsuń
  114. Super. Lecę do następnego.
    Dziękuję za tłumaczenie! ♥

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, że każdy jeden komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia :)